teresa104
05.02.12, 20:55
Najpierw sarkaliśmy na brak zimy, teraz sarkamy na mrozisko, które niszczy nam rury i akumulatory. Wszystko musi mieć jednak jakiś rewers, stronę inną i może dobrą.
Jakie pozytywy zimy widzicie?
Ja widzę:
- fantastyczne światło, którego od dawna mi brakowało
- stado zięb, które zamieszkało na wielkim dębie pod moim oknem. Zięby te, nie wiem, czy już wróciły, czy w ogóle nie odlatywały, a jeśli wróciły, to muszą mieć bardzo głupie miny:) Zjadły orzechy, które im rzuciłam, zjadły serek, siedzą nabzdyczone i grzeją się w promieniach słońca
- przewoźnicy odwołują kursy, a ja odwołuję dyżury w pracy i nikt mi wyrzutów nie śmie robić.
Oczywiście, że jest 40 stopni za mało, ale nie dajmy się pognębić. Piszcie!:)