Dodaj do ulubionych

Cholerna grzywka!

27.06.09, 22:58
zrobiłam sobie spontanicznie grzywkę, do której jednak zupełnie nie mogę się
przyzwyczaić i zupełnie się w niej sobie nie podobam.
Co ja mam zrobić? Grzywka jest prosta i na czoło. Podpiąć nie mogę, bo mam
bardzo wysokie czoło i podpięta wygląda żałośnie.
A może ktos się orientuje,czy można przedłużyć sobie samą grzywkę tak, jak
przedłuża się włosy w niektórych salonach? Po prostu przedłużyć tylko te pasma
nieszczęsnej grzywki?
Obserwuj wątek
    • justinehh Re: Cholerna grzywka! 27.06.09, 23:10
      Jakaś szeroka opaska, chustka?
      • czerwona_pomadka Re: Cholerna grzywka! 27.06.09, 23:32
        we wszelkich takich wynalazkach wyglądam naprawdę obiektywnie beznadziejnie :( a
        dzis nawet sobie mierzylam w sklepach takie właśnie rzeczy. nic mi nie pasuje
        niestety.

        jesli ktos sie orientuje, jak z tym przedluzaniem które pytalam, to piszcie proszę.
    • quleczka Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 11:11
      a jaka fryzure mialas wczesniej? skoro masz bardzo wysokie czolo i piszesz, ze
      nie mozesz go odslonic?

      mialas rownej dlugosci wlosy? bo jakos nie rozumiem...przeciez wtedy tez jest
      odsloniete...
      • czerwona_pomadka Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 11:18
        nosiłam po prostu przedziałek na bok, tak, że kawałek czoła był odsłonięty, ale
        wyglądało ok.
        Najgorsze dla mnie jest właśnie "podpięcie" grzywki (czoło mam w dodatku bardzo
        wypukłe) no i ogółem fatalnie wyglądam z przedziałkiem po środku, no chyba że
        mam jakoś fajnie wlosy wystopniowane przy twarzy.
        • 100krotna Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 11:32
          To może z tej prostej grzywki zrobić skośną, półokrągłą, tak, żeby
          właśnie zakrywała połowę czoła - i układać ją tak miękko... łatwiej
          będzie zapuścić nie wkurzając się :) A co do przedłużania - to chyba
          najłatwiej zapytać w odpowiednich salonach.. ale to chyba kosztowne
          jest?
          • czerwona_pomadka Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 11:37
            "układać ją tak na miękko" <-
            • 100krotna Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 11:44
              żeby się leciutko podwijała do wewnątrz a nie sterczała do przodu ;)
              I nie może być wtedy taka bardzo krótka z jednej strony.

              To niestety odpada, jeśli masz super-proste włosy - bo wtedy ta
              krótsza część pewnie będzie sterczała (ja tak mam, dlatego nie mogę
              nosić skośnej grzywki)

              Ale może właśnie masz takie nowoczesne uczesanie? że będzie Ci taka
              bardzo krótka z jednej strony pasować?

              Ale może właśnie wyglądasz z tą grzywką którą teraz masz dobrze,
              tylko się przyzwyczaiłaś inaczej? Najlepiej zapytać kogoś
              obiektywnego, kto Cię nie widział ostatnio.. albo wcale :)
            • quleczka Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 12:33
              no wlansie, moze sprobowac ja jakos wystopniowac...albo czesac na bok lub z
              przedzialkiem i przypinac po boku, a nie u gory?

              ogolnie zrobic cos by nie zaslaniala calego czola :)

              nie wiem jak dluga jest ta twoja grzywka i w ogole twoje wlosy, wiec ciezko cos
              konkretnie poradzic :/

              u mnie grzywka nie lezalaby "plasko" na czole bez ukadania :)

              p.s. swoja droga juz wiem czemu z zyciu nie odwazylam sie na grzywke, choc
              czasem mam wrazenie, ze by mi pasowala...
              • czerwona_pomadka Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 13:00
                grrrr mi pół świata mówiło "ojeeej jak ty bys fajnie w grzywce wyglądała" no i
                dałam się przekonać - i wałek ! ;(

                nigdy wczesniej nie mialam grzywki a najlepiej czułam się w swoich długich, w
                miarę naturalnie ułożonych włosach z przedziałkiem z boku, beż żadnych udziwnień
                i stylizacji.

                będę już słuchać tylko i wyłącznie siebie i swojej intuicji!
                • quleczka Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 13:10
                  a moze te pol swiata uwaza, ze fajnie wygladasz? :)

                  wiem, ze to marne pocieszenie...ale moze to tylko kwestia tego, ze musisz sie
                  przyzwyczaic albo znalezc dla siebie jakas odpowiednia "wariacje" tej fryzury z
                  grzywka :)
                  • luliluli Re: Cholerna grzywka! 29.06.09, 11:15
                    a może fryzjer zrobił grzywkę-wersja-bieda? nie każda grzywka jest fajna i
                    pasująca! Skośna, prosta, zaokrąglona na bokach, wycięta pod kątem prostym,
                    długa, krótka, bardzo krótka, masywna, lekka - jest miliard rodzajów, więc może
                    zrób INNĄ u kogoś innego? Ja np. mam skośną, zaokrągloną w cięciu, w jednym rogu
                    króciutką tylko na 1 cm:) nie każdy musi mieć grzywkę jak z boba;) wyglądam w
                    niej fajnie, ale gdybym zrobiła sobie postrzępioną w stylu lat '80 albo z
                    ostrymi kątami "wejścia w resztę włosów" przy czole, wyglądałabym bez wątpienia
                    jak Frankensztajnówna;)
    • pierwszalitera Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 13:49
      Mnie się wydaje, że przedłużanie włosów na prostej grzywce nie jest specjalnie możliwe, w każdym razie chyba niezbyt często praktykowane w normalnych salonach. By przedłużyć włosy trzeba te kosmyki czymś przyspawać, zgrzać. Do tego używa się takich połączeń z tworzywa, czy jakiś tam polimerów, które trzymają włos naturalny z włosem doczepianym. To trochę sztuka zrobić to tak, by nie było tych połączeń widać, a chyba z przodu na krótkiej grzywce, jest to trochę trudne i fałszywość może bardzo rzucać się w oczy. To nie jest też na pewno tanie. I chyba nie ma po co. Grzywka rośnie szybko, do końca lata będziesz miała już taką długość, że swobodnie wkomponujesz ją w resztę włosów. Radzę zmienić fryzurę, pokombinować, przyjrzeć się w sklepie przyborom do włosów, tam jest cała masa opasek, grzebyków, zapinek itp, którymi można coś na głowie wyczarować. Jasne, jak nosisz ciągle swoje nudną głowę (sorry) od lat, to grzywka może wydawać ci się ciałem obcym. Niekiedy włosy muszą też się przyzwyczaić do nowej pozycji i wyglądają trochę sztywno na początku, poczekaj trochę. A może grzywka jest tylko za krótka i za tydzień, dwa będzie wyglądała rewelacyjnie? Jeżeli chcesz ją trochę zebrać z czoła, to może użyjesz jakiegoś żelu, pianki, albo innego produktu, którym można włosy trochę wymodelować. Modelki na zdjęciach fryjerskich też na surowo wyglądają inaczej.
      Ja też noszę dosyć długą grzywkę i nie mam najmniejszych problemów by z niej czasem zrezygnować. Najczęściej używam cieńkiej plastykowej obręczy, którą zbieram włosy wraz z grzywką do tyłu. W H&M są takie obszyte gładkim materiałem, jak nie chce się gołego plastyku. A szerokość 5mm nie obciąża głowy, jak szeroka opaska i gubi się nawet we włosach. Czasem upinam włosy luźno do góry, wtedy dzielę grzywkę na pojedyncze kosmyki, zakęcam je troszkę i upinam malutkimi wsuwkami w kolorze włosów w resztę. Wygląda to trochę niesfornie, ale przechodzę w ten sposób cały dzień i nie trzeba ciągle czegoś poprawiać, gdy jakiś kosmyk się wymknie. Szkoda, że nie napisałaś nic o strukturze swoich włosów, o ich długości, stopniu skręcenia, objętości itd., bo od tego zależy też radzenie sobie z grzywką.
    • daslicht Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 14:25
      Po co wydawać kupę kasy? Za dwa tygodnie grzywka będzie o wiele
      dłuższa, za miesiąc spokojnie ją zaczeszesz do tyłu.

      Jak masz wysokie czoło, to źle wyglądasz z grzywką? Ja mam wysokie
      (ale nie bardzo wysokie) i wyglądam lepiej niż bez, z wyjątkiem
      upięcia w kok. Dziewczyny z bardzo wysokim czołem wyglądają często
      nieproporcjonalnie i skrócenie czoła poprawia sprawę. Może to
      kwestia przyzwyczajenia?
      • quleczka Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 14:34
        > Po co wydawać kupę kasy? Za dwa tygodnie grzywka będzie o wiele
        > dłuższa, za miesiąc spokojnie ją zaczeszesz do tyłu.

        to wszystko zalezy od wlosow i dlugosci grzywki :) jesli to grzywka niz z takich dlugich tylko taka pare cm, a wlosy raczej proste niz ukladajace sie.... to zdecydowanie nie kwestia miesiaca :)

        wlosy nie rosna po np. 5cm na miesiac ;)

        poza tym autorka mowila, ze nie chce zaczesywac do tylu bo nie chce odslaniac czola :)

        >Może to kwestia przyzwyczajenia?

        no na logike to pewnie tak bo z wysokim czolem powinno byc lepiej z grzywka...ale moze po prostu ta grzywka jakas nie taka?

        ja tez mam wysokie czolo i na zdjeciach wiem, ze lepiej wygladam jak sobie kawalek glowy "utne", w czapkach i peretach tez dobrze tylko wtedy gdy mam je naciagniete do linii brwo niemal... ale powiem szczerze...chyba nie odwaze nigdy grzywki sprobowac bo wlasnie boje sie zapuszczania pozniej
        • daslicht Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 14:59
          No w sumie autorce mogą rosnąc wolniej. Ja mam idealnie proste włosy
          i po obcięciu mini grzywki za miesiąc-półtora jestem znów u
          fryzjera, bo mi włosy do oczu wchodzą.
          Przy czym zimą włosy rosną jak szalone, latem zwalniają. Jak we
          wrześniu obetnę włosy do ucha, to latem mam już za łopatki
          (przerabiane wielokrotnie).

          W każdym razie: nie za miesiąc, to za dwa!
          • pierwszalitera Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 15:10
            daslicht napisała:

            > Przy czym zimą włosy rosną jak szalone, latem zwalniają. Jak we
            > wrześniu obetnę włosy do ucha, to latem mam już za łopatki
            > (przerabiane wielokrotnie).

            Łamiesz prawa natury? ;-) Normalnie włosy rosną szybciej latem, stymulowane ultrafioletem. Widać po ogolonych nogach. Zimą można rzadziej, latem po jednym dniu robią się kolce.
            Jak obetnisz we wrześniu to do lata masz prawie 9-10 miesięcy. Na lato przypadają jednak jakieś 4, to wiadomo, że w tym czasie urośnie mniej. ;-)
            • daslicht Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 15:15
              Na nogach to ja mam nędzne włosy, więc nawet się na tym nie znam.

              A z głową to nic nie poradzę, może zimno jej jest i włosy rosną
              szybciej? W porze jesienno-zimowo-wiosennej bywam u fryzjera
              częściej niż w porze wiosenno-letniej. Przykro mi, tak już mam :)
              • pierwszalitera Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 15:22
                daslicht napisała:

                A z głową to nic nie poradzę, może zimno jej jest i włosy rosną
                > szybciej? W porze jesienno-zimowo-wiosennej bywam u fryzjera
                > częściej niż w porze wiosenno-letniej. Przykro mi, tak już mam :)

                Aaaaa, coś w rodzaju atawizmu? Futerko na zimną porę roku? ;-) Nie sprzeczam się, może i tak u ciebie jest, może mieć też coś wspólnego z odżywianiem. Być może zimą jesz więcej białka i więcej czegoś jeszcze, co sprzyja czuprynce. ;-)
        • pierwszalitera Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 15:05
          quleczka napisała:

          ale powiem szczerze...chyba nie odwaze nigdy grz
          > ywki sprobowac bo wlasnie boje sie zapuszczania pozniej


          Nie bardzo rozumiem takiego zachowawczego podejścia. Skoro jest szansa, że mogłoby być lepiej, to czego tu się bać? Włosy nie ręka, odrosną. Jak teraz nie chcesz wypróbować w czym, jak wyglądasz, to kiedy? By dopracować się jakiegoś stylu, trzeba trochę poeksperymentować, takich rzeczy nie wie się najczęściej intuicyjnie, a potem patrzy się tylko na zdjęcia z niby szalonej młodości i dziwi się, jak nudnie się wyglądało. ;-)
          • daslicht Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 15:11
            Otóż to! Ja swego czasu kombinowałam z kolorami, wymaga to
            odbarwienia i mówiłam sobie "jak spalę, to obetnę!". I teraz wiem
            jak wyglądam w innych kolorach włosów niż ciemne :)

            Cieniowania, asymetrii i innych pierdółek też próbowałam i nic się
            nie stało. To nie jest tatuaż na całe życie :)

            Jak coś nie wyjdzie, to trzeba odczekać i potem zmieniać na inne.
          • quleczka Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 15:21
            >Jak teraz nie chcesz wypróbować w czym, jak wyglądasz, to kiedy?

            pewnie nigdy ;)

            a tak serio to nie mam ochoty na przyklad na pol roku doprowadzania swoje fryzury do stanu poprzedniego ;)

            juz kiedys mialam calkiem krotkie i pamietam ile musialam czekac by odrosly do znosnej dlugosci...a poniewaz ja wrecz nie cierpie suszarki i ukladania to wygladalam gorzej niz srednio przez ten czas czyli jakis rok :/

            moze jak osiwieje i tak bede musiala isc wlosy farbowac albo cos to odwaze sie na wieksze ryzyko ;)

            poki co akurat nie mam ochoty byc ryzykantka w tym wzgledzie :)
            w koncu nie musi czlowiek wszystkiego w zyciu probowac :)

            p.s. moze to wynika z tego, ze na ostatnie iles wizyt u roznych fryzjerow za kazdym razem na drugi dzien bylo gorzej niz wczesniej, wiec mam male zaufanie do fryzjerow
            • quleczka Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 15:23
              zapomnialam dodac, ze u mnie niemal na pewno by ta grzywka miala jakies "rece i
              nogi" to trzeba by ja ukladac na szczotce, a ja niecierpie zabawy z wlosami,
              modelowania itp.

              tak wiec bede nudna i zachowawcza i zostane przy jej braku :) podobnie jak przy
              naturalnym kolorze pewnie do momentu gdy mnie siwe wlosy nie zaczna dobijac, a
              to juz nie tak dlugo ;)
            • pierwszalitera Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 15:35
              quleczka napisała:

              > poki co akurat nie mam ochoty byc ryzykantka w tym wzgledzie :)
              > w koncu nie musi czlowiek wszystkiego w zyciu probowac :)

              Moim osobistym zdaniem, nie ma co kurczowo trzymać się sprawdzowych i bezpiecznych rozwiązań, bo to trochę ogranicza. Może wyda ci się to teraz dziwne, ale właśnie takie drobiazgi, jak odwaga do zmiany fryzury, wyglądu, looku, wpływa też na wyrobienie sobie umiejętności lepszego reagowania i dopasowywania się do nowych życiowych sytuacji. To takie jakby małe, niewinne, praktyczne ćwiczonko, sprawdzanie się na nowej rzeczywistości. Ludzie, którzy od czasu do czasu odnajdują się na nowo, są jakby trochę mniej szytwni i mają mniej problemów z innymi, o wiele ważniejszymi zmianami. Nie mówię tu o radykalnych przemianach, ale takie małe eksperymentowanie z różnym rzeczami nie jest złe dla rozwoju osobowości. :-)
              • quleczka Re: Cholerna grzywka! 28.06.09, 15:42
                wiesz...wyglad, look czy makijaz mozna sprawdzac niemal dowolnie...i jak sie nie
                spodoba wrocic do starego, a w przypadki grzywki to u mnie kwestia jakiegos
                przynajmniej roku by wrocic do obecnej fryzury :)

                ja naprawde zazwyczaj lubie nowe rzeczy...wyzwania, podroze, mieszkanie w nowym
                miescie lub kraju, zmiane pracy, towarzystwa... dobrze odnajduje sie w nowych
                sytuacjach ale na te rzeczy mam ja sama spory wplyw, a na to co zrobi fryzjer i
                co z tego wyjdzie to juz nie bardzo :)

                jesli chodzi o wlosy to akurat tutaj nie lubie byc ryzykantka :)

                moze gdybym znalazla fryzjera do ktorego mialabym zaufanie to sytuacja
                wygladalaby inaczej :)
                • tfu.tfu Re: Cholerna grzywka! 29.06.09, 09:20
                  ogól się na łyso ;) serio! problem grzywki sam sie rozwiąże, a Ty będziesz mieć
                  frajdę jak nigdy przedtem ;)
                  ja tak zrobiłam kilka lat temu i nigdy przedtem nie czułam się bardziej seksi :D
                  • luliluli Re: Cholerna grzywka! 29.06.09, 11:18
                    tfu.tfu, nie namawiaj do złego;))) potem śni się łysolkom po nocach, że mają
                    szczotkę i się czeszą...:D
                    z doświadczenia mówię:D
                    ale fakt - niesłychana frajda mieć takie wygodne włosy, no i nikt obok łysolki
                    nie przechodzi obojętnie:>
                    • kotwtrampkach Re: Cholerna grzywka! 30.06.09, 15:53
                      buhahahaha

                      ja pół życia chodzę z długimi, kiedyś mnie coś podkusiło skrócić do uszu -
                      najstraszniejsze było, kiedy pochyliłam się nad wanną umyć włosy i ich nie
                      widziałam :-D
        • beauty-gosiek Re: Cholerna grzywka! 29.06.09, 17:35
          quleczka napisała:

          > >Może to kwestia przyzwyczajenia?
          >
          > no na logike to pewnie tak bo z wysokim czolem powinno byc lepiej
          z grzywka...a
          > le moze po prostu ta grzywka jakas nie taka?
          >
          > ja tez mam wysokie czolo i na zdjeciach wiem, ze lepiej wygladam
          jak sobie kawa
          > lek glowy "utne", w czapkach i peretach tez dobrze tylko wtedy gdy
          mam je nacia
          > gniete do linii brwo niemal... ale powiem szczerze...chyba nie
          odwaze nigdy grz
          > ywki sprobowac bo wlasnie boje sie zapuszczania pozniej


          to zależy..
          ja mam podobno wysokie czoło a nieładnie mi w prostej grzywce np.
          długości do brwi
          lepiej wyglądam jak grzywka jest skośnie ucięta, dłuższa i z
          przedziałkiem na bok
    • camilcia Re: Cholerna grzywka! 29.06.09, 12:08
      ja grzywkę sobie zrobiłam i zaraz żałowałam
      bo o ile ułożona pięknie wyglądała i nawet mi ładnie było, to
      wytrzymywała tak 10 min, po czym wykręcała sięna wszystkie strony i
      żyła własnym życiem ;)
      a przy obecnej pogodzie i wilgotności - fale, loczki i inne atrakcje
      gwarantowane
      odrosła przez rok na tyle, ze mogłam za ucho założyć
      • ida14 Re: Cholerna grzywka! 29.06.09, 12:38
        Moja grzywka tez jakos za szybko rosnie. Ze 3cm na miesiac chyba jak nie wiecej.
        Doprowadza mnie to do szału bo trzeba latac do fryzjera co miesiac.
      • quleczka Re: Cholerna grzywka! 29.06.09, 23:18
        to jest wlasnie to czego ja sie obawiam przy moich falujacych i puszacych sie
        wlosach, ktore zyja wlasnym zyciem...

        i tak mam zawsze przy takiej pogodzie aurelke w okol glowy :)

        a ukladac, wrecz nie cierpie, wiec chyba nie zaryzykuje roku czekania by odrosly
        za ucho i paru lat by odrosly do obecnej dlugosci:)
        • czerwona_pomadka Re: Cholerna grzywka! 29.06.09, 23:32
          ja również NIENAWIDZĘ musieć układać włosów.
          mam koleżanki uzależnione od prostownicy itp, ja natomiast nie lubię się
          wysilać. Nie chciałabym kładąc się spać każdego dnia ze świadomością że rano
          muszę wstać godzinę wcześniej żeby ułożyć/wyprostować włosy. A znam osoby, które
          mają coś takiego w nawyku.
          Z rana przeczesuje włosy grzebieniem i wychodzę. Teraz doszła mi ta grzywka,
          więc muszę ją jakoś układać, żeby znośnie wyglądać (a przede wszystkim znośnie
          się czuć).
          • quleczka Re: Cholerna grzywka! 29.06.09, 23:52
            >Z rana przeczesuje włosy grzebieniem i wychodzę.

            ja nawet tego nie robie bo moje wlosy za grzebieniem tez nie przypadaja ;)

            wieczorej myje, przeczesuje palcami, czasem pianka na wlosy i tyle :)
    • czerwona_pomadka :) 29.06.09, 23:07
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
      Wyobraźcie sobie, że "cholerna grzywka" stała się jakoś bardziej znośna. Co
      prawda akceptuję ją tylko w jednej wersji ułożenia, ale nie myślę już szaleńczo
      o tym, gdzie można ją przedłużyć.
      Po tych kilku dniach może się nawet w jakimś stopniu do niej przyzwyczaiłam.
      Ale nie wiem, czy żałuję że ją zrobiłam. Bez niej też nie byłam jakoś w 100%
      zadowolona ze swojej fryzury... ehh :) niech sobie będzie ta grzywa.
      • palacsinta Re: :) 29.06.09, 23:49
        czerwona_pomadka napisała:

        > Wyobraźcie sobie, że "cholerna grzywka" stała się jakoś bardziej znośna.

        O, to miło to słyszeć, bo ja się od jakiegoś czasu zabierałam do wysmażenia tutaj elaboratu o tym, jak to kiedyś bałam się jakiejkolwiek ingerencji w moje włosy, a teraz sama sobie siekam grzywkę i co zabawne - zaraz po cięciu zawsze się sobie z nią jakoś nie do końca podobam;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka