Dodaj do ulubionych

Proszę o podpowiedzi, rady- moja historia

30.01.09, 22:32
Witam!
Od dłuższego czasu sledzę już różne fora alergiczne i postanowilam napisac naszą historię błąkania się po lekarzach różnych specjalizacji i szukaniu przyczyn choroby mojego dziecka.
Postaram sie opisac jak najwięcej szczegółów i mam nadzieję ,że ktoś z Was podpowie co jeszcze można zrobić.

Myślę,że trzeba zacząć od ciąży- od 4-go miesiąca na lekach podtrzymujących, w 6-tym miesiącu stwierdzono zakażenie wewnątrzmaciczne.Udało się dotrzmac do terminu, mała urodziła się o czasie -10 pkt Apgar.Stwierdzono jednak wrodzone zapalenie płuc, nasiloną żóltaczkę i był 10-cio dniowy pobyt w szpitalu plus kuracja antybiotykiem.
Objawy niepokojące=zielone, luźne, kwaśne stolce- do tej pory tj 7 miesięcy nie było normalnego stolca.Od 3-go miesiąca skóra z objawami AZS - stany różne od tragicznych po lżejsze- przelewania w brzuszku.
Wizyty u kilkunastu lekarzy- diagnoza skaza, azs, leczenie standardowe, maścii, sterydy itp.Mała cały czas na moim mleku a ja od kilku miesięcy na diecie"nic", bardzo restrykcyjnej.
Chciałam zaznaczyć,że w rodzinie nawet trzy pokolenia wstecz NIE MA żadnego alergika!
Testy z krwi IgE całkowite 246
Białko jaja klasa 4
Mleko klasa 2
Badania jakie robiłam: stopien strawienia- nie trawi tłuszczów
posiewy moczy zawsze dobrze
Morfologia z rozmazem:
LYM zawsze wysokie
Wymaz z gardła wylazał Candida liczne
Kał-Candida liczne
Lamblie raz ( dobre laboratorium) nic nie wykazało
Mała jest po kuracji na candida 2-u tygodniowej.Wydaje mi się ,że skóra po mału dochodzi do siebie, nie jest to stan dobry, ale zmiany zostały na buzi , w zgięciach i na rączkach-wcześnej byly na całym ciele.
W związku z tym mam pytanie- czy długo organizm dochodzi do siebie po Candidzie, czy powinnam jeszcze pomyśleć o pasożytach?
Za każdym razem kiedy pytam się o to u lekarzy jest to co najmniej zdziwienie lub irytacja z ich strony.
Mam w domu jeszcze przedszkolaka - czasem skarzy się na bóle brzucha, często ma rozwolnienia, jakiś czas temu miał zażółcone oczy- nawet badaliśmy mu krew ( baliśmy się,że to żółtaczka ) ale było OK.
Ja już czasami mam dość, ignorancji i niewiedzy lekarzy...Nie muszę dodawać ,że wszystkie te badania robiłam na własną rękę.Przez 6 miesięcy żaden lekarz nawet się nie zająknął na temat nawet morfologii... aha oprócz testów z krwi, które zrobilam w przychodni namówiona przez n-tego alergologa.
Proszę podpowiedzcie co jeszcze można zrobić? Jakie badania, co pominęłam?

Obserwuj wątek
    • cclaudia4 Re: Proszę o podpowiedzi, rady- moja historia 30.01.09, 23:48
      Witaj,
      ja malo jeszcze doswiadczona bo dopiero trafilismy na dobrego lekarza,ktory
      postawil diagnoze i wlaczyl leczenie.Moj syn ma 8,5m-ca.Podobne problemy jak u
      Was tylko u nas od 5m-ca na mleku dla alergikow.To samo przelewanie w
      brzuchu,brak kup badz bardzo luzne,zielone,smierdzace.Po wlaczeniu stalego
      jedzenia kupy jak bobki,badz luzne czasami normalne.Robilam wiele badan i nic
      nie wychodzilo.
      Jak sugerowalam lekarzowi candide i pasozyty to patrzyla sie na mnie jak na
      dziwologa i twierdzila,ze sa inne objawy.
      Trafilam na forum alergie i tam polecaja lab Felix.Wyslalam wyszly lamblie
      nieliczne i candida.Lekarka byla w szoku,ze wyszly lamblie bo zazwyczaj nie
      wychodza i leczy sie po objawach (tylko czemu u nas nie leczyla...),natomiast
      gastrolog do ktorego chodzimy z mlodym ze wzgledu na mega ulewania(refluks)
      prawie mnie wysmial i skwitowal,ze nie mieszkam na wsi tylko w miescie i to w
      bloku.I on tych lambli by nie leczyl...
      W koncu zapisalam mlodego do VM w W-wie.Lekarka po obejrzeniu mlodego,uslyszeniu
      tego co z nim sie dzialo.Stwierdzila owsiki,lamblie i candide.
      Jestesmy w trakcie leczenia wiec nie powiem jakie sa efekty.
      Nie wiem co Ci doradzic bo nie chce wyjsc na maniaczke pasozytow ale u nas bylo
      podobnie.Pozniej zamiast azs stwierdzono,ze to tradzik natomiast kiedy
      powiedzialam im,ze po przeleczeniu lambli tradzik minal to dostalam odpowiedz,ze
      przy pasozytach tak bywa...
      No tak tylko dlaczego sama musialam na to wpasc...tzn dzieki takim forum jak to..
      p.s.nie robilam tego badania
      "Badania jakie robiłam: stopien strawienia- nie trawi tłuszczów" jak sie je robi?
      • owocowa11 Re: stopień strawienia 31.01.09, 00:29
        Dziękuję za odpowiedź!
        U nas sztuczne mleko daje takie same objawy, nawet gorsze problemy brzuszne więc zostałam przy karmieniu naturalnym, teraz dopiero wprowadzamy pokarmy inne, ciężko to idzie... ale się nie poddajemysmile

        Badanie na stopień strawienia: potrzebna próbka kału i tyle.W wynikach wyjdzie ci czy w kale są:
        włokna mięśniowe
        ziarna skrobi
        kuleczki tłuszczu
        komórki nabłonka jelitowego

        jeśli któreś z nich zostanie stwierdzone to jest jakis trop do leczenia.

        Jeszcze odnośnie innych badań to można zrobić też kał na krew utajoną- to powinien wam zlecić gastrolog- jeśli jest problem z jelitami.I jeszcze mi się przypomniało,że robiliśmy Próbę Sułkowicza- to żeby sprawdzić czy jest dobre wchlanianie wapna- u nas było OK.
        Pozdrawiamsmile
    • weronka-j Re: Proszę o podpowiedzi, rady- moja historia 31.01.09, 12:21
      Mojego synka lekarze mało nie wykończyli, od porodu miał wysypkę,
      która nie schodziła, kwaśne stolce, bóle brzuszka, był niespokojny,
      potem również stwierdzono AZS, nie będę tu wszystkiego opisywać, nie
      wiem czy Twoja córeczka ma to samo, może zresztą już sprawdzałaś.
      Skończyło się tak, że wylądowaliśmy w szpitalu, z zakażeniem skóry
      gronkowcem złocistym, zakażeniem układu moczowego, układu
      oddechowego, po dwutygodniowym faszerowaniu antybiotykami i
      testowaniu różnych mazideł, lekarze nadal nie wiedzieli co mu jest,
      dostałam namiary na dobrego lekarza od chorób wew. prywatnie,
      wyszłam na przepustkę i umówiłam się z tym lekarzem, on gdy tylko
      zobaczył synka, powiedział, że ma częściową nietolerancję laktozy.
      Byłam nieco zdziwiona, bo kilka razy o to pytałam lekarzy a oni
      mówili, że na pewno nie bo ..... Powiedział, żebym mu zaufała i
      spróbowała odstawić od piersi, karmić nutramigenem (chyba jedyne
      mleko bez laktozy), na wysypkę (synek miał już strupy na skórce)maść
      niesterydową ale rewelacyjną elidel. Zrobiłam tak jak kazał, poprawa
      była natychmiastowa. Następnego dnia wypisałam się ze szpitala na
      własne życzenie. Wysypka zeszła, kwaśne kupki minęły, synek mniej
      ulewał. Odżył w oczach.
      Problem polega na tym, że lekarze uznają, że albo dziecko ma
      nietolerancję laktozy, wtedy to łatwiej stwierdzić albo jej nie ma.
      Ale może mieć częściową nietolerancję, wówczas część jedzenia trawi
      normalnie ale enzymu do trawienia laktozy jest za mało i stąd
      pojawiają się kłopoty. Lekarz powiedział, że mały z tego wyrośnie i
      ok. roku zaczęliśmy podawać mu mleko dla alergików było OK. Kilka
      miesięcy później przeszliśmy na normalne.
      Nie wiem czy to Ci pomoże, powodzenia!!!
      • anyx27 Re: Proszę o podpowiedzi, rady- moja historia 31.01.09, 12:33
        Moja córcia miała podobne objawy, stwierdzone azs. wyszły owsiki i
        candida. zaczynamy teraz leczenie. nasz wątek:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=86962&w=89736665
      • owocowa11 Re: Proszę o podpowiedzi, rady- moja historia 31.01.09, 12:51
        U mojej córki problem jest z wprowadzeniem mleka sztucznego- każde ,które probowaliśmy uczulało lub były koropne bóle brzucha i słuz z krwią np. po Nutramigenie.Wszystkie sojowe odpadają- od razu buzia czzerwona i brzuszek bolący.Teraz czekamy na Neocate z Anglii ale Advance bo podobno nie ma soi w składzie- jest od roczku co prawda ale nie mam wyjśćia chyba.
        Co do Candidy to z dnia na dzień skórka się poprawia, niestety kupy zostały takie same.Po mojej obserwacji:
        przeszłam z ryżu białego na brązowy, chleb bezglutenowy - czyli przestałam żywić Candidę... ale jeszcze nie wszystko jest dobrze.
        Częste wymioty i te kupy...

        A co do lekarzy to ostatnio już miałam na prawdę dość i robię przerwę od tej ignorancji i niekompetencjii i wmawiania mi, że na pewno coś jest białe jak jest czarne smile
        A szpitale to osobna sprawa...byliśmy raz i to co się dzieje to jest trudne do opisania.
        Pozdrawiam cierpliwe i nieustępliwe mamy!
        • perlai Re: Proszę o podpowiedzi, rady- moja historia 31.01.09, 14:02
          podobnie jak dziewczyny też uważam, że problemem twojej córeczki
          jest candida i lamblie. candidy nie wyleczysz w 2 tygodnie. candidę
          leczy się co najmniej kilka miesięcy. napisałaś, że w badaniach
          wyszło nieprzyswajanie tłuszczy. to się często zdarza przy
          candidzie. prawdopodobnie twoja córeczka powinna dostawać również
          enzymy, ale to musiałby ci już doradzić dobry znający się na rzeczy
          lekarz
          • zillertal1 Re: Proszę o podpowiedzi, rady- moja historia 02.02.09, 20:33
            Testy z krwi IgE całkowite 246
            takie IGE to chyba duze - czy to nie swiadczy jednak o alergii?
            • owocowa11 Re: Proszę o podpowiedzi, rady- moja historia 02.02.09, 20:45
              Co do alergii to nie mam zdania już sama, nie trafiłam na żadnego alergologa, który potrafiłby pomóc- wszyscy rozkładali ręce,albo odsyłali do gastrologów ci z kolei z powrotem do alergologów itp...Rady typu nie jedz mięsa z indyka- jak zjadłam to było źle, jak zjadłam z królika też źle, z bażanta źle i tak w kółko.Ogólnie na mleku sztucznym objawy się pogarszają.

              Natomiast po leczeniu Candidy wyniki z krwi się poprawiły, stopień strawienia tez lepiej więc nie trzeba na razie enzymów.Niestety gdzieś przyplątał się gronkowiec sad(((
              Teraz jestem w trakcie szukania pasożytów u całej rodzinki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka