rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 14:17 Czasem tak mam...ale w koncu wracam do żywych Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 15:54 Wstaję o bandyckiej porze..... Wnuczka na ósmą do szkoły Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 17:25 eee chyba wcześniej a śniadanko dla wnuczusi kto zrobi? Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 18:30 O siódmej ! Śniadanie dla dziecka,dla siebie i kawa ! Zawsze zdążę ) Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 18:45 aaaa.....acan świetnie zorganizowany Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 18:52 1)...Zakładając, że o 7 już..ogolony, ubrany...z patelnia gorącej jajochy w ręce..w drugiej kubas wrzącej kawy....to można zdążyć.. 2)...zakładając, że robienie fryzury i makijażu trwa tyle, co golenie, to też powinnam być w gotowości... a wychodzi na to, że nie jestem, czyli brak zorganizowania się kłania.. Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 19:17 Jestem ma dworze, niebo pełne gwiazd Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 19:21 Czyli jutro..słonecznie będzie ))) Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 20:07 Najgorzej, gdy siedzę przy stoleee...a drzwiczki od mebelka się otworzą Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 20:09 Same się otwierają ????? To może egzorcystę trza wezwać ? Zawsze to potem jakiś plusik w parafialnej księdze Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 20:14 Aaaaa, może...posprzatać w szafce?! Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 20:15 No tak......bogactwo wylewa się drzwiami i oknami ) Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 20:19 Przypomniałem sobie......kiedyś miałem "malucha",bez uśmieszków !!!! Tak niefortunnie otworzyłem drzwi i z rozpędu wsiadałem,że rogiem drzwi podbiłem sobie łuk brwiowy,do dziś mam ślad ! Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 20:24 Wcale się nie śmieję, bo przerobiłam kilka maluchów...to było niezawodne pudełko i można było odpalić na kija grałam z siostrą w ping - ponga i tak się zamachnełam, że złamałam jej nos... do dzisiaj mi to wypomina )) Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 20:26 Widocznie siostra miała u Ciebie coś "za uszami" ) Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 20:36 Mogła sie tak nie angażować w grę Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 20:48 Chciała rewanżu..w grze ale wiedziałam, czym to pachnie Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 20:52 Trzeba mierzyć siły na zamiary i walczyć bronią odpowiednią do potrzeb Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 20:55 ..a że była tylko jedna paletka, to mnie, jako młodszej oczywiście pozostał produkt zastępczy, czyli mała patelenka ))poza tym nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności, to ile frajdy było z zabawy..nieważne czym, jak......byle troche radości..aż do wieczora Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 21:03 Jakoś dawnie każdy potrafił się bawić,mając to,co było pod ręką ! Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 21:10 Nie wiem, czy pamietasz takie cieniutkie ołóweczki..po 30 gr bodajże były..chyba niebieskie...a w pakiecie z kredkami i blokiem rysunkowym, to była sama radość....potrafiłam się cieszyć z rękawiczek na Mikołaja, szalika...aaa, dużo by pisać.... Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 21:13 Pokaż mi dziecko,które ucieszyło by się na widok drewnianego samochodu straży pożarnej ) Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 21:18 A pokaż mi dziecko, które ucieszyłoby sie na widok używanego roweru..ze śladami dość intensywnego ujeżdżania ) wujek pomalował i był moją dumą miałam swój... Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 21:22 Łyżwy na blaszki,potem hokejki,które dopiero teraz przy przeprowadzce gdzieś się ....zawieruszyły A taka była pamiątka ! Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 21:26 Achh...te łyżwy na blaszki but się ślizgał, łyżwa spadła )))))) ale co tam...sie przykręciło i wio dalej... jak nas ktoś czyta, to pewnie sobie pomyśli.....emeryci, stare zgredy wspominki sobie robią Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 21:28 A jakie młodzi będą mieli wspomnienia ???????? Że im ......interfejs nie załapał ??????????? Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 21:32 Teraz, a kiedyś, to dwa światy kiedyś przyniosłam do zabawy telefon znaleziony gdzieś w garażu...taki 'Bratek' z tarczą obrotową.....to sie mnie zapytali, jak się z tego dzwoniło.....a jak wysyłało smsy... oj, sama się z tego uśmiałam )) Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 21:39 U mnie jako eksponat stoi taki stylowy,ale zdjęcia nie pokażę,bo ....cenzura ! Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 21:42 Stylowy, a taki z czasów PRLu, to róznica przecież Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 21:50 Te z czasów PRL-u powyrzucałem przed przeprowadzką. Ale jak dzieci były małe to dwa telefony podłącało się pod 3R!2 i między pokojami były rozmowy Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 21:56 Późno miałam tel stacjonarny...starałam się, ale widać nieskutecznie... rok temu zrezygnowałam...mam nielimitowane rozmowy w abonamencie na stacjonarne i komórkę...nie korzystałam....tylko ścierałam kurz...więc rozwiązałam umowę... Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 21:59 Już ładne lata nie mam stacjonarnego...... Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 22:18 Z postepem trzeba iść...komóra i już /żart/ )))))) Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 22:23 Komórkę mam od 1997 albo szóstego....pewności nie mam.Chyba od czerwca 97 Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 22:31 Ja chyba też jakos tak..mam ja jeszcze w domu...ogromną Motorolę...a po drodze też jakieś inne były...zaliczyłam też hamerykański twór w postaci Iphonea...jak nie rozbijam telefonów i nie gubię...tak tego roztrzaskałam, aż wióra poleciały...w koncu przeszłam na abonament, bo wiecznie doładowywałam i w sumie na jedno wychodziło Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 22:34 Też miałem ogromniastą Motorolę na cztery akmulatorki Od początku mam abonament Motorola miała piękną wyciąganą szpanerską antenkę Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 22:37 Wystawała mi z małej torebki upchać sie tego za bardzo do kieszeni nie dało.... a w tym wszystkim ekranik pyciutki....ślepy, to na macanego chyba czytał Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 22:43 Jakis z klapką miałam...az pewnego razu klapka w rękach mi została długo broniłam sie przed dotykowym...aż w końcu syn mi powiedział, ze takimi telefonami, jak mam, to się...orzechy rozbija i skusiłam sie ) Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 22:46 Moje telefony,żony,dzieci .....w piwnicy fajne pudło Co dwa lata była wymiana telefonów Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 22:52 Czasem z trwogą wielką przygladam się, jak moja wnusia oglada filmiki z sobą w roli głównej...co by nie rozbiła...ale wszyscy chowają przed nią, to babcia chociaż da Odpowiedz Link
zegor Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 22:54 Babcie rozpieszczanie mają we krwi Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 22:57 Rozpieszczam, że hej może dlatego, że sama córki nie miałam ale też i czasem temperuję, bo łaziłaby po meblach Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 23:04 I oczy dookoła głowy bo nie wiadomo, co w tym małym łebku się okoci 3 dni szukałam pantofla...schowała do pralki i przykryła ręcznikiem )) Odpowiedz Link
rudka-a Re: Choć świt już nie blady ; 17.10.16, 23:15 Jak znalazłam, to pytam..kto tu schował? gugu - pies i bądź tu mądry ))) Odpowiedz Link