Dodaj do ulubionych

Rabata z ziołami LWW

07.05.11, 21:48
Mam mikroogródek, w którym walnęłam sobie kiedyś idiotyczny skalniak, który dziś jest rozlazłą paskudą. I teraz wymyśliłam sobie, że zrobię tam podwyższoną rabatę z ziołami, akurat będzie wykorzystanie ziemi, co to ją wykopię spod piaskownicy. I plan jest taki, że rabata będzie półkolista, otoczona płotkiem z wikliny. Widziałam taką na obrazku i nie mogę przestać o niej myśleć. Znalazłam tylko trochę podobną o tu:
www.flickr.com/photos/36972582@N04/3404198110/lightbox/
I pytania:
- jak to zrobić, żeby się nie rozwalało?
- co wysiać?
- wysiać do ziemi, czy najpierw w domu a potem przeflancowywać?
- które forum ogrodnicze jest sensowne?


Obserwuj wątek
    • alex_k Re: Rabata z ziołami LWW 07.05.11, 22:11
      mam cos podobnego, tylko mój zielnik jest jakby w kształcie nerki i dwupoziomowy.
      Wydzielony został palisadą drewnianą. Niestety, w przyszłym toku strzeli mu 10 lat, i raczej więcej nie będzie. Myslę, ze wiklina będzie jeszcze mniej trwała. Przed domem mam z kolei cos w rodzaju klombu wymurowanego z kostki granitowej, i tego raczej nic nie ruszy.
      Co do siania, trochę już na to późno. Posiac możesz jeszcze szczypior, koper, pietruszkę, kolendrę - to bezposrednio do gruntu, i bazylię w domu do flancowania. Z tym ze jak lato będzie średnie, to może ci się nie udać . Ja moją trzymam w szklarni.
      Ponadto proponuję kupić sadzonki w ogrodniczym: cząber, oregano, tymianek, szałwię, majeranek, lubczyk, rozmaryn (ten nie zimuje w ogrodzie).
      Ja mam jeszcze miętę i melisę, ale z tym trzeba uważać, bo są niezwykle ekspansywne
    • felisdomestica Re: Rabata z ziołami LWW 07.05.11, 22:16
      Jest możliwe, że rabatki które pokazajłaś są zrobione z betonu, a tylko po wierzchu otoczone wikliną. naturalna wiklina rozpadnie się po dwóch, trzech latach, chyba że ją bardzo dobrze zabezpieczysz. No ale to już wymaga zastosowania środków chemicznych, co nie jest dobre bo planujesz te zioła wykorzystac w kuchni.
      takie płotki to chyba można kupić, bo samemu ciężko wykonać tak, żeby się nie rozwaliło :-).

      www.wiklinowy-ogrod.pl/plotek-wiklinowy-120-20-p-5.html
      Od środka wyłożyłabym płotek grubą folią, żeby nie miał bezpośredniego kontaktu z ziemią. Niektóre ziółka można kupić, inne lepiej wysiac, bo te kupne jakoś słabo się rozrastają.
      • jul-kaa Re: Rabata z ziołami LWW 08.05.11, 00:09
        O, właśnie o takie płotki mi chodziło :)
        Zastanawiam się, czy faktycznie czymś nie oddzielić wikliny od ziemi. Folia też nie wydaje mi się szczególnie trwała. Może rzeczywiście jakoś to wymurować? Ale czy ma to sens, jeśli moja rabatka będzie połową koła o średnicy ok. 1,2m?
        • felisdomestica Re: Rabata z ziołami LWW 08.05.11, 10:06
          Folia jest wieczna :-). Można kupić taką do oczek wodnych, grubszą, odporną na promieniowanie utrafioletowe. Wytrzyma kilkanaście lat. Murowanie się nie opłaca, jak zechcesz zmienić koncepcję to mnóstwo roboty z kuciem betonu będzie.
      • jul-kaa Re: Rabata z ziołami LWW 13.05.11, 11:06
        Przyszły płotki! A za oknem ulewa, no co za cholerna złośliwość losu!

        W każdym razie jeśli ktoś by chciał korzystać z tego sklepu i zależałoby mu na szybkiej wysyłce, to warto zadzwonić i o to poprosić, bo bez poganiania do dziś bym ich pewnie nie miała.
    • besame.mucho Dołączam się z pytaniem 08.05.11, 09:44
      Nie mam ogródka, ale dużo gotuję z różnymi ziołami, wkurza mnie latanie za każdym razem do sklepu i płacenie fortuny za mikrobazylię, która w doniczce o wielkości naparstka pada po dwóch dniach, itd. Chciałabym mieć zioła na balkonie. Na pewno bazylię i oregano, chętnie miętę, chociaż wiem, że z nią jest problem, bo się cholera sieje i paskudzi wszystko inne. To w pierwszej kolejności, inne też bym chciała, ale mniej na gwałt.

      Jestem zupełnym laikiem jeśli chodzi o sadzenie, sianie i inne takie. Powiedzcie czy te zielska mogę w ogóle wsadzić w jakieś doniczki i siupnąć na balkon, czy nie? Jeśli tak, to jakie doniczki? Wielkie i głębokie, czy może raczej takie wąskie płytkie i podłużne? A ziemia jaka? Pierwsza lepsza z ogrodniczego czy siakaś specjalna z nawozami i innymi takimi? A zioła skąd? Nasiona kupić czy jakieś takie małe ziółka? Jak małe ziółka to sprzedają toto w ogrodniczych, czy kupić normalne w spożywczaku i przesadzić? Już tak kiedyś zrobiłam na działce, te z warzywniaka na rogu trzymały się z miesiąc, ale szczególnie mi się nie rozrosły, a te z kauflandu wyschły do suchych badylków, chociaż jedne i drugie siedziały w jednej donicy.

      I jak się o toto dba jak już się wsadzi? Ma stać na słońcu czy nie? Podlewać często? I jak duża jest szansa, że jak będę urywać sobie do jedzenia, to mi toto ładnie poodrasta, a nie że się narobię przy sadzeniu, zużyję na dwa obiady i nie odrośnie?
      • felisdomestica Re: Dołączam się z pytaniem 08.05.11, 10:16
        Ja nie bardzo mam doświadczenie z ziołami, a tym bardziej w doniczkach, niestety. Bazylia jest jednoroczna, więc na stałe w doniczce nie da się zaprowadzić. Roślinki mięty i oregano kupowane w sklepie są całkiem niepodobne do tego, co uzyskasz sama z nasion. Nie wiem, na czym to polega, ale chyba na tym, że są hodowane w szklarniach i bardzo wydelikacone. No i możliwe, że są to inne gatunki/odmiany.
        Mięta i oregano z nasion będą trwałe, ale nie wiem czy aż na tyle, żeby przetrwać zimę w donicy. Bazylia, jak wspomniałam, jednoroczna. I będzie bardzo esencjonalna.
        Co do ziemi, to jest z tym problem, bo to co teraz można kupić w sklepie ogrodniczym to nie jest żadna ziemia, tylko "substrat" złożony głównie, jeśli nie jedynie, z torfu. Schnie toto strasznie szybko, poza tym jest kompletnie pozbawione substancji odżywczych. Są one dodawane w postaci nawozu, a więc sztuczne. Może masz znajomych z ogródkiem, którzy zechcą ci uzyczyć nieco kompostu.
      • felisdomestica Re: Dołączam się z pytaniem 08.05.11, 10:29
        www.agroswiat.pl/p,pl,2864,ziola+i+salaty+w+ogrodzie+i+na+balkonie.html
        www.agroswiat.pl/p,pl,3087,ziola+w+kuchni.html
      • alex_k Re: Dołączam się z pytaniem 08.05.11, 12:22
        Zioła świetnie rosną w doniczkach, spokojnie możesz zrobić sobie zielnik na balkonie.
        Jeśli chodzi o miętę, to problemem jest nie to, ze sie sieje, ale okrutnie korzeni. Podziemne kłącza mają kilka metrów nawet. Jeśli posadzisz ją w samodzielnej doniczce, nie będzie problemu, podobnie melisa i oregano.
        Zioła możesz wysiać, ale tych wieloletnich zbiór będziesz miała dopiero w przyszłym roku. Proponuję wysiać bazylię, pietruszkę, szczypior, koper, a pozostałe ziółka kupić w ogrodniczym. W OBI np bywają. Ziemia uniwersalna, ziólka lubią suchy nawóz kurzy, w ogrodniczym dostaniesz taki bezzapachowy, albo o zapachu waniliowym :-)
        Na balkon polecam też pomidorki koktajlowe. One wręcz wolą doniczkę na balkonie niż ogródek. Z jednego krzaczora bedziesz miała calkiem niezły zbiór. Ziemia i nawóz tak jak do ziół, sadzonki w ogrodniczym, albo od "chłopa" z bazarku, bo własne trzeba było wysiać w marcu.
        Zimą niestety całe towarzystwo doniczkowe trzeba bardzo dobrze zabezpieczyć.
        • jul-kaa Re: Dołączam się z pytaniem 08.05.11, 14:56
          Przeryłam dziś skalniak, wywaliłam co się dało, zamówiłam płotki (mąż uparł się na 2 piętra...). Sadzonki ziół planuję kupić na bazarku "od chłopa", mam nadzieję, że za tydzień w sobotę będzie chłop z sadzonkami na bazarku w naszej podwarszawskiej miejscowości.
          A może znacie jakiś warszawski bazarek na którym bywają sadzonki? Takim chyba bardziej bym zaufała niż supermarketowym...
          • kasiamat00 Re: Dołączam się z pytaniem 08.05.11, 15:27
            Wczoraj "Na Dołku" (Ursynów, przy KEN, między Imielinem a Natolinem) widziałam bazylię i chyba jeszcze coś w doniczkach. Na moje oko zdecydowanie bardziej przypominało sadzonki niż coś do oskubania, ale ja się nie znam :) Podobno jest centrum ogrodnicze w ogrodzie botanicznym w Powsinie i można tam kupić zioła w doniczkach, ale tego nie sprawdzałam.
            • jul-kaa Re: Dołączam się z pytaniem 08.05.11, 15:48
              O, Dołek brzmi świetnie, to bazarek mojego dzieciństwa :)
              W Powsinie byliśmy w weekend majowy, miał być wieeelki targ roślin, a było tyle co kot napłakał + masa straganów z badziewiem, więc się obraziłam i więcej tam po rośliny nie jadę.
      • besame.mucho Re: Dołączam się z pytaniem 08.05.11, 21:00
        Dziękuję za rady :). Kupiłam dziś nasiona bazylii i sadzonki oregano i mięty. Będę sadzić :)
        • jul-kaa Re: Dołączam się z pytaniem 08.05.11, 21:07
          A gdzie kupiłaś sadzonki?
          • besame.mucho Re: Dołączam się z pytaniem 08.05.11, 22:50
            Wiesz co, niestety nie patrzyłam gdzie to dokładnie było, gdzieś w trójkącie Pruszków-Pęcice-Komorów. Kręciliśmy się tam gdzieś po tych wszystkich dróżkach po różnych sklepach ogrodniczych i nie wiem gdzie dokładnie był ten, w którym udało się kupić. Ale namiary mieliśmy od mamy kumpla, który ze mną pojechał, jeśli interesują Cię też okolice podwarszawy, a nie sama Warszawa, to mogę go zapytać gdzie to dokładnie było. Tylko wolałabym jutro, a nie dzisiaj, bo dzisiaj już go przegoniłam z kilkoma wielkimi glinianymi donicami, pięćdziesięciokilogramowym worem ziemi, wiaderkiem żwirku do wysypania dołu doniczek i naręczem sadzonek, nie chcę mu jeszcze dorabiać wieczoru smsem "besame ogrodniczka ciąg dalszy" ;)
            • jul-kaa Re: Dołączam się z pytaniem 08.05.11, 23:05
              A dopytaj, bo do Komorowa wybieram się w tym tygodniu, to moze po drodze zahaczę.
              Nie, nie musi być dzisiaj ;)
              • felisdomestica Re: Dołączam się z pytaniem 08.05.11, 23:18
                fajny sklep ogrodniczy jest w Pęcicach :-). Przy Parkowej 49. Można tam trafić prawdziwe rarytasy, ostatnio widziałam różę Souvenir de la Malmaison. Niestety ta odmiana jest ciepłolubna a moja działka jest w zimnej okolicy, więc rozsądek zwyciężył :-).

                www.flickr.com/photos/dragonden/220666337/
                Zioła też chyba były :-).
                • besame.mucho Re: Dołączam się z pytaniem 08.05.11, 23:28
                  Jeśli dobrze kojarzę adres, to masz zupełną rację, bardzo dobry sklep. Ja dziś się wybierałam właśnie do niego, ale byliśmy za późno i okazało się że w niedzielę po 15 jest już zamknięty, ale jeszcze mi się nie zdarzyło żeby tam nie było czegoś, czego szukałam :)
                • jul-kaa Re: Dołączam się z pytaniem 09.05.11, 00:45
                  Pęcice, Wypędy, Puchały i Nowe Grocholice. Jadę!
              • besame.mucho Re: Dołączam się z pytaniem 09.05.11, 22:39
                Już wiem. Banalnie dojechać, my jechaliśmy od strony Pęcic przez Komorów, więc nie zapamiętałam dokładnie drogi, ale kolega mówi, że jadąc z Warszawy jest bardzo łatwo, bo trzeba jechać cały czas prosto Jerozolimskimi, a za Pruszkowem skręcić w lewo na pierwszych światłach i jest się na miejscu.
                • jul-kaa Byłam w tych pęcinach ;) 10.05.11, 21:26
                  Generalnie to trochę daleko i pewnie jeżdżenie po jednego kwiatka się nie opłaca, ale rzeczywiście wybór ogromny a ceny przyjazne. My w dodatku jechaliśmy dalej tą trasą więc nawet po drodze było :)
                  Największa wada - obsługa... Niektóre roślinki były źle opisane, niektóre wcale, niektóre miały na tabliczkach 2-3 różne nazwy. Na miejscu nie było kogo spytać, znalazłam panią, ale nie wiedziała nic, kazała iść z pytaniem do kasy. Pani w kasie również kompletnie nie się nie znała, na dodatek ceny brała z księżyca - były inne niż na tabliczkach, niektóre pamiętałam, ale nie wszystkie...
                  Efekt jest taki, że nie wiem, co kupiłam i nie wiem, za ile. Bazylie, rozmaryn, melisę, tymianek rozpoznam, reszta mi się miesza.
                  Zrobię potem zdjęcie i mi pomożecie, ok?
                  • besame.mucho Re: Byłam w tych pęcinach ;) 10.05.11, 21:31
                    Dawaj foty, ja się wprawdzie nie znam na roślinach, ale mogę siedzieć z nowiutką książką "zioła w ogrodzie" i porównywać zdjęcia ;)
                    • jul-kaa Re: Byłam w tych pęcinach ;) 10.05.11, 21:52
                      Mąż mi je wyniósł z domu i podlał, na dworze ciemnica, więc z fleszem. Widać cokolwiek? To jasnozielone na obydwu zdjęciach to oczywiście to tamo.

                      https://images35.fotosik.pl/660/33413df47941d509.jpg

                      https://images49.fotosik.pl/856/aa28dd0c658f54db.jpg

                      • besame.mucho Re: Byłam w tych pęcinach ;) 10.05.11, 22:23
                        Jak pachnie to jasnozielone z obu zdjęć jak rozetrzesz listek? Bo tak z wyglądu to mi najbardziej przypomina miętę. Albo którąś z miliona odmian oregano, do wczoraj nie miałam zielonego pojęcia że jest ich tyle i że wyglądają tak różnie, że mogą spokojnie podszywać się pod wszystko inne ;). Jeśli chodzi o pozostałe, to nie mam zielonego pojęcia, usiądę jutro z książką i będę oglądała obrazki. Chyba, że mnie jakaś mądra głowa do jutra wyprzedzi.
                        • besame.mucho Re: Byłam w tych pęcinach ;) 10.05.11, 22:25
                          P.S. W razie czego możesz też spróbować mojej metody ze sklepu ogrodniczego, z roślinek przy których nie było karteczki co to. Urywasz listek, rozcierasz w palcach i wąchasz. Na wyglądzie ziół się nie znam, ale sporo gotuję, więc znam zapachy, kilka się tak dało zidentyfikować :)
                          • jul-kaa Re: Byłam w tych pęcinach ;) 10.05.11, 22:26
                            W sklepie rozcierałam, nic mi to nie powiedziało :( Jedno z nich to na pewno mięta, teraz nie sprawdzałam które.
                            • alex_k Re: Byłam w tych pęcinach ;) 11.05.11, 10:13
                              Rzeczywiście ciężko coś rozpoznać bez wąchania, ale to jasne wygląda mi bardziej na melisę, mięta jest ciemniejsza. Pachnie cytryną jak potrzesz? Jeśli tak, to na bank melisa. To w czarrnej doniczce listki ma jak mięta. Najlepiej potrzeć i posmakować. Miętę w ten sposób najłatwiej rozpoznać.
                      • szarsz Re: Byłam w tych pęcinach ;) 12.05.11, 12:41
                        jasne mi wygląda na melisę. Obok takie kłaczące się wygląda jak majeranek/oregano.
                        To w czarnej doniczce to pewnie mięta. Ale wszystko trzeba spróbować :)
                      • fanaberia.fanaberia Re: Byłam w tych pęcinach ;) 12.05.11, 16:05
                        > Widać cokolwiek?

                        Moje typy:
                        Na pierwszym mięta i tymianek.
                        Na drugim od prawej: mięta, melisa i oregano albo majeranek. Majeranek w doniczce to chyba rzadkość, więc stawiam na oregano.
                        • jul-kaa Re: Byłam w tych pęcinach ;) 12.05.11, 19:08
                          Pogubiłam się...
                          1. Oregano?
                          https://images40.fotosik.pl/842/31b2d31a54c2838d.jpg

                          2. Mięta na 100%
                          https://images41.fotosik.pl/853/ea22d3c011047f0d.jpg
                          https://images35.fotosik.pl/663/a2cc928880c7ee23.jpg

                          3. Tymianek?
                          https://images38.fotosik.pl/840/d09fa5649c67bda0.jpg
                          • besame.mucho Re: Byłam w tych pęcinach ;) 12.05.11, 19:21
                            1 może być oregano, ja kupiłam dwa - jedno takie jakie jest na obrazkach suszonych ziół, a drugie bardzo podobne do tej roślinki, która jest na Twojej fotce, tylko moje ma żółte listki. Ale było też prawie identyczne zielone, więc obstawiam, że to może być to.

                            3 na moje oko podobne do tymianku, może być że to to :)
                          • fanaberia.fanaberia Re: Byłam w tych pęcinach ;) 12.05.11, 21:43
                            > Pogubiłam się...

                            Ani ciut się nie pogubiłaś. Identyfikacja w 100% poprawna.

                            Oregano ma takie "szpadelkowate" liście, tutaj dobrze widać ich kształt: herbgardening.com/growingoregano.htm
                            Dobrze karmione urosną całkiem spore.

                            Mięta wygląda na prawdziwą pieprzową i jest bardzo dorodna.

                            Tymianek też zdrowiutki i śliczny. Mądre książki i doświadczeni ogrodnicy powiadają, że lubi rosnąć w izolacji i mieć wapienną ziemię. Kiedyś się tym przejmowałam i mi systematycznie zdychał. Odkąd zamieszkał razem z resztą bandy, rośnie jak wściekły. Widać moje tymianki są towarzyskie.
                            • jul-kaa Re: Byłam w tych pęcinach ;) 12.05.11, 21:53
                              Uf, to już będę mądrzejsza.
                              No i z Twojego postu wynika, że rzeczywiście pęcickie roślinki są super. Nie pokazałam tych, które rozpoznałam, a są jeszcze ładniejsze :)

                              To teraz mi powiedzcie, jakie przerwy między tym zielskiem zrobić. Bo miejsca trochę mam (ponad pół metra kwadratowego) i nie wiem, czy nie za mało mam jednak roślinek. Dobrze kojarzę, że mięte to raczej osobno?
                              I kiedy będę mogła zacząć zjadać uprawę? Ile czasu dać na aklimatyzację zanim ogołocę łodyżki?
                              • fanaberia.fanaberia Re: Byłam w tych pęcinach ;) 12.05.11, 22:21
                                > To teraz mi powiedzcie, jakie przerwy między tym zielskiem zrobić.

                                Oregano w ciągu sezonu raczej dość mocno się rozrośnie. Jak zostawisz mu więcej miejsca dookoła, to je zajmie, jak mniej, to wyrośnie w górę. Tak czy siak będzie szczęśliwe. Jeśli możesz, to daj krzaczkowi ok. 15 cm bocznej przestrzeni. Tymianek rośnie wolniej, ale regularnie skubany też będzie się trochę rozkrzewiał.

                                > i nie wiem, czy nie za mało mam jednak roślinek.

                                Przy sprzyjającej pogodzie za jakieś trzy tygodnie będziesz mieć za dużo ;)

                                > Dobrze kojarzę, że mięte to raczej osobno?

                                Mięta jest dość ekspansywna, więc faktycznie można by ją odizolować. Może wręcz w dużą donicę? Nie ulegaj tylko złudzeniu, że mięta jest rośliną wodną. Długo chciałam swoją uszczęśliwić tworząc jej bagienko i - nie wiedzieć czemu - zżerał ją grzyb. Jak odpuściłam, to rośnie pięknie, zdrowo i pachnąco oraz grzecznie zimuje w doniczce.

                                > Ile czasu dać na aklimatyzację zanim ogołocę łodyżki?

                                Na co? ;)
                                Nie możesz ryzykować, że się nie przyjmą i zwiędną ;) Proponuję zatem nie odkładać pochopnie na jutro tego, co możesz zjeść dziś.
                                A serio to dałabym im parę dni karencji posklepowej. W tym czasie się zakotwiczą i będziesz mogła spokojnie zacząć korzystać z uprawy. Ale raczej nie przez ogołacanie łodyżek, tylko przez uszczykiwanie lub ścinanie końców pędów. To sprzyja rozkrzewianiu i jest szczególnie ważne u bazylii. Osobiście znałam bazylie uformowane metodą "na bonsai" w krzaczory o średnicy dobrze ponad 30 cm. Mnie jest zawsze żal skubać młodych sadzonek, choć wiem, że jak żalu nie przemogę, to wyrosną mi łyse badyle. Zazwyczaj więc ciut się przełamuję i badyle są przynajmniej lekko rozrośnięte, a nie mknące na wprost do nieba. Sadzonki pochodzą z tego samego miejsca, co bonsaiowe, więc to ewidentnie kwestia wychowania, a nie genów. Owocnego skubania!
                                • jul-kaa Re: Byłam w tych pęcinach ;) 12.05.11, 22:31
                                  Czekaj, czekaj, czyli ja mam im czubki obskubywać? Brutalnie obrywać szczytowe pączuszki? Zawsze robiłam odwrotnie czubki zostawiając a boczne liście pożerając...

                                  A tak w ogóle, to moją obecnie najdorodniejszą bazylią jest supermarketowa sztuka wsadzona razem ze swoją mikrą doniczką do miski z wodą. Wody jest ponad centymetr, czyli bardzo dużo. A bazylia rośnie jak dzika :)
                                  • fanaberia.fanaberia Re: Byłam w tych pęcinach ;) 12.05.11, 22:51
                                    > Czekaj, czekaj, czyli ja mam im czubki obskubywać? Brutalnie obrywać szczytowe
                                    > pączuszki?

                                    Tak jest. Łkać i skubać. Skubać i łkać. Dzięki temu urosną Ci tak: Y. A nie tak: |
                                    I z tego Y każdy skubnięty boczny zrobi nowe Y. I tak do jesieni.
                                    Jeśli chcesz, możesz zaszaleć i mieć po dwa krzaczki. Jeden konsumpcyjny, skubany metodą na Y. Drugi dekoracyjny, zostawiony swojemu losowi aż do zakwitnięcia. Zioła ślicznie kwitną. Ze ściętych można sobie zrobić suche bukiety do powieszenia w kuchni. A wcześniej okoliczne pszczoły założą Twój fanklub. Co, po zastanowieniu, nie musi być zachętą, jeśli ogródek będzie użytkowany przez niemowlę.

                                    > A tak w ogóle, to moją obecnie najdorodniejszą bazylią jest supermarketowa sztu
                                    > ka wsadzona razem ze swoją mikrą doniczką do miski z wodą. Wody jest ponad cent
                                    > ymetr, czyli bardzo dużo. A bazylia rośnie jak dzika :)

                                    Tak, tak. To moja sprawdzona zimowa metoda. Bazylia, która rzekomo nie znosi przelewania, najlepiej rośnie mi w szklance z wodą. Wcześniej bawiłam się w wysadzanie, cudowanie. Zawsze zdychała, więc w końcu uznałam, że z kolejnej skorzystam, ile się da, a później kupię nową. Na czas korzystania została umieszczona w szklance z wodą. I została tak na parę miesięcy, dorodna jak żadna z poprzednich, troskliwie wsadzanych do dobrej ziemi.
                                    • jul-kaa Re: Byłam w tych pęcinach ;) 12.05.11, 23:03
                                      Przez niemowlę i jego babcię, którą kilka ugryzień mogłoby zabić.
                                      Chyba jednak podziękuję :)
                                      • fanaberia.fanaberia Re: Byłam w tych pęcinach ;) 13.05.11, 00:03
                                        > Przez niemowlę i jego babcię, którą kilka ugryzień mogłoby zabić.
                                        > Chyba jednak podziękuję :)

                                        No to pozostaje intensywnie skubać :) A ewentualny nadmiar uskubku mrozić.
                              • szarsz Re: Byłam w tych pęcinach ;) 13.05.11, 13:07
                                jul-kaa napisała:
                                > Dobrze kojarzę, że mięte to raczej osobno?

                                Mój dziadek to robił kółko koło mięty. Wkopywał kawał plastiku dookoła niej na dobre pół metra wgłąb ziemi. Inaczej zawsze wylazła, mięta to chwast i na dodatek dość mocno ekspansywny.
                                • besame.mucho Re: Byłam w tych pęcinach ;) 13.05.11, 13:53
                                  Też myślę, że lepiej osobno. Wysiała mi się dzika mięta w skalniaku na działce i po jakimś roku jest w zasadzie wszędzie. Lekce sobie waży to, że powinna lubić cień i wilgoć, rozrasta się na suchej nasłonecznionej górce że ho ho.
                                • jul-kaa Re: Byłam w tych pęcinach ;) 13.05.11, 14:31
                                  Mąż się uparł na dwa piętra tej rabaty, więc na jednym będzie mięta a na drugim reszta. Mam nadzieję, że mięta nie łazi po piętrach ;)

                                  Jeszcze dla porządku napiszę, że nie dostałam takich płotków jak chciałam (2x120cm + 1x60cm), tylko trochę inne długości. W sumie wyszło na moją korzyść (1x120cm, 2x60cm i 1x80cm) i zupełnie mi to nie przeszkadza, ale gdybym miała inne plany rabatowe, to bym się pewnie wściekła ;)
                                  Same płotki są ładne i chyba w miarę porządne.
                  • felisdomestica Re: Byłam w tych pęcinach ;) 11.05.11, 10:30
                    Te problemy z obsługą, któe opisujesz, to niestety problem wszystkich sklepów ogrodniczych. Obsługa nie ma pojęcia co sprzedaje, jakie wymagania mają dane rośliny. Chociaż ceny powinni znać. Marzę o tym, że kiedyś powstaną u nas centra ogrodnicze z prawdziwego zdarzenia, w których każda róża będzie miała imię, wybór bylin będzie przyzwoity a personel kompetentny.
      • besame.mucho Słoniocy 10.05.11, 17:20
        Grr. Kupiłam sobie książeczkę o ziołach i przy bazylii i oregano jest napisane, że lubią częste podlewanie, ale nie lubią, jak im woda zalega i jest za wilgotno. Posadziłam przedwczoraj wieczorem i wtedy od razu podlałam i od tej pory ziemia jest wilgotna, chociaż jest ciepło a doniczki stoją na balkonie i mają słońce od wczesnego popołudnia do wczesnego wieczora. Starałam się nie podlewać za dużo, a to cholerstwo od dwóch dni mokre!
        Co zrobiłam nie tak? Mam panikować, bo ledwo zasadziłam a już popsułam, czy będzie ok ;) ?

        Wsadziłam do plastikowych doniczek w których porobiłam dziurki, żeby nadmiar wody mógł wylecieć, a plastikowe doniczki, bo nieładne, do glinianych. Sprawdziłam po podlewaniu - woda do glinianych nie powyciekała i w nich nie zalega. Do każdej doniczki nasypałam trochę żwirku, bo przeczytałam że tak trza. Może go za mało nasypałam? Donice są duże, a ja sypnęłam tak po 5 cm. A może ten żwirek mi pozatykał dziurki w donicach i wody było za dużo ale nie mogła powyciekać? A może za bardzo pougniatałam ziemię i powinnam wziąć jakieś grabki czy inne kolce i ją trochę spulchnić?
        • alex_k Re: Słoniocy 10.05.11, 17:37
          Spokojnie, wszystko zrobiłaś dobrze, zostaw jak jest i podlej, jak znów będzie sucho. Nie przejmuj się tak, zioła można w zasadzie zepsuć tylko w jednym momencie - momencie zbioru. Jak przegapisz odpowiedni moment, nie bedą tak aromatyczne. Nie pozwól im długo kwitnać, jak sie pojawią kwiatki, poobrywaj, i juz.
          • besame.mucho Re: Słoniocy 10.05.11, 17:50
            Dzięki, uspokoiłaś mnie ;).
    • brykanty Re: Rabata z ziołami LWW 11.05.11, 13:26
      A jak ktoś
      1. nie ma ogródka
      2. nie ma balkonu
      3. nie ma słońca w domu (tzn. pojawia mi się na 20 cm ściany w letnie wieczory przed zachodem słońca, ale sporo światła odbija się od szyb sąsiadów)
      to ma szansę na jakieś udane uprawy?

      W kuchni na blacie przy oknie stoją mi rozmaryn, bazylia i tymianek. Najlepiej idzie rozmaryn - jeden mam przesadzony do ziemi ogrodniczej do normalnej doniczki, drugi i pozostałe zioła kupowane w supermarkecie - te czarne doniczki wstawiłam do plastikowego pojemniczka po rukoli i do niego wlewam wodę, jak podlewam.

      jakby się zmieściło, to może bym dokupiła jeszcze oregano, może uchowa się przez jakiś czas. Ale bardzo mnie zaintrygowały te pomidory miniaturki - czy w takich warunkach się uda takiego wyhodować? Czy potrzebuje bezpośredniego nasłonecznienia? I gdzie w Warszawie takiego można by kupić?
      • alex_k Re: Rabata z ziołami LWW 11.05.11, 13:51
        Rośliny bez bezpośredniego nasłoniecznienia też rosną, moze nieco mniej intensywnie i są mniej aromatyczne, ale rosną, również oregano :-)
        Pomidorki też, tylko te potrzebują miejsca, bo to całkiem spory krzaczek wyrasta. Szkoda, że sadzonek nie można wysyłać mailem, bo mi niezwykle w tym roku obrodziły i został mi spory zapas. :-)
      • felisdomestica Re: Rabata z ziołami LWW 11.05.11, 15:03
        Pomidorki bez słońca będą niesmaczne :-). Jednak balkon musi być...
      • agafka88 Re: Rabata z ziołami LWW 12.05.11, 17:00
        brykanty napisała:
        >
        > W kuchni na blacie przy oknie stoją mi rozmaryn, bazylia i tymianek. Najlepiej
        > idzie rozmaryn - jeden mam przesadzony do ziemi ogrodniczej do normalnej donicz
        > ki, drugi i pozostałe zioła kupowane w supermarkecie - te czarne doniczki wstaw
        > iłam do plastikowego pojemniczka po rukoli i do niego wlewam wodę, jak podlewam
        > .
        Bazylia jest raczej słońcolubna, ale kto wie, może Ci się uda. Tymianek i rozmaryn, przynajmniej moje, są mało wymagające i rosną jak chwasty. Tylko jedna rada - przesadź te roślinki z tych małych doniczek supermarketowych - w nich wcale nie ma ziemi i korzenie nie mają jak się rozrastać, w tym pojemniczku roślina długo nie pożyje.

        Jakby Ci się udało zdobyć miętę, tylko taką z ogrodu, nie supermarketową, to też ma szansę rozwijać się w niezbyt słonecznym pomieszczeniu.

        Szałwia też powinna dać radę, tylko też nie kupuj w supermarkecie.

        Szczypiorek taki z cebuli, to wyrasta mi nawet pod szafką w kuchni, więc masz bardzo duże szansę na powodzenie. Ja zrezygnowałam z wsadzania cebuli w ziemię, bo zdarzało się, że pleśniała, teraz kładę cebulę na takim słoiczku po koncentracie napełnionym wodą, jak tylko puści małe korzonki, to zmniejszam ilość wody tak, żeby nie dotykała cebuli, tylko samych korzeni. Wtedy nic się nie psuje.

        To samo z natką pietruszki, kolejna roślinka o małych wymaganiach. Ja próbowałam takiej z obciętych końcówek pietruszki, rośnie sobie w zacienionym kącie.

        A dałabyś zamontować dużą doniczkę na zioła na zewnętrznym parapecie, tak, żeby zioła łapały więcej słońca?

    • tfu.tfu Re: Rabata z ziołami LWW 12.05.11, 23:17
      przeczytałam herbata z ziołami i miałam kilka dobrych typów ;P
      na rabatach się nie znam nic a nic ;P
    • jul-kaa Re: Rabata z ziołami LWW 14.05.11, 01:23
      Ależ się dziś naklęłam na tę diabelną rabatę! Płotki proste jak drut, a ja chciałam półkole, więc musiałam sie strasznie napocić, żeby to tałatajstwo powyginać jak trza. No i szczerze mówiąc z deczka się ta wiklina nadwyrężyła. Szkoda, bo ładna jest.
      Na razie stoi jedno (górne) piętro, jutro może zrobimy dolne. Posadzone: tymianki, oregano, bazylie, kolendra, rozmaryn. Na dolnym piętrze będzie mięta i melisa.
      Ktoś jest ciekaw efektu? Mogę jutro cyknąć :)
      • besame.mucho Re: Rabata z ziołami LWW 14.05.11, 09:02
        Jasne, poka jak wyszło :) !
      • fanaberia.fanaberia Re: Rabata z ziołami LWW 14.05.11, 18:36
        > Ależ się dziś naklęłam na tę diabelną rabatę! Płotki proste jak drut, a ja chciałam
        > półkole, więc musiałam sie strasznie napocić, żeby to tałatajstwo powyginać jak trza.

        Trochę się boję zapytać ;) Ale... Na mokro się ta wiklina nie chciała giąć?

        > Ktoś jest ciekaw efektu? Mogę jutro cyknąć :)

        Ja też bardzo proszę :)
        • jul-kaa Re: Rabata z ziołami LWW 14.05.11, 18:43
          Giąć się chciała, ale uparcie wracała do pierwotnego kształtu ;) Musiałam sznurkiem wiązać.
          Dziś dorobiliśmy dolne piętro, jeszcze tylko ogrodzimy rosnący na szczycie bluszcz, posadzimy miętę i melisę i będzie skończone :)

          Foty może jutro :)
          • fanaberia.fanaberia Re: Rabata z ziołami LWW 14.05.11, 18:52
            > Giąć się chciała, ale uparcie wracała do pierwotnego kształtu ;) Musiałam
            > sznurkiem wiązać.

            No tak, elastyczność działa w obie strony. Ale jeśli po namoczeniu wyschło sobie z "cięciwą" sznurkową, powinno zachować kształt łuku.

            > Foty może jutro :)

            To się nazywa budowanie napięcia ;)
            • jul-kaa Zdjęcie rabaty :) 17.05.11, 16:01
              Trochę za jasne zdjęcie (mocne słońce świeci), ale chyba widać, nie?

              https://images37.fotosik.pl/823/ee1b121657afdf2dgen.jpg
              • besame.mucho Re: Zdjęcie rabaty :) 18.05.11, 17:29
                Super, bardzo fajne te wiklinowe płotki. I fajowy ten baniak z tyłu, skąd go masz, to jakiś stary, czy da się takie ładne gdzieś teraz kupić?
                Aż bym sobie machnęła taką rabatę na działce, jak na to patrzę, bez porównania z moimi kilkoma doniczkami.

                Swoją drogą wczoraj zjadłam pierwszy obiad z zielskiem z moich własnych donic i rozpierała mnie duma, życzę żeby Ci się roślinki szybko zadomowiły i żebyś je sobie mogła do woli skubać.
              • fanaberia.fanaberia Re: Zdjęcie rabaty :) 21.05.11, 20:35
                Ślicznie! Gratulacje. Warto było powalczyć z gięciem ;)
                • jul-kaa Re: Zdjęcie rabaty :) 21.05.11, 20:42
                  To jeszcze mi powiedzcie, czy one są dobrze posadzone - odległość itp.
                  • fanaberia.fanaberia Re: Zdjęcie rabaty :) 21.05.11, 20:59
                    > To jeszcze mi powiedzcie, czy one są dobrze posadzone - odległość itp.

                    Moim zdaniem tak. Każdy krzaczek ma miejsce, żeby się swobodnie rozrastać.
                    Ja bym pewnie chciała pogrupować wieloletnie w jednym kącie, a jednoroczne w drugim. Ale racjonalnego argumentu na poparcie tej chęci nie mam ;) Szczególnie że potencjalnie wieloletnie też niekoniecznie muszą zdrowo przezimować.
                    Skubałaś już? :)
                    • jul-kaa Re: Zdjęcie rabaty :) 21.05.11, 21:09
                      Najpierw musiałabym wiedzieć, co z tego tałatajstwa jest wieloletnie :)

                      Skubałam! Dziś była pasta z soczewicy z kompletem ziół, a wcześniej ryba z tymiankiem.

                      Głupio przyznać, ale strasznie mi ich żal :(
                      • fanaberia.fanaberia Re: Zdjęcie rabaty :) 21.05.11, 21:20
                        > Najpierw musiałabym wiedzieć, co z tego tałatajstwa jest wieloletnie :)

                        Bazylia nie jest. Reszta z tych, które udało mi się rozpoznać, ma szansę przezimować.

                        > Skubałam! Dziś była pasta z soczewicy z kompletem ziół, a wcześniej ryba
                        > z tymiankiem.

                        Ryba upieczona z tymiankiem jest przepyszna. A czy mogłabym dostać _prosty_ przepis na soczewicową pastę? Bo soczewicę mam, ale się jej boję.

                        > Głupio przyznać, ale strasznie mi ich żal :(

                        Co rok mam to samo ;D Ale _naprawdę_ skubane rosną bujniej. Poza tym masz pilnować, żeby Ci nie kwitły ;)
                        • jul-kaa Re: Zdjęcie rabaty :) 21.05.11, 21:45
                          Zrobiłam pastę tak: ugotowałam soczewicę (szklankę), dodałam uduszoną cebulę, sporo pieprzu ziołowego, łyżkę sosu sojowego, 3 łyżki oliwy, sól do smaku i garstkę ziół różnych. Smaczna z kiszonym ogórem :)
                          • fanaberia.fanaberia Re: Zdjęcie rabaty :) 21.05.11, 22:28
                            > Zrobiłam pastę tak: ugotowałam soczewicę

                            Dzięki. Jak uda mi się przebrnąć przez punkt 1., to z resztą raczej sobie poradzę ;)
                            • jul-kaa Re: Zdjęcie rabaty :) 21.05.11, 22:56
                              Połowa się rozgotowała, połowa niedogotowała i było super (różne faktury), więc sądzę, że Ci się uda :)
              • jul-kaa Re: Zdjęcie rabaty :) 22.03.14, 16:22
                Mamy rok 2014, minęły więc 3 lata od założenia ziołowej rabaty. Płotek wiklinowy przez te 3 lata był piękny, w tym roku dokonał żywota.
                Mam teraz wizję płotka własnoręcznie plecionego z wierzbowych witek, który pozostałby zielony. Wierzbę mam, rozrosła się jak głupia i mogę jej urypać dość dużo gałązek. Ktoś próbował pleść płoty?
                • kk345 Re: Zdjęcie rabaty :) 22.03.14, 17:47
                  Własnoręcznie nie, ale widziałam jak znajoma plotła- wbiła grubsze patyki dość gęsto w ziemię, jako stelaż, a potem przeplatała wokół nich długie, giętkie gałązki, końcówki mocujac drucikami, by się nie odwijały. Te wbite w ziemię patyki po jakimś czasie ukorzeniły się i puściły listki:)
    • smallfemme Re: Rabata z ziołami LWW 05.05.12, 15:09
      Wyciągam ubiegłoroczny wątek. Wtedy nie zdążyłam, ale w tym roku stwierdziłam, że chcę mieć własną bazylię na domowe pesto :) I pojawia się trudność - nie wiem gdzie w Warszawie kupić sadzonki/nasiona + doniczki. Jestem niezmotoryzowana, więc wycieczki na sadzonki pod miasto jakoś nie mogę sobie wyobrazić ;) Będę wdzięczna jeśli coś podpowiecie :)
      • turzyca Re: Rabata z ziołami LWW 05.05.12, 15:49
        Na prawym brzegu - PGR na Brodnie. Dobrze osiagalny tez z okolic Arkadii (bezposrednie autobusy tam jezdza, przystanek Zurominska). Miete, bazylie, rozmaryn u nich widzialam mocno rozrosniete po ca. 10-12 zl za krzaczek. Doniczki i reszte osprzetu tez maja.
      • jul-kaa Re: Rabata z ziołami LWW 05.05.12, 16:22
        A w której części Warszawy mieszkasz? Bywa to wszystko w Obi, w Leroy Merli itp.

        Ja już kupiłam, posadziłam, część zżarłam, pięknie rośnie :)
      • teresa104 W każdym markecie "budowlanym" 05.05.12, 20:08
        są zioła, często już mocno podrośnięte, żeby nie trzeba było czekać na efekt. Mam dobre doświadczenia także z ziołami sprzedawanymi do bezpośredniej konsumpcji, bazylia i oregano tak rosły, że mogłam kosą kosić do listopada.

        Dziś kupiłam w centrum ogrodnicznym (jakich wiele w mieście fabryk i Tuwima, przypuszczam że i w Warszawie są co krok) małe sadzonki bazylii, oregano i mięty po 4 zyle od sztuki. Po pierwsze mi się nie spieszy i mogę poczekać aż urosną, po drugie jeszcze przed nami zimni ogrodnicy i na pewno mróz coś mi jeszcze zetnie, wolę stracić dwie dychy niż stówę. Zimni ogrodnicy nie powstrzymali mnie jednak przed kupnem kilku komarzyc i rozchodników, już nie mogłam patrzeć na te łyse skrzynki.
      • the_pipeline Re: Rabata z ziołami LWW 05.05.12, 20:18
        Na bazarkach też zawsze o tej porze roku pojawiają się stoiska zarówno z kwiatami jednorocznymi, balkonowymi jak i ziołami. Ja sama mam zamiar coś posadzić w tym roku na balkonie ale jeszcze się nie przymierzałam, więc nie wiem jakie ceny. Mam blisko pracy targowisko pod halą Banacha, widziałam że wybór był już spory w tym tygodniu. Na pewno wszystkie podstawowe gatunki ziół dostaniesz:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka