madzioreck
11.01.11, 20:00
Zainspirowa podobnym tematem na innym forum, tak się zastanawiam: założmy, że mam psa (miałam zresztą, raz w roku zjawiał się pan i pobierał "podatek"). Jeśli mam tego psa, to go karmię, sprzątam po nim, leczę go itd. Czyli głównie ponoszę koszty.
I tak się zaczęłam zastanawiać, dlaczego w ogóle obowiązuje coś takiego jak podatek od posiadania psa? Od kota czy rybek podatku, zdaje się, nie ma...