Dodaj do ulubionych

Kalorie i brak ruchu=kalectwo

22.02.09, 22:03
W Niemczech też widziałam takich monstrualnych młodych ludzi. Moja kuzynka, która mieszka w Stanach, też nie ma chodnika dla pieszych. Prosto z garażu jest wyjazd na jezdnię. Tam naprawdę się nie chodzi, tylko jeździ. Jak przyjechała do nas w odwiedziny, to ja nie wiedziałam gdzie ją położyć spać, czy nie połamie krzeseł i foteli tak się roztyła. Poprostu jak King Kong.
www.przekroj.pl/wydarzenia_swiat_artykul,4128.html
Obserwuj wątek
    • tropem_misia1 Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 22.02.09, 22:06

      martwię się bo ostatnio ważę ponad 70 kg,przy wzroście 168 cm

      cały czas przymierzam sie do diety

      ale tak lubię słodycze

      może wiosna będzie łatwiej
      te nowalijki i inne dobrocie
      • tesunia Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 23.02.09, 09:04
        szkoda mi bardzo otylych ludzi,nieraz spowodowane jest to chorobami
        roznymi,
        ale w wiekszoci lakomstwem czy zlym sposobem odzywiania,
        nogdy nie stosowalam diet,uwazam co jem,nie lubie tluszczu w
        jedzeniu i sosow nie musze miec,jedynie taki naturalny spod
        pieczonego miesa,
        skore zawsze sciagam z kurczaka,znajoma u ktorej w kraju bylam
        poczestowana kurczakiem,skomentowal"ze jem ekologicznie"wink)

        ostanio doczytalam sie takiej ciekawostki w naszych gazeteach,ze
        dotatek niemal do wszystkiego w postaci NATRIUMGLUTAMIN=E-
        620/621/622/623/624/625=a czasami okreslone jako
        podwyzszenie /zaostrzenie smaku,
        to bardzo niezdrowe do naszego organizmu,
        swierdzili,ze nasz organizm produkuje juz ten skladnik i
        przedozowanie go poprzez spozycie jedzenia z ta zawartosci,czyni,ze
        pobudza w nas apetyt/uszkadza jakies tam oslonki w korze
        muzgowej/moze spowodowac wczesniejsze zachorowanie na
        parkinsona/alzchajmera itd.....
        wiec teraz przy zakupie produktu zabiera mi wiecej czasu czytac
        deklaracje zawartosci.
        • jaga_22 Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 23.02.09, 10:07
          Też zrozumiałam,ale zbyt póżno,żeby unikać tłuszczu gdzie się da.
          Nigdy nie jadłam sera chudego,bo co tu dużo mówić nie jest tak smaczny,
          upieczone udka z kurczęcia razem ze skórką,bo to najbardziej smaczne.
          Schab,wiadomo....panierka nasiąknie i można tak mnożyc.Inny
          zajada skwareczki i smalczyk i nic mu nie przybywa.Trudno,
          musimy tak tańczyć ,jak nam organizm zagra.Cały czas się uczę
          jak zdrowiej.Myślę,że to mi przyniesie korzyść,może nie od razu,
          ale stopniowo.
          Chciałabym mieć 70 kg.a mam 79.3,ale jeszcze niedawno miałam
          81kg.a wysoka nie jestem.
          Też używam dosmaczacza z glutaminem sodu Vegeta,co prawda bardzo niewiele.
          Można się przestawić na inne wyżywienie,tylko to troszkę musi potrwać.Kiedyś
          przez 3 m-ce nie jadłam w ogóle mięsa,ani wędlin.
          Po pewnym czasie już się nie chce tego jeść.Przyszło święto,no i tak
          po plasterku,bo jak tu nie skosztować,co się upiekło i znów
          zaczęłam jeść.http://i43.tinypic.com/8xkahg.gif
          • tesunia Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 23.02.09, 11:02
            *Jago,
            tak,tak,
            mozna sie przyzwyczaic do zdrowego odzywiania,
            niemniej trzeba tez wiedzic,jak mamy to robic,niektore witamuny z
            pozywienia potrzebuja jednak tluszczu by sie rospuscily i wchlonely
            w nas,wiec nie z fanatycznym rygorem rezygnujemy z tluszczy a
            zastepujemy je tym "dobrymi"
            ja siebie pamietam z dziecinstwa,ze niegdy nie lubilam nic tlustego,
            ale przyjezdzajac tu zapragnelam kiedys za smaluszkiem,takim
            polskim/pachnacym...zakupilam wszystko/zrobilam i wielkie
            rozczarowanie,niczym nie pachnialo przy topieniu ani niczym nie
            smakowalo,po tej prubie nie zrobilam bisuwink
            Vegetty nie uzywam wcale,mieszam ziola z sola/pieprzem to musi mi
            wystarczyc,
            • agat-a52 Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 23.02.09, 11:23
              Czy pamiętacie smaki z dzieciństwa? Ja pomimo, że urodzona i wychowana w mieście do dziś czuję zapach tamtych wędlin, chleba, bułek etc. A jak pojechałam do cioci na wieś, to oni mieli swoje wyroby, to dopiero była rozkosz dla podniebienia. Teraz, pomimo wielu różnych gatunków wszystko smakuje jednakowo, czyli jeden wielki "plastik". Dlatego wolę kupić mięso i ugotować, lub upiec sama. Ale np. ziemniaki tylko raz mąż kupił naprawdę dobre. A przeważnie z wyglądu piękne, a podczas obierania, połowa do wyrzucenia. Te wszystkie "dodatki" w żywności powodują, że jesteśmy chorzy, tyjemy. Wystarczy poczytać ile szkodliwej chemii jest w pożywieniu. My bardzo lubimy ryby, a te ryby są tak nasiąknięte wodą, nawet wodę wstrzykują do wewnątrz. Przez noc w ciepłym mieszkaniu się nie rozmroziły, a po upieczeniu były bezsmakowe.
          • kasia1500 Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 23.02.09, 11:10
            Tylko kobitki nie odchudzajcie się na siłę. Znajoma schudła dużo i jak ją
            zobaczyłam na basenie to się przestraszyłam. Kości owinięte grubą dyndającą
            skórą. Sama się przyznała, że jej słabo i czuje się nie za dobrze. Dodam, że
            wszystko odbywa się pod kontrolą lekarza, ale jak dla mnie to chyba coś nie tak.
            • tesunia Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 23.02.09, 11:26
              gwaltowne odchudzanie wiaze sie zawsze z zagrozeniem naszego zdrowia
              jak rowniez efektu jojo,
              ja zawsze mowie,ze jezeli sie je na czas i rozsadnie bedzie sie
              trzymac odpowiednia wage,duzo "fizycznego ruchu"pod warunkiem,ze
              inne choroby/tabletki nie powoduja otylosci lub faktor genetyczny
              nie wchodzi w rachube.
              • jaga_22 Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 23.02.09, 11:59
                Zniechęciłam się do ryb właśnie przez to ich glazurowanie.Kilka
                razy polewaja wodą i ponownie zamrażają.Albo swieża,albo żadna.Ta świeża to
                złowione przez męża,karasie,szczupaki,sandacze i w maju liny.
                Do tej pory były smażone,albo smażone i do zalewy octowej jak nie dajemy rady
                zjeść.Muszę posiąść naukę jak robić rybkę inaczej.
                Niestety te słodkowodne ryby maja dużo ości i to mnie zniechęca
                do jedzenia,a sandacza czy szczupaka nie łowi się codziennie.
                Szczupaczek złowiony przez męża.
                http://i40.tinypic.com/qntcfa.jpg
                • tesunia Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 23.02.09, 12:05
                  *Jago.
                  uwielbiam ryby w roznej postac,wyjatek nie w zalewie octowej,ze
                  wzgledow zdrowotnych
                  no tak ryby slodkowodne jadam rzadko,ale mozna je przyzadzic chyba
                  tak samo jak morskie,
                  zostawie w kuchni na stole recepte na zapiekana rybe,przewaznie
                  dorsza tak robie,nam bardzo smakuje tz.mi bo slubne woli wszystko w
                  panierce.

                  a rybka sliczny okaz,
                  az Ci zazdroszcze tych swiezych rybek,
                  mam nadzieje,ze nie zawieraja w sobie zadnych zanieczyszczen,i
                  wychodza na zdrowie.
                  • jaga_22 Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 23.02.09, 12:35
                    Mąż wyjeżdża o świcie o 4 autobusem nad jeziorko Wilanowskie,albo Powsińskie,pół
                    godz. i jest na miejscu.
                    Nad Wisłę nie jeżdzi bo wiadomo co tam wpływa.Koło południa wraca do
                    domu.http://i42.tinypic.com/kdsqjq.gif
                    • tesunia Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 23.02.09, 12:39
                      to zdrowe rybki sasmile)
                      a jeszcze pomyslalam o rybkowych kulkach,
                      tak jak miesne,czy kotletach,moze drobniejsze osci by sie zmielily?wink
                    • agat-a52 Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 23.02.09, 12:42
                      Zazdroszczę Ci Jaguniu męża, który ma takie hobby. Taka rybka, to jak kiedyś nad morzem prosto z kutra. To były też niezapomniane smaki. Bo teraz nawet nad Bałtykiem w smażalniach ryby są zamrażane.
                      • jaga_22 Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 23.02.09, 13:07
                        Mąż się wyspecjalizował w kotletach mielonych z ryb.Niestety nie ze
                        wszystkich są smaczne,bo z karasków i płotek czuć mułem.Natomiast
                        szczupaka czy sandacza to szkoda na mielone.
                        Rolada też jest smaczna,ale musi być białe mięsko.Może być rapa,bo tak do
                        jedzenia to jest niezbyt smaczna,ale na roladę nadaje się.
                        http://i43.tinypic.com/alhg13.gif
    • groszek-5 Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 23.02.09, 14:05
      Dwa lata temu pojechalismy z mezem do wynajetego domku do Blekinge nad olbrzymie
      jezioro,ktore sie zwie Halasjön.Bylismy tam tydzien czasu.I pewnego dnia moj maz
      poszedl jak zwykle o 5-rano na lowy.Zlowil szczupaka o wadze 16,5kg.Walczyl z
      nim ponad godzine.
      Zniszczyl mu dobrej jakosci podbierak,ale nie darowal mu i go
      wyciagnal.Szkoda,ze nie mam skanera-chetnie bym Wam pokazala tego szczupca.Jak
      tego szczupaka rozlozyl na trawie to sie balam do niego podejsc.Mialam
      wrazenie,ze to rekin a nie szczupak.Kroilismy go na duzym stole w ogrodzie i
      ledwo dawalismy rade-byl tak wielki.
      Ale musze przyznac,ze byl smaczny.Maz mial pewne obiekcje,ale sam byl
      zaskoczony,ze tak byl smaczny.
      • jaga_22 Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 23.02.09, 15:07
        Nooo... 16 kg to był kolos.Właśnie nie jest łatwo złowionej ryby taakiej dużej
        wyciagnać,bo szczupak cały czas się szarpie.Ile razy mojemu poszły duże
        okazy,oczywiście nie takie.Największy miał około 3
        kg.http://i43.tinypic.com/rwuli0.gif
        • agat-a52 Re: Kalorie i brak ruchu=kalectwo 23.02.09, 15:41
          Groszku, nie przesadziłaś z tymi kilogramami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka