Dodaj do ulubionych

Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW

06.01.11, 18:31
Jest tu ktoś obeznany w temacie?

Mam problem, bo endo powiedział tylko, że mam zrobić badania w tym kierunku ale nie powiedział jakie. Ja wiem tylko, że bada się coś w konkretnych dniach -ale ani kiedy ani co- nie mam pojęcia. :/ Wiecie może jakie badania powinnam zrobić?
Na razie wiem tylko, że robią mi się cysty na jajnikach widoczne na USG, bezowulacyjne cykle (zanim zaczęłam brać Yaz) i mam lekki hirsutyzm, na który miał pomóc Yaz, ale nie pomógł.

A jak wygląda tak na prawdę leczenie? Lekarz mówił tylko, że w zasadzie byłabym na doustnej antykoncepcji tak na prawdę non-stop. Ale tak samo mówiono mi, że po lekach nie będę miała problemów z tarczycą/hiperprolaktynemią. Więc jak to jest tutaj?
Jeśli antykoncepcja to obojętnie jaki preparat czy są jakieś konkretne typu Diane i inne być nie mogą (bo sama najchętniej brałabym coś z 4 generacji ze względu na zatrzymywanie wody:/)?
Obserwuj wątek
    • edhelwen Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 18:42
      ale Yaz już nie będziesz brała, prawda? Ja też brałam na lekki hirsutyzm i nic to nie dało, a gorzej działał niż Logest. Nie wiem czy te tabletki to ściema, czy na niektóre jednostki nie działają.
      Powinny to chyba być badania hormonalne i to chyba ginekolog-endokrynolog powinien zalecić, ale nie jestem pewna (mnie chyba właśnie gin-endo dawał skierowanie na badania).
      • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 18:46
        No teraz jestem w połowie 4 miesięcznej przerwy ale jak tylko zrobię badania to wracam do jakiś tabletek anty, a czemu?
        Yaz to akurat nie będzie bo wykańczał mnie psychicznie i byłam nieznośna. Do tego miałam złe próby wątrobowe.
        Nom mój endo ma drugą specjalizację z ginekologii. I jeszcze farmakologii klinicznej. Skierowania nie dostaję, bo chodzę prywatnie. A badań nie sprecyzował:/ Jednak zależy mi na jak najszybszym ich zrobieniu i wróceniu do jakiejś ludzkiej antykoncepcji:)
        • edhelwen Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 19:30
          pytałam z ciekawości, bo Yaz miałam przepisany właśnie na hirsutyzm, a nie działał na mnie za dobrze. Nie biorę tabletek od pół roku i nie bardzo wiem w jakie celować ;/
          • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 19:39
            Hmm ja pójdę do gina, powiem, że mam nie przytyć i najlepiej żeby miały anty hirsutyzmowe działanie i niech coś znajdzie. Najbardziej się boje w sumie zatrzymania wody:/ Bo do gina mam daleko a przyjazd po tygodniu na zmianę tabletek bo tyję wiązałby się z opuszczeniem zajęć.
      • victoria1985 Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 19:22
        musisz iść do ginekologa ze specjalizacją z endokrynologi dostaniesz skierowanie od niego 1) usg jajników 2) poziom hormonów : testosteron , LH i fsh ,prolaktyne , hormony tarczycy
        do tego badanie cukru krwi i zrobienie krzywej cukrowej i poziom cholesterolu
        i dopiero po tym można orzec czy masz pcos czy nie
        • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 19:29
          Wyżej napisałam, że nie dostanę skierowania bo chodzę prywatnie i zależy mi na tym, żeby na najbliższą (za 2 miesiące) wizytę mieć juz wyniki.
          usg już miałam, testosteron prolaktynę i tarczycę badane. Lh i fsh się bada w jakiś konkretnych dniach cyklu?
          • victoria1985 Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 19:33
            ja musiałam wszystkie badania krwi zrobić jakoś miedzy 3 a 5 dniem cyklu
            • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 19:37
              I jak wyszły? Tj chodzi mi raczej o to czy jesteś leczona w tym kierunku nie o wyniki. I jak takie leczenie wygląda?
              • victoria1985 Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 19:44
                u mnie skończyło się na standardzie czy chce mieć pani teraz dzieci , jak powiedziała że nie to dostałam receptę na yasmin i jak już będę chciała zajść w ciąże to mam się do niego zgłosić na "leczenie " czyli przywrócenie płodności . Pcos nie jest uleczalne można tylko wyciszyć jego objawy i skutki uboczne.
                • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 19:47
                  Wiem, że nie jest uleczalne - zresztą wszystko na co choruję nie jest.
                  Czyli w zasadzie tak jak słyszałam? Skoro nie chcę mieć dzieci to tabletki anty na stałe? :/ A mówił coś co będzie jeśli będą problemy z wątrobą? Bo ja miałam po 9 miesiącach brania Yazu.
                  Dzięki za odpowiedzi:)
                  • victoria1985 Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 19:54
                    mam robione regularnie badania wątroby i nic mi się od lat ( twu twu )nie dzieje a testowałam różnorakie tabletki anty . Pewnie dostaniesz coś osłonowego na wątrobę, częste badania krwi i tyle.
    • azymut17 zmień lekarza 06.01.11, 21:09
      W temacie PCOS jestem zielona, ale zastanawia mnie kto ma mieć dyplom medyczny, pacjent, czy lekarz? Co to w ogóle jest za tekst: "proszę zrobić badania w tym kierunku"? To on ma obowiązek zlecić Ci konkretne badania, skąd Ty masz wiedzieć jakie? Przecież za to mu płacisz, że to on ma wiedzę medyczną, a nie Ty, i mówi co masz zrobić, byś nie musiała szukać na własną rękę informacji na temat swojego stanu zdrowia.

      Załóżmy, że zrobisz jakieś badania, przyjdziesz na wizytę, zapłacisz, a lekarz na to: "to nie te badania". Więc znowu uderzasz do netu, znajdujesz coś, robisz badania, idziesz z wynikami i znowu słyszysz: "To nie te badania". I tak 5 razy... W sumie świetna metoda zarobkowania, ja też tak potrafię :-P
      • elftherinii Re: zmień lekarza 06.01.11, 21:18
        azymut nie oceniaj go tak źle - jest najlepszym endo jakiego znam.
        Po prostu w międzyczasie miałam mieć jeszcze jedną wizytę ale nie dałam rady, więc badań nie doprecyzował. Jasne, mogę iść na kontrolę tarczycy, dopytać się o badania i potem je zrobić - tylko, że bardzo zależy mi, żeby znowu móc brać tabletki, a bez badań nie mogę.
        Pewnie nie chorujesz przewlekle?:) Zanim do niego trafiłam, to w zasadzie o Hashimoto dokształcałam się sama, bo część endo w ogóle nie widziała problemu.
    • maggianna Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 21:25
      Pare lat temu gin postawil diagnoze o PCOS i jedyne co dostalam to wlasnie Yasmin i informacje ze jak bym chciala zajsc w ciaze to wtedy bedziemy sie zastanawiac. Tabletki biore pare lat, w zasadzie bez przerwy - ostatnia przerwa na miesiac skonczyla sie 6 kg wzrostem wagi ;-( Yasmin na zatrzymywanie wody mi pomaga, po Dianie mialam depresje i 6 miesieczne leczenie watroby.
      Usiluje sie odchudzac i poniewaz efekt jest jedynie przy calkowitym odstawieniu weglowodanow wybralam sie ostatnio prywatnie do poleconego przez kolezanke endokrynologa. Pani doktor posluchala, obejrzala moj jadlospis z ostatnich dwoch miesiecy, zadala pytania o wykonane badania (w tym np profil insulinowy, dobowy poziom kortyzolu etc) i.... dostalam skierowanie do szpitala na badania z podejrzeniem hiperinsulinemi (ktora towarzyszy PCOS). Powiedziala ze bez kompleksowej diagnostyki nie ma co mowic o PCOS - mam spedzic 3 dni w szpitalu. Jezeli bym sie upierala moge to robic w przychodni - ale czesc badan jest calodzienna i nie jest to prosto zrobic w zwyklym ambulatorium - z tego co zrozumialam nie ma znaczenia ze bylam prywatnie bo skierowanie i do szpitala i oddzielnie na badania (w zaleznosci na co sie zdecyduje) dostalam.
      Przepraszam za szczerosc ale jezeli endo powiedzial Ci ze masz zrobic badania a nie napisal jakie to chyba czas zmienic lekarza - bo nie tylko dzien ale nawet pora badania jest wazna i te wszystkie info powinnas dostac od lekarza.
      • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 21:34
        Post wyzej napisalam dlaczego nie mam doprecyzowanego co zbadac.

        "Po prostu w międzyczasie miałam mieć jeszcze jedną wizytę ale nie dałam rady, więc badań nie doprecyzował. Jasne, mogę iść na kontrolę tarczycy, dopytać się o badania i potem je zrobić - tylko, że bardzo zależy mi, żeby znowu móc brać tabletki, a bez badań nie mogę. "
        • maggianna Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 21:53
          Pisalam posta w tym samym czasie kiedy Ty odpowiedz i rozumiem - ale i tak sprobowalabym poszukac innego lekarza - endo u ktorej bylam powiedziala ze nawet nie bedzie rozmawiac o diagnozie (w tym o PCOS) i leczeniu jezeli nie zobaczy wynikow wszystkich badan. Powiedziala tez ze jezeli wszystko sie potwierdzi to jest pare lekow ktore mozna zastosowac nie tylko tabletki antykoncepcyjne do unormowania cyklu, zmniejszenia owlosienia i ewentualnego odchudzania.

          Nie mam listy przed soba ale poza badaniami wypisanymi ponizej z tego co pamietam to mam jeszcze kortyzol i ACTH, estrogeny, profil lipidowy, HDL i LDL cholesterol, i dokladnie, tabletki nalezy odstawic minimum 4 tyg przed badaniami - z cyklem to nie wiem bo jak nie biore tabletek to ciezko ocenic.
          • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 21:57
            tabletki nalezy odstawic minimum 4 tyg przed badaniami - z
            > cyklem to nie wiem bo jak nie biore tabletek to ciezko ocenic.

            Tj mówisz o wszystkich tabletkach czy o antykoncepcji? Anty nie łykam już 2 miesiące.
            • maggianna Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 22:11
              Tylko anty bo innych nie biore - akurat badania tarczycy mam w normie - chociaz nie wiem co wyjdzie po pobycie w szpitalu. Niestety (a moze na szczescie) badania bede miala najwczesniej w polowie marca - jak chcesz to moge napisac jak juz bede miala ostateczna diagnoze i ewentualne leki.
              Jezeli jestes z Wawy to moge Ci podac namiary na endo u ktorej bylam - jest szefem oddzialu endo w szpitalu. Jezeli nie to moze dziewczyny na forum poleca lekarza w Twojej okolicy - najlepiej by bylo zeby lekarz przyjmowal rowniez w szpitalu to ulatwiloby Ci badania - bo i tak bedziesz potrzebowala pare dni na ich wykonanie i dodatkowo komplet badan prywatnie bedzie bardzo drogi.
              • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 22:16
                Mój gin-endo jest polecany na forum tarczycowym. A jestem z Krakowa (endo w Katowicach). No ja badania zrobie wszystkie na raz za miesiąc (przy nastepnym cyklu). A do szpitala niestety położyć się nie mogę - sesja:/.
                • maggianna Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 22:25
                  Moze sprobuj pokombinowac czasowo - bo to nie sa pelne 3 dni - kolo poludnia przyjecie do szpitala, potem caly dzien i 3 dnia po poludniu wypis - no i mozliwe ze wolny termin bedzie juz po Twojej sesji - mialabys cala diagnostyke z glowy.
                • jul-kaa Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 22:35
                  elftherinii napisała:
                  > A do szpitala niestety położyć się nie mogę - sesja:/.

                  ?!
    • nieco8 Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 21:37
      Ja niestety już trochę obeznana w temacie, więc pomóc mogę. Niezbędne badania to (ponoć kompletna lista):
      TSH
      Androstendion
      Testosteron
      FSH
      LH
      Estradiol
      DHEA-S
      17-OH-Progesteron
      Prolaktyna
      Krzywa cukrowa 75 g glukozy 0’60’/20
      Insulina 75 g glukozy 0’60’/20
      Należy robić w 3-6 dniu przynajmniej drugiego cyklu po odstawieniu antykoncepcji.
      Jeśli nie planujesz ciąży, to stosuje się po prostu antykoncepcję, ja nie miałam hirsutyzmu, więc Yasminelle mi wystarczało. Gdy będziesz starać się o ciążę, to standardowo przepisuje się Metformax, później monitoring cyklu i wspomaganie odpowiednimi hormonami, ale na tym się jeszcze nie znam...
      • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 21:44
        Metformax działa na podobnej zasadzie co Dostinex (który łykam ze względu na podwyższoną prolaktynę)?
        Ale w tym momencie robiąc badania nie powinnam łykać leków na zbicie prolaktyny? Czy fakt, że już wcześniej miałam (i bez leków mam) podwyższony poziom prl wystarczy lekarzowi?
        Bo chorą tarczycę już mam, więc TSH i tak będzie (mam nadzieję:P) w normie przez leki.
        Jak tak czytam, to nie rozumiem dlaczego pierwsza ani druga endokrynolog od razu mnie na te badania nie skierowały:/ Skoro 3 z tych badań miałam źle od prawie zawsze i bezowulacyjne cykle. :/

        Dziękuję za listę:)
        • jul-kaa Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 22:33
          elftherinii napisała:

          > Metformax działa na podobnej zasadzie co Dostinex (który łykam ze względu na po
          > dwyższoną prolaktynę)?

          A jak Ty chcesz zrobić badania w ogóle? nie masz skierowania, sama je sobie wystawisz poznawszy zalecenia przez net?
          Co ma Metformax do PCOS? Masz cukrzycę? Hiperinsulinemię?
          Prolaktyna to to samo co insulina...?
          Czytam i oczy mi wyłażą ze zdziwienia...

          > Skoro nie chcę mieć dzieci to tabletki anty na stałe? :/

          Ale mówisz o antykoncepcji? Czy o czym, bo już się zupełnie pogubiłam :(
          • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 22:40
            Po co mi skierowanie, skoro badania robię prywatnie? Ide, mówię w laboratorium co chce, płacę i mi robią - w każdym razie te na tarczycę plus prolaktynę.

            > Co ma Metformax do PCOS? Masz cukrzycę? Hiperinsulinemię?
            > Prolaktyna to to samo co insulina...?
            > Czytam i oczy mi wyłażą ze zdziwienia..

            O Metformaxie pisała Nieco8, nie wiem co to jest i nie biorę dlatego się pytam jakie on ma działanie. Do dostinexu przyrównałam bo to też się bierze przy chęci zajścia w ciąże (i w przypadku hiperprolaktynemii, którą mam). Więc teraz ja nie wiem o co ty mnie pytasz:).
            Nigdzie nie napisałam, że prolaktyna to to samo co insulina? W ogóle nigdzie nie pisałam NIC o insulinie.

            Mówie o tabletkach antykoncepcyjnych w celu leczenia objawów PCOS - np. żeby nie robiły mi się nowe cysty.
            • maggianna Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 22:51
              Metformax jest stosowany tak jak Jul-ka pisala przy problemach z insulina i poziomem cukru (przy cukrzycy lub hiperinsulinemi) bo w wielu przypadkach przy PCOS wystepuje hiperinsulinemia lub insulinooporność.
              • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 22:53
                Ok:) Nie wiedziałam, że tego typu leki się standardowo włącza przy staraniach o ciążę.
                • jul-kaa Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 22:58
                  Bo się wcale standardowo nie włącza.
            • jul-kaa Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 22:57
              I pójdziesz do lekarza mówiąc: o takie badania sobie strzeliłam, co pan na to? Jest ogromna szansa, że zrobisz ich za mało (i będziesz musiała powtarzać), za dużo (i niepotrzebnie wydasz pieniądze), w niewłaściwym momencie (j.w.).
              Przecież to lekarz zleca badania, a nie koleżanki na forum, nawet Wszechwiedzące Lobbystki :)

              Generalnie powiem szczerze: nie wiesz chyba nic o tej chorobie, przejdź się do lekarza i pogadaj. Robienie badań w ciemno (bez wywiadu chociażby) to jak dla mnie straszna bzdura.

              Jednocześnie oczywiście rozumiem chęć doszkolenia się w elitarnym gronie LWW, ale wyłącznie w celu przedyskutowania tego z lekarzem, a nie w celu robienia badań na własną rękę.

              • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 23:08
                > Przecież to lekarz zleca badania, a nie koleżanki na forum, nawet Wszechwiedząc
                > e Lobbystki :)

                Jul-kaa: masz rację, o PCOS nie wiem jeszcze nic. Ale z doświadczenia tarczycowego - gdyby nie inne forum i pomoc kobiet, które mają z tarczycą to co ja - nigdy nie dowiedziałabym się o wielu rzeczach. Od czasu kiedy okazało się, że np po suplementacji selenem poziom ft3 i ft4 się polepszył, a żaden lekarz tego nie zasugerował, dochodzę do wniosku, że kilka wnikliwych i cierpiących na ten sam problem osób może być też dobrze obeznanych w temacie. Przy okazji zaznaczam, że nie mam zamiaru się leczyć sama.
                Pytam bo zazwyczaj warto, robienie tych badań hormonalnych, które robiłam do tej pory nie miało aż takich obostrzeń i nie stanowiło problemu.

                Dyskutować chciałam już z wynikami - bo bez tych wyników zostanę odesłana z wytycznymi na badania (o ile. Jak miałam zrobić test obciążenia żelazem to miałam się pytać w labach, bo on nie był pewien. A na koniec się okazało, że bez przyjęcia do szpitala mi tego nie zrobią bo badanie trwa 5 godzin.) i zamiast 200 zł plus badania to wyniesie mnie to 400 plus badania.

                I szczerze mówiąc: jeśli PCOS zalecza się tabletkami antykoncepcyjnymi to po co dokładna diagnostyka? Tj w wypadku kiedy nie miałabym innych problemów powiązanych typu tych z insuliną.
                • maggianna Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 23:21
                  Cala ta diagnostyka jest potrzebna wlasnie po to zeby postawic poprawna diagnoze o PCOS i dobrac sposob lecznia.

                  Teoretycznie problemow z insulina tez nie mam - w standardowych badaniach wszystko jest w normie.
                  • klymenystra Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 09:31
                    Otóż to. Poza tym na podstawie wyników hormonów, lekarz dobierze Ci odpowiednie tabletki - albo przynajmniej zminimalizuje ryzyko dobrania niedopowiednich.
                    Ja miałam szczęście, że moja pierwsza gin-endo bez badań (!) dała mi Dianę, bo dla mnie to najlepszy lek - po Cileście i Yasmin czułam się okropnie, teraz biorę przez pół roku Microgynon i mam ogormne wahania nastroju. Generalnie jednak dobieranie jakichkolwiek hormonów bez uprzednich badań jest nieodpowiedzialne.
                • magdalaena1977 Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 23:45
                  elftherinii napisała:
                  > kilka wnikliwych i cierpiących na ten sam problem osób może być
                  > też dobrze obeznanych w temacie.
                  A jeśli chodzi o praktyczne aspekty radzenia sobie z chorobą, to społeczność innych chorych jest nie do pobicia.

                  > Dyskutować chciałam już z wynikami - bo bez tych wyników zostanę odesłana
                  > z wytycznymi na badania i zamiast 200 zł plus badania to wyniesie
                  > mnie to 400 plus badania.
                  Wiem, o co Ci chodzi z tymi badaniami. Ja też lecząc się prywatnie unikam sytuacji, kiedy pierwsza wizyta polega tylko na zebraniu wywiadu i zleceniu badań.
                  Jestem całkiem dobra z przewidywaniem, co będzie potrzebne.
                  I jeszcze jedno - wszystkie wyniki mam wpięte chronologicznie do segregatora i jeśli lekarz zapyta "a czy w ogóle miała Pani badany poziom xxx", ja z marszu odpowiadam "tak, w 2008 i był w górnej granicy normy, o tu - niech Pan zobaczy".
      • magdalaena1977 Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 22:04
        nieco8 napisała:
        > Prolaktyna
        Może jeszcze w obciążeniu metoklopramidem 0, 60, 120 ?

        BTW, jakie badania hormonalne robi się przez cały dzień i w nocy ?
        • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 22:09
          Ooo to miałam - ale wyniki sprzed 5 lat (złe, nawet bardzo) już nie będą aktualne? Kurcze, nie mogę pozwolić sobie na skutki uboczne odstawienia dostinexu:/

          Ja wiem, że poprzednia endo chciała mnie położyć na oddział na ustalenie dawki tyroksyny - by móc badać poziom hormonów w ciągu doby.
        • maggianna Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 22:17
          w moim przypadku to nie tylko badania hormonalne ale rowniez dobowa zbiorka moczu i test hamowania kortyzolu deksametazonem - podaje sie jakis lek chyba o 23 i potem pobiera po paru godzinach krew - wiem ze ten test jest w zasadzie robiony tylko w warunkach szpitalnych.
        • tfu.tfu Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 10:17
          kortyzol ;)
          szpitalnie, sikasz przez parę dni i nocy do wiaderka...
          mnie diagnozowano na oddziale diagnostyki endo w bielańskim. szczerze polecam.
          • anulla1974 Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 13:00
            Ale kiedyś mozżna było zrobić to w domu - dostawało się wiaderko na wynos i wracało z pełnym.
            • magdalaena1977 Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 20:04
              anulla1974 napisała:
              > Ale kiedyś mozżna było zrobić to w domu - dostawało się wiaderko na
              > wynos i wracało z pełnym.
              Z własnego doświadczenia - do DZM polecam duże słoiki, tanie i zakręcane.
              Miałam do czynienia ze szpitalnymi wiaderkami i zaniesienie ich na drugi koniec szpitala stanowiło problem, wiec nie wiem, jak wyglądałby transport.
              • anulla1974 Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 08.01.11, 20:44
                Te wiaderka miały dobre wciskane przykrywki. Poza tym ja mieszkam niedaleko od szpitala.
    • sylwiastka Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 21:51
      Ja mam zdiagnozowane parę ładnych lat temu będąc jeszcze nastolatką. Co jakiś czas daignoza jest potwierdzana.
      Najlepiej znajdź ginekologa endokrynologa, który pracuje w szpitalu i wtedy możesz dostać skierowanie na diagnostykę hormonalną (czy diagnostykę w kierunku PCOS) robioną w szpitalu.
      Ja miałam ją chyba dwukrotnie w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie. Co ważne należy zrobić ją dwukrotnie w ciągu "cyklu", na początku i po (ewentualnej) owulacji. Wtedy widać co szwankuje i czemu cykle są bezowulacyjne. Ja po prostu umawiałam się w szpitalu kiedy mi dany dzień cyklu wypadł i stawiałam na IP i byłam na 1-2 dni przyjmowana do szpitala. na miejscu robiono masę testów (krew pobierano kilkakrotnie), były test obciążenia glukozą i jeszcze sprawdzenie nocnych poziomów hormonów (oraz test obciążenia czymś tam). Robiono też USG. Takie badania dają pełne spektrum wyników do interpretacji i stawiania ew diagnoz.
    • klymenystra Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 23:05
      Ja miałam pierwsze objawy w wieku 14 lat, nieoficjalna diagnoza (bez USG)- 16, a oficjalna- 20. Od 16 roku zycia (z kilkoma przerwami) biore Diane i jest to dla mnie najlepszy lek- cysty się zmniejszyły, inne objawy takoż, nastrój mam mniej więcej na równym poziomie (teraz w ramach przerwy biorę inne leki i jest dużo gorzej). Skutków ubocznych właściwie nie mam.
      Przy PCOS zalecana jest odpowiednia dieta, polecam poczytac na ten temat na forach.
      • klymenystra Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 23:12
        Co do badań: ja miałam robiony cukier, DHEA, DHEAs, testosteron, tarczyca, do tego USG jajników i macicy- objawy miałam ewidentne.

        Niewielu jest gin-endo, ja chodzę tylko do ginekolog, ale babka zna się na rzeczy. Jako że moje PCOS jest z dolnego końca skali, nie przepisała mi np androcuru, ale za to pochwaliła odchudzanie za pomocą diety Montignaca (zalecane przy insulioodpornosci, albo przy zagrozeniu nią).
        • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 06.01.11, 23:18
          > Niewielu jest gin-endo, ja chodzę tylko do ginekolog, ale babka zna się na rzec
          > zy. Jako że moje PCOS jest z dolnego końca skali, nie przepisała mi np androcur
          > u, ale za to pochwaliła odchudzanie za pomocą diety Montignaca (zalecane przy i
          > nsulioodpornosci, albo przy zagrozeniu nią).

          Chodzisz do niej w Krakowie? Mogłabyś dać na nią namiary mailem?:) I ile płacisz za wizytę?
          Ja akurat odchudzać się nie muszę - to jest jedyna rzecz, która zupełnie nie pasuje do żadnej z posiadanych przeze mnie chorób.
          • klymenystra Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 09:22
            Ja też teortycznie odchudzac się nie musiałam, ale za mało pilnowałam wagi - a przy PCOS jednak pilnowanie jest ważne, żeby nie wpaśc w cukrzycę i Montignac w tym pomaga :)

            Doktora nazywa się Malinowska, przyjmuje na Masarskiej (nie pamiętam nazwy, ale w google znajdziesz), płacę 80 złotych. Pani dr jest miła, ma dużo czasu dla pacjenta i jest nastawiona na słuchanie.
            • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 12:43
              Dziękuję!:)
    • pierwszalitera Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 01:44
      No a jak twój lekarz ocenia zaawansowanie twojej choroby? Bo PCOS to nie jest schorzenie zero-jedynkowe. Małe cysty nie powodujące większych dolegliwości, nieregularne cykle i lekkie owłosienie nie muszą być od razu czymkolwiek leczone. Wystarczą tylko regularne ginekologiczne badania kontrolne. Jeżeli i tak potrzebujesz antykoncepcji, to pigułka nowej generacji jest dobrym rozwiązaniem, niekoniecznie potrzebujesz od razu Diany. Pigułka zapobiega tworzeniu się cyst i to jest w zasadzie najważniejsze. Od pigułki nie znika jednak automatycznie hirsutyzm, ale jeżeli jest on lekki, to można z nim dać sobie radę w sposób kosmetyczny. Zła wiadomość - pigułka nie leczy choroby, tylko ją uspokaja. Dlatego wszystkie symptomy raczej wrócą po jej odstawienieu, nie znam osoby, u której w ten sposób zlikwidowano PCOS. Dobra wiadomość, zajście w ciążę jest z PCOS wbrew podręcznikowemu straszeniu bardzo często dosyć proste, a lżejsze formy PCOS ustępuję czasem bez większej pomocy lekarskiej nawet od samości. To, że nie masz nadwagi jest raczej dobrze rokujące. Ja też żyłam dosyć długo z diagnozą PCOS, kiedyś hormony wyregulowały mi się ot tak od samości. To może wyda się teraz dziwne, ale jeżeli masz bardzo niskie BMI, takie poniżej 19-20, z niską masą tłuszczową, to czasem właśnie lekkie przytycie rozwiązuje sprawę, bo tkanka tłuszczowa produkuje estrogeny. U mnie właśne tak było. Na pewno ważne jest wykluczenie hiperinsulinemi, jeżeli twoje wyniki insuliny są jednak normalne, to możesz odetchnąć, bo nie musisz martwić się zdrowotnymi konsekwencjami. Masz wtedy tylko dysharmonię dotyczącą hormonów płciowych, a to nie jest rzadkiem zjawiskiem u młodych kobiet. Diagnoza PCOS stawiana jest u nich nawet bardzo często. Młode kobiety prowadzą często bardzo aktywne, stresujące i emocjonalnie naładowane życie, a to nie wpływa najlepiej na hormonalną harmonię. Z pewną stabilizacją życiową sytuacja może się poprawić. Nie piszę tego, by odradzić ci badania, ale byś nie stresowała się dodatkowo, bo diagnoza PCOS nie musi oznaczać niczego strasznego.
      • klymenystra Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 09:28
        Hirsutyzm może zniknąc bez zabiegów kosmetycznych, przy przyjmowaniu tabletek tylko i wyłącznie. U mnie pierwsze efekty wystąpiły po około 9 miesiącach regularnego brania Diany, i chociaż, po 8 latach nadal nie jest idealnie, to i tak jest dużo lepiej niż było, kiedy jako nastolatka miałam ogromne kompleksy i pokazanie brzucha było u mnie niemożliwością (inna sprawa, że to i tak się kwalifikowało do lekkiego hirstutyzmu, nastolatki lubią przesadzac).
        PCOS wiąże się też z nieregularnym miesiączkowaniem (u mnie cykle wahały się od 12 do 50 dni, krwawienie trwało 7 dni, do tego 3 dni plamienia, towarzyszły temu ogromne bóle). Nawet jeśli PCOS nie jest zaawansowane, to tabletki są wtedy jedynym lekiem.
        • pierwszalitera Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 13:20
          klymenystra napisała:

          > PCOS wiąże się też z nieregularnym miesiączkowaniem (u mnie cykle wahały się od
          > 12 do 50 dni, krwawienie trwało 7 dni, do tego 3 dni plamienia, towarzyszły te
          > mu ogromne bóle). Nawet jeśli PCOS nie jest zaawansowane, to tabletki są wtedy
          > jedynym lekiem.

          Nie u każdego symptomy są takie dramatyczne. Moje cykle były też nieregularne, zwykle dłuższe niż krótsze, średnio 35-60 dni. Bywały jednak jeszcze dłuższe. Ale dla mnie pigułka też była swego czasu dobrą sprawą, brałam ją wiele lat, tylko że po jej odstawieniu pierwsze krwawienie pojawiało się dopiero po roku, a potem były jeszcze bardziej nieregularne niż przed nią, więc wyleczyć niczego nie wyleczyła. Mój nowy ginekolog mnie uspokoił, zapewnił, że nieregularne miesiączki nie są same w sobie szkodliwe dla zdrowia i tylko trzeba obserwować cysty. A gdybym sobie życzyła dziecka i nie udało się złapać owulacyjnego cyklu, które bywają różnież u kobiet z PCOS, to owulację można wywołać hormonalnie, to nie jest dziś takie trudne. Moje cysty wsiąkały się samoczynnie nie powodując dolegliwości. Przypuszczam, że tak może być u wielu kobiet, które nie mają większych problemów, oprócz nieregularnego cyklu i dla których diagnoza PCOS jest niespodzianką podczas badania USG. Czasem czułam lekki ból, ale wiedząc o co chodzi, podchodziłam do sprawy spokojnie, bo cysta potrzebuje jednak trochę czasu, by urosnąć do niebezpiecznego rozmiaru i zwykle tych większych też się od razu nie wycina operacyjnie. Jeżeli ma się jednak do tego tendencję, to lepiej chyba zapobiegać hormonalną terapią w postaci pigułki. Co do owłosienia, to tu sprawa jest bardzo indywidualna, jednak nie wszystko jest od razu chorobą. Lekki wąsik, ścieżka na brzuchu, włoski wokół sutka itp. bywają i u kobiet bez PCOS. Mnie też się w nastoletnim wieku wydawało, że jestem okropnie włochata, bo koleżanki były gładziutkie, jednak z czasem, mając okazję zobaczyć większą ilość dorosłych kobiet bez ubrania, doszłam do wniosku, że miałam błędne wyobrażenie, co do normy. A zdjęcia z podręcznikowym hirsutyzmem, to już mnie całkiem wyleczyły z kompleksów, bo tam były kobiety z brodami i gęstym łonem prawie do kolan.
      • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 12:53
        Na razie PCOS nie ocenia. Hirsutyzm ocenił jako niby lekki ale już kwalifikujący się do leczenia, tarczyca wiadomo- zdecydowanie mocno do przewlekłego leczenia.
        Niestety tak z pół roku temu jedna cysta mi pękła - bolało koszmarnie, wolałabym tego uniknąć po raz kolejny.

        Od pigułki nie znika jednak automatycznie hirs
        > utyzm, ale jeżeli jest on lekki, to można z nim dać sobie radę w sposób kosmety
        > czny.

        Nie weź tego do siebie ale zawsze jak czytam o metodach kosmetycznych to chce mi się śmiać.;) Nie wiem, jestem wrażliwa ale depilacja czy to woskiem na gorąco (ten na zimno nie działa w ogóle) czy depilatorem BOLI. Ostatnio jak miałam wosk na gorąco to włoski zeszły z naskórkiem:/ a robiła to kosmetyczka. Golenie - musiałabym golić się dwa razy dziennie a i tak po tygodniu golenia nóg co drugi dzień - piekła i bolała mnie skóra na całym golonym obszarze. Więc jeśli jakiekolwiek tabletki dają mi szansę z tym walczyć inaczej to na pewno je wypróbuję a na Yazie było troszkę lepiej:).

        Ciąża mnie nie interesuje, więc tym się nie martwię.:)\

        To może wyda się teraz
        > dziwne, ale jeżeli masz bardzo niskie BMI, takie poniżej 19-20, z niską masą tł
        > uszczową, to czasem właśnie lekkie przytycie rozwiązuje sprawę, bo tkanka tłus
        > zczowa produkuje estrogeny.

        BMI mam w okolicach 18.8 i jest to jeden z najwyższych wyników przeze mnie uzyskanych. Problemów z wahaniami wagi nie mam a żeby przytyć pewnie musiałabym zacząć jeść słodycze czy coś w ten deseń - więc tycie chyba nie jest tu najlepszym rozwiązaniem.
        • jul-kaa Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 13:13
          Dostawałam od lekarza Flutamid. Bardzo mi pomógł na problemy skórne, nadmierny łojotok i denerwujące owłosienie.
        • pierwszalitera Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 13:36
          elftherinii napisała:

          > BMI mam w okolicach 18.8 i jest to jeden z najwyższych wyników przeze mnie uzys
          > kanych. Problemów z wahaniami wagi nie mam a żeby przytyć pewnie musiałabym zac
          > ząć jeść słodycze czy coś w ten deseń - więc tycie chyba nie jest tu najlepszym
          > rozwiązaniem.

          To jest mniej więcej wskaznik, który ja miałam przy największych problemach z PCOS. Nie zalecam naturalnie jedzenia słodyczy, ale myślę, że wiekiem odrobinę przytyjesz i wtedy twoje problemy mogą stać się mniejsze. Nie muszą, ale mogą, bo wiadomo na przykład, że za niska waga i/albo nieregularny styl odżywiania powoduje u wielu kobiet zaburzenia hormonalne i bezowulacyjne cykle. Zależność wykryto podczas badania czynników wpływających na płodność u kobiet starających się bez rezultatów o dziecko. Przez niewielkie zmiany (na przykład regularne, dosyć kaloryczne śniadania) u wielu sytuacja się zmieniła. Tak jak pisała klymenystra, dieta jest ważna przy PCOS. Najlepiej taka niskoinsulinowa i bez dłuższych faz głodowania, czyli bez rezygnacji z ważnych posiłków. Nadwaga nie jest korzystna i często po schudnięciu choroba się cofa, ale za niska waga też nie jest dobra. A możliwe jest, że z jakiegoś powodu znajdujesz się poniżej swojego genetycznego set pointu i organizm się hormonalnie buntuje.
          • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 13:45
            Ale przecież to jeszcze jest waga w normie:). Zawsze byłam szczupła (zresztą w rodzinie też wszyscy raczej są szczupli), więc chyba mój set point powinien być w miarę zgodny z obecną wagą?
            • pierwszalitera Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 14:02
              elftherinii napisała:

              > Ale przecież to jeszcze jest waga w normie:). Zawsze byłam szczupła (zresztą w
              > rodzinie też wszyscy raczej są szczupli), więc chyba mój set point powinien być
              > w miarę zgodny z obecną wagą?

              Norma nie ma tu nic rzeczy. Twoja waga jest wystarczająca, by organizm funkcjonował, ale ważne sprawy związane z hormonami i płodnością mogą być zakłócone. Piszę to z osobistego doświadczenia, u mnie w rodzinie też wszyscy byli szczupli, a pewna chudość w młodzieńczych latach też była całkiem normalnym zjawiskiem. Bardzo długo i łatwo utrzymywałam też moją szczupłość, w końcu odpowiadałam społecznej normie, uważałam ją nawet za oznakę zdrowia, więc dlaczego to zmieniać? Dopiero jednak przytycie paru kilogramów do BMI 20-21 pokazało mi, że się myliłam. W błyskawiczny sposób zaczął regulować się mój cykl, poprawiła się cera, osłabiło owłosienie i cysty przestały się pokazywać. Dzisiaj w wieku lat 44 mam cykl o regularności 32-32 dni i mogę w sumie nastawiać według niego zegarek. I nie tylko twoja waga jest decydująca, być może twój nieregularny styl odżywiania zakłóca pracę insuliny. Naukowcy nie wiedzą jeszcze bowiem, czy hyperinsulinemia jest konsekwencją PCOS, czy PCOS spowodowane jest podwyższonymi wartościami insuliny. Znają tylko tą zależność, ale jej mechanizmy nie są do końca jasne.
              • anulla1974 Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 11.01.11, 08:58
                I to by wyjasniło dlaczego jak przytyłam ok. 1-2 kg. mimo PCOS poprawiły mi się cykle.
            • ciociazlarada Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 14:18
              To jest ogólnie prawda co pisze Pierwszalitera, nie miałam nigdy PCOS, hirsutyzmu, ani nieregularnych cykli, ale w Twoim wieku byłam chuda jak śledź (BMI około 16) i miałam bardzo bolesne i bezowulacyjne cykle. Pamiętam, że mój popisowy numer to były omdlenia z bólu na przystankach komunikacji miejskiej:( Z wiekiem zmieniła mi się sylwetka na bardziej krągłą i problemy przeszły jak ręką odjął, nic mnie nie boli, mimo że mam założoną spiralę, więc teoretycznie powinno.

              Z tym, że ja bym się nie przejmowała tą wagą i nie tyła dla idei, ciało samo zmienia się z wiekiem i kobieta naturalnie nabywa powoli tłuszczyku, jeśli nie uprawia wyczynowo sportu, więc po co to przyspieszać? Nie jest to nic strasznego, zresztą cały czas jestem szczupła i ze szczupłej rodziny, po prostu przestałam wyglądać bardziej chłopięco, a zaczęłam dziewczęco;).
              • pierwszalitera Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 15:53
                ciociazlarada napisała:

                > Z tym, że ja bym się nie przejmowała tą wagą i nie tyła dla idei, ciało samo zm
                > ienia się z wiekiem i kobieta naturalnie nabywa powoli tłuszczyku, jeśli nie up
                > rawia wyczynowo sportu, więc po co to przyspieszać?

                To jest ogólnie też moje zdanie na ten temat. Miało być tylko, że niska waga może powodować takie problemy i istnieje szansa, gdy figura się ukobieci, że wszystko się wyreguluje.
          • sylwiastka szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 07.01.11, 16:51
            To ja się chętnie podczepię do pytania. Jak powinnam się odżywiać jeśli mam pełnoobjawowe PCOS z hiperinsulinemią (zdiagnozowana i potwierdzoną) w krzywej mam duży wyrzut insuliny, która szybko zbija glukozę, a insulina dość długo się utrzymuje na wysokim poziomie, a to tego mam niską wagę. Od zawsze jestem drobna. Wahań wagi nigdy nie miałam od 8 lat ważę niemal tyle samo (za mało).
            Czyli jak przytyć nie jedząc węglowodanów (nietrudno się domyślić, że mój organizm je uwielbia). Aha ja naprawdę lubię jeść, ale nie gotuję. W takich warunkach większość osób tyle (hiperinsulinemia i jedzenia poza domem) mnie to nie wychodzi, a powinnam przytyć 5 kg (około 12 % mojej obecnej masy ciała).
            • pierwszalitera Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 07.01.11, 20:58
              sylwiastka napisała:

              > Czyli jak przytyć nie jedząc węglowodanów (nietrudno się domyślić, że mój organ
              > izm je uwielbia).

              Nie musisz rezygnować z węglowodanów, ale powninnaś jadać je w większych porcjach na raz. Czyli trzymać się ogólnie głównych posiłków. Unikać za to wszystkiego, co stymuluje wyrzut insuliny bez potrzeby, czyli podjadania węglowodanów pomiędzy posiłkami, nawet jeżeli chodzi tylko o zdrowe owoce. Możesz też spróbować zrezygnować z węglowodanów wieczorem. Przetestuj, czy ma to wpływ na wynik badania insuliny. Tylko by wartość spadła, potrzeba trochę czasu. Jeżeli masz niską wagę, to przez rezygnację z węgli automatycznie też nie schudniesz, organizm tak szybko nie daje się oszukać, ważne tylko by dieta nie była niskokaloryczna, czyli jedz spore porcja białka i korzystaj ze zdrowych tłuszczów. Masz do dyspozycji orzechy, tłuste ryby, oleje roślinne, produkty mleczne z pełnego mleka, możesz kombinować je do woli. A nawet wspomożesz tym swoje zdrowie, bo hiperinsulinemia podwyższa ryzyko chorób metabolizmu (w zależności od indywidualnej predyspozycji - cukrzyca, choroby serca, podwyższony cholesterol itp), a kwasy tłuszczowe (omega-3) w orzechach, rybach i zdrowych olejach (np. rzepak) wykazują tu pozytywne działanie. Tycia od słodyczy nie polecam, bo bardzo często zawarte są w nich niezdrowe tłuszcze, no i jakiś specjalnych wartości odżywczych ważnych dla metabolizmu tkanki mięśniowej oprócz pustych kalorii w nich nie ma. Dobrze by było bowiem przy okazji przybrać też trochę mięśni, masa tłuszczowa to nie wszystko.
              • sylwiastka Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 07.01.11, 21:55
                pierwszalitera napisała:

                > Nie musisz rezygnować z węglowodanów, ale powninnaś jadać je w większych porcja
                > ch na raz. Czyli trzymać się ogólnie głównych posiłków. Unikać za to wszystkieg
                > o, co stymuluje wyrzut insuliny bez potrzeby, czyli podjadania węglowodanów pom
                > iędzy posiłkami, nawet jeżeli chodzi tylko o zdrowe owoce. Możesz też spróbowa
                > ć zrezygnować z węglowodanów wieczorem.

                Nie chodziło mi o ograniczenia, a raczej trzymanie ich w ryzach, pod kontrolą. Pomiędzy posiłkami raczej nie podjadam, choć insulinę zdarzy mi się stymulować herbatą (w moim przypadku z cukrem). Brak węglowodanów wieczorem... przetestuję! Generalnie kolacje jem ciepłe, jak w krajach śródziemnomorskich (ryba, mięso owoce morza plus warzywa, często z makaronem).

                Jeżeli masz nis
                > ką wagę, to przez rezygnację z węgli automatycznie też nie schudniesz, organi
                > zm tak szybko nie daje się oszukać, ważne tylko by dieta nie była niskokalorycz
                > na, czyli jedz spore porcja białka i korzystaj ze zdrowych tłuszczów.

                Dzięki za radę, tłuszcze jadam, ale nie wiedziałam, ze ograniczając węgle nie schudnę. Teraz insulinę muszę normalizować dietą, bo wszystkie leki na metforminie powodowały spadek wagi.

                A nawet wspomożesz tym swoje zdrowie, bo hipe
                > rinsulinemia podwyższa ryzyko chorób metabolizmu (w zależności od indywidualnej
                > predyspozycji - cukrzyca, choroby serca, podwyższony cholesterol itp), a kwasy
                > tłuszczowe (omega-3) w orzechach, rybach i zdrowych olejach (np. rzepak) wykaz
                > ują tu pozytywne działanie.

                No niestety wiem to na przykładzie rodziny, my mamy defekt, jesteśmy szczupli, w dobrej kondycji, a wyniki insuliny i cholesterolu są złe (skutkują opisanymi chorobami). Ja mam oba podwyższone od dzieciństwa (a byłam wcześniej bardzo ruchliwa). W domu nie królowała "kuchnia polska" a właśnie śródziemnomorska, z dobrymi tłuszczami, więc raczej to nie z powodu złych nawyków, a niestety defektu genetycznego.

                Tycia od słodyczy nie polecam, bo bardzo często z
                > awarte są w nich niezdrowe tłuszcze, no i jakiś specjalnych wartości odżywczyc
                > h ważnych dla metabolizmu tkanki mięśniowej oprócz pustych kalorii w nich nie m
                > a. Dobrze by było bowiem przy okazji przybrać też trochę mięśni, masa tłuszczow
                > a to nie wszystko.
                Tuczenie sie batonami nie przyszło mi do głowy (w końcu profesja zobowiązuje), ale dzięki za radę z ćwiczeniami i rozbudowaniem mięśni (ostatnio zajmowałam się raczej swoim mózgiem).
                A znasz może przykład konkretnej diety lub zasad żywienia? Nie ukrywam, że mając przykład na piśmie łatwiej byłoby mi planować posiłki.
                • pierwszalitera Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 08.01.11, 22:00
                  sylwiastka napisała:

                  > A znasz może przykład konkretnej diety lub zasad żywienia? Nie ukrywam, że mają
                  > c przykład na piśmie łatwiej byłoby mi planować posiłki.

                  Nie bardzo chcę robić reklamę dla konceptu żywieniowego Dr. Pape, już spotykałam się na forum z zarzutem, że chcę wszystkich do tego sposobu odżywiania zmusić. ;-) Wydaje mi się jednak, że dobrze byś się w tym znalazła, bo to dieta niskoinsulinowa, pozwalająca na odzyskanie albo utrzymanie zdrowej wagi w relatywnie łatwy sposób i bez większych ograniczeń. Nie wyklucza ona całkowicie węglowodanów, proponuje ich nawet całkiem sporo, ale w specyficzny, fazowy sposób. Nadaje się zarówno dla ludzi z nadwagą, jak i tych z wagą w normie. Inne diety niskoinsulinowe (Montignac, Dukan, dieta paleologiczna) są też świetne, ale są bardziej reżimowe i orientują się bardziej na szybkim pozbyciu się dodatkowej wagi, dlatego czasem trudno wyliczyć tam normalne porcje dla osób bez chęci schudnięcia. Podobno książka Dr. Pape "Schudnij podczas snu" jest znowu dostępna w Polsce, jeżeli nie, to wątek o tej diecie na offtopach powinien dać ci jasność. Nie sugeruj się tytułem książki, bo statystycznie jest jednak tak, że ludzie z tendencją do insulinooporności mają problemy z nadwagą i kierują się bardziej chęcią zrzucenia tego balastu niż wyregulowania metabolizmu. Reguły są w zasadzie bardzo proste. Rano i w południe posiłki głównie węglowodanowe, a wieczorem posiłek białkowy. Posiłki nie mogą być za małe, by nie redukować zbytnio kalorii, a niepodjadnie pomiędzy posiłkami pozwala uspokoić insulinę. Jeżeli wolisz wieczorem węglowodany, to możesz spróbować zastąpić obiad posiłkiem białkowym. Chodzi o to, by przedłużyć fazy bez nadmiernej stymulacji insuliny, ale nie rezygnować z energii (w postaci białka) i kalorii. Białko można kombinować z warzywami, które wprawdzie też są węglowodanami, ale ilość w normalnej porcji jest raczej niska. Inaczej ma się sprawa z owocami, te mogę bardzo stymulować insulinę, więc lepiej jadać je tylko do posiłków węglowodanowych, na przykład do musli rano, albo na deser po głównym posiłku. Nie ma produktów zakazanych, jednak warto wiedzieć, kiedy co ze sobą kombinować, by nie prowokować maksymalnie możliwego u siebie wyrzutu insuliny. Zaletą tego konceptu żywieniowego jest gwarantowana poprawa zdrowia. Nie zawsze udaje nam się odchudzić ludzi do zażyczonej, czy normalnej wagi, ale z reguły rejestrują oni poprawę wyników badania cholesterolu, triglicerydów i spadek poziomu cukru. W wielu wypadkach udaje się nawet zrezgynować, czy chociażby zredukować mocno ilość dodatkowej insuliny u cukrzyków, co można zaliczyć do autentycznej terapii tej choroby, bo jak wiadomo, medycyna aż tak wiele możliwości w walce z cukrzycą nie ma i stosuje zwykle tylko zwalczanie symptomów.
                  • klymenystra Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 09.01.11, 12:12
                    Montignac nie jest zorientowany tylko na chudnięcie, to jest sposób żywienia. Osoba, która nie chce chudnąc przechodzi o razu na drugą fazę diety i tyle.
                    • pierwszalitera Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 09.01.11, 13:49
                      klymenystra napisała:

                      > Montignac nie jest zorientowany tylko na chudnięcie, to jest sposób żywienia. O
                      > soba, która nie chce chudnąc przechodzi o razu na drugą fazę diety i tyle.

                      W porządku. Nie mam większego praktycznego styku z tą dietą, większość pacjentów stosujących ją w przeszłości, uważa ją za skomplikowaną i niewygodną. Nie pytaj mnie dlaczego, być może zależy to od indywidualnych preferencji. Ale jeżeli prawadzisz ją już dłużej, bo bardzo interesowałby mnie jej praktyczny wpływ na poprawę problemu hiperinsulinemii. To znaczy, zaobserwowałaś faktycznie pozbycie się towarzyszących symptomów? Znaczy nagłych spadków poziomu cukru i zmian nastrojów tym spowodownych. A co z poprawą wyników laboratoryjnych i wpływem na PCOS (bo u wielu kobiet schudnięcie i regulacja insuliny powoduje nawet odwrót tego schorzenia), czy na inne problemy, z którymi boryka się Sylwiastka? Masz może u siebie jakieś porównania wartości podstawowej insuliny? Pytam z ciekawości, bo Montignac jest w Niemczech od pewnego czasu mniej popularny, a ludzie przychodzący do nas mają za sobą i tak raczej historię niepowodzeń, obojętnie z jaką dietą, więc interesowałoby mnie pozytywne doświadczenie.
                      • klymenystra Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 09.01.11, 17:12
                        Prz regularnym stosowaniu diety bez odstepstw nie mam napadow sennosci po poludniu ani nieposkromionej checi na slodkie. Wyniki hormonów mam coraz lepsze.
                        Dieta ta wymaga solidnosci - dlatego ludzie uwazaja, ze jest trudna.
                        • pierwszalitera Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 09.01.11, 20:42
                          klymenystra napisała:

                          > Dieta ta wymaga solidnosci - dlatego ludzie uwazaja, ze jest trudna.

                          Wydaje mi się, że przy tej diecie wiele rzeczy jest tabu, a ludzie nie są w stanie trzymać zbyt długo "reżimu". Dlatego dla ludzi z dobrą kontrolą jest ona na pewno znakomita, ale dla większości łatwiejsze rozwiązania (przy podobnym efekcie) będą jednak korzystniejsze.
                        • elftherinii Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 09.01.11, 21:20
                          Ja mam i napady senności po południu (ale zwalczam bardzo mocną kawą i jakoś idzie) i chęć na słodkie, że muszę coś takiego zjeść.
                          Ale po przeczytaniu zasad tej diety, mogę powiedzieć tylko jedno - podziwiam Cię, że dajesz radę. Dla mnie jej zasady są nie do przejścia (np. owoców, bym w ogóle nie mogła jeść w takim razie, mleko poniżej 3% to nie mleko tylko woda, fuj).
                          • elftherinii Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 09.01.11, 21:22
                            I nie można kawy? chyba bym umarła ^^
                            • pierwszalitera Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 09.01.11, 22:00
                              elftherinii napisała:

                              > I nie można kawy? chyba bym umarła ^^

                              I to są właśnie rzeczy, które odstraszają większość ludzi i dla których nie ma też żadnej konieczności, bo ani kawa, ani odrobina więcej tłuszczu w mleku nie zmienia reakcji insulinowej na posiłek.
                              • elftherinii Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 09.01.11, 22:05
                                I ja się tym ludziom nie dziwię.:) Jeśli ktoś pije kawę, to rezygnacja jest trudna.
                                Mój tata, jest aktualnie na pierwszej fazie dukana a kawy bez cukru nie przełknie, więc nie pije w ogóle - chodzi jak ćpun na detoxie. :/
                              • klymenystra Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 10.01.11, 06:34
                                Widzę, że o diecie wiesz niewiele, a się wypowiadasz. Kawę można. Mleko do kawy można do śniadania w pierwszej fazie, w drugiej zawsze.

                                Zasady są ścisłe, bo to pomaga. Bo jak by było powiedziane "odrobina tłustego mleka nie zaszkodzi", to potem przy każdym posiłku można myślec "odrobina ziemniaków/szarlotki" nie zaszkodzi.
                                Poza tym ja mam ze dwa odstępstwa od diety i i tak sporo schudłam i świetnie się czuję.
                            • klymenystra Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 10.01.11, 06:31
                              Oczywiście, że można! Kto Ci powiedział, że nie? Tylko nie rozpuszczalną lurę, tylko kawę z ekspresu.

                              Tabu na tej diecie? Biała mąka, żywnośc przetworzona, ziemniaki, buraki, kukurydza, słodycze i śmieciowe żarcie i napoje...Nie jest to specjalnie skomplikowane, szczególnie jak przechodzi się na drugą fazę i łączy wszysystko ze wszystkim - nie trzeba wtedy pamiętac o tym co z czym wolno.
                              • elftherinii Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 10.01.11, 16:47
                                dietamm.com/forum/index.php?showtopic=530 tutaj jest cytat z 2 fazy:
                                "Podstawowe zasady to:
                                - kawa nadal zakazana"
                                Strona wyglądała całkiem mądrze, to pomyślałam, że w miarę sprawdzone rzeczy. :)
                                • klymenystra Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 10.01.11, 17:06


                                  W tym wątku jest napisane, żeby jeśc węglowodanowe kolacje, a to jest bzdura. Naprawdę, lepiej sięgac do sprawdzonych źródeł - czyli np. do książek MM, szczególnie starszych wydań. Owszem, są osoby, u których kawa, herbata powodują wyrzut insuliny - wtedy lepiej sobie te napoje odpuścic. W swojej książce jednak Montignac nie czynił specjalnych zastrzeżeń na ten emat.
                                  • elftherinii Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 10.01.11, 17:20
                                    Na razie liczę, że krzywa cukrowa wyjdzie dobrze i na żadną dietę w ogóle nie będę przechodzić:) A jak już będę to pewnie po konsultacji z dietetykiem.
                                  • pierwszalitera Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 10.01.11, 20:51
                                    klymenystra napisała:

                                    Owszem, są osoby, u których kawa, herbata powodują wyrzu
                                    > t insuliny - wtedy lepiej sobie te napoje odpuścic.

                                    Tylko dla uściślenia - kawa i herbata nie powodują wyrzutów insuliny u nikogo. Chyba, że pija się te napoje z cukrem, mlekiem, albo innymi dodatkami zawierającymi węglowodany.
                                    • klymenystra Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 11.01.11, 07:48
                                      Ciekawe w takim razie, że na wielu forach ostrzegają przed zieloną herbatą - mówię o forach, gdzie są osoby, które badają się glukometrem.
                                      • pierwszalitera Re: szczypłość i hiperinsulinemia - dieta 11.01.11, 11:05
                                        klymenystra napisała:

                                        > Ciekawe w takim razie, że na wielu forach ostrzegają przed zieloną herbatą - mó
                                        > wię o forach, gdzie są osoby, które badają się glukometrem.

                                        Nie wierzyłabym wszystkiemu, co czytam na forach. Co oczywiście możnaby zastosować też do moich wypowiedzi, ale na własną obronę podam, że do sprawy reakcji insulinowej nie podchodzę ideologicznie, więc przy kontrolowanych badaniach dam się przekonać. Ale musimy niestety kierować się też logiką. Produkty nie zawierające jakichkolwiek węglowodanów i w ogóle jakiejkolwiek energii, nie powodują po prostu wyrzutu insuliny. To jest niemożliwe. Test wykonany glukometrem nie jest w ogóle miarodajny, bo rejestruje tylko aktualny poziom cukru, a ten może być u tych konkretnych osób już przed kawą/herbatą wysoki, albo rejestrowany przypadkowo wzrost jest konsekwencją wcześniej zjedzonego posiłku. Wiadomo bowiem, że u ludzi z zaburzoną pracą insuliny istnieją w krzywej przebiegu cukru przesunięte "peaki". Dla zachowania "czystości" wyniku potrzeba więc odpowiedniej przerwy do ostatniego posiłku. Do tego trzeba ustalić najpierw wartość podstawową insuliny (nie cukru) u konkretnej osoby na czczo (po 12godzinach niejedzenia), bo jest ona indywidualna i rozrzut może być w jednej grupie ludzi dosyć spory, a dopiero potem sprawdzać reakcję na poszczególne produkty. Kawy/herbaty nie można też kombinować z innymi produktami, na przykład z mlekiem, ciasteczkiem, cukrem itp., bo wtedy reakcja jest oszukana. Ludzie "prywatni" pomijają nieraz ważne rzeczy mniej lub bardziej umyślnie, albo uznają pewne sprawy za mało istotne, które w kontrolowanych badaniach zmieniałyby całkowicie warunki eksperymentu. Albo interpretują wyniki fałszywie dopasowując sobie do nich własne tezy. Dlatego tego zresztą, utrzymuje się ciągle mit o reakcji insulinowej na napoje ze słodzikami, a to zostało już wielokrotnie sprawdzone, takiej reakcji u ludzi nie ma i cola light nie jest zagrożeniem diety niskoinsulinowej. Co nie znaczy, że u niektórych takie napoje nie pobudzają czasem apetytu na słodkie, ale to jest sprawa psychologii, a nie fizjologii.
                  • maggianna Re: hiperinsulinemia - dieta 10.01.11, 10:13
                    Pierwszalitero - jezeli mozna to wykorzystam sytuacje i zadam pytanie - usiluje ze srednim skutkiem sie odchudzac tzn. waga stoi caly czas w miejscu (jak pisalam wczesniej mam podejrzenie hiperinsulinemi). Probowalam Dukana ale skonczylo sie srednio bo ryb nie lubie a miesa codziennie nie jestem w stanie jesc. Mam teraz taki indywidualny program odchudzania - dieta + cwiczenia i osoba ktora to przygotowuje twierdzi uparcie ze musze jesc 5 posilkow dziennie. Osoba ta ma doswiadczenie bo odchudzila calkiem skutecznie kilkadziesiat osob. Ale dla mnie to trudne bo nie dosc ze nie mam czasu jesc tak czesto to wole jesc wieksze porcje ale 3 razy dziennie - moj organizm lepiej to toleruje.
                    Jak zaczelam wdrazac te 5 posilkow to efekt jest taki brak posilku o okreslonej porze (czyli po 3-3.5 godz) konczy sie zle bo robi mi sie slabo, trzesa mi sie rece, jest mi niedobrze, poce sie i nie mam sily. Trener twierdzi ze najwaznejsza jest systematyka i jak bede jadla 5 razy dziennie to objawow nie bedzie - ale problem jest taki ze wystarczy dluzsze spotkanie w pracy czy wypad na zakupy gdy nie mam jedzenia pod reka w odpowiednim czasie i problem wraca - utrudnia mi to koszmarnie zycie - ale z osoba odpowiedzialna za moja diete nie ma dyskusji - ma byc 5 posilkow.
                    Do tego jako 2 i 4 posilek w ciagu dnia zaleca np owoce - po ktorych po godzinie jestem znowu glodna i powstaje bledne kolo. Cwicze duzo, stosuje diete ale waga nie spada - nawet zaczela rosnac - trener twierdzi ze to dlatego ze nie jestem systematyczna i nie jem 5 razy dziennie (to sie zgadza, max wciskam w siebie 4 posilki). Do tego jestem caly czas spiaca - odkad cwicze to zamiast miec wiecej energii to caly czas spie i jem.
                    Co robic? Cwiczenia mi sie podobaja, trener zmusza do systematycznosci ale musze prowadzic dziennniczek tego co jem - czy wrocic do starego sposobu zywienia i jesc co 4.5-5.5 h a te dwa dodatkowe posilki dopisywac??? czy moze jest cos co moge jesc jako 2 i 4 posilek co nie bedzie powodowalo objawow takich jako owoce?
                    • pierwszalitera Re: hiperinsulinemia - dieta 10.01.11, 11:34
                      maggianna napisała:

                      Osoba ta ma
                      > doswiadczenie bo odchudzila calkiem skutecznie kilkadziesiat osob. Ale dla mnie
                      > to trudne bo nie dosc ze nie mam czasu jesc tak czesto to wole jesc wieksze po
                      > rcje ale 3 razy dziennie - moj organizm lepiej to toleruje.
                      > Jak zaczelam wdrazac te 5 posilkow to efekt jest taki brak posilku o okreslonej
                      > porze (czyli po 3-3.5 godz) konczy sie zle bo robi mi sie slabo, trzesa mi sie
                      > rece, jest mi niedobrze, poce sie i nie mam sily. Trener twierdzi ze najwaznej
                      > sza jest systematyka i jak bede jadla 5 razy dziennie to objawow nie bedzie - a
                      > le problem jest taki ze wystarczy dluzsze spotkanie w pracy czy wypad na zakupy
                      > gdy nie mam jedzenia pod reka w odpowiednim czasie i problem wraca - utrudnia
                      > mi to koszmarnie zycie - ale z osoba odpowiedzialna za moja diete nie ma dyskus
                      > ji - ma byc 5 posilkow.

                      Ta osoba zdecydowanie nie ma racji, większość specjalistów od odżywiania już dawno zrezygnowała z pięciu posiłków. To funkcjonuje u modelek i sportowców, czyli szczupłych, zdrowych ludzi, którzy chcą lub muszą kosmetycznie się odchudzić. Twój trener podobno odchudził tym wiele ludzi, no coż, odchudzić się nie jest aż tak trudno, głodówki i niskokaloryczne diety też działają, zapytaj go, ile z jego pacjentów trzyma wagę po ukończeniu jego "kuracji", a ilu cieszy się z efektu jo-jo, bo to powinno być ważniejsze. Masz najwyraźniej objawy spadku poziomu cukru i zaburzonej pracy hormonalnej, objawy są wręcz podręcznikowe, jakie ten trener ma w ogóle kompetencje? Możliwe, że jesz też ogólnie za mało, co potwierdzałałoby moje podejrzenie o niskokalorycznej diecie. Organizm przerzucił się więc na obronę zapasów, no bo jak to? Ćwiczysz, a z czego masz brać konieczną energię do podkręcenia metabolizmu? Te marne kalorie, które zjadasz w maleńkich porcjach, nawet do mięśni nie dochodzą, tam powstała insulinowa blokada i zamiast spalania tłuszczu produkujesz dodatkowy tłuszcz ze "zdrowych" owoców i równocześnie cierpisz na chroniczne wygłodzenie. Twój trener nawet nie próbuje tłumaczyć, że dodatkowa waga to przyrot tkanki mięśniowej, bo od małych porcji i owoców nic nie rośnie, to nie ten i za mało budulca na mięśnie. Najlepszą kontrolą są zwykle pomiary składu ciała metodą BIA, sporo siłowni coś takiego posiada, wtedy ma się czarno na białym co dzieje się w organizmie i dlaczego dieta i program sportowy nie działa. Nie mogę zmusić cię do asertywności, ale raczej nie robisz sobie nic dobrego tym programem żywieniowym. Jeżeli już jesz pięć posiłków dziennie, to niech te 2 dodatkowe będę przynajmniej białkowe. Na przykład orzechy. Albo jajka. Ale pewnie trener będzie znowu krzyczał, że kalorie, tłuszcz i cholesterol. ;-) Zresztą po tym od razu poznasz, że jest ze starej szkoły. Ciągle nie mogę pojąć tej owocowej histerii propagowanej przez wielu "specjalistów". W owocach przecież nic wartościowego nie ma, co trzeba by było sobie na okrągło wpychać. Większość witamin i składników odżywczych jest w innych produktach, a owoce to są słodycze i ludzie z hiperinsulinemią powinni koniecznie je tak traktować, bo nie tylko nie będą po nich syci, tylko niepotrzebnie stymulują u siebie jeszcze apetyt. Nie wiem, czy musisz się trenerowi w ogóle tłumaczyć co jesz. Przerzuć się po prostu na trzy większe posiłki i zobacz co się będzie działo, w końcu to twoje zdrowie. Poczytaj sobie wątki o diecie dr Pape i Dukanie i zobacz ile było tam osób z podobnymi problemami do twoich, jak próbowały je zwalczać i co to na dłuższą metę dało.
                      • maggianna Re: hiperinsulinemia - dieta 10.01.11, 12:36
                        Dziekuje za wyjasnienia i porade. Wiekszosc osob z ktorymi on cwiczy mialy do zrzucenia 5-15 kg ale sa to glownie przypadki spadku np 65 na 58 kg, u mnie jest do zrzucenia ok 25 kg. Z tego co widzialam wiekszosc utrzymuje wage.
                        Faktycznie dieta jest niskokaloryczna - on twierdzi ze ok 1000 kalorii ale mam wrazenie ze jest ich mniej (moze dlatego ze chodze glodna). Zalozenia i Dukana i dr Pepe znam - na codzien staralam sie jesc 3 posilki, weglowodany tylko do 13.00 i kolacje glownie bialkowe - czuje sie wtedy dobrze, glodna nie jestem, problemow z insulina nie mam tyle ze specjalnie nie chudne dlatego sprobowalam treningu i diety ale widze ze sensu to nie ma, terning zostawie ale daruje sobie jego koncepcje diety.
                        Musze sie tlumaczyc z tego co jem tzn prowadze dzienniczek ktory on przy kazdym treningu oglada i komentuje - uuwaza ze np jajecznica/jajka lub 150 gr lososia wedzonego na kolacje to katastrofa, powinnam robic salatki i jesc warzywa i na obiad i na kolacje, na sniadanie jogurty z suszonymi owocami i musli i te nieszczesne owoce 2 x dziennie. Dzienniczek z jedzeniem jest czescia programu i nie moge z niego zrezygnowac ;-(
                        Badania wykazaly ze faktycznie rosnie tkanka tluszczowa, a nie miesnie.
                        Orzechy lubie i czasem przydalaby sie cos latwego do zjedzenia jak nie mam czasu na porzadny posilek - jakie to moga byc orzechy - wloskie? Jaka ilosc?
                        • pierwszalitera Re: hiperinsulinemia - dieta 10.01.11, 21:08
                          maggianna napisała:

                          Wiekszosc osob z ktorymi on cwiczy mialy do z
                          > rzucenia 5-15 kg ale sa to glownie przypadki spadku np 65 na 58 kg, u mnie jest
                          > do zrzucenia ok 25 kg.

                          To jest właśnie to co przypuszczałam, zdrowi i szczupli ludzie (z wagą w lekarskiej normie) chcą się kosmetycznie uszczuplić. Prawdopodobnie nikt z nich nie miał insulinowego problemu, a jak miał, to był według trenera sobie sam winny. ;-)


                          > Musze sie tlumaczyc z tego co jem tzn prowadze dzienniczek ktory on przy kazdym
                          > treningu oglada i komentuje - uuwaza ze np jajecznica/jajka lub 150 gr lososia
                          > wedzonego na kolacje to katastrofa, powinnam robic salatki i jesc warzywa i na
                          > obiad i na kolacje, na sniadanie jogurty z suszonymi owocami i musli i te nies
                          > zczesne owoce 2 x dziennie. Dzienniczek z jedzeniem jest czescia programu i nie
                          > moge z niego zrezygnowac ;-(

                          Od samych sałatek i warzyw nie można żyć. Chyba, że je się tego kilogramami, ale współczuję wtedy twoim jelitom. ;-) Wygłodzisz sobie i stracisz masę mięśniową. Całkiem możliwe, że ten pozytywny efekt u tych innych ludzi właśnie na tym polegał, 5 kg mniej, ale połowa z tego to mięśnie. Zostaje szczupły szkielet otoczony tłuszczem, a nie zdrowy człowiek.


                          > Badania wykazaly ze faktycznie rosnie tkanka tluszczowa, a nie miesnie.

                          Dużo ćwiczysz, jesz mało, jesteś głodna, źle się czujesz i tyjesz tłuszcz, u każdego fachowca odezwałby się dzwonek alarmowy.

                          > Orzechy lubie i czasem przydalaby sie cos latwego do zjedzenia jak nie mam czas
                          > u na porzadny posilek - jakie to moga byc orzechy - wloskie? Jaka ilosc?

                          Tyle ile mieści się w dłoni. Wszystkie orzechy oprócz cashew. Najlepsze są włoskie, migdały i laskowe. Ale nie więcej niż garść dziennie, bo orzechy są wprawdzie rewelacyjnie zdrowe, ale bardzo kaloryczne. Przy tej liości nie powinnaś bać się przytycia.
                          • maggianna Re: hiperinsulinemia - dieta 10.01.11, 23:21
                            Korzystajac z okazji jeszcze jedno pytanie - udalo mi sie w miare skutecznie przy czestych posilkach i owocach rozregulowac organizm wiec po 3-3.5 h (a ostatnio po owocach nawet po 1.5 h) od ostatniego posilku robi sie nieciekawo czyli jest mi slabo, poce sie, mdli mnie etc - zanim wroce do sensownego jedzenia - co robic w takich wypadkach? Musze zjesc cos w miare szybko zeby pozbyc sie nieprzyjemnych objawow - co jesc w takim przypadku? Najlatwiej i najszybciej pomaga mi zjedzenie 2-3 kromek chleba ale nie chce, zwlaszcza wieczorem, objadac sie weglowodanami.
                            Pierwszalitero, nie przewidujecie otwarcia kliniki albo jakis porad w PL? Chetnie bym skorzystala z Twoich porad stacjonarnie.
                            • pierwszalitera Re: hiperinsulinemia - dieta 11.01.11, 00:08
                              maggianna napisała:

                              Musze zjesc cos w miare szybko zeby pozbyc sie niepr
                              > zyjemnych objawow - co jesc w takim przypadku? Najlatwiej i najszybciej pomaga
                              > mi zjedzenie 2-3 kromek chleba ale nie chce, zwlaszcza wieczorem, objadac sie w
                              > eglowodanami.

                              Węglowodany pomagają szybko, ale wprowadzają cię w błędne koło, więc sięgaj po białko. Najlepsze jest mięso, kawałek ryby, ale też jajka, sery, produkty mleczne z małą ilością laktozy.
                              Moim absolutnym osobistym faworytem jest ser harceński. To taka niemiecka, bardzo pikantna, nieco kontrowersyjna smakowo specjalność z kwaśnego mleka. 100gr tego sera zawiera tylko 113kcal, 30gr białka, poniżej 1gr tłuszczu i ZERO węglowodanów. Nadaje się na spadki cukru i na napady apetytu wieczorem, przez wysoką zawartość białka autentycznie syci. Z listkiem sałaty i kminkiem. ;-) Gdybyś więc znalazła coś z podobnym składem i smakowo w twoim kierunku, to super.

                              A o otwarciu poradni w Polsce już myślałam, ale to skomplikowane, stresujące i w sumie mało dla mnie w mojej aktualnej sytuacji opłacalne. W Polsce wiele jest inaczej niż u mnie i pierwsze próby zbadania terenu były odrobinę zniechęcające. Kosztowałoby mnie to sporo inwestycji czasowych i finansowych bez możliwości jasnej kalkulacji zysków i ewentualnych strat. Całkowicie jednak z tego planu nie zrezygnowałam i może do niego wrócę.
                              • anulla1974 Re: hiperinsulinemia - dieta 11.01.11, 11:52
                                Pierwszalitero - jeśli można to też się podłączę ze swoim pytaniem - mam PCOS, hiperinsulinemię, Hashimoto. Pilnuję wagi, robię badania kontrolne, ale jeśli chodzi o odzywianie mam problem - rzadko mam okazję zjeść 3 posiłki dziennie. Rano śniadanie, wieczorem obiad. W ciągu dnia kanapka, owoc, jogurt. Co robić w takiej sytuacji?
                                • pierwszalitera Re: hiperinsulinemia - dieta 11.01.11, 16:57
                                  anulla1974 napisała:

                                  > Pierwszalitero - jeśli można to też się podłączę ze swoim pytaniem - mam PCOS,
                                  > hiperinsulinemię, Hashimoto. Pilnuję wagi, robię badania kontrolne, ale jeśli c
                                  > hodzi o odzywianie mam problem - rzadko mam okazję zjeść 3 posiłki dziennie. Ra
                                  > no śniadanie, wieczorem obiad. W ciągu dnia kanapka, owoc, jogurt. Co robić w t
                                  > akiej sytuacji?

                                  Zdaję sobie sprawę, że codzienność nie pozwala niekiedy na idealne plany żywieniowe, ale że chodzi tu o własne zdrowie nie powinnyśmy robić zbyt dużo zgniłych kompromisów. W twoim przypadku możesz powiększyć tą przekąskę w ciągu dnia do większego posiłku węglowodowego, to mogą być przecież też kanapki, sałatka z makaronu w śniadaniowym pudełku, z dodatkiem warzyw, jakiś owoc i jogurcik do tego. Ważne, by był to nieco większy posiłek, dobrze sycący posiłek. A wieczorem wtedy decydujesz się na posiłek białkowy. Inną możliwością jest, że zostaniesz przy obiedzie wieczorem, ale przkąskę potraktujesz jako posiłek czysto białkowy, zawsze można przecież coś ze sobą wziąć, sałatkę z tuńczyka, jajka, szynkę, serek z pomidorkiem, plus mały jogurcik naturalny itp. Ale ta pierwsza alternatywa jest korzystniejsza.
                                  • elftherinii Re: hiperinsulinemia - dieta 11.01.11, 17:14
                                    Ja jeszcze dodam, że przy Hashimoto trzeba uważać na jod. Podobno często jest też nietolerancja laktozy i glutenu (informacje z forum Choroby tarczycy i Hashimoto).
                                    • anulla1974 Re: hiperinsulinemia - dieta 11.01.11, 21:50
                                      Dzięki. Na szczęście nie mam nietolerancji laktozy ani glutenu. Na jod uważam od lat. Fora chorobach tarczycy znam - czytuję ale tam nie piszę.
                              • maggianna Re: Pierwszalitero 11.01.11, 22:13
                                bardzo dziekuje za konsultacje! Koncepcja z jedzeniem orzechow sprawdzila sie swietnie i jest dla mnie idealna (w przypadku fatalnego samopoczucia i naglacej koniecznosci zjedzenia czegos na miescie/w biurze/w trakcie spotkania) - wystarczyly 4 orzechy i nieprzyjemne objawy problemow z insulina przeszly natychmiast - wczesniej potrafilam zjesc np torebke suszonych sliwek czy jablko i tylko bylo gorzej. Od tej pory bede zawsze miala w torebce orzechy. Jestes genialna!

                                Sery uwielbiam - jakby sie dalo zywic glownie serem to bylaby dieta dla mnie ;-) O serze haracenskim slyszalam, poszukam w PL albo poprosze znajomych Niemcow o zakupy.

                                Szkoda ze plany ekspansji w PL chwilowo upadly, pozostaje mi kupic ksiazke o diecie dr Pepe.

                                A po burzliwej dyskusji z trenerem udalo mi sie wynegocjowac 4 posilki i w ramach II sniadania odstawienie owocow na rzecz np chudego bialego sera i jezeli nadal nie bedzie efektow to rozwazy zmiane koncepcji i pozwoli mi jesc 3 razy dziennie!
                                • pierwszalitera Re: Pierwszalitero 12.01.11, 01:25
                                  maggianna napisała:

                                  > A po burzliwej dyskusji z trenerem udalo mi sie wynegocjowac 4 posilki i w rama
                                  > ch II sniadania odstawienie owocow na rzecz np chudego bialego sera i jezeli na
                                  > dal nie bedzie efektow to rozwazy zmiane koncepcji i pozwoli mi jesc 3 razy dzi
                                  > ennie!

                                  No to świetnie! I cieszę się, że mogłam pomóc. :-)
                  • sylwiastka kilka pytań 10.01.11, 20:11
                    pierwszalitera napisała:

                    > Nie bardzo chcę robić reklamę dla konceptu żywieniowego Dr. Pape, już spotykała
                    > m się na forum z zarzutem, że chcę wszystkich do tego sposobu odżywiania zmusić
                    > . ;-) Wydaje mi się jednak, że dobrze byś się w tym znalazła, bo to dieta nisko
                    > insulinowa, pozwalająca na odzyskanie albo utrzymanie zdrowej wagi w relatywnie
                    > łatwy sposób i bez większych ograniczeń. Nie wyklucza ona całkowicie węglowoda
                    > nów, proponuje ich nawet całkiem sporo, ale w specyficzny, fazowy sposób. Nadaj
                    > e się zarówno dla ludzi z nadwagą, jak i tych z wagą w normie. Inne diety nisko
                    > insulinowe (Montignac, Dukan, dieta paleologiczna) są też świetne, ale są bardz
                    > iej reżimowe i orientują się bardziej na szybkim pozbyciu się dodatkowej wagi,
                    > dlatego czasem trudno wyliczyć tam normalne porcje dla osób bez chęci schudnięc
                    > ia.

                    To mnie przekonało aby spróbować! Szczególnie zachęciło mnie jedzenie trzech posiłków dziennie, bo taki mam też system. Czyli obejdę się bez rewolucji, a raczej zmienię składniki posiłków. Książkę czy inne źródła nabędę aby zobaczyć co mam i jak jeść., ja potrzebuję klarownych wytycznych, a motywacją jest moje zdrowie :)
                    Mam nadzieję, że nie schudnę, a nawet przytyję (bo zdaję sobie sprawę, że mogę jeść za mało, nie mając kontroli). Czyli wydaje mi się, że przecież coś jadłam, ale kaloryczność czy wartość odżywcza posiłku była za mała w stosunku dla potrzeb organizmu, czy to jest możliwe?
                    Mam jeszcze szybkie pytanie, czy ta dieta (lub sposób odżywiania) nadaje się dla ludzi, którzy wydatkują energię na "myślenie" i aktywność fizyczną w ciągu dnia. Chodzi mi o to, czy dieta zapewni mi odpowiednią dawkę glukozy dla mózgu przez cały dzień powiedzmy do 18?
                    • pierwszalitera Re: kilka pytań 10.01.11, 21:31
                      sylwiastka napisała:

                      > Mam jeszcze szybkie pytanie, czy ta dieta (lub sposób odżywiania) nadaje się dl
                      > a ludzi, którzy wydatkują energię na "myślenie" i aktywność fizyczną w ciągu dn
                      > ia. Chodzi mi o to, czy dieta zapewni mi odpowiednią dawkę glukozy dla mózgu pr
                      > zez cały dzień powiedzmy do 18?


                      To jest właśnie założeniem ten diety, zawsze wystarczająca ilość energii pozwalająca na utrzmywanie optymalnej pracy organizmu do następnego posiłku. Posiłki muszą być jednak nieco większe, niż twoje do tej pory. Każdy węglowodanowy posiłek (rano i w południe) powinien zawierać co najmniej 50, a jeszcze lepiej 75g węglowodanów. Dla kobiet z wyższą masą mięśnową nawet 100gr. Na przykład w płatkach owsianych jest to około 100-125gr. Wystarczy dla pełnej aktywności w ciągu dnia i jeszcze uzupełniasz zapasy glikogenu (cukru) w mięśniach. Jeżeli lubisz musli ipłatki śniadaniowe, to polecam zamiast chleba, bo mają one zwykle niższy indeks insulinowy od pieczywa. Jeżli chodzi o produkty obiadowe, to świetne są kasze i makaron (z pszenicy twardej durum) przed ryżem (dobry jest basmati), na końcu są świeżo gotowe ziemniaki z najwyższym indeksem insulinowym. Wieczorny posiłek nie daje ci wprawdzie węglowodanów, ale nasz organizm posiada umiejętność przetwarzania białka na cukier. Z tego powodu zresztą ludzie na dietach czysto białkowych (Dukan) nie padają trupem. ;-) Ale ta porcja białka też powinna być dosyć solidna, na przykład 150-250 gr mięsa albo ryby, albo 100gram sera, albo 2-3 jajka. Większa ilość nie jest problematyczna, po mniejszej jednak możesz być głodna. Jak połączysz to z warzywami, dobrymi tłuszczami, to masz świetny sycący posiłek, który da sporo energii, ale nie obciąża organizmu i utrzyma wyrzut insuliny na minimalnym poziomie.
    • amoureuse Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 21:53
      Robiłam badania pod tym względem całkiem niedawno, we wrześniu i październiku. 21-23 dc musiałam zrobić progesteron, później, bodajże 2-4 dc całą masę badań, bo lekarz chciał wykluczyć inne choroby i robił też badania pod kątem antykoncepcji, ale z tego co się orientuję najważniejsze przy PCOS były: estradiol, prolaktyna i testosteron.

      Też chodzę prywatnie i dostałam skierowanie od gina automatycznie, ale za badania musiałam wybulić całkiem niezłą kasę (licz ok 30zł za każdy hormon). Zresztą nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby gin powiedział mi: to proszę się zbadać jeśli chodzi o PCOS i tarczycę, a nie powiedział co KONKRETNIE zbadać. W końcu to on ma się znać, tym bardziej, że ja płacę za wizytę i ja wymagam.

      Aha, nie jestem żadnym ekspertem, ale bezowulacyjne cykle mogą ponoć występować przy niedoczynności tarczycy.
      • amoureuse Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 21:57
        Ok, doczytałam, czemu nie dostałaś konkretnych wskazówek co do badań :) a może spróbuj u lekarza pierwszego kontaktu? Jeśli propozycja padła wcześniej-przepraszam, nie mam za bardzo czasu czytać całego wątku :/
        • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 22:01
          Aktualnie nie posiadam lekarza pierwszego kontaktu :D. Bo uczelniana przychodnia to kpina - nie chcieli mnie chorej przyjąć bo nie miałam gorączki (przy wirusie. wooow, a to dziwne), wiec byłam zdrowa.
          A pediatra do którego jestem dalej zapisana jest, beznadziejny i nie dał mi nawet skierowania na badania wątroby (chciałam powtórzyć, bo pierwsze wyszły źle). Bez komentarza.
      • elftherinii Re: Diagnostyka i leczenie PCOS -LWW 07.01.11, 21:58
        Niedoczynność mam od 6 lat raczej ustabilizowaną i hormony raczej w normie. Jak mam wahnięcia to modyfikuję dawkę Letroxu. więc brak owulacji raczej nie jest problemem ze strony tarczycy.
    • indigo-rose Prolaktyna? 07.03.11, 20:24
      Wyniki: TSH 2,01, PRL 37
      Dziś byłam u endokrynolog. Stwierdziła, że skoro po zbiciu TSH prolaktyna nie drgnęła, to trzeba zrobić USG jajników, bo podejrzewa PCOS.
      Tyle, że ja z objawów PCOS to tylko mam tę prolaktynę i nieregularne, ale też bez przesady, miesiączki zanim zaczęłam brać Yaz. Czy PCOS może przebiegać bez objawów?
      • elftherinii Re: Prolaktyna? 07.03.11, 20:46
        A miałaś test z obciążeniem <wstaw nazwę leku, ktorej nie pamietam>? To sie pobiera krew przed tabletką i chyba godzinę po tabletce. Albo robioną tomografię (albo rezonans teraz już nie pamiętam)?

        Bo jest też coś takiego jak hiperprolaktynemia.
        • indigo-rose Re: Prolaktyna? 07.03.11, 20:52
          TK miałam, prawidłowe.
          Prolaktynę to miałam bez żadnych obciążeń i tabletek. Ot, pobrali krew i tyle.
        • indigo-rose Re: Prolaktyna? 07.03.11, 20:55
          W ogóle to TK miałam na zupełnie inną okoliczność - leczę się na migreny. Endo podejrzewa też związek Divascanu z PRL, bo on jest antagonistą serotoniny, a jakieś inne leki wpływające na serotoninę też podwyższają PRL. Ale powiedziała, że nie jest tego pewna i musi sprawdzić, a jajniki są głównym podejrzanym.
        • magdalaena1977 Re: Prolaktyna? 07.03.11, 21:52
          elftherinii napisała:

          > A miałaś test z obciążeniem <wstaw nazwę leku, ktorej nie pamietam>?
          metoklopramidem

          Potwierdzam sens badania z obciążeniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka