thorrey
01.08.09, 22:07
Mówi się, że biedni nie moga sobie pozwolić na kupowanie tanio.
Ale czy na pewno?
Które rzeczy w Was warto kupować drogie i markowe (ze względu na
bardzo rozróżnialną jakość, długość eksploatacji, wydajność itp.) a
które absolutnie nie są warte swojej ceny?
Ja mam kilka swoich typów i kilka wątpliwości.
Np. kremy do twarzy - nie kupuję. Używam jednej maści jako kremu
pielęgnacyjnego, nie będę wydawać 50 PLN za słoiczek nie wiadomo
czego.
Ale już np. podkład kupuję markowy, oczywiście wściekle drogi, ale
flaszeczka starcza mi na cały rok i nie maże się.
Ubrania w sieciówkach (np H&M, ale zaznaczam, ze w Polsce - innych
nie znam) - uważam że absolutnie nie są warte swojej ceny, kiepski
materiał, szmacą się po jednym praniu.
Znacznie rozsądniej wg mnie kupować w lumpeksach, bo widać, jak dana
rzecz będzie wyglądać po użytkowaniu.
Majtki do kompletów staników - nie są warte swojej ceny. Baardzo
drogie, przeważnie plastikowe, bo pasują materiałem do stanika i
przez to nie do noszenia (np. szorty Curvy Kate czy Panache)
Ale już co do proszków do prania mam wątpliwość. Warto kupować te
dwa razy droższe?
A co Wy o tym sądzicie, macie swoje typy na "oszczędne" drogie
rzeczy?