Dodaj do ulubionych

Kto dobrze zna Paryz?

09.07.09, 10:58
Nie chodzi mi o tzw. atrakcje turystyczne, potrzebne mi praktyczne
wiadomosci, bo we wrzesniu jade na koncert na Stade de France (beda
na nim dzikie tlumy i powaznie sie zastanawiam nad nabyciem jakiejs
zbroi, np. metalowego gorsetu;)), musze jakos sie przygotowac
psychicznie;) - lektura ksiazek Stephena Clarke'a jakos nie wydaje
mi sie wystarczajaca :D
Obserwuj wątek
    • klymenystra Re: Kto dobrze zna Paryz? 09.07.09, 11:14
      A bylas juz kiedys we Francji? :D

      Pamietaj, ze tam podstawowe piwo to 33 centylitry a nie pol litra jak u nas :)
      Bo mozna przezyc szok. Espresso to jest po prostu un café.

      ... Oto najbardziej przydatne wiadomosci :)
      • drzazga1 Bylam, bylam 09.07.09, 11:30
        Ale w Nicei, ktora kocham prawie jak Warszawe:)
        Na Lazurowym problemow z tubylcami nie bylo zadnych, a wrecz
        przeciwnie: obsluga w knajpach i sklepach mnie kocha;),
        dogadywalismy sie z pomoca pojedynczych slow francuskich (ja),
        odrobiny angielskiego (starali sie...) i rak:D, faceci na ulicy
        bujna blondyne adorowali jak dla mnie nieco przesadnie (ale
        kulturalnie).

        Problemow obawiam sie, bo Paryz to podobno szczegolne miasto i
        szczegolni jego mieszkancy; na tym koncercie bedzie grubo ponad 100
        tys. ludzi, optymistycznie bilet kupilam (poltora roku temu!) na
        tzw. trawniczek, bo tam gdzie sie dopcham tam stoje, licze na moje
        umiejetnosci doskonalone w polskiej komunikacji publicznej:D, a
        teraz sie zastanawiam czy nie trafie na lepszych od siebie i Mylene
        zobacze najwyzej na telebimie; bede tam ogolnie piec dni, wiec
        chcialabym tez cos fajnego zobaczyc, ale nie atrakcje typu Mona
        Lisa, wole jakies nietypowe, nieznane dla stonki turystycznej
        miejsca typu fajna knajpka, ciekawy budynek, co z tymi statkami
        plywajacymi po Sekwanie, warto?
        • melmire Re: Bylam, bylam 09.07.09, 11:40
          Moze zafunduj sobie przechadzke tematyczna z przewodnikiem? Tu masz strone, a
          znajdziesz tez przechadzki w "Pariscop" (do kupienia obowiazkowo).
          www.parisbalades.com/Visites/default.htm
          Statku moim zdaniem nie warto, to wycieczka typu "na prawo wieza, na lewo Notre
          Dame".
          Mozesz wejsc na Notre Dame i obejrzec z bliska gargulce :)
        • scarlet_agta Re: Bylam, bylam 09.07.09, 12:02
          Nie powinnam się wypowiadać w tym temacie, bo Paryża nie znam, ale...

          co z tymi statkami
          > plywajacymi po Sekwanie, warto?

          Jeśli będziesz w Paryżu 5 dni to raczej nie warto. Ja płynęłam i uważam, że
          warto jeśli ktoś w Paryżu jest tylko na jednodniowej wycieczce i nie ma siły na
          długi spacer.
        • klymenystra Re: Bylam, bylam 09.07.09, 12:03
          Ach, boska Mylène, uwielbiam ja :)

          Mi sie rejs po Sekwanie podobal, ale to jest typowo turystyczne - a ja po prostu
          lubie plywac. Jesli lubisz starocie, to polecam Musée de Cluny (sredniowiecza) -
          jest niewielkie, polozone w pieknym ogrodzie, a arrasy zapieraja dech w
          piersiach. Fantastyczne sa takze muzea Toulouse-Lautreca i Rodina, ale nie wiem,
          czy o to Ci chodzi.
          • drzazga1 Aaaa... fanka Mylene? 09.07.09, 13:58
            No:)))

            Zebys Ty wiedziala, jakie cuda byly z kupnem biletu - dzialo sie to
            w lutym zeszlego roku, a koncert w tym roku we wrzesniu. W sprzedazy
            internetowej po 2 godzinach (w czasie ktorych na serwer fnac za nic
            nie mozna bylo sie dostac - za duzo chetnych) bilety sie skonczyly -
            to chyba mowi samo za siebie:)
            Kupilam od posrednika, Worldticketshop, za podwojna cene. Jak przy
            wejsciu sie okaze, ze z biletem cos nie tak to ja sie pofatyguje do
            tej Holandii... z kijem od hurlingu...

            Na sam koncert zamierzam zanabyc sobie gorset, taki prawdziwy pewnie
            z daretoprovoke), sklonnosci do omdlen nie miewam, a wygladac jakos
            musze:D, zastanawiam sie tylko, czy w polowie wrzesnia w Paryzu nie
            bedzie mi zbyt goraco w tej zbroi, wpuszczac na Stade maja o 18,
            wiec trzeba bedzie tam byc najmarniej o 16 przed wejsciem, z
            dojazdem z centrum (bo w centrum zamierzam hotel zabukowac) to
            bedzie jakies 10 godzin, niby moge zdjac, ale co z nim wtedy zrobie?
            Do tego musze wykombinowac jakas pasujaca, a zarazem poreczna i
            odporna na zerwanie torebke na pieniadze, chusteczki itp. wszystko
            co potrzebne do przezycia kobiecie.
            I pomyslec, ze byly kiedys czasy, kiedy kobieta w torebce miala:
            lusterko, szminke, haftowana chusteczke i ewentualnie elegancka
            papierosnice, jesli palila. Portfel dzierzyl facet, bo to on placil,
            klucze takoz...

            Musee de Cluny - wlasnie cos takiego, nie oczywistosci typu Luwr
            mnie interesuja, do Tulouse'a wlasnie planowalam isc.

            Zamierzam mozliwie duzo lazic na piechote, bo wtedy wiecej ciekawych
            rzeczy sie znajduje, ale czasu malo bedzie, wiec podpytuje.

            Prosilabym tez o rady praktyczne - jak tam w metrze maja, gdzui esie
            kupuje bilety na komunikacje miejska (automaty?) itp.
            Moze ktos poleci fajny hotelik w dobrym punkcie komunikacyjnym za
            rozsadna cene? na widokach z okna pokoju mi nie zalezy:)
            • klymenystra Re: Aaaa... fanka Mylene? 09.07.09, 15:19
              Fanka jak fanka, lubie ja po prostu :)) Genialne teksty, niezla muzyka, a
              teledyski sa nie do pobicia :) No i ona sama jest sliczna:)
              Z piosenek najbardziej lubie chyba "Poupée qui fait non" i "C'est une belle
              journée" (nota bene - nie wiem, czy wiesz, jaki byl pierwotny tekst tej piosenki).

              A moze do gorsetu sobie wszyj sakiewke, albo cos? Kieszen? Na noclegach w
              Paryzewie sie nie znam, wiem ze drogo jest cholernie.
            • melmire Re: Aaaa... fanka Mylene? 09.07.09, 18:11
              Powiedz co to jest rozsadna cena , to zerkne we Fnacu do przewodnika.
              I o jaki komfort ci chodzi - lazienka na korytarzu zdecydowanie obniza cene,
              tak samo jak pokoj wieloosobowy.
              • drzazga1 Hotel 09.07.09, 20:54
                Rozsadna cena to tak pomiedzy 40 a 70 euro za dobe, pokoj dla jednej
                osoby z lazienka (wanna mi niepotrzebna, prysznic starczy), zeby
                karaluchow nie bylo;), sniadanie mnie nie interesuje, ale sejf by
                sie przydal, bo niekoniecznie chce zawsze ze soba targac np. karte
                kredytowa czy aparat foto (mam dosc dobry, ale duzy rozmiarowo).
                Okolica - nie dalekie przedmiescia, wracac bede na pewno w srodku
                nocy, wiec tam, gdzie nocne autobusy jezdza (metro noca dziala?).
                • melmire Re: Hotel 09.07.09, 23:40
                  To wobec tego polecam hotel nesle, w samym centrum, w dzielnicy lacinskiej,
                  niedaleko muzeum Cluny,Notre Dame, moj ulubiony :)
                  www.hoteldenesleparis.com/pages/infos.html
                  Tylko sprobuj zamowic juz teraz, nigdy nie wiadomo :)
                  • drzazga1 Re: Hotel 23.07.09, 02:28
                    Nesle jak ta wieza od skandalu w krolewskiej rodzinie?
                    Lektura ksiazek Druota mi sie przypomina:)

                    Ale w tym hotelu rezerwacje "only by phone", ja po francusku ni w
                    zab, a o pomoc definitywnie bylego prosic nie chce, bo on zrozumie
                    to jako probe reaktywacji:/

                    Do tego nie chce podawac przez telefon numeru karty kredytowej,
                    wolalabym rezerwowac przez strone z szyfrowanym polaczeniem.
                    • klymenystra Re: Hotel 23.07.09, 11:58
                      Powinno sie dac dogadac z nimi po angielsku, choc z Francuzami nigdy nie wiadomo ;)
                      Na Twoim miejscu napisalabym do nich maila i spytala, czy bedzie konieczne w
                      trakcie rezerwacji podawanie numeru karty. Ja pracowalam tylko w hostelach, co
                      prawda, ale numer karty wymagany byl tylko przy rezerwacji przez portale. Moze
                      tu tez tak jest.
    • akna Re: Kto dobrze zna Paryz? 09.07.09, 14:02
      Polecam muzeum związane z techniką.
      pl.wikipedia.org/wiki/Mus%C3%A9e_des_Arts_et_M%C3%A9tiers
      Fajny jest też spacer po cmentarzu Pere Lachaise
      Niestety nie udało mi się jeszcze dotrzeć do muzeum kanałów paryskich.
    • kaga9 Re: Kto dobrze zna Paryz? 09.07.09, 14:49
      Nie znam dobrze, ale napiszę, co mi się podobało: Musee d'Orsay (w dawnej hali
      dworca kolejowego)- zwłaszcza dla wielbicieli impresjonistów oraz "Matki"
      Whistlera;); absurdalna fontanna na Place Igor Stravinsky naprzeciwko Centrum
      Georges-Pompidou; Montmartre (może oklepane, ale jak dla mnie klimatyczne, i
      fajne knajpki też są).
    • miss.et Re: Kto dobrze zna Paryz? 09.07.09, 17:59
      Ja znam dość dobrze - bywam w miarę regularnie, bo mam dobrą bazę;) Nie wiem
      tylko co by cię interesowało najbardziej. Osobiście przemieszczam się głównie
      piechotą a większe odległości metrem i RER (kolejka podmiejska). Bilety kupisz
      na każdej stacji metra, w kasie albo w automacie. Ja wolę w kasie, te automaty
      mnie przerastają ;) Spokojnie można się dogadać (mój francuski jest naprawdę
      marny, ich angielski też różny, ale jest ok). Warto przestudiować dokładnie
      cennik biletów, bo są różne rodzaje i wybrać coś najbardziej optymalnego. Stacje
      są bardzo dobrze oznakowane, nie ma szans się zgubić. W centrum można się też
      poruszać rowerami miejskimi:) Miejsca warte odwiedzenia... sporo tego ;) Muzea:
      Cluny (któraś już wspominała i potwierdzam, że warto), Picasso, Pompidou (jeśli
      się lubi sztukę współczesną, a na pewno warto wjechać na ostatnie piętro, bo
      panorama Paryża bardzo efektowna, no i sam budynek takoż:)), Branly (sztuki
      świata), kultury żydowskiej. I moje ulubione: Arts Decoratifs. W tym samym
      budynku co Luwr, ale ludzi mniej i sztuka użytkowa: moda, biżuteria, dizajn. Na
      Luwr wypracowałam metodę, bo w 1 dzień jest nie do ogarnięcia. Chodzę w piątki
      wieczorem, bo młodzież wtedy wchodzi za darmo i idę na konkretny dział. Szerokim
      łukiem omijając Monę Lisę i tłumy Japończyków :D Jeszcze szerszym łukiem omijam
      wieżę E. - zawsze dzika kolejka i drożyzna. Jeśli więc chodzi o muzea to jest w
      czym wybierać. Dzielnice i inne miłe miejsca: moje ukochane żydowsko gejowskie
      Marais :). Zachowany średniowieczny układ urbanistyczny, fantastyczny klimat w
      typie koszerna pizzeria obok klubu gejowskiego, świetne sklepy i knajpy. I kilka
      zabytków ;)) La Defense dla lubiących nowoczesną architekturę. Montmartre? Co
      kto lubi, ja nie przepadam. Dużo turystów, trochę kiczowato (zwłaszcza place du
      Tertre). Warto dla panoramy z góry i pomnika Dalidy :D Moulin Rouge też
      przereklamowany ;) Kanały St. Martin też sympatyczne (tam gdzie Amelia kaczki
      puszczała ;)). Dla naprawdę odważnych dzielnica zaraz obok Montmartre -
      Barbesse. Przy wyjściu z metra handlarze lewymi fajkami i roleksami, bardzo
      afrykańskie sklepy, bazar. Generalnie dla wyczynowców ;)
      O Paryżu to mogę godzinami, więc jakbyś miała jakieś pytania, to dawaj, spróbuję
      pomóc ;)
      • drzazga1 Z nieba mi spadasz:)))) 09.07.09, 20:57
        Pomysle nad pytaniami i wtedy poprosze o konkretne informacje:)
        A do tej dzielnicy dla wyczynowcow mam ochote zajrzec...

        Biorac pod uwage, ze z racji koncertu bede miala dwa dni z glowy, na
        samo zwiedzanie przeznaczam pozostale 3, a to znaczy, ze z gory musz
        ewiedziec, gdzie chce isc.
        • miss.et bęc ;)))) 09.07.09, 21:44
          Z Barbesse to trochę ruletka ;) Pierwszy raz byłam tam z "przewodnikiem" - takim
          wujaszkiem, który tam mieszka od 40 lat, wszystkich zna i dzięki niemu trafiłam
          na targ, gdzie np. chciano mnie częstować jakąś dziwną wędzoną rybką (?) i do
          najmniejszego zakładu krawieckiego w dzielnicy:D A w tym zakładzie zobaczyłam
          najpiękniejszą Murzynkę ever :) A potem do knajpy z afrykańskim żarełkiem - smak
          smażonych bananów pamiętam do dziś ;) Jak się nie ma szczęścia, to po prostu
          zapuszczona i średnio bezpieczna okolica. Ale blisko do Montmartru, więc można
          wyskoczyć i a nuż się uda albo wiać;)
          A naprawdę polecam Marais. Tylko tam nie wyburzyli starej zabudowy i uliczki są
          wąskie i bardzo klimatyczne. Plus kontrasty na każdym kroku. Co prawda i tam już
          docierają turyści, ale i tak lubię tą dzielnicę :) Przy okazji można zobaczyć
          plac Bastylii, place du Vosges z domem Hugo i dzielnica kończy się przy Pompidou
          i dalej jest Forum les Halles. Tam są też muzea Picassa i kultury żydowskiej.
          Tak mi się jeszcze przypomniało, że w centrum, niedaleko Notre Dame jest
          najstarszy targ Paryża: targ ptaków i kwiatów. Malutki, ale też urokliwy ;)
          • drzazga1 Re: bęc ;)))) 23.07.09, 02:23
            Dokladnie o takiego rodzaju atrakcje mi chodzilo:)))

            Jakby ktos jeszcze znal jakas fajna a nieporazajaca cenami knajpke,
            gdzie zjem cos fajnego na kolacje/pozny obiad. Moze byc orientalna -
            zdarzylo mi sie jadac arabskie potrawy i na ogol mi smakuja.
            W ogole ja jestem zarlok, tfu, smakoszka:P, wiec chetnie wszelkie
            namiary zarowno na knajpki jak i na potrawy. We wrzesniu to juz
            ostrygi powinny byc dobre w Paryzu? Na kasztany za wczesnie zdaje
            sie. Licze na swieze warzywa i owoce sezonowe. Lecac z Nicei w
            bagazu mialam m.in. dorodne pomidory, gruszki, kilogram jablek szara
            reneta i kwiaty cukinii (serow i kielbasy nie licze). Kto byl w
            Irlandii ten zrozumie...

            Jedyne z czym nie bede miala problemu to zakupy:DDD, stanikow tam na
            siebie z pewnoscia nie znajde, ubran mieszczacych nadwymiarowy biust
            tez:), a savon noir i herbatke z werbeny to bez problemu w Monoprix.
            • melmire Re: bęc ;)))) 23.07.09, 23:35
              Savon noir to kup w jakims orientalnycm sklepiku (obok tej wymarzonej knajpki) -
              zaoszczedzisz sporo. U mnie sa po ok 3
              euro, w sklepach "normalnych" od 5 wzwyz.
              Z knajpek moge polecic Bistro d'André 232 Rue St Charles, 75015 Paris(M.Balard)
              Najprawdziwsze bistro paryskie, ceny rozsadne, zarcie sezonowe....i baaaardzo
              dobre. Zaraz obok park nad Sekwana gdzie mozne pospacerowac w celu przetrawienia
              www.paris.fr/portail/Parcs/Portal.lut?page=equipment&template=equipment.template.popup&document_equipment_id=1791
              • drzazga1 Re: bęc ;)))) 24.07.09, 00:30
                Ooo... a dasz jakis namiar na dobrze zaopatrzone orientalne
                sklepiki? Ja za to mydlo ze smoly wybulilam ponad 10 juro (jakies
                wypasione bylo, z Terre d'Ore czy jakos tak). W Polsce tez drogawe.

                Z orientalnych sklepikow potrzebuje tez kohla w pascie/smince,
                kupilam kiedys na allegro i byl do d..., wyschniety jakis, bo
                zakretka w tubce nieszczelna. Ten w proszku to chyba starczy mi na
                10 najblizszych lat, bo rzadko uzywam, tez bym chetnie kupila jakis
                lepszej jakosci (moj sie jakos rozmazuje, a kreske po wewnetrznej
                stronie powieki robie naprawde delikatna i z minimalna iloscia
                proszku). No i wolalabym, zeby ten kohl jednak olowiu nie zawieral,
                co prawda rzadko uzywam, ale truc sie nie chce.

                Fajny ten park, a knajpka - o takie dokladnie mi chodzi, z racji
                krotkosci pobytu i wielkiego apetytu na zobaczenie mozliwie wielu
                ciekawych miejsc nie bardzo bede miala czas na leniwe wloczenie sie.
                W dodatku podly samolot powrotny mial byc o 22 z Roissy, a zmienili
                mi na 17;(, pare godzin trace, moglabym sie co prawda poklocic, zeby
                mi znalezli alternatywe (mam prawo, bo przesuniecie dluzsze niz 2
                godziny), ale jak zaczne sie przesiadac po Berlinach i Londynach z
                waliza pelna serow, kielbasy i pieczywa....


                No wlasnie, na Roissy laduje o 10 rano, zanim dojade do centrum to
                bedzie jakas 11-12, wiem, ze nie wszystkie knajpki serwuja zarcie
                caly dzien, z waliza (na te sery specjalnie bagaz wykupilam...) po
                miescie latac z nia nie bede, bo ma nietwarzowy kolor:P, ale za to
                wytrzymala nad podziw, do pokoju hotelowego wpuszczaja pewnie po
                poludniu (na szczescie w srodku tygodnia czasem wczesniej maja wolne
                pokoje), gdzies te godzine-dwie musze przekoczowac.

                A moze ktos wie, gdzie w Paryzu sa miejsca, gdzie sie salse i tango
                argentynskie tanczy? Bo ze sie tanczy to wiem, ale z racji
                nieznajomosci jezyka sama sobie w necie nie znajde:( W dodatku z
                racji koncertu wieczorne wyjscia bede uskuteczniala od srody raczej,
                nie wiem, czy warto brac buty do tanca - a dobrze pamietam, jak nie
                wzielam na 4-dniowy wypad do Nicei, po czym z klubu latino wyszlam z
                zakrwawionymi stopami, bo mnie normalne sandalki na szpilce uzarly:)
                • melmire Re: bęc ;)))) 24.07.09, 00:37
                  Namiarow ci nie dam, bo ja nie paryzanka, moze ktos z tamtych okolic sie odezwie.
                  W hotelu powinni cie wpuscic o 12, a w kazdym razie dac mozliwosc przechowania
                  bagazu, zebys z nim nie latala. Wiec najlepiej prosto do hotelu, zostawic bagaz,
                  i pora bedzie w sam raz na to zeby pojsc cos zjesc. Wiesz juz gdzie masz hotel?
                  bo mam przewodnik (co prawda sprzed roku) po knajpkach Paryza, to bym ci
                  podrzucila pare adresow z dzielnicy hotelowej :)
                  • drzazga1 Hotel mam przy cmentarzu Pere Lachaise:) 06.09.09, 14:16
                    Wczoraj prawie caly dzien stracilam na poszukiwaniach, a i tak udalo
                    mi sie znalezc w miare znosny dzieki pomocy Agnesski:*

                    Swoja droga, niektore strony do rezerwacji noclegow dzialaja
                    przedziwnie - wysylam zapytanie o rezerwacje od 9 do 15 wrzesnia,
                    przychodzi mi mail z linkiem do potwierdzenia od 9 do 14 plus info,
                    zebym szybko potwierdzala z podaniem nr karty kredytowej, bo oni nie
                    maja wolnego pokoju na noc 14/15. Znaczy uwazaja, ze powinnam ja
                    spedzic pod ktoryms mostem czy jak?

                    Inna proba rezerwacji - hotel (fakt - tani raczej) prze cala dobe
                    nie raczyl odpowiedziec czy maja ten wolny pokoj czy nie (bo
                    sytuacji, w ktorych na stronie bylo dostepne, a w rzeczywistosci nie
                    lub owszem, ale za znacznie wyzsza cene bylo kilka).

                    Rezerwacje on-line, przy czym strona nie zabezpieczona, jasne, juz
                    sie rozpedzilam rzucac naokolo numerem i data waznosci karty...

                    Refleksje na temat tanszych hoteli: w pokoju moze nie byc prysznica
                    i WC (a ja myslalam, ze tak to tylko w hostelach), ale tv jest
                    prawie zawsze:D

                    A w ogole to (zadne odkrycie, wiem) pod wzgledem finansowym wybitnie
                    nie oplaca sie jezdzic samemu, placi sie bykowe, a raczej -
                    jalowkowe.
                • kizombalover TANGO 24.07.09, 13:14
                  Nie byłam, nie sprawdziłam, ale może Tobie się uda? Spis milong tu:
                  tangoparis.free.fr/cal_e.php
                  Ja mam nadzieję potestować milongi berlińskie jeszcze w te wakacje, może jeszcze
                  dziś... :-D
                  Patrycja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka