Dodaj do ulubionych

Sprzęt turystyczny :)

29.07.09, 11:15
Drogie Lobbystki,

Od czasów moich ostatnich wypraw górskich czy namiotowych minęło trochę czasu, świat i technika poszły do przodu. Tak sobie pomyślałam, że korzystając z letnich wyprzedaży pouzupełniam trochę swoich i TŻ-ta braków sprzętowych lub powymieniam starocie. I tu pytanie do tych z was, które z turystyką mają coś wspólnego - w co warto zainwestować a które bajery sobie odpuścić? W sklepach zatrzęsienie różnych 'turystycznych rozwiązań' za grube setki tylko czy to wszystko jest potrzebne?

Główna potrzeba to namiot - koleżanka polecała mi marki Quechua - taki samorozkładający się w parę sekund :) Brzmi zachęcająco. Karimaty mamy - choć teraz to się śpi ponoć na matach samopompujących (warto?). I przydałby się lekki śpiwór na faceta prawie 2m wzrostu, tudzież dobra kurka przeciwdeszczowa na niego. Gdzie szukać? Na co zwracać uwagę a co sobie odpuścić? Jakie marki mają najlepszy stosunek jakości do ceny (w Himalaje się nie wybieramy) ;)
Obserwuj wątek
    • miss.et Re: Sprzęt turystyczny :) 29.07.09, 13:55
      Przede wszystkim polecam niezależną grupę testingową: ngt.pl/
      robię na tej stronie doktorat zanim cokolwiek kupię ;) ewentualnie
      jeszcze na forum e-gory.pl
      Z moich skromnych doświadczeń wynika, że najistotniejsze są buty,
      plecak i kurtałka. Zaraz potem dobre skarpeteczki, a po ostatniej
      ulewie na caryńskiej postanowiłam zainwestowac w stuptuty. Wszystko
      kupuję na wyprzedażach. Upolowałam kurtkę przeciwdeszczową north
      face i bardzo daje radę, sprawdza się od wiosny do wczesnej zimy, a
      jest lekka i zajmuje mało miejsca. Więc jak się nadaży jakaś okazja,
      to polecam.
      Maty samopompujące... Są bez watpienia wygodniejsze niż zwykłe
      karimaty, ale duużo droższe, zajmują więcej miejsca i są cięższe. Mi
      by się nie chciało taszczyc ;) Używam najzwyklejszej karimaty, a
      nawet jak się zniszczy, to mi nie żal.
      Namiotowo niestety nie pomogę, bo zawsze pasożytowałam na znajomych,
      takoz śpiworowo, bo mam tego samego noname'a od 10 lat ;) Ale ngt na
      pewno coś doradzi :)
      • quleczka Re: Sprzęt turystyczny :) 29.07.09, 14:51
        > Z moich skromnych doświadczeń wynika, że najistotniejsze są buty,
        > plecak i kurtałka

        Pełna zgoda - buty przede wszystkim, potem (nie za duży) wygodny plecak i kurtka. Dobre skarpetki turystyczne też wskazane - naprawdę lepiej nogi w nich lepiej znoszą łażenie :)

        Co do plecaka to serio lepiej mieć raczej mały po człowiek bardziej myśli co pakuje jak mu się miejsce zaczyna kończyć, a jak jest większy to zawsze i tak się go zapełni i potem trzeba dźwigać :)

        > po ostatniej
        > ulewie na caryńskiej postanowiłam zainwestowac w stuptuty

        Właśnie wszystko zależy jakie się ma plany wyjazdowe - ja choć po górach wcześniej już chodziłam to po ostatnim wyjeździe w Bieszczady też właśnie żałowałam, że stuptutów nie mam :)

        Co do samorozkładających się namiotów to są fajne jeśli się z nimi jedzie samochodem, w innym przypadku średnia wygoda bo niestety składają się w mniejsze lub większe płaskie koło, a to znacznie mniej wygodne do transportu "ręcznego" niż normalny namiot :)

        Co do konkretnych firm i modeli to faktycznie warto postudiować ntg i popytać tam lub na przykład na www.odyssei.com/forum/index.php?s=1e13508f51bd4f135794eb42bbf97bd1&showforum=8724

        Czasem warto po prostu przejść się do sklepów, popatrzeć jakiś firm i jakie modele kurtek są np. dostępne tam na tego Twojego 2-metrowego faceta, spisać sobie nazwy z pasującego nam przedziału cenowego i wrócić po "internetowym szperaniu" :) Bo może ktoś Ci polecić jakąś firmę, a okaże się, że w sklepie jest akurat jakiś mało udany model albo odwrotnie...albo ktoś Ci nie poleci firmy bo normalnie bardzo droga, a Ty trafisz jakąś okazję:)

        Z rzeczy dla mnie baaaardzo przydatnych dodam jeszcze szybkoschnący ręcznik turystyczny - zajmuje duuuużo mniej miejsca (tyle co mała ściereczka do naczyń), jest lekki, szybko schnie i nawet jak się schowa go wilgotnego to nie śmierdzi nieprzyjemnie poźniej. Dla mnie to "punkt obowiązkowy" na liście rzeczy do spakowania, choć przyznaję, że do jego używania trzeba się chwilę przyzwyczajać...ale z każdym praniem robi się lepszy ;)

        Ja bym zainwestowała jeszcze w jakiś dobry polarek (z windstoperem) żeby nie musieć nosić wielu warstw na sobie oraz w zawsze przydatną czołówkę :)

        Reszta to już zależy od planowanej "specyfiki" wyjazdów :)
        • jul-kaa Re: Sprzęt turystyczny :) 29.07.09, 15:02
          quleczka napisała:
          > Z rzeczy dla mnie baaaardzo przydatnych dodam jeszcze szybkoschnący ręcznik tur
          > ystyczny - zajmuje duuuużo mniej miejsca (tyle co mała ściereczka do naczyń), j
          > est lekki, szybko schnie i nawet jak się schowa go wilgotnego to nie śmierdzi n
          > ieprzyjemnie poźniej. Dla mnie to "punkt obowiązkowy" na liście rzeczy do spak
          > owania, choć przyznaję, że do jego używania trzeba się chwilę przyzwyczajać...
          > ale z każdym praniem robi się lepszy ;)

          marzę od dawna o takim ręczniku, bo mało rzeczy mnie tak drażni, jak wiecznie
          wilgotny, śmierdzący i nie dający się upchnąć wielki ręcznik. Dotychczas jednak
          żyłam w przekonaniu, że to wyjątkowo drogi gadżet :) Zobaczyłam jednak na
          allegro i sie zdziwiłam :) Chyba się zdecyduję.
          Powiedz mi tylko proszę, quleczko, czy są lepsze i gorsze firmy (wiem, ze na
          pewno tak, ale które są w której kategorii?)? W jaki warto zainwestować?
          • quleczka Re: Sprzęt turystyczny :) 29.07.09, 19:14
            Powiem tak...pewnie sa lepsze i gorsze ale niestety się nie orientuję, ja
            kupiłam akurat taki jaki był w sklepie i nie narzekam :)

            Mam firmy McNett, chyba mniej wiecej taki

            www.mcnett.com/MicroNet-Ultra-Compact-Microfiber-Towel-P331.aspx
            czyli taki jakby "zamszowy" :)

            jest też druga nieco większa i grubsza opcja

            www.mcnett.com/MicroNet-Terry-Microfiber-Towel-P229.aspx
            Na ntg jest cały wątek o ręcznikach jak komuś się chce czytać

            ngt.pl/forum/reczniki-szybkoschnace,2320,15.html
            Są też opisane ręczniki FjordNansen

            ngt.pl/619,fjord-nansen-frota-l-recznik-szybkoschnacy.html
            ngt.pl/?p=productsShow&iProduct=378
            Ja mam dobre doświadczenia z rzeczami tej firmy akurat, a z opisu wynika, że
            jedyny większy problem to brak wieszaczka do powieszenia (mój ma taki fajny
            wieszaczek z "napem" na stronie wyżej oznaczony jako "snap loop", taki że można
            go w okół czegoś zaczepić gdy się go suszy) ale uszko to akurat mały problem -
            można sobie przyszyć ;)

            Zapłaciłam za duży ręcznik o ile kojarzę jakieś 70-90zł ...nie pamiętam ale na
            pewno poniżej 100zł i według mnie jest to warte swojej ceny :) Przynajmniej mogę
            się na tydzień spakować do 30l plecaka, a gdybym chciała tam włożyć normalny
            ręcznik to zająłby pewnie połowę miejsca...zapach po tygodniu przemilczę ;)

            P.S. Chyba znalazłam na allegro taki jak mój
            allegro.pl/item698375061_recznik_micronet_mcnett_mikrofibra_77x128_tanio.html
            • jul-kaa ręcznik cd. 29.07.09, 20:05
              Poczytałam o ręcznikach, pośmiałam się z wykorzystania ściereczek od Jana
              Niezbędnego (ja też wykorzystam z pewnością!) i z pana, który 4 razy pod rząd
              się kąpał, zeby sprawdzić chłonność (szacun dla pana!).

              I sie teraz zastanawiam. Firmy Fjord Nansen znalazlam na allegro tylko Lki,
              które moga byc dla mnie za male, w dodatku inna firma - Outwell jest tańsza, a
              ręcznik większy. Czy któraś z Was zna tę firmę? Warto sie szczypać, czy lepiej
              kupić FN?
              • quleczka Re: ręcznik cd. 29.07.09, 20:33
                hihihi, a myślałam, że tylko ja zwróciłam na to uwagę :D

                co do ręcznika to ja mam Lkę i moja ma rozmiar dużego ręcznika kąpielowego (77 na 128cm) ... nie sądzę by mogła być do czegoś za mała, nawet na plażę się nadaje jako "koc", choć fakt, że nogi się na niej nie mieszczą ;)

                o ile wiedzę to te fjorda nansena są jeszcze o 25cm dłuższe :)

                w temacie fjorda masz jeszcze jeden watek

                www.odyssei.com/forum/index.php?showtopic=90288
                niestety nie wiem nic o firme outwell :/

              • jul-kaa Re: ręcznik cd. 30.07.09, 14:27
                Próbowałam znaleźć ręcznik Fjord Nansen w rozmiarze L. Niestety - nie ma i nie
                bedzie (a chce kupić dwa). Pan w firmie ichniej mi powiedział, że będą po
                wakacjach, bo popyt ich przerósł.
                Zła jestem!
                • panistrusia Re: ręcznik cd. 30.07.09, 17:07
                  A to koniecznie musi być Fjord?
                  U mnie w sklepach za 6-8e do wyboru do koloru. Od razu ze sprytnymi
                  pokrowcami i wieszaczkami...
                  • jul-kaa Re: ręcznik cd. 30.07.09, 17:17
                    panistrusia napisała:

                    > A to koniecznie musi być Fjord?
                    > U mnie w sklepach za 6-8e do wyboru do koloru. Od razu ze sprytnymi
                    > pokrowcami i wieszaczkami...

                    Absolutnie nie musi :))
                    Chodzilo mi o stosunek ceny do (spodziewanej) jakosci. A gdzie i jaki ten Twoj
                    sklep? W warszawie w stacjonarnych widzialam albo za >100zł, albo firmy "noname
                    made in china"
                    • panistrusia Re: ręcznik cd. 30.07.09, 17:21
                      We Florencji, dokładnie - w sklepie przy głównym jej placu. Za tydzień
                      jadę do Pl, może zrobić zakupy;)
                      T
                      • jul-kaa Re: ręcznik cd. 30.07.09, 17:50
                        panistrusia napisała:

                        > We Florencji, dokładnie - w sklepie przy głównym jej placu. Za tydzień
                        > jadę do Pl, może zrobić zakupy;)
                        > T

                        Byłoby super :) Ale napisz mi proszę, jakie to ręczniki (firma) i jakie mają
                        wymiary.
                        Ale byłoby fajnie :))
                        • panistrusia Re: ręcznik cd. 30.07.09, 17:51
                          Jutro będę w tym sklepie i Ci wszystko posprawdzam:)
                          • jul-kaa Re: ręcznik cd. 30.07.09, 17:55
                            Dzięki :))
                    • quleczka Re: ręcznik cd. 30.07.09, 17:38
                      Ja tylko powiem, że swój kupiłam w Wawie w sklepie podróżnik przy placu
                      Narutowicza.

                      Z tego co widzę po ich stronce to wybór mają spory i ceny poniżej 100zł także :)

                      www.traveler.com.pl/Sklep.php?q=r%EAcznik
                      Dokładnie taki jak ja mam to 89zl, a Mka 69zl, a XLka 109zl

                      www.traveler.com.pl/Sklep.php?q=%3DTPQE9A2A
                      ale sa i tansze Lki za 59zl :)
            • plecha1 Re: Sprzęt turystyczny :) 30.07.09, 13:49
              Mój Fjord Nansen ma uszko do powieszenia :) Jestem z niego niesamowicie
              zadowolona - zajmuje naprawdę bardzo mało miejsca, kilka razy mniej niż zwykły.
              I jest niesamowicie lekki. Mam go prawie rok i nic złego się z nim nie dzieje.
            • grecz ręcznik Jan Niezbędny ;) 16.08.09, 18:04
              no dobra..zakupiłam takowy ;) kuchenny ręcznik z mikrofibry to się
              chyba zowie, struktura normalnych ręczników (znaczy
              takie "kudłate"), w paski. Koszt..chyba ok 10zł.
              Wypróbowałam. Bomba! Jeden taki ręcznik "załatwił" i mnie, i moje
              włosy do łopatek. I jeszcze mógłby coś wchłonąć ;)
              Czas schnięcia: w pochmurny dzień jednak kiepsko. Dlatego zamierzam
              zakupić drugą sztukę ale tylko na wszelki wypadek bo niewyschniętym
              też można się wytrzeć. Podejrzewam, że takowe ręczniki zakupione w
              sklepach turystycnych ten parametr mają zdecydowanie lepszy ale dla
              mnie powalająca (i decydująca) jest cena.
        • miss.et Re: Sprzęt turystyczny :) 29.07.09, 15:28
          quleczka napisała:

          > Z rzeczy dla mnie baaaardzo przydatnych dodam jeszcze
          szybkoschnący ręcznik tur
          > ystyczny - zajmuje duuuużo mniej miejsca (tyle co mała ściereczka
          do naczyń), j
          > est lekki, szybko schnie i nawet jak się schowa go wilgotnego to
          nie śmierdzi n
          > ieprzyjemnie poźniej. Dla mnie to "punkt obowiązkowy" na liście
          rzeczy do spak
          > owania, choć przyznaję, że do jego używania trzeba się chwilę
          przyzwyczajać...
          > ale z każdym praniem robi się lepszy ;)
          >

          Ha! a wiec ktos wymyslił, jak nie wycierac sie zalatującym grzybkiem
          ręcznikiem po calym dniu lazenia :D Dzieki ci dobra kobieto za
          kaganek oświaty i dołączam się do prośby o konkrety :)
        • grecz @ quleczka - czołówka 29.07.09, 16:42
          na co zwracać przy jej zakupie? na jakie baterie, ciężar? jaki typ
          żarówek czy co tam ejst w śrosku? jakis przykład niedrogich
          czołówek? z gory dziękuję
          • quleczka Re: @ quleczka - czołówka 29.07.09, 19:33
            z góry mówię, że ze mnie absolutnie żaden specjalista :) sama nie mam polowy
            rzeczy...w tym ostatnio nawet butow do lazenia po gorach :/

            z czołówek poza latarkami "no name" są mi znane jedynie czołówki petzla

            na co zwracać uwagę - jedna "upierdliwość" mi przychodzi do głowy - sporo
            czołówek najpierw zapala się mocniejszym światłem, a później można dopiero
            zmienić na słabsze - znacznie wygodniej jest (na przykład w nocy w pomieszczeniu
            gdzie ktoś śpi) gdy najpierw da się zapalić tą słabszą wersję :)

            no i ogólnie czy łatwo się wkłada na głowę, zapala i gasi gdy jest na głowie i
            sprawdzić sobie w sklepie jak się w niej zmienia baterie

            no i wszystko zależy po co ma być ta czołówka - jeśli ktoś bierze pod uwagę np.
            nocne chodzenie po górach to warto by była wodoodporna...jeśli ma być używana
            tylko okazjonalnie i głownie we wnetrzach to nie musi :)

            co do żarówek to już ich raczej nie ma...wszystkie mają diody led :)

            te dwie wyglądają jak dla mnie sensownie

            ngt.pl/500,petzl-tikka-xp.html
            ngt.pl/671,petzl-tikkina.html
            ale pewnie jest i masa innych :)
          • wodadobra Re: @ quleczka - czołówka 02.08.09, 15:04
            jezeli przyklad niedrogich a stosunkowo dobrych to z wlasnego doswiadczenia polecam czolowki firmy Mactronic
            0qhf.gu.ma/
            Mi zalezalo na tym, zeby czolowka byla nizbyt droga ale spelniania takie same wymagania jak tikka xp plus petzla - ma skupione swiatlo swiecace daleko i rozproszone blisko, wodoodporna, a glowica jest chowana wiec sie nie rysuje. W mojej poprzednie czolowce oslona lampy tak sie porysowala ze nie swiecila juz tak mocno jak na poczatku. No i to ze jest wodoodporna mnie zachecilo. A przekonala mnie cena ;-) Oczywiscie jezeli ktos jest np grotolazem i potrzebuje 300h swienia to petzl jest niezastapiony ale jesli czoloka sluzy do umozczenia sie w namiocie lub przyswieceniu sobie podczas jakiejs wyprawy to na prawde polecam.

        • ma_go Leclerc-ręczniki 03.08.09, 16:55
          "ręcznik z mikrofibry, turystyczno-sportowy":)
          80% poliester, 20% poliamid, 40x80, etui z suwakiem, kilka kolorów
          (zielony, czerwony, biały ,skleroza...)-niecałe 9 zł.
          Jeszcze nie przetestowany, leżą tam gdzie ozdóbki do włosów,
          kosmetyczki itp.
          • quleczka Re: Leclerc-ręczniki 03.08.09, 18:13
            no jako "glowny" recznik to troche za maly ale mysle, ze i tak warto kupic i
            wyprobowac :)

            jako recznik na "mniejsze mycie" do twarzy, rak, nog, ew. wlosow powinien byc
            idealny :)
    • jehanette Re: Sprzęt turystyczny :) 29.07.09, 15:06
      NGT.PL to rzeczywiście dobre źródło, choć ja nie mam cierpliwości do wczytywania
      się w to, na szczęście mój M to uwielbia ;)

      Namiotu Quechua bym nie polecała, spaliśmy kiedyś w takim i było zimno, wilgotno
      i jakoś tak strasznie. Teraz mamy namiocik Hannaha i jest bardzo fajny, nieduży,
      lekki i ma pomarańczową sypialnię więc w środku nie jest tak "zawilgle" ;) Można
      kupić za niewielką cenę w sklepie internetowym Hannaha.

      Co do odzieży... buty i kurtka muszą być porządne, ale też trzeba o nie dbać!
      Współczesnych butów nie można tak jak skórzanych traperów suszyć przy piecu czy
      przy ognisku, bo to je niszczy bezpowrotnie, tracą swoje właściwości. To samo z
      kurtkami na membranach. Żal człowieka bierze, jak widzi Bergsony, Alpinusy itp
      wędzące się nad ogniem.
      Ja mam takie podejście, że poza butami i kurtką to wolę zabrać na wyjazd w góry
      ciuchy z lumpeksu albo ze sklepu typu Decathlon, bo jak mają mi się podrzeć,
      zaplamić żywicą albo nadpalić od ogniska to nie będzie żal... a polar to w sumie
      tak czy inaczej przetopione foliowe torebki :)
      --
      Jestem Lobbystką!
      • quleczka Re: Sprzęt turystyczny :) 29.07.09, 19:21
        Teraz mamy namiocik Hannaha i jest bardzo fajny, nieduży
        > ,
        > lekki i ma pomarańczową sypialnię więc w środku nie jest tak "zawilgle" ;)

        Tak ogólnie to w ogóle firma warta uwagi - w miarę dobra i raczej z tych
        tańszych niż droższych :)

        Ja mam kurtkę tej firmy i nie narzekam :)

        > Ja mam takie podejście, że poza butami i kurtką to wolę zabrać na wyjazd w góry
        > ciuchy z lumpeksu albo ze sklepu typu Decathlon, bo jak mają mi się podrzeć,
        > zaplamić żywicą albo nadpalić od ogniska to nie będzie żal... a polar to w sumi
        > e
        > tak czy inaczej przetopione foliowe torebki :)

        Ja za to wychodzę z założenia, że rzeczy "turystyczne" są u mnie turystyczne i
        jak się poplamią czy pobrudzą to mi jakoś bardzo nie szkoda...i tak nie są to
        rzeczy "imprezowe" ;)

        Dlatego na przykład nigdy nie biorę na wyjazd moich "miejskich" jeansów tylko
        mam jedne takie na które nie muszę uważać za bardzo.

        Za to jednak dobry polarek z windstoperem gdy się spędza sporo czasu w wietrznym
        miejscu (żagle albo góry) robi sporą różnicę. Bez niego musiałabym mieć
        przynajmniej kilka warstw na sobie by nie przewiewało mnie od razu albo zwykły
        polar i kurtkę do tego bo ochronić się od wiatru :)

        Za to fakt, że sam taki zwykły polar taki bez windstopera to wybierałam bardziej
        na zasadzie takiej by był w miarę ładny i nie drogi :)

        p.s przy okazji przetopione torebki czyli polar to w moim plecaku zawsze 2w1 ->
        w nocy robi za poduszkę :)
        • jehanette Re: Sprzęt turystyczny :) 29.07.09, 20:17
          > Ja za to wychodzę z założenia, że rzeczy "turystyczne" są u mnie turystyczne i
          > jak się poplamią czy pobrudzą to mi jakoś bardzo nie szkoda...i tak nie są to
          > rzeczy "imprezowe" ;)

          no właśnie, dlatego jakbym sobie kupiła fajniste bojówki za 200zł w sklepie
          turystycznym, z pewnie jakimiś fajnistymi wzorkami to bym wolała w nich na
          imprezy chodzić niż taplać się w błocie:)

          Przypomniało mi się, że miałam napisać, że mam od kilku lat bojówki kupione w
          składnicy harcerskiej, ponoć amerykańskie "pustynne" i bardzo dobrze się
          sprawują. Nawet się nie podarły.
    • grecz kurtki-softshell, bielizna termo; Quechua 29.07.09, 16:25
      Z odzieży polecam te zwane potocznie softshellami (od materiału). I
      wiatrochronne, i na deszcz. Osobiście mam taką (i mój chłop także) i
      polecam (ja mam firmy Hannah). Najlepiej szukać takich z kapturami
      bo jak pada to głowa nie moknie, osobiście polecam takie,ktore maja
      kaptury z tego samego materiału, co reszta kurtki (w sprzedaży sa
      także takie z cienutkimi, które mozna schować w kołnierz). Dodatkową
      zaleta jest oddychalność materiału. Kurtkę często noszę i w mieście.
      Na zimowe chodzenie po górach mam także spodnie z softshella.
      Wszystko do kupienia w sklepach turystycznych, choc akurat spodnie
      kupiłam w Makro ;)
      Letniej wersji nie testowałam, ale zimowa bielizna termoaktywna
      także jest przydatna. I mówi to osoba, która jest zmarźlakiem ;)
      Zimą chodziłam w takiej termo koszulce, cienkim polarku i wyżej
      wymienionym softshellu (nogi odpowiednio kalesonki termo- i spodnie
      softshellowe). Ową bieliznę zakupiłam w Tchibo, ktora to firma,
      nawiasem mówiąc, ma niezłe produkty jak za tę cenę.
      Ostatnio kupuje różne wdzianka w Decathlonie-tam mozna kupic i
      produkty Quechua. Tej firmy mam polarek, o którym wyzej wspomniałam,
      skarpetki do butów górskich na porę zimową, ze 3 koszulki, które
      obecnie uzywane podczas jazdy rowerem, a w planie jest ich test w
      górach późnoletnich. Do tej pory na nic nie narzekam. Mam tez namiot
      Quechua (inny niz wspomniany przez Ciebie bo chyba T2 niebieski, dla
      2 osób), zakupiony jednakże na Allegro, i jeszcze nie testowany.
      Słyszałam, że mimo tego, że ceny nie są tak naprawde wysokie (a to
      często dla ludzi jest wyznacznikiem jakości produktu), to produkty
      mają całkiem-całkiem.
      • quleczka Re: kurtki-softshell, bielizna termo; Quechua 29.07.09, 19:25
        > Zimą chodziłam w takiej termo koszulce, cienkim polarku i wyżej
        > wymienionym softshellu (nogi odpowiednio kalesonki termo- i spodnie
        > softshellowe).

        no właśnie - jak się ma dobrze i z głową dobrane rzeczy to wystarczy kilka i
        jest nam ciepło i sucho :) a jak się ma takie normalne "miejkie" to jednak
        trzeba ich mieć najczęściej więcej i więcej miejsca zajmują....choć wiadomo, że
        da się i tak :)

        p.s. mi się taka bielizna też nieźle sprawdzała zimą na żaglach akurat :)
        • grecz Re: kurtki-softshell, bielizna termo; Quechua 29.07.09, 23:36
          zima na żaglach? chyba jednak bym nie wytrzymała ;) zreszt ai tak
          wody nie lubie ;)
    • stary_dywanik Re: Sprzęt turystyczny :) 30.07.09, 13:44
      Namioty samorozkładające są dobre jak się samochodem je wozi. W
      pozostałych przypadkach lepiej sprawdzają się zwykłe namioty, bo
      stanowią bardziej poręczne paczki. Tak jak przedmówczynie polecam
      firmę hannah. Mają fajne modele i dobry stosunek ceny do jakości.
      My chodziliśmy z takim:

      www.hannah.cz/pl/produkty/jaroleto-2009/stany/serie-adventure/13493-covert-s.html

      Na lato polecam koszulki termoaktywne. Jest w nich naprawdę
      chłodniej i naprawdę odprowadzają dobrze wilgoć. Schną błyskawicznie
      po praniu, więc wystarczy mieć tylko dwie (a jak ktoś zdolny to
      jedna wystarczy), miejsca zajmują dużo mniej niż zwykła bawełniana
      koszulka. Zmniejsza się więc objętość i waga bagażu.

      Ręcznik szybkoschnący mam firmy Packtowl i bardzo sobie chwalę.
      Kupiony największy rozmiar i pocięty na kilka mniejszych, dużo
      taniej wychodzi :)
    • panistrusia Re: Sprzęt turystyczny :) 30.07.09, 17:25
      Pozwól, że się podepnę pod temat: po moim mieście przewalają się tabuny
      amerykańskich turystów. Większość z nich ma ze sobą wodę w przeróżnych
      bidonach, albo po prostu w zwykłej butelce na takiej specjalnej smyczy.
      Może wiecie, gdzie można zakupić jakiś fajny bidon (albo smycz), coby
      nie produkować hałd śmieci (i móc korzystać z darmowej wody ze
      źródełek;))?
      • kasiamat00 Re: Sprzęt turystyczny :) 30.07.09, 21:18
        Dowolny sklep turystyczny albo sportowy? Jakiś bardziej "usportowiony"
        hipermarket? W Wawie wysłałabym do Podróżnika, we Florencji nie wiem, bo nigdy
        nie byłam ;)
        • panistrusia Re: Sprzęt turystyczny :) 30.07.09, 23:49
          Za parę dni będę w Warszawie, chętnie zajrzę do Podróżnika:)
          Tylko czy mają takie wyczesane bidony, czy 'zgrzebny' turystyczny
          dizajn? Bo mi raczej o te pierwsze chodzi. Albo np takie, z jakimi
          Chińczycy chodzą ze swoją zieloną herbatą, czyli przezroczyste, ale nie
          z takiego zwykłego cienkiego plastiku, w jakimś fajnym kagańcu...
          • jul-kaa panistrusiu :) 02.08.09, 15:09
            Panistrusiu, zajrzałaś może do florenckich ręczników? :)
            • panistrusia Re: panistrusiu :) 03.08.09, 16:04
              Zajrzałam, ale już ich nie ma w centrum (tylko w centrum handlowym za
              miastem), niestety nie mogę pomóc.
    • wodadobra Re: Sprzęt turystyczny :) 02.08.09, 15:33
      Maty samopompujące kupiłam w Jysk'u. Cena w chwili obecnej to 99zl za matę grubości 5cm (ja z wrodzonego skąpstwa wyczekałam do jakiejś promocji). Ale to rozwiązanie raczej dla kogoś kto jeździ samochodem bo rzeczywiście są one dość cieżkie i na plecach nie chciałabym tego nosić. Mam doświadczenie z materacami welurowymi i wiem jak potrafi toto zaskoczyć i ni stąd ni zowąd przedziurawic/rozszczelnić jakkolwiek zniszczyć co w perspektywie dwutygodnioej wyprawy w dzikie tereny potrafi solidnie dokuczyć.
      Namiot - moim zdaniem to coś co jakiś czas się wymienia więc pakowanie grubej forsy w namiot jest niepotrzebne. Ale. Z mojego doświadczenia namiot powinien być samorozstawialny i samoskładalny ale tak se ne da. W związku z czym musi być łatwo rozkładalny, czyli max. 2,3 patyki. Jak juz człowiek decyduje się na nocleg i pada na "ryj" to prostota rozkładania namiotu potrafi uratować niejeden związek ;-). Jednocześnie powinien spełniać kryterium przestrzenności - niezbyt ciasny ale też niezbyt duży, bo czasami w górach na prawdę nie ma miejsca na rozłożyste namioty. Ale ważna kwestia w przypadku namiotu to dobra wodoodporność! Turystyka w naszej części Europy wymusza od nas kolekcjonowanie wszystkego co wodoodporne i do tych rzeczy należy tez dobry namiot. Szczerze mówiąc sama mam jakiś no name z Jyska ale ja jeżdżę na wyprawy samochodowe więc jakby co to zawsze możemy spać w aucie.
      Stuptuty też polecam. Ja korzystam z nich głównie w błoto i do ochrony przed poranną rosą ;-). I ręczniki też! Nic tak nie jest upierdliwe jak wiecznie wilgotne ręczniki frotte. A te "nowoczesne" mają dodatkową zaletę - nawet jak są wilgorne to dalej chłoną wodę.Jedyny mankament jest taki, że ciągle czepieły mi sie jakieś rzepy i listki z kolcami. No ale plusy przesłoniły mi minusy - polecam. To tyle. Jak mi się coś przypomni to uzupełnię.
      A kurtki p/deszczowe mozna teraz w dobrych cenach wyszukać w Hi Mountain. Mają wyprzedaż letnią i mi udało się ustrzelić super buty goretexowe za 250zl. Przecena o ile pamietam dobrze z 499.
      A asortyment mają dość szeroki i różnych firm.
      A jak macie ochotę to zapraszam do obejrzenia zdjęć z wyprawy do Albanii - tak zeby nie bylo, że pisze o użytkowaniu czegoś nie mając doświadczenia
      picasaweb.google.pl/koposiakapec/Albania2009#pzdr
      • quleczka Re: Sprzęt turystyczny :) 03.08.09, 18:11
        > Jedyny mankament jest taki, że ciągle czepieły mi sie
        > jakieś rzepy i listki z kolcami.

        ale zgaduje, ze do recznika frotte byloby im jeszcze latwiej sie przyczepic :)

        przynajmniej ten moj to wyglada troche jak sciereczka z irchy...raczej nie
        powinien byc bardziej "czepialskolubny" niz zwykly recznik :)
    • skrzydlasta Buty 03.08.09, 22:47
      Jeżeli chodzi o buty to z pełnym przekonaniem mogę polecić firmę Olang. Rzadko spotyka się je w sklepach ale mają sklep internetowy . Są niesamowicie wygodne, trwałe (ja przechodziłam w moich pierwszych 8 lat - w każdych warunkach pogodowych, po mieście - solone chodniki, po górach - nawet w deszczu; teraz mam drugą parę - dwa lata intensywnego użytkowania i sprawują się beż zarzutu). Nigdy nie miałam lepszych butów.
      • pierwszalitera Re: Buty 15.08.09, 23:49
        Jeżeli potrzebne są profesjonalne buty do chodzenia po górach, odpowiednio profilowane, wygodne, świetnej jakości i mające służyć latami, to polecam buty niemieckiej firmy Meindl.
        www.meindl.de/english/
        Są w różnych kategoriach, w zależności od trudności i wysokości terenu, od szlaków turystycznych, poprzez wysokogórskie spinaczki do specjalnego himalajskiego wyposażenia.
    • aksanti placak-torba 15.08.09, 15:55
      Chyba nikt o to nie pytał, ale wyszperałam fajny plecak (2w1) na wyprzedaży:

      sklep.cristobal.pl/szczegoly/2597/plecakotorba_himountain_travel_system_80
    • agacia2025 Re: Sprzęt turystyczny :) 15.08.09, 23:28
      po ostatnim konkretnym (i tez pierwszym od lat) wyjezdzie w gory powiem co
      potrzebne: koniecznie buty i najlepiej cale ze skorki (mialam takie szczescie,
      ze trafily mi sie butki skorzane w calosci, wodoodporne a od pierwszego
      zalozenia tak wygodne, ze przy pierwszej wyprawie weszlam na szkockiego Bena
      Nevisa- kilka godzin w gore i z gorki, bez najmniejszego dyskomfortu i chocby
      malego odcisku)
      Dobry namiot i cieply spiwor- to dla mnie wazne (ale nie poradze jakie mam bo
      jestem teraz poza mozliwoscia sprawdzenia, a maz kupuje takie rzeczy i on wie co
      wybiera). co do spania na czyms to my korzystamy z materacy do spania, bo
      wyjazdy mamy samochodowe i mozna sie obladowac. Ciuchy to polecam cieply polar
      nieprzepuszczajacy zimnego powietrza i zestaw wodoodporny (taki chowany w mala
      torebeczke), kupilam za 10 funtow na ebayu- spodnie i kurtka. Zaczyna padac to
      zakladasz, a duzo miejsca nie zajmuje i niewiele kosztuje. Choc nie jest dobre
      na lazenie przez caly dzien, bo nie przepuszcza powietrza i dziala troche jak
      sauna:-/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka