turzyca
20.08.14, 08:35
Anna-Pia napisala w sasiednim watku, ze w polskiej szkole podstawowej zanikaja lektury - dzieci zamiast 10 ksiazek w ciagu roku czytaja 2.
Z mojego punktu widzenia: NARESZCIE!
Uwazam lektury za szkodliwego swietego Graala polskich rodzicow. Lektury w pierwszych klasach podstwowki sa doskonale zbedne, a zgola wrecz kontraproduktywne w swietle potrzeb dzisiejszego spoleczenstwa. Dzieci nalezy zachecac do czytania jak najwiecej, uczyc roznych technik czytania i tlumaczyc, jak pracowac z tekstem kultury, przy czym pierwsze zadanie jest najwazniejsze i pozostale dwa musza byc mu podporzadkowane. Doswiadczenia z roznych krajow ucza, ze lepiej sie te zadania realizuje, jesli realizuje sie je rozdzielnie. Oddzielne opanowywanie poszczegolnych umiejetnosci ulatwia proces uczenia, a ich zlozenie na koniec jest znacznie latwiejsze niz uczenie sie wszystkiego naraz, tak wiec ryzyko, ze przecietny uczen zrazi sie do czytania jest znacznie mniejsze.
To troche jak z jazda na rowerze - dzieci z laufradami ucza sie najpierw opanowywania rownowagi i uzywania kierownicy, a dopiero z czasem dokladaja uzycie pedalow. I sa znacznie sprawniejsze w uzywaniu normalnego roweru niz dzieci uczone metoda tradycyjna.
Tak wiec ciesze sie, ze polska szkola wreszcie dojrzala do laufradu.