Dodaj do ulubionych

jaki chciałybyście mieć wieczór panieński?

17.08.11, 22:45
jako, że do moich obowiązków jako swiadkowej jest być organizatorką takiego wieczoru - przyszło mi rozmawiać z grupą kobietek różnych i spotkałam się z różnymi reakcjami na moje propozycje tego wieczoru.
Wiadomo, z jednej strony ogranicza nas budżet a z drugiej ogranicza nas własna pomysłowość też :)
i jakoś niewiele osób zwraca uwagę na to, na co by mogła mieć ochotę panna młoda :/


to może ja zacznę :)
w obecnej chwili to bym chciała taki babski weekend w SPA na przyjemnościach i przyjemnościach :)
w niedużym tylko w takim sprawdzonym juz gronie :) ech tylko ten budżet ;)
żadnych dyskotek i zadnych striptizerów - przereklamowani ;P

a jak nie spa
to jakąś wycieczkę po wrocku po nieznanych zakątkach - żeby było INACZEJ i żeby wszystkie to zapamietały
a jak z Wami? :)
Obserwuj wątek
    • 100krotna Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 17.08.11, 22:53
      Jeśli nie SPA profesjonalne, to może SPA domowe, połączone z wizytą makijażystki/wizażystki?
      • ariadna007 Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 17.08.11, 22:57
        SPA domowe dla grupy ok 10 osób to raczej widzę to jako ogólny bałaganik i tornadko malusie ;)
        poza tym chyba chodzi o to, żeby wyjść z domu :)
    • magdalaena1977 Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 17.08.11, 22:57
      Moja znajoma organizowała panieński, na którym panna młoda miała do wykonania serię zadań. Między innymi dziewczyny jechały limuzyną przez miasto, a panna młoda wrzucała wianek (uprzednio odebrany w kwiaciarni) do Wisły.

      Na tym tle ślub wypadł jakoś tak ... typowo.
      • ariadna007 fajny pomysł z tym wiankiem :) 17.08.11, 23:02
        mogę go wykorzystać na wieczorku organizowanym przeze mnie? :)

        ja byłam na kiku wieczorach panieńskich gdzie zadaniami dla panny młodej między innymi było:
        zdobycie fotki z 10 mężczyznami
        zdobycie 10 numerów telefonów
        odwzorowanie z ogórka wiadomo czego

        jakieś te zadania takie ... albo ja już starawa jestem ;)
        • magdalaena1977 Re: fajny pomysł z tym wiankiem :) 18.08.11, 00:07
          ariadna007 napisała:

          > Re: fajny pomysł z tym wiankiem :)
          > mogę go wykorzystać na wieczorku organizowanym przeze mnie? :)

          Proszę bardzo. Pomysł nie mój. Ja nawet nie byłam na tym wieczorze i panny młodej też w zasadzie nie znam. Ale wieczór był tak zakręcony, że chętnie o im słuchały także osoby niezaangażowane ;-)
          Organizatorki zamówiły ten wianek w kwiaciarni, zapłaciły za niego, a jednym z zadań panny młodej było odebranie go (miała powiedzieć do ekspedientki jakieś hasło czy wierszyk) i włożenie.
          Mnie się bardzo podobał pomysł jazdy limuzyną. Z szampanem oczywiście.
          • 100krotna Re: fajny pomysł z tym wiankiem :) 18.08.11, 10:44
            Ja chyba od dziecka byłam zbyt stara na takie wieczorowo-panieńskie zwyczaje.
            Wg mnie one są żenujące. Dlatego właśnie własnego wieczoru panieńskiego nie planuję, żeby czasami któraś z moich znajomych czegoś takiego nie wymyśliła (a mogłyby, znów słynne: "tak jest w zwyczaju, tak się robi" bez głębszego przemyślenia).

            Pomysł z wiankiem fajny, przejazd limuzyną też może być miłym wspomnieniem.
            W każdym razie fajniejszym, niż pijane lizanie ogórka w barze z męskim strip-teasem ;)
    • kaga9 Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 17.08.11, 23:26
      Na pewno nie chciałabym:
      striptizera, penisów pod różnymi postaciami, tandetnych gadżetów typu kajdanki z różowym futerkiem czy różki, poliestrowej bielizny z gatunku "erotyczna", no i nie chciałabym też wyjścia w hałaśliwe miejsca typu klub. Ani zabaw z cyklu "co wiem o moim narzeczonym".

      Z mojego popołudnia panieńskiego najmilej wspominam plakat, który zrobiły dla mnie dziewczyny -niekonwencjonalny, gazetowy kolaż z życzeniami na nową drogę życia;)

      Spa jest ogólnie dobrym pomysłem, ale ja się szybko nudzę w takich miejscach, na godzinę max mogłabym pójść;)

      >jakąś wycieczkę po wrocku po nieznanych zakątkach - żeby było INACZEJ i żeby
      > wszystkie to zapamietały

      I to jest dla mnie znakomity pomysł!

      Tylko uprzedzam, ja jestem przypadkiem ekstremalnym i generalnie opisy "super wyczapistych wieczorów panieńskich" budzą mój ziew, więc moja opinia może nie być reprezentatywna;) Ale życzę frajdy z przygotowania i wieczoru naprawdę niezapomnianego.
    • slotna Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 18.08.11, 01:54
      Na szybko, z uwzglednieniem dostepnych mi funduszy bylby to wieczor taneczny w ulubionym miejscu, z zaakceptowana przeze mnie muzyka. Sama chcialabym byc ladnie ubrana, umalowana i w ogole zrobiona, zeby sie czuc naprawde dobrze (w moim wypadku to pewnie bylyby nowe czarne adidasy, nowe dzinsy i nowy bezbarwny lakier do paznokci, ale coz, kazdemu jego porno - przynajmniej makijaz umiem nosic mocny ;)).

      W marzeniach to sama nie wiem. Zle znosze wysokie temperatury, wiec luksusy w tropikach odpadaja. Raczej weekend w zaprzyjaznionej stadninie. Pierwszego dnia dlugi wyjazd w teren, z piknikiem, potem kapiel w jeziorze. Drugiego: konkurs skokow przez kopertki czy inny lajtowy test Caprilllego, potem ognisko, grill, jazda nocna. Tez bym chciala byc ladnie ubrana, w nowe bryczesy, sztylpy i toczek ;))
    • teresa104 Struganie prącia z warzyw. 18.08.11, 09:17
      Skoro już tradycja wymaga takiego spotkania, wszak wieczory dziewicze, na których w zrytualizowany (i nie) sposób wprowadzano pannę młodą w arkana życia rodzinnego i życia z mężczyzną, to stary także polski zwyczaj, to może warto zdobyć się na odrobinę subtelności, dopasować program do panny młodej, jej zainteresowań, hobby, jej temperamentu, a nie potrzeb grona koleżanek, często bardzo różnych, nieznających się, mających różne odpały.
      Nie róbmy młodej zielonej nocy, nie zmuszajmy do dziwnych i żenujących zachowań.
      Tak myślę.
      • jul-kaa Re: Struganie prącia z warzyw. 18.08.11, 11:09
        teresa104 napisała:
        > może warto zdobyć
        > się na odrobinę subtelności, dopasować program do panny młodej, jej zain
        > teresowań, hobby, jej temperamentu, a nie potrzeb grona koleżanek, częst
        > o bardzo różnych, nieznających się, mających różne odpały.

        Brałam udział w organizacji chyba z czterech wieczorów, za kazdym razem któraś z grup kolezanek strzelała potężnego focha przeciwko głównej organizatorce (za każdym razem oczywiście innej).
      • kulka_kulkowa Dostosować do przyszłej panny młodej 18.08.11, 12:14
        Zdecydowanie. Na mój panieński koleżanka nie zdążyła kupić gadżetów - alleluja! Wcale ich nie chciałam.
        Grono było bardzo nieliczne i najcenniejsze było dla mnie to, że nareszcie mogłyśmy się spotkać i pogadać. Jedna koleżanka ma małe dzieci, własną firmę i dom w budowie, druga mieszka daleko, trzecia wiecznie w rozjazdach szkoleniowych itd. Zorganizowanie małej imprezy w takim składzie graniczy z cudem, ale hasło "wieczór panieński" ma wielką moc ;)
        Powłóczyłyśmy się trochę po knajpach, piłyśmy wymyślne drinki, na które normalnie bym się nie zdecydowała (wąż w kieszeni). Na koniec trochę potańczyłyśmy i do domu.
        A, dostałam przezroczystą siateczkową koszulkę do spania i uwodzenia ;) Bardzo ładna.

        I jeszcze dodam, że faceci też czują presję, czasem z najmniej oczekiwanej strony. Tak się złożyło, że mój chłop sam rezerwował stolik. Barman nie wiedział, że to przyszły pan młody i długo go przekonywał, że "musi być jakaś panienka".
    • urkye Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 18.08.11, 11:17
      Pytanie, co lubi przyszła panna młoda.

      Osobiście nie znoszę wszelkich głupawych zabaw powiązanych z prąciem. Nie cierpię też imprez w klubach gdzie większość towarzystwa jest mocno podpita i zorientowana na podryw. Mój wieczór panieński organizowała mi moja siostra i połowicznie mnie posłuchała. Wyjechałyśmy do domku nad jeziorem, tam dziewczyny zorganizowały grilla i drinki:) Było bardzo fajnie, z kilkoma małymi wyjątkami, czyli zabawami z prąciem w tle. Może jestem niedzisiejsza, ale te zabawy mnie strasznie irytują swoim prymitywizmem, bo chyba inaczej tego nazwać nie można - np. takie zakładanie prezerwatywy na cukinię ustami... Litości... I jeszcze to ma być filmowane... Oczywiście się postawiłam i tego nie zrobiłam.

      Za to moja koleżanka, która miała panieński ostatnio, uwielbia wszelkie zabawy z podtekstem. Wielką frajdę sprawiały jej tego typu "zadania", włącznie z podrywaniem facetów w barze i opowiadaniem im swoich fantazji. Wieczór szalenie jej się podobał, więc jak widać, zależy co kto lubi;)


      Zauważyłam, że to właśnie wieczory panieńskie są pełne podtekstów i prymitywnych zabaw. Z kawalerskich, które były organizowane przez naszą rodzinę/przyjaciół, tylko raz był w klubie go go (ale sporo facetów się postawiła, że nie pójdzie ze względu na swoje partnerki, więc wieczór był średnio udany), a tak cała reszta idzie w "pomysł". Np. dwa razy chłopacy szli na paintball a potem na ognisko i piwko, słyszałam też o kawalerskim na strzelnicy. Żadnych zabaw pt. wkładamy coś do rurki. I jak dla mnie takie kawalerskie brzmią o wiele fajniej, niż prąciowate panieńskie;)
      • jul-kaa Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 18.08.11, 11:34
        Mam koleżankę, która w sumie mnie zaskoczyła opowiadając, że jej wymarzony wieczór kawalerski byłby pełen prąci w różnych postaciach. Cóż, de gustibus...
        • teresa104 Strzelanie do prącia, 18.08.11, 11:40
          skoki spadochronowe z prąciem, wrzucanie prącia do rzeki, abonament do salonu "Sanus per prąciam"?
          • tfu.tfu Re: Strzelanie do prącia, 31.08.11, 07:18
            wrzucanie prącia do rzeki - prącie w prądzie ;-)
      • kaga9 Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 18.08.11, 11:48
        Wiecie co, czułabym się zażenowana, biorąc udział w takim prąciowatym wieczorku nawet nie jako panna młoda in spe. I teraz pytanie: jak się zachować? Przyjść i ryczeć sztucznym śmiechem przy okazji nawlekania gumki na banana, przyjść i siedzieć z miną nieodgadnioną czy wymiksować się ze spotkania? Jak się okazuje, nasze najbliższe znajome potrafią nas czasem zaskoczyć swoimi preferencjami co do organizacji takiego wieczorku.

        Pytanie hipotetyczne zadałam, najbliższe koleżanki mam pohajtane bez ekscesów;)
        • jul-kaa Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 18.08.11, 11:56
          Do dziś pamiętam wieczór, na którym trzeba było zalotnym krokiem podejść do wielkiego, oblanego czekoladą tortu w kształcie prącia i wgryźć się w niego (w nie?).
    • butters77 Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 18.08.11, 13:13
      Mnie się bardzo podobał mój :-)

      Również nie jestem zwolenniczką fallicznych atrakcji - moje koleżanki, na szczęście, dobrze o tym wiedziały - więc obyło się bez zagrywek penisowych ;-) Dziewczyny jednak starannie się przygotowały - jedna z nich zaprojektowała kartę drinków, wspólnie wymyśliły ich składy, przyrządziły mnóstwo pyszności do jedzenia, znalazły idealny lokal (mieszkanie jednej z dziewczyn:-)... Więcej możecie przeczytać tutaj:
      kieszeniejakocean.blogspot.com/2010/07/szalenstwa-panny-ewy.html
      (polecam odcedzić nieco emotikony, bo - chyba na fali panieńskiego entuzjazmu - wstawiłam je w co drugie zdanie ;-)

      Jak w przypadku paru osób wyżej, i dla mnie najfajniejsza była możliwość spędzenia czasu w gronie zaprzyjaźnionych dziewczyn, a nie - konieczność wykonywania megaoryginalnych czy wstydliwych czynności. Beztroski klimat babskich rozmów jest nie do przecenienia - dla mnie decydował on o uroku tej imprezy.

      Moim zdaniem najważniejsze, to zastanowić się, JAKA JEST I CO LUBI PRZYSZŁA PANNA MŁODA. Ja zostałam zabrana do kina nie dlatego, że to pierwsza z brzegu miejska rozrywka, tylko dlatego, że jestem zapaloną kinomanką i rozpoczęcie "mojego" wieczoru od seansu było dla mnie naprawdę wielką przyjemnością. Warto pomyśleć, jak dziewczyna lubi spędzać czas, a od czego stroni; czy miałaby ochotę w wieczór panieński przeżyć coś niezwykłego, szalonego, jedynego w swoim rodzaju - czy też w sprawdzonym gronie, w ulubiony sposób wybrać się do lokalu, w którym zawsze najlepiej się bawi. Aha, pomysł SPA wydaje mi się bardzo sympatyczny. Trzymam kciuki, ariadno! :-)
    • kocio-kocio Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 18.08.11, 14:13
      Zdecydowanie pod pannę młodą.
      Ja bym umarła z nudów i zażenowania w SPA (nienawidzę kiedy mnie dotykają obcy ludzie).
      W zabawach penisowych też.
      Na dyskotece takoż.
      W sumie podobał mi się mój drugi wieczór panieński. Z racji mojej zaawansowanej ciąży spotkałyśmy się w domu świadkowej i było cudnie. Dziewczyny popiły i je wzięło na wspominki. Pierwszy raz spotkałyśmy się w takim gronie. Z niektórymi nie widziałam się od lat, bo jakoś się nie składało.
      Za to ostatni wieczorek, o którym słyszałam był też był domówką, tyle że bezpośrednio po wykorzystaniu przez pannę młodą prezentu/spełnienia marzeń, którym był lot motolotnią.
      Też bym umarła, ale ze strachu.
      • kaga9 Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 18.08.11, 14:16
        (nienawidzę kiedy mnie dotykają obcy
        > ludzie).

        Ja też tak mam, ale ostatnio musiałam pójść na masaże kręgosłupa, działają, więc może zacznę się przekonywać i do spa;)
      • magdalaena1977 Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 18.08.11, 16:05
        kocio-kocio napisała:

        > Zdecydowanie pod pannę młodą.
        > Ja bym umarła z nudów i zażenowania w SPA (nienawidzę kiedy
        > mnie dotykają obcy ludzie).

        Ja może nie nienawidzę, ale nie rozkoszuję się tym. Zupełnie nie mam ochoty na spa.
        • smallfemme Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 25.08.11, 12:56
          Zamiast ogromnego spa może wystarczyć jacuzzi + sauny. Dużo miejsca do relaksu i plotek w większych i mniejszych grupach i małym kosztem można przygotować tropikalną atmosferę - drinki z palemką, leżaczki, ręczniczki :) Przy odrobinie wysiłku hawajskie spódniczki z bibuły czy starych reklamówek, wieńce na szyje :)
        • smallfemme Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 25.08.11, 12:57
          Zamiast ogromnego spa może wystarczyć jacuzzi + sauny. Dużo miejsca do relaksu i plotek w większych i mniejszych grupach i małym kosztem można przygotować tropikalną atmosferę - drinki z palemką, leżaczki, ręczniczki :) Przy odrobinie wysiłku hawajskie spódniczki z bibuły, kwiatowe wieńce na szyje :)
    • anka_z_lasu Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 25.08.11, 14:04
      Ja dopiero co miałam, ale nie wieczór panieński tylko popołudnie, i to z własnym narzeczonym, więc nie wiem, czy się liczy.
      Poszliśmy do parku linowego (Warszawa Bielany). Dla mnie mega frajda, no ale to trzeba lubić się wspinać, nie bać wysokości +/- 7 metrów i mieć minimalną kondycję fizyczną.
      Jedna uwaga - nie stosować zbyt późno: mam nienajgorsze mięśnie ramion ale ręce bolały mnie przez kilka dni po :P
      A jednocześnie jakby mnie ktoś wysłał do SPA, to też bardzo chętnie bym poszła. Najlepiej po wizycie w parku linowym :D
      • ariadna007 dla zainteresowanych i w razie "w" 30.08.11, 23:57
        osobiście mój wiczór panienski jest w bardzo dalekiej przyszłości, ale ten który organizowałam to atrakcją nie był naoliwkowany pan prężący się w slipkach tylko wizyta w kasynie :)

        osobiście bardzo polecam takie wyjście.
        raz - pomysł był strzałem w dziesiątkę bo panna młoda była megapodekscytowana i w życiu się tego nie spodziewała.
        Dziewczynom równiez się podobało.
        wszystkie zgodnie twierdziły, że same nigdy by w życiu nie poszły i że zawsze wydawało im się, że kasyna sa rozrywką dla bogatych i w ogóle klimaty takie, że ho ho.
        a tu proszę :)

        Gdyby ktoś chciał zorganizowac taki wieczór to proponuję bezpośrednio kontaktować się z kasynem.
        Kasyno, w którym my byłyśmy ma w ofercie takie wieczory panienskie i kawalerskie i uwaga! BEZPŁATNIE w ofercie było: drink dla wszystkich gratis, wycieczka ;) po kasynie, wytłumaczenie co z czym i jak się je oraz pokazowa godzina gry w ruletkę - nic się nie przegrywało ale i tez nie wygrywało :)
        potem juz grałyśmy za pieniądze - każda z nas zainwestowała 50 zł.
        na koniec wszystkie dostałysmy drobne upominki od kasyna: gadżety z logo, zaproszenia itp.

        coż, mina i emocje i uczucie jak bohaterka wieczoru wygrywała - to było dla niej bezcenne!! :)
        • kis-moho Re: dla zainteresowanych i w razie "w" 31.08.11, 00:10
          Fajny pomysl :o) jezeli tylko przyszla panna mloda lubi takie klimaty to na pewno moze byc duza frajda.
        • amoureuse Re: dla zainteresowanych i w razie "w" 31.08.11, 07:49
          Wooow :D super pomysł!

          W niedalekiej przyszłości raczej nie będę urządzać panieńskiego, ale podrzuciłaś wspaniałą myśl i gdy tylko nadarzy się okazja-wezmę pod uwagę kasyno :D
    • ederlezi1981 Re: jaki chciałybyście mieć wieczór panieński? 31.08.11, 00:30
      Na wieczorze panieńskim byłam jednym. I jeden miąłam współorganizowac, ale idea na szczęscie upadła.
      Ten, na którym byłam byl fajny. Przyjaciółka + 5 kobitek (siostra, przyszła świadek, ja- niedoszła świadek, kuzynka narzeczonego i przyjaciółka ze studiów). Śląskim zwyczajem przed kamienicaą potrzaskalysmy troszkę porcelany, prezenty były z podtekstem , owszem (bielizna, w tym jakies nakladki na sutki), ale pracie wystapilo tylko raz, jao banan na torcie. Pare konkursów, sporo wina smichy-chichy, a na koniec imprezy wzieło nas na typowo babskie tematy (3 młode matki, gdzie dwulatek byl njastarszym dzieckiem). Bardzo kameralnie to wyszło, ale bardzo sympatycznie i wiem, zer panna młoda byla zadowolona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka