Dodaj do ulubionych

Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak

29.08.09, 14:46
Chciałabym nauczyć się trochę niemieckiego, którego się nigdy nie uczyłam. Na regularny kurs się nie zapiszę, potrzebuję czegoś bardziej elastycznego. Nie interesuje mnie nauka wg elementarza, nie planuję pisać po niemiecku. Najbardziej zależy mi na rozumieniu ze słuchu, potem na czytaniu i ew. na mówieniu.

Pierwsza myśl była taka, żeby sobie kupić jakąś płytę i słuchać jej w samochodzie. Ale ciężko mi coś wybrać w ciemno. Np. płyta do hiszpańskiego, którą mam teraz w CD ma nagrane tylko dialogi oryginalne. Fajne jak się już trochę rozumie i chce podszkolić wymowę. Ale do niczego dla początkującego - musiałabym mieć nagranego lektora w obu językach. Spotkała się któraś z Was z taką płytą /rozmówkami?

Drugą opcją byłyby oczywiście indywidualne lekcje, ale tutaj też potrzebowałabym kogoś kto ma z jednej strony przygotowanie do nauki a z drugiej jest elastyczny i pomysłowy, i nie będzie się upierał, żeby koniecznie robić rozdział po rozdziale i maglować gramatykę. Znacie może kogoś w Warszawie kto daje korki z niemieckiego dla dorosłych? I dojeżdża (Mokotów/Ursynów/Wilanów)?

A może macie inny pomysł - jestem otwarta na wszystkie fajne propozycje.
Obserwuj wątek
    • daslicht Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 15:10
      Posłuchaj sobie niemieckich zespołów, wiele z nich śpiewa bardzo
      wyraźnie, nie to co po angielsku gdzie trzeba przebić się
      przez "mlemlanie" by zrozumieć tekst ze słuchu. Np. wokalista
      Rammsteina śpiewa tak wyraźnie, że mogłabym spisać tekst ze słuchu,
      nawet słówka, których nie rozumiem, ale je słyszę :)

      W ogóle uważam że uczenie się języka przez piosenki jest świetne,
      wchodzi o wiele łatwiej niż wkuwanie z książki. Na lekcje się po
      prostu wykuwa gramatykę na płasko, a potem słuchasz ulubionego
      zespołu i słyszysz, ze te wszystkie gramatyczne czasy, tryby i
      idiomy istnieją naprawdę! Łał!

      Polecam też literaturę w oryginale, na poczatek jakąś prostszą. Sama
      mam na koncie "Das Parfum", czytam "Coraline", a wczoraj katowałam
      wiersz Goethego "Der Erlkonig" - czytałam go na głos z podziałem na
      role :))))) łatwiej jest z czymś, co już znasz, z filmu czy
      tłumaczenia polskiego :)
      Chodze po starych cmentarzach i czytam wiersze wypisane gotykiem na
      nagrobkach. Czasem na głos ^^ Klimatyczno-edukacyjne ^^

      Ja się dorwałam do książki z niemiecką gramatyką, bo pomimo
      dużej "rozumności", jestem zacofana gramatycznie i mam w głowie
      gigantyczny "burdel językowy". Mam zamiar zapisać się do Empiku na
      kurs, żeby w końcu to sobie poukładac.

      Pewnie dziewczyny, które mieszkają w Niemczech napiszą coś lepszego,
      ja jestem tylko "fascynatką językową", a one tego jezyka używają :)
    • magdalaena1977 Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 15:13
      Nie mam teoretycznego przygotowania, ale jakoś nie wyobrażam sobie nauki języka
      bez gramatyki - tj. na początku trzeba usłyszeć generalnie jak to jest z tą
      gramatyką, porobić trochę głupich ćwiczeń.
      Owszem na bardziej zaawansowanym poziomie można machnąć ręką na zawisłości
      składni, techniki pisania listów i skupić na mówieniu.
      Ale tak od razu ... ?

      Nie znam dobrego prywatnego nauczyciela, bo u mnie najlepiej sprawdzały się
      kursy w Instytucie Goethego. I trochę żałuję, że kilka lat temu zarzuciłam naukę
      (po zdaniu Zertifkat Deutsch), a szczególnie, że nie doszłam do poziomu, kiedy
      można czytać beletrystykę i strony internetowe.
      • mefistofelia Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 16:43
        Zgadzam się z tobą magdalaeno.
        Bez gramatyki ani rusz. Podstawy zawsze trzeba znać.
        Istnieją kursy, które gramatykę traktują po macoszemu skupiając się
        na słownictwie i "komunikacji".
        Są dla ludzi, którzy chcą szybko poznać język by móc w nim
        komunikować się. Nie muszę chyba mówić, że w takiej komunikacji
        często występują nieporozumienia.

        Na kursy językowe poświęcające dużo uwagi gramatyce narzekają zwykle
        ludzie, którym wydaje się, że godzina zajęć raz w tygodniu wystarczy
        by opanować język. Niestety prawda jest taka, że same lekcje nie
        wystarczą. Czytanie w obcym języku, oglądanie telewizji, słuchanie
        zespołów, rozmawianie z obcokrajowcami- od tego człowiek uczy się
        języka. Kurs to tak naprawdę tylko dodatek.
      • bathilda Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 17:02
        magdalaena1977 napisała:

        > Nie mam teoretycznego przygotowania, ale jakoś nie wyobrażam sobie nauki języka
        > bez gramatyki - tj. na początku trzeba usłyszeć generalnie jak to jest z tą
        > gramatyką, porobić trochę głupich ćwiczeń.

        Pozwolę sobie nie zgodzić się i wiem co mówię. Znam biegle 2 języki obce, włącznie z niuansami i niuansikami ich gramatyki. A trzeciego nauczyłam się oglądając telewizję. Nie znam żadnych teoretycznych podstaw gramatyki, nie potrafię pisać ani czytać, ale jestem w stanie się w nim porozumiewać i rozumiem jak ktoś mówi w miarę powoli. Najważniejsze zasady np. sposób tworzenia czasu przeszłego czy liczby mnogiej wydedukowałam sama, słuchając jak mówią.

        Niemieckiego potrzebuję wyłącznie "biernie" tj. chcę rozumieć o czym rozmawiają ludzie siedzący ze mną przy stole. Więc jednak będę się upierać, że gramatyka nie jest potrzebna w każdym przypadku. Wszystko zależy od celu, który chce się osiągnąć.
        • yaga7 Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 30.08.09, 13:07
          Widocznie uczysz się w taki sposób, że gramatyka nie jest Ci potrzebna i w sumie
          masz fuksa :) Zazdroszczę:)

          Ja niestety należę do tych osób, które nie nauczą się języka bez gramatyki,
          regułek i zasad.
    • daslicht Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 15:18
      Aha, czytaj etykiety na słodyczach, chemii i innych niemieckich
      wyrobów! Może być na głos :))))))
      • pierwszalitera Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 16:11
        Czytanie na głos bez osłuchania może utrwalić błędy w wymowie. Nauki języka z Rammsteinem też nie polecam, chociażby dlatego, że teksty są poetyczne, dalekie od potocznego języka i pełno w nich ładnych, ale odrobinę przestarzałych stylistycznych sformułowań. ;-)
        Jestem jednak zwolenniczką nauki bez wkuwania gramatyki i przede wszystkim bez tłumaczenia z polskiego na niemiecki. Tak jak w szkole, gdzie polskie teksty trzeba przerobić na obcy. To strasznie zwalnia naukę i powstają z tego tragiczne kwiatki, bo przyucza się wtedy od wyrażania się "po polsku". Języki z innych rodzin językowych mają swoje idiomy i budują inne konstrukcje. Chcąc szybko się nauczyć języka, trzeba się w niego rzucić i przestać myśleć po polsku. Ja polecam na początek czytanie (ze słownikiem) czasopism dla młodzieży, takie tam Bravo, albo coś w tym rodzaju. Język jest tam łatwy, wiele rozumie się z kontekstu i można nauczyć się szybciutko podstawowego słownictwa. No i nie jest takie nudne, jak podręczniki. Czasopisma dla kobiet, też są niezłe. Takie skierowane dla gospodyń domowych. ;-) Osłuchanie z melodią języka jest ważne, dla mnie lepsza była telewizja niż radio. Z telewizji więcej się rozumie. Jeżeli ktoś zna już angielski, to zauważy natychmiast podobieństwo gramatyczne i będzie mu łatwiej, zresztą niemiecka gramatyka jest logiczna i ma kilka dosyć prostych reguł mieszczących się na jednej stronie, więcej na początek i do normalnych rozmówek się zwykle nie potrzebuje. Mają mniej przypadków niż u nas, rzeczowniki odmienia się ściśle i łatwo, a czasowniki zwykle też prosto i regularnie, te nieregularne są na jednej liście w każdym słowniku, a czasów mają zdecydowanie mniej niż Anglicy. Gramatyki niemieckiej bać się więc nie trzeba. W jeden tydzień można się w miarę bezboleśnie przegryźć. Nasza polska jest znacznie bardziej skomplikowana i niespodziankowa. ;-) Po przebrnięciu przez początki polecam też zakup słownika niemiecko- niemieckiego. Moim zdaniem najlepszy jest Wahrig. Ja potrzebowałam na początek tylko malutkiego słowniczka niemiecko-polskiego, a potem już nigdy z czegoś takiego nie korzystałam.
        • mefistofelia Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 16:32
          > Tak jak w szkole, gdzie polskie teksty trzeba przerobić na obcy.
          >To strasznie zwalnia naukę i powstają z tego tragiczne kwiatki, bo
          >przyucza się wtedy od wyrażania się "po polsku".

          O_o serio? W żadnej z moich szkół tak nie robiono! Jeśli już to z
          obcego na polski. A to przecież jest naturalne. Czytanie w obcym
          języku bez tłumaczenia sobie w głowie na polski przychodzi z czasem.

          Mam sporo książek do nauki angielskiego sprzed 20-30 lat i
          przeglądając je ani razu nie natknęłam się na podobne ćwiczenie.
          • pierwszalitera Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 17:31
            mefistofelia napisała:

            > O_o serio? W żadnej z moich szkół tak nie robiono! Jeśli już to z
            > obcego na polski. A to przecież jest naturalne. Czytanie w obcym
            > języku bez tłumaczenia sobie w głowie na polski przychodzi z czasem.
            >
            > Mam sporo książek do nauki angielskiego sprzed 20-30 lat i
            > przeglądając je ani razu nie natknęłam się na podobne ćwiczenie.

            A ja się właśnie tak uczyłam angielskiego w liceum i było to 28 lat temu. I podręcznik też taki dodatkowy miałam, gdzie pod każdą lekcją był polski tekst do tłumaczenia. Ale potem dostaliśmy nową, młodą nauczycielkę i było już trochę lepiej.
            I wcale nie uważam tłumaczenia za naturalne. Tłumaczenie to sztuka dla sztuki i po to są też szkoły dla tłumaczów, bo sama znajomość języka wcale nie oznacza, że ktoś potrafi tłumaczyć. Zawracanie tym głowy na początku nauki jest moim zdaniem błędem. Ja w Niemczech korzystałam też z kursu językowego i nauczycielem był Niemiec bez znajomości polskiego. To właśnie on objaśnił mi gramatykę i siłą rzeczy komunikując z nativspeakerem wypadasz z przymusu układania pytań i odpowiedzi po polsku.
            • mefistofelia Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 20:21
              > A ja się właśnie tak uczyłam angielskiego w liceum i było to 28
              lat temu. I pod
              > ręcznik też taki dodatkowy miałam, gdzie pod każdą lekcją był
              polski tekst do t
              > łumaczenia. Ale potem dostaliśmy nową, młodą nauczycielkę i było
              już trochę lep
              > iej.

              groza :)

              > I wcale nie uważam tłumaczenia za naturalne. Tłumaczenie to sztuka
              dla sztuki i
              > po to są też szkoły dla tłumaczów, bo sama znajomość języka wcale
              nie oznacza,
              > że ktoś potrafi tłumaczyć. Zawracanie tym głowy na początku nauki
              jest moim zd
              > aniem błędem.

              Wiem, że tłumaczenie to trudna sztuka. Ale ja zupełnie o czymś innym
              mówię :)
              Mówię o tym, że jak dopiero zaczynasz uczyć się języka naturalnym
              jest dla ciebie, że czytając tekst w myślach przekładasz sobie go na
              polski. Dlatego wydaje mi się, że ćwiczenia polegające np na
              przeczytaniu obcojęzycznego tekstu i wytłumaczeniu o co w nim chodzi
              po polsku nie są grzechem.

              Poza tym nie ukrywajmy... teksty, na których się pracuje na początku
              nauki nie są jakimś specjalnym translatorskim wyzwaniem. Ala ma
              kota? :P
              • yaga7 Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 30.08.09, 13:09
                Na podstawie mojego doświadczenia nauczycielskiego wynika, że są osoby, którym
                bardzo pomaga takie podstawowe tłumaczenie zdań na polski i na język obcy.
                Dzięki temu właśnie pozbywają się nawyków tłumaczenia słowo po słowie, tylko
                zaczynają myśleć bardziej globalnie i całymi zdaniami.
                Ale wiele zależy od indywidualnych preferencji i nie dla każdego będzie to dobra
                metoda nauki.
        • bathilda Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 17:07
          pierwszalitera napisała:

          > Ja polecam na początek czytanie (ze słownikiem) czasopism dla młodzieży, takie tam Brav
          > o, albo coś w tym rodzaju. Język jest tam łatwy, wiele rozumie się z kontekstu
          > i można nauczyć się szybciutko podstawowego słownictwa. No i nie jest takie nud
          > ne, jak podręczniki. Czasopisma dla kobiet, też są niezłe.

          Pierwszalitero, gdzie ja w Warszawie niemieckie Bravo dostanę? BTW, gazety czytam głównie w samolocie. Myślę, że byłby niezły ubaw, gdybym nagle w samolocie wyjęła Bravo i zaczęła ze słownikiem tłumaczyć fotostory ;) Nie tego zwykle ludzie spodziewają się po 30-latce w kostiumie i na obcasach ;)
          • daslicht Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 17:11
            W Empiku jest zagraniczna prasa. Jest niemieckie Bravo, Cosmo i inne
            głupawe gazetki :)
          • pierwszalitera Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 17:39
            bathilda napisała:

            > Pierwszalitero, gdzie ja w Warszawie niemieckie Bravo dostanę? BTW, gazety czyt
            > am głównie w samolocie. Myślę, że byłby niezły ubaw, gdybym nagle w samolocie w
            > yjęła Bravo i zaczęła ze słownikiem tłumaczyć fotostory ;) Nie tego zwykle ludz
            > ie spodziewają się po 30-latce w kostiumie i na obcasach ;)

            No tylko nie mów, że w Waraszawie niemieckich czasopism nie dostaniesz. ;-) Przypuszczam też, że chcąc nauczyć się języka trzeba zaiwestować trochę czasu i zacząć czytać też poza samolotem. ;-) Inną możliwością jest dłuższy pobyt w Niemczech, wtedy siłą rzeczy uczysz się prawie że z rozbiegu. Czasem, gdy spotykam kogoś słabo mówiącego po niemiecku, a żyjącego już od wielu lat w Niemczech, to podejrzewam go o złą wolę, albo podświadome kontramechanizmy, bo język przecież od samości musiałby wchodzić. ;-)
            • bathilda Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 19:46
              pierwszalitera napisała:

              > No tylko nie mów, że w Waraszawie niemieckich czasopism nie dostaniesz. ;-) Prz
              > ypuszczam też, że chcąc nauczyć się języka trzeba zaiwestować trochę czasu i za
              > cząć czytać też poza samolotem. ;-) Inną możliwością jest dłuższy pobyt w Niemc
              > zech, wtedy siłą rzeczy uczysz się prawie że z rozbiegu.

              No właśnie problem polega na tym, że ja bym się chciała nauczyć tylko
              troszeczkę, ale za to minimalnym kosztem (zwłaszcza czasowym). Nie mam złudzeń,
              że będę po niemiecku śmigać, do niczego mi to nie potrzebne. Po prostu spędzam
              ostatnio sporo czasu w towarzystwie osób niemieckojęzycznych, którym zdarza się
              rozmawiać w moje obecności po swojemu. I chciałabym choć orientować się na jakiś
              temat.

              A co do nauki języka zagranicą to zgadzam się, że jak ktoś ma otwarty umysł to
              wchodzi samo. Chyba że ktoś nie wychodzi z domu i rozmawia tylko z żoną po
              polsku. Ale co to za życie...
        • daslicht Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 30.08.09, 00:48
          Z Rammsteinem chodziło o porządną, wyraźną wymowę (słowa oczywiście
          też) ale jak już się uczyć od wykonawcy to co powiesz na temat
          słownictwa i wymowy:
          - Einsturzende Neubauten
          - Zeraphine
          - Kraftwerk ?

          Ja uważam, że im większej ilości grup odsłucham, tym lepiej się
          osłucham z językiem, z różnych punktów mówienia. Tokio Hotel też się
          do tego nadaje :))))))
          • pierwszalitera Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 30.08.09, 12:08
            daslicht napisała:

            > Z Rammsteinem chodziło o porządną, wyraźną wymowę (słowa oczywiście
            > też) ale jak już się uczyć od wykonawcy to co powiesz na temat
            > słownictwa i wymowy:

            Jeżeli coś takiego ci kręci, to proszę bardzo. Za Kraftwerkiem można spokojnie powtarzać teksty, są takie zredukowane. ;-) Tylko generalnie nie jestem za nauką z piosenek, to nie sprawdza się już w angielskim. Nieraz było już tak, że zamiast prawidłowego tekstu słyszy się jakieś dziwolągi.
            • daslicht Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 30.08.09, 12:36
              Oooooo, jeśli chodzi o angielski to piosenki dały mi więcej niż
              podręczniki!

              Pisałam już, że co innego wykuć np. phrasale ze słówkiem give a po
              sprawdzianie je zapomnieć, a co innego jak słuchasz piosenki i masz
              tam "i tried and i gave up" lub "i give in to sin". Czy inne tryby
              warunkowe z podręcznika chowają się gdy słuchasz "grey would be a
              color, if i had a heart". Idiomów w piosenkach też jest mnóstwo, a
              pojedynczych słów na tony. To po prostu SAMO WCHODZI DO GŁOWY i to
              jest PIĘKNE!

              Chyba że myślisz, że wykuwam te piosenki na blachę i potem
              bezmyślnie siekam gotowymi linijkami tekstu. Hmmmm... aż tak tępa to
              ja nie jestem :/
              • daslicht Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 30.08.09, 12:57
                Przypomniało mi się, że Wojciech Mann też kiedyś wspomniał, że się
                więcej z piosenek nauczył niż z podręczników.
                Co kto lubi... czy będę dziwna i przestarzała jeśli powiem, że "tut
                mir leid"? ^^
                • yaga7 Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 30.08.09, 13:12
                  A ja myślę, że to po prostu zależy od danej osoby.

                  Są osoby, które się będą super uczyć z piosenek, a są takie, które będą woleć
                  siedzieć ze słownikiem i ryć słówka na pamięć. I gdyby zamienić im metody
                  uczenia, byłyby nieszczęśliwe ;)

                  Nie zapomnę, jak moja pierwsza anglistka w zamierzchłej podstawówce mówiła, że
                  nigdy się nie nauczę angielskiego tak, żebym rozumiała, co śpiewają. Ach, jak
                  chciałabym ją spotkać i powiedzieć, jak bardzo się myliła.... ;P
                • pierwszalitera Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 30.08.09, 19:01
                  daslicht napisała:

                  > Co kto lubi... czy będę dziwna i przestarzała jeśli powiem, że "tut
                  > mir leid"? ^^

                  No widzisz, poprawna forma, wcale nie przestarzała, to: "es tut mir leid". ;-) I z piosenek nauczyć się można właśnie skrótów, albo i często środowiskowego żargonu, o którym nie wie się, kiedy i w jakiej okoliczności można go używać. To moje zdanie, wszystko zależy do czego tego języka się potrzebuje.
                  • scarlet_agta Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 02.09.09, 21:20
                    pierwszalitera napisała:

                    > daslicht napisała:
                    >
                    > > Co kto lubi... czy będę dziwna i przestarzała jeśli powiem, że "tut
                    > > mir leid"? ^^
                    >
                    > No widzisz, poprawna forma, wcale nie przestarzała, to: "es tut mir leid". ;-)
                    > I z piosenek nauczyć się można właśnie skrótów, albo i często środowiskowego ża
                    > rgonu, o którym nie wie się, kiedy i w jakiej okoliczności można go używać. To
                    > moje zdanie, wszystko zależy do czego tego języka się potrzebuje.

                    Podaje jako ciekawostkę. ;)

                    Ze zwrotem "Tut mir leid" (bez es) spotkałam się w podręczniku i rozmówkach.
              • mefistofelia Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 30.08.09, 16:48
                Znam osobę, która twierdzi, że nauczyła się angielskiego tylko i
                wyłącznie słuchając the Eagles ;)
                Jak się słucha dużo muzyki i ma się "ucho" do wyłapywania słów
                piosenek to rzeczywiście to jest możliwe. Ale z drugiej strony znam
                ludzi, którzy słuchają jakiegoś zespołu od 10 lat i nie mają
                zielonego pojęcia o czym są teksty piosenek. Skupiają się tylko na
                muzyce.

                Według mnie wszystko wchodzi do głowy lepiej jak jest się
                zaangażowanym emocjonalnie.
                Tak więc czytam sobie podręcznik, ziewam nad nim i jakoś trudno mi
                przychodzi to rozumienie a potem słucham sobie NIN i podekscytowana
                stwierdzam, że Trent używa 2giego conditionala ;) No i już mam
                zapamiętane.
                Podobnie z książkami czy gazetami. Najlepiej się uczyć na rzeczach,
                które cię interesują.
                • bathilda Ad nauka z piosenek 30.08.09, 17:27
                  Ja się zgadzam, ze to świetna sprawa. Wiem bo z angielskich czy francuskich
                  piosenek zdarzało mi się załapać takie zwroty, którymi wprawiałam w zdumienie
                  nauczycieli. No ale jak się nie rozumie ani słowa to ciężko coś sobie wychwycić,
                  bo człowiek nie wie gdzie są spacje ;)
    • scarlet_agta Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 16:41
      musiałabym mieć n
      > agranego lektora w obu językach. Spotkała się któraś z Was z taką płytą /rozmów
      > kami?

      Taką płytę posiadają rozmówki wydawnictwa Lingo:
      merlin.pl/Powiedz-to-Niemiecki-Rozmowki-ze-slowniczkiem-audio-cd_Piotr-Dominik/browse/product/1,455869.html
      • bathilda Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 17:08
        Scarlet_agta dzięki! Wygląda rozsądnie, kosztuje niewiele, więc chyba zaryzykuję.
        • scarlet_agta Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 21:06
          bathilda napisała:

          > Scarlet_agta dzięki! Wygląda rozsądnie, kosztuje niewiele, więc chyba zaryzykuję.

          Na pewno jest jeszcze sporo innych ciekawych pozycji, ale akurat tę wypożyczyłam ostatnio z biblioteki.
          Ciężko mi przewidzieć jak będzie odbierana przez osobę zupełnie początkującą, bo sama uczę się niemieckiego 5 lat (choć niezbyt intensywnie). Ja dzięki tym rozmówkom wiele zwrotów sobie odświeżyłam i utrwaliłam, sporo nowych też się nauczyłam.
      • quleczka Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 18:39
        ja ostatnio nabylam PONDSa Starter do niemieckiego

        wysylkowa.pl/ks983406.html
        i tez ma takie wlasnie nagrania

        kazdy zwrot po polsku, sekunda przerwy (tak ze jak chce sie to mozna sobie
        samemu sprawdzic czy sie pamieta i powiedziec) i potem zwrot po niemiecku

        wydaje mi sie, ze na poczatek to dobra pozycja :)

        choc niby w srodku pisza, ze dla osob co cos tam z niemieckiego juz umieja ale z
        drugiej strony sama nazwa wskazuje, ze to podstawy :) no i zaczynaja naprawde od
        zera... 'dzien dobry' itp :)
        • daslicht Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 19:33
          Oni mają bardzo fajny słownik, mam taki duży na 70 000 haseł :)
          I taką książkę
          dostałam od kolegi, myślę że się z niej trochę nauczę. Jak już
          pisałam, jestem zacofana gramatycznie :)
          • quleczka Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 19:57
            fajny maja na pewno taki slownik obrazkowy :)
            przydaje sie szczegolnie jak zabraknie jakiegos dziwnego slowa w rozmowie z kims
            :) ale to juz nie dla calkiem poczatkujacych :)

            ale za to tutaj mozna zobaczyc co w ich ofercie jest z nagraniami i nawet
            przyklady nagran sa

            www.pons.pl/index.php?pid=233
            miedzy innymi tych z mojego STARTERA :)
            • daslicht Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 20:08
              Oooo, fajnie, ja lubię obrazki! :)
    • mefistofelia Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 16:54
      Aha i jeśli nie chcesz inwestować w kurs możesz się zaopatrzyć w
      specjalny program do nauki niemieckiego. Podobno Tell me more jest
      fajny.
      Ja osobiście nie mogę się zmobilizować do korzystania z takich
      rzeczy, ale na niektórych działa :)

      Jak już trochę się poduczysz możesz też znaleźć jakiś portal do
      nauki języków, gdzie możesz robić ćwiczenia, pisać krótkie
      wypracowania i nagrywać swoją wymowę, a inni użytkownicy ci to
      wszystko sprawdzą. Jest ich naprawdę sporo.
      Ja korzystałam przez moment z livemocha.com i właśnie się
      zarejestrowałam na babbel.com.
    • skrzydlasta filmy z oryginalnym dźwiękiem 29.08.09, 17:09
      Moim zdaniem dużo daje oglądanie filmów bez lektora. Najlepiej wybrać takie, z
      którymi można wytrzymać dłużej. Najpierw oryginalny dźwięk i napisy, później już
      bez napisów, w razie konieczności wrócić do napisów itd.
      • daslicht Re: filmy z oryginalnym dźwiękiem 29.08.09, 17:15
        Ja tak oglądam koncerty, z napisami ^^
        Filmy oczywiście też, bo lektora nie lubię, wolę słyszeć jak aktorzy
        grają. Głos też się liczy, nie tylko ruchy i mimika.

        A jak byłam mała to oglądałam niemieckie kreskówki bez lektora i
        napisów i jakoś wiedziałam o co w nich chodzi :))))))
      • magdalaena1977 Re: filmy z oryginalnym dźwiękiem 29.08.09, 20:28
        skrzydlasta napisała:

        > Moim zdaniem dużo daje oglądanie filmów bez lektora.
        > Najlepiej wybrać takie, z którymi można wytrzymać dłużej.
        > Najpierw oryginalny dźwięk i napisy, później już
        > bez napisów, w razie konieczności wrócić do napisów itd.
        Bardzo to lubię, ale rzadko jest taka możliwość. Ja znam angielski dość dobrze,
        ale często aktorzy mamroczą, skracają itp. A tu wystarczy rzut oka na dół ekranu
        i już wiem, o co im chodziło - i może następnym razem rozpoznam. Cały drugi
        sezon Rzymu tak obejrzałam.

        Ale niewiele anglojęzycznych filmów na DVD ma napisy in English. Kiedyś coś
        takiego dawało się ustawić na BBC Prime, gdzie była telegazeta dla niesłyszących
        Anglików. Przez pewien czas testowałam telewizję cyfrową w tym celu, ale wersji
        angielskiej zwykle nie było.

        W ogóle wzbudziłyście chęć powrotu do mojego niemieckiego ;-)
        Tylko, że ja w ogóle nie kojarzę żadnych niemieckich filmów, nie słucham żadnych
        niemieckich piosenek (Rammstein nie dla mnie). Nawet nie czytałam chyba żadnej
        książki tłumaczonej z niemieckiego nowszej niż "Blaszany bębenek".
        • magdalaena1977 Re: filmy z oryginalnym dźwiękiem 29.08.09, 20:44
          magdalaena1977 napisała:

          > Nawet nie czytałam chyba żadnej
          > książki tłumaczonej z niemieckiego nowszej niż "Blaszany bębenek".

          Postanowiłam to nadrobić i poszukać sobie czegoś fajnego - jakiegoś
          współczesnego romansu, kryminału czy fantasy.
          I co ? okazało się, że w zasadzie ich nie ma (tj. pewnie są, ale nie wydają
          polskich tłumaczeń).
          Wszystko co mi się wyszukiwało to biografie o podłożu wojennym i
          postmodernistyczna literatura typu Jelinek. No może jeden Andreas Eschbach z
          fantastyki.
          • carthia Re: filmy z oryginalnym dźwiękiem 29.08.09, 21:19
            magdalaena, jak już wspomniała daslicht kilka postów wyżej: poczytaj
            sobie Süskinda. Po polsku oprócz Pachnidła (Das Parfüm) wyszło
            jeszcze: Kontrabasista (Der Kontrabaß), Gołąb (Die Taube), Historia
            pana Sommera (Die Geschichte von Herrn Sommer) i Trzy historie i
            jedno rozważanie (Drei Geschichten). Jeśli pisarz Ci się spodoba,
            możesz też obejrzeć sobie niemiecki film "Rossini", tam Süskind
            współpracował przy scenariuszu, nie wiem tylko, czy ten film wyszedł
            z polskimi napisami.
            Przyznaję, fantastykę czytam niemal wyłącznie po polsku.
            Oryginalnych utworów z tego gatunku po niemiecku jak na lekartswo.
            Ale możesz sobie ściągnąć niemieckie tłumaczenia Lema also
            Sapkowskiego (jest tłumaczenie zbiorów opowiadań wiedźmińskich, sagi
            już nie i trylogii husyckiej).
            Powodzenia :-)
            • magdalaena1977 Re: filmy z oryginalnym dźwiękiem 29.08.09, 22:08
              carthia napisała:

              > magdalaena, jak już wspomniała daslicht kilka postów wyżej: poczytaj
              > sobie Süskinda.
              Hmmm. Po nieudanej próbie oglądania filmu Pachnidło jakoś nie mam specjalnej
              ochoty na zapoznanie się z pierwowzorem. A może książka nie jest taka ...
              obrzydliwa ?

              > Oryginalnych utworów z tego gatunku po niemiecku jak na lekartswo.
              Zdecydowanie nie jestem na tym poziomie , żeby mierzyć się z dużym tekstem po
              niemiecku. Te pomysły pierwszejlitery co do Bravo są bardziej realne.

              Ale jednocześnie nabrałam ochoty na poczytanie w przekładzie zwykłej niemieckiej
              literatury popularnej. I ze zdziwieniem stwierdziłam, że prawie się jej nie
              tłumaczy.
              • pierwszalitera Re: filmy z oryginalnym dźwiękiem 29.08.09, 23:12
                magdalaena1977 napisała:

                > Ale jednocześnie nabrałam ochoty na poczytanie w przekładzie zwykłej niemieckie
                > j
                > literatury popularnej. I ze zdziwieniem stwierdziłam, że prawie się jej nie
                > tłumaczy.

                Z polskiego na niemiecki też niewiele się tłumaczy. Znaleźć (współczesnych) polskich autorów w księgarni, albo bibliotece nie jest łatwo. Oryginalnej literatury niemieckiej (takiej ambitniejszej) dla uczących się właśnie języka osobiście nie polecam. Niemiecka gramatyka jest dosyć prosta, ale Niemcy odbiajają to sobie w zawiłych i ciężkich konstrukcjach stylistycznych. To bardzo zniechęca. Mnie doradzono książki tłumaczone z amerykańskiego angielskiego na niemiecki. O wiele łatwiej się czyta. To naturalnie nie niemiecka literatura, ale do nauki lepiej.
        • yaga7 Re: filmy z oryginalnym dźwiękiem 30.08.09, 13:13
          Rozumiem, że Rammstein nie dla Ciebie, ale może Lacrimosa? :)
          • daslicht Re: filmy z oryginalnym dźwiękiem 30.08.09, 13:39
            Albo Zeraphine, gość se smęci z gitarką, nic ostrego :)
      • kotwtrampkach Re: filmy z oryginalnym dźwiękiem 31.08.09, 08:58
        ja dodam jeszcze, ze napisy bardzo się sprawdzają w oryginalnym języku (tzn jak
        film w j. niemieckim, to napisy rózwnież - a nie tłumaczenie) :)
    • scarlet_agta Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 29.08.09, 23:38
      Tak sobie pomyślałam, że może Cię zainteresować:
      - słownik obrazkowy:
      www.bildwoerterbuch.com/
      Można tam posłuchać wymowy przy okazji. Choć z wieloma słówkami pewnie się nie
      zetkniesz, z drugiej strony nigdy nie wiadomo (są tam choćby obrazki ze
      szkieletem delfina).
      - strona www.deutschlern.net/
      Tam są różne teksty, ćwiczenia, gry, ale też coś w stylu słownika obrazkowego.
    • anna-pia Wypowiem się jako osoba z uprawnieniami 30.08.09, 00:16
      do nauczania języków obcych :)
      Uczenie się gramatyki na samym początku możesz sobie darować, jeśli chodzi ci
      tylko o rozumienie, o co chodzi - wystarczą ci ze 2 czasy, może 3, bo i tak nikt
      przy zdrowych zmysłach nie używa na co dzień czasu zaprzeszłego czy jakichś
      dzikich trybów. Nauka stawiająca na komunikację wtłoczy ci gramatykę "między
      słówkami", tę podstawową, reszty nauczysz się czytając książki i oglądając
      filmy, potem kupisz książkę do gramatyki i spis czasowników nieregularnych i
      sama się nauczysz.
      Czytanie owszem, ale bez słownika, bo szlag cię trafi. Nie wiem, jak w
      niemieckim, ale np. w British Council w bibliotece były kiedyś półki z "Easy
      English" - generalnie skróty i idiotyczne romanse, ale do czytania wystarczy
      zwykle znajomość ok. 200 słów, których nauczysz się przy lunchu :)
      Rammstein - owszem, może nie do nauki, bo faktycznie słownictwo nie to, ale do
      osłuchania się genialne. Niemieckiego uczyłam się przez 3 miesiące i to
      kilkanaście lat temu, a mogłabym spisywać teksty, jak Daslicht. Można wyłapywać
      słowa, bo facet nie śpiewa (nie umie ;p), a wymawia bardzo wyraźnie.
      Dobrze jest mieć namiar na nauczyciela. Spróbuj wyguglać kogoś, kto uczy przez
      Skype, będzie dostępny o różnych dziwnych godzinach.
      Jak mi się coś przypomni, to dopiszę.
    • scarlet_agta Podcasty 30.08.09, 12:54
      Możesz też poszukać jakiś podcastów dla uczących się niemieckiego, choć różnie
      bywa z jakością, zwłaszcza z wymową (sporo jest nagrywanych przez osoby, które
      nie są nativami).

      Przykładowy taki podcast to My Daily Phrase German: mdpgerman.libsyn.com/
      Korzystałam z włoskiej wersji (i chyba właśnie nie był robiony przez nativa).
      Denerwowało mnie tam, że było strasznie dużo gadania nie na temat po angielsku.

      Sporo podcastów jest też na stronie Deutsche Welle -
      www.dw-world.de/dw/0,,2547,00.html
      I są to zarówno wersje audio, jak i video. Ich zaletą jest to, że posiadają
      teksty (a także ćwiczenia), więc można zarówno usłyszeć jak coś jest wymawiane,
      jak i zobaczyć jak to się pisze. Ale dla osoby zupełnie początkującej większość
      z nich będzie trudna.
    • wariamiktoria Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 30.08.09, 17:19
      Co mi bardzo pomagało to oglądanie tv po niemiecku a konkretnie Toggo :) Mimo,
      że dzieciom ograniczałam tv w porównaniu z poprzednimi opiekunkami to i tak było
      tego dosyć aby załapać. Bardzo mi pomaga łączenie czynności z zapamiętywaniem i
      tak np rysowałam części ciała a potem podpisywałam, podobnie z jedzeniem itd.
      Poprosiłam też dzieci o wypisanie zwrotów: pójść na huśtawkę, plac zabaw itd. A
      potem je sobie tłumaczyłam ze słownikiem (tyle, że tu robiłam wersję niem-ang bo
      wolałam dzieci uczyć ang niż pol). Wyłapywałam najczęściej powtarzające się
      zwroty i potem ich mamę prosiłam o tłumaczenie na angielski. Rzecz cała miała
      miejsce w Austrii a tam mniejszy puryzm językowy. Osłuchać się można szybko a
      potem się wyłapuje konspekt i jest coraz łatwiej.
      Zresztą gdybym miała się uczyć z książek to bym się szybko poddała bo w ogóle do
      niemieckiego byłam bardzo negatywnie nastawiona.
      Może właśnie bajki po niemiecku będą na tyle łatwe i przyjemne coby szybko
      załapać język?
      I jeśli chcesz wiedzieć o czym rozmawiają niemieckojęzyczni znajomi to poproś
      ich o objaśnienie. Albo o przejście na rozmowę po angielsku (tak byłoby
      najwłaściwiej z ich strony).
      • bathilda Ad. otoczenie obcojęzyczne i kultura 30.08.09, 17:30
        wariamiktoria napisała:

        > I jeśli chcesz wiedzieć o czym rozmawiają niemieckojęzyczni znajomi to poproś
        > ich o objaśnienie. Albo o przejście na rozmowę po angielsku (tak byłoby
        > najwłaściwiej z ich strony).

        Wiesz, zwykle rozmawiają przy mnie (i ze mną) po angielsku, ale w sumie ile
        można. Ja ich rozumiem. I tak jest mi łatwiej bo jestem w stanie sie dogadać z
        otoczeniem, nawet bez ich łaski. Jak mieszkałam przez 6 tygodni w Wilnie i
        Litwinom się odechciało po 2 tygodniach rozmawiać przy mnie po angielsku to było
        trudniej. Ale głód czyni cuda i po kolejnych 2 tygodniach radziłam sobie z menu
        po litewsku bez większych problemów ;) A zaznaczam, że litewski nie jest podobny
        zupełnie do niczego.
        • wariamiktoria Re: Ad. otoczenie obcojęzyczne i kultura 30.08.09, 17:56
          Fakt litewski do niczego dla mnie nie był podobny :)
          A skoro gdy Ci zależy to rozmawiają po angielsku to może też będą Ci chętnie
          tłumaczyć zwroty, do tego Twoje starania z innych źródeł i szybko będziesz
          rozumieć większość dialogów.
          Jak szefowa rozmawiała z partnerem a ja już sporo kojarzyłam to tylko trochę
          musiała przekładać. Na początku jest to uciążliwe ale potem rzadko potrzebne.
    • ja_joanna Kontakt z żywym językiem 30.08.09, 17:23
      Bathildo, moim zdaniem nic nie zastąpi kontaktu z żywym językiem,
      szczególnie, jeśli chcesz raczej rozumieć niż aktywnie używać
      języka. Ja jak przyjechałam do Niemiec, musiałam przejść
      przyspieszony kurs niemieckiego, żeby w ciągu czterech miesięcy z
      poziomu podstawowego przejść na zaawansowany - inaczej nie miałabym
      szans na dostanie się tu na studia. I oczywiście jest to dość
      ekstremalny przykład i nie znajdziesz też takich warunków w
      Warszawie, ale mimo tego jestem zdania, że im więcej zanurzysz się w
      język, tym większe zrobisz postępy. Oczywiście ważne jest, żeby duża
      część tego języka, w który się zanurzysz była poprawnym
      Hochdeutschem, ale też trzeba wziąć pod uwagę, że mało który Niemiec
      takim eleganckim, podręcznikowym Hochdeutschem się posługuje.
      Dlatego wydaje mi się, że dobrze by bylo choćby słuchać niemieckiego
      radia albo oglądać telewizję. (np. wiadomości na
      tagesschau.de, albo moje ulubione radio:
      www.radioeins.de/livestream/radioeins_hoeren.html)
      Ja swego czasu próbowałam z książkami do słuchania dla dzieci,
      jednak okazało się to niezbyt optymalne, choć myślałam, że język
      będzie prosty. Problem polegał na tym, że były tam bardzo
      abstrakcyjne historie (o sadzeniu przez kota kotletów mielonych na
      grządkach, żeby urosły), i przez ten przedziwny kontekst nie byłam w
      stanie domyślić się/wydedukować tej historii, dlatego też byłabym
      ostrożna z wybieraniem źródeł do słuchania.

      Bardzo polecam Ci internetowy słownik pons.eu, ostatnio go
      bardzo ulepszyli i często pokazany jest też kontekst, w jakim dane
      słowo jest używane.

      No, a jak masz ochotę to wpadaj regularnie na Busenfreundinnen,
      kontekst jest Ci znany, może załapiesz parę słówek z potocznego
      internetowego niemieckiego. Ostrzegam tylko, że niestety czasem ten
      język naprawdę odbiega od standardów ze szkoły, mimo tego, że
      staramy się zawsze używać Hochdeutsch i prosimy inne forumki, żeby
      robiły to samo. Ale z drugiej strony to jest właśnie żywy język! :-)

      Co do kursu, może się jeszcze zastanów. Ja chodziłam w Warszawie do
      szkoły Berlitz, ceny niestety powalające, ale za to uczysz się
      wyłącznie po niemiecku, nie wolno słowa po polsku powiedzieć, grupy
      są małe no i od początku używasz języka, choćby łącząc go z
      gestykulacją :-) Gramatyka się oczywiście pojawia, ale nie
      przesadnie dużo, większy nacisk kładzie się np. na scenki, no i w
      trakcie zajęć raczej się gada, pisemne zadania to w domu. Ja myślę,
      że nawet jak chcesz się uczyć biernego słuchania to i tak odrobina
      pisania ułatwiłaby Ci sprawę.

      Powodzenia!
      • bathilda Re: Kontakt z żywym językiem 30.08.09, 17:32
        ja_joanna napisała:

        > Bathildo, moim zdaniem nic nie zastąpi kontaktu z żywym językiem,
        > szczególnie, jeśli chcesz raczej rozumieć niż aktywnie używać
        > języka.

        No właśnie żywy język mam, tylko go nie rozumiem ;) O tym, że to najlepsza
        metoda dobrze wiem - to się chyba nazywa metoda "total immersion". BTW, moim
        zdaniem tylko dla ludzi o silnych nerwach i odwadze w kontaktach z otoczeniem.
        CO nie zmienia faktu, że świetna.
      • pierwszalitera Re: Kontakt z żywym językiem 30.08.09, 19:08
        ja_joanna napisała:

        > Ja swego czasu próbowałam z książkami do słuchania dla dzieci,
        > jednak okazało się to niezbyt optymalne, choć myślałam, że język
        > będzie prosty. Problem polegał na tym, że były tam bardzo
        > abstrakcyjne historie (o sadzeniu przez kota kotletów mielonych na
        > grządkach, żeby urosły), i przez ten przedziwny kontekst nie byłam w
        > stanie domyślić się/wydedukować tej historii, dlatego też byłabym
        > ostrożna z wybieraniem źródeł do słuchania.

        Dlatego właśnie proponowałam Bravo, albo inne czasopisma dla nastolatków. Język jak w książkach dla dzieci, kontekstu łatwo się domyślić, z tytułu wie się o czym jest tekst i jest zwykle też o muzyce, miłości, seksie i kosmetykach. Więcej do luźnej konwersacji się na początek nie potrzebuje. ;-) A na dodatek fotostorys na rozluźnienie. ;-)
        • ja_joanna Re: Kontakt z żywym językiem 30.08.09, 22:19
          To prawda, myślę, że to dobry pomysł. Jestem pewna że w Empiku się
          znajdą jak nie ta to inne zagraniczne gazetki.
    • kotwtrampkach Re: indywidualnie i skype 31.08.09, 09:01
      niedawno słyszałam o nauce języka przez skype-a. To chyba wystarczająco
      elastycznie, a nigdzie nie trzeba dojeżdżać - jeszcze dochodzi czas oszczędzony :)
    • daslicht Pół-na-temat o literaturze 02.09.09, 20:00
      Trafiłam na ten artykuł na Wyborczej i skojarzyło mi się z tym
      wątkiem. Może kogoś zainteresuje :)

      wyborcza.pl/1,75475,6986085,Co_czytaja_Niemcy_.html
    • agmani Re: Niemiecki dla początkujących - doradźcie jak 03.09.09, 13:40
      Bathilda, kiedys (dawno temu, ale moze sie nic nie zmienilo) byla w Instytucie
      Goethego biblioteka. A jakby juz nie bylo, to jest ebay i allegro, gdzie mozna
      zrobic tanie zakupy. Sprobuj sobie upolowac ksiazki dla dzieci, a szczegolnie
      takie uproszczone wersje duzym drukiem ;). Powinno Ci wyjsc na lepsze niz Bravo.

      Po drugie, jakas ksiazka sie jednak sprawdza. Nie mowie, zeby klepac po kolei
      wszystko, ale mialam kiedys uczennice, ktora (przy w gruncie rzeczy slabej
      znajomosci) odmowila absolutnie korzystania z ksiazki, bo na kazda lekcje mialo
      byc "cos nowego i urozmaiconego". To byl dla mnie zywy koszmar i do dzisiaj mam
      nieodparte wrazenie, ze ta mloda kobieta sie nauczyla duzo mniej nizby mogla
      (inna sprawa, ze nie robila prac domowych i nic nie powtarzala miedzy lekcjami).
      Ksiazka daje jakies ramy i nie oszukujmy sie, ale na poczatku, to swiata nie
      zwojujesz, a musisz sobie wypracowac jakies podstawy. Moje doswiadczenie jest
      takie, ze poczatki niemieckiego sa stosunkowo wolne i niestety musisz wkuwac
      rodzajniki, odmiany, czasowniki nieregularne, rozdzielne i nierozdzielne, zmiany
      szyku zadnia itd. Taka specyfika jezyka, hiszpanski na poczatku idzie
      blyskawicznie. WEz sobie proste machen (robic). Masz jeszcze anmachen,
      ausmachen, aufmachen, abmachen itd. Kazde z nich znaczy cos innego,
      niekoniecznie bardzo z owym "machen" spokrewnione. Jak sie nie nauczysz tego, to
      bedziesz wylapywala z rozmowy przy stole machen, a owo rozdzielne i przeniesione
      pare wyrazow dalej ab, aus, auf itd. Ci umknie. Komunikacja do bani.
      Sprobuj moze kogos z dojazdami na prywatne lekcje. Niestety nie polece, bo
      osoby, ktore znalam z przeszlosci albo zajmuja sie czyms innym, albo
      powychodzily za maz za Niemcow ;).
      Sluchanie w samochodzie na pewno jest pomocne, wyraznie spiewaja jeszcze np.
      Rosenstolz, Xavier Naidoo, Udo Lindenberg, Die Ärzte (w wiekszosci). Ale uczenie
      sie z samego osluchania, no coz...mam czasem do czynienia z ludzmi, ktorzy tak
      sie uczyli w Niemczech i po ilus tam latach wyglada to powiedzmy tak sobie.
      Takze wydaje mi sie, ze bez gramatyki sie nie obejdzie, bez wkuwania slowek (z
      rodzajnikami, chyba ze na logike bedziesz np. wiedziala, ze dziewczynka, kon,
      samolot i rower sa rodzaju nijakiego :D) tez nie. Prywatne lekcje z mozliwoscia
      wplecenia jak najwiecej konwersacji powinny Ci dac najlepsza baze, sluchajac
      plyt czy wiadomosci mozesz sobie uzupelnic.
      I zawsze pozostaje kontrowersja, czy polecac czytanie Bild´a w necie. Bild matka
      Faktu ;), wiec pisane tak, zeby murarz-tynkarz mial co poczytac do drugiego
      sniadania (ew. moze poogladac obrazki przy prognozie pogody, tam zawsze sa takie
      panie, ktorym jest bardzo cieplo, zupelnie jak w Fakcie). Takze jezyk
      uproszczony, ale jednak niechlujny (za duzo kolokwializmow, brak korekty).
      I powodzenia, ja startuje z brazylijskim portugalskim (kurs z Brazylijka, nie
      wiem, nie wiem na ile zna inne jezyki), mam wiecej pietra ;).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka