kura17
07.04.09, 16:20
zaznaczam, ze nie ogladalam tego programu, ani w wersji angielskiej, ani
polskiej. ogladalam jedynie jakies zajawki wersji angielskiej, oraz Effuniaka
w wersji polskiej - korzystajac z uprzejmosci jednej z Lobbystek, ktora
wstawiala je do sieci.
ale z tej czesci bieliznianej mam... mieszane uczucia...
owszem, dobry stanik to podstawa - tak wygladu, jak i samopoczucia oraz
zdrowia. zwlaszcza, ze to druga, co do czestosci wystepowania, czesc bielizny
(majtki chyba? sa pierwsze ;).
ale te gorsety? te majtasy?...
owszem, te kobiety wygladaly w nich lepiej (szczuplej), ale czy to sa
rozwiazania praktyczne??? one maja tak w tych majtkach/gorsetach na codzien
chodzic??? w lecie chocby??? a nawet w zimie, do pracy, na 8-10 godzin?... dla
mnie masakra :(
i co z tego, ze na "wielkie okazje" moga sie "wylaszczyc", skoro na codzien
pozostaja "takie same", o ile nie zdecyduja sie na absurdalne (wg mnie!)
rozwiazania?...
... ja bym sie chyba czyla w swoim ciele jeszcze gorzej, po takim programie
(powtarzam, pisze wylacznie na przykladzie czesci bieliznianych, reszty nie
ogladalam!)...
bo "sama z siebie" jestem na tyle "beznadziejna", ze tylko wsadzenie mnie w
"bielizne korekcyjna" pomaga...
wolalabym, by ktos pokazal mi, jak dobrze wygladac, gdy jestem taka, jaka
jestem. cos takiego, jak robi Maith na swoim blogu.
owszem, moze byc cos na specjalne okazje, ale na codzien tez.
moze caly program ma inny wydzwiek.
ale mi tak sie skojarzylo przy ogladaniu fragmentow bieliznianych.