Dodaj do ulubionych

Forum Nowsza Zelandia?

15.10.06, 10:56
Nie udzielam się na forach często (brak czasu, a przede wszystkim to jak sobie
te fora poczytam to ręce mi opadają zanim zacznę pisać) więc jestem trochę nie
w temacie. Prawdę mówiąc pogubiłem się. Które to już jest forum o Nowej
Zelandii? Co się stało, że nastąpiło takie cudowne rozmnożenie? Czyżby w NZ
już było tylu Polaków, że przekroczona została masa krytyczna polskiego
piekiełka? (Ludzie! Nie ma już gdzie wiać!). Czy też może rodacy z innych
części Świata dają się we znaki? (To z kolei by znaczyło, że dystans przed
polskim piekiełkiem jeszcze jako tako izoluje). Oświećcie mnie proszę.
Nie zrozumcie mnie źle. Bardzo was kochani rodacy lubię. Poznałem w NZ kilka
bardzo ciekawych osób z Polski. Mam jednak alergię na następujące typy:

- Przeliczający ciągle pieniądze, kombinujący jakby tu zabłysnąć przed tymi co
zostali w kraju, oceniający ludzi po zawartości konta bankowego i po tym jakim
samochodem jeżdżą. Te typy zakładam, po krótkim pobycie w NZ wieją do OZ albo
US. Szerokiej drogi.

- Notoryczny maruda. W Polsce wszystko jest lepsze a NZ (i każdy inny kraj)
jest zacofany a jego mieszkańcy to idioci. Do tego jedzenie nie smakuje. To po
co się gościu tak daleko wybierałeś?

- Dyskryminowany. Taki na którego wszyscy się uwzięli za jego polskość.
Koledzy w pracy unikają, szef pomija, urzędnicy nie rozumieją a pani w kasie
krzywo patrzy. Typ barzdo powszechny także wśród Rosjan.

- Dorobić się szybko pracując byle gdzie, mieszkać byle gdzie, wracać do
Polski. Z racji odległości praktycznie nie obecny. Wszyscy są w UK.

- Złodziejaszek-kombinator. Na szczęście chyba wszyscy w Niemczech i UK.

- Szpaner.

Wiecie już pewnie o co mi chodzi. Rodaków specjalnie nie unikam, specjalnie
nie szukam. Cały czas mam jednak cichą nadzieję, że NZ większość powyższych
typów odfiltruje - albo przed przyjazdem, albo parę lat po.
Obserwuj wątek
    • poledownunder Re: Forum Nowsza Zelandia? 15.10.06, 11:31
      Zakladajac to forum o to mialam wlasnie najwieksze obawy - ze ludzie beda sie
      zastanawiac po co ich az tyle, tudziez beda skolowane tym jak jedno ma sie do
      drugiego. Wyjasniam pokrotce moja motywacje. Oryginalne forum Nowa Zelandia
      od dluzszego czasu drga w agonii za sprawa jednego uzytkownika, jedna noga w
      Twoim punkcie 2, druga w punkcie 3. Polaczenie jednej dozwolonej wizji NZ oraz
      bardzo personalnych atakow na innych uzytkownikow spowodowalo ze kiedy
      tajemnicza "mitre8" zalozyla forum drugie - Pogaduchy, kilka osob sie tam z
      niejaka ulga przenioslo w nadziei na spokojna rozmowe. Zanim forum sie dobrze
      rozkrecilo wyszlo na jaw ze mitre8 to po prostu kolejne wcielenie tej samej
      osoby, ktora spowodowala agonie Forum NZ. Stad nagla cisza i na tym forum.
      Poniewaz jestem zmeczona takimi kombinacjami i kretactwami zdecydowalam sie
      mimo wielu oporow zalozyc forum takie, w jakim sama chcialabym brac udzial,
      gdzie kazdy moze powiedziec co chce ale nie kosztem innych uzytkownikow i dobra
      rozmowy jako takiej. Moze naiwnie wierze, ze stanie sie to samoistnie a moja
      rola jako administratora skonczyla sie w momencie zalozenia forum, ze potrafimy
      sie wyniesc ponad nasze polskie piekielko i rozmawiac po ludzku o rzeczach,
      ktore nas dotycza i interesuja. Przychodze tu zeby porozmawiac, a nie bawic
      sie w podchody. Tego samego oczekuje od osob ktore zechca wlaczyc sie do
      rozmowy. Mam nadzieje, ze wpadniesz od czasu do czasu z wizyta.
    • poledownunder Re: Forum Nowsza Zelandia? 29.10.06, 21:26
      > - Złodziejaszek-kombinator. Na szczęście chyba wszyscy w Niemczech i UK.
      >
      A jednak niestety nie wszyscy. To znaczy, teraz juz gdzies w UK.

      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34265,3708777.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka