Dodaj do ulubionych

Drabina prestizu

02.10.07, 05:18
Ciekawy artykul z Polityki (troche przydlugi ale warto) o tym co w
Polsce daje prestiz.
www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=3356297

Przytaczam cytat z samego konca:
Rzecz jasna, można długo wybrzydzać, że nie to tworzy u nas prestiż,
co powinno, a nadgorliwość w jego budowaniu na pokaz często bywa
karykaturalna. Ale drabina prestiżu tak czy owak jest przydatna – bo
służy społeczeństwu do wspinania. Wyznacza cel, aspiruje,
mobilizuje. Społeczeństwo bez dynamiki wspinaczki jest oklapłe,
zasiedziałe i ospałe.

Zastanowilo mnie o tyle, ze zaczelam sie zastanawiac co nakreca
kiwich, co im daje prestiz, do czego daza. Poki co nie znalazlam
odpowiedzi. Moze to przyklad spoleczenstwa bez dynamiki
wspinaczki? Jak sadzicie?
Obserwuj wątek
    • iza42 Re: Drabina prestizu 02.10.07, 09:26
      Troche mnie zasmucil ten ostatni paragraf artykulu, ktory traktuje o upadku
      kultury w Polsce . Czy to prawda ,z liczy sie tylko snobizm i wraz z bogactwem
      materialnym rosnie w kraju nedza duchowa ?
      Jezeli tak , to ciesze sie ,ze jestem z NZ . Tutaj nie ma az tak wielu snobow i
      np nikt nie wytyka mi ,ze jezdze starym samochodem .
      Przez wiele wiekow z Polsce zrodlem prestizu ( i snobizmu ) bylo nie tyle
      bogactwo co szlacheckie pochodzenie i koligacje . Naprawde nie wiem co lepsze
      -cyniczny materialism czy zadufane w sobie szlachectwo?. Czy nie ma innych
      sposobow aby zarobic sobie na prestiz w spoleczenstwie ? Na przyklad za sprawa
      wiedzy , uczciwosci , profesjonalnosci?
      • kowalsia Re: Drabina prestizu 02.10.07, 21:13
        Izo, co to w ogole za pytanie? Ty juz nie pamietasz PL, jesli zadajesz takie
        pytania...

        Tu jest naprawde moralnie strasznie brudno, nietolerancyjnie i tylko kasa
        rzadzi. Ludzie bedacy u wladzy niszcza wszelkie autorytety, stawiaja sobie za
        cel dzielenie spoleczenstwa i wewnetrzne wojny. Nie ma szacunku do nikogo i
        niczego. Ludzie gonia za kasa i plazmowymi telewizorami. Ludzie tu nie maja w
        ogole czasu. Liczy sie tylko praca, gadanie o pracy, kasa i przechalanie sie kto
        jaki dom buduje, ile zaplacil za jakies nowy gadzet itp. Materializm jest
        rownoleglym wyznaniem wraz z katolicyzmem.

        Po prostu wejdz na jakas strone www z informacjami i przeczytaj, co jest na
        pierwszych stronach gazet... Sam smutek...
        Zajrzyj chocby na Gazete www.gazeta.pl
        • kotkanadachu Re: Drabina prestizu 02.10.07, 22:09
          ostatnio mialam ciekawa dyskusje ze rdzennym kiwi, ksiegowy z
          zawodu. Otoz powiedzial mi ze jezeli chodzi o nowozenlandczykow to
          latwo jest rozroznic kto jest kto po tym jak mowia. Ze po kilku
          minutach rozmowy mozna wywnioskowac z jakiej rodziny pochodzi i
          eventualnie jakie ma wyksztalcenie. Czyli wyglada na to ze jest to
          spoleczenstwo klasowe, i chyba po glebszym zastanowieniu zgodze sie
          z ta opinia, chociaz nie rzuca sie to az tak w oczy w N.Z. jak np w
          UK.

          Powiedzial mi rowniez ze zagwostka dla nich sa immigranci, poniewaz
          nie jest juz tak latwo wydedukowac pochodzenie czy wyksztalcenie,
          biorac pod uwage ze wszyscy mowimy z mniejszym czy wiekszym acentem
          i mamy rozny zasob slownictwa zwiazany nie koniecznie z pochodzeniem
          lub wyksztalceniem.

          Wydaje mie sie ze stan posiadania nie odgrywa tu az takiej roli jak
          np w Polsce, chociaz pewnie nie jest bez znaczenia, ale ludzie nie
          afiszuja sie tym napewno. Znam faceta ktory jest milionerem, (ma 4
          wielkie domy w Merivale), 3 z nich wynajmuje za niezle pieniadze,
          pracuje w fabryce za 14$ na godzine, pracuje w tej samej fabryce od
          17 lat i nie ma najmniejszego zamiaru zrezygnowac, chociaz pracowac
          nie musi.

          Napewno ludzie ktorzy dokonali czegos, pewne zawody, osiagniecia,
          zaangazowanie spoleczne, uczciwosc itd ciesza sie uznaniem
          spoleczenstwa, napewno tez Ci ktorzy maja to uznanie na ogol robia
          swoje cicho i skromnie, zdecydowanie nie dla uznania.
          • iza42 Re: Drabina prestizu 03.10.07, 09:46
            Zauwazylam ,ze Kiwi to czesto ludzie ambitni ale mniej sklonni do samochwalstwa
            niz Polacy. Moze dlatego ,ze maja mniej kompleksow? Status finansowy sie
            oczywiscie jak wszedzie liczy , podobnie jak wszedzie ale wiecej w kwestii
            posiadania nieruchomosci lub businesow raczej niz gadzetow np , nie spotkalam
            sie aby ktos tutaj przechwalal sie posiadaniem plasma TV czy innym sprzetem
            elektronicznym , jest mniej zawisci niz w Polsce .
            Z mojej dzialki wiem ,ze zawod lekarza generalnie ma tutaj wiekszy prestiz i
            cieszy sie tutaj wiekszym zaufaniem niz w Polsce .
            Kto stoi na szczycie drabiny prestizu w NZ ? Z pewnoscia Sir Edmund Hillary ale
            poza nim naprawde nie wiem .
            Nie gram w golfa , nie chodze do rotary club , nie naleze do masonerii ( chyba
            by mnie tam zresszta nie przyjeli ) , nie wiem kto jest na fali itd. Mam to do
            siebie ,ze zawsze stronilam od snobow.
            Wydaje mi sie ,ze ludzie ktorzy bardzo zabiegaja o prestiz spoleczny sa malo
            autentyczni i wyrachowani wiec nie warto sobie nimi zawracac glowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka