niewyspany77 09.09.09, 14:50 znaleziony tekst sprzed paru lat, a moglby byc z wczoraj... Einstein nie miałby żadnych szans Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
charioteer1 Re: stare ale jare 09.09.09, 15:12 Recepta na wszystkie bolaczki: platne studia i wiecej pieniedzy na nauki stosowane. Sorry. Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: stare ale jare 09.09.09, 15:16 to zdanie autora. natomiast dla mnie bylo wazniejsze, ze znalazlem tekst poruszajacy aktualne problemy. a jak go autor pisal, to ja mialem tylko pomysl na doktorat, nic wiecej. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: stare ale jare 09.09.09, 15:38 Autor myli sie nawet w kwestii dorobku ilosciowego Einsteina: en.wikipedia.org/wiki/List_of_scientific_publications_by_Albert_Einstein Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: stare ale jare 09.09.09, 17:32 Eee, nieważne. prasówka rządzi się swoimi prawami. Gdyby podał mniej znane nazwisko to nie osiągnąłby zamierzonego efektu. A Einstein w Polsce miałby niewielkie szanse, ponieważ większość czasu zamiast na badania musiałby poświęcać na setki nadgodzin dydaktycznych oraz spełnianie biurokratycznych procedur ;-) A swoją drogą innym często powracającym problemem edukacji w Polsce jest problem zbyt ciężkich plecaków uczniów podstawówek. W takich rozpędzonych molochach jak szkolnictwo wyższe, czy też niższe po prostu trudno jest coś w miarę szybko zmienić. A szkoda... Odpowiedz Link
charioteer1 Re: stare ale jare 09.09.09, 19:33 Mocne argumenty wole jednak w kinie. Przynajmniej sprawa jest jasna i klarowna od samego poczatku i nikt nie kaze mi wierzyc w filmowy armagedon. Nie dosc, ze argument jest dety (Einstein malo publikowal), to na dodatek calkowicie chybiony. Wymog publikowania nie jest polska specjalnoscia. Po prostu mam juz dosc podnioslej retoryki i slusznych spraw, w obronie ktorych mozna posluzyc sie dowolnie bzdurnymi argumentami. Pakiet ustaw Kudryckiej pewnie niedlugo trafi pod obrady sejmu i w prasie zaroi sie od swiatlych wizji natchnionych reformatorow. Odpowiedz Link
dala.tata Re: stare ale jare 09.09.09, 19:57 zaprawde powiadam ci, ze nie wiesz co mwoisz. jakie procedury biurokratyczne w Polsce? ktore to? chcesz zobaczyc procedury i biurokracje, jedz do drugiego z najlepszych swiatow, czyli do UK (najlepszy to oczywiscie USA). Odpowiedz Link
loleklolek_pl Re: stare ale jare 14.09.09, 15:05 no cóż nie wiem, jak jest w UK/USA. I w sumie średnio mnie to interesuje. Natomiast jak przypomnę sobie, że do każdej rzeczy, którą mam zamiar zrobić to: - najpierw muszę przeznaczyć ileś tam czasu na szukanie osób, które koniecznie muszą się pod czym podpisać (dyrektorzy, dziekani, rektorzy itp.) co ma miejsce pod praktycznie każdym wnioskiem, który składam. - jak już to zrobię to potem zaczyna się wielkie wyjasnianie, dlaczego jakieś pieniądze wydałem na to, a nie na tamto (nawet jak sam pozyskałem sponsorów). Ot po prostu zwykłe pisanie elaboratów, dlaczego jakiemuś wykładowcy zza granicy, którego zaprosiłem na wykład zapraszany chcę zapłacić w $ lub Euro, a nie naszych kochanych PLN. Tudzież dlaczego przewiozłem go raz taksówką przez miasto zamiast przepędzić go pieszo lub środkami komunikacji publicznej. Tudzież, dlaczego wybrałem taki, a nie inny model drukarki, itp. Oczywiście każdy z tych elaboratów musi być podpisany przez jedną z tych osób w poprzednim podpunkcie, ponieważ system zakłada, że koniecznie chcę go okraść. - w końcu fakt, że księgowość w każdym projekcie musze prowadzić samodzielnie, bo kwestura jest tylko od tego, by mi te moje wypociny łaskawie przyjąć lub odrzucić. To z deczka mam dosyć i stwierdzam, że zajmuje mi to dużo czasu. Pomijam już fakt, że jak ktoś coś mi wysyła oficjalną drogą, to informację zazwyczaj dostaję po terminie, ale za to z własnoręcznymi podpisami rektorów, dziekanów, dyrektorów, że to ważna sprawa i powinienem się tym zająć. No i jeszcze kilka innych aspektów, o których tu nie wspomnę. Nie wiem, może tak jest tylko u mnie na uczelni. Jednakże zrobienie czegokolwiek, co wyrasta poza szary niskiej jakości standard, to jedno wielkie kopanie się z biurokratycznym koniem. Odpowiedz Link
dala.tata Re: stare ale jare 14.09.09, 17:17 moge sie zatroskac na twoim losem, jednak szukanie osoby do podpis, i wielkie wyjasnianie nie jest, jka dla mnie czyms, co robisz codziennie. widze problem ksiegowosci, ale to nie jest kwestia biurokracji (ksiegowosc musi byc zawsze i wszedzie) ale tego, ze to nie ty powinienies ja robic. zostaje przy swoim: nie masz pojecia o biurokracji. ty masz pojecie oo zlej organizacji pracy, a to zupelnie co innego. Odpowiedz Link
eni.huso Re: stare ale jare 09.09.09, 17:29 Albert nic by nigdy nie zrobil, gdyby nie jego przyjaciolka od matematyki.... Odpowiedz Link