Dodaj do ulubionych

Już tylko piekarnik! :D Pomocy, ofkors ;)

07.09.14, 20:10
Kuchnia już prawie ogarnięta, meble czekają na złożenie, podłoga prawie, jeszcze wybrać tylko kafle na ścianę... i piekarnik. Po dzisiejszej wycieczce do sklepu mam ciut wiedzy, co do czego służy, ale mam kłopot z wyszukaniem produktów spełniających kryteria, więc znów potruję nieco Lobbystkom :)

Chciałam mieć w piekarniku teleskopowe prowadnice, możliwość pieczenia na 2 poziomach (da się więcej?), termoobieg z grzałką i takie tam. Nie potrzebuję rożna, termosond, natomiast chcę piekarnik samoczyszczący się - czytam o różnicy między pyrolizą a katalizą. No i moje pytanie dotyczy tych wkładów katalitycznych, jak często trzeba je wymieniać, czy są w miarę łatwo dostępne i na jak długo faktycznie wystarczają (wiem, że to zależy od częstotliwości korzystania, ale pi razy oko?). Czy przy czyszczeniu pyrolizą też trzeba coś-tam wymieniać?
Za dużo tego wszystkiego, trudno coś wybrać (w rozsądnych granicach cenowych, bo za 3-4 tysie to wiadomo, bajer goni bajer ;).

Mąż się napalił na jeden piekarnik Samsunga, z tzw. separatorem, taka blaszka dzieląca piekarnik na pół, ponoć można jednocześnie piec ciasto i mięso/rybę - to akurat mogłoby się nam przydać z uwagi na to, że przy naszej dziwacznej diecie będziemy pewnie piec sporo...
Obserwuj wątek
    • szarsz Re: Już tylko piekarnik! :D Pomocy, ofkors ;) 08.09.14, 09:34
      > Czy przy czyszczeniu pyrolizą też trzeba coś-tam wymieniać?

      Katalizy nigdy nie miałam, natomiast od prawie czterech lat mam pyrolizę i uważam, że to jedyny bajer, za który warto dać każdą kasę. Nic się nie wymienia, włącza się program i czeka, aż wszystko się wypali. Przy zwierzętach może mieć to o tyle znaczenie, co przy dzieciach, że jak się zapuści piekarnik, to na początku lubi odrobinę podymić, więc trzeba co najmniej zamknąć kuchnię i otworzyć okno.

      > Za dużo tego wszystkiego, trudno coś wybrać (w rozsądnych granicach cenowych, b
      > o za 3-4 tysie to wiadomo, bajer goni bajer ;).

      Nie wiem, jak teraz, ale tych parę lat temu, jak się brało pyrolizę to i reszta bajerów była, bo to był na pewno wyższy model. I też super duper piekarnik kosztował 4 tysie, z wyjątkiem beko, które kosztowało 1400. I takie kupiliśmy, bo miało gwarancję wtedy na 5 lat - do tej pory działa bez najmniejszej próby buntu.

      Ja w każdym razie czasem używam pieczenia na 2 - 3 poziomach (ciasteczka, pierniki), termoobiegu, najniższej i najwyższej temperatury - wyrastanie chleba i pizza, grilla, pyrolizy. I to wszystko. A co mnie wkurza? No idiotyzm taki, na który przy zakupie nie zwróciłam kompletnie uwagi, bo wydawał mi się oczywisty: nie da się w piekarniku włączyć tylko samego światełka. Nie i koniec, trzeba go nagrzać do tych 40 stopni i już.

      > to akurat mogłoby się nam przydać z uwagi na to, że przy naszej dziwacznej diecie
      > będziemy pewnie piec sporo...

      Ale szczerze: często Ci brakuje takiej możliwości? Ja naprawdę dużo piekę i może z raz czy dwa było tak, że mi brakowało piekarnika. Czasem piekłam buraki na barszcz jednocześnie z mięsem i nie było problemu.
    • wodadobra Re: Już tylko piekarnik! :D Pomocy, ofkors ;) 08.09.14, 09:56
      Nie wiem, o którym konkretnie modelu Samsunga piszesz, ale korzystałam u znajomych kilka razy z tego typu piekarnika tej firmy i był beznadziejny. Nie trzymał zadanej temperatury, nierówno piekł - trzeba było podwyższać temperaturę o 10-20stopni i odwracać blaszki żeby się upiekło ciasto. Niby fajny ale użytkowo dużo gorszy niż moja stara Amica 18letnia. Stosunek ceny do jakości fatalny.
    • bib24 Re: Już tylko piekarnik! :D Pomocy, ofkors ;) 08.09.14, 10:07
      Na czyszczeniach się nie znam, bo mój takiej funkcji nie ma. Za to wg mnie konieczne to:
      - prowadnice teleskopowe, o czym wiesz. Niezbędne. Utrzymują pełną ciężka blachę z mięsem na wysuwie i nie ma strachu, że coś spadnie. Ja mam 2 albo 3 poziomy (nie pamiętam)
      - grill (używam do ryb)
      - mały grill - robimy często podgrzewane bułki / grzanki
      - prosta obsługa - to jest kluczowe. Mój obsługiwać można po 1 przeczytaniu instrukcji, wszystko jest intuicyjne w tym programowanie opóźnionego startu. Są takie piekarniki, gdzie bez instrukcji nawet godziny nie ustawisz.
      • wodadobra Re: Już tylko piekarnik! :D Pomocy, ofkors ;) 08.09.14, 10:13
        bib24 napisała:

        > - prosta obsługa - to jest kluczowe. Mój obsługiwać można po 1 przeczytaniu ins
        > trukcji, wszystko jest intuicyjne w tym programowanie opóźnionego startu. Są ta
        > kie piekarniki, gdzie bez instrukcji nawet godziny nie ustawisz.

        O! Ten Samsung też taki jest. Instrukcja zawsze leży w szufladzie obok, bo nawet ustawienie zegarka bez niej jest niemożliwe.
        • bib24 Re: Już tylko piekarnik! :D Pomocy, ofkors ;) 08.09.14, 11:16
          Teściowa ma taką Amicę. Może jej się akurat tak trafiło, ale mało go używa, bo nie może przebrnąć przez uruchamianie.
    • teresa104 Re: Już tylko piekarnik! :D Pomocy, ofkors ;) 08.09.14, 14:23
      Ewidentnie jestem upiornym brudasem, bo przy lekturze linkowanego tu tekstu zaśmiałam się dwa razy.
      www.indesit.pl/sprz%C4%99t_agd_i/tuIndesitAdviceList2.do?consiglio_id=41
      Pierwszy raz zarechotałam przy "codzienne czyszczenie piekarnika", drugi przy pyrolizie koniecznej co dwa miesiące. Co się dzieje w tych piekarnikach? Przykry zapach z piekarnika? Gołkiem się tam piecze, bez blach, bez naczyń, wszystko chlusta, spada, pryska i ciecze? I jak jak wychluśnie, wyciecze i pospada, to dwa miesiące się czeka, szmatą tego nie wolno wybrać po wystygnięciu?
      W restauracji - rozumiem. W domu?
      • szarsz Re: Już tylko piekarnik! :D Pomocy, ofkors ;) 08.09.14, 14:28
        > I jak jak wychluśnie, wyciecze i pospada, to dwa miesiące się czeka, szmatą tego nie wolno
        > wybrać po wystygnięciu?

        Wolno. Wolno również prać na tarze, piec na ognisku (problem czyszczenia piekarnika niejako sam się rozwiązuje wtedy), wyrzucić przez okno lodówkę i zęby czyścić patyczkiem.
        • teresa104 Re: Już tylko piekarnik! :D Pomocy, ofkors ;) 08.09.14, 14:56
          Rozumiem. Czyli piekę mięso, wycieknie sok i półciekły brązowy kleks leży na dnie. Zostawiam. Nazajutrz wstawiam ciasto, urosło za bardzo, brzeg przykleił się do ścianki, zostawiam. Potem robię szaszłyki, spadł krążek cebuli, wkleił się w zaschnięty sok z mięsa, zostawiam, przecież w listopadzie zapuszczam pyrolizę. Tak to działa?
          • bib24 Re: Już tylko piekarnik! :D Pomocy, ofkors ;) 08.09.14, 15:47
            A ja się spytam. Pomijając kwestię rzeczy w poście wyżej (cebula, ciasto, kleks), które bez pyrolizy oczywiście się sprząta, regularnie czyścicie do błysku piekarnik w środku?
            • teresa104 Re: Już tylko piekarnik! :D Pomocy, ofkors ;) 08.09.14, 16:22
              Nie. Piekarnik, który używam, używam w ten sposób, że nie mam co czyścić do błysku, bo zostaje czystym po użyciu. I dlatego mam czas na pranie na tarze.

              Nie jestem przeciwna pyrolizie i wszelkim innym udogodnieniom i bajerom. Przeciwna jestem marketingowemu pieprzeniu, że jak tego nie wieźmiesz, to codziennie będziesz klęczeć i szorować, za to jak weźmiesz, to już palcem nie musisz ruszać, dopiero jak zacznie capić z piekarnika, to przecież naturalne, że gromadzone tygodniami resztki śmierdzą, załączasz wypalanie brudu. I jest nowocześnie i wspaniale.

              • szarsz Re: Już tylko piekarnik! :D Pomocy, ofkors ;) 08.09.14, 17:30
                Specjaliści od marketingu zawsze piszą tak, jakby byli idiotami do kwadratu, wolę nie wnikać, czy tak jest w rzeczywistości :)

                Bajdełejem, moje brązowe kleksy zawsze przywrą i się przypieką zanim wyciągnę jedzenie z piekarnika, więc mokra gąbka nie wystarczy i serio, nie wiem, jak używać piekarnika, żeby coś wykapującego nie przywarło i nie przypaliło się. Zresztą nienawidzę mokrych (i suchych) gąbek, więc po czterech latach używania piekarnika z pyrolizą i 12 zmywarki wszelka myśl o nich napawa mnie żywiołowym wstrętem i nawet nie chcę wiedzieć, co robić, aby móc ich użyć :)
                Nie istenie też żadna pyrolizowa policja, która pilnowałaby używania progamu równiutko co dwa miesiące. Nie podejmuję się również dyskusji, co bardziej nieekologiczne - gąbki i płyny do szorowania czy dodatkowy kilowat energii.
        • felisdomestica Re: Już tylko piekarnik! :D Pomocy, ofkors ;) 09.09.14, 11:02
          Szczerze mówiąc, nie rozumiem, co jest lepszego w wypalaniu piekarnika i zużywaniu koszmarnych ilości energii, produkowanej, jakby nie było, w sposób nieekologiczny, z węgla, niż wytarcie piekarnika szmatą. Fakt, że manikiur mniej się niszczy :-).
    • madzioreck A ten termoobieg z grzałką... 08.09.14, 19:05
      Chodzi mi o ten termoobieg, są z grzałką i bez grzałki. Bajer czy rzecz niezbędna?
      • bib24 Re: A ten termoobieg z grzałką... 09.09.14, 08:25
        Ja mam po prostu termoobieg. Dodatkowy przy grillu, grzaniu góra dół, opcjonalny. Nie wiem co to znaczy z grzałką.
        • wodadobra Re: A ten termoobieg z grzałką... 09.09.14, 09:32
          Doczytałam. Tak z ciekawości. Marketingowy bełkot. To jest po prostu dodatkowa grzałka przy wentylatorze do termoobiegu. Bez tej grzałki wentylator rozprowadza ciepło z grzałek górnej i dolnej.
          Madzioreck,u, niech ci brak grzałki nie spędza snu z powiek ;-)
          Ale ogólnie termoobieg warto mieć. Ja używam głównie do takiego podrumieniania i podsuszania, na koniec włączam petardę jak chce coś na chrupko. Moja kumpela używa praktycznie zawsze.
          Trzeba tylko zwrócić uwagę na temperaturę - niższą ii czas pieczenia - krótszy.
          • wodadobra Re: A ten termoobieg z grzałką... 09.09.14, 09:33
            I pisz jakie są wasze typy!
            • madzioreck Re: A ten termoobieg z grzałką... 09.09.14, 16:03
              Nie mam pojęcia, jakie są moje typy, ponieważ dostaję zawrotu głowy od czytania specyfikacji modeli, a wkurza mnie niemożebnie, że różne sklepy i producenci różnie nazywają te same rzeczy, albo, że jedni podają w funkcjach, że termoobieg jest z grzałką, więc niby domyślnie jest bez, a inni, że termoobieg, ale czasem, że bez grzałki. Nie wiem, jaki jest standard, że tak powiem. Albo: ze termoobieg z grzałką, ale w funkcjach jest podawane, że może grzać np. dół + wentylator, dół+góra + wentylator... to w końcu wtedy ten wiatrak ma grzałkę, czy nie... w sklepach dowiesz się, człowieku, wszystkiego, o przedłużeniu gwarancji, o pierdylionie bajerów, tylko nie to, co potrzeba, wrrr. Albo - chłodzenie obudowy? Potrzebne, czy wystarczą zimne drzwi? Czy w ogóle dać z tym spokój? Aaaaa!!!! No i oczywiście ograniczona ilość kasy.
              • bib24 Re: A ten termoobieg z grzałką... 09.09.14, 16:29
                W zupełnie zimne drzwi to ja nie wierzę. Piekarnik zawsze będzie trochę gorący, jak jest nagrzany do 250 stopni w środku.

                Ja mam naprawdę prosty piekarnik. Używam z niego
                - grzanie góra dół
                - to samo z termoobiegiem
                - grill
                - mały grill

                Oczywiście ustawienie czasu pieczenia mam, mam też te nieszczęsne prowadnice teleskopowe.
                Funkcja z której korzystam to blokada na dzieci, tzw kluczyk. Jak dzieci podrosły dalej się przydaje, bo czasem cos się może niechcący przekręcić i bez odblokowania piekarnik się nie nagrzeje.
                Dodatkowo korzystam notorycznie z minutnika w piekarniku bo się banalnie łatwo ustawia.

                Ważne jest to że wszystko działa sprawnie, piecze się równo, ciast nie trzeba obracać, ustawia się łatwo, temperatura jest jaka ma być. Jak wrzucę 3 blachy nóżek z kurczaka wszystkie mam równo upieczone na chrupkę.
          • szarsz Re: A ten termoobieg z grzałką... 09.09.14, 13:17
            wodadobra napisała:

            > Doczytałam. Tak z ciekawości. Marketingowy bełkot. To jest po prostu dodatkowa
            > grzałka przy wentylatorze do termoobiegu.

            spojrzałam na mój piekarnik i ja mam tę dodatkową grzałkę. Pisze na moim piekarniku, że normalny termoobieg nadaje się do pieczenia na jednym poziomie, a z tą dodatkową grzałką na trzech jednocześnie. Nie testowałam pieczenia na trzech poziomach bez włączonej dodatkowej grzałki kilku blach ciasteczek, to nie powiem, czy i tak by się upiekły, czy nie.
    • rajmunda Re: Już tylko piekarnik! :D Pomocy, ofkors ;) 09.09.14, 15:36
      Dla mnie jednym z kluczowych kryteriów przy zakupie następnego piekarnika będzie czas nagrzewania. Szału dostaję przy czekaniu 10 minut, aż się nagrzeje do 250 stopni!
    • yaal Re: Już tylko piekarnik! :D Pomocy, ofkors ;) 10.09.14, 13:26
      > Mąż się napalił na jeden piekarnik Samsunga, z tzw. separatorem, taka blaszka d
      > zieląca piekarnik na pół, ponoć można jednocześnie piec ciasto i mięso/rybę - t
      > o akurat mogłoby się nam przydać z uwagi na to, że przy naszej dziwacznej dieci
      > e będziemy pewnie piec sporo...

      Mama sobie takiego właśnie Samsunga w nowej kuchni zamontowała, fajna rzecz - nawet jak pieczesz tylko jedną rzecz, to w takim przedzielonym na pół jest szybciej i oszczędniej, bo masz o połowę mniejszą objętość do zagrzania i utrzymania w odpowiedniej temperaturze.
    • madzioreck Temperatura 10.09.14, 17:59
      Już powoli mi się rozjaśnia w głowie, ale mam jeszcze pytanie odnośnie zakresu temperatur, mało gdzie to podają, czy to jest ważne? W sensie, widzę, że standard to chyba do 250 stopni (upatrzony Beko ma funkcję rozmrażanie, ale nie wiem, w jakiej temperaturze to się odbywa), ale jakich temperatur maksymalnych używa się do pieczenia w domu? Te 250 styknie, czy bywa, że trzeba więcej?
      Patrzę też na jednego Whirlpoola, dość fajny, ale widzę, że jest ręczne pokrętło temperatury i oznaczenia co 25 stopni, orientujecie się, czy przy czymś takim można ustawiać temperatury "pomiędzy", czy tylko tak, jak jest oznaczone?
      • ochanomizu Re: Temperatura 10.09.14, 18:06
        Do prawdziwej pizzy przydałoby się więcej, ale w 250 stopniach też wychodzi zjadliwa ;)

        > Patrzę też na jednego Whirlpoola, dość fajny, ale widzę, że jest ręczne pokrętł
        > o temperatury i oznaczenia co 25 stopni, orientujecie się, czy przy czymś takim
        > można ustawiać temperatury "pomiędzy", czy tylko tak, jak jest oznaczone?

        W Amice z takimi ustawieniami regulacja temperatury była płynna, więc tu pewnie też
    • madzioreck MAM!!!! :D 12.09.14, 21:19
      To znaczy jeszcze nie mam, to znaczy mam, ale musi dotrzeć do sklepu a później do nas - oczywiście model, który jest na stronie sklepu, w sklepie fizycznie tylko na ekspozycji - no, ale nie pali się :)
      Beko, z termoobiegiem tym z grzałką i z teleskopami (aczkolwiek pan w sklepie mnie oświecił, że teleskopy do wielu typów drabinek można sobie dokupić, jak komuś zależy mieć same teleskopy ;) )
      No to będziem piec, dziękuję wszystkim za pomoc i cierpliwość w trzecim moim wątku piekarnikowym ;D
      • mniickhiateal Re: MAM!!!! :D 13.09.14, 09:38
        A napiszesz, jak w końcu sobie poradziłaś z rozplanowaniem tej małej kuchni?
        • madzioreck Re: MAM!!!! :D 13.09.14, 15:29
          Jasne :)
          Zrezygnowaliśmy w końcu ze zmywarki, nie jest to sprzęt pierwszej potrzeby, a rozwiązało się wiele problemów w ten sposób :) Trochę się naszukaliśmy dwukomorowego, a niedużego zlewu, a za to mogę mieć porządną płytę do gotowania (czteropalnikowe są malutkie jakieś i jak popatrzyłam, to jakbym chciała korzystać z więcej niż jednego palnika, to musiałabym gotować w rondelkach, a gotuję raczej w kociołkach ;))
          Meble zaprojektował i wykonuje mój małżonek, dokładnie pod potrzeby, tu węziej, tam szerzej. Mnóstwo szuflad i wysuwanych szafek na pierdoły, z którymi często nie ma gdzie się podziać. Początkowo mieliśmy te kuchnie zamawiać, ale... każda zamiana zwykłej szafki na taką z szufladami to kilka stówek więcej, najtańszy sensowny zestaw na wymiar z najpodlejszą okleiną kosztowałby o wiele więcej, niż to, co sobie wymyśliliśmy, z niestandardowymi wymiarami, z fajnej płyty. No i mężowi było nie w smak, żeby ktoś robił, bo, jak twierdzi, swoje niedoróbki to swoje, no i w sercu to on jest stolarz i chciał sam :) Wczoraj skręciliśmy wielki komin do wnęki (lodówka jednak z niej wylatuje), w którym będzie piekarnik, pod piekarnikiem wielkie szuflady, nad - może mikrofala, może szafka... Postaram się wrzucić fotki, jak już będzie gotowe :)
          Podłoga zrobiona, ściany przygotowane do malowania (nie mogę się zdecydować na kolor, hmm, hmmmm) i kładzenia płytek (ale najpierw meble) - te już wybrane :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka