Dodaj do ulubionych

studia dzienne dla dorosłych [LWW]

21.01.13, 13:52
Potrzebuję podpowiedzi i pomocy w zbieraniu informacji potrzebnych do podjęcia sensownej decyzji.
Zastanawiam się nad studiami całkowicie innymi od tego co znam, na stronach uczelni, kt mnie interesują działy rekrutacji są pozamykane. Zastanawiałam się nad grafiką i pielęgniarstwem. Boję się braku możliwości znalezienia pracy w zawodzie grafika, dodatkowo moje umiejętności są bardziej w kierunku plastyki niż informatyki i w to muszę włożyć sporo kasy. Jako pielęgniarka DZIŚ znalazłabym pracę - za 4 lata nie wiem.. Nie ostraszają mnie narzekania na niskie zarobki, dla mnie byłyby wystarczające a stabilnoć wypłat nieoceniona..
Nie pracuję od ok5 lat, tylko dzieła i zlecenia, ale marnie płatne i niedużo; najczęściej projekty unijne, ale niestety nieprzygotowane dobrze wiec bez szans na kontynuację. Próbowałam sama wejść w pisanie projektów, ale nie przebiłam się przez układy, straciłam dużo czasu i energii i zrezygnowałam.. Do tego pracuję głównie głosem, a ten zaczyna szwankować. Stąd pomysł na zmiany.
Mam mature jeszcze ze starych czasów, trochę lat na karku, całkowity brak doswiadczenia w pracy związanej z służbą zdrowia - ale obstawiam, ze największym problemem na studiach dziennych będzie dla mnie lektorat, z resztą dam radę. Tylko czy mam szasnę się dostac na takie studia..? Czy w ogóle moge dziennie studiować, kiedy lat mam już trochę więcej niż przeciętny student?
Jak coś podpowiecie, bedę bardzo wdzięczna..
Obserwuj wątek
    • jul-kaa Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 13:53
      Studia zawsze są dla dorosłych ;)
      • kotwtrampkach Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 17:15
        podzieliłam dorosłych na tych bardziej dorosłych i mniej :-) Nie wiem kiedy mi się tak zrobiło, ale zupełnie zapomniałam, że to nie jest oficjalne :):)
    • kotwtrampkach Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 13:58
      Tak naprawdę nie mam kogo zapytać o radę z mojego otoczenia..
      Oni albo mają pracę, bo postawili wszystko na jedną szalę i się przebili w odpowiednim momencie (wszystkich ich bardzo cenię, ale mieli szczęście być w odpowiednim miejscu i czasie, albo bez zbędnych ceregieli gdzieś się przedstawili, pokazali - taka szczególna umiejętność autoprezentacji..), albo pracują poza swoimi kwalifikacjami i robią "wszystko" (najczęściej faceci), albo pracują w urzędach/biurach/rodzinnych firmach, bo mają znajomych, którzy im pomogli się dostać. Są jeszcze pracujące osoby z wykszt.technicznym, inżynierowie - ale to zupełnie poza moimi możliwościami, dziś już nie podołam.

      Cudne zimowe widoki i mroźne powietrze dodają mi energii i sił, potrzebuję podjać jakies decyzje zanim dopadnie mnie wiosenna zgnilizna i zniechęcenie..
    • pierwszalitera Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 14:48
      Studia są dla dorosłych i nie widzę powodu, dla którego trzeba by było wiek podjęcia studiów ograniczać. Kiedy ja zaczynałam studiować na zachodnim uniwersytecie sama byłam kilka lat starsza od aktualnych abiturientów, a spotkałam się do tego z wieloma osobami, które były spooooro starsze ode mnie. Nikogo to nie dziwiło. Studia to nie jest kontynuacja szkoły i przecież można po wielu latach pracy w innym zawodzie zmienić zainteresowania, albo mieć po prostu wreszcie czas i możliwości na studiowanie. No chyba, że w Polsce istnieją jakieś ograniczenia, ale nie wydaje mi się to zgodne z demokratycznym prawem. Możliwe, że będziesz jedną ze starszych studentek, ale kogo to obchodzi? Nie daj sobie też wmówić, że jesteś z powodu wieku w jakiś sposób ograniczona, przeczytaj sobie artykuł w styczniowym numerze Charakterów "Głowa siwieje, umysł młodnieje". A czy pielęgniarstwo? Służba zdrowia ma duży potencjał, społeczeństwo się starzeje, choroby cywilizacyjne atakują, zwiększa znaczenie zawodów związanych ze zdrowiem. Z tego na pewno da się coś zrobić.
      • azmb Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 15:02
        Pierwszalitera zwróciła uwagę na bardzo ważny temat- starzenie się społeczeństwa plus wydłużanie się życia. Może jeszcze w tej chwili nie słychać tego zbyt głośno, ale problemy opieki na starszymi ludźmi stają się coraz bardziej widoczne. Jeżeli nie pielęgniarstwo (ale tylko z racji powiedzmy kosztów czy trudności w odległości od uczelni itp.) to może coś właśnie z tego zakresu? Wiem, że jako pielęgniarka możesz wykonywać również zadania dla opiekuna osób starszych, ale być może są jakieś studia związane z geriatrią....
        • yaga7 Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 15:11
          Mnie się wydaje, że pielęgniarstwo + opieka nad starszymi to jest bardzo dobry kierunek.

          Jeżeli tylko Ci się to podoba i to jest to, co chciałabyś robić, to ja bym się nie zastanawiała, tylko szła na studia :)
          • kotwtrampkach Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 19:37
            Takie rozeznanie juz własnie mam, myślę o ludziach starszych +pielęgniarstwo. Bardziej by mi się podobała terapia zajęciowa, ale znalazłam tylko w trybie dziennym, 100km ode mnie i do tego niepewnie bardzo. Znam dwie pracujące osoby jako terapeuci zajęciowi, akurat bez żadnych uprawnień, za to z plecami moooooocnymi :->
            • maith Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.12.13, 01:36
              kotwtrampkach napisała:

              > Takie rozeznanie juz własnie mam, myślę o ludziach starszych +pielęgniarstwo. B
              > ardziej by mi się podobała terapia zajęciowa, ale znalazłam tylko w trybie dzie
              > nnym, 100km ode mnie i do tego niepewnie bardzo. Znam dwie pracujące osoby jako
              > terapeuci zajęciowi, akurat bez żadnych uprawnień, za to z plecami moooooocnym
              > i :->

              To jak chcesz pójść w tym kierunku, to może rehabilitacja? Mam wrażenie, że to szerszy kierunek.
              Będziesz wtedy mogła pracować jako terapeuta zajęciowy dzięki kwalifikacjom a nie plecom, albo ogólnie jako rehabilitant. Będziesz umiała pomagać w różnych sytuacjach. Coraz więcej ludzi korzysta z pomocy rehabilitantów. Nie tylko osoby starsze czy chore, czy po wypadkach. Coraz więcej ludzi chodzi do rehabilitantów choćby z powodu powszechnych skutków siedzącego trybu życia.

              Tak jak terapię zajęciową w zasadzie może prowadzić ktoś bez kwalifikacji, czy opiekować się osobą starszą niby też może ktoś bez kwalifikacji, tak rehabilitacja dałaby Ci już konkretny zawód. To już byłoby straszliwe wypaczenie, gdyby zamiast wykształconego rehabilitanta zatrudniono kogoś bez kwalifikacji. Coś co przejdzie przy terapii zajęciowej (chociaż w zasadzie też nie powinno) nie przejdzie już na wyższym poziomie.
    • teresa104 Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 15:49
      Bywają studenci i 50-letni i świetnie się z nimi pracuje, trzydziestaki to norma. Studenci starsi doskonale wiedzą, w przeciwieństwie do dwudziestolatków, po co przyszli, czego chcą. Często w sposób naturalny przyjmują rolę przywódczą w grupie i ciągną ją do góry, wszyscy w tej grupie pracują lepiej, zachowują się dojrzalej, osiągają lepsze wyniki. Obserwowałam to wielokrotnie.
      Nie ma się nad czym zastanawiać, avanti i sru.
      • kotwtrampkach Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 19:46
        studiowałam wcześniej ze starszakami, faktycznie łatwiej się było z nimi porozumiec w zakresie tematu ze studiów i wiedzieli czego chcą, chociaz to były zaoczne studia :-)
        Teraz nie tyle się martwię o studiowanie, tylko bardziej o późniejsze szukanie pracy - "tak, szukam pierwszej pracy w zawodzie".. Pielęgniarki- praktykantki kojarzą się z młodziutkimi dziewczynami :)
        • kotwtrampkach Re:errata 21.01.13, 20:28
          *łatwiej się było z nimi porozumieć w zakresie studiowanego zakresu wiedzy (też stylistycznie niespecjalnie, ale przynajmniej sens można dostrzec)
          :-)
        • teresa104 Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 22:03
          kotwtrampkach napisała:

          "Teraz nie tyle się martwię o studiowanie, tylko bardziej o późniejsze szukanie pracy - "tak, szukam pierwszej pracy w zawodzie". Pielęgniarki praktykantki kojarzą się z młodziutkimi dziewczynami".

          Zaprawdę powiadam Ci: wal to.

          Zresztą nie każdy lubi styczność z takimi młodziutkimi, które bywają mocno kozowate. Twój wiek jest Twoim walorem, nie umiem sobie wyobrazić sytuacji, w której byłby w jakikolwiek sposób niekorzystny.

          Zresztą 2. obecnie ciągle trajkocze się o "uczeniu się przez całe życie". Nie wiem, ile tych lat masz, 30, będziesz żyć jeszcze 60, z czego aktywnie zawodowo 40. Morze czasu. Skoro chcesz wprowadzić korektę kursu to moment jest doskonały, jesteś właściwie ciągle na początku kariery.
          I bardzo proszę mówić mi to samo, kiedy ja w końcu postanowię być kimś dla odmiany przydatnym.
          • kotwtrampkach Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 22:15
            dziękuję, to bardzo pomocne :-) I te pozytywne rzeczy w pozostałych wypowiedziach też super. Jakis taki bielszy ten śnieg sie robi i więcej się chce :-)

            teresa104 napisała:

            > I bardzo proszę mówić mi to samo, kiedy ja w końcu postanowię być kimś dla odmi
            > any przydatnym.

            tereso, mam u Ciebie dług - będę Ci pisac to samo bez względu na to, na jaką odmianę się zdecydujesz :-) Ba, polubię nawet autobus 104 - w ramach pamiętania o Twoich słowach :):)
      • maith Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.12.13, 01:45
        teresa104 napisała:

        > Bywają studenci i 50-letni i świetnie się z nimi pracuje, trzydziestaki to norm
        > a. Studenci starsi doskonale wiedzą, w przeciwieństwie do dwudziestolatków, po
        > co przyszli, czego chcą.

        Potwierdzam. Moi najlepsi studenci też zwykle byli starsi od grupy. Po prostu człowiek, który już coś przeżył zwykle lepiej wie, czego się uczy i po co. Student zaraz po maturze uczy się często wszystkiego tak, jak w liceum, trochę bezmyślnie.

        Student choćby kilka lat starszy zwykle lepiej kojarzy, z czym się ta wiedza wiąże, do czego ona tak naprawdę służy, jest w stanie ją lepiej osadzić w realiach.
        Szczególnie jeśli miał wcześniej jakikolwiek kontakt z zawodem, mającym związek ze studiami.
    • teresa104 I jeszcze 21.01.13, 15:51
      wczesną wiosną zaczynają się drzwi otwarte, pójdziesz i popytasz u źródeł.
    • virgaaurea Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 16:28
      kocie, nie wiem, czy towje watpliwosci sa natury, nazwijmy to psychologicznej, czy formalnej;

      jesli to pierwsze - juz powyzej dziewczyny napisaly, jestem podobnego zdania, nie bede sie powtarzac, uderzaj na pielegniarstwo czy cos zwiazanego z geriatria; bardzo przyszlosciowy kierunek; (jesli bedziesz miala konkretne pytania dotyczace studiowania grafiki, mozesz do mnie napisac na priv. ale to sa jednak studia informatyczne, a praca niekoniecznie na etacie, stabilna i przewidywalna, na czym, jak widze ci zalezy bardzo)

      jesli to drugie - to czeka cie dokladne rozeznanie, bo to sie teraz mocno pokomplikowalo; nie napisalas, czy myslisz o studiowaniu darmowym czy bierzesz pod uwage oplaty za studia; prywatnie dziennie lub publicznie wieczorowo (a wiec platnie) studiowac mozesz, dziennie publicznie bezplatnie - moze byc roznie; kiedys mozna bylo podejmowac bezpl. studia do 26 roku zycia, w 2011 zdaje sie weszla ta reforma edukacji z punktami i drugie studia (nie wiem, czy masz pierwsze?) publ. bezplatne sa tylko dla 10% najlepszych zdaje sie studentow;
      jak mi sie cos miesza - to poprawcie pls;

      do tego - co uczelnia to inne zasady rekrutacji; pielegniarstwo mozna studiowac i na akademii medycznej i na "wyzszej szkole humanistycznej jakiejstam"; niektore uczelnie przy rekrutacji dziela proporcjonalnie liczbe miejsc do chetnych kandydatow ze stara i nowa matura, niektore w ogole nie oglaszaja zasad dla tych ze stara matura; niektore przy starej maturze wymagaja jednego z przedmiotow (w tym przypadku moze byc to biol/chem/fiz) na maturze i urzadzaja cos w rodzaju konkursu tylko na tej podstawie; pytanie, jak te uczelnie w twoich okolicach, skoro chcesz studiowac dziennie - musisz sprawdzic, tego juz zadna z nas ci nie powie;

      zorientowalabym sie jak najszybciej (po prostu przejdz sie na uczelnie i popytaj) bo moze sie okazac, ze np. ze skoro nie zdawalas biologii na maturze, to czeka cie test:D
      • pierwszalitera Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 18:45
        virgaaurea napisała:

        > jesli to drugie - to czeka cie dokladne rozeznanie, bo to sie teraz mocno pokom
        > plikowalo; nie napisalas, czy myslisz o studiowaniu darmowym czy bierzesz pod u
        > wage oplaty za studia; prywatnie dziennie lub publicznie wieczorowo (a wiec pla
        > tnie) studiowac mozesz, dziennie publicznie bezplatnie - moze byc roznie; kiedy
        > s mozna bylo podejmowac bezpl. studia do 26 roku zycia, w 2011 zdaje sie weszla
        > ta reforma edukacji z punktami i drugie studia (nie wiem, czy masz pierwsze?)
        > publ. bezplatne sa tylko dla 10% najlepszych zdaje sie studentow;
        > jak mi sie cos miesza - to poprawcie pls;

        Zdaje się, że według Ustawy o szkolnictwie wyższym, pierwsze studia dzienne na uczelniach państowych są bezpłatne bez względu na wiek. Po 26 roku życia traci się tylko zniżki i socjalne uprawnienia studenckie. I płatne są dopiero chyba drugie studia, niezależnie od wieku.
        • jul-kaa Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 20:39
          pierwszalitera napisała:
          > pierwsze studia dzie
          > nne na uczelniach państowych są bezpłatne bez względu na wiek. Po 26 roku życia
          > traci się tylko zniżki

          Nie, nie traci się. Traci się część (na PKP na przykład), ale innych (na autobus w Warszawie) już nie.
          • azymut17 Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 20:52
            jul-kaa napisała:

            > pierwszalitera napisała:
            > > pierwsze studia dzie
            > > nne na uczelniach państowych są bezpłatne bez względu na wiek. Po 26 roku
            > życia
            > > traci się tylko zniżki
            >
            > Nie, nie traci się. Traci się część (na PKP na przykład), ale innych (na autobu
            > s w Warszawie) już nie

            Niestety sprawdziłam - cytat z ZTMu, dział uprawnienia do ulg:
            "Studenci i uczniowie zagranicznych szkół wyższych i średnich, nie dłużej niż do ukończenia 26. roku życia"
            • jul-kaa Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 20:54
              Te, czytasz, co linkujesz?

              > "Studenci i uczniowie zagranicznych szkół wyższych i średnich, nie dłużej niż d
              > o ukończenia 26. roku życia"
              • azymut17 Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 21:35
                Czytam, ale najwyraźniej pingle muszę wymienić na mocniejsze :-P
                Doczytałam, masz rację, nie ma limitu wiekowego. Ciekawe, pamiętałam z czasów moich studiów ten limit, albo i wtedy miałam za słabe okulary, albo coś zmienili.
                • jul-kaa Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 21:36
                  Miałaś za słabe pingle, ja ze zniżkami jestem zawsze na czasie, a Ty ode mnie młodsza jesteś :)
                  • kotwtrampkach Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 22:10
                    Albo tak czytałam regulaminy jak azymut , albo w czasach sprzed ulg ustawowych i lokalnych było różnie w różnych miastach :)
      • kotwtrampkach Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 20:13
        virgaaurea napisała:

        > kocie, nie wiem, czy towje watpliwosci sa natury, nazwijmy to psychologicznej,
        > czy formalnej;

        własnie wątpliwości mam dużo, do tego też sporo niepewności natury jakości mojej pamięci :-)

        > (...)a praca niekoniecznie na etacie, stabilna i przewidywalna, na
        > czym, jak widze ci zalezy bardzo)

        ech, nigdy nie myślałam, ze to napiszę, ale dziś potrzebuję stabilizacji jakiejkolwiek - za długo trwa to, w czym teraz tkwię - wszytko po trochę umiem, a w żaden temat nie moge wejść tak na maksa, bo już się praca zmienia i trzeba coś innego.. Albo nie ma żadnej i nie warto :-( czuję się średnio..

        > weszla ta reforma edukacji z punktami i drugie studia (nie wiem, czy masz pierwsze?)
        > publ. bezplatne sa tylko dla 10% najlepszych zdaje sie studentow;
        > jak mi sie cos miesza - to poprawcie pls;

        No własnie o tym tez pomyślałam. Mam pierwsze studia, kończyłam zaocznie (3l.z 5). Ciekawe, czy mi się uda dogadać w dziekanacie - na poczcie panie się do mnie uśmiechają przyjaźnie, więc z urzędnikami mam już jakiś wspólny język :-) Dawniej bywało ciężko.

        > zorientowalabym sie jak najszybciej (po prostu przejdz sie na uczelnie i popyta
        > j) bo moze sie okazac, ze np. ze skoro nie zdawalas biologii na maturze, to cze
        > ka cie test:D

        o tym zupełnie zapomniałam :-) Zdawałam wprawdzie biologię, ale oceny mam raczej marne na świadectwie - w moim roczniku uczyliśmy się do testów, maturą prawie nikt się nie przejmował :-)
        • miss-alchemist Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 20:55
          > o tym zupełnie zapomniałam :-) Zdawałam wprawdzie biologię, ale oceny mam racze
          > j marne na świadectwie - w moim roczniku uczyliśmy się do testów, maturą prawie
          > nikt się nie przejmował :-)

          Kocie, dobrze rozumiem, że zdawałaś starą maturę, prawda? Bo jak ja szłam na studia (z nową maturą), to na wielu kierunkach było tak, że ze starą maturą było się łatwiej dostać niż z nową (inne przeliczniki). Nie wiem jak jest teraz ;), ale myślę, że wcale nie masz małych szans.

          Drugi kierunek studiów jest płatny, niezależnie od tego, jakie studia kończyłaś wcześniej. Dlatego też opłaca się iść na zaoczne, bo płacisz tak czy siak, a możesz już szukać praktyk czy pracy.
          • kotwtrampkach Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 22:23
            miss-alchemist napisała:

            > Kocie, dobrze rozumiem, że zdawałaś starą maturę, prawda? Bo jak ja szłam na st
            > udia (z nową maturą), to na wielu kierunkach było tak, że ze starą maturą było
            > się łatwiej dostać niż z nową (inne przeliczniki). Nie wiem jak jest teraz ;),
            > ale myślę, że wcale nie masz małych szans.

            starą zdawałam, ale o szanse się nie bałam- wracałam do biologii tyle razy, zeby się przygotowac do testów jeszcze raz bez większej gimnastyki.

            > Drugi kierunek studiów jest płatny, niezależnie od tego, jakie studia kończyłaś
            > wcześniej. Dlatego też opłaca się iść na zaoczne, bo płacisz tak czy siak, a m
            > ożesz już szukać praktyk czy pracy.

            To mnie zmartwiłaś.. Nie znalazłam pielęgniarstwa zaocznego :-( A nawet gdyby, chyba obawiałabym się o jakość studiów w tym przypadku. A nie może mieć tu zastosowania to, że prawo nie działa wstecz?
            • jul-kaa Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 22:29
              W jakim sensie nie działa wstecz? Że mnie nie każą teraz płacic za ukończone dwa kierunki - no nie każą. Ale że osobom teraz podejmującym drugi kierunek każa - raczej ka;żą.
            • kotwtrampkach Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 22:37
              miss-alchemist napisała:
              > > Drugi kierunek studiów jest płatny, niezależnie od tego, jakie studia koń
              > czyłaś
              > > wcześniej. Dlatego też opłaca się iść na zaoczne, bo płacisz tak czy siak
              > , a m
              > > ożesz już szukać praktyk czy pracy.

              nie, wg tego: forumprawne.org/dyskusja-ogolna/360389-platny-drugi-kierunek-studiow-cz-ii.html jako pierwsze studia liczymy te, rozpoczęte po wejściu w życie ustawy. Uff
    • anna-pia Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 17:59
      kotwtrampkach napisała:

      > Jako pielęgniarka DZIŚ znalazłabym pracę - za 4 lata nie wiem..

      Za 4 lata będzie jeszcze lepiej, pielęgniarstwo plus opieka geriatryczna/nad niepełnosprawnymi to będzie pewna praca. Jak masz na to ochotę, to idź w tym kierunku.
    • zenobia44 Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 18:28
      Ciągle coś studiuję i sama wiele lat uczyłam studentów, co prawda głównie w trybie zaocznym, ale chyba nie ma takiej ogromnej różnicy.
      Wśród studentów są ludzie naprawdę w różnym wieku i ci "starsi" często są najlepszymi uczniami - wybrali kierunek z namysłem i są zdeterminowani. Owszem muszą często włożyć więcej pracy w przygotowanie, ale wiedzą po co to robią. I mniej piją;)
      Nie wiem jak jest w tym roku (przepisy się bez przerwy zmieniają, nie wiem czy już coś studiowałaś, bo to może być przeszkodą), ale o ile wiem nie było ograniczeń wiekowych dla starszych roczników. Rekrutacja jest przygotowana tak, aby mogli z niej skorzystać zarówno ci z nową jak i starą maturą. To warto sprawdzić jak najszybciej, bo często ci ze starą maturą muszą zdawać jakieś egzaminy wstępne.
    • jul-kaa Re: studia dzienne dla dorosłych [LWW] 21.01.13, 20:40
      Potwierdzam to, co napisały wyżej dziewczyny. Myślę, że i pomysł studiów, i pomysł pielęgniarstwa jest dobry.
    • kotwtrampkach o uczelniach jeszcze, jakości kształcenia [LWW] 21.01.13, 20:50
      Czyli przydałaby mi się jeszcze podpowiedź, czy w takim zawodzie jak pielęgniarstwo, wazna będzie uczelnia na której sie go zdobywa, czy nie.

      Czy dobrze myślę, ze uprawnienia pielęgniarskie zdobędę takie same bez względu na rodzaj szkoły (w sensie lepsze i gorsze uczelnie), a kłopot może być dopiero z dostaniem się na magisterskie, ale mnie na razie interesują uprawnienia w ramach licencjatu.

      Wymyśliłam sobie dzienne studia w moim niedużym mieście ze względów logistycznych. Pogodzę moje obecne dodatkowe zajęcia ze szkołą, większość zajęć wymaga mojej obecnosci popołudniami, trochę mogę odłożyć na weekendy. Nie znalazłam pielęgniarstwa zaocznego, a studiowanie w dużym ośrodku akademickim (hihi, jestem po lekturze Davida Lodge, fajnie byloby miec w PL ośrodki akademickie) wymagałoby ode mnie przeformułowania rodziny na jakiś inny twór..
      • simply_z Re: o uczelniach jeszcze, jakości kształcenia [LW 21.01.13, 21:24
        pytanie tylko czy podolasz fizycznie.Pielegniarstwo to nie jest latwy zawod ,stresujacy ,zwiazany z nocnymi dyzurami ,w pewnym wieku po prostu zaczyna siadac zdrowie ,czy chcesz sie na to porywac?
        • kotwtrampkach Re: o uczelniach jeszcze, jakości kształcenia [LW 21.01.13, 22:26
          Fizycznie obawiam się rehabilitacji. Ale stres, nocne dyżury mi nie są straszne. Co do podnoszenia pacjentów - wiem ze są techniki uatwiające i pozwalające dbac o siebie. O czym nie pomyślałam?
    • oryginalny.nick ja, ja się melduję ;-) [LWW] 21.01.13, 22:41
      Kociewtrampkach,
      napiszę Ci z własnego doświadczenia. Zaczęłam studia dzienne na UW w okolicach 30 (kurczę nie chce mi się dokładnie liczyć, ale teraz jestem tak jakby na 5 roku). Wiem, że był jakiś limit wieku, ale rok czy dwa wcześniej, zanim zaczęłam studia, znieśli ten przepis, i dziennie, przynajmniej na UW, może studiować każdy. Nie wiem, jak na innych uczelniach.
      Zdawałam egzamin wstępny pisemny. Nie pamiętam, czy miałam przeliczane punkty ze starej matury, ale chyba tak, choć kojarzę, że większe znaczenie miał egzamin.
      Zapisywanie na studia - na UW dość wcześnie trzeba się zadeklarować, mimo iż studia są od października. Teraz sprawdziłam, że rekrutacja jest do 3 lipca, ale pamiętam, że ja miałam do połowy maja, więc gdybym się zagapiła, byłoby po ptokach. Pewnie też od uczelni zależy.
      Warunki na studiach - nię będę pisała, że jest lekko, łatwo i przyjemnie, i że żaden problem i dasz sobie radę itd, tak jak się to na emamie czyta, gdy ktoś zada pytania o studia w "dorosłym" wieku. Tak jak wspomniałam, mam dośwaidczenie w studiowaniu dziennym po trzydziestce i lekko nie było. Pewnie znowu zależy od kierunku, ale jak ktoś wspomniał mogą być nocne dyżury/czy w ogóle dyżury/ i inne takie. Ja studiowałam kierunek językowy. Po pierwsze były sprawdzane obecności - (2nieobecności na semestr, niektórzy wykładowcy nie uznawali lekarskich zwolnień, czyli tylko 2 nieob. i więcej nie). Po drugie należało być przygotowanym na wszystkie zajęcia (oczywiście nie z każdego przedmiotu), były sprawdziany. Studia językowe to takie przedłużenie liceum pod tym względem. Na ok. 90 osób byłam jedyną osobą tyle lat starszą. Pozostali byli starsi rok, dwa. Mimo iz studenci to teoretycznie dorośli, na tych studiach zdecydowana większość była zniesmaczona, że wykładowcy traktują ich jak dzieci - trochę tak było. Musisz też wiedzieć, że owa dorosła już młodzież ma inne priorytety niż Ty i dla nich zaliczenie sprawdzianu czy średnia semestralna to sprawa bycia lub niebycia ;-) Taka nerwowa atmosfera zaliczę/nie zaliczę się troszkę udziela. Niewylkuczone, że będziesz prowadzic rozmowy uświadamiające, że brak zaliczenia z czegoś tam, to nie koniec świata ;-) Niby można się odseparować od młodych koleżanek/kolegów, ale warto mieć kogoś, do kogo można gębę otworzyć, by się zapytać, co było na zajęciach, gdy Ciebie akurat nie będzie.
      Kolejna sprawa - studia dzienne są z regułu w dzień, ale może się zdarzyć, żę zajęcia będziasz miała po południu, wieczorem. Super, jak się uda zmieścić zajęcia w ciągu 2-3 dni, ale nie zawsze. Możesz miej zajęcia 5 dni w tygodniu i w ciągu całego dnia.
      I najważniejsza sprawa - masz rodzinę? dzieci? w jakim wieku. Jeśli dzieci się w wieku niemowlęcym, przedszkolnym, wczesnoszkolnym najprawdopodobnie będziesz musiała korzystać z pomocy osób trzecich. Jak masz pytania, to chętnie odpowiem.
      Chcę jeszcze tylko zaznaczyć, że jest różnica między studiami zaocznymi (faktycznie jest dużo osób powyżej 30-40 i starszych) a dziennymi, gdzie osoby starsze można policzyć na palcach jednej ręki (pewnie znów od kierunku zależy), bo jednak nie każda osoba starsza ma "sponsora", który będzie ją utrzymywał, gdy ona studiuję i się uczy.
      Ja oczywiście bardzo zachęcam, ale tak jak wspomniałam nie jest to takie hop siup i logistyczne (zwłaszcza jak ma się małe dzieci)/ psychiczne/ fizycznie łatwo nie jest.
      A jeszcze mi się przypomniało, że oprócz lektoratu + 4 semestrz tryeba wf yalicyz 4 semestrz oray yajecia ogolnouniwerszteckie czyli oguny na ileđ tam punktw, cos sie klawiatura kasytani wiec spadam
      • azymut17 Re: ja, ja się melduję ;-) [LWW] 21.01.13, 22:50
        oryginalny.nick napisała:
        > A jeszcze mi się przypomniało, że oprócz lektoratu + 4 semestrz tryeba wf yalic
        > yz 4 semestrz oray yajecia ogolnouniwerszteckie czyli oguny na ileđ tam punktw,
        > cos sie klawiatura kasytani wiec spadam

        Naciśnij ctrl+shift, może pomoże.
        • oryginalny.nick pomogło 21.01.13, 22:57
          wszak Iza w październiku miała podobny problem, a przecież lww ;-)
          • kotwtrampkach Re: pomogło 22.01.13, 00:57
            hihi, dobrze znać ten magiczny skrot LWW :)

            Pracowałam z licealistami niedawno, dla mnie to już inne pokolenie :) Duzo pozytywniej oceniałam gimnazjalistów, może w liceach coś im dosypują, hehe
            świadomość mam, że będziemy mieć różne spojrzenie na życie, ale kontakt z młodymi ludźmi odmładza (przynajmniej u siebie to bardzo wyraźnie dostrzegam), przyda mi się taki zabieg:-) UW zazdroszczę, ja się obawiam raczej podejścia "tu ściągnę, to przepiszę, tu się uda, rodzice mają kasę - kupię zaliczenie" - specyfika małego miasta i kontakt z osobami próbującymi wykładania na tej uczelni na pedagogicznych kierunkach.. Tak po cichu liczę, że pielęgniarstwo nie jest modne i jednak trochę trudne, więc tych najbardziej olewających nie spotkam, ale różnie może być..
            Logistycznie poradzę - własnie brakuje mi nieziemsko takiego stałego punktu w planie dnia, zeby kombinowac i planować :-)
            Najśmieszniej będzie, jak znajdę pracę w chwili rozpoczęcia zajęć w szkole.

            Ale dziękuję za obszerne informacje :-)
    • 987ania No to teraz głos pielęgniarki 22.01.13, 09:34
      Po studiach pielęgniarskich, może sobie zrobić kurs czy jakąś podyplomówkę z terapii zajęciowej, będąc terapeutą, nie dorobisz pielęgniarstwa żadnym kursem.
      Studia pielęgniarskie, obecnie są tylko dzienne dla osób, które wcześniej nie skończyły liceum medycznego lub szkoły policealnej. Pamiętaj też, że na studiach tych, na licencjacie trzeba wyrobić masakryczną liczbę godzin dydaktycznych, w to wchodzą nie tylko typowe zajęcia na studiach ale tez normalne regularne praktyki w szpitalach, przychodniach, dps-ach, żłobkach itp. Godziny te w zależności od uczelni są realizowane albo w ramach zajęć z nauczycielem (przynajmniej większość) ale część trzeba sobie samemu załatwiać te praktyki i część szpitali, chce za to pieniędzy od studentów i wtedy trzeba szukać innego szpitala, no chyba że bardzo zależy Ci na danej placówce - tak jest na WUM-ie. W Łodzi (ale to było wiele lat temu) na zajęcia chodziłyśmy zawsze z nauczycielem, nic same nie załatwiałyśmy. Za to praktyki trwały także w wakacje, nieobecności wszelakie trzeba było odrabiać z innymi grupami. I to nie jest tak, jak się spotkałam na innych studiach, że się idzie na 3-4 godz. i Cię zwalniają. My musieliśmy wysiedzieć tyle ile było przykazane, rzadko ktoś nas wypuścił pół godziny wcześniej. Praktyki w wakacje po 2-im roku trwały półtora miesiąca. Godziny rzecz święta i nie przed tym ucieczki.
      Pocieszające jest to, że jak ktoś chce ćwiczyć, to na tych praktykach można się dużo nauczyć. Ja też nie byłam najmłodsza na roku i wcześniej skończyłam licencjat z czegoś innego, może dlatego starałam się wykorzystać każdą chwilę na tych zajęciach. Studia były trudne i ciężkie. Kilka lat temu nie było jeszcze nowych podręczników do pielęgniarstwa, uczyłam się z lekarskich podręczników (wiadomo, że nie wszystko było mi potrzebne i nie czytała 3000 stron interny ale wybrane schorzenia, mikrobiologie, histologie i masę innych rzeczy jednak musieliśmy się uczyć). Teraz jest lepiej, są nowe książki, są różne wydawnictwa, jest wybór. Ja miałam zajęcia od 8 rano do 19-20 a w piątki od 7 do 15 praktyki, potem weekend na naukę, bo na pierwszym roku trzeba było umieć to co było na poprzednich zajęciach i to co będzie omawiane. Niby prosta sprawa ale ja miałam przerwę w nauce i pierwszy miesiąc uczyłam się uczyć, bo wypadłam z rytmu. Do tego byłam po klasie humanistycznej, więc w biologię, histologię itp. musiałam włożyć więcej wysiłku niż 19 po maturze z biologii.
      Tu jest przewodnik dydaktyczne wnoz.wum.edu.pl/dziekanat/pielegniarstwo
      Jak już skończysz studia, to wtedy możesz po 3 latach iść do pracy. W CZD młoda pielęgniarka dostaję 2300 brutto, w dużym szpitalu położniczym 2150, ale w Instytucie Kardiologii jak już się dostaniesz możesz liczyć na prawie 3000. Są duże rozbieżności. Opieka nad seniorami w PL jest nieopłacalna, np chyba że masz wkład na własny dom opieki. Ludzie nie są chętni do płacenia pielęgniarce za opiekę, w tych wszystkich ośrodkach zarabia się mało, koleżanka za dyżur w dps dostaje 100zł, podziel przez 12h i ....
      Do tego w PL zawód ten nie cieszy się szacunkiem, wszyscy pytają ze współczuciem, czy się na medycynę nie dostałaś. Lekarze niestety mają gdzieś pielęgniarki, mało jest takich którzy mają do nich szacunek, o partnerstwie nawet nie ma co marzyć. Ja pracuję w specyficznym miejscu i może dzięki temu mam lepszy kontakt z lekarzem, na oddziałach jest gorzej. Nie raz widziałam pielęgniarki płaczące i nie raz musiałam się wdawać się w dyskusje z lekarzem. Ale żeby móc sobie pozwolić na takie dyskusje, musisz być pewna siebie i swojej wiedzy. Zdarza się też tak, że musisz raportować o sytuacjach przełożonym. Ale niestety właśnie tym, że nie dajesz sobie wchodzić na głowę, budujesz swoją pozycję. Ja już przeszłam ten etap i od jakiegoś czasu mogę ze spokojem chodzić do pracy. Dla mnie dobro dziecka jest najważniejsze i nie pozwolę, żeby jakiś konował krzywdę zrobił.
      Ja swojej pracy nie zamieniłabym na inną, ale ja zawsze widziałam, że medycyna jest dla mnie.
      Rozpisałam się, resztę później. Teraz zmykam. Pytaj, odpowiem co wiem a jak nie wiem popytam koleżanek.
      • kotwtrampkach Re: No to teraz głos pielęgniarki 23.01.13, 09:42
        bardzo Ci Aniu dziękuję za ten głos.
        Sprawdzałam plany studiów, faktycznie dużo tych godzin; a praktyki w wakacje trochę bardziej mi pokrzyżują życie niż myślałam. Nie przyszło mi do głowy, że będe musiała płacić za praktyki - przynajmniej wiem, o co pytać w szkole. Gorsza sprawa, że z tego co piszesz to bardzo poważne studia, nie pasujące do lichej uczelni.. Wprawdzie na stronie wymieniona jest akredytacja ogólna i szkolnictwa medycznego, ale muszę jeszcze gdzieś posprawdzać, na ile kwalifikacje są realne i prawdziwe.

        Najważniejsze dla mnie dziś, jest przeliczyć koszty i czas trwania nauki. Od tego zależy w która stronę będę zdobywać kwalifikacje..
        Jeżeli możesz mi podpowiedzieć - bo teraz najbardziej nurtuje mnie sprawa czasu nauki - czy jest sens nastawiać się na 3-letnie studia licencjackie bez kontynuacji? Czy istnieje szansa na znalezienie pracy po samym, gołym licencjacie..? czy specjalizacja w pielęgniarstwie jest sprawą tak długotrwałą, jak w przypadku lekarzy?
        • 987ania Re: No to teraz głos pielęgniarki 24.01.13, 16:49
          Gorsza
          > sprawa, że z tego co piszesz to bardzo poważne studia, nie pasujące do lichej
          > uczelni.. Wprawdzie na stronie wymieniona jest akredytacja ogólna i szkolnictwa
          > medycznego, ale muszę jeszcze gdzieś posprawdzać, na ile kwalifikacje są realn
          > e i prawdziwe.
          Jak mają akredytację, to mogą kształcić. Nie zawsze w dużym ośrodku można się więcej nauczyć, tym bardziej że na tych studiach owszem ważne są nowinki medyczne ale ważniejsze jest nauczenie się podstaw pracy pielęgniarskiej (zawiłości danej dziedziny zgłębisz w pracy), pewnych nawyków i sposobu myślenia.

          >
          > Najważniejsze dla mnie dziś, jest przeliczyć koszty i czas trwania nauki. Od te
          > go zależy w która stronę będę zdobywać kwalifikacje..
          > Jeżeli możesz mi podpowiedzieć - bo teraz najbardziej nurtuje mnie sprawa czasu
          > nauki - czy jest sens nastawiać się na 3-letnie studia licencjackie bez kontyn
          > uacji? Czy istnieje szansa na znalezienie pracy po samym, gołym licencjacie..?
          Tak, podstawowym wykształceniem jest licencjat, w dużych miastach, można po nim znaleźć pracę, gorzej w mniejszych miejscowościach, np. Biała Podlaska, Bełchatów.
          > czy specjalizacja w pielęgniarstwie jest sprawą tak długotrwałą, jak w przypadk
          > u lekarzy?
          Najpierw zazwyczaj robi się kurs kwalifikacyjny a dopiero potem specjalizację, a ta trwa dwa lata. Wbij sobie w net i tam wszystko co potrzebne jest wyjaśnione, ile trwa, ile kosztuje, kto płaci, jakie trzeba mieć kwalifikacje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka