Dodaj do ulubionych

Wszystko mnie wpienia dziś.

    • caroline.1 To ja się wywnętrzę. 15.03.11, 12:04
      Wkurza mnie interesowność, czy może raczej: wygodnictwo przyjaciółki. Mam do niej wejść na kawę, pół godziny wcześniej dzwoni do mnie, czy nie wpadnę po drodze do sklepu i nie kupię oleju, masła i pomidorów, bo zapomniała. Albo czy dziecka z przedszkola w tzw. międzyczasie nie odbiorę. Ostatnio miała wejściówki do teatru. Oczywiście, poprosiła, żebym po nią przyjechała samochodem, a po drodze podjechałyśmy do apteki i do pralni, wracając natomiast szukałyśmy nocnego, bo nie miała w domu pieczywa tostowego. Kiedyś nie widziałyśmy się miesiąc. Wchodzę do niej w piątek po południu i od razu jest pytanie, czy posiedzę z małym pół godziny, bo chciałaby skoczyć do fryzjera, podciąć grzywkę. Pół godziny trwało półtorej, byłam tak wnerwiona, że od razu po jej powrocie wyszłam.

      Inna rzecz, że kiedy parę lat temu znalazła się w trudnej sytuacji, bardzo jej ze znajomymi pomagaliśmy; przy dziecku, w znalezieniu pracy, finansowo. Od tego czasu jakoś łatwo jej przychodzi wyręczanie się innymi.

      Wkurza mnie to, że jej nie odmówię, bo to nie są żadne tam wielkie sprawy i spokojnie mogę je załatwić.

      Wkurza mnie to, że to mnie wkurza.
      • slotna Re: To ja się wywnętrzę. 15.03.11, 12:29
        > Wkurza mnie interesowność, czy może raczej: wygodnictwo przyjaciółki.

        Powiedz jej, powiedz jej, powiedz! Ja tak mialam w nastolectwie (w ogole do dzis nie docieraja do mnie pozawerbalne sygnaly i nie wprost sformulowane komunikaty, ale cwiczenie czyni mistrza i daje rade) i potwornie zaluje, ze nikt mi wczesniej nie powiedzial. W ogole sobie nie zdawalam sprawy z tego co robie, no bo skoro ludzie (glownie moja chrzestna z rodzina) sie godzili na to, to o co kaman, nie?
      • zenobia44 Re: To ja się wywnętrzę. 15.03.11, 13:02
        Wkurza mnie, że jedyny krem do rąk, który tu akurat mam w okolicach kompa, właśnie postanowił wyjść na wolność bokiem tubki. Jestem cała w kremie, jak umyję ręce to będę musiała znowu posmarować, a on mi bokami sika!
        Neutrogena to była jakby co.
        E, dobry ten wątek Teresa, bo nawet ulżyło:) (chociaż klawiatura też w kremie)
      • kasica_k Re: To ja się wywnętrzę. 15.03.11, 18:01
        Jak mnie wpieniają tacy ludzie. Strasznie! Zrób jej to, daj jej tamto, bo przecież możesz, co ci zależy, ubędzie ci tego samochodu, czasu, czegokolwiek? No przecież to nic takiego.
        Mogę się powkurzać razem z Tobą. :)

        Ale powiem jeszcze jedno: wkurza mnie, jak ktoś się daje na każdym kroku wykorzystywać i wychowuje innych na takich wykorzystywaczy... Radzę jednak zacząć stawiać granice.
        • caroline.1 Re: To ja się wywnętrzę. 16.03.11, 20:36
          Postawiłabym :/ Ale to przyjaciółka. I zamiast zwyczajnie powiedzieć NIE, nabieram do niej coraz większej niechęci. Z nikim innym nigdy takiej sytuacji nie miałam.

          Zastanawiałam się, czy nie zacząć się nią wysługiwać w podobny sposób :P Tylko że ja jestem w miarę dobrze zorganizowana i naprawdę daję radę wszystko kupić/odebrać/zawieźć itd.

          A dzisiaj wnerwiło mnie jedna sytuacja. W pokoju księgowej, do której przyszłam, była też inna petentka. Pakowała jeszcze swoje papiery. I zupełnie nagle zaczęła komentować sprawę, z którą ja przyszłam, niby doradzając. Wrrr.
          • slotna Re: To ja się wywnętrzę. 16.03.11, 21:01
            caroline.1 napisała:

            > Postawiłabym :/ Ale to przyjaciółka. I zamiast zwyczajnie powiedzieć NIE, nabie
            > ram do niej coraz większej niechęci. Z nikim innym nigdy takiej sytuacji nie mi
            > ałam.

            No wiec wlasnie dlatego musisz po pierwsze mowic NIE, po drugie - w ogole wyjasnic sytuacje. Ona sama moze cie paradoksalnie znielubic, wlasnie dlatego, ze cie wykorzystuje ("nie odplacam jej sie, ale nie dlatego, ze jestem zlym czlowiekiem, tylko dlatego, ze jej sie nie nalezy, bo cos tam").
            • caroline.1 Tak zrobię! 16.03.11, 21:14
              Wogóle, ten problem tak sobie na czynniki dzięki forum rozłożyłam :)
      • felisdomestica Re: To ja się wywnętrzę. 18.03.11, 13:25
        Ty nazywasz ją przyjaciółką :-)? Przecież ona cię bezwzględnie wykorzystuje! Ja bym jej kazała spadać na szczaw...
    • izas55 Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 15.03.11, 15:39
      Ludzie pchający się do autobusu tak, że nie można z niego wysiąść
    • inez69 Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 15.03.11, 16:52
      Wszytskie możliwe samoloty do Wawrszawy, Wrocławia i Katowic ląduja w okolicach 00:00-02:00, nie mam się jak dostać do domu, nie mam sie jak dostać do konsulatu i mnie to wpienia.
    • kasica_k Odkurzacze 15.03.11, 18:02
      Wpienia mnie w nich właściwie wszystko.
    • teresa104 Ludzie przychodzący do pracy chorzy 15.03.11, 20:42
      z jakimiś infekcjami, zasmarkani, kaszlący. Charcze to, chrycha, oblepia śluzem klawiatury, obślimacza klamki, domaga się czułości i wyręczania w obowiązkach.

      Tak, wiem, że zwolnienie to utrata poborów. Wiem, że wszystko trzeba i tak odpracować (więc poniekąd strata finansowa jest podwójnie dotkliwa). Ale narażając na zachorowanie kolegów to ich naraża się na straty.
      • kasica_k Re: Ludzie przychodzący do pracy chorzy 18.03.11, 03:31
        Bo rozumny szef powinien takiego za drzwi wywalić, do doktora albo do domu leżeć. Niestety nie wszyscy są rozumni.
        • kasica_k Re: Ludzie przychodzący do pracy chorzy 18.03.11, 04:46
          kasica_k napisała:
          > Niestety nie wszyscy są rozumni.
          Ależ odkrywcze spostrzeżenia mi dziś wychodzą...
    • marikooo Ludzie krzyczący do telefonów komórkowych. 15.03.11, 22:44
      W tramwajach, sklepach, w poczekalni u lekarza, na przystankach, w pociągach, ostatnio nawet w kinie. WSZYSCY muszą słyszeć, co pani/pan ma do powiedzenia swojemu rozmówcy, bo to jest ważne i trzeba to wyartykułować głośno. Na całe gardło najlepiej. Bo rozmówca daleko jest, to trzeba do niego wrzeszczeć przecież.
      • mankencja Re: Ludzie krzyczący do telefonów komórkowych. 18.03.11, 10:51
        moj tata tak ma. brat twierdzi, ze jak z nim rozmawia, kladzie telefon na biurku, zamiast trzymac przy uchu.

        a kiedys, w okresie u rodzicow w mieszkaniu byl akurat dosc kiepski zasieg i najlepiej bylo rozmawiac na balkonie zmylona glosnoscia rozmowy zapytalam tate, czemu tego swojego kolege trzyma pod blokiem, zamiast go wpuscic do srodka :)
    • agnesp76 Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 16.03.11, 10:13
      A w temacie - oprócz sznurka co wpada mi do herbaty i innych przytoczonych wcześniej wkurza mnie, jak widzę (np. na allegro strona o mnie):
      Nazywam się Sebastian.
      Nazywam się Marta.
      • maheda Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 16.03.11, 10:39
        Jak w You've got mail:

        "Joe"? "Just call me Joe"? As if you were one of those stupid 22-year old girls with no last name? "Hi, I'm Kimberly!" "Hi, I'm Janice!" Don't they know you're supposed to have a last name? It's like they're an entire generation of cocktail waitresses.
    • madzioreck Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 18.03.11, 01:23
      Sznurki wpadające do herbaty - klasyk ;) Na szczęście moja ukochana Dilmah jest dostępna w wersji bezsznurkowej :D

      Poza tym wpieniają mnie:
      -dezodoranty w spreju, które w połowie użytkowania przypominają sobie, ze są z talkiem, i obsypują moją pachę straszną ilością białego proszku, który sypie się na podłogę, najczęściej wtedy, kiedy przed użyciem zdążyłam już wdziać czarne spodnie
      -kiedy widzę kipiące mleko a mam zajęte ręce
      -postawa roszczeniowa
      -"plujące" czajniki
      -wyrywanie z kontekstu jednego/kilku słów i tracenie z oczu sensu całej wypowiedzi oraz cała reszta związana z komunikacją w ojczystym przynajmniej języku
      -kotlety, które - pilnowane, są blade i smażą się strasznie długo, a spuszczone z oka na pół minuty natychmiast się przypalają

      ...i jeszcze parę by się znalazło, ale tonie ten dzień, żeby mnie wpieniało "wszystko" ;)
      • jul-kaa Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 18.03.11, 08:41
        madzioreck napisała:
        > -kotlety, które - pilnowane, są blade i smażą się strasznie długo, a spuszczone
        > z oka na pół minuty natychmiast się przypalają

        Przeczytałam: "kobiety, które..."
        • agnesp76 Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 18.03.11, 10:32
          jul-kaa napisała:

          > madzioreck napisała:
          > > -kotlety, które - pilnowane, są blade i smażą się strasznie długo, a spus
          > zczone
          > > z oka na pół minuty natychmiast się przypalają
          >
          > Przeczytałam: "kobiety, które..."

          ja też, ja też :D
          • agnesp76 Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 18.03.11, 10:34
            Może w tym wątku powinnam wpisać siebie - jak to zmyślam zamiast czytania, co jest napisane.

            Choć mnie to nie wpienia, raczej rozbawia :)
            • jul-kaa Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 18.03.11, 10:44
              Mnie też to nie wpienia, uważam to za rozkoszną cechę. Teraz redaguję książkę o historii marksizmu, więc możecie sobie pewnie wyobrazić, jak rozkoszne rzeczy widzę czasem w tekście ;)
    • indigo-rose Technologia - nie ogarniam. 18.03.11, 12:53
      Z grypy się podniósłszy, zasiadłam przed pecetem w celu zabrania się za robotę. Siedzę, smaruję sobie na tablecie radośnie, dochodzę do wniosku, że wypadałoby zapisać. Klikam zapisz - "za mało pamięci RAM". Sprawdzam menedżera: 40% pamięci leży odłogiem. Próbuję kilka razy i nic. Postanawiam poczekać, aż mu przejdzie, nagle pojawia się komunikat: Usługa Zasilanie została wyłączona, po czym komputer spokojnie się resetuje. Oczywiście roboty nie da się odzyskać. Mnie wcale nie spokojnie zalewa krew. Kurtyna.
      • kasiadj07 Re: Technologia - nie ogarniam. 18.03.11, 14:16
        Przypomniałaś mi właśnie, że muszę naładować telefon:)
        A mnie osobiście wpienia, jak czytam gazetowe forum i kiedy klikam na "następny" to nagle dziwnym trafem znad guzika wyjeżdża reklama i natychmiastowo otwiera się w nowym oknie. Po kilku razach pod rząd mam wnerw totalny.
        • akj77 Re: Technologia - nie ogarniam. 18.03.11, 15:44
          kasiadj07 napisała:

          > Przypomniałaś mi właśnie, że muszę naładować telefon:)
          > A mnie osobiście wpienia, jak czytam gazetowe forum i kiedy klikam na "następny
          > " to nagle dziwnym trafem znad guzika wyjeżdża reklama i natychmiastowo otwiera
          > się w nowym oknie. Po kilku razach pod rząd mam wnerw totalny.

          Firefox + Adblock Twoim przyjacielem.
          Ja mam dodatkowo słabego laptopa i net na prepaid, więc używam do tego Flashblocka.
          I jest gites :)
      • zawsze_zielona Re: Technologia - nie ogarniam. 18.03.11, 19:03
        Komputer zezarl mi plik- wazny i co gorsza drogi, bo kosztuje mnie kolo 3h roboty i jakies 400 koron dunskich odczynnikow chemicznych, by go wyprodukowac. Mam ochote zezrec komputer. Nawet gdyby sie udalo, niestrawnosc spadne na mnie, wiec nawet to sie nie oplaca.
        • agafka88 Re: Technologia - nie ogarniam. 19.03.11, 05:20
          awsze_zielona napisała:

          > Komputer zezarl mi plik

          próbowałaś odzyskać programem do odzyskiwania danych? w sieci jest dostępnych kilka darmowych, odzyskiwałam tym sformatowane pliki i skasowane zdjęcia.
          • zawsze_zielona Re: Technologia - nie ogarniam. 19.03.11, 14:54
            Problem w tym, ze komp nie zezarl go taku zupelnie, nadgryzl troche.. w kazdym razie plik jest, tylko dane zniknely. Problemem jest software tej piiiip maszyny, ktory niestety nie jest zbyt zaawansowany i potrafi sie wykrzaczyc przy najmniejszej nieprawidlowosci (w tym wypadku wylaczylam maszyne przed zamknieciem juz zapisanego pliku).
    • teresa104 Zafajdane kołnierzyki koszul 18.03.11, 16:13
      Kupiłam samcu ekologiczny i bez konserwantów krem do twarzy i on go, o dziwo, stosuje bez żadnego ociągania i upierania się, że samiec powinien mieć skórę spierzchniętą i kostropatą.

      Problem polega na tym, że ktoś się rypnął przy kompletowaniu paczki i dał krem z wyciągiem z marchwi. Uznałam, że nie ma problemu, że nie warto się domagać wymiany, wtem... ujrzałam kołnierzyki koszul wyciągniętych dziś z pralki po całym cyklu prania na 60 stopni, w normalnym proszku do białego.

      I wpienia mnie to, bo nie mam ani siły, ani zamiaru dopierać tego ręcznie. Te kołnierzyki wyglądają, wybaczcie dosadność, jak zasrane.
      • bathilda Re: Zafajdane kołnierzyki koszul 18.03.11, 19:58
        Tereso, nie wiem czy pocieszę, ale mnie wkurza że po praniu wyciągam z pralki bodziaki i śpiochy z plamami o kolorze kremu do golenia z marchwią. Tylko one niestety nie są od kremu do golenia tylko właśnie od tego drugiego. I pranie ręczne mnie nie ominie...
    • pitupitu10 Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 18.03.11, 18:42
      Wpieniają mnie ludzie, którzy nie są łaskawi podpisać się w mailu. Kurczę, ja to nawet jak do matki własnej piszę to się podpisuję, a tu zupełnie obcy ludzie (z Allegro itp.) zupełnie nic. No ale po co, kultura osobista to przecież przeżytek! O wypełnieniu pola "od" czy tam "nadawca" nie wspomnę, już się pogodziłam z tym, że dla znacznej części ludzkości to zadanie na miarę wyprawy na Marsa. ;)
      • justinehh Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 18.03.11, 19:19
        A mnie wpienia jak ludzie piszą na dzień dobry "witam" zamiast dzień dobry.
        • inez69 Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 18.03.11, 20:08
          Dlaczego? Witam jest mniej oficjalnym dzień dobry i chętnie go używam w korespondencji nieoficjalnej. Za to brak podpisywania się, często i przywitania, też mnie wkurza:/
        • felisdomestica Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 18.03.11, 20:17
          Mnie też to wpienia. Szczególnie kiedy pisze do mnie całkiem nieznajoma osoba. Psim obowiązkiem jest pisać: Szanowna Pani".
          No i wpienia mnie owo wszechobecne "miłego dnia". Generalnie nie trawię bezmyślnego kalkowania z obcych języków, w sytuacji kiedy istnieje forma w rodzimym języku.
          • kasiamat00 Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 18.03.11, 22:11
            Mnie wkurza zakańczanie maili "pozdrawiam", czasami skracanym do "pzdr". Szczególnie jak ktoś sobie to w sygnaturce strzeli. Grrrrr...
        • fanaberia.fanaberia Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 18.03.11, 20:24
          > A mnie wpienia jak ludzie piszą na dzień dobry "witam" zamiast dzień dobry.

          Ciekawe :) Nie lubię żadnej z tych form, ale w szkole podstawowej wpojono mi na mur i żelbeton, że listu nie wolno zaczynać od "dzień dobry". Trauma została do dziś i jeśli mam napisać do kogoś, kogo nie znam na "cześć", a sytuacja jest mniej oficjalna niż "szanowny panie", to wybiorę mniejsze (z mojego punktu widzenia) zło, czyli "witam".
          • teresa104 Witam 18.03.11, 21:37
            W moim odczuciu zaś "witam" zakłada pozycję nadrzędną witającego. Wita gospodarz u siebie, ważniejszy mniej ważnego, lepiej umocowany w danym miejscu/sytuacji mniej umocowanego.

            Kiedy ja dostaję korespondecję od ludzi, którzy o coś mnie proszą (np. od studentów), zaczynającą się od "witam", to nie czytam. No dobra, czytam. Ale walczę z niechęcią. I początkowe "witam" zawsze przeważy szalę na niekorzyść witacza.

            • justinehh Re: Witam 18.03.11, 23:30
              No dokładnie "Witam, stawiam się na piedestale, racja jest po mojej stronie, mój interes jest najważniejszy, nie ma dyskusji". I za Chiny nie wiem jak to odczucie zmienić. Brak nagłówka, zwroty typu droga, dzień dobry, szanowna, jakieś nieoficjalne cześć, hej i wszystko inne jest ok, tylko jak widzę to upiorne witam to mi się coś w środku robi ...
            • felisdomestica Re: Witam 19.03.11, 01:23
              he he, mam tak samo...już na wejściu student ma przerąbane :-).
              • teresa104 Co więcej 19.03.11, 07:49
                choć zapewne jest grupka ludzi, którzy są ode mnie mniej umocowani, czyli takich, których mogłabym witamem potraktować, to jednak pewne szczątkowe zasady grzeczności, jakie mam wpojone, głoszą, że swojej pozycji nie wypada podkreślać. Tym samym, w mojej obecnej kondycji ludzkiej, "witam" jest zupełnie nieużywalne, a nie uniwersalne, jak to niektórzy powiadają.
                • elftherinii Re: Co więcej 22.03.11, 01:10
                  A to jak mamy (my studenci) zaczynać?
                  Bo szczerze mówiąc przy "Szanowny Panie" mi się czasami klawiatura zacina jak muszę napisać do tego wrednego szowinisty.:P

                  Mnie wnerwiają nadęte maile na płaszczyźnie student-wykładowca. Nie można by być bardziej ludzkim?
                  • nivaliss Re: Co więcej 22.03.11, 20:11
                    Są wykładowcy do których rzeczywiście nie napiszę inaczej niż szanowny panie, bo są to dostojni starsi panowie:) Jednak z większością wykładowców kontakty są dość przyjacielskie, choć przecież nie na tyle żeby zaczynać maile od "cześć". Jak zaczynać maile w takich sytuacjach? Zazwyczaj zaczynałam od "witam" (zupełnie nie widzę w nim aspektu wywyższania się, to dla mnie zwykły oficjalny zwrot grzecznościowy), czasem "witam" też wydaję mi się zbyt oficjalne i wtedy zaczynam bez żadnego nagłówka. Ale ta forma nie wydaje mi się specjalnie grzeczna...
                    • felisdomestica Re: Co więcej 23.03.11, 01:18
                      Witam jest po prostu protekcjonalne.
                      ma być "Szanowny Panie" i basta. Ewentualnie "Szanowny Panie profesorze", doktorze itp. Albo "Szanowny Panie Tomku", jeśli zwracasz się do człowieka per panie Tomku. Albo "Panie Profesorze", "Panie Tomku", jeśli stosunki są bardziej swobodne. Witam jest najgorszym z możliwych wyborów. Świadczy o braku kindersztuby.
                      • elftherinii OT 23.03.11, 01:44
                        Uch nie cierpię słowa kindersztuba! Była zdecydowanie nadużywana przez spóźnialskiego, szowinistycznego i momentami chamskiego wykładowce. :P

                        Nawiasem - w szkole nauczyli mnie pisać listy oficjalne i nieoficjalne w dwóch językach - angielskim i niemieckim. Czemu nie zrobili tego na języku polskim?
                        • justinehh Re: OT 23.03.11, 14:58
                          Bo na języku polskim męczy się Wertera, Bogurodzicę i jeszcze parę innych dzieł literackich, a nie jakieś tam praktyczne umiejętności ...
                          --
                          pstrykam
                          skrobię
                          80/105
                • lolkalolka Re: Co więcej 23.03.11, 14:02
                  No to jak pisać do kogoś obcego, o kim nic nie wiemy? Ja piszę "witam". Choć czytałam kiedyś o zastrzeżeniach, które opisałaś, to nie znajduję dobrego zamiennika... "Dzień dobry" odpada. Po pierwsze służy IMHO do rozmowy face-to-face, po drugie wcale nie wiem, czy jak czytacz czyta to jest dzień ;) "Szanowny Panie" - potwornie oficjalne, w dodatku często nie wiem czy to Pan, Pani, czy piętnastolatek - zwłaszcza w korespondencji allegrowej. No to jak?
                  • felisdomestica Re: Co więcej 23.03.11, 14:36
                    Piszesz "Szanowni państwo", jak już wspomniała teresa. To wcale nie jest oficjalne, tylko po prostu uprzejme. Z korespondencją allegrową jest pewien problem, wynikający z anonimowości.
                    A tak w ogóle, to nieletni mogą sprzedawać na allegro? I jak wygląda wtedy sprawa odpowiedzialności cywilnej?
                    • lolkalolka Re: Co więcej 23.03.11, 16:14
                      Od niedawna mogą, na specjalnych kontach "Junior". Szczegółów od strony prawno-regulaminowej nie znam, bom nie junior ;)
                      Ale "Szanowni państwo" pisać, jak widzę, że to jedna osoba jest? Dziwacznie :/
                  • justinehh Re: Co więcej 23.03.11, 15:08
                    Jak do audycji w jedynce dzwoni słuchacz w niedzielę w nocy/poniedziałek rano, to prowadzący Kowalski często wita go "Dobry wieczór albo dzień dobry", jeszcze nie słyszałam żeby powiedział "Witam".
                    Inna sprawa, że na allegro to strach stosować jakieś formy, już parę razy tak się nacięłam, w danych albo nawet nick wskazuje na faceta, a maile pisze kobieta. Albo na odwrót.
                    • jul-kaa Re: Co więcej 23.03.11, 15:34
                      justinehh napisała:
                      > Inna sprawa, że na allegro to strach stosować jakieś formy, już parę razy tak s
                      > ię nacięłam, w danych albo nawet nick wskazuje na faceta, a maile pisze kobieta
                      > . Albo na odwrót.

                      Nickiem nie ma co się sugerować. A jeśli chodzi o dane - dla mnie to nie problem. My posługujemy się jednym kontem - męża - i ja czasem piszę w swoim imieniu, a czasem (np. kiedy dostanę mejla "Szanowny panie") po prostu używam męskich końcówek. Taka ze mnie mała kłamczucha ;)
    • fanaberia.fanaberia Mamusie 18.03.11, 20:17
      Które wysuwają czujnik w postaci wózka za skraj krawężnika, a _następnie_ rozglądają się, czy nic nie jedzie. Powszechność zjawiska i lata obserwacji nijak nie chcą mi umniejszyć zdumienia.

      I rodzice, którzy sięgają z bagażnika wózek, parkują go tuż za rurą wydechową tatowego samochodu pozostawionego z włączonym silnikiem, sadowią potomka, moszczą i troskliwie otulają kocykiem, ekwipują mamusię w niezbędne akcesoria, dają sobie buzi na do widzenia. I wszystko to w zatoczce przystanku wieloautobusowego w godzinach popołudniowego szczytu. Uch.
    • mssselfdestruct Pranie 19.03.11, 13:25
      Wkurza mnie, że jedyne jasne rzeczy, jakie posiadam to koszulki do kung-fu i skarpetki na wf. A ze ciężko wstawiać pranie w pralce z dwoma koszulkami i trzema parami skarpetek, to muszę prać ręcznie i pewnie nie dopiorę, szlag by to.
      • turzyca Re: Pranie 23.03.11, 02:27
        To se kup wiecej - podpatrzylam to rozwiazanie u wlasnego chlopa, ktory wzdryga sie na sama mysl o praniu strojow treningowych z normalnymi ubraniami i ma tyle kompletow, zeby zapelnic beben. W efekcie mam 6 czarnych koszulek, 6 czarnych par spodni i 6 par skarpetek treningowych i moge bez namyslu prac je w skutecznym, acz brutalnym programie, ktorego moje czarne sweterki by nie zniosly.
        Inwestycja zwraca sie szybko dzieki oszczednosci na wodzie (reczne pranie jest wodozerne).
    • zawsze_zielona Opowiesci lunchowe 19.03.11, 14:59
      Pracuje w malym labie, wszyscy razem jemy lunch (ja jem drugie sniadanie, bo przynosze kanapki z domu, ale mniejsza o wiekszosc).
      Oni potrafia przegadac godzine zupelnie o niczym. Zwykle juz 15 minut po nie pamietam o czym byla rozmowa. Wczoraj niestety zostalam uraczona pol godzinna dyskusja na temat porodow. Czy tylko dlatego, ze jestem w ciazy musze sluchac o cudzych porodach miedzy jednym gryzem kanapki a drugim?
      A potem komp zjadl mi dane z eksperymetu. Do d... taki dzien.

      Gdzie moj golabek pokoju??
      • wodadobra Re: Opowiesci lunchowe 22.03.11, 19:39
        Zjedzony na lancz przez zazdrosnych o twoje rozmnażanie złośliwców??
        Na bank ty raczysz się kanapkami a oni z mini kostek gołębinych wycmoktują szpik. I spokój z gołąbka tym samym do cna wysysają. W labie jak w Mordorze ;-)
    • jul-kaa Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 21.03.11, 23:32
      Wpienia mnie używanie sformułowania "moja sis".
      • akj77 Ci ludzie i inne Wielkie Litery Z Rzyci Wzięte 22.03.11, 00:39
        A mnie wkurza pisanie wszędzie "Ci" z dużej litery. "Wszyscy Ci ludzie" na przykład.
        I nadużywanie wielkich liter w zaimkach osobowych. Pisanie o żyjących per "On, Ona" przy każdej okazji. Miał być wyraz szacunku, a wychodzi ordynarny błąd ortograficzny...
        • justinehh Re: Ci ludzie i inne Wielkie Litery Z Rzyci Wzięt 22.03.11, 00:43
          I jeszcze "dam tobie krokodyla" zamiast "dam ci krokodyla" ...
          • jul-kaa Re: Ci ludzie i inne Wielkie Litery Z Rzyci Wzięt 22.03.11, 01:00
            Ja też nie znoszę. I Tobie ;) krokodyla mnie wpienia, i niepotrzebne duże litery. I w ogóle błędy.
            • felisdomestica Re: Ci ludzie i inne Wielkie Litery Z Rzyci Wzięt 23.03.11, 01:10
              He he...zajrzyjcie sobie (albo lepiej Sobie) na balkonetkę. tam się roi od takich sformułowań: "ten stanik pieknie wygląda na Tobie". A na Kim źle wygląda, ja się uprzejmie zapytowywuję???
              I półtorej roku też mnie wkurza.
              • felisdomestica Re: Ci ludzie i inne Wielkie Litery Z Rzyci Wzięt 23.03.11, 01:22
                Takie kwiatki masowo są sadzone na stronach internetowych. Np. u effuniak: "Jeżeli powyższy opis jest niewystarczający dla Ciebie..." A dla kogo JEST wystarczający?
                • mania_aniam Ci, cię, Tobie, Ty, ty... 23.03.11, 15:39
                  Moglybyscie mnie wprowadzic w pogmatwany swiat Ci i ci? bo pewnie sadze blad za bledem i nawet o tym nie wiem!
                  • inez69 Re: Ci, cię, Tobie, Ty, ty... 23.03.11, 16:01
                    Piszemy z wielkiej litery gdy zwracamy się do kogos bezpośrednio np. Ci, Tobie, Wam. My, nam piszemy z małej. Jeśli masz na myśli tamte osoby, czyli ci (w domyśle tamci) ludzie, piszemy z małej.
                  • felisdomestica Re: Ci, cię, Tobie, Ty, ty... 23.03.11, 16:02
                    Jest tu wiele polonistek, na pewno udzielą ci :-) wyczerpujących odpowiedzi.
                    na początek intuicyjne podstawy.
                    Ci, mi, - formy nieakcentowana.
                    mnie, tobie - formy akcentowane.
                    Przykład: Co robisz? Przyglądam ci się (akcent logiczny na "przyglądam"). Ale już: komu się przyglądasz? Tobie.
                    Duże litery w słowach Ty, Tobie są zarezerwowane dla listów, głównie miłosnych chyba :-). W postach internetowych są całkowicie niepotrzebne.

                    • inez69 Re: Ci, cię, Tobie, Ty, ty... 23.03.11, 16:29

                      felisdomestica napisała:

                      > Duże litery w słowach Ty, Tobie są zarezerwowane dla listów, głównie miłosnych
                      > chyba :-). W postach internetowych są całkowicie niepotrzebne.
                      >

                      Dlaczego? Słowo pisane to pisane i nie widzę potrzeby zaniedbywac zasad.
                      • felisdomestica Re: Ci, cię, Tobie, Ty, ty... 23.03.11, 20:32
                        Źle się wyraziłam. Nie miałam na myśli postów mailowych, tylko raczej wpisy na rozmaitych forach.
                        Sformułowanie "podoba mi się ten stanik na Tobie" jest idiotyczne.
                        • akj77 Re: Ci, cię, Tobie, Ty, ty... 23.03.11, 23:54
                          > Sformułowanie "podoba mi się ten stanik na Tobie" jest idiotyczne.

                          Dlaczego?
                          Stanik może mi się podobać, ale nie na tobie.
                          Stanik może mi się w ogóle nie podobać, ale na tobie wygląda dobrze.

                          Ale dużej litery bym tu nie użyła.
                        • maheda Re: Ci, cię, Tobie, Ty, ty... 24.03.11, 00:03
                          Akurat stwierdzenie "Podoba mi się ten stanik na Tobie" jest jak najbardziej poprawne, bo autor zwraca się osobiście (wyrażając w dodatku swoje odczucia) do innej określonej osoby.
                          • felisdomestica Re: Ci, cię, Tobie, Ty, ty... 31.03.11, 12:32
                            A co to zdanie znaczy? Znaczy ono ni mniej ni wiecej, że ten stanik podoba mi się na tobie, a w domyśle to, że na innych już nie. czyli akcent logiczny jest na słowie "tobie' a nie na "podoba mi się stanik". To jest po prostu koszmarna kalka z angielskiego, wypaczająca sens zdania. No chyba że naprawdę chcesz podkreślić, że podoba ci się ten stanik, ale na jednej, konkretnej osobie.
                • indigo-rose Re: Ci ludzie i inne Wielkie Litery Z Rzyci Wzięt 23.03.11, 16:22
                  Ale tutaj problemem jest akcent logiczny wynikający z szyku zdania, sama forma jest ok. Porównaj z "Jeżeli powyższy opis jest dla Ciebie niewystarczający..."
                  • lolkalolka Re: Ci ludzie i inne Wielkie Litery Z Rzyci Wzięt 23.03.11, 19:34
                    Nie żebym była jakimś językoznawcą ;), ale mam wrażenie, ze umieszczanie tych "dla Ciebie" "Tobie" itp. na końcu zdania to jakaś mimowolna kalka z angielskiego.
                  • felisdomestica Re: Ci ludzie i inne Wielkie Litery Z Rzyci Wzięt 23.03.11, 20:34
                    Owszem. Po pierwsze akcent logiczny, a po drugie niewłasciwe stosowanie dużej litery. No i ja w zasadzie nie zyczę sobie, żeby mnie tykali. To po trzecie. Znowu te "hamerykanizmy"...
                    • indigo-rose Re: Ci ludzie i inne Wielkie Litery Z Rzyci Wzięt 23.03.11, 20:51
                      Czy ja wiem, czy niewłaściwe? Ja na ogół piszę "Ty" wielką literą, zwracając się do kogoś. W cytatach czy przykładach już nie. Jeśli ktoś sobie nie życzy, to nie używam. Wiem, że to nie jest konieczne, ale chyba nie jest też błędem.
                      Swoją drogą, wolę być "tykana" niż spotykać się z tekstami typu "Tampon X - najlepiej Panią ochroni w trudne dni". Chyba wolę anglosaskie "you" niż germańskie "Sie".
        • turzyca Ale to jest literowka! 23.03.11, 02:18
          Calkiem zreszta logiczna, bo "ci" w sensie "ludzie" uzywa sie rzadziej niz "Ci" w sensie "Tobie", palce sie przyzwyczajaja do okreslonego ukladu ruchow.
          Mnie sie nagminnie przytrafia, tyle ze ja zazwyczaj czytam, co pisze.
          • indigo-rose Re: Ale to jest literowka! 23.03.11, 16:20
            Tak, też mi się zdarza, ale na ogół orientuję się w porę.
            Inna rzecz, że ja pomimo znajomości ortografii potrafię sadzić koszmarne błędy w największych oczywistościach, ale też na ogół orientuję się w porę, najczęściej kilka sekund później :)
        • jul-kaa Re: Ci ludzie i inne Wielkie Litery Z Rzyci Wzięt 30.03.11, 23:25
          Wpienia mnie pisanie o potomku o tak: "W co mam się z Nim bawić?", "Nie wiem, co z Nią robić". Jakoś zawsze mam wtedy wrażenie, że dziecko nie żyje. Brrr!
    • justinehh Wodę mi zakręcili 23.03.11, 13:56
      Miałam na dziś takie wielkie plany, czego to nie zrobię, gdzie nie pójdę, staniki upiorę a tu figa z makiem ...
      • gumis323 Re: Wodę mi zakręcili 23.03.11, 15:58
        > Miałam na dziś takie wielkie plany, czego to nie zrobię, gdzie nie pójdę, stani
        > ki upiorę a tu figa z makiem ...
        Ja uprałam wczoraj, a dzisiaj w nocy mi jeden ukradli.
        BTW jakby któraś z forumek miała pomysł jak napisać prośbę o zwrócenie to poproszę o pomysły (stanik skradziono w akademiku z łazienki). Może to był żart, ale jestem załamana :(
        • lolkalolka Re: Wodę mi zakręcili 23.03.11, 16:12
          Nie wiem jak odzyskać, ale gdybyś chciała się zemścić, to wywieś ogłoszenie treści:
          "Dn. tego a tego tu i tu zaginął stanik taki a taki. Uczciwego znalazcę proszę o pilny kontakt z poradnią chorób zakaźnych - bielizna noszona przez osobę w ostrym stadium świerzbicy!"

          Coś w ten deseń, tę świerzbicę to wymyśliłam na poczekaniu, można pogooglać za czymś lepszym.
    • jul-kaa Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 23.03.11, 23:57
      Wpienia mnie, ze nie mogę sobie przypomnieć, co mnie dziś tak nieludzko wpieniło. Całą drogę do domu o tym myślałam...
    • jul-kaa Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 31.03.11, 12:39
      Wpienia mnie smród w windzie, a w tej którą jeżdżę, smród ma dwa rodzaje:
      1. Smród brudnego ochroniarza palacza.
      2. "Zapach" perfum - uwielbiam ludzi, którzy tuż przed wyjściem z domu psikają się chmurą ciężkich perfum, a potem większość zapachu zostawiają właśnie w windzie.
    • teresa104 Okulary się łamią 31.03.11, 13:03
      Kupiłam w sklepie internetowym okulary sloneczne. Zapakowano je w folię. Doszły do mnie zmiażdżone. Trudno było przewidzieć, że tak się stanie?
    • ma.ya Hieny 01.04.11, 00:08
      cmentarne. Straciliśmy: litery z nagrobka (zezłomowane, żeby napiwo starczyło?), kwiaty żywe i sztuczne (dla dziewczyny?), dwa gipsowe anioły (dla dzieci do zabawy?), znicze (na przyszłoroczne Święto Zmarłych?).

      I w ogóle wszyscy złodzieje.
      • kasiamat00 Re: Hieny 26.04.11, 20:43
        Tia, na grobach moich dziadków ciotka posadziła bratki, to po tygodniu ktoś postanowił je przerzedzić, chyba żeby lepiej rosły... Nie, nie poobrywał, wykopał ładnie prawie połowę.
    • elrosa Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 04.04.11, 13:27
      Wczoraj późnym wieczorem wróciłam do studenckiego mieszkania. W progu powitała mnie współlokatorka, radośnie oświadczając, że umyła podłogę w całym mieszkaniu. Podejrzliwie spytałam, co się stało, bo do robót czystościowych D. ma dwie lewe ręce.

      Stłukła butelkę z oliwą. Ha, zdarza się. Jako, że było późno, zignorowałam podejrzenia i położyłam się spać.

      Rano trafił mnie wszechświatowy szlag.

      Ta kretynka zmyła podłogę w części kuchennej mopem, a następnie - stwierdziwszy chyba, że dobrze jej idzie, nie zmieniając wody ani nie płucząc ścierki - umyła część mieszkalną.

      Właśnie siedzę w polarze i dwóch parach portek przy otwartych oknach, wietrząc mieszkanko z przeraźliwego smrodu nierozcieńczonego octu i puszczając soczyste wiązanki pod adresem abnegatki. Podłoga wciąż nieco się błyszczy, ale przynajmniej można po niej przejść, a nie jechać jak na lodowisku.

      Rany boskie, to nieszczęsne dziewczę ma 22 lata...!
      • jul-kaa Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 04.04.11, 14:16
        A gdzie Ty mieszkasz...?
        Ja nawet na dworze byłam dziś w spódnicy, sandałach i bluzce z krótkim rękawem.
        • elrosa Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 04.04.11, 14:30
          Wrocław - szaro, leje... brr. To też mnie wpienia ;-)
    • turzyca Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 04.04.11, 21:58
      Dzisiejsze wpienienie sponsoruja producenci zywnosci dodajacy laktoze do wszystkiego jak leci.
      • tfu.tfu Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 04.04.11, 23:44
        oj podpisuję się, a głównie do inhalatorów dla astmatyków-alergików i tabletek antyhistaminowych.
        po prostu szczyt geniuszu ;]
    • bebe.lapin Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 04.04.11, 22:23
      Niezmiennie wk...mnie buractwo wywalajace brudne papcie na siedzenia w autobusie. (Juz kiedys o tym pisalam zreszta). Za kazdym razem jak to widze, mam wyzszy poziom wk...zdenerwowania. Niedlugo jednak nie wytrzymam i z piana na ustach urwe komus leb.

      BTW, szczytem byla widziana wczoraj kobita ok 70-letnia, ktora tez wywalila buty na siedzenie (co prawda nie calkiem na czesc siedzeniowa, ale oparla o brzeg, tym niemniej krzeselko zostalo ubrudzone ofkors). Tak mnie to dobilo, ze nawet nie zalala mnie fala czynnego gniewu.


      W ogole nie trawie transportu miejskiego w Metz, tak zafajdanych autobusow nie widzialam NIGDZIE; stare, komunistyczne egzemplarze wypuszczane na nocne trasy w Poznaniu to szczyt czystosci przy tym. Czasem wchodze do takiego busa i czuje, jak wszystko sie klei i jest ufaflane, porecze, krzesla, po prostu niedobrze sie robi.....


      No, ulzylam sobie.....
    • jehanette Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 05.04.11, 16:32
      mnie dziś wkurzają moje psy, które wyją do siebie zza drzwi, bo ona ma cieczkę. Pies kwiczy pod oknem, pod drzwiami balkonowymi, nie chciał nawet jeść. Ona piszczy jak go widzi.

      dodam, że sunię znaleźliśmy jakiś czas temu, jest za stara żeby ją sterylizować (chore serce - nie przeżyłaby narkozy) więc nie mamy wpływu na sytuację... w dodatku trzeba będzie fundować anty-zastrzyki, żeby nie mieć takiego sajgonu co pół roku (stare suki mogą mieć rzadziej cieczkę, ale nie chcę ryzykować że sytuacja się powtórzy).
      No wpienia mnie to niemożebnie!
      • turzyca Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 23.04.11, 17:14
        A moze zalatwic sprawe od drugiej strony? Oczywiscie jesli nie macie zadnych planow zwiazanych z panem psem.
    • agafka88 Re: Wszystko mnie wpienia dziś. 09.04.11, 17:27
      Miałam dziś kopać po tyłkach ludzi wymachujących przede mną bronią, a siedzę połamana w domu. Not fair.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka