• kryklu Re: O nickach 21.05.11, 17:42
      To ja jestem straszna nudziara. Mój nick to najbardziej oczywisty skrótowiec (pierwsze sylaby imienia i nazwiska). To jedyny nick, jakiego używam, ewentualnie podpisuję się imieniem i nazwiskiem - nie wierzę w anonimowość w necie. W realu nikt tak do mnie nie mówi, to byłoby idiotyczne.
      Do mojego nicka podchodzę bez specjalnego nabożeństwa, zawsze piszę go z małej litery, w przeciwieństwie do cudzych.
      Podobają mi się wymyślne nicki, ale swojego już nie zmienię - czułabym się jak oszustka.
      • zmijunia.lbn Re: O nickach 25.05.11, 11:37
        kryklu napisała:

        > To ja jestem straszna nudziara. Mój nick to najbardziej oczywisty skrótowiec (p
        > ierwsze sylaby imienia i nazwiska). To jedyny nick, jakiego używam, ewentualnie
        > podpisuję się imieniem i nazwiskiem - nie wierzę w anonimowość w necie. W real
        > u nikt tak do mnie nie mówi, to byłoby idiotyczne.

        A mi się Twój nick zawsze podobał i szybko go zapamiętałam. :) Jest taki luzacki jak jakiś "Krzychu", ale jednocześnie subtelny. Z całą pewnością mówiłabym tak do ciebie w realu i nie mogłabym się oduczyć. ;)
      • myff Re: O nickach 27.05.11, 21:55
        A mnie się Twój nick wydaje wręcz uroczy, z jakiś przyczyn niesie skojarzenie ze słowem kruk, krucza..a a krucza, to dla mnie bardzo miły adres w Warszawie- tam stał i stoi pierwszy Smyk:D sklep z zabawkami, który uwielbiałam jako dziecko.
    • ycik Re: O nickach 21.05.11, 21:52
      Mój forumowy nick jest "domową" ksywką, która z kolei jest skrótem innego długiego wyrazu :) Kiedyś siostra wołała mnie uzywając własnie tego długiego słowa, ale ja słyszałam tylko końcówkę i ta krótsza wersja się przyjęła. Co mnie zaciekawiło, to to, że wcześniej ycik był dla mnie nieodmienny, dopiero na forum niektóre osoby zaczęły go odmieniać :)
    • madzioreck Re: O nickach 21.05.11, 23:46
      Lubie swój nick, tak na mnie również wołają w realu, wszędzie chyba oprócz plemion występuję jako madzioreck :) Wśród kumpli z czasem z madziorka zrobił się madzior, a później zadzior ;)
      W kwestii litery - jest mi obojętne, czy ktoś pisze mój nick wielka, czy małą literą :)
    • urkye Re: O nickach 22.05.11, 10:37
      Mój nick wyszedł tak po prostu;) Nie ma żadnej głębszej historii - po prostu musiałam wymyślić coś, co nie było jeszcze zajęte i chciałam, by jakoś nawiązywało do mojego imienia. Lubię nieoczywiste, [moim zdaniem:P] dobrze brzmiące zlepki liter i próbowałam różnych kombinacji. Dopiero urkye było wolne;) Muszę przyznać, że bardzo przyzwyczaiłam się do tego nicka i go uwielbiam:)
    • klymenystra Re: O nickach 22.05.11, 10:56
      Moj nick jest z Pratchetta, ktoregos dnia sie mnie uczepil, jak mialam 14 lat i do tej pory nie chce sie odczepic. Miewam tez inne nicki, ale tylko do tego jestem przywiazana, lubie, jak w realu mowia do mnie Klyme :)
      Zreszta w realu najczesciej posluguje sie zdrobniona, rosyjska forma mojego imienia, z ktora tez sie mocno identyfikuje, bardziej niz z pelna wersja imienia.
      • beauty-gosiek Re: O nickach 27.05.11, 08:16
        bardzo przepraszam ale nie wiem czemu zawsze twój nick odczytywałam jako klemenystra...
        dopiero dziś mnie oświeciło ze ty klymenystra
        • zmijunia.lbn Re: O nickach 27.05.11, 22:31
          beauty-gosiek napisała:

          > bardzo przepraszam ale nie wiem czemu zawsze twój nick odczytywałam jako klemen
          > ystra...
          > dopiero dziś mnie oświeciło ze ty klymenystra

          A ja jako klymensytra :)
    • smallfemme Re: O nickach 22.05.11, 11:58
      Mój się wziął od Magdy Femme. Nie to, żebym ją specjalnie lubiła, ale po prostu przy okazji pojawienia się jej w telewizji poznałam to słowo, ale w wieku 13 czy 14 lat głupio było nazwac się po prostu Femme, więc dołożyłam pierwszy człon. Innego używam na serwisach studenckich - nie chciałam, żebym od początku w nowej grupie była postrzegana przez pryzmat biustu ;)
      Na innym forum znajomy nazywał mnie petite woman, co uważałam za niezwykle urocze ;)
    • dadaczka z lobbowych nicków najbardziej lubię nick 22.05.11, 12:06
      besame :-) Bo kocham latynoską muzykę, te wszystkie tęskne, smęcące bolera itp. Zawsze jak widzę to "besame", to mimo woli sobie nucę "besame.. besame muchooo".
      I "nasza" besame mi się dobrze wpisuje w estetykę tych słów: taka kobieca. Jakbym tworzyła wizualizację, obrazy dla tej piosenki, to do roli kobiecej wybrałabym taką właśnie kobiecą kobietę :-)
      Co oczywiście nie znaczy, że nie lubię innych nicków. Przepraszam - osobowości, które pod tym nickami sie kryją. Nie piszę osób, bo nie znam, ja z tych "cichociemnych", byt można powiedzieć prawie zupełnie wirtualny ;-)
      A Bathilda absolutnie mi się nie kojarzy z Bad Hildą. Raczej z taką smukłą Szkotką z filmów o klimacie Braveheart. Na co pewnie miało wpływ oglądanie talii Bathildy ;-)
      Co do mojego nicka, parę razy się z niego tłumaczyłam i tłumaczę się stale w wizytówce. Powstał dawno temu, na użytek forum "Erotica Nova", które było pierwszym forum gazety, jakie podczytywałam. Miał być "chwilówką", a ponieważ forum takie, a nie inne, miał być zdecydowanie niekokieteryjny, niesugerujący, aby nie budził żadnych seksualno-erotycznych skojarzeń ;-) No to zdaje mi się w pełni się udało :D Pamiętam, przeczytałam jakiś wątek i pomyślałam: ależ ludzie "klepią" głupoty. I za chwilę druga myśl: a czy ja to niby mądrzejsza ? (skromna jestem ;-)). Nie, też takie tam "dadada" - bo właśnie tak niepoważnie miałam zamiar napisać. I stąd wyszła dadaczka.
      Uczciwie przyznaję: nie lubię. Nie polubiłam, jest po prostu niesympatyczny. Ale na zmiany chyba za późno i nie zależy mi na tym jakoś specjalnie. Najbardziej lubiłam wersję skróconą "Dada", którą się posługiwano powszechnie na EN. Ale na innych forach jakoś się nie przyjęła, może za mało intensywnie w nich uczestniczę ;-) A "dada" (wszystko jedno - z dużej, czy z małej) jako nick zajętey
      • moniach_1 Re: z lobbowych nicków najbardziej lubię nick 22.05.11, 13:22
        Mój nick nawiązuje do mojego imienia i jest też moją ksywą w realu, może nie wśród wszystkich, ale jednak dość popularną. Zawsze ktoś miał co prawda problem, czy "moniach zrobił", czy "moniach zrobiła", a ja wolałam formy męskie bo brzmią zgrabniej w zdaniu. Do małych liter nic nie mam, jak widać :)
      • besame.mucho Re: z lobbowych nicków najbardziej lubię nick 22.05.11, 19:52
        Bardzo mi miło ;)
    • kasiadj07 Re: O nickach 22.05.11, 13:40
      Mój nick miał być tylko na chwilę, żeby wpaść do rozmiarowego, ale po drodze wsiąkłam w forum i zostałam:) A było to trzy lata temu. Nick taki sobie wymyślany na szybko, mój ulubiony był już zajęty. Wielokrotnie miałam chęć go zmienić, trochę zazdroszczę takich charakterystycznych nicków, ale uznałam, że byłoby to już bez sensu:)
    • mszn Re: O nickach 22.05.11, 13:54
      Jestem MSzn od przedszkola :) W grupie przedszkolnej były dwie Marty Sz., a ja bardzo chciałam, żeby było od razu wiadomo, który rysunek jest mój, a który tej drugiej. I wymyśliłam sobie Martę Szn. Tak mi zostało.
      W ten sposób pisanego inicjału używam wszędzie poza zupełnie oficjalną korespondencją, ale nie przeszkadza mi, że w trzy sekundy można mnie z imienia, nazwiska i uczelnianej afiliacji wyguglować. Z założenia nie umieszczam w sieci niczego, pod czym nie mogłabym się podpisać.
    • ananke666 Re: O nickach 22.05.11, 14:25
      Dawno, dawno temu wygłupiałam się na czatach, parodiując wszelkie wiedźmy, wampirzyce, szatanice i ogólnie uhaha demoniczne pseudomhroczne panny. Konto pocztowe założyłam odpowiednio głupie, żeby pasowało do reszty. Zabawa po jakimś czasie mi się znudziła, ale kontakty mailowe zostały. Kolejne zakładałam takie same, bo... kiedy założyłam jakieś normalniejsze, to zapomniałam jakie.

      Zdaję sobie sprawę, że nick jest idiotyczny i jego głupota trochę mnie już męczy. Chciałam zmienić, ale mam wrażenie, że znajomi przestaną mnie rozpoznawać, a tłumaczyć w kółko, że ja to ja, jakoś mi się nie chce. I tak się bujam z tym lekko kompromitującym bzdetem przy d...
    • anulla1974 Re: O nickach 22.05.11, 16:26
      Nie wierzę w anonimowość w necie. Nick wymyśliłam na szybko, jest wariacją na temat mojego imienia; inne warianty były już zajęte. Nie jestem jakoś szczególnie do niego przywiązana.
    • daslicht Re: O nickach 22.05.11, 16:36
      Mój nick brzmi w całości "das Licht in der Nacht", ale przy rejestracji odrzuciło mi go, bo był za długi, więc zostawiłam samo "dasLicht". Gazeta uznaje tylko małe litery, więc zostałam "daslicht".
      Mój właściwy nick to ten sam zwrot, tylko w innym języku. Praktycznie każdy, kto mnie zna, używa go. Nawet moja własna matka całkiem często. Jestem fanką języka niemieckiego, więc często przerabiałam go na dasLicht i na LB występuję właśnie w tej wersji.
      Na lobbowych spotkaniach ludzie zwracają się do mnie po nicku i to jest fajne. Wisi mi totalnie, czy wymawiają to "daslicht" czy "das-lyśt" , choć poprawna oczywiście jest ta druga forma.

      Żeby było wesoło, to nie lubię światła, męczą mnie żarówki i słoneczne dni, nie cierpię się opalać :) Pełna wersja jest w porządku, bo małe światełko w ciemności może być :)
      • nientepaura Re: O nickach 22.05.11, 17:58
        mój to tytuł włoskiej piosenki "barda" nastolatek;) O ile sam bard taki sobie, o tyle ten kawałek mnie ujął;) a i samo znaczenie też trochę do mnie pasuje
    • agafka88 Re: O nickach 22.05.11, 20:00
      Mój nick to po prostu ksywka, którą nadał mi przyjaciel, potem używał tego też mój były chłopak w formie Agaś. Lubię, jak się zwraca do mnie po nicku, lubię też skrót od niego, czyli agaf.

      Tak też zwracają się do mnie zwykle lobbystki na spotkaniach.

      Cyferki dodałam, ale najlepsze jest to, że agafkę bez cyferek na gazecie zablokowałam sobie ja sama - założyłam konto, nie używałam, a potem nie byłam już w stanie odzyskać :P
    • anka_z_lasu Re: O nickach 22.05.11, 21:34
      Co tu pisać o moim nicku - prosty nick dla prostej kobity ;)
      Pasuje do mnie, jak sądzę, lubię go i używam w kilku miejscach.
      W lesie akurat nie, bo tam nie ma internetu :P
    • akj77 Re: O nickach 22.05.11, 22:00
      Mój nick powstał na potrzeby Lobby - w necie znają mnie pod innym, a ja się nie ukrywam, ale doszłam do wniosku, że nie chcę, żeby ktoś mógł wyguglać mój rozmiar stanika. No i taki sobie wymyśliłam, inicjały i rocznik - dzisiaj nie jestem specjalnie zadowolona, bo jakiś taki banalny i nie da się wymówić, co stanowi problem na spotkaniach ;) Ale z moim podstawowym nickiem też było tak, że coś musiałam szybko wymyślić - imię było zajęte, ulubione zdrobnienie też, zmieniłam jedną literkę i tak zostało na kilkanaście lat. Też jest ciężko wymawialny. Miewam dobre pomysły na nicki, ale je zapominam, jak przychodzi do rejestracji gdziekolwiek.
    • amoureuse Re: O nickach 22.05.11, 22:04
      Ciekawy wątek :)
      mój nick powstał dawno temu, w liceum, kiedy z koleżanką byłyśmy zachwycone językiem francuskim. Ona w necie podpisywała się "distraite" (roztrzepana), a ja "amoureuse" (zakochana).
      Koniec historii ;) z koleżanką kontakt urwał się zaraz po liceum, tak samo jak z francuskim. Wszelkie konta pocztowe itp mam z innymi nickami. Amoureuse nie lubię, nie identyfikuję się z nim, z drugiej zaś strony nigdy nie miałam ksywki, więc nie wiem, jaki nick by do mnie pasował :)
    • ko_kartka Re: O nickach 23.05.11, 12:58
      A ja już nie pamiętam, skąd też się wzion był mój nick. Pewnie z mojej pustej łepetyny. Istnieję pod nim na kilku portalach, zdziecinniały jest, ale już tam. Mam jeszcze jeden nick sieciowy, równie zdziecinniały, pod jego zgrubnieniem istnieję dla sporej grupy osób w realu.
    • wodadobra Re: O nickach 23.05.11, 16:19
      To ja jeszcze dopowiem, że zanim na poważnie wgryzłam się w forum (głównie czytelniczo oczywiście) myliłam różne osoby o podobnie brzmiących (albo i nie) nickach.
      Długo sądziłam, że bathilda, besame.mucho i butters77 są jednym organizmem.
      madzioreck i beauty.gosiek też.
      Ech, ale ja mam taką słabość, że pytam dość dobrą znajomą kilka razy skąd my się znamy.
      • clarisse a ja myslalam 23.05.11, 16:22
        ... że Besame musi znać hiszpański. Żadne piosenki mi do głowy nie przyszły bo ja amuzyczna jestem.
        • wodadobra Re: a ja myslalam 23.05.11, 16:43
          No i nie czarujmy się - teresa_104
          Stuletnią babą z odrostem i spaloną trwałą, co to na stare lata pierś chce podratować ;-)
        • besame.mucho Re: a ja myslalam 23.05.11, 20:26
          I się nie pomyliłaś, znam hiszpański :). O ile mi jeszcze wszystko nie wyleciało z głowy, bo od paru lat ani razu nie miałam okazji używać.
      • slotna Re: O nickach 23.05.11, 19:59
        Mnie sie besame i butters myla po dzis dzien, bathilde jakos w koncu odroznilam, ale tez mi sie placze :) Madzioreck brzmiala dla mnie jak krotko scieta, drobna chlopczyca, taka zawadiacka i wiecznie w bojowkach. Turzyca zas wydawala mi sie pania przed czterdziestka, postawna, ubrana w kolory ziemi :D
      • besame.mucho Re: O nickach 23.05.11, 20:25
        > Długo sądziłam, że bathilda, besame.mucho i butters77 są jednym organizmem.

        Zawsze to miło być jednym organizmem w takim dobrym towarzystwie ;))
        • bathilda Re: O nickach 23.05.11, 21:09
          besame.mucho napisała:

          > > Długo sądziłam, że bathilda, besame.mucho i butters77 są jednym organizme
          > m.
          >
          > Zawsze to miło być jednym organizmem w takim dobrym towarzystwie ;))

          O to to! Właśnie miałam to samo napisać.
      • beauty-gosiek Re: O nickach 27.05.11, 07:57
        to jest jeszcze jakieś beauty.gosiek na tym forum? :)
    • irenaearl Re: O nickach 23.05.11, 17:01
      Irena to moje imię, niezbyt często spotykane wśród moich rówieśniczek '84. Earl wzięło się od ulubionej herbaty Earl Grey i jej bergamotkowego zapachu.

      Był to jeden z moich pierwszych adresów mailowych i od tamtej pory używam go ciągle, bo tylko ten zdołałam zapamiętać. Zależnie od wymogów serwisu piszę go z kropką, kreską lub bez niczego. Na Lobby i Offtopach pisałam jako irena.earl, teraz jako irenaearl, lub jak się pomylę w logowaniu irena_earl.

      Earl znakomicie nadawałoby się na "zagraniczne" nazwisko, bo moje obfituje w polskie znaczki niewymawialne dla wielu ludzi.
      • anna-pia Re: O nickach 23.05.11, 17:15
        irenaearl napisała:

        > Earl znakomicie nadawałoby się na "zagraniczne" nazwisko, bo moje obfituje w po
        > lskie znaczki niewymawialne dla wielu ludzi.

        Mnie twój nick nieodmiennie śmieszy (w sensie uśmiecham się, jak go widzę), właśnie ze względu na drugą część - earl to brytyjski tytuł arystokratyczny, oznaczający hrabiego :)
        • wodadobra Re: O nickach 23.05.11, 18:40
          Tak, tak. Takie właśnie było moje skojarzenie.
    • aankaa Re: O nickach 23.05.11, 18:53
      nic wyrafinowanego nie wymyśliłam ;) pisałam pod nim (skrót od imienia, które nigdy mi się nie podobało, trzeba było dodać literek bo był za krótki) od początku zaistnienia na forum gazety (a minęło już dobrych kilka lat). Jeszcze z czasów gdy logowanie nie było wymagane. Tym łatwiej było mi go utrzymać :D
    • teresa104 Mój nick 23.05.11, 19:02
      nie jest moim imieniem, a liczba w nicku jest moim obwodem w biodrach.

      Nie znam osobiście żadnej Teresy, prócz siebie teraz, nie mam żadnych konotacji z tym imieniem, nic mi nie mówi, niczego na myśl nie przywodzi. Pisze się jedną ręką, łatwo się logować.
      • aankaa Re: Mój nick 23.05.11, 19:33
        Pisze się jedną ręką, łatwo się logować.

        Tereso! rewelacja :D
        • kotwtrampkach Re: pisze się jedna ręką 27.05.11, 20:39
          hihihihihi
          teraz będę szukać fajnego imienia na prawą rękę, bo ja zdecydowanie jednak prawą wolę :-);-)
      • marikooo Naruszono fundamenty mojego świata 23.05.11, 21:47
        Teresa nie ma na imię Teresa...
        • justinehh A mnie to wcale nie dziwi 23.05.11, 21:59
          Po tym jak zobaczyłam prawdziwe oblicze Teresy nic mnie już nie zaskoczy ....
        • yo_anka Re: Naruszono fundamenty mojego świata 24.05.11, 02:16
          > Teresa nie ma na imię Teresa...
          ło matki, Tereso! rzecz jasna
    • 100krotna Re: O nickach 23.05.11, 19:19
      Mój został stworzony na użytek tego forum, a miał początkowo brzmieć 100krotka - ale było zajęte. Generalnie nie pamiętam własnych nicków poza jednym standardowym, więc zdecydowałam się na 100krotną, żeby było zbliżone do stokrotki, nie łączyło się z 'normalnym' nickiem i nie miało dodatkowych dodatków:)
      Zresztą, nie zastanawiałam się nad nim długo, nie zamierzałam przecież dużo pisać na forum o stanikach, no bo niby po co, lepszych tematów nie mam? ;););)
      Nigdzie więcej go nie używam, inne 100krotne jeśli istnieją, to nie ja :)
      Ten tutaj mi się już przylepił, oswoiłam i dobrze się z nim czuję. Nawet, co zauważyłam z niejakim zdziwieniem, parę osób mnie kojarzy, mimo, że bardzo dużo się nie wypowiadam - chociaż pewnie przez te kilka lat się nazbierało.
      A, no tak,i mój nick możecie pisać zarówno z dużej jak i małej litery ;P;P

      Za to mój standardowy nick, którego używałam na innych forach jest zdrobnieniem nazwy robaczka-pasożyta - jest stosowany przez znajomych w świecie niewirtualnym, w różnych odmianach. Przypuszczam nawet, że niektórzy dziwnie by się czuli, używając imienia - o ile go pamiętają :)
      Nawet mój TŻ mówi tak do mnie, dodając pieszczotliwą końcówkę "uś". Można zgadywać. Tutaj go nie użyłam.

      Nicki jak Bathilda, Besame.mucho, Madzioreck itd są świetne, takie charakterystyczne :) Zwykle też wyobrażam sobie jak wyglądacie i trudno mi wybić z głowy te wyobrażenia, jeśli akurat kogoś zobaczę na zdjęciu.

      I tak dla mnie Teresa104 to starsza pani, siwawa, z krótkimi włosami i w dużych okularach. Pierwszalitera jest dosyć wysoka, zgrabna ale nie chuda, ma wyrazistą urodę i długie czarne włosy, kolor naturalny. W żadne blondy i ciepły typ urody nie wierzę :D (wygląda mniej więcej jak prawdziwa Teresa104, na podstawie zdjęć z metakobiety)

      Besame.mucho jest wysoka ma proste brązowe, gęste włosy, bardzo wyraziste czerwone usta i chodzi zawsze w czerwonej sukience o kroju kopertowym, do kolan.

      Butters77 jest chudziutką chłopczycą z dużym biustem, piegowatą, blond, o wąskim nosku i króciutkich włosach obciętych na chłopaka. Ubiera się w luźne dżinsy i wygląda w nich dobrze. Kobiece kształty kłamią ;)

      Maith jest nieduża, pulchniutką, o zadartym nosku i ciepłym sposobie bycia. Ubiera się w kolory ziemi.
      Bathilda ma piękną talię (wyczytane na forum, uwierzyłam) i jest taka "pękata" w biuście i pupie - nie może być wysoka -za to ma dużo okrągłych kształtów. Włosy długie, zawsze upięte:)

      Jeszcze mam parę wyobrażeń, prawdopodobnie zupełnie niezwiązanych z rzeczywistością:)
      Indigo-rose widziałam np jako dziewczynę kochającą czerń, z dużym tatuażem - (motyw roślinny lub takie wijące się linie) - włosami zafarbowanymi na granatową czerń i poważnym wyrazem twarzy :D

      Irenaearl za to z nazwy kojarzy mi się z sówką. Nie wiem zupełnie dlaczego, ale mam niejasne poczucie że to lingwistyczne skojarzenie.
      • besame.mucho Re: O nickach 23.05.11, 20:27
        100krotna, chociaż o kilku znanych mi osobach wyobrażenia nie są do końca prawdziwe, to na pewno są bardzo ładne ;).
      • indigo-rose Re: O nickach 23.05.11, 20:29
        100krotna napisała:

        > Indigo-rose widziałam np jako dziewczynę kochającą czerń, z dużym tatuażem - (m
        > otyw roślinny lub takie wijące się linie) - włosami zafarbowanymi na granatową
        > czerń i poważnym wyrazem twarzy :D

        Ależ ja czerń uwielbiam, tu Cię intuicja nie nabrała :) włosy na granatową czerń ma kuzynka, mnie by chyba nie pasowało i szkoda rudości. Motyw roślinny brzmi inspirująco :D
      • irenaearl Re: O nickach 26.05.11, 22:02

        > Irenaearl za to z nazwy kojarzy mi się z sówką. Nie wiem zupełnie dlaczego, ale
        > mam niejasne poczucie że to lingwistyczne skojarzenie.

        Dziękuję, to przemiłe skojarzenie:) Bardzo jestem ciekawa, jaka to sówka. Uwielbiam ptaki.
    • dziudziulek Re: O nickach 23.05.11, 20:44
      Za każdym razem jak się loguję, to przelatuje mi myśl, że jakaś cholera mnie podkusiła na tego dziudziulka. Jest męczący, nie lubię zdrobnień, nie pasuje do mnie. Mój syn miał wtedy ok. 6 m-cy i miał ksywkę dziudziul. Nic pieszczotliwego. Mały, charakterny dziudziul a nie dzidziuś. Nick dziudziul był zajęty i zostałam dziudziulkiem (brrr), a miałam się zapytać tylko o rozmiar stanika. Gdybym wiedziała, że zakotwiczę na dłużej przemyślałabym ŻYCIOWĄ kwestią nicka.
      • dziudziulek Bathildo dziękuję 23.05.11, 20:47
        Wątek katharsis. Czuję się ociupinkę lepiej z moim nickiem :)
        • bathilda Re: Bathildo dziękuję 23.05.11, 21:09
          A proszę bardzo :)
      • diuszesa Re: O nickach 25.05.11, 16:50
        dziudziulek napisała:

        Mój syn miał wtedy ok. 6 m-cy i miał ksywkę dziudziul.

        O! Mój ma 15 miesięcy i też z mężem mówimy na niego dziudziul. :-) Co wiecej, dziudziul zawłaszczył i inne dziedziny życia, które wcześniej zarezerwowane były dla dziecka. Mówimy na przykład: Jest jakiś nowy film dla dziudziuli. Gdzie w tym sklepie jest dziudziulowe jedzenie? :-)
        • dziudziulek Re: O nickach 25.05.11, 21:24
          słodkie :D
          dziudziul to fajne słowo
        • dziudziulek Diuszezo! 25.05.11, 21:28
          Celowo tak napisałam, nie zdarzyło mi się jeszcze ani razu poprawnie przeczytać Twojego nicka. Diuszeza. :) I kojarzy mi się z duszą.
          • dziudziulek A Anna-Pia 25.05.11, 21:32
            zawsze widzę jak Anna-Pija. Byłam kiedyś pod silnym wrażeniem "właściwości" Ojca Pio.
          • diuszesa Re: Diuszezo! 25.05.11, 23:37
            Dziudziule rulez! :-))

            A w kwestii nicków - skoro padło trochę skojarzeń, to i ja dopiszę swoje:
            Anna-Pia - renesansowa rudowłosa dama
            Turzyca - wysoka, umięsniona, barczysta pływaczka
            Wariamiktoria - jak Nike walcząca, z mieczem i rozchełstaną koszulą na piersi
            Kocio-kocio - słodka blondynka z burzą loków i długimi rzęsami
            Szolem-a - jak Salome, czarnowłosa, z bransoletami na rękach i nogach

            A moje ulubione nicki to takie "kobiece", jak imiona dla księżniczki (diuszesy ;-) - Adamantia, Mefistofelia, Wariamiktoria, Sbarazzina, Bathilda oraz jeszcze jeden ulubiony i jakoś mnie intrygujący: Elayne_trakand (mam nadzieję, że dobrze napisałam).
            A zawsze mi się mylą: Epistilbit, Elftherini, Estreno.
            • sbarazzina Re: Diuszezo! 27.05.11, 10:53
              diuszesa napisała:

              > A moje ulubione nicki to takie "kobiece", jak imiona dla księżniczki (diuszesy
              > ;-) - Adamantia, Mefistofelia, Wariamiktoria, Sbarazzina, Bathilda oraz jeszcze
              > jeden ulubiony i jakoś mnie intrygujący: Elayne_trakand (mam nadzieję, że dobr
              > ze napisałam).

              Wow, ktos uwaza moj nick za kobiecy :) Mnie sie zwasze wydawalo, ze brzmi dosc ostro, chyba przez to zz ;)
              • diuszesa Re: Diuszezo! 27.05.11, 12:45
                A widzisz, Sbarazzino - bardzo mi się podoba Twój nick. :-)

                I jeszcze piękne, "księżniczkowe" nicki - Klymenystra, Heliamphora.
                Pewnie jest ich więcej, ale teraz sobie nie przypomnę. :-)
    • sylwiastka Re: O nickach 23.05.11, 21:03
      Mój nick został stworzony na potrzeby forów gazetowych, ale posługuję nim się także w okołostanikowych rejonach internetu.
      Jest związany z imieniem, mobilizuje mnie to do poświęcenia 5 sekund na zastanowienie się nad tym, co publikuję.
      Do korespondencji ogólniej mam inne nicki, jednak internetowych osobowości nie mam wielu.
      Do Sylwiastki się przywiązałam, ale zdaję sobie sprawę, że nick bez polotu.

      Natomiast Bathildy z Besame i Butters nigdy nie myliłam :) A za Ananke666 wprost przepadam!
    • kasia_grubasia Re: O nickach 23.05.11, 21:06
      To najczęściej spotykany w kulturze ludowej rym do mojego imienia, użyty nawet przez Tuwima w wierszu "Słoń Trąbalski". Jest głupi - w sam raz jak ja, a w realu funkcjonuje jeszcze intensywniej niż w sieci, choć sam pomysłodawca wstydzi się i już dawno mnie tak nie nazywa. Oczywiście, jak większość, nie lubię go.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka