letizia2
12.03.09, 17:30
Byłam dziś z młodszą córka u lekarza- czyli nic nowego.
Mała od kilkunastu dni dostaje wziewy, ponieważ cały czas kaszle szczególnie w
nocy, wiecznie coś jej chrobocze w klacie-mimo ze osłuchowo czysta. Ma również
kilka liszaj na skórze i problem z rozszerzeniem diety. Śpi bardzo nie
spokojnie i ma podkrążone oczy.
Pani doktor podejrzewa astmę i mega alergika.
Powiedziałam ze podobnie bylo ze starszym dzieckiem, po paru miesiacach
chodzenia do przedszkola wieczny katar, kaszel w nocy lub nad ranem,
podkrążone oczy i nieprzybieranie na wadze, pocenie się.
Starsza po małych perypetiach dostała pyrantelum. Jest na diecie
antygrzybicznej-zrobilam jej sama badania w felixie, podaje probiotyki.
Parę dni temu podałam pyrantelum.
Starsza nie kaszle, skóry tak ładnej nie miała od roku, katar ma , teraz
więcej może to przez to pyrantelum.
Powiedziałam to pani doktor, która życzyła mi powodzenia i powiedziła że
problem wróci na jesieni- jak będą pleśnie czy coś takiego(młodej uczulenie na
wziewy żadne nie wyszły).
Młodej nie przeleczy i dała skierowanie na badanie kału. Mówiłam, ze nie
wychodzą za często pasożyty, ale powiedziała że w ciemnno nie przeleczy.
I albo decyduję sie na leczenie pulmicortem, albo podpisuje karteczke że nie
zgadzam sie na lecznie.
Zero dyskusji.Pasozyty to jakiś mój wymysł.