Dodaj do ulubionych

Co NAPRAWDĘ lubicie robić?

15.01.09, 10:07
Umówmy się, że nie zawsze wykonywana praca zawodowa pokrywa się z rzeczywistymi pasjami i pragnieniami i niewiele ludzi może przyznać, że kocha to, czym się na co dzień zajmuje.

Jak się tak naprawdę mocno zastanowię i skupię to dochodzę do wniosku, że kręcą mnie dwie rzeczy - opieka nad zwierzętami i hmm.. jakby to nazwać.. archiwizacja dokumentów ;) Dosłownie dostaję wypieków ze szczęścia, kiedy muszę coś posegregować, uporządkować dane, zrobić tabelę, przeszukać, wszelkie wykazy, listy, kwerendy, ach! Ekstaza! :D
Kiedyś miałam praktyki w dużej bibliotece i najpiękniejsze dwa dni spędziłam, kiedy musiałam ze sporej partii druków wyodrębnić druki XVIII- wieczne i je oznaczyć. Tylko kurz, książki, ja i CISZA, to było piękne.
No i zwierzaki, autentyczną frajdę sprawia mi opieka nad zdrowym czy chorym psem lub kotem, ptakiem zresztą też, łącznie ze sprzątaniem odchodów, wymiocin i takich tam ;)

Reasumując powinnam pracować w archiwum kliniki weterynaryjnej ;)
No a wy, tak zupełnie abstrahując od kwestii finansowych, gdybyście miały robić to, co kochacie, to co by to było?
Obserwuj wątek
    • winter76 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 10:46
      Ostatnio jestem przepracowana i stwierdzam,że tak naprawdę to najbardziej lubię NIC nie robić...:))
    • luliluli Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 10:53
      dobre pytanie:D na początek morgen_stern zapraszam Cię do swojego
      biura, od dawna nie mogę się zabrać za porządkowanie papierów;)))

      - lubię (a niby jestem humanistką) liczyć, zliczać, przeliczać,
      robić wszelkie liczbowe zestawienia,
      - lubię spędzać czas z małymi dziećmi - w wieku niemowlęcym i
      wczesnodziecięcym, kocham się z nimi bawić, opiekować się nimi,
      karmić je i wszystko po kolei:) może mi się odechce, jak będę mieć
      własne:P
      - lubię "załatwiać sprawy" (nie wiem, jak to nazwać) - pojechać
      gdzieś po coś, coś zorganizować, rozwiązać, działać - ogólne to
      nieco, ale uwielbiam przemieszczanie się raz po raz gdzieś po coś:D
      - uwielbiam remonty i przeprowadzki - życie na nierozpakowanych
      torbach, pośród pustych przestrzeni, kocham malowanie ścian, zawsze
      maluję je sama:)
      - lubię gotować - ale nie codzienne obiady "jak najszybciej i jak
      najmniej pracy" - lubię robić coś, co zajmuje duuużo czasu i pracy:)
      - uwielbiam podróżować - autem, samolotem, pociągiem - mrrr;>
      najchętniej do ciepłych krajów,
      - uwielbiam mieszkać w hotelu:D jakimkolwiek, wszędzie dobrze, ale
      poza domem najlepiej;)))))
      - lubię organizować duże imprezy - przy organizacji swojego ślubu
      miałam niesłychaną frajdę, mogłabym to robić wiecznie:) ale udało
      się tylko jeszcze raz (oczywiscie nie mój ślub, ale ślub, na którym
      byłam świadkinią;)

      nie wiem w takiej sytuacji, kim mogłabym zostać:D włóczykijem:P
      -
      • morgen_stern Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 11:09
        Jak na mój gust, to mogłabyś pracować w jakiejś organizacji pozarządowej albo PR :)
      • turzyca Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 11:22
        > nie wiem w takiej sytuacji, kim mogłabym zostać:D

        Gdzies czytalam o takich osobach, ktore angazuje sie, zeby organizowaly innym
        zycie. Np. bedziesz sie przeprowadzac do Nowego Jorku, jestes facetem majacym
        zerowe pojecie o aspektach zycia codziennego, a po przeprowadzce trzeba bedzie
        jeszcze zorganizowac pare ekskluzywnych domowek. Angazujesz takiego czlowieka, a
        on znajduje Ci mieszkanie, urzadza je, nie tylko meblujac ale tez wrecz kupujac
        swieczki w odpowiednim kolorze, a potem robi Ci tych pare imprez domowych
        dobierajac gosci i zalatwiajac wszystko w najmniejszych szczegolach.


        Albo wlasnie organizacja imprez jako taka, jak sobie pomysle o tym, ze kiedys
        bede musiala zorganizowac wlasny slub to mi sie odechciewa za maz wychodzic. Sto
        tysiecy papierkow i co najmniej pol roku wyjete z zycia. brrrr.


        PS No nie moge napisac, ze jestem Twoim idealnym przeciwienstwem, ale co
        najmniej trzech rzeczy z tych, ktore napisalas nie znosze. Organicznie,
        chronicznie i cala soba.
        • luliluli Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 11:55
          > Albo wlasnie organizacja imprez jako taka, jak sobie pomysle o
          tym, ze kiedys
          > bede musiala zorganizowac wlasny slub to mi sie odechciewa za maz
          wychodzic. St
          > o
          > tysiecy papierkow i co najmniej pol roku wyjete z zycia. brrrr.


          albo zatrudnisz firmę:) moze ja taką założę do tego czasu:D:D:D
          • yaga7 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 11:58
            Załóż, to ponoć dobry interes jest.

            Gdybym wychodziła jeszcze raz za mąż (mało prawdopodobne mam nadzieję), na pewno
            wynajęłabym taką firmę.
            Gdybym znała taką firmę w czasie organizacji własnego ślubu, też bym wynajęła.
            Okres organizacji ślubu i wesela wspominam nieciekawie - brrr.
            • luliluli Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 12:32
              niestety 99% takich firm upada w pierwszym roku działania (dane
              sprzed roku). A na dodatek mój region obfituje w takie firmy, a na
              kolejny dodatek znam właścicielke jednej takiej firmy - ruchu w
              interesie nie widać:( chyba, ze kiedyś w wannie wpadne na jakiś
              innowacyjny pomysł i zmiotę konkurencję:D
              • yaga7 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 12:35
                A widzisz, może to od regionu zależy.
                No i może teraz nagły wysyp się zrobił, parę lat temu było - z tego co pamiętam
                - inaczej.
      • kaga9 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić?_luliluli 15.01.09, 20:12
        Nie licząc punktu pierwszego (humanistka loviująca cyferki, jak ja), wypisałaś
        wszystko, czego NIE CIERPIĘ- skąd wiedziałaś?;)))
      • luliluli Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 22.01.09, 09:55
        zapomniałabym:)

        - uwielbiam rozmawiać z ludźmi o ich problemach, szukać rozwiązań,
        pomagać popatrzeć z innej strony, znaleźć jakieś dobre strony. A
        najciekawsze jest to, że sama mam z tym problem we własnym życiu i
        sobie pomagać nie lubię i nie potrafię:|

        - z rzeczy mniej poważnych uwielbiam pluskać się w wodzie, pływać,
        skakać, opalać się, smażyć i piec na słońcu, jedząc porzeczki w
        kolorze czerwonym, wąchając polne kwiaty i wsłuchując się w
        świerszcze:D marze o tym, by 365 dni w roku panowało gorące lato!

        - na koniec: wieeeeelbię nocne rozmowy przy papierosie i
        kawie/winie/piwku, ze wszystkimi o wszystkim i do rana. Jestem z
        tych osób, które mogłyby poświecić na rozmowy cały dostępny czas - o
        ironio! w pracy siedzę w jednoosobowej "celi":D

        znowu wychodzi, że powinnam zostać włóczykijem:>>>
        • madzioreck Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 30.01.09, 20:21
          luliluli napisała:

          > - na koniec: wieeeeelbię nocne rozmowy przy papierosie i
          > kawie/winie/piwku, ze wszystkimi o wszystkim i do rana. Jestem z
          > tych osób, które mogłyby poświecić na rozmowy cały dostępny czas - o
          > ironio! w pracy siedzę w jednoosobowej "celi":D
          >

          Luli, marzę o poznaniu kogoś, kto zaprasza na nocne Polaków rozmowy, a o
          pierwszej w nocy nie jęczy, że spać :D
          > znowu wychodzi, że powinnam zostać włóczykijem:>>>
    • agnesp76 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 11:06
      Ja to najbardziej lubię jeść :) najlepiej jak ktoś przygotuje coś pysznego :)
    • martvica Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 11:20
      Czytać książki
      Jeść, czasem gotować
      Głaskać kota
      Iść na spacer, jak mi się chce i jest ładnie
      Robić biżuterię, jak mi się chce i mam wenę

      Masę satysfakcji sprawia mi znajdowanie błędów w wydrukowanych tekstach ;)
      • martvica Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 16:11
        A, zapomniałam napisać - żywcem nie wiem jak z czytania i innych rzeczy które
        lubię można zawód wymyślić :)
    • yaga7 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 11:27
      Od razu zaznaczam, że ja akurat lubię swoją pracę zawodową (siedzenie przed
      własnym kompem we własnej chałupie). No ale zanim dotarłam tu, gdzie jestem,
      przez parę lat musiałam też robić rzeczy, których nie lubię, więc nie zawsze
      miałam tak różowo ;)

      Lubię podróżować i robić foty. Chciałabym kiedyś pojechać z Lubym na parę
      tygodni, miesięcy, porobić foty itp. Ale ponieważ warunki spartańskie nie dla
      mnie, musiałabym mieć do tego sporo kasy na 4* hotele :P

      Lubię szukać przeróżnych rzeczy na necie - jeśli czegoś nie można znaleźć, ja to
      znajdę ;)) Mogłabym też mieć jakąś pracę związaną z wyszukiwaniem informacji.
      Ale w sumie poniekąd mam ;)

      Lubię uczyć i widzieć, że ktoś się uczy ;) Ale ponieważ nie lubiłam otoczki
      biurokratycznej szkoły, nie mogłam dłużej być nauczycielką ;)
    • the_mariska SPIEWAĆ!:) 15.01.09, 11:40
      Nałogowo i pasjami. Zarówno techniką pop, rockową jak i operą. W zasadzie
      najchętniej to założyłabym zespół metalowy i wyłabym w nim do księżyca, mogłabym
      nic innego nie robić :)

      Oprócz tego...
      Rysowanie, zarówno ołówkiem jak i na komputerze. Od kiedy mój brat zakupił sobie
      tablet, zakochałam się w nim po uszy (w tablecie, nie bracie, rzecz jasna :)) i
      kombinuję skąd by tu uzbierać kasę na mój własny (bo rodzinka to jednak daleko
      mieszka). Od czasu do czasu nawet pisuję jakieś wiersze do szuflady.

      Podróżowanie - byle nie jako pilot wycieczki, bo od upilnowania bandy
      rozkapryszonych nastolatków gorsze jest chyba tylko upilnowanie bandy
      rozkapryszonych czterdziestoparolatek ;)

      I tak się teraz zastanawiam... Co ja właściwie robię na tych studiach
      informatycznych? ;)
      • schaetzchen Re: SPIEWAĆ!:) 15.01.09, 11:47
        Mariska, przybij piątkę - jak zobaczyłam ten wątek to pomyślałam sobie, że
        najbardziej LUBIŁABYM (ale tego nie LUBIĘ, bo nie umiem) śpiewać karkołomne arie
        sopranem koloraturowym :)))))
      • quleczka Re: SPIEWAĆ!:) 15.01.09, 12:14
        no to wybralas zla specjalizacje :D

        ja w ramach magisterki mam od mojego promotora tablet od roku w domu, hihiih :p

        ale ja go nie kocham bo mam z nim zle skojarzenia ;)

        chyba tez lubilabym spiewac, szkoda ze slon mi na uch nadepnal totalnie i
        jeszcze pare razy to przydepniecie poprawil ;)

        za to uwielbiam rysowac - kiedys marzyla mi sie architektura, a wyladowalam tam
        gdzie wyladowalam ;)
    • jolina3 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 12:07
      Czytać - ale przez komputer mam mało czasu :(
      fotografować i potem oglądać setki zdjęć, wybierać, przebierać,
      kasować....
      Podróżować, najchętniej iść na żywioł w jakimś obcym kraju, ale sama
      się boję - trochę rozsądku i wyobraźni mnie powstrzymuje,
      szydełkować przy oglądaniu filmów,
      układać, porządkować, segregować - uwielbiam :) (nienawidzę
      sprzątać - wycierać kurzy, zmywać i takie tam)
      uczyć, tłumaczyć, wyjaśniać - ale osoby, które tego chcą. Mam talent
      pedagogiczny, ale nie cierpię wypruwać żył dla osób, które patrzą w
      sufit i mają to wszystko gdzieś, dlatego nauczycielką byłam tylko
      dwa miesiące :)

      Hmmm, jednym słowem praca w archiwum lub bibliotece to byłoby to!
      Tak naprawdę jednak to chciałabym być tłumaczem i pracować na własny
      rachunek, ale niestety, bozia nie dała zdolności językowych :((
      • siamese67 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 13:41
        ha, widzę, że mamy parę wspólnych zainteresowań - a może by tak wybrać się wspólnie, na własną rękę do jakiegoś kraju? obowiązkowie z aparatami fotograficznymi...
        • jolina3 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 14:06
          Siamese, byłoby naprawdę fantastycznie :))
          Może ktoś by się jeszcze przyłączył i miałybyśmy prywatny plener!
          Jestem otwarta!
          • quleczka Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 14:35
            ja tez uwielbiam i podroze i fotografowanie :)

            wlasciwie zadne warunki mi nie starszne... marzy mi sie podroz stopem po Europie
            ale do tego wolalabym towarzystwo mimo wszystko, a tego poki co nie mam :)

            na komputerze mam tysiace zdjec i moge spedzic godziny poprawiajac je i
            katalgujac w moim ulubionym programie :)
            • yaga7 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 14:45
              O to widzę, że więcej nas podróżniczek i fotografek ;)

              Obróbki zdjęć nie lubię, staram się tak focić, aby nic nie wycinać, nie
              poprawiać, nie zmieniać. Może dlatego, że wychowałam się na aparatach
              analogowych i tak jestem przyzwyczajona :)
              • quleczka Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 14:59
                > Obróbki zdjęć nie lubię, staram się tak focić, aby nic nie wycinać, nie
                poprawiać, nie zmieniać.

                no ja tez - co nie zmienia faktu, ze zawsze cos do poprawienia pozniej znajde,
                chocby jakis balans bieli ;)

                no ja sie wychowalam na zenith E i do tej pory lubie analogowe aparaty...ale z
                drugiej strony lubie grafike komputerowa i moge zdjecia poprawiac godzinami ;)

                poprawialam nawet te z analoga po zeskanowaniu :D
                • jolina3 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 15:52
                  Też nie lubię programów graficznych. Miałam na myśli niewielkie
                  ingerencje w fotografię, albo czasami bardzo długi wybór lepszego
                  (generalnie podobnego) ujęcia.

                  Ale ja się ciągle uczę, i cieszę się niezmiernie, że przede mną
                  jeszcze długie godziny wielkich przyjemności :)))

                  Dziewczyny, to może jakiś wspólny plener??? :)))
                  • yaga7 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 16:13
                    W sumie można by pomyśleć nad jakimś plenerkiem :)
                    Ale to chyba na wiosnę czy latem.
                    • quleczka Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 17:59
                      no ja na wiosne to chetnie :)
            • livada Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 30.01.09, 14:39
              Podpisuję się i pod podróżami, i pod fotografią:)
              Podróże różne - samochodem, samolotem, żaglówką, autostopem, pieszo... Byle by
              to nie były wycieczki zorganizowane, brrr. Stopem jeździłam zanim zaczęłam
              pracować, teraz nie bardzo mam czas... Ale wyprawę do Czarnogóry wspominam
              rzewnie do dziś;-)

              Fotografowałam kiedyś sporo, analogową lustrzanką, na c-b filmach - i potem
              spędzałam godziny całe w ciemni, uwielbiałam to. Potem z jakichś niejasnych dla
              mnie przyczyn przestałam, ale bardzo mi tego brakuje - aktualnie robię tylko
              mnóstwo zdjęć cyfrówką, ale to już nie są "zdjęcia dla zdjęć", tylko zdjęcia
              czegoś albo skądś:(

              A tak w ogóle to ja uwielbiam swój zawód - jestem kontrolerem lotów i idę na
              każdy dyżur z prawdziwą przyjemnością, za każdym razem dziękując losowi, że
              pozwolił mi znaleźć taką pracę:)

              Ostatnio zastanawiałam się nad sobą i doszłam do wniosku, że jestem szczęściarą
              - bo większość rzeczy które robię na co dzień sprawia mi przyjemność. Uwielbiam
              swoja pracę. Nie mogę żyć bez czytania - i na szczęście nie muszę. Lubię jeść;-)
              Bardzo lubię prowadzić samochód - i to nie tylko w terenie, gdzie wybieram się
              kiedy mam czas, ale też na co dzień, w ruchu miejskim, słucham wtedy muzyki i
              nawet korki nie wyprowadzają mnie z równowagi. Lubię też chodzić - sama ta
              czynność sprawia mi przyjemność, czasem idę przez miasto, przez las, przez pole
              - wszystko jedno - i łapię się na tym, że jestem bardzo szczęśliwa właśnie przez
              sam ten ruch.

              Lubie sobie coś rysować, od podstawówki obrywałam za zabazgrane równo zeszyty;-)
              Jestem jakąś hybrydą humanisty i umysłu ścisłego, od zawsze moimi ulubionymi
              przedmiotami były literatura i matematyka. Lubię śpiewać, choć nie mam głosu.
              Czasami lubię tłumaczyć teksty literackie. Lubię rozmawiać, opowiadać, ale
              jeszcze bardziej lubię słuchać.

              Uwielbiam być poza miastem, zwłaszcza w lesie, na morzu, w górach. Ale w moim
              mieście też lubię być;-) W swoim niezbyt jednak długim życiu uprawiałam wiele
              sportów i wszystkie sprawiały mi przyjemność - narty, żagle, pływanie, kajaki,
              jazda konna, wspinaczka, szybowce, treking, fitness... Część z nich uprawiam
              nadal, części z nich mi bardzo brakuje - muszę do nich wrócić. Właściwie nie
              trawię tylko gier zespołowych wszelkiego rodzaju.

              Generalnie rzecz biorąc, chyba życie tak ogólnie sprawia mi dużo przyjemności:)
              A najlepsze jest to, że jako dziecko i nastolatka sprawiałam wrażenie osoby
              bardzo ponurej, smutnej, nieszczęśliwej - i rzeczywiście nie było mi najlepiej z
              samą sobą. Na szczęście jakoś z tego wyrosłam...

              • quleczka Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 30.01.09, 15:06
                Jak miło się czyta takie optymistyczne posty :)

                Podzielam zapał do wszystkiego poza grami zespołowymi i tak samo jak Ty taka
                hybryda humanisty z umysłem ścisłym ze mnie ;)
                • yaga7 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 31.01.09, 10:42
                  Zgadzam się, że super są takie optymistyczne posty :D

                  I tak sobie myślę, że sporo osób ma taki umysł ścisło-humanistyczny. Ja
                  przykładowo też ;)
                  • livada Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 31.01.09, 11:40
                    Bo to są stereotypy, że albo ścisły, albo humanistyczny, i jeszcze na dodatek koniecznie ścisły u mężczyzn i humanistyczno-społeczny u kobiet;-)

                    Ja kocham literaturę, pożeram książki różnego rodzaju w strasznych ilościach, nieźle piszę, mam bardzo dużą łatwość posługiwania się słowem, ale za to nie znaszę nauk w rodzaju psychologii. W szkole męczyła mnie historia - ale to chyba wina podania, a nie treści.

                    Zawsze lubiłam matematykę, zadania logiczne, wszystko przy czym trzeba było pomyśleć, a nie zakuć. Żałuję, że nie poszłam na studia ścisłe, tylko na filologiczne (tylko gdybym była na sensownych, ciekawych studiach z perspektywami, to pewnie nie szukałabym jakiejś alternatywy i nie poszłabym na kurs kontrolerski - więc w sumie dobrze się stało;-)). Lubiłam też chemię, za to nigdy nie przemawiała do mnie fizyka i strasznie się na niej męczyłam;-) Mam dobrą wyobraźnię przestrzenną i, uwaga, potrafię czytać mapę bez obracania;-)

                    Nie nadaję się kompletnie do pracy z ludźmi, zresztą na wszelkich testach predyspozycji wychodziły mi cechy badawcze, artystyczne i twórcze, a żadnych społecznych;-) Ale z drugiej strony, nie określiłabym siebie jako analfabety w zakresie inteligencji emocjonalnej - w swoim własnym otoczeniu nie mam z tym problemów, ale obcowanie zawodowo z mnóstwem obcych ludzi byłoby dla mnie karą.

                    Taki ze mnie dziwak. Myślę, że takich osób jest znacznie więcej, niż się powszechnie uważa:)
                    • wera9954 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 31.01.09, 12:29
                      Ja też mam umysł ścisło-humanistyczny :) Z jednej strony uwielbiam książki,
                      potrafię nieźle pisać (ale jak mam wenę twórczą), z drugiej interesuję się
                      chemią i fizyką, no i niezła jestem z matmy :)
                    • the_mariska Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 31.01.09, 13:03
                      livada napisała:
                      > Taki ze mnie dziwak. Myślę, że takich osób jest znacznie więcej, niż się powsze
                      > chnie uważa:)

                      A to się zgodzę :) Tyle, że humanista/umysł ścisły nie oznacza zainteresowań,
                      tylko sposób myślenia i kojarzenia faktów. Ja na przykład mam łeb wybitnie
                      analityczny - nie potrafię nauczyć się niczego, gdzie cokolwiek trzeba przyjąć
                      na wiarę 'bo tak jest'. Dopóki nie zgłębię całego tematu i nie dowiem się co się
                      skąd bierze to nijak mi dane zagadnienie nie wejdzie do głowy. Niezależnie czy
                      mamy do ogarnięcia zasadę działania regulatorów proporcjonalno-całkujących z
                      pętlą sprzężenia zwrotnego, czy przyczyny wybuchu rewolucji francuskiej :) A w
                      szkole muzycznej z harmonii i zasad opracowałam sobie matematyczne skróty i
                      wzory, dzięki którym mogłam bez problemu poruszać się po tonacjach.


                      Do czego dążę? Że chociaż lubię historię, muzykę i szeroko pojmowaną sztukę, to
                      pojmuję te dziedziny w sposób typowo analityczny. Wydaje mi się, że to właśnie
                      charakteryzuje umysły ścisłe jak obwód Effuniaka, niezależnie od jednostkowych
                      zainteresowań :)
                    • pierwszalitera Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 14.04.09, 23:19
                      livada napisała:

                      > Ja kocham literaturę, pożeram książki różnego rodzaju w strasznych ilościach, n
                      > ieźle piszę, mam bardzo dużą łatwość posługiwania się słowem, ale za to nie zna
                      > szę nauk w rodzaju psychologii. W szkole męczyła mnie historia - ale to chyba w
                      > ina podania, a nie treści.

                      A kto powiedział, że psychologia to nauka humanistyczna i w jednym rzędzie z filologią i historią? Współczesna psychologia to nauka przyrodnicza i bez analitycznego podejścia nie da się rady. Najpóźniej na zajęciach ze statystyki, planowaniu pierwszego eksperymentu, albo układaniu testu zorientujesz się, że przydaje się matematyka i zdolność logicznego myślenia. Do tego nieźle jest znać się na biologii, chemii, nie mieć zahamowań z obejściem ze zwierzętami, u mnie były szczury i gołębie, oraz interesować się ewolucją. No i trochę medycznego zacięcia też się przydaje, bo na praktykach można spędzić sporo czasu w szpitalach i klinikach. A prace pisemne oceniane były według formalnych zasad pisania prac naukowych i pięknosłowne wypracowania nikogo nie interesowały. ;-)
                      • livada Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.04.09, 21:00
                        Może źle się wyraziłam, ale nie zmienia to faktu, że psychologia nie dla mnie -
                        w każdym razie taka, jaką podaje się na studiach psychologicznych (a mniej
                        więcej się w niej orientuję, z racji posiadania bliskiej przyjaciółki
                        studiującej ten kierunek). Analitycznego podejścia mi nie brakuje, natomiast nie
                        lubię jakiejś takiej psychologicznej otoczki. Nie będę się zagłebiać, bo jeszcze
                        bym kogoś uraziła...
                        Generalnie nauki, powiedzmy, społeczne zupełnie nie wpisują się w moje
                        upodobania i zdolności. Wszelkie psychologie, socjologie czy politologie (tu już
                        przechodzimy na polityczne) budzą we mnie chęć ucieczki;-)
                        A przy tym wszystkim - nie sądzę, żebym miała bardzo ubogą unteligencję
                        emocjonalną i zdolności interpersonalne, raczej w normie. Ale nie lubię tego
                        rozkładać na czynniki pierwsze;-)
                        • pierwszalitera Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.04.09, 22:37
                          livada napisała:

                          > Generalnie nauki, powiedzmy, społeczne zupełnie nie wpisują się w moje
                          > upodobania i zdolności. Wszelkie psychologie, socjologie czy politologie (tu ju
                          > ż
                          > przechodzimy na polityczne) budzą we mnie chęć ucieczki;-)
                          > A przy tym wszystkim - nie sądzę, żebym miała bardzo ubogą unteligencję
                          > emocjonalną i zdolności interpersonalne, raczej w normie.

                          No właśnie, bo to stereotypy o naukach "społecznych". Że niby potrzebne są jakieś emocjonalne umiejętności. Ludzie zbyt wrażliwi socjalnie, zwykle w takich zawodach nie dają sobie długo rady, bo nie potrafią złapać dystansu. Ja kończyłam psychologię i niekiedy ludzie bardzo dziwią się, że nie jestem przesadnie empatyczna i niezbyt mam ze współczuciem. ;-) A charakter studiów psychologicznych i pewnie nie tylko, bardzo zależy od uczelni. U mnie było wybitnie przyrodniczo i wcale nie socjalnie. Psychologia socjalna, to tylko jeden przedmiot i wcale nie najobszerniejszy. U nas kursował nawet taki stary dowicp, że studenci na pierwszym semestrze myślą, że nauczą się u nas czegoś o zachowaniu ludzi w środowisku, a tymczasem dowiedzą się raczej czegoś o życiu narkotyzowanych szczurów w laboratorium. ;-)
        • alex_k Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 30.01.09, 14:51
          Dziewczyny, to na co czekacie, kupić przewodnik i jazda ;-)
          W razie czego slużę radą, od 4 lat podróżujemy tak w zasadzie na
          wariata, bez rezerwacji, jedynie z planem podróży sporządzonym
          wcześniej na podstawie gruntownej analizy przewodnika. Już zimą
          decydujemy jaki kraj, a latem pakujemy auto i jedziemy :-)
          W Grecji np spotkal;iśmy 2 panie globtroterki, tak na oko po 60-ce,
          podróżujące w ten sposób, tyle że autobusami :-)
          • yaga7 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 31.01.09, 10:40
            Jakbym miała auto, które mogę zapakować, to jasne, że bym jeździła ;))

            Tak, tak, można autobusami / pociągami itp. Problem w tym, że cała strona
            logistyczna takiego przedsięwzięcia by była na mojej głowie, bo Luby jakoś nie
            do końca chce brać udział w całej organizacji ;)
            Dlatego czasem on zostaje, a ja jadę ze znajomymi, hehe.

            Poza tym ilość ulopu to też pewne ograniczenie. Nie każdy na nienormowany czas
            pracy, nie każdy może zawsze wziąć urlop na tyle ile chce.
    • aadrianka jesc, czytac i spac :) n/t 15.01.09, 13:22

      • ocisza aadrianka 15.01.09, 14:16
        Spod palców mi to wyjęłaś! To są moje ulubione zajęcia! Ciekawe, gdzie
        mogłybyśmy pracować, żeby wpleść w tą pracę nasze pasje :P
        • ciri1971 Re: aadrianka 15.01.09, 15:11
          Weźcie mnie do tercetu! Z tym, że ja czytanie na pierwszym miejscu:))
      • certain_whatsit Re: jesc, czytac i spac :) n/t 16.01.09, 16:05
        Dołączam do frakcji jedząco-śpiąco-czytającej. I właśnie tak wygląda
        mój dzień. Od czasu do czasu machnę jakieś beletrystyczne
        tłumaczenie, czyli śpię-jem-czytam-piszę-czytam-piszę-wyję do
        księżyca-czytam-piszę-czytam-śpię. Więc widzę, że właściwie jestem
        właściwą osobą na właściwym miejscu ;)
        • tfu.tfu jesc, czytac i spac+pies 17.01.09, 10:56
          no to mamy tak samo ;) tylko ja od czasu do czasu wychodze z futrzakiem na spacer ;)
          • certain_whatsit Re: jesc, czytac i spac+pies 17.01.09, 11:05
            A ja zaczynam myśleć nad futrzakiem, ale boję się, że ucierpiałby w
            tym szalonym nawale zajęć ;)
    • klymenystra Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 15:09
      Ja bym kupowala i przymierzala i przegladala sie w lustrze :)
      A tak powaznie:
      Dzien idealny wygladalby tak: wstaje sobie o 9.00, spokojnie jem sniadanie i
      pije kawe i siadam do tlumaczenia. Oczywiscie, literatury, nie dokumentow czy
      artkulow. I tak w amoku tlumacze iles godzin. Wlasnie tak mam - jak juz zaczne
      tlumaczenie, to nie moge skonczyc, trace poczucie czasu i czuje sie jak na haju
      :) Po obiedzie godzina-dwie lekcji (kocham uczyc, bardzo mnie to relaksuje),
      potem 2 godziny tanca brzucha i na wieczor - albo nauka jezykow albo czytanie
      ksiazek albo jakies socjolingiwstyczne badania:))
      Szansa, ze to wszystko i tak bede miec, jest duza, bo akurat zycie mi sie uklada
      (odpukac!!!) zgodnie z pasjami i tym, co kocham :)
    • malagracja Lubie to robic, a NIE mam szansy! :( 15.01.09, 15:19
      Zyje modą. Znam się na historii mody, którą czytam nałogowo. Kocham materiały i
      faktury. Ciuchy, makijaż, fryzura, buty, okulary, nakrycia głowy, bielizna...
      Uwielbiam!!! Dzien w dzien ogladam filmy i zdjecia z pokazów mody, jestem od
      tego uzależniona.

      Ubieram wszystkie kolezanki, ktore z moich porad są bardzo zadowolone. Potrafie
      dobierac kolory do typów urody, dopasowywac ubrania do sylwetki. Po porstu to
      kocham!

      Sama też rysuje (i tu minus, bo nie mam reki wyrobionej) kompletne stroje: od
      stóp do głów. Wymyslam co jak i dlaczego. Potrafie siedziec nad tym godzinami,
      nawet wtedy kiedy mam najwazniejszy sprawdzian na glowie i powinnam sie uczyc.
      Nie mozna mnie od tego odciagnac.

      Kocham podróże, ale nie zwiedzanie - uwielbiam patrzec na ludzi: ubrania,
      zachowania. Poznawać nowe style. Kosztować kuchni. Czerpac z nowego miejsca to
      co najlepsze i przenosic to do mojego zycia.

      Wiec sprawa wydaje sie prosta, prawda? Powinnam zostac projektantka, stylistka i
      wtedy bym miala szanse podrozy po świecie.

      ALE: na ASP sie nie nadaje, bo moja kreska nie jest wyrobiona, wiec projektantka
      nie zostane. Stylistką? Tez jest pod góre, nawet nie wiem jak do tego się
      zabrać. I jest mi z tego powodu tak cholernie źle, bo pewnie wyląduje w
      październiku na zasranym prawie na Uniwerku Warszawskim i bede cierpiec :(
      • miss.et Re: Lubie to robic, a NIE mam szansy! :( 15.01.09, 18:59
        Eeeejj, to nie tak, że nie masz szansy. Interesowałaś się w ogóle jakie są
        wymagania do akademii? Szkół projektowania, wizażu i stylizacji jest mnóstwo.
        Np. w Krakowie jest SAPU. Tak się składa, że studiuję na asp i to NIE jest tak,
        że na egzamin przychodzą ludzie z ulicy i go zdają, bo są pomazańcami bożymi i
        rysują jak Matejko od kołyski. Żeby rysować jak Matejko trzeba ćwiczyć, ćwiczyć
        i jeszcze ćwiczyć. Przygotowania do egzaminów zaczęłam ponad 2 lata wcześniej,
        teczkę kompletowałam rok. Poprawnego rysunku można nauczyć każdego. Naprawdę.
        Więc na "niewyrobioną rękę" jest sposób. Ćwiczyć. Tak się również składa, że
        moja specjalizacja, jakbym jej nie kochała, jest podupadająca i myślę o innych
        opcjach. Całkiem dobrze idzie mi z szyciem - może się dokształcę i zajmę tym?
        Kto to wie :) Więc nie wszystko stracone :)
        A co do prawa, to sporo z moich znajomych prawników, jak się dowiadywało, gdzie
        studiuję mawiało: też chciałem iść na asp, ale skończyłem na prawie. Znam np.
        poważnego sędziego malującego fantastyczne obrazy :D
        • quleczka Re: Lubie to robic, a NIE mam szansy! :( 15.01.09, 19:26
          Poza SAPU w Krakowie jest jeszcze WSSIP w Łodzi i chociażby WST w Katowicach
          ...a szkół wizażu i sytlizacji to juz nawet nie liczę :)

          nie trzeba skończyć od razu ASP, trzeba mieć do tego dryg, sporo odwagi i umieć
          się znaleźć odpowiednio :)

          Tak więc uwierz, że nie wszystko stracone :)

          • luincir Re: Lubie to robic, a NIE mam szansy! :( 17.01.09, 15:37
            No ba! :) A żeby projektować, to wystarczy kurs kroju i szycia. Sprzedaż można zacząć internetowo, w serwisach z oryginalnymi wyrobami albo i na Allegro, a jeszcze jak to będą wyroby biustoprzyjazne, to masz już rzesze spragnionych, potencjalnych klientek :} I jest to coś, co można robić nawet pracując na co dzień w jakimś innym zawodzie. Wszystko się da, jeśli się chce :-)
        • luincir Re: Lubie to robic, a NIE mam szansy! :( 16.01.09, 23:33
          Z SAPU to ja uciekłam z krzykiem po miesiącu :( I odechciało mi się mody na
          zawsze. No, ale jeśli komuś nie zależy na umiejętnościach ogólnoplastycznych, to
          oni tam pod względem projektanckim raczej przyzwoicie kształcą i bardzo promują
          swoich absolwentów. Tylko towarzystwo - masakra.

          Co naprawdę lubię robić? Spać ;-)))) Śpiewać, wymyślać bohaterów do opowiadań,
          których nigdy nie napiszę i macać ładne kimona :-) Ale ponieważ nikt chyba nie
          płaci za macanie kimon, to zostanę przy grafice i fotografii, też lubię.
      • quleczka Re: Lubie to robic, a NIE mam szansy! :( 15.01.09, 19:28
        >I jest mi z tego powodu tak cholernie źle, bo pewnie wyląduje w
        październiku na zasranym prawie na Uniwerku Warszawskim i bede cierpiec :(

        czasem warto nawet poswieci rok by sie przygotowac do studiow na wymarzonej
        uczelni niz isc gdzies gdzie z gory wiesz, ze nie chcesz byc...

        lepiej miec rok w plecy co tak naprawde w dluzszej perspektywie nie ma zadnego
        znaczenia, niz 5 lat studiow, ktorych nie lubisz i ktore ucza cie czegos co nie
        chcesz robic...
        • miss.et Dobrze mówi, polać jej :) 15.01.09, 20:03
          Podpisuję się obiema ręcami. Tak mi się narzuciła ta akademia, bo znam z
          autopsji ;)) Więc uszy do góry :)
        • luincir Re: Lubie to robic, a NIE mam szansy! :( 17.01.09, 01:05
          quleczka napisała:

          > czasem warto nawet poswieci rok by sie przygotowac do studiow na wymarzonej
          > uczelni niz isc gdzies gdzie z gory wiesz, ze nie chcesz byc...
          >
          > lepiej miec rok w plecy co tak naprawde w dluzszej perspektywie nie ma zadnego
          > znaczenia, niz 5 lat studiow, ktorych nie lubisz i ktore ucza cie czegos co nie
          > chcesz robic...

          Tu mogę tylko potwierdzić, mówię to jako osoba, która poświęciła rok, żeby się
          przygotować na wymarzone studia :) Ale nie będę ukrywać, że studia artystyczne
          do tanich nie należą. Kiedyś wyliczyłam, że za to, co wydałam na przygotowania
          skończyłabym dwa inne kierunki zaoczne... Nc.
      • pitupitu10 Re: Lubie to robic, a NIE mam szansy! :( 15.01.09, 20:02
        > a
        > nie zostane. Stylistką? Tez jest pod góre, nawet nie wiem jak do tego się
        > zabrać. I jest mi z tego powodu tak cholernie źle, bo pewnie wyląduje w
        > październiku na zasranym prawie na Uniwerku Warszawskim i bede cierpiec :(

        Cicho mi tam! Od razu zakładasz najgorsze. To, że nie wiesz, jak się do czegoś
        zabrać nie oznacza, że się do tego zabrać nie możesz. Nie wiem co trzeba zrobić,
        żeby zostać stylistką, ale kończyć ASP do tego raczej nie musisz. Najlepiej by
        było, gdybyś się zgadała z kimś, kto się tym zajmuje i podpytała. Wiem, że jeśli
        zajmujesz się wizażem, to powinnaś mieć portfolio, może stylistka też powinna
        mieć coś takiego? A może spróbuj się wkręcić do redakcji jakiegoś pisma? Załóż
        bloga o modzie?
        • malagracja Re: Lubie to robic, a NIE mam szansy! :( 21.01.09, 20:18
          Blog o modzie - tak! Tak! Tak! Ale nie moge wystartowac i sie reklamowac na
          razie ;p Musze to bardziej przemyslec :)
      • luincir Re: Lubie to robic, a NIE mam szansy! :( 17.01.09, 01:16
        Przepraszam, że tak spamuję, zamiast odpowiedzieć porządnie w jednym poście, ale to chyba przez tę późną porę... ASP na pewno nie jest potrzebne, aby zostać stylistką - wręcz przeciwnie, nie zdobędziesz tam żadnej potrzebnej w tym zawodzie wiedzy (bo imo wyczucie koloru itp to jest coś, co się ma, a nie czego się uczy). Zresztą, chyba ostatnią potrzebną stylistce rzeczą jest tytuł magistra ;) Mam znajomą po dziennikarstwie, która skończyła roczny kurs stylizacji i teraz robi stylizacje do sesji zdjęciowych - jeśli chcesz, mogę jej popytać, gdzie konkretnie się kształciła i jak jej się udało wkręcić "do zawodu" :-)
        • malagracja Re: Lubie to robic, a NIE mam szansy! :( 21.01.09, 20:18
          A naprawde moglabys? Serio? Jesli tak to bym bardzo prosila o e-mail od Ciebie
          jesli bys cos wiedziala :)
      • masza.s Re: Lubie to robic, a NIE mam szansy! :( 17.01.09, 11:28
        Dziewczyna z mojej szkoły ( teraz absolwentka) studiuje kierunek "fashion
        stylist" w Mediolanie.

        Rysowanie możesz wyrobić. Próbować warto, jeśli aż tak to kochasz. :)
      • lasillaamarilla Re: Lubie to robic, a NIE mam szansy! :( 17.01.09, 22:42
        Przychylam się do zdania moich przedmówczyń. Nie można od razu skazywać swoich
        marzeń na niepowodzenie. Ja próbowałam dostać się na ASP po rocznych
        przygotowaniach. Nie udało się i poszłam na tzw. "normalne studia" próbując się
        do nich przekonać. Pierwszy rok zaliczyłam, a w międzyczasie próbowałam dostać
        się ponownie na artystyczny kierunek. Chciałam ciągnąć dwa kierunki na raz ;)
        Ten założony nie wypalił, ale pojawiła się inna opcja i w końcu wylądowałam na
        architekturze. Po pierwszych zajęciach na 2 roku "normalnego" kierunku
        stwierdziłam, że to po prostu za nudne dla mnie i bez sensu będzie brnąć w ten
        temat dalej. Skończyłam architekturę i pracuję w tej chwili w biurze
        projektowym. Nie wiem jeszcze czy taka praca jest szczytem moich marzeń, ale
        wiem na pewno, że warto dążyć do tego, aby w życiu robić to, co nas interesuje
        ;) Także do dzieła dziewczyno, 3 mam kciuki.
        A co do designu ogólnie pojętego, to studiować można za granicą np w Edynburgu
        lub innym pięknym mieście ;)
      • malagracja Kochane dziewczyny, ktore mi odpowiedzialy 21.01.09, 20:22
        Przemyślałam Wasze wypowiedzi i powiem tak, że macie racje. Jesli chce to moge.
        Na razie szukam maszyny do szycia :) Wpadlam tez na pomysł kupowania ciuchów w
        lumpeksach i ich przerabianie (na czyms musze ćwiczyc, prawda).
        I jak wczesniej ktoras z Was napisala, ze moge to robic nawet studiujac cos
        innego - tak, na prawo pojde napewno. Musze czuc sie pewnie. Ale ubran nie
        porzuce :) Juz w poniedzialek wybieram sie na wielkie poszukiwanie ciuchów w
        lumpeksach i potem do pasmanterii :) Co mi z tego wyjdzie? Jesli cos wyjdzie
        bede pokazywac na swoim blogu :)

        Dziekuje :) Brak mi jakiegoś punktu zaczepienia, ale skoro mowicie ze to nie
        jest glupie i zle..to czemu nie sprobowac? :)
        • luincir Re: Kochane dziewczyny, ktore mi odpowiedzialy 21.01.09, 21:13
          Przerobione ciuchy z lumpeksu sprzedają dziewczyny w sklepie Punkt (w Krakowie) i to za wcale niemałe pieniądze. Jeśli nie masz pomysłu na własną stronę, zajrzyj na vintagedoll.pl - dołączenie nie powinno być specjalnie trudne :)

          Przy okazji - jak się czegoś dowiem o stylizacji, to pisać na gazetowego?
          • malagracja Re: Kochane dziewczyny, ktore mi odpowiedzialy 21.01.09, 21:15
            Pewnie, bede wdzieczna dozgonnie.

            Strone znam. :) Ale dziękuje :)
      • malagracja Znalazłam złoty środek - chwale się :) 29.01.09, 20:56
        Zostane kostiumologiem! O! :)
        Nie wiem jak sie nim zostaje (jeszcze) ale mysle, ze to by mi sie bardzo podobalo.
    • plica Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 15:32
      chcialabym zawodowo głaskac i przytulac koty, czytac ksiazki, spac,
      oraz od czasu do czasu rozwiazywac super trudne zadania, takie ze
      mozg paruje no i troche sobie porządzic i pokierowac. idealny zawod -
      nie istnieje
      • malagracja Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 15:49
        Tresuj koty w cyrku :)
        • plica Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 22:12
          nienawidze cyrku. a juz konkretnie zwierzat w cyrku :) tzn same w sobie zwierzeta sa spoko, ale z treserami na arenie juz niee.
    • madzioreck Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 16:51
      Myślę, że byłoby mi świetnie w jakimś właśnie archiwum, bibliotece... Ale
      najświetniej to by mi było w jakimś wydawnictwie. Chciałabym mieć pracę
      polegającą na przyjmowaniu od ludzi ich wypocin, czytaniu i wstępnej selekcji.
      Kocham czytać :D A niestety siedzę w finansach i tylko pieniądze, klienci,
      klienci, pieniądze... i tak w kółko :/
    • juannita Odnawiac stare meble i dekorowac mieszkania 15.01.09, 19:04
      Uwielbiam chodzic po sklepach ze starociami, targach itp. i wynajdowac za grosze
      stare meble a potem sama aranzowac i odnawiac. Pare razy udalo mi sie znalezc
      graty, ktore po odnowieniu zrobily sie niesamowite. Choc pare rzeczy z nadmiaru
      zapalu troche zmasakrowalam. Ogolnie lubie tez zajmowac sie dekoracja mieszkan,
      a ze ostatnio czesto sie przeprowadzalam, to mialam okazje :)
      Tak na co dzien jako prawniczka siedze w papierach i za komputerem i ogolnie
      bardzo lubie moja prace, ale czasem chcialabym cos tworzyc wlasnymi rekami - i
      meble mi to umozliwiaja.
      Czasem mysle (jak mi praca doskwiera), ze kiedys otworze sklepik z gratami - ale
      podejrzewam, ze to jednak pozostanie moim hobby.
    • ederlezi1981 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 19:10
      Tak naprawdę...
      Pić herbatę, spać...obudzić sie o szóstej rano, by z ulgą stwierdzić, że nie trzeba wstawać
      Czytać- o, czytać, popijając herbatą. W tle dobra muzyka, temperatura ok. 19 stopni, godzina 23.00 Prasę, beletrystykę, dobre książki socjologiczne.
      czasem prowadzić zajęcia, czasem cos kupować- ale są dni, że nienawidzę studentów, a na widok sklepu mam odruch wymiotny
    • martulka_s Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 20:19
      Uwielbiam:
      - wymyślać i dawać prezenty - wypadałoby zostać Świętym Mikołajem
      - spać, jeść słodycze, spać - tu nie mam pomysłu
      - mam fioła na punkcie sukien ślubnych, biegam przymierzać z kim popadnie,
      nawet, gdy ledwo znam potencjalną Pannę Młodą - może salon sukien ślubnych, ale
      nie mam pojęcia o szyciu
      - czytać, szydełkować, haftować - z tego albo żadne pieniądze albo na miarę
      talentu ; )
      - psy, psy, psy - na razie brak warunków na hodowlę
      - podróże, poznawanie nowych ludzi - tu musiałabym być milionerką chyba
      - kawę pić pasjami - brak pomysłu na zajęcie
      - uszczęśliwiać koleżanki dobrze dobranymi biustonoszami : )))
      • wera9954 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 20:25
        martulka_s napisała:

        > Uwielbiam:
        > - uszczęśliwiać koleżanki dobrze dobranymi biustonoszami : )))
        >

        Tu wypadałoby zostać bra-fitterką :) Uszczęśliwiłabyś nie tylko koleżanki :)
    • kaga9 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.01.09, 20:24
      morgen_stern napisała:
      jakby to nazwać.. archiwizac
      > ja dokumentów ;) Dosłownie dostaję wypieków ze szczęścia, kiedy muszę coś poseg
      > regować, uporządkować dane, zrobić tabelę, przeszukać, wszelkie wykazy, listy,
      > kwerendy, ach! Ekstaza! :D

      Mnie też się takie zajęcia podobają:) Najnajnaj na świecie lubię spać i obijać
      się. Najbardziej aktywna umysłowo jestem wieczorem, lubię przespać pół dnia. Nie
      jestem tytanem pracy, a raczej typem kota kanapowego. Kto wie, czy nie najlepsza
      byłaby dla mnie praca, na którą większość ludzi otrząsa się ze wstrętem- praca
      za biurkiem, papierki, chętnie w związku z literaturą? Redagowanie? Lubię spokój.
    • mauzonka seriale i CSS. 17.01.09, 02:21
      A ja chyba biczego tak nie lubię, jak oglądać (pasjami po prostu) seriale ściągane z netu: IT Crowd, Coupling, Code Monkeys, Simpsony, Mad Men, Desperatki, Dexter, Babylon 5, Star Trek, Sex w Wielkim Mieście, Dynastia... mam obcykane i wciąż mi mało:)

      A po drugie to lubię ręcznie strony www robić - ręcznie, w sensie, że wiersz po wierszu kododwać HTML-a i CSS-a, rozgryzać problemy z błędami w wyświetlaniu w różnych przeglądarkach, robić migane szmery-bajery, optymaliować kod, żeby był jak najprzejrzystszy - no takie rzeczy mnie kręcą:)
    • masza.s książki! 17.01.09, 11:34
      Nie ma niczego, co kocham bardziej niż literaturę. Moim marzeniem jest iść na
      humanistyczne studia.
      I też filozofia, historia, teologia...
      Babranie się w autorach, o których nikt nie pamięta i tak dalej, i tak dalej.
      Nauka języków.
      Bycie z moim psem.
    • mooh Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 17.01.09, 23:37
      1. Słuchać muzyki. Przy czym muzyka jest wtedy, kiedy jest
      fortepian. Gdy nie ma fortepianu, to jest to mniej lub bardziej
      harmonijne zestawienie dźwięków :) Trochę przesadzam, oczywiście,
      ale tylko trochę :)
      2. Czytać. Najchętniej po angielsku.
      3. Związane z punktem 3 - kolekcjonować angielskie słówka. Im
      dziwaczniejsze, bardziej pretensjonalne, tym lepiej. Mam juz całkiem
      zacny zbiorek, taką moją własną kolekcję motyli :)
    • myszanka_88 Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 19.01.09, 20:02
      *jeść;)
      *spać;)
      *siedzieć w internecie;)
      *robić zakupy...
      *...od niedawna także bieliźniane :)
      *tanczyć i trenować (tu nie lubię właściwie tylko gier zespołowych)

      jeszcze nie wiem, co będę sie starać robić w przyszłości, ale
      uwielbiam matematykę, literaturę i naukę języków obcych. :)

    • slotna Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 26.01.09, 22:17
      - rozwiazywac krzyzowki, a najbardziej jolki, hetmanskie i z przymruzeniem oka; anagramami, homonimami itp. tez nie pogardze

      - czytac beletrystyke nieglupia, a lekko napisana

      - czytac o jezykach, o slowach, wyrazeniach, ich pochodzeniu i znaczeniach, o prawidlowym zastosowaniu takoz; zwlaszcza Stillera i Humphrysa. Fassscynujace :) Gadac o tym wszystkim tez lubie, ale nikt tego sluchac nie chce, nie wiedziec czemu :/

      - czytac/ sluchac/ ogladac polemiki kazdego rodzaju i na kazdy temat, od ostrych flejmow na tematy typu aborcja/ eutanazja/ malzenstwa gejow, przez pogawedki o parametrach technicznych jakichs kombajnow o ktorych nie mam pojecia, do madrych dyskusji uznanych filozofow na tematy egzystencjalne

      - pisac wierszowane utwory satyryczne, im bardziej hermetyczne w humorze i sformalizowane tym lepiej (w ten sposob mam kolekcje np. 40 moskalikow, kazdy o tym, ze moj przyjaciel to susel i leniwiec, bo poszedl spac, gdy ja jeszcze chcialam z nim pogadac na gg albo 15 limerykow o nielubianej kolezance z podstawowki)

      - teatr i to z obu stron :)

      - naduzywac kawy, papierosow, alkoholu, wit. C i lukrecji

      - rysowac glupoty cienkopisem, skupiwszy sie mocno, jezor wysunawszy i nosem po kartce jezdziwszy ;D jak sie porzadnie wkrece, wychodza mi przecudne absurdy, such as gigantyczna stopa obrosnieta liscmi bananowca, a pod kazdym lisciem panda wielka z chupa-chupsem w garsci, wszystko dopracowane precyzyjnie :)

      - lezec i myslec o tym, co bede robic jak bede piekna, bogata i slawna. Chociaz ostatnio coraz czesciej do tych trzech przymiotnikow dokladam tez 'mloda'. Zatem myslec o tym, co bede robic, jak bede mloda, piekna, bogata...

      - jezdzic konno, na lyzwach, na rolkach, na nartach, na rowerze, plywac - tego wszystkiego mi okrutnie szkoda i brak :(

      - tanczyc!!! to sobie moge uskuteczniac do lustra, chociaz wole imprezy

      - ogladac seriale na komputerze, najlepiej jak juz produkcja takiego serialu jest zamknieta i wiem, ile dokladnie serii mam przed soba, ale to musza byc fajne seriale :D a jak sa zle to ogladam, ile zniese a potem lubie im robic zly PR w necie; z filmami to samo (z wyjatkiem uwagi o seriach ofkors)

      - pic herbate i napary herbatopodobne na litry

      - myc zeby :D nie napisze, ile razy dziennie to robie, bo to zgroza :)

      Zawodowo leze i kwicze, hobbystycznie przez to tez, ogolnie tylko sie pociachac - ale przy moich upodobaniach, to nie wiem doprawdy, co bym miala robic, rozwiazywac krzyzowki na czas?

      --
      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
      • malagracja Mycie zebow 30.01.09, 20:16
        tez jestem uzalezniona :) Kilkanascie razy dziennie (jak nie lepiej..)
    • ja_kate Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 14.04.09, 13:36

      Zbierać kamienie,które wpadną mi w oko. Przetaczać je i obmacywać :)
      Próbować nadać kawałkowi plasteliny kształt, który mam w głowie lub przed oczami.
      Lubię chodzić pieszo, oglądać przedstawienia teatralne i mieć poczucie, że jestem szczęśliwa :)
      --
      Rozczarowania trzeba palić a nie balsamować.

      86/115 -> 32JJ
      • elodia Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 14.04.09, 22:21
        Czytać.
        OD czwartego roku zycia (kiedy to wnerwiona moim więcznym jękiem -
        poczytaj miii - babcia, nauczyła mnie czytać). Lubię? O rety!
        Uwielbiam:)))
    • amijami Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.04.09, 00:38
      hihi i pewnie jeszcze latasz z wypiekami na twarzy po sklepach z biurowymi rzeczami?:D
      • mankencja Re: Co NAPRAWDĘ lubicie robić? 15.04.09, 09:53
        ja tam bym mogla, skoro zwykly papierniczy potafi mnie wessac na
        jakis czas... kupowalabym ladne, kolorowe segregatory, karteczki
        samoprzylepne i inne pierdółki. a dziurkacz mialabym najwspanialszy
        w biurze.
        poza tym lubie wszelkie prace zwiazane z sortowaniem i wypelnianiem
        rubryczek, a takze kawe, wiec praca w urzedzie nie bylaby taka zla.
    • tfu.tfu pracować! 15.04.09, 21:43
      bo robię teraz to, co faktycznie kocham ;))
      do pełni szczęścia brakuje mi tylko ustania pylenia różnych roślin i wygodnych
      butów, ale budzę sie i wychodzę do pracy szczęśliwa od tzw. "niepamiętnych
      czasów" :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka