iwantyoutoo
24.11.12, 11:32
Użyję innego nicka, bo wolę to napisać anonimowo.
Nigdy nie byłam zazdrosna, nigdy nie miałam powodu. Teraz mój facet dwa razy wrócił do domu o 2 nad ranem - spotkał się z dawną koleżanką. Niedawno umarł jej mąż, młody człowiek, rak, dramatyczna historia. Podobno chciała się z kimś spotkać pogadać. Przejęłam się jej historią. Nie wiem, skąd się znają, podobno się nie spotykali, bo mąż był bardzo zazdrosny. Na pierwszym spotkaniu zapytała go, czy ja nie mam nic przeciwko, bo ma doświadczenia z zazdrością męża. Ja nigdy niczego nie zabraniam - on nie jest facetem, któremu można zabronić, sama bym pogoniła za sugestie, z kim mam się spotykać.
Wczoraj znowu wrócił o 2. Wiem, że umawiał się z nią wcześniej - nic nie powiedział, nie uprzedził, że wróci późno. Przeczytałam maile - też dlatego nie chcę się przyznawać do nicka, bo to poniżej mojej godności i zasad. Niby nic zdrożnego, tylko jakieś "dobranoc", "dziękuję za spotkanie" o 2 w nocy. Jakieś zachwyty nad jego inteligencją. Może jestem podła, ale mało płacząca wdowa. Znam baby, znam siebie, może po sobie oceniam, ale zwykłym kolegom nie dziękuję za spotkanie w środku nocy, nie kończę o takiej porze spotkań.
Nie podejrzewam go o nic, na razie. Ale się boję. Ma tyle pracy, że codziennie słyszę, że nie ma czasu, jak chcę się przytulić (ile to zajmuje? 30 sekund?). Praca od rana do nocy, do gabinetu nie wchodź, bo zajęty.Nie wiem, kiedy byliśmy ostatnio w restauracji, w pubie, na spacerze. Z nią był. Ja juz jestem tylko od narzekania, że trzeba sprzątnąć, zakupy zrobić. Seks od wielkiego dzwonu, jak niemal zmuszę, wyproszę, bo nie ma czasu, bo zmęczony.
Nuda w domu, zrzędząca baba plus nowa, atrakcyjna, wymagająca pocieszenia... To się zawsze kończy tak samo. Co ja mam zrobić? Jak mam zapobiec? Panikuję? On sam z siebie by się nie ruszył, żeby kogoś szukać, ale atrakcyjnej pani psycholog nie ufam. Nie chcę tłumaczyć facetów, że głupi jak dzieci i dadzą się uwieść, ale sama w sytuacji, kiedy w domu kicha, a poza domem nowy i zainteresowany jestem podatna.
Nie mogę zabronić, ale serio się przestraszyłam:(