pierwszalitera
13.05.11, 14:27
Wczoraj wieczorem mój germański małżonek wymyślił sobie, że ma ochotę na ruskie pierogi. Nagle. Zupełnie bez przygotowania, chociaż nigdy jakoś specjalnie za pierogami nie przepadał, kiedy jedliśmy je w Polsce. Więc pierogów już lata nie robiłam i nawet specjalnie nie potrafię. Raz wychodziły mi dobre, raz podeszwy, ale i tak musiałabym poszukać jakiegoś przepisu. Mam zwykle problemy z tymi najprostszymi rzeczami, znaczy mąka, woda, sól i z tego ma być ciasto? Czy ktoś mógłby więc wytłumaczyć mi łopatologicznie (może być też w gramach, stopniach i algorytmach), ile czego, jak i z czym zmieszać, by się udało? I wszystko inne, jak zrobić dobry farsz, jak gotować. I jak długo? Z góry dziękuję za wszystkie pierogowe wskazówki. :-) W sobotę ma u nas padać, więc mogłabym sobie lepić. ;-)