Dodaj do ulubionych

diagnoza :PERLAK

03.08.07, 13:52
witam,od jakiegoś czasu gorzej słyszałam na jedno ucho.Tydzień temu będąc na
rehabilitacji zauważyłam ze z tego ucha wycieka mi bliżej nieokreślona
wydzialina więc pobiegłam do laryngologa.
Diagnoza :podejżeniePERLAKA

Dzisiaj byłam u specjalisty na konsultacji.Pozaglądał mi do środka,odciągnął
trochę tej wydzieliny i stwierdził ze tak MAM PERLAKA:( ponad to zdiagnozował
mi ubytek 2/3 błony bębenkowej.

Oczywiście skierowanie na operację i najprawdopodobniej przejdę ją w ciągu 2-
3 tygodni jak tylko uda się taki termin otrzymać.
Powiedzcie mi proszę czy ktoś już taką operację przeszedł?Jakie jest
samopoczycie po niej?
i przede wszystkim czy błona bębenkowa posiada zdolność do regeneracji?
jeżeli tak to w jakim stopniu?

Sierota jestem mogłam te wszystkie pytania zadać lekarzowi ale jak usłuszałam
nowotwór niezłośliwy odebrało mi mowę.Nie wiem jak mam powiedzieć o tym
rodzinie a jak już się zdecyduję chciałabym wiedzieć troszkę więcej...
powiedzcie jak wy przeszliście, jeżeli komuś się przytrafiło,
operację,leczenie i rehabilitację jeżeli takowa jest potrzebna.
Z góry dziękuję za odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • landscapes Re: diagnoza :PERLAK 03.08.07, 14:01
      podejrzewam że jakby lekarz ominął to słowo "nowotwór" i powiedział po prostu że
      masz perlaka to nie przeraziłabyś się tak. nie podchodź do tego w ten sposób bo
      niepotrzebnie się dodatkowo stresujesz. skoro nie jest złośliwy to dobrze.
      perlaka można usunąć a w razie nawet jakby błona nie chciała sie odnowić (a ma
      zdolności do regeneracji) to można zrobić zabieg rekonstrukcji błony bębenkowej.
      nie jest to wszystko taka prostą drogą ale do zrobienia;)
      pozdrówka i trzymaj się!!
      • eliza765 Re: diagnoza :PERLAK 03.08.07, 14:11
        dokładnie tak!!!słowo NOWOTWÓR podział na mnie jak porażenie prądem....ale
        jestem raczej opanowaną osobą nie będę siać paniki.Wiem ze nie jest to koniec
        świata bo nie ja jedna....zastanawiam się tylko jak to wszystko przebiegnie?
        jaie jest później leczenie,czy będzie bolało...?
        eh...jak nie urok to ....
        nie mniej jednak dzięki bardzo za szybką odpowiedz
        pozdrawiam
        • goch-a24 Re: diagnoza :PERLAK 17.02.08, 15:08
          Hej witam cie serdecznie. Po pierwsze NIE BÓJ SIE!!!!!! Ja tez
          slyszac od lekarza nowotwór niezlosliwy tez wpadlam w panike.
          Choruje na uszy od małego dziecka. Rok temu wlasnie przeszlam
          operacje. mala uwaga jesli masz miec operacje za 3 tygonie a czy
          jestes zaszczepiona przeciwko żółtaczce???? szczepienia sa trzy.
          pierwsza a druga po m-cu po dwoch mozesz byc juz operowana a po
          uplywie pół roku trzeba wziasc trzecia dawke. Opisze ci w skrocie
          jak to wyglada. Znajdujac sie juz na oddziale przejdziesz szereg
          badan. Do operacji na noc dostaniesz tabletke na sen,a z rana
          kolejna tabletkę tzw.głupi jaś bedziesz jeszcze kontaktowac co sie z
          toba bedzie dzialo. Po jakies godzinie lub wiecej zawioza cie na
          sale operacyjna jeszcze bedziesz widziala co z toba robia. ja
          przyznaje sie szczerze popłakałam sie ze strachu. Nie pomogł glupi
          jas. ale za chwile poloza ci taka maske powdychasz troche tego
          powietrza i ODLOT. przy tej operacji stosuje sie ogólną narkoze.
          Moja operacja trwala 3 godz.Po operacji nie czujesz bólu i pociesze
          cie chce ci sie spac i śpisz. Ja spalam prawie 2 dni. Na trzeci
          dzień dopiero dotarlo do mnie co sie ze mną wogóle ze mną dzialo.
          Pozniej jest sciaganie opatrunku i na 8 dzien jest sciaganie szwów.
          Potem wyciaganie sa sączki to są takie sznureczki z bandazy. Troche
          boli nie bede cie oklamywac. Ale da sie przezyc uwierz mi, ja jestem
          straszna panikarą wszystkiego sie boje jeski wiem ze to bedzie
          bolało. a pózniej sprawdza czy dobrze slyszysz na te operowane ucho.
          W moim przypadku wystąpiły komplikacje, ale u ciebie nie musi tak
          byc. Każdy pacjent inaczej reaguje. podczas lezenia w szpitalu
          dostawalam mase kroplowek a jesli mnie bolalo to prosilam o tabletke
          przeciwbolowa nie robia z tym problemu, jesli chcesz to ci daja. I w
          końcu wypisuja do domu, ale licz sie z tym ze na poczatku bedziesz
          musiala co dwa tygodnie stawiac sie na badanie kontrolne. A pozniej
          co m-c,co 2 lub 3 m-ce. I tak właśnie ja spedzilam rok na badaniach.
          teraz za 2 m-ce bede miala kolejna operacje bo w niektorych
          przypadkach perlak atakuje obydwa uszy.Szczerze to boje sie ale
          lekarz powiedzial ze jesli zaprzestane leczenia to moge sie pozegnac
          z rodzina, a ja mam zamiar zyc mam zamiar zalozyc rodzine i tego sie
          trzymam, gdy dopadaja mnie złe myśli. A no i pamietaj zakaz chocby
          kropelki dostania sie wody do ucha. Da sie z tym żyć jestem tego
          przykładem bo od małego musze uwazać jak biorę kąpiel. Pamietaj
          jeśli teraz tego nie wyleczysz to to sie do ciebie odezwie za jakis
          czas. Mamnadzieję że rozwiałam twoje obawy. Odezwij sie czekam na
          odpowiedz jesli chcesz o coś sie spytac to szczerze odpowiem.
          Serdecznie Cie pozdrawiam daj znac kiedy i gdzie bedziesz operowana.
          pa.
    • piteratube Re: diagnoza :PERLAK 06.08.07, 20:04
      Spokojnie, od tego sie nie umiera! Operacja to nic strasznego, z
      tego co slyszalem. Też mam prawdopodobnie perlaka i czeka mnie
      operacja. W internecie jest dużo na temat perlaków, nawet w
      Wikipedii. Dużo zależy od tego w którym kierunku perlak się rozrasta.
      Pozdrowienia.

      PS. "Jak mam powiedziec o tym rodzinie? " - normalnie! Tak jak ja
      powiedzialem...


    • darekb04 Re: diagnoza :PERLAK 17.01.08, 12:29
      operacja jak operacja :) ja po 3 dniach juz bylem w domu..
      błona ma oczywiscie zdolnosci regenerujace a przy takim ubytku pewnie zastosuja przeszczep blony tak jak w moim przypadku :) tylko co..ja mialem operacje juz 2 lata temu i szykuje mi sie nastepna..teraz chodzi o poprawienie sluchu..ale i tak wiem ze bedzie jeszcze dlugo przewalone..ZERO KAPIELI ;/;/;/;/;/ no chyba ze dobrze zabezpieczysz ucho :)
      • goch-a24 Re: diagnoza :PERLAK 17.02.08, 14:16
        Hej! Dlaczego brak kąpieli? wystarczy dobrze uwazac na ucho lub uszy
        podczas kapieli aby nie naleciala woda. W moim przypadku na oba uszy
        musze uwazac. Jestem juz rok po operacji tez perlak szykuje sie
        teraz do drugiej operacji na drugie ucho dokladnie za 2 m-ce. Jestem
        przerazona bo wiem co mnie czeka, ale staram sie byc dobrej mysli i
        to mnie trzyma przy zyciu. Pozdrawiam pa.
    • mikus-is-one Re: diagnoza :PERLAK 17.01.08, 22:48
      Nie bój się zapalenie perlakowe to nie koniec świata.Uwierz mi.Ja od 10 lat
      leczę się na ucho.Przeszłam już 4 operacje właśnie na środkowe ucho.Pierwsze
      dwie miałam na polipy,trzecia to była plastyka,a czwarta właśnie na Perlaka.Wiec
      tak niedawno właśnie miałam robioną operację usunięcia perlaka w uchu
      środkowym.Wiesz operacja u mnie przebiegła dobrze,bez żadnych
      komplikacji.Lekarze zapewniali mnie,że usunęli całego perlaka,ale jest ryzyko,że
      perlak może się nawrócić albo odnowić.Na stronie internetowej znalazłam
      kiedyś,że u 20-30% pacjentów po operacji perlaka po okresie 6-12 miesięcy
      wykonuje się drugi etap operacji otworzenia ucha w celu sprawdzenia czy perlak
      się nie wznowił.Wiesz ja to jestem takim przypadkiem,u którego te wszystkie złe
      rzeczy się sprawdzają.Lekarz mi nie raz mówi,że jestem jednym z dwóch przypadków
      w Polsce u których te wszystkie najgorsze sprawy związane z uszami się u mnie
      sprawdzają ;D.
      Podczas operacji włożyli mi do ucha rurkę,a przy szyi miałam przyklejony
      pojemnik na ropę,bo lekarze chyba też osuszali mi ucho.nie wiem czy to się u
      wszystkich pacjentów wykonuje chorujących na perlaka,ale ja tak miałam.A
      wyglądało to tak:
      zdjecia.fotka.pl/41/42/34/41423462.jpg
      zdjecia.fotka.pl/41/42/30/41423049.jpg
      Nie masz się czego bać.To nic strasznego. Na pewno będzie dobrze :).Trzymam
      kciuki.Wiesz co no po operacji to pewnie kilka dni będziesz w szpitalu leżała no
      i później to do kontroli będziesz co jakiś czas musiała jeździć,no i zero
      kontaktu z wodą.Daj znać jak będziesz wiedzieć kiedy masz operację i daj znać
      jak się po niej czujesz :).
      Pozdrawiam,
      KaMiLa =)
      • goch-a24 Re: diagnoza :PERLAK 17.02.08, 14:29
        Hej czytając twój artykół poczulam ze czytam o sobie. Mam 24 lata i
        od dziecka choruje na uszy. Dokladnie rok temu przeszlam operacje na
        ucho-perlak. W szpitalu lezalam m-c niepowiem bylo ciezko. jestem
        tez przypadkiem takim ze jak jakas powazna choroba to czepia sie
        mnie. Szykuje sie teraz do drugiej operacji na drugie ucho. Jestem
        przerazona ta mysla czy aby znowu nie bedzie zadnych komplikacji czy
        przypadkiem nie okaze sie ze jest utrata sluchu tak jak to bylo
        wczesniej. Ale ciagle kontole ciagle jakies nakluwania pomagajace
        ponoc przy jakims uscisku zeby lepiej slyszec spedzaja sen z powiek.
        Ale wiem ze jesli tego nie bede leczyc to jak to moj lekarz okreslil
        moge pozegnac sie ze swoja rodzina. Dlatego wiara czasami zamienia
        sie w paniczny strach. Ale mam zamiar zyc i to daje mi mobilizacje
        na to aby stawic temu czolo. pozdrawiam.
    • asienka2581 Re: diagnoza :PERLAK 12.07.08, 14:50
      witam przerazil mnie twoj artykul i to naprawde powaznie tak sie sklada ze u
      mnie tez jest podejrzenie perlaka nie wspomnne juz ze wyciek ropny mam z obu
      uszu i sluch mi juz zanika boje sie strasznie tego wszystkiego teraz czeka mnie
      tomografia i uwierz mi mam naprawde niezlego stracha..okropnie sie boje gdyby
      nie moj maz w zyciu bym sie nie godzila na zadna operacje ale zadal mi pytanie
      chcesz slyszec jak twoj syn mowi do ciebie ???mam syna 11 miesiecznego
      boje sie tylko bolu boje sie ze to naprawde bedzioe bolalo..pozdrawiam
      • ggrajewski Re: diagnoza :PERLAK 14.07.08, 08:31
        Mam raczej pozytywną informację
        Jeśli perlak "zjadł" kosteczki słuchowe i sytuacja jest na tyle wymagająca znacznego usuwana tkanki ( bardzo rzadko się tak dzieje - obecnie chirurdzy mają na prawdę dobrą technikę i warto im zaufać!)
        to zawsze istnieje możliwość protezowania słuchu za pomcą imlantów Baha ( wiem,wiem aparatowcy się oburzą - ale kwestie techniczne biorą górę w takich przypadkach)

        polecam kontaktować się z wiodącymi ośrodkami zajmującymi się otologią.
        • nena-11 Re: diagnoza :PERLAK 30.09.08, 09:54
          Operacja nie jest wcale taka straszna,ja miałam robioną w tamtym roku/usuwanie
          perlaka i plastyka błony bębenkowej/.Po operacji czułam się bardzo dobrze,byłam
          zdziwiona,że boli mnie tylko troszeczkę-a cały zabieg trwał cztery godziny przy
          czym perlak był rozległy i sięgał bardzo głęboko!Pobyt w szpitalu i operację
          wspominam bardzo dobrze,opieka była wspaniała-chwała za to klinice w
          Lublinie,oby było więcej takich placówek!Ale jednak nie wszystko wygląda tak
          różowo-pół roku po operacji zaczęły się problemy:najpierw miałam
          ziarninę/wycinali mi ją i przypalali/a potem wyciek ropy -okazało się,że w
          wyniku infekcji zrobiła się mała dziurka w błonie bębenkowej i groziła mi
          kolejna operacja.Na szczęście podane leki zadziałały i nastąpiło samoistne
          zasklepienie.Na razie jest dobrze i mam nadzieję,że już tak pozostanie,tyle
          tylko,że czeka mnie jeszcze taka sama operacja na drugie ucho.Pozdrawiam.
      • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 14.07.08, 09:20
        E tam nie będzie tak źle.Ja w życiu przeszłam już 4 operacje ucha
        środkowego!Jestem strasznie skomplikowanym przypadkiem i nie raz ze mnie
        "króliczka doświadczalnego" robili!Ja w zeszłym roku we wrześniu miałam robioną
        pierwszą Tomografię Komputerową głowy,konkretnie okolicy usznej.Okazało się
        wtedy,że perlak był duży i lekarze wtedy po 3 tygodniach postanowili zrobić mi
        kolejną Tomografię Komputerową mózgu.Musieli wtedy podawać mi jakiś kontrast
        dożylnie.Nie było tak źle,choć na kontrolę u Laryngologa długo musiałam czekać i
        strasznie bałam się,bo przez telefon lekarze nie chcieli powiedzieć mi jak
        wyszedł wynik TK mózgu.Na szczęście wtedy perlak nie zaatakował mojego mózgu i
        operację usunięcia Perlaka z ucha środkowego miałam 28 listopada 2007
        roku.Miałam też ususzane ucho z treści ropnej i po operacji miałam taki
        pojemniczek razem z rurką przyczepiony do ucha.Mój przypadek opisałam wyżej,pod
        innym nickiem [mikus-is-one].
        Pozdrawiam i daj znać jak będziesz znałą wynik TK no i kiedy masz termin operacji!
        Pozdrawiam,
        KaMiLa =)
        • asienka2581 Re: diagnoza :PERLAK 17.07.08, 14:40
          termin wyznaczyli mi na 30 listopada w poznaniu tylko dlatego ze nie jestem z
          wielkopolski..ale postaram sie poszukac czegos we wroclawiu na wlasna reke bede
          chciala zrobic to jak najszybciej..
          • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 17.07.08, 22:20
            Oj to strasznie odległy termin!Ja po diagnozie perlaka w ciagu niecalych 2
            miesięcy miałam operację!Podczas niej też okazało się,że perlak był duży i do
            tego polipy też się u mnie wznowiły xD.Ja to mam wybitne szczęście do chorób
            usznych!Jak chorować to na maxa!A tak ogólnie to na sam ból głowy w okolicy
            chorego ucha skarżyłam się od ponad 3 lat,a wcześniejszą operację miałam robioną
            w 2003 roku i później po roku znów na oddziale laryngologicznym leżałam,bo
            miałam ropę,która mi się w uchu gromadziła i miałam całe spuchnięte ucho i
            strasznie bolało,później 3 lata przerwy i kolejna operacja!Takie to moje życie
            jest!Trzymaj się i będzie dobrze!
            • asienka2581 Re: diagnoza :PERLAK 07.08.08, 21:03
              nic sie nie dało zrobic wcześniej byłam w poznaniu prywatnie u profesora
              szyftera spytac czy ten termin to oby nie za pozno powiedzial ze to dobry termin
              bo musze najpierw wysuszyc ucho operacje teraz bede miala prawego ucha gdyz ono
              jest w kiepskim stanmie..beda robic mi rekonstrukce czy cos takiego sztuczne
              kostki sluchowe za rok nastepne ucho i jest duza szansa ze poprawia mi
              sluch...chcialabym miec to juz za soba teraz tak o tym nie mysle ale pewnie im
              blizej tym bedzie gorzej..strachliwa kobietka jestem...
              • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 07.08.08, 22:10
                Asieńko nie bój się!Będzie dobrze!Musisz w to wierzyć!Każdy się boi
                operacji,TYLKO NIE JA!Są takie przypadki jak ja ^^,które się niczego nie boją
                xD.A tak nagle wyszło,że ty chorujesz na obydwa uszy?!Ja słyszałam,że perlaki
                uwielbiają się odnawiać,wznawiać,albo nawracać (jak zwał tak zwał) no,a że ja
                jestem dziwnym przypadkiem to u mnie na pewno się znów powtórzy perlak xD.Też
                miałam rekonstrukcję,ale błony bębenkowej jakieś 5 lat temu ^^.Czego ja w życiu
                nie przeszłam.Z chęcią mogłabym poleżeć sobie w moim ulubionym szpitalku na
                oddziale 18 ^^.Ach dziwna ja jestem,ale co zrobić,no i pewnie po wakacjach znów
                złapię jakąś bakterie w uchu i oddział będę mieć murowany ^^.Pozdrawiam
                • asienka2581 Re: diagnoza :PERLAK 08.08.08, 12:54
                  tak sie sklada ze choruje juz od dziecka najpierw mialam polip pojechalam do
                  zielonej gory na operacje nagle okazalo sie ze polip znikl i wrocilam do domu
                  pozniej co roku wycieki ropne azle moj laryngolog ciagle tylko krople nic wiecej
                  zadnego badania mi nie zlecila i tak wyszlo..przed 2 miesiacami trafilam do
                  zielonej gory podejrzenie ziarniny kazano mi zrobic posiew ucha ale jak wrocilam
                  do swojego laryngologa znowu nic bo nie bylo z czego tego zrobic po ucho wyschlo
                  i tak trafilam prywatnie do wroclawia a potem do poznania i tam dopiero
                  wystawiono diagnoze perlak kurcze czlowiek jak nie zaplaci to nie dowie sie co
                  mu naprawde jest i tak czekam sobie do 30 listopada a pozniej czas pokaze co
                  bedzie miejmy nadzieje ze bedzie dobrze pozdrawiam
                  • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 08.08.08, 23:31
                    Musi być dobrze!Trzeba wierzyć w to!Też miałam dwie operacje na polipy i po 5
                    latach okazało się,że mam perlaka i polipy xD.Byłam zaszokowana,ale grunt,że
                    przeżyłam i nie miałam żadnego paraliżu,który się zdarza :).No ja od 10 lat
                    choruję na ucho,a to wszystko się tak stało,że podczas wakacji '98 roku złapałam
                    jakąś bakterię na basenie no i przez 2 lata zaliczyłam 15 laryngologów w moim
                    mieście i do tego leczyli mnie samymi kroplami i antybiotykami,a posiew z ucha
                    miałam robiony na samym początku choroby ^^.Później mnie przekierowali do
                    Prokocimia z tymi wszystkimi badaniami i kazali mi tam wykonać operację.I tak
                    oto choruję na ucho do dnia dzisiejszego i za pewne do końca życia,bo tak
                    lekarze mi mówią,że nigdy nie będę normalnie słyszała.
                    A możesz mi powiedzieć jakie miałaś objawy?!Poszłaś tylko na kontrolę do
                    laryngologa,czy jak to wyglądało?!
                    • asienka2581 Re: diagnoza :PERLAK 09.08.08, 01:06
                      miałam wycieki ropne i od dłuższego czasu czułam ze gorzej słyszę zreszta
                      robiono mi już dawniej badanie słuchu i dziwi mnie fakt ze nie skierowano mnie
                      nigdzie skoro samo badanie wykazalo jak byk ze sluch mi sie pogorszył..jakos 2
                      miesiace temu mialam zawroty glowy bole glowy i ogolnie kiepsko sie czulam i
                      wtedy wlasnie dowiedzialam sie na prywatnej wizycie ze to moze byc od ucha i tak
                      zaczely sie moje badania...zrobilam wszystko na wlasna reke przeswietlenia i
                      takie tam i w kazdym badz razie wyglada tzn moje uszy od srodka wygladaja
                      okropnie lewego ucha wogole nie mozna zobaczyc bo zaroslo mi jakos dziwna blona
                      zrobila sie jakas perforacja wiec dopiero w czasie operacji za rok bedzie
                      wiadomo co trzeba zrobic..wszedzie mnie pytaja jak sobie na codzien radze z
                      takim sluchem a ja no coz odpowiadam ze powiem jednemu i drugiemu zeby glosniej
                      mowili i jakos daje rade a co nie uslysze to zmysle:) mam taki ubytek sluchu ze
                      slysze tylko wysokie tony i wkorza mnie to naprawde:) moglabym juz miec to za
                      soba ale jak powiedziano mi w poznaniu musze czekac gdyz ucho musi sie wysuszyc
                      mam stosowac krople a druga sprawa to ze nie jestem z wielkopolski ...jestem z
                      lubuskiego 50 km od zielonej gory..co wiaze sie z tymi wszystkimi wyjazdami kupa
                      pieniedzy..ale cos trzeba innego wyjscia nie ma
                      • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 09.08.08, 14:20
                        Ojej to niedobrze! U mnie odstęp między trzecią,a czwartą operacją był 5 lat,z
                        tym,że rok po trzeciej operacji znów w szpitalu byłam ... Badanie słuchu przed
                        operacją miałam robione w 2004 roku!Na bóle głowy skarżyłam się lekarzowi od 4
                        lat!On miał to totalnie (przepraszam za wyrażenie!) w dupie!A słuch jak sama już
                        zauważyłam przed operacją miałam lepszy,a teraz prawie po 9 miesiącach od
                        operacji mam gorszy!Pewno znów perlaka mam ... Po 3 miesiącach miałam robiony
                        audiogram i mój niedosłuch wtedy szacowano na jakieś 30%,a po 5 miesiącach od
                        tej samej operacji,a po dwóch miesiącach od poprzedniego badania mój słuch
                        szacowali na 35-45% i po operacji niby miało być lepiej!Muszę Ci jeszcze
                        dodać,że ja podczas operacji miałam osuszane ucho w środku!I miało to coś
                        pomóc!I guzik,bo gorzej jest!Wycieki miały ustąpić i nic!Zmniejszyły się
                        ciut,ale to tylko troszkę!Nadal jak kładę się spać muszę mieć watę w uchu ^^,bo
                        czuję jak mi ropa z ucha spływa!I to już z watą od 9 lat śpię!Też zatykasz na
                        noc ucho?!To ty operację będziesz mieć wykonywaną prywatnie,czy państwowo?~!Ja
                        jestem z małopolski,więc u mnie żadnego problemu nigdy nie było i tak leczę się
                        państwowo,a na operację jak czekam zazwyczaj 2-4 miesięcy,no chyba,że są jakieś
                        nagłe przypadki,typu dzieci z onkologii czy z ostrego dyżuru to termin mi
                        przesuwają,ale to tylko raz się tak zdarzyło.Na przykład w 2003 roku miałam mieć
                        operację 30 czerwca i już przyjechałam do Krakowa przygotowana psychicznie i
                        fizycznie z nastawieniem,że operowana już będę,a tu się okazuje w tym samym
                        dniu,że moją operację przesuwają na 1 września.I musiałam się do domu 120km
                        wracać xD.
                          • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 10.08.08, 22:34
                            tak tylko tak 6 razy leżałam i za każdym razem tam miałam wykonywane
                            operacje.Niestety ten szpital jest tylko dla dzieci i młodzieży do 18 roku
                            życia,więc za rok będę szukać pomocy gdzie indziej,no chyba,że będę dojeżdżać na
                            kontrole do mojego Laryngologa prywatnie w Krakowie.
                          • kaszira25 Re: diagnoza :PERLAK 01.10.08, 21:30
                            Witam,ja mialam juz jedna operacje usuniecia perlak 4 lata temu.Po
                            ok.2 latach od operacji odnowilo sie to cholerstwo no i tak sie
                            zbieram do operacji od 2 lat ale mi sie nie usmiecha:(Obecnie
                            mieszkam w Wielkiej Brytani i to tutaj chca mi operowc ucho,ale
                            szczerze mowiac to sie troche boje bo jednak jak sie jest u siebie w
                            kraju to jest inaczej.Wlasnie za tydzien mam wizyte u laryngologa i
                            dowiem sie prawdopodobnie kiedy mam termin operacji.Od dziecka mam
                            problemy z uszami,ciagle zapalenia ucha,3 pobyty w szpitalu i ciagle
                            sie zastanawiali czy robic mi operacje czy nie.W koncu
                            powiedzieli,ze stól operacyjny to ostatecznosc i poczekaja jak
                            skoncze 18 lat i wtedy zadecyduja.Bardziej chore mam lewe ucho bo az
                            75% ubytku sluchu.No i nie zrobili mi operacji.Jakies 6 lat temu
                            zaczelo mi sie lac cos smierzdacego z ucha no i poszlam do mojego
                            lekarza i powiedzial,ze mam perlaka no i "zalatwil" mi operacje w
                            przeciagu 1,5 m-ca to bardzo szybko bo przweaznie trzeba czekac
                            min.3 m-ce.Oczywiscie nic nie placilam za przyspieszenie
                            terminu,poprostu lecze sie w tej klinice od 20 lat.Moge Ci polecic
                            Klinike na ul.Kopernika w Krakowie.Nic sie nie martw,wszystko bedzie
                            dobrze..powodzonka
                                • bodzia2008 Re: diagnoza :PERLAK 10.10.08, 21:18
                                  Nie zauwazylam wycieku ale pojechalam na kontrol i mam saczek w
                                  uchu ktory mam wymieniany codziennie , niestety ale dowiedzialam sie
                                  ze czeka mnie jeszcze jedna operacja . Pani doktor powiedziala ze
                                  cos jej sie nie podoba . To by juz byla trzecia operacja w przeciagu
                                  pieciu miesiecy. Pierwsza byla 28 maja ale nie doszlo do usuniecia
                                  perlaka z powodu krwawiacej przetoki , druga po osmiu dniach i
                                  niestety nie wytrzymalam napiecia i nabawilam sie depresji.Lecze sie
                                  teraz a tu uslyszalam o kolejnej operacji.Musze zasiegnac opini
                                  innego lekarza. Jestem juz zapisana . Napisze wam jaka uslysze
                                  opinie.
                            • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 06.10.08, 19:03
                              jeśli to do mnie było :) to ja niczym się nie przemuje. Na chore ucho mam 50%
                              niedosłuch natomiast na drugie slysze dobrze,ale cos tez go ostatnio chorobska
                              chytaja ;/. U mnie ostatnio wszystko sie popsulo. Jade na kontrole do Krk na
                              ul.Wielicką i bede miec tk glowy robiony i mi wcale by nie przeszkadzalo jakbym
                              znow po roku miala perlaka! ... A co do perlaka to ja mialam go zdiagnozowanego
                              w zeszlym roku w pazdzierniku tak kolo 16.10 a 6 tygodni pozniej mialam
                              usunietego :). Nigdy sie nie martwilam,ze to wlasnie mnie Bóg obdarzyl taka
                              troche skomplikowana choroba,bo do tego mialam polipy i peknieta blone bebenkowa
                              i ogolnie zyc nie umierac xD. Pozdrawiam i zycze zdrowia
                              • andzikfraczek Re: diagnoza :PERLAK 08.10.08, 19:14
                                Mam pytanie:) mój brat też ma perlaka i miał już drugą operacje.
                                Szukałam w internecie ale nigdzie nie znalazłam dokładnych
                                informacji z kąd on się bierze, czy z tym sie człowiek rodzi i czy
                                to jest jakaś wada wrodzona? Z góry dziękuje i pozdrawiam:)
                                • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 08.10.08, 19:40
                                  Na wikipedii znajdziesz dużo na temat perlaków. Perlaki dziela się na wrodzone i
                                  nabyte :).Ja mam tzn miałam perlaka nabytego niedawno usuniętego i jestem
                                  ciekawa czy znów się nie wznowił,bo on ma takie tendencje do wznów i nawrotów
                                  ;/.Żyć zdrowia bratu
                                  • myszka_2002 Re: diagnoza :PERLAK 08.10.08, 20:11
                                    Witam mam perlaka i chciałam sie dowiedziec czy długo czeka sie na taką
                                    operacjie i czy długo przed operacja i po operacji sie lez w szpitalu? Czy
                                    wszyscy sie baliscie bo ja straszni sie boje,mam jeszcze jedno pytanie czy był
                                    ktos operowany w AM w gdańsku i przez jakiego lekarza z gory dziekuje.
                                    • nena-11 Re: diagnoza :PERLAK 09.10.08, 10:11
                                      Ja byłam operowana w Lublinie-na operację czekałam 3 miesiące,ale wiem,że
                                      aktualnie czeka się rok-po prostu takie są kolejki.W szpitalu leżałam dwa dni
                                      zanim miałam zabieg,a do domu zostałam wypisana 7 dni po operacji,ale u mnie nie
                                      było żadnych komplikacji-bo jeżeli są jakieś problemy to ten okres się
                                      wydłuża.Ja też się strasznie bałam,ale zapewniam cię,że nie ma czego,to wcale
                                      nie jest takie straszne,głowa do góry wszystko będzie dobrze!
                                    • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 09.10.08, 20:00
                                      Witaj Myszka_2002
                                      Jestem już prawie rok po operacji usunięcia perlaka. Więc tak. O perlaku
                                      dowiedziałam się pod koniec września (2007), a operację miałam dokładnie 2
                                      miesiące później, czyli pod koniec listopada (2007). Nie czekałam długo, bo
                                      podobno lekarze musieli w trybie przyspieszonym go usunąć, choć pierwsza wersja
                                      jeszcze przed tomografem brzmiała, że będę mieć go usuwanego w styczniu. Jednak
                                      musieli się pośpieszyć. Do szpitala przyjechałam po 7 rano i tego samego dnia po
                                      12 byłam już na bloku operacyjnym. Badania wykonywane miałam na tydzień przed
                                      operacją i dostarczyłam lekarzowi tylko wyniki. Miałam usuwanego perlaka, polipy
                                      i jeszcze do tego osuszane ucho z treści ropnej i miałam po operacji do ucha
                                      przypięty pojemnik na krew i do ucha rurkę włożoną. To wyglądało tak jakbym
                                      miała kroplówkę do ucha przypiętą :). Po zabiegu lekarz chciał mnie na drugi
                                      dzień do domu wypisać, ale ja z własnej woli wolałam zostać tam 7 dni. Wypisali
                                      mnie po 8 dniach od operacji, ściągnęli szwy i kontrole miałam po tygodniu. Stan
                                      mój był ogólnie dobry. Operacja przebiegła bez żadnych komplikacji. Śmiało mogę
                                      powiedzieć, że nie bałam się tej operacji. Choć mam dopiero 17 lat, to nie była
                                      moja pierwsza operacja i jej w zupełności się nie bałam! U moich rodziców
                                      widziałam strach i przerażenie w oczach, nawet u pielęgniarki widziałam strach w
                                      oczach, jak miała mnie zaprowadzić na blok operacyjny. Sama ich pocieszałam i
                                      mówiłam im, że wszystko pójdzie zgodnie z planem i nic mi nie będzie. I miałam
                                      rację. Jestem optymistką i na takie sprawy patrzę pogodnie i każda taka operacja
                                      to dla mnie pestka. Osobiście byłam operowana w USD w Krakowie - Prokocimiu.
                                      Przyjazny szpital dla dzieci i młodzieży :). W chwili obecnej nie mam na co
                                      narzekać, choć przy następnej wizycie u laryngologa będę musiała lekarza
                                      poprosić o zrobienie ponownego tk okolicy usznej w celu sprawdzenia czy perlak
                                      się nie wznowił. Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twoją operację i na pewno będzie
                                      dobrze.
                                      Kamila :)
                                              • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 11.10.08, 21:50
                                                No pewnie że powiedzieli: to był Perlak. Zniszczyło mi to coś ucho i kosteczki słuchowe, teraz mam proteskę. Ucha jak większość z was tez nie czuję i ciągle mi coś z niego leci, przez co dobrze nie słyszę. Ale byłam operowana 22 dni temu więc pewnie się to za kilka dni uspokoi....
                                                • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 11.10.08, 22:26
                                                  Aha.Nie rozumiem jak możesz ucha nie czuć?! Ja też niestety mam wycieki
                                                  ropne,ale coraz to rzadziej i coraz to mniejsze.A miało być rok temu po tej
                                                  operacji tak pięknie,że wycieki miały się już nie pojawiać,ale ja trudnym
                                                  przypadkiem jestem i u mnie jest wszystko odwrotnie ;/. Lepiej bądź dobrej myśli
                                                  i na pewno będzie u Ciebie dobrze. A jaki masz niedosłuch,bo ja mam kolo 50%
                                                  niedosłuchu na operowane ucho.
                                                  • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 11.10.08, 22:50
                                                    przed operacją słyszałam od 40 db. A teraz to ucho musi się zagoić dobrze, ze by
                                                    mogli na nim ćwiczyć. Pewnie jak opadnie opuchlizna i ucho się w miarę zabliźni
                                                    co umożliwi prawidłowe przewodzenie dźwięku to zrobią mi ponownie badanie i w
                                                    tedy będzie od 10 db :). Na razie to tylko częstymi kontrolami będą mnie męczyć
                                                  • edytabiesal Re: diagnoza :PERLAK 12.10.08, 11:29
                                                    Moj 12 letni syn ma tez ten sam problem.Kilka lat temu stwierdzono u
                                                    niego niedosluch przewodzeniowy ucha prawego.pozniej okazalo sie ze
                                                    perlakowe zapalenie ucha srodkowego.Ostatnio nawet pokazal sie
                                                    ziarniak.Czesto ma wycieki.Wlasnie czeka go operacja,jeszcze nie
                                                    ustalonego terminu,ale za trzy tygodnie mamy kontrol to juz chyba
                                                    sie dowiemy.Leczony jest w Miedzynarodowym Centrum Sluchu i Mowy w
                                                    Kajetanach.Napiszcie gdzie wy sie leczycie.Dzieki temu FORUM wiem co
                                                    czeka mojego syna za co serdecznie dziekuje.
                                                  • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 12.10.08, 14:08
                                                    No to się Pani syn nacierpi. Znane mi to wszystko jest. Jestem leczona w
                                                    Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie - Prokocimiu, choć rodzice myślą
                                                    nad przekierowaniem mnie właśnie do Kajetan. Słyszałam,że świetna placówka
                                                    :).Pozdrawiam i zdrowia dla syna życzę :)
                                                  • edytabiesal Re: diagnoza :PERLAK 15.10.08, 11:32
                                                    Wedlug tego co piszecie to sie nacierpi,ale mamy nadzieje ze to
                                                    pomoze.Kajetany to naprawde swietna placowkai super lekarze i
                                                    naprawde polecam.My mieszkamy dosc daleko i dlatego to wszystko mnie
                                                    przeraza.Ale dzieki waszym wypowiedziom wiemy co nas czeka,przez co
                                                    bedzie przechodzil moj syn.Serdecznie pozdrawiamy:)
    • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 12.10.08, 12:44
      Kontrole nie są takie złe, już się do nich przyzwyczaiłam. Fakt trochę może być przerażające osuszanie z ropy ucha, kiedy lekarz wkłada taką wielką szpryce i w głowie mamy odkurzacz ;) To nie miłe uczucie ale nie boli i zawsze po tym lepiej słyszę.
      Dawno już jestem w domku po operacji w szpitalu leżałam 13 dni. Mną zajmowali się w Gdańsku.
      Słyszałam, ze Kajetany to bardzo dobry szpital i fachowa opieka medyczna więc nie ma się pani czego obawiać.
      • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 12.10.08, 14:06
        To widzę,że nie tylko mi lekarz wkłada do ucha szpryce. Dziwne uczucie, ale do
        przeżycia. To dobrze,że po tym słyszysz lepiej, bo ja przez mniej więcej 5 minut
        słyszę super, a później znów to samo ;(.
        To długo Cię w szpitalu trzymali.
        • pablo872505 Re: diagnoza :PERLAK 02.11.08, 18:07
          hej na ucho chorowałem już od podstawówki leczony byłem przez laryngologów żaden
          mi ucha dobrze (chyba) nie leczył bo po kilku latach trafiłem do pewnego
          laryngologa który przy zapaleniu ucha
          zamiast skierować mnie od razu na szpital to zaaplikował mi 6 szczykawek wody
          letniej dopiero jak mi zrobił płukanie ucha skierował mnie do szpitala przyjęto
          mnie na oddział tam ordynator zobaczył ucho i powiedział że jest do operacji
          zlecił rendgen ucha poszedłem na rtg
          a jak przyszedłem zaprosił mnie pod mikroskop położyli mnie na stole założyli mi
          fartuch ochronny i ordynator spytał się mnie czy mam 18 lat już skończone jak
          powiedziałem ze tak zapytał mnie się czy zgadam się na operację powiedział mi że
          mam perlaka i trzeba go usunąć nie zgodziłem się poprosiłem aby mnie skierowali
          gdzieś gdzie mają dobry sprzęt jestem już po operacji miałem wycinanego perlaka
          z kawałkiem kości w lutym minie 3 lata słuch mam dobry :O warto walczyć z
          perlakiem bo walkę można wygrać naprawdę szkoda się załamywać perlak to nie
          koniec świata :P pozdrawiam wszystkich
          • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 02.11.08, 19:01
            A powiedz mi czy od tego czasu nie miałeś robionych badań pod mikroskopem?
            Perlak się nie wznowił?
            Ja niestety nigdy nie miałam robionych badać pod mikroskopem,a słyszałam, że to
            dobra metoda by sprawdzić czy perlak, polipy czy jeszcze inne dziadostwo się
            wznowiło, nawróciło :). Pozdrawiam i życzę zdrowia.
            Kamila =)
            • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 02.11.08, 21:38
              No to jak lekarz osusza Ci ucho z ropy?
              Mi to tylko i wyłącznie osuszają ucho i oglądają pod mikroskopem.
              Moja operacja niestety nie dała zbyt dobrego rezultatu jeśli chodzi o poprawę
              słuchu... i muszę zgodzić się na wszczepienie implantu. Szkoda....
              • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 02.11.08, 22:39
                Normalnie. Wkłada jakąś rurkę do ucha i odsysa ropę jeśli ona tam jest ^^. A tam
                gdzie ja się leczę 'chyba' mikroskopu nie ma. To nie jest jakaś super wypasiona
                klinika tylko zwykła państwowa przychodnia w szpitalu :-).
                NO to nie dobrze, u mnie podobne odczucia były po każdej operacji niestety ;/. A
                jaki implant? Baha, czy inny?! Mi kiedyś lekarz proponował wszczepienie Baha,
                ale ja nie chcę ...
                  • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 03.11.08, 17:30
                    Tak zgadzam się z panem. Baha to według tego co czytałam i sama miałam okazje
                    doświadczyć to chyba najlepsze rozwiązanie... Cudownie wszystko się słyszy...
                    Jest to "implant" na przewodnictwo kostne. A jeśli chodzi o implant ślimakowy to
                    nie wiem o co chodzi ale to chyba działa jak ma się niedosłuch odbiorczy a nie
                    przewodzeniowy.
                    Natolatka
                    Szkoda ze się nie zgodziłaś taka okazja trafia sie raz na jakiś czas. Mi tez
                    trudno podjąć decyzje ale am wybór albo dalej tak sie męczyć albo funkcjonować
                    jak normalny człowiek. Fakt to trochę krępujące ale mnie pociesz fakt, ze inni
                    maja jeszcze gorzej...
                    • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 03.11.08, 19:48
                      Powiem tak. Ta rozmowa rozmowa odbyła się jakieś 3-4 miesiące temu. Naczytałam
                      się dużo na ten temat w internecie i doszłam do wniosku, że wolę niedosłyszeć
                      niż nosić implant. Dziwnie bym się z tym czuła.
                      Kolejna wtedy by się pewnie operacja szykowała, a ja chcę już od tego
                      wszystkiego odpocząć. Mam dość szpitala i bloku operacyjnego. A tak poza tym mój
                      niedosłuch już w zupełności mi nie przeszkadza, bo ostatnio zauważyłam, że osoby
                      w moim towarzystwie mówią na tyle głośno i wyraźnie, że je rozumiem :-).
                      • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 03.11.08, 21:51
                        oj kochana z czasem będą się do Ciebie musieli drzeć...
                        Kolejny perlak może doprowadzić do pogłębienia niedosłuchu i co w tedy zrobisz?
                        a później będziesz coraz starsza i nie będą chcieli Ci go dać bo dzieciaczki i
                        młodsze osoby zawsze są w pierwszej kolejności. Może być tak że z czasem nic Ci
                        nie pomoże nawet operacja i co w tedy? będziesz żałować. Do takich rzeczy trzeba
                        podejść patrząc w przyszłość a nie w teraźniejszość. Wiem to bardzo trudne,
                        kolejna operacja później dochodzenie do siebie czekanie trzy miesiące, no i
                        czasem może to wzbudzać zainteresowanie otoczenia wiem to krępujące ale nie Ty
                        jedna i nie ostania inni mają gorzej...
                        • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 03.11.08, 22:21
                          W sumie to masz racje, ale mam jedną wielką nadzieję, że perlak się nie wznowił,
                          albo nie zaatakował drugiego ucha, bo i tak znając mojego lekarza długo bym z tą
                          nieświadomością żyła. Z perlakiem żyłam 5 w całkowitej nieświadomości. Na dzień
                          dzisiejszy jest dobrze i z tego się cieszę. Jestem optymistką i nie wybiegam w
                          daleką przyszłość no i mam nadzieję, że za kilka lat mój słuch będzie taki jaki
                          jest teraz :-). Nie wymagam zbyt wiele. Nie wiem czy będę żałować, na razie tak
                          jest dobrze i czas pokaże, a nóż się zdecyduję na ten implant. Nigdy nie wiemy
                          co będzie działo się z nami za dzień/miesiąc/rok ...
                          • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 03.11.08, 22:22

                            W sumie to masz racje, ale mam jedną wielką nadzieję, że perlak się nie wznowił,
                            albo nie zaatakował drugiego ucha, bo i tak znając mojego lekarza długo bym z tą
                            nieświadomością żyła. Z perlakiem żyłam 5 lat w całkowitej nieświadomości. Na dzień
                            dzisiejszy jest dobrze i z tego się cieszę. Jestem optymistką i nie wybiegam w
                            daleką przyszłość no i mam nadzieję, że za kilka lat mój słuch będzie taki jaki
                            jest teraz smile. Nie wymagam zbyt wiele. Nie wiem czy będę żałować, na razie tak
                            jest dobrze i czas pokaże, a nóż się zdecyduję na ten implant. Nigdy nie wiemy
                            co będzie działo się z nami za dzień/miesiąc/rok ... smile
                            • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 03.11.08, 23:16
                              ja z perlakiem żyłam ok 20 lat. Tez byłam optymistka i myślałam, ze operacja
                              wszystko załatwi ale uwierz życie daje czasami nie źle w tyłek i szybko możemy
                              zacząć czegoś żałować. Mnie życie nauczyło korzystać z szansy puki jest ona nam
                              dana bo później żal jak taki prezent od losu przechodzi koło nosa... Kuj puki
                              gorące. Jak lekarze chcą pomóc to trzeba przyjąć ich pomoc ostatecznie wiedzą co
                              robią i co nas czeka.
                              • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 04.11.08, 15:14
                                O kurcze to musiałaś mieć dużego tego perlaka :-/. Wiesz ja chcę być optymistką
                                i dlatego złej myśli do siebie nie dopuszczam. Doskonale zdaję sobie sprawę, z
                                tego, że do końca życia będę mieć problemy z uszami i słuchem :-(. Pogodziłam
                                się z tym, ale nie będę żelastwa w uchu nosić! :-). Oj wiesz zdanie mojego
                                lekarza z wizyty na wizytę zmienia się o 180 stopni. Nie wiem w co mam wierzyć.
                                Raz zapewnia mnie, że ucho super wygląda i nic się w nim nie dzieje, a jednak
                                każe zrobić TK głowy [tak w zeszłym roku było]. A tu się okazuje, że perlaka
                                mam! I wierz tu takiemu.
                                Pozdrawiam :-)
                                • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 04.11.08, 17:52
                                  No cóż wierzę Ci ja akurat trafiłam na dobrych specjalistów jestem na razie z
                                  ich pracy zadowolona.
                                  Ale to nie jest żelastwo tylko tytan. Chorzy z perlakiem nie maja wczepianego go
                                  w uchu tylko za uszami i przykryte włosami, zupełnie nie widoczna jest ta śruba.
                                  Zmądrzejesz kiedyś zobaczysz jak to jest załatwiać sprawy w urzędach i tedy
                                  doświadczysz co to znaczy być głuchym.
                                  • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 04.11.08, 18:58
                                    Kurcze nie chodziło mi o to, że narzekam na swojego lekarza, bo tego powiedzieć
                                    nie mogę. Jestem dumna z jego pracy [jaką u mnie wykonywał 3 albo i 4 razy], ale
                                    mam co do tego pewne zastrzeżenia :-). No właśnie wiem o tym, że nie mogą mieć
                                    implantu wszczepionego, a skąd ja mam wiedzieć, czy to dziadostwo się u mnie
                                    wznowiło/ nawróciło ?? Na badania nie chcę na chwilę obecną iść, a jeśli by było
                                    dobrze [daj Boże] to i tak przez minimum pół roku musiało by być w moim uchu
                                    całkowicie sucho ... A niedosłuch mi nie przeszkadza, zdążyłam się do niego
                                    przyzwyczaić ^^.
                                    • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 04.11.08, 20:08
                                      Rozumiem, rozumiem. Ja tez przyzwyczaiłam się do swojego niedosłuchu ale jak
                                      poczułam różnicę kiedy założyli mi ten aparat to dało mi to do myślenia...
                                      ten implant można zawsze mieć czy perlak się wznowi czy nie. Jest on
                                      zakotwiczony w czaszce i nie przeszkadza to narządom wewnętrznym ucha.
                                      Perlak najczęściej się wznawia jak nie jest doczyszczony w poprzedniej operacji.
                                      Przeczytałaś ten artykuł, który ci przesłałam tam jest napisane o wznowie.
                                      Ja miałam jedna operację najpierw czyścili mi ucho z perlaka a potem głowę z
                                      ropy. Teraz co tydzień muszę jeździć na kontrolę do lekarza tez jestem tym
                                      trochę zmęczona ale nie olewam sobie już tego. Szanuję prace lekarzy i nie
                                      utrudniam z nimi współpracy bo to tez jest bardzo ważne dla naszego zdrowia.
                                      • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 05.11.08, 21:13
                                        No w sumie masz racje, może gdybym miała na choć na krótką chwilkę założony ten
                                        aparat to zastanawiałabym się nad wszczepieniem. A w chwili obecnej trudno jest
                                        mi coś na ten temat powiedzieć.
                                        Tak przeczytałam ten artykuł, tylko nic z niego nie rozumiem :-/. Szkoda, że
                                        został napisany w typowym 'lekarskim języku' :-/. Ja podczas jednej operacji
                                        miałam trzy rzeczy wykonywane. Usunięcie perlaka, polipów i osuszenie ucha z
                                        treści ropnej i do ucha przypięty pojemnik na ropę miałam. Do kontroli bd jechać
                                        jak się coś niepokojącego będzie działo :-).
      • myszka_2002 Re: diagnoza :PERLAK 12.10.08, 19:41
        słoneczko_82 mam do ciebie pytanie w jaki szpitalu w gdańsku cie operowali i
        jaki lekarz i czy bylas zadowolona z opieki i zabiegu?Wiecie dlaczego po tej
        operacji tak długo trzeba lezec w szpitalu ja jestem najbardziej tym lezeniem
        załamana ze bedec za moja coreczka.
        • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 12.10.08, 20:42
          Wydaje mi się,że przez te zmiany opatrunków leży się tyle w szpitalu no i przez
          antybiotyki też. Mnie lekarz chciał wypisać w drugiej dobie po operacji, bo
          uznał,że nie wymagam hospitalizacji po operacji no i zaproponował mi łykanie
          antybiotyku w domu, a ja mu wprost powiedziałam, że wolę być dłużej w szpitalu i
          wolę mieć antybiotyki podawane dożylnie w postaci zastrzyków, bo mój lekarz w
          moim przypadku nie cierpi przepisywać mi kroplówek :).
          • nena-11 Re: diagnoza :PERLAK 13.10.08, 09:40
            Ja miałam operację w tamtym roku w kwietniu(perlak i dziury w błonie
            bębenkowej)a tak gdzieś od pół roku mam bóle głowy,takie trochę dziwne:boli mnie
            czubek głowy po tej stronie gdzie miałam operację.Te bóle łapią mnie kilka razy
            dziennie a nieraz nie mam ich przez parę dni-to jest takie uczucie jak gdyby
            ktoś wbijał mi szpilę w głowę i trwa to kilka sekund po czym następuje chwila
            przerwy i znowu to się powtarza.Ten ból ma różne nasilenie,nieraz jest mniejszy
            ale nieraz to boli mnie tak strasznie,że nie mogę się poruszyć.Chciałam się
            dowiedzieć czy ktoś z was też coś takiego ma i co to może być?Pytałam mojego
            lekarza ale on powiedział,że trudno coś na ten temat powiedzieć i że kobiety
            mają różne takie bóle migrenowe albo jakieś napięciowe,ale od ucha to raczej nie
            jest bo ucho jest wygojone i wszystko jest z nim dobrze,z drugiej strony skąd
            wiadomo,że dobrze skoro nie miałam od operacji robionych żadnych badań?Może ktoś
            rozwieje moje wątpliwości,bo już się gubię w tym wszystkim!Nastolatko piszesz,że
            wszystkie złe rzeczy przytrafiają się tobie, wiesz ja też chyba należę do tych
            osób:po operacji słuch mi się nie poprawił,mam jeszcze perlaka i dziurę w drugim
            uchu,w sierpniu leżałam w szpitalu wykryto u mnie niedomykalność zastawki
            mitralnej,no i jeszcze mam alergię na roztocza!Jednak podobnie tak jak ty staram
            się bardzo nie przejmować tym wszystkim-wystarczy popatrzeć wokół,inni mają
            jeszcze gorzej!Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości w pokonywaniu trudności
            życia codziennego.
            • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 13.10.08, 18:59
              Widzisz ja też mam bóle głowy. Lekarz mi kiedyś mówił, że jak boli Cię głowa z
              tyłu ucha to znaczy, że może te bóle związane są z uchem. Mnie tak czasem bolą.
              A objawy bólu głowy są podobne do Twoich. Mnie przez 4 lata non stop głowa
              bolała z tyłu ucha i lekarze nic z tym nie robili. Żadnego tomografu rtg czy
              jakiegoś innego badania. W zeszłym roku tak wyszło, że mi tomograf zrobili po
              tych 4 latach. I wyszło. Perlak. Usunięty, a głowa nadal boli. 2 miesiące
              spokoju były i znów się zaczęło. Zauważyłam też kiedyś, że bóle głowy u mnie
              nasilają się jak przebywam dłużej niż 5 minut na słońcu ;/. Miałam robione
              badania okulistyczne i bóle nie są z oczami związane no i 22 października
              prawdopodobnie idę do Neurologa, to znaczy do takiego Neurologa, który zajmuje
              się właśnie Bólami Głowy :). A o co chodzi z tą niedomykalnością zastawki
              mitralnej?! Pzdr
              Kamila =)
              • nena-11 Re: diagnoza :PERLAK 15.10.08, 08:58
                Kamilo,jak już będziesz po wizycie u tego neurologa to napisz,ciekawi mnie jaką postawi diagnozę.Wiesz trochę mnie dziwi,że ty po operacji wstawałaś, u mnie było całkiem inaczej.Na sali pooperacyjnej leżałam dwie godziny,potem przewieźli mnie na normalną salę ale nadal musiałam leżeć,nawet do łazienki nie pozwolili mi iść tylko zawieźli mnie wózkiem(chociaż chciałam sama iść bo czułam się dobrze).Dopiero mogłam wstawać na drugi dzień.Poza tym wszyscy piszecie,że dostawaliście antybiotyki-ja tylko miałam kroplówkę na pooperacyjnej a potem to już tylko maść do ucha.A niedomykalność nie jest związana z moimi problemami usznymi-to problemy z sercem,boli mnie,często wali jak oszalałe,mam jakieś skurcze dodatkowe(jedna z zastawek w sercu nie zamyka mi się tak jak potrzeba i stąd te objawy).Pozdrawiam!
                • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 15.10.08, 16:50
                  Ok napiszę Ci jak po wizycie u nrg :).Wiesz ja po pierwszej operacji 8 lat temu
                  też normalnie pod wieczór mogłam chodzić :). Nie robili z tego żadnego problemu.
                  Fakt byłam wtedy jeszcze mała i nie rozumiałam co znaczy, że muszę non stop
                  leżeć w łóżku po operacji :). Mnie też chcieli na wózku do łazienki wieźć,ale
                  łazienka była na przeciw mojej sali i miałam do niej dosłownie 4-5 kroków. Szłam
                  zygzakiem,ale pod rękę z pielęgniarką. Po kolejnej operacji cały dzień spałam,
                  po trzeciej tak samo, a za czwartym razem [tym ostatnim] niecałe 1,5 godziny
                  spałam i później normalnie pełen kontakt ze mną był :). To trochę dziwne, że nie
                  podawali Ci antybiotyku. Ja przed operacją dostałam kroplówkę kilku
                  godzinną,którą nie skończyłam i chyba na blok mi ją zabrali. A po operacji to
                  miałam też kroplówkę ale przy uchu przypiętą :D. Muszę powiedzieć Ci, że to
                  zależy od lekarza. Niektórzy dają przed i po operacji antybiotyki w zastrzykach,
                  doustnie albo dożylnie :). Mój poprzedni lekarz jak mnie operował to przed i po
                  operacji przez 3 tygodnie non stop miałam kroplówki podawane 3 razy dziennie, do
                  tego różne krople do uszu i nosa i dodatkowo tabletki do łykania ;/. A teraz to
                  się zmieniło.
    • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 13.10.08, 12:10
      myszka_2002,
      Mnie operowali na sali operacyjnej ;) a pracował nad moim uszkiem taki pan
      Docent [nazwiska nie będę wyjawiać publicznie bez jego zgodny]. Opieka świetna!!
      Super pielęgniarki i lekarze, którzy są nawet dość przystojni:-). Leżałam tak
      długo bo trochę daleko mieszkam od Gdańska a tam trzeba było codziennie o 7.30
      zameldować się u Docenta, by mógł zmienić opatrunek i sprawdzić, czy wszystko
      ok. Teraz jeżdżę trochę rzadziej. Czy masz jeszcze jakieś pytania?
      Mi dawali antybiotyk przez kropówkę, ale dostawałam jakieś uczulenie po tym i po
      wielu błaganiach w końcu się na de mną zlitowali i po 7 dniach od operacji
      przestali mi go podawać.
        • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 13.10.08, 17:25
          kiedy Myszko idziesz na tą operację? Tam w Akademii nic cię boleć nie będzie. Zaraz po operacji podają środki przeciwbólowe i ucho tak nie boli. Po wybudzeniu będziesz straaaaaaaaaasznie śpiącą i przyjdzie ten pan co Cię operował i zapyta się jak się czujesz i nic złego się nie będzie dziać. Może trochę zaraz po przebudzeniu będzie ci się w głowie kręcić ale to szybko ustępuję. Do rana następnego dnia poleżysz sobie na sali pooperacyjnej a potem, o własnych nogach pojdziesz na sale chorych. Potem będziesz musiała leżeć tyle dni ile będzie kazał Ci leżeć pan Docent. Będą podawać Ci kroplówkę i pyszne jedzenie donosić i po kilku dniach jak zdejmą szwy Docent cię łaskawie puści do domu:)
        • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 13.10.08, 19:05
          Mnie głowa strasznie bolała. Ogólnie po operacji spałam zaledwie 1,5 godzinki
          ^^. Na oddział przywieźli mnie o 16, a o 17.30 normalnie już na łóżku siedziałam
          i kręciło mi się trochę w głowie i podali mi jakieś leki przeciwbólowe i po 21
          znów zasnęłam :). Jak chciałam wstać to wiadomo, że po narkozie równowagę ciężko
          złapać, więc kilka upadków wtedy zaliczyłam. Całkiem przyjemny dzień wtedy był
          :). Myszka_2002 będzie dobrze! Wierzę w Ciebie
            • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 13.10.08, 21:49
              Z Twoich opowieści można wywnioskować, że bardzo dobry ten szpital :). Ja na
              Prokocim nie mam co narzekać, choć pewnie nie ma żadnego porównania z tym gdzie
              Ty leżałaś :). Ja nigdy po operacji nie leżałam dłużej niż 30 minut do 1 godziny
              na oddziale pooperacyjnym, bo tam właśnie od razu na oddział Laryngologiczny
              zawożą :). I tam leżę aż do wypisu.
              • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 13.10.08, 22:25
                Ja tam nie wiem... pierwszy raz w życiu miałam operacje i pierwszy raz w
                Gdańskiej Akademii. Jeśli chodzi o podjecie decyzji o zabiegu to ja nie miałam w
                tej kwestii nic do powiedzenia. Dostałam zaświadczenie o terminie operacji i
                koniec kropka, postawiona przed faktem dokonanym kompletnie nieświadoma co to
                jest operacja oddałam się w ręce lekarzy, o nic się nie martwiąc bo wiedziałam,
                ze trafiłam w dobre ręce [co ciągle mi powtarzał mój doktorek]. A po
                operacji... Była nie zła jazda jak dowiedziałam się, ze miałam miałam perlaka,
                który zniszczył mi ucho tak, że musieli wstawić mi proteskę. Płakałam trudno
                było mi się pogodzić z myślą, że będę miała coś w uchu nie swojego :(. Ale przez
                to lepiej słyszę:).
                Cieszę się z tego co mam bo nie wiem co mogłabym mieć...
              • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 13.10.08, 22:31
                Ja tam nie wiem... pierwszy raz w życiu miałam operacje i pierwszy raz w
                gdańskiej Akademii. Jeśli chodzi o podjecie decyzji o zabiegu to nie miałam w
                tej kwestii nic do powiedzenia. Dostałam zaświadczenie o terminie operacji i
                koniec kropka, nikt nie pytał mnie czy chce czy nie. Postawiona przed faktem
                dokonanym kompletnie nieświadoma co to jest operacja oddałam się w ręce lekarzy,
                o nic się nie martwiąc bo wiedziałam, ze trafiłam w dobre ręce [co ciągle
                powtarzał mi mój doktorek]. A po operacji... Była niezła jazda jak
                dowiedziałam się, że miałam perlaka. Zniszczyło mi ucho tak, że musieli wstawić
                mi proteskę. Płakałam trudno było mi się pogodzić z myślą, że będę miała coś w
                uchu nie swojego :(. Ale przez to lepiej słyszę:) i nie żałuje...

                --
                Cieszę się z tego co mam bo nie wiem co mogłabym mieć...
                • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 14.10.08, 14:24
                  no ja niestety 4,a właściwie to 5 ;/ i non stop sprawy ORL. Mnie zawsze
                  postawiali w takiej sytuacji, że datę podawali operacji i koniec. Rodzice się
                  tylko musieli zgadzać, choć nie zawsze chcieli. Przez nie słyszę gorzej. A
                  inaczej miało być
    • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 14.10.08, 15:23
      No bo pewnie ucho Ci się nie goi dobrze w środku. Stąd pewnie ta ropa, choć ja
      nie wiem skąd ta ropa się u mnie bierze i znalazła sobie ujście gdzieś do szyi,
      która mnie nieźle boli. W każdym razie ja słyszę baaaardzo głośno ale próg
      słyszalności dopiero za kilka tygodni się wykształci.
      • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 14.10.08, 16:32
        Właśnie chodzi o to,że ucho świetnie mi się zagoiło i sama nie wiem dlaczego tak
        źle słyszę. Skomplikowanym przypadkiem jestem ;/.U mnie już jako takiej ropy nie
        ma. Nieprzyjemny zapach niestety jest,a ropa pojawia się ostatnio dosyć rzadko.
        Ja zawsze nastawiam do osoby z którą rozmawiam lewe zdrowe ucho, ale i tak nie
        zawsze wszystko zrozumiem. I proszę o powtórzenie :).
        • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 14.10.08, 23:00
          Każdy z nas tu na tym forum przez to przechodził... to bardzo krępujące ciągle
          prosić o powtórzenie tym bardziej, że zdrowe społeczeństwo nas z niedosłuchem
          nie rozumie i ciągle się denerwuje albo zapomina. Lecz cóż taki nasz los... Ja
          teraz nie mogę się przyzwyczaić, że słyszę. Od dziecka nigdy nie słyszałam
          dobrze i już nie pamiętam jak to jest. Ale za to dostajemy inny dar: czujemy
          drgania i wibrację, których inni nie czują:)
          • asienka2581 Re: diagnoza :PERLAK 29.11.08, 19:54
            moi drodzy jak was czytam to mnie strach ogarnia bo już jutro ja jadę do kliniki
            do poznania na operację..ehh i jak ja sie strasznie boje masakra..nie wiem jak
            to zniosę..u mnie wykryto perlaka 3 miesiące temu tyle musiałam czekać na moja
            kolej ten czas tak strasznie szybko leci:)a za rok drugie ucho do operacji
            lewe..nie dość że to cholerstwo mnie złapało to na dodatek mam ucho lewe-ubytek
            epitympanalny błony bebenkowej,i obustronny niedosłuch przewodzeniowy znacznego
            stopnia jak to okreslił lekarz słyszę tylko wysokie tony.wspominał coś o
            regeneracji uszu a jesli nie wroci mi to słuchu implanty-chciałabym mieć to już
            za soba-trzymajcie kciuki-będę wdzieczna..do usłyszenia po powrocie napewno
            opiszę co i jak.
            • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 29.11.08, 23:20
              Asieńko2581
              Nie bój nic będzie dobrze. Ja przed operacją niczego się nie bałam, nawet
              cieszyłam się, że idę na blok pod skalpel :-). hihi
              ja już trzymam kciuki.Będzie dobrze, wiem co mówię ;-)
              Pozdrawiam,
              Kamila
              • asienka2581 Re: diagnoza :PERLAK 27.01.09, 22:54
                moi drodzy miałam mieć operację 30 listopada 2008 ale ze wzgledu na opryszczkę
                na ustach nie mogli mi tego zrobić i przesuneli mi termin na 5 kwietnia
                b.r.stres jak był tak jest..mam takie pytanie czy mając perlaka też
                odczuwaliście takie dziwne chrupootanie w uchu??ja dość często takie coś mam
                • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 30.01.09, 17:57
                  Asieńko a co mam rozumieć przez pojęcie 'chrupootanie w uchu' ???
                  To będzie Twoja pierwsza tego typu operacja??
                  U mnie objawów jako takich zauważalnych nie było, bo za długo na uszy choruje ;-)
                  • asienka2581 Re: diagnoza :PERLAK 06.02.09, 12:59
                    piszac chrupotanie mam na mysli doslownie takie cos jak jemy odglos chrup
                    chrupjakbysmy marchewke np jedli kurcze nie da sie tego doslownie opisac.tak to
                    bedzie moja pierwsza tego typu operacja czekam juz na nia 8 miesiecy za rok
                    kolejne lewe ucho
                    • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 06.02.09, 14:52
                      To chyba nie mam takich objawów. W sumie u mnie to chyba cały ten okres kiedy w
                      uchu miałam perlaka przebiegał bezobjawowo. Czasem tylko pojawił się lekki ból
                      ucha, ale wyciek miałam non stop. Na usunięcie perlaka czekałam ponad 4 lata, a
                      inni to ponad 20 czekali :-). Ze stresem współczuje, dla mnie to już normalność,
                      że mnie kroją, więc wtedy się nie bałam :-). Pocieszałam rodziców i
                      pielęgniarki, zamiast na odwrót :-). Będzie dobrze, u mnie na razie cisza o
                      nawrocie jest.
                      Pozdrawiam
      • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 15.10.08, 20:37
        Masz rację. Nie wiem jak wam, ale mi lekarz daje stały antybiotyk. Podobno "na
        niego idę" a skutki są jakie są, czyli marne ;/. Mam pytanie. Może i głupie, ale
        powiedzcie mi tak szczerze, czy wy aby na pewno słuchacie się lekarzy w kwestii
        unikania przedostania się wody do operowanego ucha?
    • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 15.10.08, 22:06
      Jeśli chodzi o mnie to ja będąc 26 dni po operacji to jak najuważniej staram się
      by niedostała się woda, która może spowodować rozklejenie się blizn po szwach.
      Na razie zaklejam sobie to ucho takim dużym plastrem i myje główkę pochyloną do
      tyłu, nie kierując strumienia wody na operowane ucho. Ale powinno unikać wody po
      6 miesiącach od operacji, woda czasem przenosi bakterie groźne dla naszego uszka
      :) No to by było na tyle
      • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 15.10.08, 22:51
        No w sumie ja to zawsze uważałam/uważam na to chore ucho. Basen niestety
        zakazany :(. A szkoda. My to jednym słowem mamy przechlapane ;(. A na noc
        zatykasz sobie ucho? Bo ja tak od początku choroby może i z przyzwyczajenia,
        albo i z wygody przed snem zawsze muszę mieć włożoną watę w uchu. W przeciwnym
        razie się budzę z mokrym uchem i od razu migiem po watę idę i w szpitalu też
        zawsze prosiłam lekarzy, by mi zatykali na noc ucho, bo nie cierpię tego uczucia
        jak mi ropa spływa po szyi ;/. Najgorsze to jest.
        • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 15.10.08, 23:22
          Nie Kochanie, ja czegoś takiego nie robię. Ropa musi wypłynąć z ucha w
          przeciwnym razie cofa się i znajduje sobie ujście tam gdzie nie ma. Nie powinno
          tez samemu czyścić ucha. Z tego co wiem laryngolodzy nie pozwalają pakować sobie
          waty do uszu co najwyżej gazę.
          • nena-11 Re: diagnoza :PERLAK 16.10.08, 09:26
            Ja też nie cierpię tego uczucia jak bulgocze mi w uchu a potem wycieka
            najczęściej na poduszkę ale nie zatykam ucha,wycieram je tylko jakąś gazą.Nie
            bardzo też uważam na to ucho,to znaczy kiedy myję głowę staram się aby woda się
            do niego nie dostała,ale nie zaklejam ani nie zatykam ucha. No ale na basen czy
            też na pływalnię nie chodzę,chociaż lekarz mówił mi,że można trzeba tylko dobrze
            zabezpieczyć ucho przed wodą natomiast przestrzegał mnie przed nurkowaniem.
          • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 16.10.08, 14:07
            Dobrze o tym wiem. Laryngolog też mi tak mówi, ale stwierdził, że jak ma mi się
            lepiej z watą czy gazą spać to niech tak pozostanie. Każdy Laryngolog pewnie na
            te tematy ma inne zdania.
            A co do basenu to mi surowo zakazał nawet jakbym miała w uchu specjalne wtyczki
            to i tak mi nie pomogą, bo w zeszłym roku miałam wtyczkę w uchu i byłam na
            basenie, a później nabawiłam się zapalenia ucha i miałam dziurę za uchem i
            tydzień w szpitalu ;/. Nie chcę już więcej tego przerabiać!
        • nena-11 Re: diagnoza :PERLAK 08.02.09, 16:17
          Ja też mam już dość obojętności lekarzy,też przechodziłam przez wypalanie kwasem
          ziarniny-i te ich tłumaczenia,że wszystko jest w porządku,że ucho wygojone
          itd.itp.-to wszystko mnie załamuje,no bo jak może być w porządku kiedy ciągle są
          bóle ucha i głowy,są wycieki ropy?Też nieraz brakuje mi sił,ale pocieszam się
          tym,że inni mają jeszcze gorzej i jakoś żyję dalej!
          • wwl137 Re: diagnoza :PERLAK 08.02.09, 18:25
            Witam wszystkich też mam wycieki z ucha leczenie od 12 lat diagnoza perlak w marcu 2008 kwalifikacja do operacji 27,05,2008 operacja w Kajetanach 11 luty Mam pytanie ile czasu leży sie na oddziale i czy jest jakiś nocleg dla rodziny w pobliżu .Pozdrawiam Wojtek
      • myszka_2002 Re: diagnoza :PERLAK 10.12.08, 20:53
        Witam wszystkich mam pytanie czy przed operacją czesto mieliście bóle ucha, i
        wycieki?Ja mam perlaka pewnego dnia poczułam ciepło i zauważyłam krew w uchu
        lekarz przepisał mi leki i krople i oznajmił ze musze miec operowane ucho nie
        pamiętam żeby mnie bolało może 2 lub 3 razy jak byłam dzieckiem, jeste po
        t.k.głowy lekarz twiedzi że narazie jest ok. i nie musze miec operacji. Musze
        chodzić na kontrole.teraz mam szum w uchu nie cały czas czasami.Czy to oznacza
        ze jednak operacja jest konieczna boje sie isc do lekarza.Jakie mieliscie obiawy
        przed operacja czy to były silne bule ucha , zawroty, bóle głowy ?
        • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 10.12.08, 21:46
          Witaj. Powiem tak za długo choruję na uszy by powiedzieć Ci, czy przed operacją
          usunięcia perlaka miałam bóle ucha. Wycieki niestety miałam non stop. Jeździłam
          co tydzień na osuszanie ucha z treści ropnej. Bóle głowy to miałam chyba z 4
          lata. Po tk głowy i później mózgu musiałam mieć w szybkim czasie operację, więc
          Ty masz więcej szczęścia ;-). Na chwilę obecną jestem rok po operacji i cieszę
          się, że o wznowie nie słychać nic ;-).
          Pozdrawiam i trzymaj się, będzie dobrze
          Kamila
        • sloneczko-86 Re: diagnoza :PERLAK 11.12.08, 21:55
          Myszko
          Na Litość Boską u jakiego lekarza Ty się leczysz, gdzieś w Gdańsku? Nie wiem ale
          wydaje mi się, że jeżeli krew leci z ucha to coś bardzo nie w porządku. Który
          lekarz tak zareagował, ja jak miałam wycieki ropne to już latali a co dopiero
          jak by mi krew leciała. Gdzie miałaś robione TKL głowy w Akademii Medycznej? Czy
          miałaś badanie słuchu robione, na jakiej podstawie stwierdzili, że to perlak? W
          moim przypadku było tak, że na TKL kości skroniowych wyszło, ze mam jakieś
          zapalenie ucha środkowego i wyrostków sutkowatych a jak ucho otworzyli to
          okazało się, że to był perlak. Więc na prawdę nie pozwól bagatelizować tej
          sprawy lekarzom. Pozdrawiam
          ---
          www.swiat-sloneczka.blog.onet.pl
      • nena-11 Re: diagnoza :PERLAK 25.10.08, 21:00
        No i jak tam Kamilo,byłaś już u tego neurologa?Jestem bardzo ciekawa co ci
        powiedział!U mnie nic ciekawego,znowu zaczyna mnie pobolewać te operowane
        ucho,będę musiała wybrać się do mojego lekarza-nieraz to mam już serdecznie dość
        tych problemów z uszami,ale co zrobić trzeba to jakoś wytrzymać!!!
        • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 25.10.08, 22:44
          Niestety jeszcze nie byłam u neurologa,bo czekam,aż okulista wróci z urlopu i
          dopiero z potwierdzeniem od okulisty i od laryngologa, że moje bóle nie są
          związane ani z oczami ani z orl będę mogła iść. Zapewne będzie ta wizyta pod
          koniec listopada, albo na początku grudnia. Jakoś wytrzymuję. Z uchem to
          współczuje, ja sobie zrobiłam 2 tygodnie temu dwa kolczyki w zdrowym [na dzień
          dzisiejszy] uchu i teraz od tego czasu strasznie mnie ono boli, nie mogę na nim
          w ogóle spać i jak dotykam ucho to mnie boli, a z tym 'chorym' jak na razie jest
          dobrze, choć wyciek minimalny jest :). A powiedz kto z nas nie ma już dosyć tych
          częstych wizyt u Laryngologów? Najchętniej zamieniłabym się choć na kilka dni z
          osobami, które nigdy nie chorowały tak jak i my. Pewnie by po tych kilku dniach
          zdanie o nas zmieniły.
    • sloneczko_86 Re: diagnoza :PERLAK 26.10.08, 11:18
      Zdrowy chore go nigdy nie zrozumie... Mi z operowanego ucha nic nie wycieka
      [oprócz kropli które sobie muszę władować przed snem]. Czasem boli ale to zdaje
      się na zmianę pogody tak robi, jeszcze świeżo po zabiegu jest... Po za tym
      czasem doprowadza mnie do szału ten efekt włącz/wyłącz no i dzwonienie...:(
      • karolina.bk Re: diagnoza :PERLAK 23.11.08, 14:37
        witam.Chciałabym dołączyć do Waszego grona gdyż jedziemy na tym samym wózku:)Ja
        mam perlaka, i leczę się od ponad 15lat!czyli wszystko się zaczelo gdy mialam ok
        8.ciagle wizyty w szpitalach,operacje....i ja stracilam juz nadzieje...nie ma
        miesiaca zebym nie odwiedziala mojego lekarza i zebym nie miala czyszczonego
        ucha...mialam juz 2 wieksze operacje, czyli z otwarciem ucha i pare mniejszych
        zabiegow pod narkoza.Niedawno znow dowiedzialam sie od mojej doktor ze trzeba
        otwierac ucho i porzadnie oczyscic z perlaka:(zadne antybiotyki ani te zabiegi
        nie pomagaja.Nikt nie wie czy tego perlaka nie da sie raz na zawsze
        pozbyc????jesli sie do kogos przyczepi to tak juz do konca zycia???
        • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 29.11.08, 23:12
          karolina.bk napisała:
          " Nikt nie wie czy tego perlaka nie da sie raz na zawsze pozbyc????jesli sie do
          kogos przyczepi to tak juz do konca zycia??? "

          Niestety perlak uwielbia się odnawiać/wznawiać/nawracać jak już chorować to
          długoooo. Jestem rok po operacji i jak na razie o perlaku nie ma słowa ;-). Taki
          temat u lekarza nie istnieje. Oby długo go nie było, a najlepiej żeby się wcale
          nie odnawiał/wznawiał itp i życzę każdemu z forum wytrwałości w walce z tą
          paskudną chorobą i dużo zdrowia!
          Pozdrawiam
              • sloneczko-86 Re: diagnoza :PERLAK 05.12.08, 23:38
                :)
                Ostatnio zaczepiła mnie w autobusie taka starsza znajoma pani, była lekko
                zdziwiona tym, że usiadłam na miejscu dla inwalidy. Odpowiedziałam jej
                grzecznie, że ja to mogę siedzieć na tym miejscu bo mam do tego prawo. Ona
                zapytała się mnie co mi jest, a jej na to, że miałam operację na ucho. Starsza
                pani otworzyła usta i ze zdziwieniem powiedziała: A to ucho się tez operuję?!
                :DD
                • jasminowasia Re: diagnoza :PERLAK 15.12.08, 20:32
                  sloneczko-86 napisała:

                  > :)
                  > Ostatnio zaczepiła mnie w autobusie taka starsza znajoma pani,
                  była lekko
                  > zdziwiona tym, że usiadłam na miejscu dla inwalidy. Odpowiedziałam
                  jej
                  > grzecznie, że ja to mogę siedzieć na tym miejscu bo mam do tego
                  prawo. Ona
                  > zapytała się mnie co mi jest, a jej na to, że miałam operację na
                  ucho. Starsza
                  > pani otworzyła usta i ze zdziwieniem powiedziała: A to ucho się
                  tez operuję?!
                  > :DD
                  to mnie rozwaliło ;)
          • halga Re: diagnoza :PERLAK 16.12.08, 20:57
            Mój 8 letni synek ma perlaka. Walczymy z tą perła od roku, ale odrasta. Lekarz
            kieruje na operacje, radzi Kajetany. Boję się tej operacji
            Czy ktoś wie o innej metodzie leczenia?Laser?
            Czy ktoś mógłby mi powiedzieć coś więcej na temat Kajetan? Jak tam jest? Czy to
            przyjazna klinika? Ile się czeka na operację? Czy rejestruje się od razu na
            operację, czy trzeba wcześniej jeździć na jakieś wizyty ( mieszkam na
            Podkarpaciu - duża odległość) Czy są szanse na jedną operację, jest ktoś taki?
            wszędzie czytam, że perlak lubi się odnawiać i pacjenci przechodzą po pare operacji.
            Dzisiaj byłam z synkiem na kolejnym "odkurzaniu" ssawką ucha. Niestety tak sie
            bał, że n ie wytrzymał. Rok temu lekarz wyłuskał mu perłę, ale odrosła. Ponieważ
            nie wytrzymuje odkurzania musi mieć operację.
            • agatahelena Re: diagnoza :PERLAK 31.12.08, 15:33
              Witaj helga. Mój brat jest tam w kajetanach to swietne centrum i najlepsi
              lekarze. sa tam bardzo dobre warunki, centrum na bardzo wysokim poziomie, jak
              trzeba to pozwalaja matce zostac przy dziecku i nocowac , bardzo dbaja o
              pacjetntów. Zeby sie zarejestrowac trzeba miec skierowanie ze szpitala (ale bez
              chyba tez mozna, musisz zadzwonic i zapytac) ... tak moj brat mial i dopiero
              go zarejestrowali i dali nr pacjenta (taka karte daja). po zarejetrowaniu treba
              bedzie kilak razy przyjechac bo musza porobic badania itp ( Jezeli jest problem
              z noclegiem to w Nadarzynie taka pani wynajmuje pokoje, jak trzeba to zapytam
              mame o dokładny adres i nr tel)Po kilku wizytach jest planowana operacja moj
              brat mial operacje zaraz za dwa miesiace po zarejestrowaniu.Ale jezeli stan jest
              powazny to operacje robia natychmiast! tak było wczoraj... kiedy przyjechalismy
              tam bo w szpitalu tam gdzie mieszkamy stwierzdili porazenie nerwu twarzowego,
              wiec kazali natychmiast do centrum przyjechac. Bardzo szybko sie nim zajeli,
              natychmiast porobili badania i w ciagu godziny byl juz na sali operacyjnej...
              Operacja była ciezka choc wydawala sie na normalna taka jak brat mial
              wczesniej. ale perlak byl tak głeboko wrosniety w kosc (badania niestety tego
              nie pokazały bo perlak byl schowany za zdrowa tkanka) ze prawie doszedl do
              mózgu... jest dzień po operacji takze nie wiadomo co tam dalej bedzie...
              Helego radze pojechac do tego centrum w kajetanach , napewno nie bedziesz
              załowała, dzieciaki maja tam niesamowita opieke jest ich tez tam sporo wiec mały
              by sie tez tam dobrze czuł :)
              Życze powodzenia i bedzie wszystko dobrze :) napisz jak juz tam bedziecie i
              jak synek:)
              • anoke Re: diagnoza :PERLAK 06.02.09, 22:21
                temat pewnie przedawniony, ale dobrze mi słyszeć ze nie jestem sam.
                bo tak czuje sie do tej pory, przez moich lekarzy.
                na mojej 11 letniej drodze leczenia spotkałem 1 pacjenta z podobnym, zlosliwym
                schorzeniem. Miałem perlaka dość złośliwego, na szczęście usuneli. Co do samego
                przebiegu operacji, to jestem zadowolony. Ale reszta to masakra. Nie pisze tu
                zeby sie uzalać nad nasza sluzba zdrowia, a nad nieporadnością. Do tej pory nie
                wiadomo co Mi jest. Ciągłe saczenie sie z ucha, bakterie, ziarnina, czasami
                perlak... to niestety standart. Mowią, że tak musi być, ale troche mam tego
                dosyć. Wracajac do operacji... nie było źle, najgorsze sa bóle głowy i ucha, ja
                miałem przez tydzień. Potem wyjmowanie saczkow, tez ból. Od tamtej pory troche
                minelo, i dwa razy mi sie nawrócił perlak, ale już nie było operacji. Zabieg. Od
                jakichs 3miesięcy zbuntowałem się i nie chodze do lekarza. Od pół roku słysze
                dobrze, jak na to, żę mówiono mi, że mam 3/4 gorszy sluch od normalnych ludzi.
                Nie wiem co sie stalo, ale słysze dobrze. Bez aparatu. Ale niestety ciągłe
                nawroty saczenia sie i ziarniny mnie dobijaja. Ta obojętność lekarzy, co
                poszedłem, wyczyszczono mi ucho, dano jakies leki, a za tydzien znowu bylo zle,
                jak nie gorzej i tak w kolko. Dobrze widziec takie portale. ahh, wygadałem się. :)
                • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 06.02.09, 22:38
                  E tam ten temat na forum zawsze będzie aktualny :-). Każdy tu przedstawia swój
                  przypadek i taka krótka historia swej choroby dobrze ludziom robi :-). To forum
                  to taka terapia. A swoją drogą też na uszy choruje ponad 11 lat :-), ale słuch
                  mam niestety kiepski. W sumie odkąd miałam ostatnią operację wycieków jako
                  takich nie mam [chwała Bogu] :-) ucho suche i powiem Ci, że mnie też męczą te
                  czyszczenia ucha podczas każdej wizyty, a antybiotyki to chyba najgorsze są, a i
                  tak efektów już u mnie jako takich nie ma. Po prostu żyć nie umierać :-(.
                  • anoke Re: diagnoza :PERLAK 06.02.09, 23:35
                    hm, mi powiedziano, że z wiekiem mi przejdzie, ale słuch poprawiony, a wycieki
                    niestety nie. Najgorsze jest jak muszą czyścic, ssakiem, albo pałeczką, booli. a
                    po wodzie z kwasem, w głowie się kołuje. :) i najgorsze jest to, że to przez
                    lekarzy mam takie coś. Jak byłem mały wszczepiono mi coś i prawdopodobnie przez
                    to. Perlak jest nieznośny. Powiedziano mi, że jak tak dalej pojdzie, to mi wytną
                    kawałek kości, która podobno jest zmasakrowana przez bakterie. Albo zrobią mi
                    operacje, żę bede slyszał dobrze, przez całe zycie, albo nic... ale ryzyko zbyt
                    duże. :) może wyrosne, a sączenie odejdzie? a co do czasu, to najgorsze sa
                    krzywe spojrzenia ludzi. A to nie nasza wina, że mam aparat. Na szczescie teraz
                    juz nie, ale bardzo ludzie niszcza ludzka psychike. I to ciągłe uczucie, "
                    ludzie sie na mnie patrzą " eh. :)
                    • nastolatka919 Re: diagnoza :PERLAK 07.02.09, 13:17
                      A ile Ty właściwie masz lat? Ciesz się z tego co masz, bo nie wiadomo co mógłbyś
                      mieć gorszego. Powiem szczerze, że wolałabym mieć wycieki i lepiej słyszeć. A
                      wycieków nie mam tylko dlatego, że podczas usuwania perlaka miałam też osuszane
                      ucho z treści ropnej i po operacji obudziłam się z przypiętym pojemnikiem do
                      szyi i rurką w uchu :-). Wycieków nie ma a słuch pogorszony, a z resztą sami
                      wiemy, że każda operacja ucha pogarsza stopniowo słuch. A czemu Ci wszczepiali
                      aparat jak byłeś mały? Co ci się wtedy działo?
    • litwinka22 Re: diagnoza :PERLAK 27.03.09, 09:25
      Cześć!
      Jesem po opreacji perlaka 4 lata temu.2 tygodnie temu miałam nawrót
      ale obyło sie bez operacji.Zabiegiem miejscowym usunięto perlaka i
      teraz trwa proces gojenia.Narazie wszystko dobrze,w poniedziałek
      wracam do pracy.Zycze powodzenia i nie ma sie czego bać.Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka