Dodaj do ulubionych

[LWW} jonizująca suszarka do włosów

22.11.10, 01:26
Musze sobie kupić nową suszarkę i wpadły mi w oko jonizujące, że niby włosy są mniej naelektryzowane. Pytałam dzisiaj o tę funkcję panią w jednym z elektromarketów. Powiedziała, że jest sceptyczna, bo słyszała, że jonizacja działa wyłacznie ze strumieniem zimnego powietrza, jak się suszy gorącym to już nie działa. Ciekawe. Jak jest naprawdę? Czy to w ogóle działa? Suszenie zimnym powietrzem tez brzmi zachęcająco - da się tak włosy wysuszyć? Warto kupić taka suszarkę, czy to ściema jest?
Obserwuj wątek
    • pierwszalitera Re: [LWW} jonizująca suszarka do włosów 22.11.10, 02:16
      Naturalnie, że jonizacja działa także z ciepłym powietrzem. :-) Posiadam model Braun Futurepro Ion-Care:
      www.amazon.de/Braun-FPI2000-futurepro-Ion-Care-Pistolen-Haartrockner/dp/B00076855E
      Używam już ponad rok, a może nawet dłużej. Jonizacja jest opcjonalna, można ją wyłączyć jak się nie chce korzystać. Włosy z jonizacją są gładsze, ładniejsze, elektryzowanie praktycznie żadne, ale mnie się włosy wcześniej też niespecjalnie elektryzowały, więc nie chcę za dużo obiecywać. Jonizacja działa na wszystkich temperaturach. Jedynym mankamentem jest, że suszenie z jonami trwa trochę dłużej, nie wiem od czego to zależy. Generalnie nie wyobrażam sobie też suszarki bez zimnego powietrza, używam bardzo często, zawsze jako finisz po wysuszeniu na ciepło, to ogólnie wygładza włos i utrwala fryzurę. I zimne powietrze jest bardzo przyjemne latem, skraca czas suszenia bez przegrzewania łepetynki. ;-)
      Jeżeli chodzi o tą konkretną marką, to jestem zdania, że suszarki Brauna są znakomite. Warto wydać na nie trochę więcej pieniędzy, bo są solidne, dobrze dmuchają nie przegrzewając włosów, nie hałasują, są bardzo trwałe i służą latami. Moja ostatnia funkcjonowała bez zarzutu 13 lat, a ja i mój facet używaliśmy ją codziennie.
    • anka-ania Re: [LWW} jonizująca suszarka do włosów 22.11.10, 10:01
      Faktycznie włosy mniej się elektryzują i puszą, ale zapomnij o tym, że susząc z jonizacją mogłabyś sobie darować nakładanie odżywki. ;)
      Alternatywą dla jonizacji jest powłoka turmalinowa na kratce suszarki. Ja właśnie teraz używam suszarki z taką opcją (Ermila Compact tourmalin) i sobie chwalę. Jedyny "minus" takiej powłoki, to brak możliwości wyłączenia (jak w jonizacji). Przeze mnie nie jest on odczuwany jako wada, bo nawet mając suszarkę z jonizacją, zawsze miałam ją włączoną.
      Co do suszenia zimnym powietrzem, jest to jak najbardziej możliwe. IMO warunkiem jest tu suszarka z silnym nawiewem. Takie suszenie trwa dłużej niż ciepłym powietrzem, więc mogę sobie na nie pozwolić tylko w weekendy.
    • kasiadj07 Re: [LWW} jonizująca suszarka do włosów 22.11.10, 10:16
      Posiadam taką suszarkę, ale jonizacji nie używam. Na moich cienkich, delikatnych włosach powstawał automatycznie efekt przyklapnięcia, choćbym nie wiem jak starannie układała fryzurę. Pewnie lepiej sprawdzi się na włosach puszących się nadmiernie. A funkcję zimnego powietrza bardzo sobie chwalę i używam zawsze na koniec suszenia, żeby ostudzić głowę oraz w lecie, gdy muszę wysuszyć włosy szybko i nie mam czasu chodzić z mokrymi.
      • marciasek a to się zmartwiłam 22.11.10, 10:34
        bo ja tez mam włosy rzadkie, cienkie i delikatne - tyle, że kręcone (nie jakoś mocno, ale jednak). No i zależy mi na uzyskaniu w miarę puszystych loków nie przyklejonych do głowy - ale bez siana. Puszystość =/= puszenie. Chcę mieć włosy układające się w loki lub fale uniesione u nasady. Ponadto zależy mi na nieelektryzowaniu, bo mam z tym problem pomimo regularnego używania odzywek do włosów. Dlatego myślałam o jonizacji. No i nie wiem - przyklapną mi? Nie przyklapną?
        Chyba rzeczywiście poszukam suszarki z jonizacja, którą można wyłączyć.
        • yaga7 Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 10:42
          A nie lepiej kupić jakiś preparat unoszący włosy u nasady / suszyć na szczotce?
          • marciasek Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 11:00
            broń boże - włosy mi się od szczotki rozkręcają :(
            • marciasek Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 11:01
              rozkręcają = przestają się kręcić (nie wiem, czy wyraziłam się zrozumiale ;)
              • yaga7 Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 11:11
                No to szczotka odpada, ale są jeszcze różne cuda unoszące włosy u nasady :)
                • marciasek Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 11:15
                  no są, ale same z siebie nie uniosą - trzeba podsuszyć suszarka w odpowiedniej pozycji, a wtedy cuda pomagają im nie opadać z powrotem - przynajmniej takie mam doświadczenia :)
                  • yaga7 Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 11:18
                    No tak, same nie uniosą, ale chodziło mi o to, że one współdziałają z każdą suszarką, nieważne, czy z jonizacją, czy bez. Bo wcześniej było napisane, że suszenie powoduje przyklapanie włosow - więc w przypadku suszenia z cudami, nic nie przyklapuje.
                    • marciasek Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 11:25
                      Ahaaa, teraz dotarło :)
                      • madzi1 Re: a to się zmartwiłam 23.11.10, 10:37
                        Ja mam taką z jonizacją i może raz czy dwa suszyłam właśnie z włączoną jonizacją. Mam dużo włosów i do tego mocno puszyste, ale jonizacja i tak powoduje u mnie efekt przyklapnięcia. Fuuj.
                        Natomiast co do kręconych. Używasz suszarki z dyfuzorem? Ja jak miałam kręcone to po pierwsze suszyłam z dyfuzorem, a po drugie z głową opuszczoną do dołu. Dawało to efekt odbicia włosów od skóry głowy. Jak się jeszcze potem psiknie jakimś preparatem który to utrwali to jest super.
                        • marciasek Re: a to się zmartwiłam 23.11.10, 10:50
                          No właśnie taką chce kupić. W tym momencie susze włosy małą suszarką głowa w dół przytrzymując je ręka, bo nie mam dyfuzora; zresztą dyfuzor założony do takiej suszarki jest bez sensu, bo tylko pali włosy.
        • pierwszalitera Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 11:42
          marciasek napisała:

          No i nie wiem - przyklapną mi? Nie przyklapną?
          > Chyba rzeczywiście poszukam suszarki z jonizacja, którą można wyłączyć.

          Jonizacja sprawia, że włosy stają się gładsze. W moim przypadku nie robi to przyklapnięcia, bo wiele zależy od użytych kosmetyków, cięcia włosów i sposobu suszenia, znaczy kierunku prowadzenia suszarki. Jonizacja jest na pewno korzystniejsza dla ogólnej kondycji włosów, suszenie mniej "nadgryza" strukturę włosa, więc długoterminowo przy dłuższych fryzurach się opłaca. Ja stosuję ją głównie z powodu nabłysku. O ten przy jasnych włosach trudniej niż przy ciemnych, a jonizacja pozwala moim włosom wydobyć maksymalny połysk. Jonizację można też chyba zawsze wyłączyć, więc nie masz większego problemu, jak okaże się niewypałem. Wydaje mi się, że cenowo nie robi to aż takiej drastycznej różnicy. A dobra suszarka, z mocnym nawiewem i chłodnym powietrzem, to podstawa. Czasem mam okazję korzystać z takich małych grzałek (w hotelach na przykład), które w oka mgnieniu spalają temperaturą włosy i nie dziwię się, dlaczego moje włosy przy codziennym myciu i suszeniu moimi suszarkami ciągle są zdrowe i ładne. Dobra suszarka to połowa wygranej przy pielęgnacji i stylizacji.
          • anka-ania Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 12:02
            pierwszalitera napisała:

            > Jonizacja sprawia, że włosy stają się gładsze. W moim przypadku nie robi to prz
            > yklapnięcia, bo wiele zależy od użytych kosmetyków, cięcia włosów i sposobu sus
            > zenia, znaczy kierunku prowadzenia suszarki.

            Dokładnie tak. Ja mam włosy cienkie, delikatne, kosmetyków do stylizacji na co dzień nie używam, ale potrafię wysuszyć włosy tak (odpowiednio kierując strumieniem powietrza), aby nie były przyklejone do czaszki.

            A u ciebie, Marciasku, może sprawdził by się dyfuzor?

            > Jonizacja jest na pewno korzystnie
            > jsza dla ogólnej kondycji włosów, suszenie mniej "nadgryza" strukturę włosa, wi
            > ęc długoterminowo przy dłuższych fryzurach się opłaca.

            Nadgryzać to jednak nadgryza, ale wygładza łuski włosa i wygląda on lepiej niż wysuszony bez jonizacji.
            • marciasek Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 12:31
              No to kupie jonizującą :) Ja też umiem się suszarka posługiwać tak, aby włosy były podniesione, ale robię to rzadko, bo moja suszarka to właśnie mała paląca grzałka i szczerze mówiąc nie miałam pojęcia, że inne suszarki maja inaczej :)))

              Tylko nie mogę się zdecydować czy kupować coś z półki profesjonalnej, czy z "wyższej supermarketowej". Profesjonalne maja na pewno mocniejsze silniki (wytrzymałość), ale czy nie są przypadkiem prócz tego bardziej zaawansowane technologicznie? Mocniejszy nadmuch, lepsze dyfuzory (to akurat na pewno), zimniejsze powietrze, więcej jonów - ? Sam lepszy dyfuzor to za mało, bo podobno można sobie jakiś dopasować w sklepie fryzjerskim do "normalnej" suszarki, byle była z długą rurą. Jak myślicie?

              Wybaczcie, że ciągle zadaję tysiące pytań, zwłaszcza dotyczących stylizacji i kosmetyki - ja chyba dopiero teraz dojrzałam do tego, by się w ten temat poważniej wgłębić, wcześniej wystarczała mi młodzieńcza świeżość ;) Wiele się już dzięki Wam nauczyłam i jestem za to niezwykle wdzięczna :)
              • anka-ania Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 13:12
                Ja, po latach testowania suszarek popularnych marek, zdecydowałam się na sprzęt profesjonalny. Włosy suszę codziennie rano. Philipsy, Brauny, Remingtony wytrzymywały u mnie góra 2 lata. Najdłużej działał Remington, ale też najbardziej mnie skrzywdził na koniec: zapalił mi się w dłoni, parząc boleśnie. Brauny i Philipsy potrafiły się po prostu przegrzewać i przestać działać w połowie suszenia. Trzeba było czekać aż cholerstwo ostygnie, aby kontynuować. Zresztą suszarki tych marek były bardzo eksploatowane, bo używane w domu rodzinnym wraz z mamą i trzema siostrami. Remingtona używałam już na swoim (więc sama), może dlatego tak długo wytrzymał, ale z w/w powodu nie polecę. ;)

                Z obecnie używanej Ermili jestem bardzo zadowolona: ma dużą siłę nadmuchu (więc suszenie trwa krócej, przy niższej temperaturze), jest lekka i ma długi, solidny kabel (bez pseudo bajerów typu obrotowego kabla, który prędzej czy później i tak się ukręca). Moja w zestawie miała tylko 2 końcówki skupiające do długich i krótkich włosów (ale nie wiem, która jest która, biorę pierwszą lepszą i różnicy nie widzę), a dyfuzor można dokupić oddzielnie w sklepie fryzjerskim, nawet niekoniecznie tej firmy (bo co za różnica - ważne by pasował).

                Reasumując, polecam profesjonalne marki. :)
                • pierwszalitera Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 19:59
                  anka-ania napisała:

                  > Ja, po latach testowania suszarek popularnych marek, zdecydowałam się na sprzęt
                  > profesjonalny. Włosy suszę codziennie rano. Philipsy, Brauny, Remingtony wytrz
                  > ymywały u mnie góra 2 lata.

                  Jestem zaskoczona i myślę, że to sprawa konkretnego modelu. Jak pisałam, ostatnia szuszarka Brauna służyła mi 13 lat używana codziennie rano przez dwie osoby. Włosy też mam zawsze półdługie, albo długie, więc nie chodzi tylko o dwie minuty suszenia. Używam też suszarek od zawsze, czyli już na pewno jakieś 30 lat i te Brauna uważam za najlepsze. Jestem jednak zwolenniczką chłodniejszych temperatur, nigdy nie suszę na maksa, więc to może gra też jakąś rolę. Wydaje mi się też, że jeżeli z suszarki ma korzystać w domu tylko jedna osoba, to nie trzeba takiej super profesjonalnej. A zatrzymywanie akcji w czasie suszenia z powodu przegrzania, to jest specjalnie wmontowane zabezpiecznie i świadczy o dobrej jakości. Suszarka się wyłącza zanim spali się w niej silnik. Tanie, byle jakie suszarki tego nie mają, dlatego po przegrzaniu są przepalone i można wywalić je na śmietnik. Przgerzanie świadczy chyba też o nadmiernej eksploatacji, moim zdaniem przy pięciu kobietach w domu, to potrzeba więcej niż jednej suszarki. ;-)
                  • marciasek Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 20:03
                    No fakt, ja jestem jedna, a małżonek ma włosy długości kilku milimetrów i suszarki nie używa :) Ale czy trwałość to jest jedyna różnica pomiędzy profesjonalnymi a "amatorskimi" suszarkami?
                    • anka-ania Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 21:00
                      Nie, IMO to nie tylko trwałość. Profesjonalne, przy tej samej co "amatorskie" mocy, np. 1900 lub 2000W, mają większy nawiew, więc suszą szybciej przy użyciu niższej temperatury.
                      • pierwszalitera Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 21:23
                        anka-ania napisała:

                        > Nie, IMO to nie tylko trwałość. Profesjonalne, przy tej samej co "amatorskie" m
                        > ocy, np. 1900 lub 2000W, mają większy nawiew, więc suszą szybciej przy użyciu n
                        > iższej temperatury.

                        Przy przeciętnej gęstości włosach nie gra to większej roli, a nawiew w dobrych amatorskich suszarkach przy mocy 2000W jest całkowicie wystarczający. W niemieckim teście suszarek z roku 2009 (renomowany, niezależny test organizacji konsumenckiej) na 16 testowanych produktów najlepiej wypadł model jonizujący Braun Satin Hair 7 HD 710 (moc 2200W). Cena około 50 euro.
                        www.braun.com/de/hair-care/satin-hair-dryers/satin-hair-7-dryer.html
                        • anka-ania Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 21:45
                          Z _moich_ doświadczeń wynika, że siła nawiewu gra rolę. Jeśli warunek ten, przy jednocześnie przystępnej cenie, spełnia jakiś model amatorski, to w porządku.
                          BTW, wyniki jakiegoś tam testu konsumenckiego nie są dla mnie żadną rekomendacją, bo nie wiem jakie cechy urządzeń były brane pod uwagę.
                          • pierwszalitera Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 22:17
                            anka-ania napisała:

                            > BTW, wyniki jakiegoś tam testu konsumenckiego nie są dla mnie żadną rekomendacj
                            > ą, bo nie wiem jakie cechy urządzeń były brane pod uwagę.

                            Dla milionów Niemców wyniki tego testu są rekomendacją, bo Stiftung Warentest jest niezależną instytucją sprawdzającą na bieżąco wszystkie możliwe produkty na rynku. Przed nią drży wiele producentów, bo wyniki jej testów decydują często o sprzedawalności danego produktu. Ja ufam w każdym razie wynikom tego testu nawet bardziej niż lobbystkom i to nie tylko przy suszarkach. ;-)
                            Tu jest tabela porównująca:
                            www.test.de/themen/gesundheit-kosmetik/test/Haartrockner-Billigfoehn-brennt-im-Test-1807525-1810460/
                            Testowane kategorie: rezultat układania włosów (Frisierergebnis), funkcja (Funktion), obsługa (Handhabung), techniczna ocena (Technische Prüfung), bezpieczeństwo (Sicherheit).
                            Tekst wprowadzający do testu chwali Brauna za doskonały motor, szybkie suszenie, nie za gorącą temperaturę, delikatne obchodzenie się z włosami i doskonałe rezultaty przy układaniu fryzury. W tabeli widać, że ma jako jedyny najlepszą ocenę (bardzo dobrą) za funkcję, czyli suszenie.
                            • marciasek Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 23:37
                              Hmmm. A da się do Brauna dopasować profesjonalny dyfuzor? Bo ten ichni to jest taki sobie, jak widzę. Ten model z testów u nas chyba nazywa się Satin Hair™ SPI 2200 solo:
                              www.nokaut.pl/szukaj/braun-satinpro-2200-ion-care-df.html
                              Przy okazji, skoro już zeszło na Brauna - Pierwszalitero, długo masz już tę golarkę Brauna, którą polecałaś tu niedawno w którymś z wątków? To jest drugi zakup, który zaplanowałam sobie na urodziny/mikołaja/gwiazdkę :) Miałam już ją kupić, ale wstrzymałam się z dwóch powodów: po pierwsze natknęłam się na stada niepochlebnych komentarzy pod adresem tej golarki (zwłaszcza na amazonie), a po drugie zaczęłam rozważać kupno depilatora z głowica golącą (tej samej marki). Co do tych komentarzy, większość osób skarżyła się na bardzo szybkie tępienie się noży (na szczęście wymiennych, na nieszczęście dość drogich) oraz na psucie się silnika. Dlatego pytam czy długo ja masz, bo jak sądzę żadne z tych objawów u ciebie nie wystąpiły.
                              • marciasek Re: a to się zmartwiłam 23.11.10, 00:08
                                Właśnie wygrzebałam sobie, że ta suszarka Brauna jest objęta programem, w ramach którego w przypadku niezadowolenia można ją do 100 dni zwrócić z jakiegokolwiek powodu. Hmmm, hmmm. Kupić w komplecie z dyfuzorem czy bez i dopasować w sklepie fryzjerskim? W sumie to jakieś 30 zł. różnicy - a nuż mnie zaskoczy i będzie świetny. Co tu robić? :)
                              • pierwszalitera Re: a to się zmartwiłam 23.11.10, 01:43
                                marciasek napisała:

                                A da się do Brauna dopasować profesjonalny dyfuzor?

                                A co ci przeszkadza w tym dyfuzorze? I co znaczy profesjonalny dyfuzor? Bo ja dyfuzorów nie używam, ale ten, który był przy mojej suszarce wydaje mi się całkiem w porządku.
                                Ten model z testów wygląda z dyfusorem tak:
                                www.amazon.de/exec/obidos/ASIN/B003YCMEL4/ref=nosim/braundemdo-21

                                długo masz już tę gol
                                > arkę Brauna, którą polecałaś tu niedawno w którymś z wątków?

                                Maszynkę mam jakieś trzy lata. Mój model LS 5328 nie jest też już nawet dostępny, ale następny LS 5560 wygląda prawie identycznie (pasują do niego te same części), tylko ma inny kolor. Ja jestem bardzo zadowolona i mnie nic się nie tępi, do tej pory niczego nie wymieniałam. Psucie silnika? Pierwsze słyszę. ;-) Tajemnica tkwi pewnie w pielęgnacji. Ja po każdym wymyciu maszynki, czyli po każdym goleniu, na wysuszone części golące nakładam odrobinkę wazeliny. Tak zaleca producent i ja się tego trzymam.
                                • marciasek Re: a to się zmartwiłam 23.11.10, 10:02
                                  te profesjonalne maja wklęsłe dno i krótsze zęby, przez co nie rozwiewają loków na boki, świetnie je utrzymuja w miejscu podczas suszenia.
                                  Np. ten: hairpro.pl/Ermila_Speed_Compact_Tourmalin_dyfuzor_do_suszarki-555.html
                                  • pierwszalitera Re: a to się zmartwiłam 23.11.10, 13:35
                                    marciasek napisała:

                                    > te profesjonalne maja wklęsłe dno i krótsze zęby, przez co nie rozwiewają loków
                                    > na boki, świetnie je utrzymuja w miejscu podczas suszenia.

                                    No to kup sobie suszarkę od razu z dobrym dyfuzorem, skoro ci na nim najbardziej zależy. Tylko wybieraj suszarki o dużej mocy, warto kupić z 2000W. Ja nigdy nie miałam Ermili, ale to nie są drogie suszarki, są tańsze od Brauna i całkiem możliwe, że się dobrze sprawdzą. Chociaż taka jonizująca Ermila o mocy 2000W (Ermila Compact Tourmalin) kosztuje też już 200 zł, czyli tyle co Braun o mocy 2200W i dyfuzor trzeba kupić osobno za dodatkowe 40zł. Ja czegoś takiego nigdy nie potrzebowałam, bo nie potrzebuję dyfuzorów, mam fale, ale na pewno nie loki i do stylizacji używam głównie dobrej szczotki. O szczotkach też by można było założyć wątek, bo ja mam tu też swoich faworytów i nie jest mi wszystko jedno, co zagłębiam w moje włosy. ;-)
                                    Ermila:
                                    www.hairstore.pl/Ermila-k58-0--.html
                                    A tu jeszcze polska strona Brauna:
                                    www.braun.com/pl/hair-care/hair-dryers/satin-hair-dryer/satin-hair-dryer-models.html
                                    • marciasek Re: a to się zmartwiłam 23.11.10, 14:06
                                      Wielkie dzięki, Twoje opinie jak zawsze rzeczowe i pomocne. Czaiłam się na Ermilę w sklepie, który zalinkowałaś, ale jednak kupię tego Brauna z dyfuzorem, jakby się nie sprawdził zawsze mogę spróbować dobrać do niego jakiś profesjonalny. Depilator-golarkę tez Brauna kupię :) Prawdą jest, że niemiecki sprzęt budzi największe zaufanie, podobnie jak niemieckie testy (jak ten, który linkowałaś wyżej). Ermila jest amerykańska, nieprawdaż? Pewnie tez jest świetna, ale zdaje się, że tego turmalinu się nie da wyłączyć, wobec czego wolę Brauna. Jak się nie sprawdzi to im oddam :)

                                      Bardzo zaintrygowały mnie szczotki. Upatrzyłam sobie w sklepie fryzjerskim takie z włosia dzika (do czesania, nie do modelowania), ale ciekawa jestem Twoich doświadczeń i opinii :) Ach, i chciałabym zamienić słówko na priwie, odbierasz gazetowego?
                                      • anka-ania Re: a to się zmartwiłam 23.11.10, 14:32
                                        Ermila na allegro trafia się taniej (ja tam kupiłam).
                                        Ale faktycznie, jeśli nie wiesz czy jonizacja się u ciebie sprawdzi, to lepiej kupić coś innego. W Braunie pewnie jest możliwość jej wyłączenia, więc jakby co, to będzie działała bez. :)
                                        • marciasek Re: a to się zmartwiłam 23.11.10, 14:42
                                          Właśnie o to chodzi :) Mam trudne włosy:, cienkie, miękkie, rzadkie i nierówno kręcone, jakby mi miało je przyklapnąć to by było niefajnie. A gdyby coś mi nie pasowało, to zawsze mogę oddać Brauna w ramach tego ich programu zwrotów do 100 dni i kupić Ermilę.

                                          No to mykam sobie wyklikać gdzieś tę suszareczkę! :)
                                          • pierwszalitera Re: a to się zmartwiłam 23.11.10, 14:58
                                            marciasek napisała:

                                            A gdyby coś mi nie
                                            > pasowało, to zawsze mogę oddać Brauna w ramach tego ich programu zwrotów do 10
                                            > 0 dni i kupić Ermilę.

                                            Moim zdaniem Brauna już nie oddasz. ;-) Szczególnie, gdy miałaś wcześniej doświadczenia z grzałkami. ;-) A jonizację można u Brauna łatwo wyłączyć, ja też nie zawsze jej używam. Jedyna niewiadoma, to ten dyfuzor. Ja nawet nie wiem, jak coś takiego się używa i mój chyba upchałam gdzieś do piwnicy, jeżeli w ogóle nie wywaliłam. ;-)
                                      • pierwszalitera Re: a to się zmartwiłam 23.11.10, 14:52
                                        marciasek napisała:

                                        > Bardzo zaintrygowały mnie szczotki. Upatrzyłam sobie w sklepie fryzjerskim taki
                                        > e z włosia dzika (do czesania, nie do modelowania), ale ciekawa jestem Twoich d
                                        > oświadczeń i opinii :)

                                        Ach, to był trochę żart. ;-) Ale faktem jest, że super szczotki (i nie tylko) ma Marlies Moeller:
                                        www.marliesmoeller.com/mm/country.html?cid=495860
                                        Są tylko trochę drogie. ;-)
                                        Na gazetowego zaglądam, tylko nie codziennie, może się więc zdarzyć, że zagapię jakąś wiadomość. :-)
                                        • marciasek Re: a to się zmartwiłam 23.11.10, 15:22
                                          Żart żartem a temat ciekawy :)
                                          Zaraz kliknę w link by się wgłębić a wieczorem skrobnę słóweczko (na zupełnie inny temat) :)
                  • anka-ania Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 20:51
                    Oj, przetestowałyśmy kilka różnych modeli i marek. Nie przeczę, że były dość mocno eksploatowane, ale rzadko było tak, że jedna suszyła zaraz po drugiej, bo wychodziłyśmy z domu o różnych godzinach, jedne myły tylko rano, inne tylko wieczorem, mnie przed laty wystarczało mycie co drugi dzień, a siostrom jeszcze rzadziej. Te "amatorskie" mają za słabe silniki, ot co! ;)
            • kasiadj07 Re: a to się zmartwiłam 22.11.10, 13:37
              Ja mam włosy cienkie, delikatne, kosmetyków do stylizacji na co
              > dzień nie używam, ale potrafię wysuszyć włosy tak (odpowiednio kierując strumie
              > niem powietrza), aby nie były przyklejone do czaszki.

              Ja też potrafię, ale z jonizacją niestety wyglądają gorzej. To błyszczenie i gładkość, na które liczyłam i które są efektem używania jonów u mnie niestety powodują efekt lekko przetłuszczonych włosów. Więc ja tam wolę swoją fryzurę w wersji puszystej:) Widocznie zależy to od cech osobniczych.
    • marciasek a to zimne powietrze jest naprawdę zimne? 22.11.10, 10:35
      Tzn. czy jest schładzane, czy po prostu chodzi o nadmuch bez podgrzewania?
      • kasiadj07 Re: a to zimne powietrze jest naprawdę zimne? 22.11.10, 11:07
        To chłodne powietrze to takie wzięte z otoczenia chyba, suszarka go dodatkowo nie ochładza. Można włączyć samo chłodne, lub w trakcie suszenia ciepłym nacisnąć guzik i mamy wtedy chłodne dopuki naciskamy. Do jonizacji również jest osobny guziczek nie działa ona cały czas. Ale szczerze mówiąc, to nie pamiętam nawet w tej chwili jaka to marka, nie przywiązuję się do nazw:)
        • kasiadj07 Re: a to zimne powietrze jest naprawdę zimne? 22.11.10, 11:09
          ups, "dopóki".
        • slotna Re: a to zimne powietrze jest naprawdę zimne? 23.11.10, 13:44
          > To chłodne powietrze to takie wzięte z otoczenia chyba, suszarka go dodatkowo n
          > ie ochładza.

          Ochladza je calkiem tak samo jak wentylator ;)
    • szarlotka021 Re: [LWW} jonizująca suszarka do włosów 23.11.10, 04:01

      Miałam kiedyś jonizującą suszarkę do włosów i żadnych spektakularnych efektów nie widziałam po jej użyciu. Po roku zepsuła się i nie była to wielka szkoda, poza tym, ze musiałam wydać pieniądze na następną. Teraz kupuję tańsze suszarki, które mają 2-letnia gwarancję. Najczęsciej wytrzymują ok 3 lat. Suszarki do włosów mają to do siebie, że bardzo często psują się z powodu regularnej pracy ;) niezależnie od firmy czy ceny. Po trzech latach kupuję następną tania suszarkę i nie martwię się, że wydałam kupę kasy na coś co ma podobną trwałość do niemarkowej suszarki .
      • pierwszalitera Re: [LWW} jonizująca suszarka do włosów 23.11.10, 13:12
        szarlotka021 napisała:

        Po roku zepsuła się i nie była to wielka szkoda
        > , poza tym, ze musiałam wydać pieniądze na następną. Teraz kupuję tańsze su
        > szarki, które mają 2-letnia gwarancję. Najczęsciej wytrzymują ok 3 lat. Su
        > szarki do włosów mają to do siebie, że bardzo często psują się z powodu regula
        > rnej pracy ;) niezależnie od firmy czy ceny.

        To brzmi tak, jakby pomiędzy produktami różmych firm (jonizujące suszarki) nie było żadnej różnicy, a ty wypróbowałaś już wszystkie. A to nie jest prawdą. Równie dobrze można by powiedzieć, że po co drogie dopasowane staniki, o lepszej jakości, jak można kupić tanie i byle jakie, w końcu wszystkie się kiedyś niszczą w użyciu. ;-) Otóż suszarki, jak wszystko na tym świecie są lepsze i gorsze, ja na przykład wymieniłam markę Brauna, inna forumka chwali sobie markę Ermila i zapewniam cię, że wiemy o czym piszemy. Mnie też jeszcze nigdy żadna suszarka nie odmówiła posłuszeństwa po trzech latach, ale ja wybieram sprzęt techniczny bardzo starannie, bo bardzo nie lubię, gdy coś się psuje. Częste kupowanie podrzędnej jakości produktów nie jest też wcale oszczędnością.
        • marciasek Re: [LWW} jonizująca suszarka do włosów 23.11.10, 14:09
          > Częste kupowanie po
          > drzędnej jakości produktów nie jest też wcale oszczędnością.

          Oj, prawda. Jak się chce oszczędzać, trzeba kupować rzeczy porządne i trwałe, a te zazwyczaj są drogie. Choć pewnie - jak każda reguła - nie zawsze się to sprawdza, w wielu przypadkach jednak tak.
        • szarlotka021 Re: [LWW} jonizująca suszarka do włosów 23.11.10, 16:57
          Nie twierdziłam, że wypróbowałam suszarki wszystkich firm. Wydałam sporo kasy na wspomnianą - tę jedną, która szybko niestety zepsuła się. Nie zawsze wszytsko co drogie jest najlepsze, czasami może po prostu to ten jeden egzemplarz jest pechowy. W każdym razie skoro nie widziałam oszałamiających efektów używając pechową suszarkę przestałam szukać suszarki w podobnej kategorii cenowej. Do tej pory w ciągu ok. 15 lat kupiłam może 3 dosyć tanie suszarki, ale rzeczywiście nie sprawdzałam czy przez 15 lat jedna droga suszarka byłaby w stanie podołać pracy.
          Każdy ma inne priorytety i upodobania. Osobiście jestem fanką maskaradek, a nie jonizujacych suszarek do włosów.
          • pierwszalitera Re: [LWW} jonizująca suszarka do włosów 23.11.10, 17:13
            szarlotka021 napisała:

            > Nie twierdziłam, że wypróbowałam suszarki wszystkich firm. Wydałam sporo kasy
            > na wspomnianą - tę jedną, która szybko niestety zepsuła się.

            Gdybyś podała nazwą i model, to twoja ocena miałaby spore znaczenie, ale dzielenie na ogólne kategorie drogie i tanie wiele nie daje. Ja nie kupiłam mojej suszarki dlatego, że droga, tylko dlatego, że przekonana byłam o jej lepszej jakości. A że miała swoją cenę, no cóż, cena jest często pewnym wyznacznikiem, wieloletnie doświadczenie nauczyło mnie bowiem, że dobrej jakości nie dostaje się za darmo.

            > Każdy ma inne priorytety i upodobania. Osobiście jestem fanką maskaradek, a ni
            > e jonizujacych suszarek do włosów.

            Nic przeciwko, ale to nie wątek o maskaradkach. ;-)
    • sbarazzina Re: [LWW} jonizująca suszarka do włosów 10.07.11, 12:08
      Marciasek i co kupiłaś tą suszarkę? Ja też niedługo będę musiała jakąs wybrać, więc odświeżam temat. Może pojawiły się jakieś nowe, lepsze modele?
      • ochanomizu Re: [LWW} jonizująca suszarka do włosów 10.07.11, 12:56
        Ja nie Marciasek ;) ale ostatnio kupiłam takiego Babylissa http://www.redcoon.pl/index.php/cmd/shop/a/ProductDetail/pid/B230275/cid/6029/refId/nokaut/?utm_source=nokaut.pl&utm_medium=cpc&utm_campaign=2011-07&utm_content=B230275#nclid=7000737ebd64ae6dc38718685ac56c20
        i na razie jestem zadowolona.
        • marciasek Kupiłam 11.07.11, 13:03
          Na początek kupiłam clatronica, polecanego w rankingu podrzuconym przez pierwsząliterę tuz za braunem - bo kosztował raptem 50 złotych, a braun ok. 300. Postanowiłam zatem zacząć od clatronica, a gdyby okazało się, że jonizacja to jest coś nadzwyczajnego - pomyślałabym może o droższym modelu. I w sumie dobrze zrobiłam, bo okazało się, że jonizacja nie jest dla mnie. Moje włosy robią się pod jej wpływem miłe i miękkie, ale strasznie oklapnięte, jakbym ich wcale nie miała. Zatem korzystam tylko ze zwykłego nadmuchu i dyfuzora. Póki co jestem zadowolona, ale pewnie kiedyś przymierzę się do jakiegoś profesjonalnego modelu z lepszym dyfuzorem (uniwersalny dyfuzor babyliss na clatronika nie pasuje).
      • anabel5454 Re: [LWW} jonizująca suszarka do włosów 04.08.11, 13:49
        ja tez długo szukałam takie i nie łatwo taka znaleźć w sklepie ostatnio znalazłam tylko jedną www.kalamis.pl/product-pol-243-Suszarka-jonizujaca-BAB5586-E-Sl-Ionic.html jednak teraz juz wiem , że za taki luksus posiadania suszarki jonizującej trzeba niestety trochę zapłacić
    • sbarazzina Re: [LWW} jonizująca suszarka do włosów 19.02.12, 20:36
      Kupiłam w końcu Braun Satin Hair. Mam ją już od kilku miesięcy, więc czas na recenzję.
      www.amazon.de/Braun-Satin-Haartrockner-HD-710/dp/B003YCG8G6/ref=tag_stp_s2_edpp_url
      Jestem tą suszarką zachwycona :))) Suszę zawsze na najniższej temperaturze i najniższej mocy, a suszenie trwa bardzo krótko (mam półdługie, cienkie włosy, ale jest ich sporo). Nie suszę codziennie, ale po suszeniu włosy wyglądają dużo lepiej niż bez. Opcję jonizacji i SatinPro (cokolwiek ma to robić) mam zawsze włączone. Włosy są miękkie, błyszczące, nie puszą się, nie elektryzują. Nawet mój chłopak wie kiedy użyłam mojej fantastycznej suszarki:)
      Uważam, że za taką cenę (jak w linku) była to bardzo dobra inwestycja.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka