the_pipeline
04.01.13, 14:56
W mieszkaniu w którym mieszkam ok. 1,5 roku bywają niestety prusaki. Jest to związane z tym że cały blok jest po prostu zarobaczony. U nas ich nasilenie jest niskie, można je spotkać w kuchni, w nocy, głównie koło zlewu, pojedyncze sztuki. Czasem przez pare tygodni jest spokój, potem spotykam je codziennie, tak jakby falami. Stosujemy płytkę , wymieniamy ją co 3-4 miesiące. Zazwyczaj po otwarciu nowej zamiatam rano z podłogi w kuchni kilka trucheł ;) Płytka nie eliminuje ich do zera ale ogranicza i powstrzymuje przed wchodzeniem z innych mieszkań do naszego - tak to sobie tłumaczę.
I tak sobie pomyślałam że może warto zabrać się za ich zwalczanie bardziej akademicko-profesjonalnie ;) choć zakładam że jestem na straconej pozycji póki co, bo pewnie trzeba po prostu spryskać cały blok, a do tego nikt się nie kwapi.
Z chęcią poczytałabym jakieś dobre popularnonaukowe lub naukowe opracowania, dotyczące tego gatunku, wymagania pokarmowe, siedliskowe, cykle życia, wrażliwość na różne czynniki itd. Może któraś z lobbystek mogłaby coś polecić? Mam wrażenie że ludzie powtarzają mi tylko wytarte slogany, a o faktycznym trybie życia i zwalczaniu zarazy mają nikłe pojęcie. Łudzę się że coś oprócz ostrej chemii mogłoby pomóc. Bardzo mnie np. intryguje czy sprzątanie kuchni na błysk codziennie wieczorem ma sens.
Z chęcią przyjmę też oczywiście jakieś sprawdzone rady i sposoby, jeśli ktoś ma doświadczenie w boju. Czytałam stary wątek z 2009, nie jest zbyt optymistyczny, może coś nowego wymyślono od tamtej pory :/ Będę wdzięczna za wszelkie komentarze