Dodaj do ulubionych

białe czy czerwone?

    • kwiatek04 Re: białe czy czerwone? 23.11.08, 12:30
      Ten temat przypomnial mi, co ja robilam dzisiaj w nocy ;)

      Biale, czerwone, rozowe - nie ma znaczenia, ale ma byc slodkie lub polslodkie.
      Grecy produkuja bardzo dobre wina, no i tylko tutaj w Grecji smakuje mi lokalne
      wino wytrawne produkowane przez brata mojego szefa :) Wszystkie inne wytrawne sa
      dla mnie obrzydliwe.
      Piwa nie znosze, za to lubie reddsa, ginger itp.
      Wodke pije tylko w drinkach. Poza tym lubie bailey's, martini czerwone (bialego
      nie trawie), wszelkie likiery, bacardi.
    • pana.cotta różowe:D 23.11.08, 17:37
    • klymenystra Re: białe czy czerwone? 23.11.08, 19:55
      Czerwone wytrawne :) A jesli jest to Château de Sablet, to jestem w niebie.
      Biale wytrawne tez w sumie moga byc. No i portugalskie zielone wino - rewelacja
      na upaly. Poza tym kocham wytrawnego szampana, bardzo lubie eksperymentowac z
      piwami. Wodka, whisky i inne rumy absolutnie nie dla mnie. Chyba ze w drinku,
      ale w niewielkiej ilosci :)
    • inez69 Czerwone 24.11.08, 23:35
      jest najlepsze na romantyczne wieczory, najlepiej delikatnie
      słodkie, ale wytrawnym też nie pogardzę. Poza tym na wiekszych
      imprezach wódka z tonikiem, a na domówkach (najczęściej z Góralami)
      czysta z jednego kieliszka:)
    • zasi Re: białe czy czerwone? 25.11.08, 14:44
      Ja preferuję dobrą whisky i piwa niepasteryzowane np pyszne robi
      browar Ciechan z Ciechanowa. Mój organizm źle reaguje na wino w
      ilości powyżej 1 lampki...
      • mlekowtubce Re: białe czy czerwone? 16.02.09, 23:32
        jeszcze niedawno byłam barmanką. nauczyłam się robić mnóstwo dobrych
        drinków... Nie zmienia to faktu, że jeśli piję to profanuję każdy
        alkohol:
        wino czerwone: tylko słodkie
        wino białe: półsłodkie, półwytrawne, najchętniej reńskie
        uwielbiam whiskey i bourbony- ale tylko z colą (bourbony ewentualnie
        z sokiem jabłkowym-polecam)
        wódka: tylko zmieszana- najchętniej z duuużą ilością cytryny (na
        szczęście nie doszłam jesczze do etapu mieszania wódki z colą lub
        sokiem pomarańczowym- na samą myśl robi mi się nie dobrze;) )
        i tylko piwo piję normalnie- bez soku, żadne reddsy czy inne
        gingersy, ale jednak profanuję, bo uwielbiam pić przez słomkę- bo mi
        ręce marzną bez niej :)
        Z drinków polecam caipirinhę- uwielbiam, ale w domu nie robię bo
        brak kruszarki do lodu ;/- składa się z ugniecionej limonki z
        brązowym cukrem, kruszonego lodu i cachacy- brazylijskiej wódki-
        idealna na letnie wieczory... albo i poranki ;)
        • pierwszalitera Re: białe czy czerwone? 16.02.09, 23:56
          mlekowtubce napisała:

          Z drinków polecam caipirinhę- uwielbiam, ale w domu nie robię bo
          > brak kruszarki do lodu ;/- składa się z ugniecionej limonki z
          > brązowym cukrem, kruszonego lodu i cachacy- brazylijskiej wódki-
          > idealna na letnie wieczory... albo i poranki ;)

          A jaki problem pokruszyć lód w domu? Pakujesz kostki lodu do woreczka foliowego, zawijasz w kuchenny ręcznik i ubijasz tłuczkiem do mięsa jak schaboszczaka. Tylko nie za mocno, bo będzie mokra miazga. ;-) Stylowo, to daje się ten lód w ściereczce mężczyźnie, a ten popisuje się siłą waląc całością o ścianę. Tylko uwaga na odpadające tynki. ;-) Uwidziane w filmie Carlosa Saury "Peppermint Frappé".
          • mlekowtubce Re: białe czy czerwone? 17.02.09, 00:55
            pierwszalitera napisała:
            >
            > A jaki problem pokruszyć lód w domu? Pakujesz kostki lodu do
            woreczka foliowego
            > , zawijasz w kuchenny ręcznik i ubijasz tłuczkiem do mięsa jak
            schaboszczaka. T
            > ylko nie za mocno, bo będzie mokra miazga. ;-) Stylowo, to daje
            się ten lód w
            ciereczce mężczyźnie, a ten popisuje się siłą waląc całością o
            ścianę. Tylko uw
            > aga na odpadające tynki. ;-) Uwidziane w filmie Carlosa
            Saury "Peppermint Frapp
            > é".
            tak robię- czasem tluczek czasem walenie w podloge ale efekt nie
            jest odpowiedni- albo mokra miazga- albo wielkie grudy :( czas
            zainwestować w kruszarkę ;)
    • koza-1985 kolejny menel 17.02.09, 00:04
      jabola piłam trzy razy i powtarzać nie mam ochoty, pierwszy raz sławna
      ARIZONA,wczesne liceum przystanek woodstock wiśniowe z kartonu, owoce leśne
      z monopolowego n a Grodzkiej a spożywane nad wisłą na pierwszym roku.

      lubię wina zwłaszcza czerwone wytrawne, ale dobrym słodkim nie pogardzę,
      piwo jak najbardziej, zwłaszcza latem no chyba że z krakowskiego NON IRONu
      czy OMERTY.
      wódki i inne wysokokopiące, owszem czasem mam ochotę i niektóre bardzo
      lubię.
      mój najserdeczniejszy kolega produkuje wina, wódki i na ich bazie likiery
      i inne cuda, syci miody i warzy piwa, po prostu rewelacja, sprowadza
      jakieś drożdże i pożywki z całego świata...po prostu pasjonat i smakosz.
      smak absyntu jego roboty wypijanego na Bielanach na pastwisku po zajęciach
      z inseminacji- bezcenny :D
      • origami_21 Re: kolejny menel 20.02.09, 12:38
        Kochana, za moich czasów to się w trakcie praktyk na Bielanach piło
        Royala (któż jeszcze pamięta fantastyczny smak tego spirytusu
        technicznego?:)) rozmąconego kranówą:PPP
        Boszszsz, teraz na pewno bym po tym umarła:/
        • koza-1985 origami - zootechnik? 21.02.09, 01:36
          jw
          • origami_21 Re: origami - zootechnik? 22.02.09, 16:10
            Yes kochana, yes:)
            Praca dyplomowa w Katedrze Hodowli Owiec i Kóz ale na temat psów
            pasterskich.
            Z tym, że studia kończyłam pewnie co najmniej dekadę wcześniej niż
            Ty.
            • koza-1985 Re: origami - zootechnik? 23.02.09, 00:36
              ooojaa! pewnie u prof. Wierzchosia.....ehh człowiek fenomen
              pozdrawiam- magistrantka KHB
    • 987ania Re: białe czy czerwone? 17.02.09, 10:51
      czerwone wytrawne a na letnie upały białe z wodą półsłodkie
    • iczanka Re: białe czy czerwone? 17.02.09, 11:29
      I białe i czerwone byle słodkie. A najchętniej to domowa nalewka z pigwy (dużo
      witaminki C ma:)
    • kaga9 Re: białe czy czerwone? 18.02.09, 00:01
      Też wyjdę na menela, ale nie z powodu jaboli, a z tego, że... uwielbiam wina,
      natomiast nie mam pojęcia, co pijam:) Wymieniacie merloty, bourbony i takie tam,
      a ja piję, co dają;) I nie odróżniam. Lubię każde wino, jedyne, jakie
      zapamiętałam ze względu na smak, to była madera z bodajże czarno- białą kartką z
      facetem w kapeluszu- kojarzy ktoś? Ja w ogóle jestem alkoholikiem i gdybym miała
      dużo pesos, tobym je przepuściła na perfumy i alkohole.

      Nie cierpię koniaków, ginów, tequili, whiskaczy, piwa Karmi. Oraz (w
      przeszłości) kultowego dla mojego pokolenia (trzydziestolatków, pi razy drzwi)
      piwa EB.
    • ocisza półwytrawne czerwone 19.02.09, 14:23
      Na winach się nie znam i jakoś nie mam ambicji zostać koneserką win, więc nie
      zgłębiam tematu. Ale drogą prób i błędów doszłam do wniosku, że najbardziej
      lubię półwytrawne czerwone wina.
    • ineska7 Re: białe czy czerwone? 19.02.09, 20:12
      Jeśli wino to czerwone półsłodkie lub słodkie :)
      Ale najbardziej lubię piwo. Bardzo lubię piwa mocne ale też ciemne
      (np. Guiness) Lubię piwa pszeniczne. Z jasnych czasem Carlsberg. No
      i jak piwo to bez żadnych soczków. Bardzo zimne i gorzkie :)
      Z drinków bardzo lubię mojito (mmmniaaam :)) a także wódka+redbull.
      Czystą czasem nie pogardzę ale czasy picia czystej mam już za
      sobą ;) No i ostatnio nie lubię już się upijać, od niedawna wiem co
      to kac :/ a to już odbiera przyjemność upicia się :D No i już mi
      przecież nie wypada ;) kobiecie pod 30, żonie i matce ;)))))
    • origami_21 Re: białe czy czerwone? 20.02.09, 12:30
      Białe lub różowe, najlepiej półsłodkie.
      Piwo - lubię od lat, nie wyobrażam sobie wakacji bez browarka.
      Z wódek tylko Finlandia czysta (choć niezbyt chętnie) i ewentualnie
      w celach terapeutycznych śliwowica:)
      Żadnych łiskaczów ani tym podobnych wód perfumowanych nie uważam.
      Zdarzają mi napady na martini z wódką, campari lub gin z odrobiną
      soku grejfrutowego - lubię goryczkę.
      Czasem delektuję się kieliszeczkiem ajerkoniaczku.
      Mam zapalonego nalewkarza w dalszej rodzinie, robi takie cuda, że
      łatwo można zacząć nadużywać. Moim zdecydowanym faworytem jest
      pigwówka oraz wódka farmaceutów - po prostu palce lizać, słodko-
      kwaśna, o cudownej jedwabnej konsystecji. Jest tylko jedno ale:
      zdatna do konsumpcji po 6 miesiącach od nastawienia, najlepsza po 4-
      5 latach. A idzie w jeden wieczór;P
    • juannita Re: białe czy czerwone? 20.02.09, 21:22
      Lubie wino, najbardziej czerwone, np. côtes du rhone. Biale tez.
      Tylko wytrawne, zadnych slodkich win nie znosze.
      Lubie tez piwo - ostatnio najchetniej niemiecke piwa pszenne weizen - sa cudownie orzezwiajace i nie gorzkie.
      Lubie tez dobry koniak, grappe albo sliwowice.
      A wodki juz wcale nie pije - takie mi sie burzujskie gusty zrobily.
    • clarisse Re: białe czy czerwone? 23.02.09, 00:22
      Białe słodkie, ale lekkie - niestety większość białych słodkich jest dość ciężka. Więc białe słodkie musujące. Moje ulubione to San Gaudenzio Moscato Fizzante. 6% - podobno tyle piwa mają.

      Taaaa, wiem, że jedyne słuszne to czerwone wytrawne, i że "do niego się dorasta" - co ja poradzę, że wg mnie paskudne jest? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka