tropem_misia1
13.10.09, 22:02
Pochowały się w zakamarki.
Satyra na Bożą Krówkę - Konstanty Ildefons Gałczyński
Po cholerę toto żyje,
Trudno powiedzieć czy ma szyję,
A bez szyi komu się przyda?
Pachnie toto jak dno beczki,
Jakieś nóżki, jakieś kropeczki,
Ohyda...
Człowiek zajęty niesłychanie,
A toto proszę lezie po ścianie,
I rozprasza uwagę człowieka.
Bo człowiek chciałby się skoncentrować,
A ot bożą krówkę obserwować musi,
A czas ucieka.
A secundo, szanowni panowie,
Jakim to prawem? w zimie na ścianie?
Co innego latem gdy kwitnie ogórek.
Bo latem to co innego,
Każdy owad może tentego,
I w ogóle.
Więc upraszam entomologów,
czyli badaczów owadzkich nogów,
By się na tę sprawę rzucili z szałem.
I właśnie dlatego w Szczecinie,
Gdzie mi czas pracowicie płynie,
Satyrę na Bożą Krówkę napisałem.