Faceci i kolory ;)

08.12.08, 13:56
Właśnie czytałam sobie perypetie z nietrafionymi prezentami i tak
mnie naszło. Kiedyś byłam na akim spotkaniu, gdzie małżeństwo w
bardzo fajny sposób opowiadało o różnicach pomiedzy kobietą i
mężczyzną (rzecz jasna chodziło o psychikę) i facet wysąpił tak:
"Szanowne Panie, bardzo proszę, żebyście zrozumiały, że mężczyzna
nie rozróżnia wielu kolorów, a już określenie koloru mianem "śliwka"
nie przemawia do faceta w żaden sposób, on widzi wyłącznie owoc."
Konkluzja wypowiedzi na temat postrzegania kolorów przez mężczyzn,
wygłoszona przez faceta brzmiała tak: "Mężczyzna jest jak prosty
komputer, rozróżnia 12 kolorów"
Ciąg dalszy historyjki odbył się w moim sklepie z wyposażeniem
wnętrz. Na stole stoi serwis w pięknym fiolecie (taka śliwka
właśnie). Podsłuchana rozmowa nad tym serwisem:
Ona: patrz jaki piękny bordowy kolor
on: jaki bordowy?!!! To jest fioletowy
ona: aaa tam!!! bordowy
on: a skąd, to jest fiolet
ona: no dobra, niech ci będzie, to jest śliwka
on: co ty opowiadasz! śliwka to jest owoc!
    • psuj-ka Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 14:00
      Brat mi kiedyś podrzucił linka do testu na kolorystyczne iq, który polega na układaniu odcieni kolorów :D no i cóż, najgorszy wynik to 99, a najlepszy 0. Jak nietrudno się domyślić, brat miał wynik koło 70, a ja 7 ;)
      link do testu:
      www.xrite.com/custom_page.aspx?PageID=77
      • luliluli Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 14:09
        osiem! tadaaam, a oczy mi na tym do reszty wysiadły:P
        • evunaa też 8 ;) 08.12.08, 14:56
          Ale moje oczy nie żyją... :P
          • the_mariska Ha, ja też 8 :) 08.12.08, 15:48
            Ale powinnam robić sobie jakieś przerwy po drodze, po bo 2 rządku te kwadraciki
            zaczęły mi migotać :)

            Tak swoją drogą: z moich licznych kolegów tylko jeden potrafi wymienić z nazwy
            16 kolorów. Większość zatrzymuje się w okolicach 10...
      • plecha1 Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 14:20
        Mam 29, jestem z siebie dumna ;) Bałam się, że będzie gorzej...
      • ava.adore Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 14:53
        Cztery i idę sobie precz od komputera. Czuję się, jakby mi się wzrok pogorszył o 5 dioptrii najmarniej ;)

        Kurde, pokazywać to mojemu facetowi czy nie pokazywać, oto jest pytanie... Zajmuje się trochę grafiką i od zawsze uważa się za lepszego w kolorach niż ja. Namiętnie kłócimy się o to, czy moje okulary są bardziej zielone czy bardziej niebieskie. Jeśli zrobi test i będzie miał gorszy wynik niż ja, zagram mu na nosie, a okulary po wiek wieków zostaną zielone. Jeśli uzyska zero (o co go w głębi duszy podejrzewam), już nigdy nie pozwoli mi decydować o odcieniu ścian czy innych takich pierdołach... Co robić, co robić? ;)))
      • pinupgirl_dg Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 15:19
        Buuuuu :(... mój brat nabił 14 punktów, a ja byłam o jeden gorsza....
        Ps: dla mojego brata cielisty czy beżowy to kolor "skórny" :D
        • anyankaaa Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 15:32
          Dziewczyny ja chyba jestem nienormalna ;) Wyszło mi zero :) W sumie zawsze rozróżniałam masę kolorów i jak ktoś miał zagwozdkę kolorystyczną to leciał do mnie... ale 0? To chyba lekka przesada ;)
          • yarshiva Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 15:35
            No to jest nas dwie :P Dziwnie było mi się przyznać, więc czekałam, aż ktoś
            również trafi 0 ;) Choć czasem jak gadam ze znajomymi o kolorach, to zawsze
            wszyscy widzą coś np. bardziej żółte niż zielone bądź na odwrót i zawsze
            wychodzi, że to ja jestem daltonistką :P
            • anyankaaa Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 15:44
              No trochę dziwne uczucie, czułam się jak mutant :)
              Chyba dużo ludzi ma problem z postrzeganiem barw, myślę, że to trochę jak ze
              słabym słuchem muzycznym - wiele osób nie potrafi np. powiedzieć który dźwięk
              jest wyższy a który niższy...
            • pierwszalitera Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 21:12
              Nie martwicie się, ja też mam zero czyli You have perfect color vision! :-) A jak szukam idealnie groszkowej zieleni na szalik, to ekspedientki wywracją oczy. ;-)
              • siamese67 Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 21:25
                A próbowałaś kiedy znaleźć włóczkę w kolorze zielonej sałaty, ale tych zewnętrznych listków? Jak ja pani sklepowej tak opisałam odcień, to mi zaproponowała coś jakby szary papier toaletowy w najpodlejszym gatunku - spojrzała tylko i zapytałam, czy zjadłaby sałatę w tym kolorze....
                • pierwszalitera Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 21:43
                  siamese67 napisała:

                  > A próbowałaś kiedy znaleźć włóczkę w kolorze zielonej sałaty, ale tych zewnętrz
                  > nych listków?

                  Oj, znam ten ból. :-D U mnie jest nawet jeszcze gorzej, bo nie dosyć, że mój realny świat jest (wielo)barwny, to jestem jeszcze synestetyczką. To takie zajwisko zmysłowych skojarzeń. U mnie każda litera i każda cyfra ma specyficzny, niezmieniający się od dzieciństwa kolor. W ten sposób widzę barwne słowa. Każde imię na przykład ma u mnie swój kolor. Mój mąż jest czerwony jak mak polny, a ja jestem w kolorze ochry. ;-) Niektóre muzyczne tony i zapachy widzę też w kolorach. To podobno takie pomieszanie impulsów w mózgu. Jakaś tam część populacji tak ma.
                  • madzioreck Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 22:04
                    Synestetyczką? Witam w klubie :)
                  • siamese67 Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 22:04
                    hihi.... wiem co to synestezja, też mam - tylko nie aż tak. Bez zastanowienia powiem, że u mnie od zawsze A jest czerwone, O karminowe, K ciemnozielone, Y jasna zieleń prawie jak groszek z puszki (ale taki młody),7 ma taki sam kolor jak K, 3 coś pomiędzy odcieniami dla A i O, 6 fioletowośliwkowa, a 9 brązowo-śliwkowa. Inne cyfry nie są tak wyraziste, muszę nad nimi pomyśleć, ale zero jest bezbarwne, przezroczyste, 4 jest dość ciemno niebieska, 8 granatowa, 2 jasnobłękitna, 5 jakaś taka między sjeną paloną a jasnym brązem. Małe litery chyba nie mają koloru...
                    Wszystkie numery telefonów zapamiętuję dzięki temu...
                    • pierwszalitera Synestezja 08.12.08, 22:28
                      No to się cieszę, że jest nas więcej. :-D U mnie A jest też czerwone. :-) Ale podobno u każdego jest inaczej i nie ma wspólnego kodu dla wszystkich synestetyków. Ja zapamiętuję nazwiska na kolorowo. Jak widzę jakąś babę, to wiem, że jest brązowa i wtedy jej nazwisko zaczyna się zwykle na G. Kolory mają u mnie też kształt i namacalną nawierzchnię. Niebieski jest jak metalowy kwadrat, czerwony ruchliwymi filcowymi krążkami, brązowy ma konsystencję gęstej cieczy, a czarny jak gładkim, monolitycznym prostokątem. Kształt mają też zapachy i smaki, jak mówię, że jakieś perfumy pachną jak nierzyjemne, kłujące trójkąty, to mój TŻ tarza się ze śmiechu. A tak w sumie, to moja synestezja nie pomaga mi w niczym, czasem nawet przeszkadza, bo niekiedy drażni mnie coś bez logicznego wytłumaczenia, a po zastanowieniu wiem, że to coś ma nieprzyjemny u mnie kolor, albo nieprzyjemnie się tego (w głowie) dotyka. ;-)
                      • madzioreck Re: Synestezja 08.12.08, 22:37
                        Może chodźmy do osobnego wątku? Zakładam!
                        • ja_joanna No i gdzie ten wątek? Nie znalazłam... 19.12.08, 02:37
                          Pozdrowienia od również-synestetyczki.
                          (ja widzę na kolorowo litery, liczby, czas; muzyka (dźwięki) przybiera
                          zmienne kształty - ruch)
                        • ja_joanna Test 19.12.08, 02:50
                          Zróbcie sobie fajny test:
                          www.synaesthesie.net/displayPublicPage.php?page_ID=11
                          Ja niegdyś dzięki niemu odkryłam pewne synestetyczne obszary mnie,
                          których nie byłam świadoma.
                          Jest też wersja niemiecka, jak ktoś woli :-)
          • besame.mucho Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 22:26
            Dołączam do mutantów z zerem ;-)
      • miss.et 19 ;) 08.12.08, 15:34
        chyba powinnam przemyśleć wybór uczelni - studiuję na asp ;)) i przy tym teście
        oślepłam ;))
        • kasiamat00 Re: 19 ;) 08.12.08, 22:14
          Też dziewiętnaście. Pocieszam się tym, że IMO ten test należałoby robić na
          wykalibrowanym monitorku dla grafików, a nie moim lapku ;)
      • joannea Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 15:35
        0 punktów. Hmm, zawsze twierdziłam, że jestem urodzona do zajmowania się sztuką
        ;)))
        A tak na poważnie, wydaje mi się, że wykonywane zajęcie ma tu duży wpływ na
        wynik - ja na przykład spędzam całe dnie patrząc i porównując obrazy, więc siłą
        rzeczy mam wytresowane do łapania takich detali oczy. Nie wydaje mi się, żeby to
        było to ichnie "You have perfect color vision!", bardziej kwestia treningu.

        Za to mój Małż, który ma upośledzone widzenie kolorów (co wyszło na egazminach
        do szkoły dla pilotów), jest baaaardzo uparty co do "a co to za kolor?".
        Rozróżnia też, jak każdy facet, góra 10 barw, ale nic to, zawsze ma rację ;).
        Najbardziej mnie rozbroił, kiedy znalzałam w święta miseczkę czekoladowych,
        złotych jajek z częściowo poodwijanymi złotkami: złote jajka miały białą
        czekoladę, której miś nie lubi, pomarańczowe (zjedzone co do jednego) gorzką, za
        którą przepada. Musiał jednak każde jajko otworzyć, żeby sprawdzić smak, bo
        między złotym a pomarańczowym była za mała różnica ;)
        Podobno wielu panów ma taką przypadłość - z naszych najbliższych znajomych
        jeszcze jeden (tyle, ze na większą skalę).
        • anyankaaa Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 15:49
          Ja się sztuką absolutnie nie zajmuję :) Typowa praca przy kompie, dużo dokumentów i mała ilość kolorów. Może jednak coś odziedziczyłam po bardzo uzdolnionej artystycznie mamie ?
          Mój mąż też kiepsko rozpoznaje kolory, właśnie zrobił sobie test, wynik 46 ;)
          Słuchajcie, chyba poważnie pomyślę o zmianie pracy na grafika komputerowego :) Ciągnie mnie to i ciągnie...
        • pierwszalitera Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 21:20
          joannea napisała:

          > 0 punktów. Hmm, zawsze twierdziłam, że jestem urodzona do zajmowania się sztuką
          > ;)))
          > A tak na poważnie, wydaje mi się, że wykonywane zajęcie ma tu duży wpływ na
          > wynik - ja na przykład spędzam całe dnie patrząc i porównując obrazy, więc siłą
          > rzeczy mam wytresowane do łapania takich detali oczy. Nie wydaje mi się, żeby t
          > o
          > było to ichnie "You have perfect color vision!", bardziej kwestia treningu.
          >

          Na pewno jedno i drugie. Normalnie to właśnie ja dobieram wszystkie kolory w firmie robiącej webdesign, ale to tak jakoś wyszło, bo na początku zajmowałam się tam czymś innym. A teraz mam w teście 0 i wiem, że jakąś predyspozycję do tego zadania musiałam mieć.
      • twoj_aniol_stroz Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 16:04
        14 mi wyszło :) i oczywiście do tej pory mi się mieni w oczach :)
      • elrosa Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 17:08
        ha, 6 :D ale oczy mi teraz łzawią ;p
      • lavaenn Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 17:11
        za pierwszym razem 23, za drugim 7. ale pierwszy uznałam za
        niemiarodajny, bo wyszło mi że nie rozróżniam odcieni morskiego, a
        siedzę w pokoju niebiesko-morskim, więc się przeniosłam do bardziej
        neutralnego pomieszczenia ;)
        za to jedna z moich współlokatorek ma 95 i nikt nie wie jak ona to
        zrobiła :D
      • daslicht Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 17:34
        A oto mój wynik, robiony jakiś tydzień temu:
        img100.imageshack.us/img100/4575/kolortestuz4.jpg
        Ale mimo to nie odróżniam beżowego, ecru, szampańskiego czy innego
        kremowego. Śliwkowy to dla mnie fioletowy i jakiśtam amarant czy
        fiołki też. Więcej mi mówi kod hex typu #FF1616 niż tego typu
        określenie. Co nie zmienia faktu, że odróżniam nasycenie i domieszki
        innych kolorów, ale nie będzie żadnych śliwkowych i fiołków tylko
        ciemny fiolet z czerwonym i jasny fiolet z niebieskim. Po co sobie
        utrudniać życie?

        A na fuksję mówię "różowy jobtwoju", poznałam jeszcze w konwerterze
        kolor biskupi, na który mówię "ciemny fiolet z niebieskim" :)))) Ale
        przy tych niebieskich wysiadam, co nie znaczy, że nie widze różnicy.
        • elrosa Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 17:43
          oo, zgadzam się, najprościej szesnastkowo :) określenia typu fiołkowy/bzowy, morski/turkus za bardzo zależą od indywidualnego postrzegania kolorów i za łatwo o pomyłkę.
      • monissska Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 17:42
        lomatko ! 4!! a myślałam,ze będzie o wiele gorzej bo wielu kolorów nie umiem
        nazwać, jak chłop:D
      • olusimama 13! 08.12.08, 18:57

        no ale ja okularnica jestem ;-)

        I teraz mi miga przed oczami. A małż właśnie zaczął test.
        • olusimama a mój mąż 18. Jestem pod wrażeniem. nt 08.12.08, 19:06

          • olusimama za drugim podejściem skupił się i zdobył 4 pkt! 09.12.08, 19:25
            naprawdę mi zaimponował.
      • plica 6 08.12.08, 21:15
        i oslepłam.
        ale pracuje jako grafik i czesto mieszam tez farby, pigmenty wiec doswiadczenie z kolorami mam spore.
        mysle, ze duze znaczenie ma tu tez monitor
      • madzioreck 12 :) 08.12.08, 22:10

      • mauzonka 4!:) 09.12.08, 01:01
        Mi wyszło 4 za pierwszym razem, a mzuzonowi - buuu - 30. A taka zawsze byłam dumna, że odróżnia ecru od beżu:)
      • tfu.tfu Re: Faceci i kolory ;) 09.12.08, 19:49
        4, a mogłoby być lepiej, heh...
      • sangria21 0! 10.12.08, 21:21
        Nobody is perfect.. I am nobody ;)
        • zmijunia.lbn też 0 :))))) 12.12.08, 23:31
          Moja samoocena wzrosła z okolic zera do okolic nieskończoności. :))))))
          A Słońce mówi, że się poddaje, hahah.. :D
          • zmijunia.lbn Słońce posiedziało, pomyślało.. 12.12.08, 23:45
            ..i oczywiście też wyszło mu perfect. Eh.. Ale weź człowieku znajdź test trudny
            dla nadczłowieka. ;)
      • llkllk Re: Faceci i kolory ;) 10.12.08, 22:27
        Może to wina monitora (jakość kolorów 24 bity hmmm) ale miałam wrażenie że
        niektóre krateczki się co najmniej dublują i tym samym mój oszałamiający wynik
        to 65 :<<< czyżbym miała męski mózg ? :(


        Mój pierwszy post na SO, także witam serdecznie ;)
      • nikusz Re: Faceci i kolory ;) 18.12.08, 15:52
        moje oczy! 18, całkiem nieźle, myślałam,że będzie gorzej
      • aquira Re: Faceci i kolory ;) 19.12.08, 00:50
        O rety, jestem z siebie dumna! Miałam zero :D A test wykonałam przed chwileczką
        :D Oczy trochę bolały, niektóre kolory wydawały mi się nieidealne (nie do końca
        mi pasowały, w 3 miejscach były dla mnie nieco za ciemne), myślałam, że
        popełniłam trochę błędów :)
        • aquira Re: Faceci i kolory ;) 19.12.08, 00:55
          I już nigdy chłop mi nie wmówi, że mój ręcznik (w kolorze brudnego fioletu z
          dodatkiem bordo) jest brązowy! ;)
    • panistrusia Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 14:15
      Jedno pytanie: czy spotkanie było w jakiś sposób związane z kursem
      przedmałżeńskim?
      • twoj_aniol_stroz Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 16:02
        Nie :) To było spotkanie zorganizowane przez przedszkole w prezencie
        dla rodziców z okazji Dnia Mamy i Taty. Bawiliśmy się koncertowo :)
        • panistrusia Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 16:16
          Aha.
          Kiedyś czytałam 'zabawny' artykuł na temat przygotowywania się do RÓL
          mężczyzny i kobiety w małżeństwie i padł tam argument o tym, że
          kobiety powinny sprzątać w domu bez gadania, bo lepiej rozróżniają
          kolory i dlatego widzą lepiej plamki i zabrudzenia. Do tego autor
          podpierał się takimi prawdami objawionymi jak np. książka 'Płeć
          mózgu'.
          Widać niektórzy wcielają takie stereotypy na serio w swoje
          małżeństwa...
          • twoj_aniol_stroz Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 16:57
            Nie tu nikt nas nie przekonywał o tym, że taki podział ról jest
            jedynym słusznym. Tu raczej chodziło o to, że jesli facet nie
            rozumie okreslenia "kolor śliwkowy" to nie wyniak to z jego
            niechęci, ale raczej z jego cech fizycznych. Dokładnie na tekj samej
            zasadzie jak kobieta, która przekręca mapę kiedy szuka drogi, bo
            kierunek jazdy musi się zgadzać z kierunkiem mapy. Oczywiscie nie
            każdy facet jest półanalfabetą kolorystycznym i nie każda kobieta
            nie umie czytać mapy.
            • daslicht Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 17:51
              Jak mi kiedyś jakiś dziad w pociągu wyleciał z pytaniem czy ma mi
              pomóc czytać mapę, na pytanie dlaczego, odpowiedział że dlatego, że
              JESTEM KOBIETĄ, to tak się na gościa wydarłam, że masakra :/

              Uwielbiam te teksty! To, ze mam literkę K w dowodzie nie oznacza, że
              jestem K-retynką! Bardzo lubię mapki, wiem o co chodzi, świetnie mi
              idzie pilotowanie komuś w samochodzie. Samochód też umiem prowadzić
              i parkować tyłem TEŻ UMIEM, bez czujników i innych pierdółek. Północ
              też umiem wskazać :/

              Może TY sobie z mapkami nie radzisz, ale odpuść sobie takie teksty,
              bo jak to widzę, to mi się nóż w kieszeni otwiera!
              • turzyca Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 18:20
                A sprobuj tym "genialnie orientujacym sie w terenie" facetom doprecyzowac, ze
                chodzi Ci o zachodnio-polnocny rog Swietokrzyskiej i Marszalkowskiej. "Nie
                mozesz po ludzku?"

                I tez umiem czytac mapy, lepiej niz wiekszosc znanych mi facetow. :) Niestety
                GPS odbiera te przewage. :(

                Ale i tak za najbardziej cenna moja umiejetnosc uwazam umiejetnosc znalezienia
                centrum miasta w kazdym tradycyjnym miescie (to znaczy z normalnym centrum
                starego pochodzenia - np. Berlin nie jest tradycyjny) bez uzycia pomocy
                dodatkowych.
                • aadrianka Mapy i miasta 08.12.08, 18:30
                  Bo jeśli chodzi o miasta, to kobiety mają przewagę - więcej punktów
                  charakterystycznych, które podobno stanowią podstawę dla damskiej
                  orientacji w terenie"_
                  Upodobanie do historii wykształciło we mnie umiejętność jako-takiego
                  czytania map. Niestety, na pilota się nie nadaję kompletnie -
                  sformułowania "w lewo" i "w prawo" są dla mnie bezsensownymi
                  zwrotami. Mój facet już się nauczył, że należy skręcać w tę stronę,
                  w którą macham ręką i nie zwracać uwagi na to, jak ją nazywam:)
                  Największy dramat, kiedy tłumaczę komuś dojazd przez telefon...
                  • siamese67 Re: Mapy i miasta 08.12.08, 18:56
                    He, to ja już się nauczyłam pilotować - ale ZAWSZE mam problemy, która to prawa, a która lewa, może dlatego że jestem leworęczna.
                    • madzioreck Kiedy jeździłam L-ką... 08.12.08, 22:17
                      młody instruktor mówi do mnie:
                      -skręcamy w lewo.
                      No to ja kierunek, do osi, i jadę. On mi po hamulcach:
                      -no gdzie jedziesz?
                      -No przecież mówiłeś w lewo...?
                      -Cholera, miałem na myśli to drugie lewo... sorki, w prawo
                      :D
              • pinupgirl_dg Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 21:14
                Też umiem czytać mapy, ale jeszcze nie wydarłam się na nikogo kto chciałby mi
                pomóc. Co nie zmienia faktu, że większość kobiet które znam nie potrafi, chociaż
                myślę, że nie ma tu nic do rzeczy "płeć mózgu" co raczej fakt, że zwykle
                znajdzie się pod ręką jakiś pan który chętnie zrobi to za nas.

                • daslicht Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 21:56
                  Co innego pomóc, bo np. stare wydanie z nieaktualnymi nazwami albo
                  wylało się coś i nie widać niektórych rzeczy, a co innego założenie,
                  że odebrało mi rozum, bo jestem kobietą :/
                  • pinupgirl_dg Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 22:01
                    Też nie raz pomagałam i mężczyzną, i kobietą - nie uznałam nikogo z tego powodu
                    za idiotę. Czytanie map to banalna rzecz... jak malowanie kresek na powiekach -
                    podobno, bo nigdy nie opanowałam tej czynności i bez pomocy przyjaciółek się nie
                    obejdzie :). Ale gdyby mnie życie przycisnęło to kto wie...
                    Może gdybyśmy częściej musiały z map korzystać, a faceci zaczeli używać cienii
                    do powiek o egzotycznie brzmiących kolorach to wszystko by się w populacji
                    wyrównało :)?
                    • pinupgirl_dg Litościwie przymknijcie oko na ortografię . n/t 08.12.08, 22:02
                    • daslicht Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 22:42
                      "Czytanie map to banalna rzecz... jak malowanie kresek na powiekach "
                      zgadza się

                      "Może gdybyśmy częściej musiały z map korzystać, a faceci zaczeli
                      używać cienii do powiek "
                      Myślisz, że faceci są na tyle durni, ze muszą codziennie patrzeć na
                      mapkę, by do roboty trafić czy do spożywczaka?
                      Ja korzystam z mapki kiedy jest mi to potrzebne, np dostaję adres,
                      nie wiem gdzie to sobie patrzę i już. Gorzej jak na miejscu jest
                      plac budowy albo inna rozpierducha :)))) Ale jak mapka jest np
                      netowa z satelitą to w ogóle pikuś.
                      Zapytam się kolegów, czy oglądają mapki częściej ode mnie

                      Dobra, chyba i tak nie dotrze.

                      A co do cieni do powiek o egzotycznie brzmiących kolorach - tu
                      własnie jest przewaga hexa nad dziwacznymi nazwami. Ewentualnie
                      zamiast #808000 można by pisać 80% zielonego, 20% brązowego czy coś
                      w tym stylu

                      (łoj, właśnie się dowiedziałam, że oliwkowy i khaki to nie jest to
                      samo! :)))))) )
                      • pinupgirl_dg Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 23:05
                        > Dobra, chyba i tak nie dotrze.


                        Masz rację, jestem tylko kobietą :).
                        Wyluzuj. Wątek ma być zabawowy i pozwolić się nam trochę pośmiać ze stereotypów.
                        Wiem, jak korzystać z map i planów, jak się określa kolory "szesnastkowo" ale
                        nie czuję się osobiście dotknięta, jeśli ktoś zakłada że tego nie potrafię.
                        • amishak A ja mam 150 pkt :D 08.12.08, 23:07
                          Ale pocieszam się tym, że mam nijak nie wykadrowany monitor. :P
                          • amishak Re: A ja mam 150 pkt :D 08.12.08, 23:11
                            Za drugim razem miałam 75. :D
                      • plica Re: Faceci i kolory ;) 09.12.08, 07:17
                        > A co do cieni do powiek o egzotycznie brzmiących kolorach - tu
                        > własnie jest przewaga hexa nad dziwacznymi nazwami. Ewentualnie
                        > zamiast #808000 można by pisać 80% zielonego, 20% brązowego czy coś
                        > w tym stylu

                        lepiej w cmyk-u
                        ile magenty,ile niebieskiego, ile zoltego ew. czarny i od razu wiadomo jaki to kolor :)
              • twoj_aniol_stroz Re: Faceci i kolory ;) 12.12.08, 10:16
                > Może TY sobie z mapkami nie radzisz, ale odpuść sobie takie
                teksty,
                > bo jak to widzę, to mi się nóż w kieszeni otwiera!

                Ja sobie z mapami radzę, podobnie jak z wiertarką, siekierą itd :)),
                ale faktem jest, że wokoło siebie takich pań, które radzą sobie z
                mapą mam trzy, nie mieszkam na odludziu i kobiet wokoło jest
                znacznie więcej i niestety reszta sobie nie radzi. To nie jest
                krytyka tychże kobiet, bo umiem przyjąć do wiadomosci, że ktoś sobie
                nie radzi, nie musi :))) Wyraźnie napisałam, że rzecz nie doyczy
                kazdego faceta i każdej kobiety, ale jest to jakaś prawidłowość,
                którą daje się zaobserwować w większej grupie :)
            • olusimama Re: Faceci i kolory ;) 09.12.08, 19:29
              twoj_aniol_stroz napisała:

              > przekręca mapę kiedy szuka drogi, bo
              > kierunek jazdy musi się zgadzać z kierunkiem mapy
              No a jak inaczej? ;-)

              ja inaczej nie umiem.
              I jak kiedyś nie byłam w stanie męża poprowadzić za kierownicą, bo mi się mapa w
              oczach dwoiła, tak teraz, kiedy używam tej metody prowadzę jak rasowy pilot ;-)

              Tylko mąż się śmieje.
          • origami_21 Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 20:46
            Nie będę myć garów, nie widzę plamek, a jak coś widzę to myślę, ze
            to wzorki:) Mój wynik to 28, więc mam dowód "na piśmie"
    • yaga7 30 :P 08.12.08, 14:16
      Zawsze wiedziałam, że jestem ślepa kolorystycznie :P
      U nas w związku to raczej mój Luby zna się bardziej na kolorach niż ja ;)
      • plecha1 Re: 30 :P 08.12.08, 17:50
        Jak na razie mamy najwyższe wyniki ;) Też wiedziałam, że jestem ślepa
        kolorystycznie XD
        • yaga7 Re: 30 :P 08.12.08, 21:57
          Czuję się dumna :D
      • yaga7 Luby ma 14 :P 08.12.08, 21:56
        Wiedziałam, że jest lepszy ode mnie w te klocki ;)
    • greylin Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 14:25
      12 ;)
      jak małż wróci do domu to go przetestuję :)

      jeden ze studentów na wstępie laboratorium stwierdził, że on jest mężczyzną i
      rozróżnia 16 kolorów (widocznie lepszy egzemplarz ;) ) i żebym zagadkami nie
      mówiła, bo "cielisty" to nie kolor ;)
      • greylin damsko męski translator kolorów 08.12.08, 14:27
        ania.cc/fmcc/
        dla mężczyzn, jakby jednak chcieli rozwinąć się ponad te kilkanaście
        podstawowych kolorów ;)
        • pinupgirl_dg Re: damsko męski translator kolorów 08.12.08, 15:22
          Rewelacyjny :D
        • daslicht Re: damsko męski translator kolorów 08.12.08, 17:57
          Beżowy i ecru nie różnią się NICZYM. I gadaj tu z flądrami :/

          Swoją drogą mój wujek używa określeń typu "seledynowy"
          czy "ceglasty", ja wtedy dopytuję "taki ciemny pomarańczowy z
          czerwonym, tak?". Seledynowy to widzę, że tu jest rozmemłana zieleń,
          zawsze mi się to kojarzyło z żółtym/zielonym jobtwoju, jak marker O_o
    • martvica Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 14:39
      Mam takiego znajomego co dużo przebywa z kobietami i chce się znać na rożnych
      babskich rzeczach, nauczył się rozróżniać i nazywać wiele odcieni, ale zabił
      mnie kiedyś wyznaniem że 'migdałowe oczy' zawsze sobie wyobrażał jako takie
      brązowe, bo myślał że to o kolor chodzi :D
      • luliluli Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 15:05
        dobrze, ze nie uznał, że mowa o kolorze białek (odcień jak na
        obranym migdale:P)
      • daslicht Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 18:05
        Ja też myślałam, że chodzi o brązowe oczy, póki nie trafiłam na
        symulator osób i ciuchów i tam było "eye shape: round/almond". I
        wtedy się dowiedziałam, ze sama mam migdałowe oczy, choć wcześniej
        bym zaprzeczyła "nieee, ja mam ciemnozielone z brazowym" :)))))
    • siamese67 0 ;-) 08.12.08, 15:44
      Ha, też 0. Ale za drugim razem i po każdym rządku minutka przerwy dla odpoczymnku - czy to się liczy?
    • narcyza5 Re: też 0, 08.12.08, 17:14
      ale (nieskromnie:)) zawsze byłam dobra w te (takie) klocki
    • certain_whatsit Ja mam 4 :) 08.12.08, 17:28
      Czekam aż TŻ wróci do domu, ubaw będzie po pachy, bo on jest
      klasycznym daltonistą i oblewa wszystkie te testy, na których trzeba
      zobaczyć liczbę wśród kolorowych kółeczek. Tutaj pewnie nawet nie
      dostrzeże różnicy między tymi najbardziej zewnętrznymi
      prostokącikami.

      Nie rozróżnia np. brązowego od zielonego - nie wie, czy drzewo
      schnie czy nie, musi podejść bliżej i pomacać. Fioletowy i niebieski
      to dla niego to samo. Wszystkie jasne kolory (różowy, seledynowy,
      pastelowo żółty, gołębi) to dla niego "beż? albo szary?". Jak
      wysyłam go po coś do sklepu, trzymam kciuki żeby nie dał się
      wykorzystać jakiemuś podstępnemu sprzedawcy. Potrafi powiedzieć
      np. "ten zielony krawat poproszę", i wyjść z brązowym albo bordowym,
      bo sprzedawcy nie wypada (?) wyprowadzać klienta z błędu. No i łatwo
      wykorzystać to kalectwo, jeśli zielonych krawatów akurat nie ma na
      stanie ;)
      • certain_whatsit TŻ wrócił z pracy :D 08.12.08, 19:00
        Score TŻa - 146. Czyli 99 punktów, zabrakło skali. Widziałam jak to
        robił, z niektórymi odcieniami szło mu nawet nieźle, ale na widok
        paska niebieskiego/fioletowego zaczął rechotać "a to są w ogóle
        różne kolory?" Ja na to: zielononiebieski i fioletowy. A dokładnie -
        turkusowy i lila. On "aha, to teraz ułożę sobie te lila" - i układa
        turkusowe. Oczywiście na przemian z lila. Ale tak w ogóle to wielki
        esteta i wrażliwiec z niego, i bardzo cierpi, że jego widzenie
        świata jest upośledzone ;)
        • myszaaa163 Re: TŻ wrócił z pracy :D 08.12.08, 19:31
          Aj,to moj TŻ ku mojej rozpaczy wypadl tak samo jak ja-po 23. W ogole jak to
          mozliwe? Ja sie nie zgadzam...
      • plica eh faceci 08.12.08, 21:29
        mam takiego jednego klienta. okreslenie przez niego koloru jest dosc istotna sprawa, ale facet jest totalnym daltonistą.
        dlatego czesto jak mam watpliwosci podsuwam mu pod oczy wzornik. i mam wtedy pomaranczowy zamiast "ten czerwony" sredni szary zamiast "bezowy" oraz ciemny zolty zamiast "złoty" :)
        ogolnie na codzien duzo gadam z ludzmi o kolorach i doswiadczenie mi mowi, ze sa kobiety tak samo kolorystycznie uposledzone jak niektorzy faceci. i sa faceci, ktorzy swietnie wiedza co to turkus, szmaragdowy itd. wystarczy im to powiedziec a juz lapia o co chodzi. czesto ich mniejsze w tym kierunku zdolnosci wynikaja z tego, ze po prostu nie potrzebują tego wiedziec.
        • szarsz Re: eh faceci 09.12.08, 10:44
          plica napisała:
          > czesto jak mam watpliwosci podsuwam mu pod oczy wzornik. i mam
          > wtedy pomaranczowy zamiast "ten czerwony" sredni szary
          > zamiast "bezowy" oraz ciemny zolty zamiast "złoty" :)

          a ja ostatnio z malarzem rozmawiałam o kolorze ścian. Wybrałam
          szaroniebieski, pokazuję mu na wzorniku, a on mi na to "ok, niech
          będzie taki różowy" :D
          Dobrze, że numerek podał bezbłędnie
    • besame.mucho Re: Faceci i kolory ;) 08.12.08, 22:10
      Ha, wrócilam do domu, odpaliłam komputer, zobaczylam test, zrobiłam,
      wysłałam linka chłopakowi. Reakcja: "chyba żartujesz. lewy jakiś ten
      test. W każdym rządku są po trzy kolory"
      :))
      • psuj-ka Re: Faceci i kolory ;) 09.12.08, 10:52
        Mój chłopak jak patrzył, jak ja układam te kolory to się dziwił, czemu je zamieniam, dla niego wszystkie to ten sam odcień :D ale to po prostu widać jak kolejność jest niewłaściwa, może nie do pojedynczego kwadracika, ale widać :P
    • lawendowata Re: Faceci i kolory ;) 09.12.08, 01:05
      Wyszło mi 7, TŻ - 23 :) ale w sumie ja pewnie jakbym posiedziała, zrobiłabym
      lepiej, a TŻ przy słabym świetle robił... :D fajne toto.
    • tfu.tfu Re: Faceci i kolory ;) 09.12.08, 19:21
      jak facet jest grafikiem, to trzeba wkuć wzornik pantone ;) i mu podawać numerki
      :P (przerabiałam z eksiem :D w wersji poglądowej: pokazywałam wzornik ;))
    • sbarazzina Re: Faceci i kolory ;) 09.12.08, 22:31
      Też 0.
      Jestem w szoku, nie spodziewałam się zupełnie.
    • madzioreck Re: Faceci i kolory ;) 09.12.08, 22:32
      Mój małż był lepszy ode mnie, 11 :)
      • madzioreck Hmmm :> 10.12.08, 21:41
        Zrobił drugi raz i 0...
    • kasia.winna Re: Faceci i kolory ;) 10.12.08, 22:42
      W czasach, kiedy kolory farby nasciennej produkowal pan malarz dosypujac do
      wiadra plakatowke w proszku, trafil sie kolezance szkolnej remont w domu.
      Wymyslila sobe bezowe sciany, uzgodnila to z rodzicami i malarzami, a po
      powrocie ze szkoly zastala w pokoju wsciekly fiolet. Panowie malarzowie
      ustalili, ze ani chybi dziewczynce chodzilo o kolor bzowy i postarali sie jak
      mogli najlepiej ;)
      • daslicht Re: Faceci i kolory ;) 12.12.08, 18:33
        Ja miałam mieć fioletowe ściany właśnie, ale pan malarz zrobił mi
        farbkę doda-róż :))))
    • ja_joanna elektroniczny tłumacz ;-) 19.12.08, 02:20
      Mam już elektroniczny bra-fitter, ale istnieje też elektroniczny
      tłumacz kolorów z żeńskiego na męskie ;-)

      ania.cc/fmcc/
      Trafiłam na to kiedyś na blogu ani:
      ania.jogger.pl/2008/07/24/female-male-color-convereter/
      Pozdrowienia i miłej zabawy ;-),

      Asia
      • ja_joanna sorry za powtórkę,nie przeczytałam całego wątku nt 19.12.08, 02:22

Inne wątki na temat:
Pełna wersja