Dodaj do ulubionych

Truskawki deserowe

25.05.12, 09:27
Zapytałam też na kuchni, ale przecież to lobbystki wiedzą wszystko ;)

Podobnież prosto z pola, podobnież świeżutkie i pyszne, z wyglądu jednak bliżej im tym hiszpańskim, co to się w zimie widuje po kilka sztuk w pudełeczku. Kupiłam dziś, rzeczywiście słodkie a nie kwaśne, ale po jednej od godziny piecze mnie podniebienie i kicham okropnie.
Spotkaliście się z takimi? Tak pryskane okropnie, czy to odmiana taka wredna i uczulająca?
Obserwuj wątek
    • pierwszalitera Re: Truskawki deserowe 25.05.12, 11:03
      Truskawki same w sobie mają bardzo duży potencjał uczulający, a alergie mogą pokazać się nagle, po latach bezkarnego kontaktu z alergenem. Jeżeli chodzi o pryskanie, to hiszpańskie truskawki uchodzą za wyjątkowo mocno obciążone i u mnie odradza się ich częste spożywanie, ale nie jest powiedziane, że lokalny rolnik też nie pryska na ile mu kieszeń na nowoczesne środki ochrony rośliny pozwala, przecież prosto z pola i świeżutkie, temu nie przeczy. A to czy truskawki słodkie, czy kwaśnawe, to zależy od odmiany. Ja niemieckich truskawek u nas jeszcze nie widziałam, w tym roku będą chyba trochę później, bo wiosna były chłodna, ciągle jeszcze są szapragi, na które sezon normalnie już powinien się skończyć. W Polsce są już rodzime truskawki? Takie z pola, a nie spod folii?
      • kis-moho Re: Truskawki deserowe 25.05.12, 11:06
        W
        > Polsce są już rodzime truskawki? Takie z pola, a nie spod folii?

        Ja już jadłam z tydzień temu, ale nie dam głowy, czy nie były spod folii. Na Węgrzech są już z 2-3 tygodnie, podobno z pola (?).
      • tfu.tfu Re: Truskawki deserowe 25.05.12, 11:31
        są, u mnie na wsi po 14-10 zeta za kg. poczekam aż dojdą do 5 i wtedy poszaleję ;-)
      • the_pipeline Re: Truskawki deserowe 25.05.12, 14:10
        Ja niemieckich truskawek u nas jeszcze
        > nie widziałam, w tym roku będą chyba trochę później, bo wiosna były chłodna, ci
        > ągle jeszcze są szapragi, na które sezon normalnie już powinien się skończyć. W
        > Polsce są już rodzime truskawki? Takie z pola, a nie spod folii?

        Jak wspomniałam, sezon na truskawki kojarzy sie nam z pierwszą połową czerwca kiedy owocuje najpopularniejsza odmiana, ale są też i inne odmiany które mogą być przesuniete o nawet pare tygodni. Pozatym nowoczesne rolnictwo (a takie mamy też w Polsce, mimo różnych krążących mitów) pozwala sterować troche terminami i przyśpieszać lub opóźniać zbiory po to aby nie musieć sprzedawać po najniższych cenach razem ze wszystkimi;)

        A zmierzając do sedna, truskawek jest już bardzo dużo, w Warszawie prawie na każdym rogu sprzedają, więc są to truskawki z pola. Wczesne odmiany lub takie przyspieszane (poprzez przykrywanie ich agrowłókniną normalnie na polu, pod którą jest cieplej, więc szybciej rosną)
      • szarsz Re: Truskawki deserowe 26.05.12, 13:20
        pierwszalitera napisała:

        > Truskawki same w sobie mają bardzo duży potencjał uczulający, a alergie mogą po
        > kazać się nagle, po latach bezkarnego kontaktu z alergenem.

        Ja myślę, że to bardziej (przynajmniej w moim przypadku) skomplikowane. Bardzo długo myślałam np. że mam alergię na jabłka. Ale nie - bo takie prosto z prywatnego drzewa albo z targu w małej miejscowości jem bez problemów. A od siebie z warzywniaka nie - piecze gardło, usta, mam chrypkę. Jak sądzę bądź to środki ochrony roślin albo takie, które mają chronić rośliny przed więdnięciem.

        > Polsce są już rodzime truskawki? Takie z pola, a nie spod folii?

        Sprzedawca twierdzi, że tak. Że specjalnie wstaje po nie o trzeciej w nocy... Kto wierzy sprzedawcom? ;)
        • pierwszalitera Re: Truskawki deserowe 26.05.12, 13:34
          szarsz napisała:

          > Sprzedawca twierdzi, że tak. Że specjalnie wstaje po nie o trzeciej w nocy... K
          > to wierzy sprzedawcom? ;)

          Inne forumki piszą, że w Polsce już są, więc może są. U mnie jeszcze nie ma, ale to inna strefa klimatyczna i kwiecień był u nas bardzo zimny i suchy, co nie sprzyja wczesnemu kwitnięciu truskawek. No i faktycznie u nas na okolicznych polach hoduje się inne odmiany niż te przylatujące z południowej Europy, pewnie te przemysłowe i późniejsze. Są większe, nie takie okrągłe i nie takie czerwone, ale smakują jak truskawki z mojego dzieciństwa, więc mnie te wczesne nawet nie interesują. Sezon na te dobre zaczyna się tradycyjnie w drugim tygodniu czerwca. I u nas można sobie je u rolnika samemu zbierać, wychodzi wtedy taniej i wiesz kto cię zatruł. ;-)
    • the_pipeline Re: Truskawki deserowe 25.05.12, 13:56
      O jejku nie wiem wiem właściwie o co pytasz, ale spróbuje co nieco rozjaśnić ;P
      Generalnie truskawki tak jak np jabłka czy inne owoce dzieli się na deserowe i przemysłowe. Te deserowe w teori są przeznaczone do bezpośredniego spozycia i w związku z tym mają ładnie wyglądać, nadawać się do przechowywania i transportu, tak aby po wyjęciu ich z samolotu nie były zwiędnięte i ktoś chciał je kupić (jak np hiszpańskie truskawki zimowe). Trwałość wiąże się zazwyczaj z mniejszymi walorami smakowymi i aromatem.

      Te przemysłowe idą do przetwórsta na koncentraty i dżemy i są bardziej słodkie, aromatyczne, mają więcej ekstraktu i szybko się psują. Niewątpliwie są smaczniejsze :)

      W Polsce od lat najpopularniejszą odmianą jest Senga Sengana, która jest odmianą przemysłową i owocuje w pierwszej połowie czerwca. Oczywiście jest ona jak najbardziej sprzedawana do bezpośredniego spozycia wtedy kiedy jest jej wysyp, i jest to czas na który wszyscy czekamy:)

      > Spotkaliście się z takimi? Tak pryskane okropnie, czy to odmiana taka wredna i
      > uczulająca?
      Na pewno różne odmiany mogą uczulać różnie. Natomiast wydaje mi się że pryska się je podobnie tzn głownie przeciwko szarej pleśni w okresie kwitnienia.
      • heliamphora Re: Truskawki deserowe 25.05.12, 14:41
        O, znać fachowca, to ja skorzystam i podepnę się z pytaniem o kukurydzę ;) Moja ulubiona to taka twarda, długo się gotuje, po ugotowaniu mączysta i niesłodka. Przeważnie nigdzie nie można jej dostać, udaje mi się ją kupić tylko w sezonie (bodajże sierpień-wrzesień) na bazarku od osób, które nie sprzedają własnych upraw i mają jej najwyżej kilka-kilkanaście sztuk. Czyli pewnie została podwędzona z pola. Wiesz może, co to za kukurydza i dlaczego nie ma jej nigdzie indziej, w sklepach itp.? Wszędzie jest cukrowa, ale to zupełnie nie to samo :(
        • slotna Re: Truskawki deserowe 25.05.12, 16:50
          Pewno pastewna :) Zarlam taka na obozie jezdzieckim kiedys, mlode sie chrupalo na surowo, a stare trzeba bylo gotowac.
        • the_pipeline Re: Truskawki deserowe 25.05.12, 20:05
          Z kukurydzą jest troche tak jak z bananami tzn my znamy tylko słodką wersje czyli kukurydze cukrową, podczas gdy w egzotycznych rejonach świata często jest ona podstawą żywienia (tak jak pszenica, ziemniaki) i robi się z niej mąke. Ale takiej się u nas nie uprawia, więc ta z bazarku tak jak pisała slotna musiała być chyba pastewna. Oczywiście pastewna ludziom nie szkodzi, a skoro Ci smakuje :D
          • roza_am Re: Truskawki deserowe 26.05.12, 16:41
            > Z kukurydzą jest troche tak jak z bananami tzn my znamy tylko słodką wersje

            Tzn. obecnie znamy tylko słodką wersję, bo w latach 80-tych standardem była kukurydza wytrawna. Taka jadana na słono, a nie na słodko. Tą obecną choćby nie wiem jak solić, to nadal dominuje w niej smak słodki. Czy ta dawna kukurydza to była właśnie ta pastewna? Bo oczywiście tęsknię za smakiem dzieciństwa, a tej obecnej, słodkiej kukurydzy nie potrafię zaakceptować.
      • szarsz Re: Truskawki deserowe 26.05.12, 13:15
        Ha, dziękuję, co nieco mi się rozjaśniło :)

        Nie wiem, jaka to odmiana, ta moja, ale truskawki były śliczne, jak z obrazka a nie z pola - faktycznie pasuje do definicji truskawki deserowej.
        Całe lata kupowałam truskawki prosto z pola, od dziadka truskawkowego ;), nie mam pojęcia, jaka to była odmiana, ale pewnie przemysłowa, brzydkie, łatwo psujące się, ale pyszne, soczyste, słodkie. Dziadkowi niestety pola zabrali, stoi na nich nowe osiedle, a ja zostałam z niepewnymi źródłami pochodzenia, w tym z takimi kwiatkami jak te nieszczęsne deserowe.
    • zawsze_zielona Re: Truskawki deserowe 05.06.12, 18:45
      Podlacze sie pod watek. Kupilam truskawki w sobote, napisane bylo, ze dunskie (czy z pola czy spod folii, to nie wiem). I chyba od nich swedzi mnie jezyk i podniebienie i mam chrypke. Powoli przechodzi, ale to juz trwa trzeci dzien. Moze byc od truskawek? Zwykle jem truskawki od tesciowej, niepryskane i nic mi nie jest.
      • zawsze_zielona Re: Truskawki deserowe 05.06.12, 20:14
        I jeszcze pytanie, czy to swedzenie samo przejdzie czy mam sie czyms wspomoc?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka