Dodaj do ulubionych

Da sie pedalowac brzuchem?

10.03.14, 09:09
mam chyba jakas wene watkotworcza.....


Od mniej wiecej 9 miesiecy jezdze codziennie rowerem ponad godzine, przeprowadzilam sie i dojazdy mi sie wydluzyly. I jakos ostatnio do mnie dotarlo, ze w zupelnym miedzyczasie zrobil mi sie swietny tylek, a nogi, do ktorych nigdy nie mialam zadnych zastrzezen, prezentuja sie wrecz fanstastycznie. No po prostu bomba. Tyle ze w polaczeniu z basenem mialam na tyle duzo ruchu, ze przestalam chodzi na aerobiki i moj brzuch wyraznie to zauwazyl. A to mnie sie nie podoba. I teraz zastanawiam sie, czy istnieje jakas inna metoda, zeby wzmocnic miesnie brzucha wlasnie tak mimochodem, przy wykonywaniu czegos codziennego? Szczegolnie dolne partie? Czy moze przynajmniej powinnam przerzucic sie na kraula?
Obserwuj wątek
    • zawsze_zielona Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 11:51
      He,he, chwytliwy tytul😉 juz sie mialam rozpisywac o moich ciazowych doswiadczenuach z rowerem. A tak, to tylko przycupne w waciku, bo sama chetnie sie dowiem o metodzie na brzuch mimochodem.
    • kis-moho Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 12:00
      Ja się chętnie dowiem o metodach nie tylko mimochodem, bo z moim alienem słabo sobie radzę...
      • turzyca Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 12:16
        Ty! Idz sobie zaloz wlasny watek! Bo zaraz tu sie zleca jakies wydry, co beda zachwalac unoszenie bioder w lezeniu i insze atrakcje tego sortu. No co za ludzie, cudzego watku nie uszanuja, tylko sie wpychaja ze swoimi offtopami!
        • kis-moho Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 12:22
          Przeciez jestesmy na offtopach :P
          No dobrze, poslucham na razie o tych sposobach, co dzialaja nie przerywajac snu. Pewnie maja szanse byc i tak skuteczniejsze, bo na unoszenie bioder w lezeniu trzeba miec czas i dzialac regularnie, a z tym wiadomo jak jest.
    • teresa104 Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 12:21
      Trzeba obniżyć siodełko, jeśli się da, w taki sposób, żeby musieć przy pedałowaniu wysoko podciągać kolana. Tylko że pewno się nie da, poza tym taka jazda jest bardzo męcząca.
      • brykanty Re: Da sie pedalowac brzuchem? 11.03.14, 00:09
        Ja tam potwierdzam, jak siodełko jest nisko, wyraźnie czuję pracę mięśni brzucha. Jak wiecie, nauczyłam się jeździć na rowerze dopiero w zeszłym roku, ale ciągle czuję się bezpieczniej, kiedy jestem bliżej ziemi - więc jeżdżę z maksymalnie obniżonym. I zdecydowanie dolna część brzucha wtedy pracuje.
        • 100krotna Re: Da sie pedalowac brzuchem? 11.03.14, 10:36
          Aczkolwiek, niskie siodełko, to kolana też mogą odczuć, z tym, że w ten mniej przyjemny sposób... nadwyrężyć łatwo :)

          Na walkę z brzuchem na sam początek polecam sobie wyszukać wątek z "gęsią wyścigową" Teresy. Na małym lobby było.

          A mój brzuch się wciągnął szybko przy tym: www.hellozdrowie.pl/ruch/cwiczenia-na-pilce/strona/1
          Ale to ani szybkie, ani lekkie, ani mimochodem... więc w zasadzie, to proszę tego nie czytać, nie oglądać i nie stosować, bo to offtop nienatemat
    • kis-moho Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 12:24
      W ramach zadoscuczynienia :o)
      Moja nauczycielka jogi twierdzi, ze codzienne czeste wciaganie/napinanie miesni brzucha dziala pozytywnie. Nie zaobserwowalam wiekszych efektow, ale moze nie napinam zbyt regularnie. Nauczycielka brzuch ma faktycznie swietny, ale podejrzewam, ze to jednak nie od samego wciagania brzucha.
      • pierwszalitera Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 12:31
        kis-moho napisała:

        > W ramach zadoscuczynienia :o)
        > Moja nauczycielka jogi twierdzi, ze codzienne czeste wciaganie/napinanie miesni
        > brzucha dziala pozytywnie. Nie zaobserwowalam wiekszych efektow, ale moze nie
        > napinam zbyt regularnie. Nauczycielka brzuch ma faktycznie swietny, ale podejrz
        > ewam, ze to jednak nie od samego wciagania brzucha.

        Wiele kobiet ma dobre mięśnie brzucha, ale pod warstewką sadełka. Więc trzeba je odkryć przez większy wysiłek sportowy.
      • teresa104 Joga 10.03.14, 12:40
        A ja zaobserwowałam u siebie przemianę brzucha. Nie żeby jakoś specjalnie się odtłuścił, nigdy też specjalnie nie narzekałam szczególnie na brzuch, ale właśnie się zmienił. Zapadł się, wkląsł i marszczy się w innych miejscach, podział fałd nie przebiega na linii pępka jak dotąd, a nad nim.
        Najlepiej mi się ćwiczy, kiedy co tydzień w przychodni trzymam teściowej kolejkę do laboratorium. Przychodnia jest weteranów i co z tego, że masz 30. numerek, skoro między 28. a 29. przyjdzie 10 kombatantów bez kolejki. Normalnie zakwasy mam, a przecież nic nie robię, tylko górę. A i teściowa mnie podziwia, mówi, że nigdy się nie spotkała, żeby ktoś lubił stać.
        • kis-moho Re: Joga 10.03.14, 12:57
          A co Ty robisz takiego w tej kolejce?
          • teresa104 Re: Joga 10.03.14, 13:36
            Normalnie, uczciwą tadasanę, krzywizna lędźwiowa i piersiowa w lekkim rozciągnięciu osiowym, którego nie da się uzyskać bez pracy mięśni brzucha i pleców. Ale niestety;) teściowa zdrowieje i chyba już co tydzień nie będzie chodziła.
            • kis-moho Re: Joga 10.03.14, 16:47
              Rodzina przydaje się w nietypowych sytuacjach. Wyprobuje w metrze, jeżeli maszynista nie będziesszalony.
              Tereso, a ogólnie często cwiczysz? Zastanawiam się czy raz w tygodniu ma szansę przynieść jakiekolwiek rezultaty, czy i do tego trzeba się sprezac i wygospodarować czas.
              • teresa104 Re: Joga 10.03.14, 17:44
                1 - 2 razy w tygodniu, 6 -7 w miesiącu, czasem dodatkowo wyskoczę na jakiś warsztat tematyczny, jeśli szkoła urządza i mam czas. Plus, bym zapomniała, od listopada co tydzień górasana w kolejce z weteranami:) Na wyczyn się nie nastawiam, raczej chodzi mi o odroczenie inwalidztwa z powodu siedzenia. Efekt w postaci wyprostowania już mam, brzuch mam jak pisałam, fajnie rosną mi mięśnie na ramionach, plecach i rękach, naprawdę to widać. Myślę zatem, że raz w tygodniu daje coś jak najbardziej, ale optimum dla zajętego człowieka to dwa uczciwe razy w tygodniu. Ja chodzę na zajęcia o takiej porze, że normalnie bym się kładła spać, co ma plusy (normalnie spędzam dzień i niczego nie poświęcam) i minusy (trochę na poczatku ziewam i bardzo mi się nie chce).
            • brykanty Re: Joga 11.03.14, 00:13
              Wyobraziłam sobie oniemiałych seniorów patrzących na Teresę, która już to z góry w drzewo się przemienia, już to w garudę się zaplata. Z wrażenia by chyba w kolejce przepuścili.
              Ja tadasanę w komunikacji miejskiej uskuteczniam - na zadek też dobrze robi.
      • turzyca Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 12:48
        > Moja nauczycielka jogi twierdzi, ze codzienne czeste wciaganie/napinanie miesni
        > brzucha dziala pozytywnie.

        Trzeba jeszcze miec co napinac. Tudziez wciagac. A niestety obecny watek jest efektem proby wciagniecia brzucha przed lustrem. (Po grzyba ja sie obracalam?! Nie moglam stac tylem i podziwiac tylu? Glupia baba nie ma co.) No i az musialam siegnac po miarke krawiecka, zeby odkryc roznice miedzy brzuchem wciagnietym a nie wciagnietym. Nie zeby nie mozna bylo roznicy w pomiarze zwalic na blad pomiaru, to byla roznica na granicy bledu statystycznego...
        • besame.mucho Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 12:51
          Oj, to nie wiem czy Ci się uda tak zupełnie przy okazji, bo jednak większość ćwiczeń wykonywanych przy okazji, to różnego rodzaju aeroby, a do zbudowania mięśni, to chyba musiałabyś jednak się wziąć za coś bardziej siłowego. No ale może ktoś kto się lepiej zna będzie umiał takiego jednorożca znaleźć :).
          • turzyca Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 13:02
            Wiesz, te mimochodowe aeroby zapewnily mi tylek taki, ze palcem nie da sie dziugnac. Ja nie chce szesciopaku tylko po prostu napietych, ladnie wycwiczonych miesni. I nie upieram sie, ze maja byc tylko miesnie brzucha. Moge sobie zasuwac kraulem, jesli to cos da. Jak sie nie da, to sie zawezme i bede robila te ruskie twisty na zmiane z plankami i podnoszeniem bioder. Ale jakby sie dalo przyjemniej, to by bylo fajnie.
            • besame.mucho Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 16:23
              > Moge sobie zasuwac kraulem, jesli to cos da

              Na dół brzucha to bym najprędzej obstawiała zasuwanie delfinem, przy delfinie zawsze czuję, że mi to miejsce konkretnie pracuje. Z tym że ja to delfinem się jestem z stanie z 5-10 razy wynurzyć i zdycham, jeśli umiesz nim zasuwać godzinę, to właśnie zzieleniałam z zazdrości. Ale to u mnie głównie kwestia pracy ramion, a na brzuch to i tak najważniejsze nogi - to może taki półdelfin, w sensie nogi jak do delfina, a ręce na desce, albo jak do żabki/kraula?
              • turzyca Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 17:39
                Z tym że ja to delfinem się j
                > estem z stanie z 5-10 razy wynurzyć i zdycham, jeśli umiesz nim zasuwać godzinę
                > , to właśnie zzieleniałam z zazdrości.

                Nie musisz zieleniec. Ale umiem zaskakujaco dlugo, bo jak trafilam do klubu plywackiego to mnie nauczyli w try miga poprawnego stylu i przestalam zuzywac sile na zbedne szarpanie sie. Co zarazem oznacza, ze malo czuje miesnie, bo, no wlasnie, poprawnie ich uzywam, wiec sie znaaaacznie mniej mecza.
                Z delfinem jest problem przy przepelnionym basenie, ale jutro pojde na inna godzine, moze bedzie luzniej.
    • besame.mucho Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 12:35
      Ja zauważyłam, że jak tylko jeżdżę na rowerze, to chudną mi głównie nogi, a jak dużo chodzę (wyprostowana, więc z lekko napiętym brzuchem), to się wysmukla cała sylwetka, więc może niektóre dojazdy rowerem zamienić na przejścia na piechotę (jeśli masz na to czas)? Tylko nie dam głowy czy jestem dobrym przykładem, bo mięśnie brzucha mam akurat mocne, więc to chyba u mnie nie kwestia ćwiczeń na wzmacnianie ich i budowanie, tylko na rozruszanie ich co jakiś czas.
    • turzyca wymyslilam 10.03.14, 14:39
      Hula hop.

      Ok, to tak tylko niejako mimochodem, bo nalezaloby stanac i machac. Ale i tak jest to zabawniejsze niz brzuszki. Tyle ze nie wiem, gdzie mialabym stanac. Moze na klatce schodowej...
      • zawsze_zielona Re: wymyslilam 10.03.14, 14:46
        Ja krece. Myslalam, ze chodzi Ci o cos naprawde mimochodem, wiec nie wspominalam. Polecam kolo 2-3 kg z cwiekami. One sa reklamowane jako "wypustki masujace", ale z masazem to imo malo wspolnego, no chyba ze to SM masaz;) Ale dziala, jesli sie jest systematycznym, ja nie jestem, niestety. Najlepiej sie kreci przed TV, prawie zupelnie mimochodem. Choc u mnie zwykle mimochodem to czekolada do paszczy wpada przed TV, ale to juz inna historia.
        • turzyca Re: wymyslilam 10.03.14, 14:51
          No bardziej mimochodem byloby lepsze. Szczegolnie ze krecic nie bede, mimo ze mam takie z wypustkami, na szczescie skladane, czeka na strychu na wieksze mieszkanie.
          czekolada znajduje sie w tylnej skrzynce pod kanapa, bardzo trudno ja pozrec mimochodem. Na szczescie.
        • neiti89 Re: wymyslilam 10.03.14, 18:30
          Ja mam 2kg hh bez żadnych wypustek, po prostu takie do fitnesu. Kręcę dużo, długo i często, ale mój brzuch nie raczy tego zauważyć :P Druga sprawa, że też nie bardzo ma się co u mnie zmieniać... Ot, talia się delikatnie zwęża, niemniej sześciopak mi (dzięki Bogu :P) nie wystąpił ;)
          Dobrze się kręci do filmów/seriali, 2h mijają jak z bicza strzelił :)
      • yaga7 Re: wymyslilam 10.03.14, 15:10
        U mnie dlatego hula hop poszło w odstawkę, nie miałam gdzie kręcić - fizycznie w mieszkaniu nie znalazłam żadnego miejsca, w którym mogłabym to robić, zostawała klatka schodowa...
      • kasienka.body hula hop 10.03.14, 16:20
        > Hula hop.

        Tragiczne dla odcinka lędźwiowego kręgosłupa, można się ładnie załatwić mimochodem ;)
    • yaal Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 16:08
      Tak zupełnie mimochodem to nie, ale...

      https://www.wikihow.com/images/9/9f/Perform-the-Plank-Exercise-Step-6.jpg

      www.wikihow.com/Perform-the-Plank-Exercise
      • turzyca Koczek trzeba zrobic? n/t 10.03.14, 16:15
        • yaal Re: Koczek trzeba zrobic? n/t 10.03.14, 18:22
          Obowiązkowo!
    • joankara Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 20:00
      Nordic Walking, ale nie emerycki, tylko prawdziwy, sportowy - trening imitacyjny klasycznego dwukroku nart biegowych. Nie nosić kije, tylko odpychać się i to tak, żeby pracowały też mięśnie brzucha (i pleców). Zdarzały mi się po treningu kijkowym zakwasy na brzuchu. Po paru miesiącach brzuch mi się zrobił całkiem fajny, na tyle fajny, że pani chirurg, która brała udział w jego rozcinaniu, zaraz po moim wybudzeniu, jeszcze na sali pooperacyjnej zaczęła mnie przesłuchiwać na okoliczność uprawianych sportów. Od razu zabroniła mi wszystkiego na 6 miesięcy. Jeszcze lepsze są biegówki, zwłaszcza bezkrok, bo tu cała siła idzie z brzucha. Można powiedzieć, że w bezkroku się pedałuje brzuchem. Ale do tego trzeba śniegu. No i to też mimochodem nie jest...
      • turzyca Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 21:31
        Zebym ja tak miala snieg... bo jak dla mnie jest to zdecydowanie wystarczajaco mimochodowe. Ale ja po sniegu to moge do upojenia sie przemieszczac.

        A gdyby tak sobie kupic nartorolki? Powinno dac ten sam efekt, nie? Moment, a takie zwykle rolki? I zwykle lyzwy?


        dobra, poszukam klubu nordicowego, takie cos tu na pewno jest. Moze bedzie sekcja pozaemerycka.
        • joankara Re: Da sie pedalowac brzuchem? 11.03.14, 13:22
          Nartorolki na pewno - bo tu chodzi o odepchnięcie kijami. Są do klasyka i do łyżwy, bezkrok można na obu, tylko uważaj, one nie mają hamulców. Są jeszcze rolki skike, na nich się jeździ łyżwą, one mają hamulec. Ale na tych rolkach i nartorolkach wcale nie jest łatwo się nauczyć, nawet jak się jeździ na biegówkach. Ja próbowałam na skike'ach, ale ja łyżwy zupełnie nie umiem, tylko klasyk. Najlepiej mi wychodził bezkrok, bo to tak samo w obu stylach. I w bezkroku najwięcej pracuje brzuch - wyjście do góry i zejście nisko przy odepchnięciu kijami, całym tułowiem się odpycha, całą siła z brzucha idzie. Po śniegu jest najfajniej, ale teraz to chyba tylko na Szpicbergenie, a tam jeszcze dochodzi strzelanie - w pakiecie jest szpicbergeński biathlon - bieg na nartach i strzelanie do niedźwiedzia polarnego - kto przeżyje, wygrywa.
          • turzyca Re: Da sie pedalowac brzuchem? 11.03.14, 13:33
            Są do klasyka i do ły
            > żwy, bezkrok można na obu, tylko uważaj, one nie mają hamulców.

            Wyobraznia mi zadzialala. To ja moze jednak poloze sie na plecach i bede unosic biodra, nie potrzebuje niczego zlamanego... ;)

            Po śniegu jest najfajniej,
            > ale teraz to chyba tylko na Szpicbergenie

            W tym roku to w ogole chyba nigdzie, ale mam film z wyjscia na biegowki, gdzie jezdzimy po gruuuubej warstwie sniegu, a byl kwiecien. W Moskwie to bylo, ale to drobiazg. Miesiac pozniej bylo tam jakies +20°C...
          • kis-moho Re: Da sie pedalowac brzuchem? 11.03.14, 13:34
            tam jeszcze dochodzi strzelanie -
            > w pakiecie jest szpicbergeński biathlon - bieg na nartach i strzelanie do nied
            > źwiedzia polarnego - kto przeżyje, wygrywa.

            Tu mięśnie brzucha na pewno ćwiczy się mimochodem :o)
    • wodadobra Re: Da sie pedalowac brzuchem? 10.03.14, 22:06
      O takie cuś jest dość, dość
      Tylko trzeba pilnować żeby ręce był proste i pod barkami. Na początku człowiek trzęsie się jak osika. I tylko 4min!
    • genepi Re: Da sie pedalowac brzuchem? 13.03.14, 14:19
      Przypomniało mi się: HULAJNOGA!

      Jeździłam w zeszłym roku intensywnie na rowerze, a któregoś dnia musiałam skorzystać z hulajnogi. Łącznie spędziłam na niej 1,5 godz ale mięśnie brzucha następnego dnia czułam bardzo intesywnie.
      I hulajnoga wydziela więcej endorfin niż rower.
      • turzyca Re: Da sie pedalowac brzuchem? 13.03.14, 18:03
        Jestes GENIALNA!

        W zyciu nie jezdzilam na hulajnodze, a przymierzalam sie do niej na dni autobusowe, jako uzupelnienie. Bo rower autobusem wozi sie malo przyjemnie, hulajnoga wydawala mi sie idealnym wyjsciem. To teraz mam powod, zeby ja sobie kupic, bomba. I nawet niedzwiedzia nie potrzeba, idealnie po prostu. :)
        • turzyca PS 13.03.14, 18:34
          popatrzcie jakie cudo znalazlam:

          www.youtube.com/watch?v=oMnPdW4dNtg
          ideal na podroze sluzbowe ;)
        • genepi Re: Da sie pedalowac brzuchem? 17.03.14, 21:34
          Daj znać jaką wybrałaś i jak się jeździ!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka