zarin
18.06.17, 13:53
Był wątek o ćwiczeniach w domu, ale ja trochę obok. Szukam jakiegoś programu do powyginania się w chałupie na dywanie, bez wychodzenia, ale żeby mając sprawność pingwina się przy tym nie wyglebić, nie zaplątać kończyn w supeł, nie dochodzić pół dnia do siebie, z tego powodu żadne Mel B. i podobne nie wchodzą w grę. Nie chodzi o rehabilitację. Szukam jakiegoś kardio, żeby się trochę spocić, do tego pobolewają mnie a to plecy, a to kolano, więc nic obciążającego, kontuzyjnego, nic co mogę zrobić źle. Idealny jest orbitrek (poza tym, że cierpna mi stopy co chwilę, o czym już raz pisałam), akurat zamieniłam mieszkanie na większe, więc się zmieści, ale spłukałam się na tym i kupię go pewnie najwcześniej za kilka miesięcy. Mogę jakieś niewielkie pieniądze zainwestować na zasadzie jakiejś płytki czy książki. Mam wysoką odporność na nudę, wręcz lubię nudę. No i nie mam pomysłu.