turzyca
10.03.14, 09:09
mam chyba jakas wene watkotworcza.....
Od mniej wiecej 9 miesiecy jezdze codziennie rowerem ponad godzine, przeprowadzilam sie i dojazdy mi sie wydluzyly. I jakos ostatnio do mnie dotarlo, ze w zupelnym miedzyczasie zrobil mi sie swietny tylek, a nogi, do ktorych nigdy nie mialam zadnych zastrzezen, prezentuja sie wrecz fanstastycznie. No po prostu bomba. Tyle ze w polaczeniu z basenem mialam na tyle duzo ruchu, ze przestalam chodzi na aerobiki i moj brzuch wyraznie to zauwazyl. A to mnie sie nie podoba. I teraz zastanawiam sie, czy istnieje jakas inna metoda, zeby wzmocnic miesnie brzucha wlasnie tak mimochodem, przy wykonywaniu czegos codziennego? Szczegolnie dolne partie? Czy moze przynajmniej powinnam przerzucic sie na kraula?