Dodaj do ulubionych

Mam szczurkę :)

14.10.12, 12:36
Od dziś w nocy mieszka z nami szczurka - nie bardzo miała się gdzie podziać, to przygarnęliśmy. Ma jakieś 3 miesiące, jest biała z czerwonymi ślepkami, właściwie łysa, strasznie ciekawska i nikogo się nie boi, najchętniej siedzi na rękach albo w czyjejś kieszeni na piersi, gdzie natychmiast zasypia ;)

Poczytałam już to i owo, klatki, zabawki, żarcie - miałam kiedyś myszy, ale nie wiem, ile szczur ma wspólnego z myszą ;) Wszędzie piszą, że przydałaby się jej jakaś psiapsiółka - no i nie wiem, zawsze, jak widziałam szczurki u ludzi, to pojedynczo, ale może powinniśmy jej kogoś dokwaterować? Na jakim etapie? Jak już się na dobre zadomowi? Nie będą się tłuc z obcą?
Obserwuj wątek
    • teresa104 Dokwateruj jej puchacza:) 14.10.12, 12:58
      Wydaje mi się, tak na logikę, że skoro szczury żyją w stadach, porozumiewają się, tworzą hierarchię, to dobrze by było, żeby szczurów było więcej. Mam kolegę, który na cztery szczury, od razu wziął cztery. Opowiada czasem, jakie to bystrzachy z nich.
      • madzioreck Re: Dokwateruj jej puchacza:) 14.10.12, 15:49
        Już siedzę na szczurzych forumach i obmyślam adopcję :)
        Zaraz jedziemy poszukać pannie klatki, choć na razie najlepiej jej się śpi na człowieku, łazi po człowieku, wspina po człowieku.
        • kk345 Re: Dokwateruj jej puchacza:) 14.10.12, 18:57
          >na razie najlepiej jej się śpi na człowieku, łazi po człowieku, wspina po człowieku.

          Kurczę, nie mogę powstrzymać gęsiej skórki, no nie mogę...
          • madzioreck Re: Dokwateruj jej puchacza:) 15.10.12, 01:02
            Czemu? :) Klucha jest słodziutka :)
            • kk345 Re: Dokwateruj jej puchacza:) 15.10.12, 09:43
              E-e, "szczur" i "słodziutki" nie pasują w tym samym zdaniu:)
              • kaga9 Re: Dokwateruj jej puchacza:) 15.10.12, 23:08
                Yhy, to oksymoron, dołączam do stronnictwa gęsioskórkowców.
          • zmijunia.lbn Re: Dokwateruj jej puchacza:) 20.10.12, 12:49
            kk345 napisała:

            > >na razie najlepiej jej się śpi na człowieku, łazi po człowieku, wspina po
            > człowieku.
            >
            > Kurczę, nie mogę powstrzymać gęsiej skórki, no nie mogę...

            Haha, a ja myśli że tez taką chcę :D
        • maith Re: Dokwateruj jej puchacza:) 16.10.12, 23:45
          madzioreck napisała:

          > Już siedzę na szczurzych forumach i obmyślam adopcję :)

          Faktycznie, szczurki muszą być przynajmniej dwa, tutaj to wyjaśniają.

          O, jakie fajne ludzie szyją szczurkom mebelki :)

          Dobra, przestaję to czytać, nie sprowadza się szczurków kotu do domu ;)
          • madzioreck Re: Dokwateruj jej puchacza:) 17.10.12, 00:03
            Hehe, już siedzę na tym forumie i się wgryzam, i szukam chętnego na uszycie mebelków, hamaczków i takich tam ;) Szukanie psiapsióły w toku :)
    • zawsze_zielona Re: Mam szczurkę :) 15.10.12, 10:32
      Ale fajnie. Mialam kiedys Zytke, strasznie pocieszna byla. Szczury sa super, jak psy tylko mniejsze:)
      Ja sie skusilam na drugiego szczura, ale to nie byl dobry pomysl. Zyta byla sama przez jakies 2 lata, wiec ten nowy szczur zburzyl jej spokoj. Jesli chcesz wiecej sczurow, to pewnie lepiej wczesnie niz pozniej. Z drugiej strony, jesli jest ich wiecej, to nie przywiaza sie tak do Ciebie, bo beda sie bawic razem.
      • madzioreck Re: Mam szczurkę :) 15.10.12, 16:23
        Z drugiej strony, jesli je
        > st ich wiecej, to nie przywiaza sie tak do Ciebie, bo beda sie bawic razem.

        No możliwe, ale wolę, żeby nie siedziała sama, nas jednak kilka godzin dziennie nie ma, a ona się nudzi sama. Koleżankę chcę jej znaleźć jak najszybciej.
        Rzeczywiście niesamowicie mądre i "gadające" stworzonko - wczoraj okazała, jak jest zbulwersowana faktem, że przeniosłam jej marchewkę (którą zawlokła w przeciwny kąt niż miskę z karmą) do kącika z żarciem - z jakim nerwem rzuciła marchewkę z powrotem tam, gdzie była :))) Komunikat był bardzo czytelny: TU ma być moja marchewka!!! :D
      • kotwtrampkach Re: Mam szczurkę :) 21.10.12, 12:12
        zawsze_zielona napisała:
        > Ale fajnie. Mialam kiedys Zytke, strasznie pocieszna byla. Szczury sa super, ja
        > k psy tylko mniejsze:)

        Potwierdzam! nigdy nie porównałabym szczura do myszy, ale właśnie do psa :-)

        > jesli jest ich wiecej, to nie przywiaza sie tak do Ciebie,
        > bo beda sie bawic razem.

        Ja tez tak pamiętam.
        Jeżeli chcesz mieć kumpelkę, to jedna jest idealna;
        jeżeli chcesz podglądać szczurki i być obok - wtedy kilka.
        Łatwiej było mieć szczura przed czasem internetu :-) Większość wiedzy pochodziła z obserwacji innych "zwiazków", a nie tylko teorii i słów. A moze ja na takich szczurzarzy trafialam, którzy nie mieli potrzeby rozprawiac co z czego wynika..


        • madzioreck Kumpelka dobra rzecz... 22.10.12, 00:51
          Z Kluchy jest bardzo fajna kumpelka i pieszczoch niesamowity. Tylko wiecie, jak to wygląda? Jak nie jest na rękach, tylko w klatce, to cały czas stoi przy drzwiczkach i wypatruje oczami kota ze Shreka, kiedy ją zabierzemy. Chyba, że je albo pije. W nosie ma hamaki, półeczki i zabawki. Kiedy więc jesteśmy w domu, Klucha siedzi na nas. Trochę pobiega po kanapie albo fotelu - dopóki ktoś z nią tam siedzi. Jak się jej zniknie z oczu, to najpierw nieruchomieje, a potem zaczyna się nerwowo rozglądać i szukać, i po zabawie. Wieszam pranie, robię herbatę, myję gary - Kluska na mnie, na ramieniu, pod golfem, w szalu. Teraz też. A jest u nas dopiero tydzień... Nie mam serca jej trzymać w klatce, ale musimy chodzić do pracy i spać, a wtedy ona jest sama. Dlatego chcę, żeby miała drugą szczurę. Jeśli będzie przez to mniej nas lubić - trudno się mówi, ale nie będę jej trzymać samej tylko po to, żeby ją mocniej do siebie przywiązać.

          Nie znam się na gryzoniach, nie wiem jeszcze, w jakim stopniu szczury w ogóle się przywiązują do konkretnej osoby, ale kotu czy psu, zdaje się, drugi kot czy pies nie przeszkadza przywiązać się do ludzkiego opiekuna. Mam nadzieję, że to będzie oprócz, a nie zamiast, jeśli nie - trudno.

          > Łatwiej było mieć szczura przed czasem internetu :-) Większość wiedzy pochodził
          > a z obserwacji innych "zwiazków", a nie tylko teorii i słów. A moze ja na takic
          > h szczurzarzy trafialam, którzy nie mieli potrzeby rozprawiac co z czego wynika

          O, pani, a ze stanikami jak było prosto... szło się i kupowało co było, bez rozkminiania, lepsze, gorsze, ale były, a przyszedł internet i pacz pani, setki tysięcy postów ględzenia, jaki stanik dobry a jaki niedobry ;)
    • pandziksa Re: Mam szczurkę :) 15.10.12, 21:03
      Miałam trzy ale pojedynczo. Kochane stworzonka. Szczurzyce były dużo milsze niż szczury. Szczur bywał bardzo wredny i czasem nawet ugryzł. Nie wiem czy taki miał charakter czy to cecha płci?
    • maith Re: Mam szczurkę :) 15.10.12, 23:59
      madzioreck napisała:
      > najchętniej siedzi na rękach albo w czyjejś kieszeni na piersi, gdzie natychmiast zasypia ;)

      Jaki słodziak :)
      Od razu kojarzy mi się ten obrazek.
      • madzioreck Re: Mam szczurkę :) 16.10.12, 00:50
        Ech, no tak właśnie wyglądała, tylko misia w kieszeni nie było :)))
    • veev #pokaszczura? :) (n/t) 16.10.12, 00:05
      • madzioreck chwilowo nie ma jak... 16.10.12, 00:37
        Jak tylko się uda zrobić małemu tajfunowi fotę, to będę pękać z dumy i się pochwalę, ale na razie jedyne, co udało mi się uzyskać, to białe smugi :) Klucha ma chyba jeszcze szczurzo-dziecięce ADHD, a nawet jak przysiądzie na 3 sekundy, to i tak ucieka przed aparatem.
      • madzioreck Klusinka 22.10.12, 00:33
        To moja pannica - i jej ulubiony sposób spędzania wieczoru ;)

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/bf/cg/qnrn/JB2ejicOC9bIl7bGPX.jpg
        • miss-alchemist Re: Klusinka 22.10.12, 12:16
          Cudo, chcę jak najszybciej się z nią zapoznać ;)
          • madzioreck Re: Klusinka 22.10.12, 14:08
            miss-alchemist napisała:

            > Cudo, chcę jak najszybciej się z nią zapoznać ;)

            No to wbijaj do mnie :)
        • izas55 Re: Klusinka 22.10.12, 14:16
          cudna ;-)
        • kk345 Re: Klusinka 22.10.12, 15:20
          Co by tu miłego napisać? Wiem: ładny szal i świetny kolor lakieru do paznokci:)
        • kasica_k Re: Klusinka 01.11.12, 01:16
          Ale słodka!!!
        • teresa104 Fajne zwierzę 01.11.12, 19:53
          Tak bardzo brakuje mi psa, zawsze miałam psa, a teraz nie mogę go mieć, że rozważam takie szczurze rozwiązanie. Tylko że jedno mnie dręczy - czy to nie jest strach, że jakoś ją przygnieciesz, ściśniesz, że Ci upadnie, że ją nadepniesz, wreszcie że będzie chorować, a Ty nie rozpoznasz syndromów, uznasz, że po prostu jest osowiała, a ona będzie cierpieć. No bo ja bym się tego wszystkiego bała, puszczę zwierza luzem, potem postawię na nim nogę przy wstawaniu z kanapy, albo najadę kółkiem fotela, albo mi spadnie, albo mi coś na niego spadnie. Pies jednak jest lepiej widoczny i mniej kruchy.
          • madzioreck Re: Fajne zwierzę 01.11.12, 23:15
            Tylko że jedno mnie dręczy - czy to nie jest s
            > trach, że jakoś ją przygnieciesz, ściśniesz, że Ci upadnie, że ją nadepniesz, w
            > reszcie że będzie chorować, a Ty nie rozpoznasz syndromów, uznasz, że po prostu
            > jest osowiała, a ona będzie cierpieć. No bo ja bym się tego wszystkiego bała,
            > puszczę zwierza luzem, potem postawię na nim nogę przy wstawaniu z kanapy, albo
            > najadę kółkiem fotela, albo mi spadnie, albo mi coś na niego spadnie.

            Że ścisnę, to nie :) A przygniotę, nadepnę... oczy dookoła głowy trzeba mieć, faktycznie. Ogon jest w jednej sekundzie na drugim końcu chałupy, a w drugiej tuż obok. Ale szczerze mówiąc przy takich maluchach jakoś odruchowo patrzy się pod nogi i gdzie siada. Czy czegoś sobie nie ściągną na łeb albo z czegoś nie spadną... no niestety nie da rady upilnować w każdej sekundzie. Można jak najlepiej zabezpieczyć mieszkanie, nie zostawiać rzeczy na brzegu mebli, na co ogoniasty mógłby wleźć i przeważyć.
            Przy jakiejkolwiek osowiałości będę latać do lekarza, z takimi maleństwami faktycznie nie żarty i rzeczywiście trochę się boję coś przegapić.
          • kotwtrampkach Re: Fajne zwierzę 04.11.12, 00:14
            Uśmiechnęłam się nad tym "przygniataniem, ściskaniem, chorowaniem" - podobnie miałam z dzieckiem, ale jakoś przetrwałam:-)

            W związku z dzieleniem mieszkania ze szczurem jest trochę ograniczeń, ale to jak z każdym drugim -żywym :)
            Np. trzeba będzie przestać rzucać z wielką siłą torebką wchodząc do domu czy trzaskać drzwiami :) :) Faktycznie trzeba uważać (np. zamknąc zwierza w klatce) podczas przestawiania mebli, rozkładania sofy, malowania ściany czy sprzątania kuchni/łazienki (chemia), wyrzucania śmieci - ale przygniecenie płaszczem czy czapką nie zrobi szczurkowi krzywdy.
            Przydepnięcie szczura jest trudne, zwłaszcza kiedy taki zwierz wdrapie się na twoje ramię. Trzeba wziąć pod uwagę, ze trochę inaczej się przemieszcza niż pies - rzadziej po podłodze, chętniej po meblach i sprzętach.
            Szczur jest inteligentny, szybko się uczy - też będzie dbał o siebie.
            Niebezpieczne są spacery poza mieszkanie - pies ma jednak większe fory u innych ludzi..

            Bardzo polecam wizytę w "szczurzym domu" - dużo obaw znika :-) Ja aktualnie mam psa, więc nie zaproszę..
    • madzioreck Re: Mam szczurkę :) 01.11.12, 01:03
      Miałyście rację - jak pies, tylko mniejsza :)))
      A, i od kilku godzin mam drugą szczurę, jutro nastąpi zapoznanie :)
      • madzioreck Moje maluchy - słitfocia ;) 03.11.12, 22:45
        https://images41.fotosik.pl/1823/bc6d8268eed97ca3.jpg
        • miss-alchemist Re: Moje maluchy - słitfocia ;) 03.11.12, 23:29
          Cudowne! Zaprzyjaźniły się? ;)
          • madzioreck Re: Moje maluchy - słitfocia ;) 04.11.12, 18:28
            Chyba za wcześnie mówić o przyjaźni, no w każdym razie nie piorą się i śpią razem :)
        • kotwtrampkach Re: Moje maluchy - słitfocia ;) 04.11.12, 00:19
          :-)
        • magdalaena1977 Re: Moje maluchy - słitfocia ;) 04.11.12, 16:31
          Słodkie!
    • madzioreck Stadko :D 08.01.13, 22:04
      Mam 4 szczurki :)
      Ktoś zapakował samicę i dwóch samców do klatki i podrzucił w nocy pod klinikę weterynaryjną. W listopadzie :/ Ktoś inny przygarnął towarzystwo i znalazł domy - ale panna okazała się być w ciąży... przygarnęłam 2 jej córcie. Mają w tej chwili 5 tygodni, są malutkie, i tak słodkie, że nie można się napatrzeć :)

      BTW - przygarniecie kolejnych ogonów nie sprawiło, że nie mam kumpelek - przeciwnie, oprócz tego mam w domu discovery na żywo :)
      Jak psy: bywają zazdrosne, jak jedna na rękach, to druga natychmiast też. Jak wracamy do domu, ciury już czekają uwieszone klatki. Raz późnym wieczorem musiałam jeszcze na chwilę wyjść - kiedy wróciłam, czarna szczura po otwarciu drzwiczek wskoczyła mi prosto na ręce i nie chciała zejść... nie do wiary normalnie :) A maluchy w ogóle nie schodzą z rąk, tylko wtedy, kiedy się piorą między sobą :)
      • miss-alchemist Re: Stadko :D 08.01.13, 22:48
        zdjęcia dawaj, a nie klepiesz w klawiature :D
        • madzioreck Re: Stadko :D 08.01.13, 22:51
          Zdjęcia muszę zrzucić, wykadrować, wrzucić gdzieś... chwilę mi to zajmie przy tych małych gnojkach :) Ale pracuję nad tym :D
      • madzioreck Fotki 09.01.13, 00:05
        kręconowłosa Liwcia
        https://images44.fotosik.pl/553/00f122ebc05cd549gen.jpg

        Tulia
        https://images48.fotosik.pl/552/0b935da1457f7835gen.jpg

        Sistars razem :)
        https://images44.fotosik.pl/553/7bfa404226a7a906gen.jpg
        • veev Re: Fotki 09.01.13, 00:41
          Jakie fajne :) Te kluski łaciate robią mi #szczurzybudyń z mózgu ;)
        • miss-alchemist Re: Fotki 09.01.13, 07:10
          Ale słodkości! :D
    • veev Re: Mam szczurkę :) 09.01.13, 00:33
      My też mamy szczura :) Tzn. Młoda ma, w końcu dała się (daliśmy się? już właściwie nie wiem) namówić na szczura zamiast żółwia (pamiętacie może, że pytałam o żółwie jesienią). Żałuję trochę, że nie dwa, ale to samiec i już prawie dorosły i trochę się obawiam, czy zaakceptuje drugiego. Ale mało przebywa sam, bo ja głównie pracuję w domu, a szczur mi kibicuje (jakoś nie chce skumać, że po klawiaturze nie wolno łazić, ale nie tracę nadziei).

      I #pokaszczura:
      https://i178.photobucket.com/albums/w270/evva_d/mango_m_zpscfce5e4c.jpg
      • madzioreck Re: Mam szczurkę :) 09.01.13, 10:43
        Ale fajny :D Mordeczka :D

        Wejdź na forum szczury.org. Tam jest o stadku i o łączeniu. Największe problemy są z samcami w okresie dojrzewania, kiedy nawet przyjaciele potrafią się prać po mordach ;) A tak normalnie, przy prawidłowym łączeniu (a nie siup nowego szczura do klatki), zwykle nie ma większych kłopotów, żeby się ogony polubiły. Niczym nieuzasadnioną wredotę wobec innych szczurów ponoć częściej wykazują dziewczyny.

    • balbina11 Re: Mam szczurkę :) 09.01.13, 17:32
      Moi sąsiedzi mają dwa - samce. Jak wyjechali opiekowałam się towarzystwem. Pierwszego dnia, jak weszłam do pokoju oba uciekły do domku. Drugiego, już wychodziły, 3-go były zaciekawione, a następnego zaczęły mi wchodzić na ręce i po ramionach. Chyba mój wypracowany przy psach spokój im pasował. Zaprzyjaźniliśmy się.
    • madzioreck Szczura nr5 [foty!] 28.09.13, 01:19
      Panna odmiany husky trafiła do mnie na początku lipca. Była u jakiegoś dziecka, które szczurka nie chciało, więc postanowiono ją wyrzucić.
      Trafiła do mnie z paskudnym złamaniem kości ramiennej, z przemieszczeniem. Miała ok. 3 miesięcy, a wydający z domu tymczasowego sądził, że ma z 1,5 m-ca... była wychudzona, wygłodzona. Ważyła 11 deko i musiała mieć operację składania łapy, wmontowany gwóźdź, później wyjmowany. Spędziła 6 tygodni sama w małej dunie, nie wolno jej było się wspinać. Przez ten czas rozpuściliśmy ją do granic możliwości ;) Dotąd, choć połączyliśmy ją z naszym stadem półtora miesiąca temu, wydaje jej się, że jest pępkiem świata, strasznie rozrabia i gania inne szczurki i jest piekielnie zazdrosna, jak któraś inna siedzi na kolanach :)

      http://imageshack.us/a/img35/1622/gcx1.th.jpghttp://imageshack.us/a/img13/1572/vxlr.th.jpghttp://imageshack.us/a/img51/2634/m933.th.jpg

      Pierwsza, łysolina, jest już po dwóch wycinanych guzkach, a przedwczoraj spadła niefortunnie z fotela i leczymy złamanie, oby tym razem obyło się bez operacji.
      • irenaearl Re: Szczura nr5 [foty!] 28.09.13, 16:10
        Jak pięknie się wyleguje!

        Jak tu nie rozpieszczać biednego chorego gryzonia, skoro jest taki biedny i chory i tak żałośnie patrzy.
      • kasica_k Re: Szczura nr5 [foty!] 30.09.13, 00:52
        Śliczna jest :) Super te twoje ogony :) Dużo zdrowia dla kontuzjowanych biedulek.
        • madzioreck Re: Szczura nr5 [foty!] 30.09.13, 20:25
          Dziękujemy... właśnie przywiozłam łysolinkę do domu, noga poskładana na gwóźdź, szczur próbuje dojść do siebie po narkozie - trzeciej w ciągu 1,5 miesiąca. Przed nami długa i ciężka noc :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka