Dodaj do ulubionych

Poczekaj Kiedyś Przyjedzie

10.06.09, 19:43
Jestem wściekła jak diabli. Nie, to za mało, jak całe piekło!

Wczoraj po egzaminie pojechałam do domu według planu podróży pekape.
Wyruszyłam o 16 z Białegostoku. W Warszawie Wschodniej byłam po 18,
o 19.15 miałam IC do Gdyni (mendy nie wyświetliły mi oczywiście TLK
o 18.53, bo po co).

Gniłam na Wschodnim 4 godziny. Pociąg przyjechał dopiero o 22.20
zamiast o 19.15 - znowu jakaś bomba, dopiero co staliśmy przez
takową na moście w Tczewie 2 godziny, no bombowa laska ze mnie. W
Gdyni byłam o 3.30 zamiast o 0.06, co daje ok. 200 minut opóźnienia.
Z Gdyni musze jeszcze kawałek podjechać SKMką, miałam jechać tą o
0.15, ale było spóźnienie... Najbliższa SKMka była dopiero o 4.45,
byłabym o 5.15 w domu.

Ponieważ spędziłam już 4 godziny na Wschodnim w pieknej atmosferze
żulersko-syfno-burzowej, nie chciałam siedzieć kolejne 1,5 w takiej
samej w Gdyni. Pojechałam więc taksówką za ciężką kasę, ale byłam w
domu o 4, a nie o 5.15.

A dziś spałam do 15 i cały dzień właściwie spieprzony.

Chcę dostać zwrot kosztów od PKP IC. Jak to najlepiej zrobić?

Kiedyś już dostałam od IC zwrot, jak musiałam siedzieć w pociągu na
we/yjściowych schodach i odmroziłam sobie nogi, ale to od razu mi
dali, sami (!).
Obserwuj wątek
    • szarsz Re: Poczekaj Kiedyś Przyjedzie 10.06.09, 20:22
      daslicht napisała:
      > Kiedyś już dostałam od IC zwrot, jak musiałam siedzieć w pociągu
      > na we/yjściowych schodach i odmroziłam sobie nogi, ale to od razu
      > mi dali, sami (!).

      Jak ja się tym kiedyś interesowałam (to było kilka lat temu), to
      znalazłam kilka wyroków sądu. I wszystkie one jednogłośnie
      stwierdzały, że kupienie biletu jest tożsame z podpisaniem umowy
      zlecenia, a co za tym idzie, zleceniobiorca (PKP) jest zmuszony
      jedynie do wykazania dobrej woli przy wypełnianiu umowy. Czyli,
      kliencie, za opóźnienie nawet kilkugodzinne nie dostaniesz ani
      grosza, o ile nie udowodnisz złej woli PKP. Nie udowodnisz, mogę się
      założyć...

      Czy coś się zmieniło przez tych kilka lat - nie wiem.
    • angella456 Re: Poczekaj Kiedyś Przyjedzie 10.06.09, 22:58
      Trzymam kciuki, chociaż wątpię, żeby Ci się udało. Z tego co wiem na 100% można
      liczyć na zwrot wtedy, gdy przez opóźnienie pociągu nie zdąży się np na
      przesiadkę i trzeba kupować dodatkowy bilet np. na TLK. Nie wiem, czy na SKM też
      się to rozciąga. Ale na pewno musisz mieć paragon z taksówki, najlepiej do
      reklamacji dołącz skan albo xero.
      I może Federacja Konsumentów tu coś pomoże?
      • bebe.lapin Re: Poczekaj Kiedyś Przyjedzie 11.06.09, 14:14
        Ale na pewno musisz mieć paragon z taksówki, najlepiej do
        > reklamacji dołącz skan albo xero.

        Jesli masz paragon w ogole, to polecam zwrocenie sie do firmy taksowkarskiej z
        prosba o fakture vat, imienna, bo paragony zwykle nie sa honorowane.
        • daslicht Re: Poczekaj Kiedyś Przyjedzie 11.06.09, 14:46
          Mam imienny rachunek, pan taksówkarz powiedział to samo i wypisał
          jak należy :)
          • bebe.lapin Re: Poczekaj Kiedyś Przyjedzie 11.06.09, 15:30
            To zycze powodzenia.
            Ja dojezdzalam pkp-em codziennie do liceum i pare lat na studiach, rozne rzeczy
            sie dzialy...ale to, co wyprawiaja teraz (najczesciej mam problemy wynikajace z
            podzialu na 2 spolki i braku porozumienia miedzy nimi), to wola o pomste do
            nieba. Jak o nich mysle, to mi sie noz w kieszeni otwiera, czekam, kiedy to w
            koncu sprywatyzuja, moze wtedy zaczna myslec o klientach.
    • urkye Re: Poczekaj Kiedyś Przyjedzie 10.06.09, 23:09
      Koniecznie skontaktuj się z rzecznikiem praw konsumenta. Moja prawie teściowa;)
      miała podobną 'niespodziankę'-przez opóźnienie pociągu nie zdążyła na ostatni
      autobus PKS i musiała brać taksówkę-trasa była długa, więc wydała sporo.
      Napisała do rzecznika, on się dalej zajął tą sprawą. Teściowa dostała zwrot
      pieniędzy za taksówkę od PKP :)
    • koza-1985 Re: Poczekaj Kiedyś Przyjedzie 11.06.09, 12:18
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,99180,6671165,Absurdy_PKP__Czasem_smiesznie__czasem_strasznie.html
      • daslicht Re: Poczekaj Kiedyś Przyjedzie 11.06.09, 13:36
        Do "Absurdów" napiszę dopiero wtedy, gdy odpowiedzą mi na
        reklamację. Może być wtedy jeszcze bardziej kosmicznie ^^
        • annnullla Re: Poczekaj Kiedyś Przyjedzie 12.06.09, 13:57
          Nie chcę Cię martwić, ale pieniędzy możesz nie odzyskać:(
          Przeżywałam to samo w wakacje: 3 godziny opóźnienia na stacji początkowej
          (sic!)z powodu uszkodzenia trakcji. Trzy dodatkowe godziny w pociągu z 6latką to
          sama frajda. Dowiadywałam się jakie mam szanse na odszkodowanie i dowiedziałam
          się, że z racji braku szkód - nie spóźniłam się na spotkanie/ następny pociąg/
          wpisać dowolne, dowieziono mnie na miejsce bez szkody na zdrowiu i inne fajne
          bla bla bla to mi mogą co najwyżej wystosować pisemne przeprosiny.
          Niestety, ale miałaś transport inny niż taksówka i 'tylko' nie chciało Ci się
          czekać kolejnych godzin na stacji. Nie liczyłabym na wiele.
          • kotwtrampkach Re: Poczekaj Kiedyś Przyjedzie 22.07.09, 21:59
            annnullla napisała:
            Dowiadywałam się jakie mam szanse na odszkodowanie i dowiedziałam
            > się, że z racji braku szkód - nie spóźniłam się na spotkanie/ następny pociąg/
            > wpisać dowolne, dowieziono mnie na miejsce bez szkody na zdrowiu i inne fajne
            > bla bla bla to mi mogą co najwyżej wystosować pisemne przeprosiny.

            no sorki, 3 dodatkowe godziny z 6-latką w pociągu to strata sił przynajmniej na
            następny dzień - czyli żądam zwrotu kosztów za dzień wakacji! :-)
            to utrata zaplanowanego i opłaconego mojego czasu (nie zarabiam bo mam urlop =
            tracę pieniądze, które mogłabym zarobić --> mogę wtedy odpoczywać albo tkwić w
            pociągu)

            grunt to znaleźć siłę na kłócenie się z firmą i dobrą argumentację.
    • luliluli Re: Poczekaj Kiedyś Przyjedzie 17.06.09, 11:25
      na przyszłość, dla nieszczęśliwie spóźnionych, może się przyda:
      praca.wp.pl/kat,18453,title,Za-opoznienia-zaplaci-PKP,wid,10632003,wiadomosc.html
      decyzją Trybunału Konstytucyjnego "Łatwiej będzie dochodzić odszkodowania z
      powodu opóźnienia pociągu. Teraz to PKP będzie musiało udowodnić, że opóźnienie
      nie zależało od niego. Dotychczas obowiązek ten leżał po stronie pasażera, który
      ubiegał się o odszkodowanie."
      i jeszcze nowa dyrektywa unijna, ale to dopiero za kilka miesięcy:
      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/za;spoznienie;pkp;da;znizke;na;bilet,12,0,459788.html
    • pana.cotta Ja sie spoznilam na koncert 18.06.09, 02:24
      W zeszlym roku jadac na mars Volte do warszawy stalam godzine na warszawie
      wschodniej, nie wiem dlaczego i spoznilam sie na koncert.
      a w pociagu nie mialam miejscowek, ale to mi oddali te 10 czy 20zl.

      troche jezdzilam tez w UK pociagami i tam wlasciwie tez nie koniecznie jest
      lepiej. moga ciw kazdej chwli jakis odwolac i modl sie zebys na lotnisko zdąrzyl..
      no ale godzine nigdzie nie stalam..
    • zloty.strzal Re: Poczekaj Kiedyś Przyjedzie 18.06.09, 10:06
      Współczuję takiego połączenia. Gugiel pokazuje +160km dla trasy Białystok-
      Gdynia z zahaczeniem o Warszawę.
    • zarin Re: Poczekaj Kiedyś Przyjedzie 20.07.09, 16:03
      Nie wiem, czy temat Cię jeszcze interesuje, ale znalazłam taki wpis:
      1czerwca.blogspot.com/2009/07/reklamacja-w-pkp.html#comments
    • drzazga1 Re: Poczekaj Kiedyś Przyjedzie 23.07.09, 00:17
      Zupelnie jak w Irlanddi z ta komunikacja, tfu!, publiczna:/
      A w Irlandii jak w krajach arabskich - rozkladu, owszem, sie
      trzymaja...z dokladnoscia do dwoch dni...
    • aksanti PKP przewozy regionalne-możliwość zwrotu za bilet? 01.04.10, 18:55
      Dziewczyny, przeczytałam ten wątek, wertuję internet, a odpowiedzi
      nadal nie mam.

      Sytuacja wczorajsza: mogę jechać do domu na święta o 12.29 lub 15.23
      (oba połączenia z przesiadką w tym samym miejscu).
      Decyduję sie na pierwsze bo ma tylko 10min czekania na przesiadce (w
      drugiej opcji jest 1h czekania na przesiadkę).

      Wsiadam, jedziemy na stojąco (zapchany szynobus- niemal nigdy nie
      puszczą większego pociągu jak studenci wracają na święta).
      Ujechaliśmy 25min.
      Stoimy równe 2h (podobno jakiś słup się zawalił i jakaś komisja
      musiała przyjechać oszacować straty).
      O godzinie 16.10 dojeżdżamy na miejsce przesiadki. Pociąg, na który
      miałyśmy się przesiąść pojechał o 14.30.
      Następny o 18.40.
      W domu byłabym o 19.36 (zamiast planowo o 15.36), gdyby się ktoś nie
      zlitował i po mnie przyjechał.

      150km od 12.29 do 19.36? To chyba jakiś żart.
      Zeby jeszcze było mało zawsze studencki kosztował ok 12,80. Wczoraj
      po raz pierwszy zapłaciłam 14,50. To nieduże kwoty, ale skok za
      jednym razem o prawie 2zł? Chyba, że to związane z tym nowym
      naliczaniem długości tras pociągów?

      Myślicie, że mam jakiekolwiek szanse ubiegać się o przynajmniej
      częściowy zwrot pieniędzy? Jeśli tak, to zrobię to dla zasady (ja i
      jeszzce 2 dziewczyny, co ze mną wracały).
      • a_girl Re: PKP przewozy regionalne-możliwość zwrotu za b 01.04.10, 22:12
        Z tego, co się orientuję, nie ma takiej możliwości. Ja kiedyś chciałam
        odszkodowania, jak mi się pociąg spóźnił 3 godziny i powiedzieli mi, że skoro
        wykorzystałam bilet, to nie mogą mi zwrócić żadnych pieniędzy. Kasę zwracają
        tylko w przypadku niewykorzystania biletu. Zwracają też różnicę w cenie biletu,
        jeżeli kupiłaś na interregio, a pojechałaś ostatecznie osobowym, bo interregio
        nie był łaskaw dojechać. Dewizą PKP jest "nie podoba się, to nie jedź" :P
        • schaetzchen Re: PKP przewozy regionalne-możliwość zwrotu za b 02.04.10, 08:06
          Kiedyś rzeczywiście walka o odszkodowanie, czy zwrot kasy za bilet w pkp była walką z wiatrakami. W tym roku zmieniły się przepisy - jeśli pociąg spóźnił się ponad godzinę, to dostaje się jakiś kupon zniżkowy (chyba 50%) na następną podróż. Nie wiem jak to działa w praktyce... ale warto próbować. Wiem, to niewiele, ale zawsze coś. I jeszcze jedno - Ciebie Daslicht to nie dotyczy, ale jeśli taka kupa przytrafi się Wam na trasie międzynarodowej, to polecam zorientowanie się w zagranicznych przepisach. Moi rodzice w tym roku jechali z Berlina do Warszawy, pociąg miał 4 godziny spóźnienia - Mamie udało się wywalczyć ponad 70 euro zwrotu żywej kasy (całkowity koszt ich biletów) - ale pisała odwołanie w Berlinie.
        • pina-colada Re: PKP przewozy regionalne-możliwość zwrotu za b 02.04.10, 08:10
          a_girl napisała:
          Zwracają też różnicę w cenie biletu,
          > jeżeli kupiłaś na interregio, a pojechałaś ostatecznie osobowym, bo interregio
          > nie był łaskaw dojechać.

          Zwracają tylko wtedy, jeżeli dostanie się pisemne poświadczenie konduktora, że
          miało się droższy bilet niż wymagany w osobowym. Oczywiście żaden konduktor sam
          z siebie tego nie wypisuje, trzeba o tym wiedzieć i zażądać. W ogóle całe PKP
          powinni przeorać IMO.
      • zarin Re: PKP przewozy regionalne-możliwość zwrotu za b 02.04.10, 15:18
        Zwrotu chyba raczej nie, ale mając bilet z przesiadką mogłaś domagać się od konduktora zatrzymania drugiego pociągu do czasu, aż pierwszy dojedzie (jakkolwiek to brzmi).
      • aksanti chyba coś się jednak da osiągnąć 02.04.10, 17:05
        www.przewozyregionalne.pl/img_in//GALERIA/prawo/OWP20091203.pdf

        punkt 9ty, str 7
    • aksanti pociągi w okresie świątecznym, hehe 02.04.10, 15:01
      www.przewozyregionalne.pl/aktualnosci,s,0,329.html
      wygląda na to, że studenci są tylko w Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu
      i okolicach;)
      • kasienka.body :D 02.04.10, 21:40
        niebywałe :D Przecież Lublin to zagłębie studenckie ;)
        Moja siostra wracała wczoraj z Warszawy do domu, jechała pociągiem, który miał trasę Szczecin - Przemyśl przez Warszawę. 5 wagonów (w tym jeden pierwszej klasy). Ludzi miliony, nie dało się wejść do pociągu. Dziwi mnie to, że PKP sprzedaje takie ilości biletów nie martwiąc się tym, że Ci ludzie po prostu nie będą mogli nawet wsiąść do pociągu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka