Dodaj do ulubionych

KSEON - watpliwosci

IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.11, 19:12
. Tadeusza Reytana
Razem 180 102* 45 (78)
Wszystkie powyższe szkoły
Razem 180 262 45 (78)

Co oznaczaja te zapisy 102 - - Liczba chętnych ogółem do szkoły oznacza, liczbę osób, które ubiegaja się o przyjęcie do co najmniej jednej klasy w danej szkole, a ich podanie zostało już zaakceptowane

A co oznacza 262?


Poza tym , mam pytanie czy jezeli do klasy 1B jest mniej chętnych , ktorzy wskazali tę klase jako pierwszy wybor, niz do klasy 1A,
to wpisując 1B zwiększam szansę na dostanie się do szkoły,
czy po prostu spadnie do B jesli nie dostanie się do A?

Obserwuj wątek
    • agatka_s Re: KSEON - watpliwosci 19.05.11, 19:22
      szczerze troche nieczytelnie napisałaś...

      generalnie liczba przed nawiasem to ci co już podania zanieśli i szkoła im klikneła że zaakceptowane (ci już do czerwca są zaklepani), a liczba w nawiasie co co tego nie zrobili, którzy wciąż jeszcze do wtorku mogą zmieniac i klikac jak chcą
      .
      Tzw pierwszy wybór de facto nie ma nic do rzeczy, mówiąc obrazowo jesli mój syn zaznaczył jakiś odział w Reytanie jako ostatni i załóżmy nie starczyło mu punktów do żadnej ze szkół które mial wyzej. a ma np (na rybke kompletnie daje) 145 pkt, a Twój np zaznaczył ten odział jako pierwszy wybór, a ma 144,9999 pkt, to gdyby 145 było ostatnią liczbą pkt akcteptowalną (czyli nr 30 de facto) to wejdzie mój syn, a nie Twój mimo ze u mojego to był "ostani wybór" a u Twojego "pierwszy wybór".

      Liczba kandydatów nie ma znaczenia, znaczenie ma czy sa to kandydaci co mają więcej pkt od Ciebie, czy mniej, a tego żadną strategią nie przewidzisz. NIESTETY !!!
    • agatka_s Re: KSEON - watpliwosci 19.05.11, 19:34
      i jeszcze jedno. nie należy panikowac, że taki np Reytan (progi srednio około 130 pkt) ma bardzo dużo kandydatów, szkoły z tzw środka tak mają, gros to jest 3ci wybór i poprostu dużo dzieciaków podostaje się gdzie indziej. Szkoły bardzo wysokoprogowe (160 w góre) rzadko są wybierane na 3ci wybór, bo to nielogiczne, a takie średniaki i owszem. Prawie cała klasa mojego syna (poza tymi co w ogóle nie wybierają R) wybiera Reytana na 3ci wybór, a pewnie podostają się gdzie indziej, gdzie pozaznaczali jako pierwszy czy drugi wybór (tfu tfu żeby nie zapeszyc, bo jeszcze moze byc jakiś zonk z egzaminem...).

      Zawsze w tych średnich szkołach jest taka gigantyczna liczba kandydatów, a progi potem wcale jakos dramatycznie nie skaczą. SPOKO
    • agatka_s Re: KSEON - watpliwosci 19.05.11, 19:49
      Gość portalu: Kasia napisał(a):

      > . Tadeusza Reytana
      > Razem 180 102* 45 (78)
      > Wszystkie powyższe szkoły
      > Razem 180 262 45 (78)
      >
      > Co oznaczaja te zapisy 102 - - Liczba chętnych ogółem do szkoły oznacza, liczb
      > ę osób, które ubiegaja się o przyjęcie do co najmniej jednej klasy w danej szko
      > le, a ich podanie zostało już zaakceptowane
      >
      > A co oznacza 262?
      >
      >
      >
      Już wiem o co ci chodziło, bo weszłam tam. No wiec 102 to są "człowieki" , a 262 to są wybory jakie to człowieki zrobiły. Czyli np mój syn wybrał 4 klasy, Twój syn np 2 klasy w Reytanie, to człowieków są 2, a wyborów 4+2=6. No i tak to policzyli dla wszystkich, którzy już podania złozyli (niekoniecznie fizycznie do Reytana). KPW ?
      • joa66 Re: KSEON - watpliwosci 19.05.11, 20:57
        Być może sie mylę, ale moim zdaniem analizowanie statystyk Kseonu to sztuka dla sztuki, bo niewiele z tego wynika. Nie mówiąc o tym, że w czerwcu to się pewnie pozmienia.

        Gdybym się patrzyła na liczbę kandydatów na miejsce to pewnie myslałąbym, że mój syn miałby wieksze szanse dostac się do Czackiego niż do Dąbrowskiego. A przecież tak nie jest.


        Lepiej patrzec na progi minimalne i to nie tylko z poprzedniego roku.

        p.s. jak wasze dzieci wybrałay liceum nr 3 czyli tzw. pewniaka - porównując dotyczczasowe progi szkoły i oczekiwane wyniki własne? Jaki zapas punktowy założyły?
        • Gość: agatka_s Re: KSEON - watpliwosci IP: *.aster.pl 19.05.11, 21:33
          Zgadzam się w sprawie Kseonu. Ja bede obserwować ruch po egzaminie predyspozycji jezykowych do klasy dwujezycznej, bo slyszałam ze wiele osób zaznacza jako klasy pierwszego wyboru (jesli chcą iść do dwujęzycznej) dwujezyczne w mniej wymagajacych liceach, bo liczą że tam ich egzamin bedzie troche łaskawiej oceniany (teraz mozna zdawać w kazdym liceum, i wszystkie 2jez muszą uznac wynik). Jestem ciekawa czy taka tendencja wyjdzie ze statystyk w liceum wybranym przz synai, to mnie ciekawi tak z ciekawości, czy rzeczywiscie ludzie sa aż tak cwani (w sumie to nie jest nielegalne, ale....).

          U nas wielką niewiadoma jest egzamin gim humanistyczny, tak jak syn wie ile ma z pytań zamkniętych (nieźle), tak kompletnie odmówił sprawdzania i spekulacji na temat pytan otwartych, tak więc teoretycznire moze mieć i zero...Więc trudno tak naprawde ocenić i obliczać punkty. To samo z ocenami, nic de facto jeszcze nie wiadomo, mimo że teoretycznie do jutra jest termin propozycji ocen,,,,

          Natomiast syn ustawił klasy tak jak by chciał się dostać, bo jego wybory nie są drastycznie różniace się miedzy sobą punktami, więc to i tak loteria, bo punkty mogą być inne w tym roku, więc wcale nie ustawił według progów, kilka wyborów mniej progowych dal wyzej (pomieszał szkoły), ale jeśli wszystko pójdzie OK (nie nachrzanił za bardzo w tych pytaniach otwartych) to powinno mu starczyć do kazdej. mamy też w razie czego w zanadrzu jeszcze jedno liceum gdyby kompletnie nie poszło 9nawet gdyby miał zero z otwartych), ale mam nadzieje ze to nie będzie potrzebne.

          Szczerze to mam dość tych wszystkich niepewnosci, spekulacji, liczenia....wkurza mnie to, ale ciagle analizuje....to chore w pewnym sensie i chciałabym aby już było po wszystkim.
          • joa66 Re: KSEON - watpliwosci 19.05.11, 21:52
            Natomiast syn ustawił klasy tak jak by chciał się dostać (....) więc wcale nie ustawił według progów, kilka wyborów mniej progowych dal wyzej

            To samo. Możemy jeszcze dodać, ze w róznych szkołach liczą sie różne przedmioty i juz teraz wiemy prawie na pewno, że ostateczne wyniki i punktacja mojego syna będa sie różnić o 8 punktów, w zalezności od liceum.

            Trochę chaotycznie to wygląda , dlatego zwróciłam uwagę tylko na klasę ostatniego wyboru - mam nadzieję, ze wystarczy mu punktów.

            Też już bym chciała wiedzieć, chociaż już nie denerwuję się specjalnie- wszystkie 3 szkoły sa ok (ostatnia chyba najlepsza ;) , ale cóż - nie ja wybieram), ezgaminów raczej nie zawalił...to znaczy mamy taka nadzieję :),
          • malgosiach.2 Re: KSEON - watpliwosci 20.05.11, 08:43
            Ja bede obserwować ruch po egzaminie predyspozyc
            > ji jezykowych do klasy dwujezycznej, bo slyszałam ze wiele osób zaznacza jako k
            > lasy pierwszego wyboru (jesli chcą iść do dwujęzycznej) dwujezyczne w mniej wym
            > agajacych liceach, bo liczą że tam ich egzamin bedzie troche łaskawiej oceniany
            > (teraz mozna zdawać w kazdym liceum, i wszystkie 2jez muszą uznac wynik).


            To ciekawe....wydawało mi się, że to nie ma znaczenia, w którym liceum się zdaje. Test ten sam i chyba klucz powinien być też ten sam? Jest inaczej? Oświeć mnie, bo moja córka będzie taki test zdawać...nie jestem doinformowana czy co:)
            Jeśli to prawda, to wyjaśniałoby to, dlaczego do Frycza, do klasy wstępnej" jest mniej osób niż do Czarnieckiego.
            • Gość: agatka_s Re: KSEON - watpliwosci IP: *.aster.pl 20.05.11, 08:53
              nie wiem jak jest z niemieckim.

              ale slyszałam że są osoby które np mają w planach Batorego i Kopernika, gdzie wiadomo że nauczyciele są upierdliwi i ostrzy jak brzytwy cytujac klasyka, i idą zdawać do np Prusa czy Żeromskiego.

              Nie wiem jak wyglada test z niemieckiego, ale ten z angielskiego daje pewne pole manewru, bo to nie są pytania typowo zamkniete i czasem mozna ocenic przychylniej (np jak ktos nie wstawi "a" czy "the" w pytaniu w którym chodzi nie o to "a", jeden przymknie oko, inny uzna że to błąd). No i jest też ustny, no a na ustnym egzaminator łaskawy i sympatyczny to 50% szansy więcej. ale ja nie wiem czy tak jest, to taka "urban legend", bo wśród dzieci o których ja wiem nikt takich sztuczek nie robi. No niemniej słyszałam to podczas spotkania informacyjnego, wiec cos w tym jest.


              A do zerówki to jest jeszcze inny test, tu rzeczywiscie nie ma znaczenia, bo pytania są zamkniete typowo. ja mówie o tescie z języka, nie z predyspozycji do języka.
              • malgosiach.2 Re: KSEON - watpliwosci 20.05.11, 08:58
                A to juz jasne:) Moja córka będzie zdawać test predyspozycji.
                Hm, no zastanawia mnie ten fakt, ze do Frycza jest tak mało chętnych. Chyba, że czekają do ostatniej chwili ze zgloszeniem się.
                • Gość: agatka_s Re: KSEON - watpliwosci IP: *.aster.pl 20.05.11, 09:06
                  ja kiedys myslałam ze moze moj syn wybierze tę klase (no ale to ja, nie on), no niemniej obserwowałam tę klas i tam zawsze było mało kandydatów (jak chcesz to moge ci nawet napisac ile w ostatnich latach), no i progi też były duzo, dużo nizsze niż w pozostałych klasach we Fryczu. No cóż taka uroda decyzji że chce sie uczyc o rok dłuzej....
                    • agatka_s Re: KSEON - watpliwosci 20.05.11, 13:13
                      malgosiach.2 napisała:

                      > Jesli masz gdzieś taką informację, to poproszę:)

                      Liczbe chetnych mam tylko z 2009, ostatecznie po zmianach w czerwcu było 66 chętnych (a np w podobnej klasie we Fryczu nie jez, było 238 ). Natomiast progi były 2007-143,5, 2008-128,38, 2009-94,44, w 2010 nie wiem.
                        • joa66 Re: KSEON - strategie 20.05.11, 16:47

                          Syn wybral 5 klas w 3 szkołach. Własnie mi powiedziano , że to zła strategia (???), że klas powinno być o wiele więcej, bo na początku roku i tak uczniowie przenoszą się z klasy do klasy (zamiany wewnątrz szkoły, rezygnacje, itp.), a jak komuś zależy na konkretnej szkole, to powinien wybrać w niej wiele klas. Moim zdaniem to bez sensu – ryzyko, że zostanie się w niechcianym profilu zawsze jest i to pewnie duże. Naprawdę młodzież tak robi???


                          • agatka_s Re: KSEON - strategie 20.05.11, 17:02
                            joa66 napisała:

                            >
                            > Syn wybral 5 klas w 3 szkołach. Własnie mi powiedziano , że to zła strategia (?
                            > ??), że klas powinno być o wiele więcej, bo na początku roku i tak uczniowie pr
                            > zenoszą się z klasy do klasy (zamiany wewnątrz szkoły, rezygnacje, itp.), a jak
                            > komuś zależy na konkretnej szkole, to powinien wybrać w niej wiele klas. Moim
                            > zdaniem to bez sensu – ryzyko, że zostanie się w niechcianym profilu zaws
                            > ze jest i to pewnie duże. Naprawdę młodzież tak robi???
                            >
                            >
                            co to znaczy "powiedziano" ? kto taki mądry ?

                            Na wszysstkich spotkaniach informacyjnych Dyrektorzy wrecz błagają, aby się dobrze zastanowic czy wybiera się klasy, w których delikwent naprawde chce się uczyc, bo potem są dramaty, bo o przenoszeniu się nie ma mowy (tzn pewnie sa jakies mikro ruchy, ale ile to nerwow i w ogóle). Może jak kandydatowi jest ganc pomada czy to klasa humanistyczna, czy mat-fiz, to jest OK, no ale jesli ktoś wie ze z fizyki, czy chemii naprawde nic nie rozumie, to obłędem jest zaznaczanie klasy gdzie ta fizyka czy chemia są na poziomie rozszerzonym, co przecież nie oznacza tylko innej liczby godzin, tylko kompletnie inną podstawe programową.

                            Z drugiej strony 5 to ciut mało, mój syn ma 9. Może jednak jakaś klasa jest jeszcze do zaakceptowania ? Z drugiej strony jeśli jest jakaś klasa o naprawde bezpiecznym progu (przy czym to będzie wiadomo już po wynikach egzaminu), to też nie ma co panikowac.

                            Aha mój syn paradoksalnie ma dużo więcej punktów do klas wysokoprogowych (akurat taka dobra konfiguracja oce, ale to też logiczne bo to co go najbardziej interesuje, to z tego ma też najlepsze oceny) niż do tych "nisko", wiec mu się to wszystko w ogóle tak spłaszcza, no ale nawet przy jakimś najgorszym scxenariuszu ma taką klase gdzie maponad 30 pkt róznicy wobec zeszłego roku, co mysle jest raczej bezpieczne.
                            • menodo Re: KSEON - strategie 20.05.11, 17:29

                              Z drugiej strony 5 to ciut mało, mój syn ma 9. Może jednak jakaś klasa jest jeszcze do zaakceptowania ?"

                              Moja corka miala 4 klasy, a i ta czwarta byla juz sporym kompromisem z jej strony:)
                              Gdyby nie zalapala sie nigdzie - uruchomilibysmy plan B.

                              Ale to dlatego, ze ja interesowaly tylko klasy humanistyczne albo dwujezyczne. W Cervantesie tylko zerowka, bo humanistycznych nie ma, w Koperniku IB i taka od biedy z wosem dwujezyczna.
                              Dzieci o szerszych horyzontach jak Twoj syn, moga sobie wybierac po kilka klas - i pewnie krzywda im sie nie stanie, jak zamiast do mat-fiz trafia mat- geo albo odwrotnie:)

                              • agatka_s Re: KSEON - strategie 20.05.11, 17:56
                                menodo napisała:

                                >
                                >> Dzieci o szerszych horyzontach jak Twoj syn, moga sobie wybierac po kilka klas
                                > - i pewnie krzywda im sie nie stanie, jak zamiast do mat-fiz trafia mat- geo
                                > albo odwrotnie:)
                                >

                                Mojemu synowi Reytan zrobił prezent, bo tam aż 4 klasy mu pasują, odkąd Reytan zlikwidował klasy humanistyczne (niegłupi ruch, taka specjalizacja się robi), zastępując kombinacjami Mat+.... (fiz, geo, hist, wos). gdzie indziej ma po 2 i 3 pasujące klasy, mimo ze to duze licea.
                                • joa66 Re: KSEON - strategie 20.05.11, 18:10
                                  Mojemu synowi Reytan zrobił prezent

                                  Mojemu wręcz przeciwnie - zlikwidowali "jego" klasę. Poza tym, MZK zlikwidowało mu bezpośrednie połączenie do Reytana (i do innego liceum też)

                            • kkokos Re: KSEON - strategie 20.05.11, 17:31
                              > co to znaczy "powiedziano" ? kto taki mądry ?


                              np. mojemu synowi powiedziała to pani, która przyjmowała papiery w liceum. mój syn przytomnie odpowiedział "do tej drugiej klasy nie chcę, bo tam jest rozszerzona biologia", pani oczywiście nie miała na to argumentu.

                              > Na wszysstkich spotkaniach informacyjnych Dyrektorzy wrecz błagają, aby się dob
                              > rze zastanowic czy wybiera się klasy, w których delikwent naprawde chce się ucz
                              > yc, bo potem są dramaty, bo o przenoszeniu się nie ma mowy

                              agatko, nie na na "wszystkich", tylko na tych w dobrych szkołach. w szkołach średnich i poniżej nie mają stu tysięcy kandydatów do wyboru, więc kuszą, jak mogą, także w ten - niezupełnie fair - sposób.
                            • joa66 Re: KSEON - strategie 20.05.11, 17:34
                              co to znaczy "powiedziano" ? kto taki mądry ?

                              Sekretariat pewnego liceum

                              Może jednak jakaś klasa jest jeszcze do zaakceptowania

                              Jest. I ma sporo wyższe progi, więc tak czysto logicznie - nie ma sensu jej wpisywania.


                              przy jakimś najgorszym scxenariuszu ma taką klase gdzie maponad 30 pkt róznicy wobec zeszłego roku, co mysle jest raczej bezpieczne.


                              Raczej??? To ja zaczynam sie bać o zapas około 15 punktów syna ....BTW Nie sugerowałabym sie zeszłorocznymi progami , bo były raczej niskie, w niektórych szkołach wręćz rekordowo niskie.


                              • agatka_s Re: KSEON - strategie 20.05.11, 17:49
                                Ja już pisałam ze w kilku szkołach analizowałam progi od 2007 roku, wniosek jest taki że .....reguł nie ma żadnych. Klasa o progu 140 potrafi następnego roku miec nagle jak filip z konopii 160, itp. Można cos tak jakby zobaczyc że jak jednego roku w góre, to drugiego w dół (np Rej tak miał), ale to też złudne bo wcale tak by nie musi....Nie ma też reguły, że np mat-geo ma zawsze nizszy próg niż mat-fiz, nawet w tej samaj szkole. Wcale w zeszłym roku nie były nizsze progi, było różnie czasem nizsze czasem wyższe.Moim zdaniem za mała populacja, za małe te grupy do wyboru, zeby rzeczywiscie był mozliwy do obserwowania jakiś trend. Sorry nie ma nic co się da statystycznie przewidziec.

                                Przy czym ja analizuje szkoły od Reytana w góre, czyli powyżej 130 pkt. Rzeczywiście jak wyglada syt w innych szkołach poniżej, nie wiem.

                                Generalnie, nie ma co panikowac, bo niczego się nie przewidzi. Jak będziesz bardziej panikowac tym mniej będziesz wiedziec, bo jedna teoria zaprzecza drugiej....Moim zdaniem dobrze miec jakis plan B, gdyby egzamin nie wypalił i tyle, a reszta to naprawde loteria (pisałam już tu wielokrotnie ze to ze jest to loteria jest bardzo nie OK, ale to coś za coś, albo system decyduje, szybko i sprawnie, albo uczniowie co prowadzi do blokowania miejsc i pewnego bałaganu).
                                • menodo Re: KSEON - strategie 20.05.11, 18:09
                                  agatka_s napisała:

                                  > Ja już pisałam ze w kilku szkołach analizowałam progi od 2007 roku, wniosek jes
                                  > t taki że .....reguł nie ma żadnych. Klasa o progu 140 potrafi następnego roku
                                  > miec nagle jak filip z konopii 160, itp. Można cos tak jakby zobaczyc że jak
                                  > jednego roku w góre, to drugiego w dół (np Rej tak miał), ale to też złudne bo
                                  > wcale tak by nie musi..."

                                  Moim zdaniem wiecej sensu ma analiza tej koszmarnej tabelki z przedzialami punktowymi, ktora jest tez chyba na stronie kseonu. Albo statystyk, ktore zawsze pokazuje kseon na zakonczenie rekrutacji.
                                  Informacja ze prog wynosi 150 albo 140 jest informacja o jednej przypadkowej osobie, nastepna w kolejnosci moze miec 151 albo juz np. 160.

                                  Pamietam, ze w zeszlym roku spadly progi w Czackim i paru innych szkolach/klasach, ale o tych spadkach zadecydowaly raczej jednostkowe przypadki, a nie jakies trwale zjawisko - i to pokazuje ta tabelka, o ktorej wspomnialam.
                                  • agatka_s Re: KSEON - strategie 20.05.11, 18:18
                                    menodo, ale de facto do dostania się to ma znaczenie tylko próg tej ostatniej osoby. Można sobie kompletnie teoretycznie wyobrazic że klasa ma 29 osób olimpijczyków z punktacją 200, a osoba 30sta ma np 120 pkt, bo akurat tak się te osoby zgłosiły 9wiem to teoria, ale takie ekstremum zeby było widac). Wiec dla kogoś kto ma 121 pkt to ważne jest że ma wiecej niż ta ostatnia osoba 120, a nie ile mają powyżej niego osoby, nawet jesli mają 200.

                                    Inną rzeczą jest potem uczenie się w klasie gdzie wszyscy odstawali punktami in plus...no ale to inna para kaloszy.
                                  • joa66 Re: KSEON - strategie 20.05.11, 18:19
                                    Ja korzystałam z egzaminy.edu.pl

                                    Tam sąpodobno dane z "pierwszego rzutu". Na stronie Kseonu są dane po rekrutacji dodatkowej i uzupelniającej.


                                    Przykład z Czackiego:

                                    mat fiz

                                    egzaminy.edu.p 160, 19

                                    Kseon 159

                                    wos-wok-pol

                                    egzaminy.edu.pl 153, 94

                                    Kseon 148
                                    • joa66 Re: KSEON - strategie 20.05.11, 18:31
                                      Po chwili refleksji: Przecież kiedy będzie ostateczne potwierdzenie wyboru, wyniki z egzaminów będą juz znane. I mając pewnośc tego wyniku, myslę, że zapas 10-15 punktów w stosunku do progu klasy ostatniego wyboru, jest wystarczający.

                                      Jeżeli cos pójdzie nie tak mozna wpisac inne liceum (czwartego wyboru ;) ) do systmu
                                      • agatka_s Re: KSEON - strategie 20.05.11, 18:44
                                        joa66 napisała:

                                        > Po chwili refleksji: Przecież kiedy będzie ostateczne potwierdzenie wyboru, wyn
                                        > iki z egzaminów będą juz znane. I mając pewnośc tego wyniku, myslę, że zapas 10
                                        > -15 punktów w stosunku do progu klasy ostatniego wyboru, jest wystarczający.
                                        >
                                        > Jeżeli cos pójdzie nie tak mozna wpisac inne liceum (czwartego wyboru ;) ) do
                                        > systmu

                                        Nie chce straszyc, ale taki przyklad pierwszy z brzegu klasa mat-geo reytan

                                        Progi:
                                        2007 145,64
                                        2008 129,94
                                        2009 146
                                        2010 138,79
                                        2011 ????

                                        Gdyby ktoś w 2009 załozył 15 pkt marginesu do tej klasy jako ostatniej to by się nie dostał...

                                        Ale gdyby ktoś w 2010 dał 15 pkt w stos do progu z roku poprzedniego to by nieźle "przestrzelił".....
                                        • joa66 Re: KSEON - strategie 20.05.11, 19:06
                                          W roku 2008 próg w tej klasie wynosił 149, 87 - dane KSEONU sa po dodatkowej rekrutacji w lipcu i sierpniu. Ostatni rok nie był typowy. Czyli takich duzych wahan nie ma.

                                          Przyznam , że w takim ukladzie uczeń z punktacją 155 - 160 pkt powinien się dostać do tej klasy. Chociaz teoretycznie wszystko może się zdarzyć
                                          • agatka_s Re: KSEON - strategie 20.05.11, 19:33
                                            Nie menodo, tabelka nic nie pomoże.

                                            to pokazuje jedynie, że nie można w danym roku bazowac TYLKO na progach z ostatniego roku. Najlepiej obejrzec sobie progi z kilku lat i raczej sprawdza się albo do sredniej z kilku lat, albo żeby już zmaksymalizowac bezpieczeństwo do progu najwyższego w ciagu kilku lat.

                                            Nie jestem pewna czy to jest tak jak mówi joa, bo ja spisywałam co roku bezpośrednio z Kseonu, tego dnia co te najostrzejsze progi się pokazywały.

                                            Oprócz Reytana mam i inne takie kwiatki gdzie różnice rok do roku były bardzo duże, np Poniatowski klasa humanistyczna w 2008 154,4 a w 2010 124, 65, to jest 30 pkt róznicy. (po drodze było 2007-około 140, 2009-też około 140). Ile będzie w tym ? bardziej pod 150 ? czy bardziej pod 120 ?
                                            • joa66 Re: KSEON - strategie 20.05.11, 19:45
                                              Nie jestem pewna czy to jest tak jak mówi joa

                                              Też nie jestem pewna - tak mówią autorzy. Jest to jednak strona zdecydowanie mniej optymistyczna niz Kseon, więc na wszelki wypadek na niej sie opieramy. Ale też nie bezkrytycznie.

                                              Byłoby wyjątkowym pechem gdyby akurat wszyskie wybrane szkoły miały nietypowo wysoki próg w tym roku - a róznica między wybranymi na tym etapie nie jest wielka.

                                              Chyba lepiej wybrać klasę, która komus bardzo odpowiada z zapasem 10-15 pkt niż klasę odpowiadająca mniej z zapasem 30 pkt? Sama nie wiem (a mój syn wstrzymuje się od wszelkich analiz do czasu otrzymania wyników egzaminów - mądrzejszy ode mnie :) )
                                              • agatka_s Re: KSEON - strategie 20.05.11, 19:50
                                                joa66 napisała:

                                                > Nie jestem pewna czy to jest tak jak mówi joa
                                                >
                                                > Też nie jestem pewna - tak mówią autorzy. Jest to jednak strona zdecydowanie mn
                                                > iej optymistyczna niz Kseon, więc na wszelki wypadek na niej sie opieramy. Ale
                                                > też nie bezkrytycznie.
                                                >
                                                > Byłoby wyjątkowym pechem gdyby akurat wszyskie wybrane szkoły miały nietypowo w
                                                > ysoki próg w tym roku - a róznica między wybranymi na tym etapie nie jest wielk
                                                > a.
                                                >
                                                > Chyba lepiej wybrać klasę, która komus bardzo odpowiada z zapasem 10-15 pkt niż
                                                > klasę odpowiadająca mniej z zapasem 30 pkt? Sama nie wiem (a mój syn wstrzymuj
                                                > e się od wszelkich analiz do czasu otrzymania wyników egzaminów - mądrzejszy od
                                                > e mnie :) )


                                                Syn ma 100% racji. Nawet jak dostanie wynik, to jeśli to nie jest jakaś totalna klęska i brakuje sporo, to nie ma co rezygnowac, bo to jest naprawde loteria. I tylko to chce powiedziec, ze mozna podejśc hurrrra optymistycznie (dla niektórych NIEODPOWIEDZIALNIE) i sie dostac, a mozna założyc 40 pkt progi ostroznosciowe, po przeanalizowaniu wszystkiego w tą i wewtą i się nie dostac. Naprawde tak moze byc i tego nie przewidzi nikt, stad tylko spokoj nas może uratowac !!!!
                          • menodo Re: KSEON - strategie 20.05.11, 17:15
                            Moim
                            > zdaniem to bez sensu – ryzyko, że zostanie się w niechcianym profilu zaws
                            > ze jest i to pewnie duże. Naprawdę młodzież tak robi???"

                            Znam takie przypadki i nie polecam tej strategii, zwlaszcza w przypadku szkol wysokoprogowych/rankingowych. Czasami jest mozliwosc przeniesienia sie do klasy pierwszego wyboru, ale najczesciej nie i wtedy zaczyna sie dramat.

                            A dlaczego ludzie tak robia? Najczesciej z powodu presji srodowiskowej. Po prostu - musze/musisz byc w Batorym/Poniatowskim/Czackim/ Koperniku itd. Jak nie w biolchemie, to moze w spolku albo mat-fizie; ostatecznie moze byc human albo odwrotnie - to zalezy od progow w danym roku:)


                            • malgosiach.2 Re: KSEON - strategie 20.05.11, 17:21
                              Moja córka zaznaczyła 9 klas i jak dzisiaj zaniosła podanie do szkoły, to usłyszała: no wreszcie ktoś zaznaczył duzo klas! A my obracałysmy się przy wyborze tylko w obrębie zainteresowań i np, we Fryczu zazaczyliśmy tylko jedną klasę. Córka od razu stwierdziła, że ona wybiera klasy a nie szkołę.
                              • kkokos Re: KSEON - strategie 20.05.11, 17:36
                                malgosiach.2 napisała:

                                > Moja córka zaznaczyła 9 klas i jak dzisiaj zaniosła podanie do szkoły, to usłys
                                > zała: no wreszcie ktoś zaznaczył duzo klas! A my obracałysmy się przy wyborze t
                                > ylko w obrębie zainteresowań

                                no to macie szczęście i połowę problemu z głowy - mój syn sprecyzował swoje zainteresowania niezwykle wąsko; i tak cud, ze udało się zebrać 4 klasy :(
                                • malgosiach.2 Re: KSEON - strategie 20.05.11, 20:08
                                  eee tam tak naprawdę to córce zależy na klasie I wyboru, ewentualnie druga i trzecia, a reszta to zło koniecznie, ale do przeżycia...niestety wymarzonych dwujęzycznych nie ma za dużo...
                        • menodo Re: KSEON - watpliwosci 20.05.11, 17:35
                          Ostatecznie zdecydowałysmy się na wpisanie klasy wstępnej we Fryczu jako 3 wybór. Zobaczymy. "

                          Ale ten 3 wybor tzn. ostatnia w kolejnosci?
                          A tego Czarnieckiego - bo rozumiem ze bierzecie pod uwage- wyzej?

                          Moze cos zle rozumiem, ale do Frycza sa chyba wyzsze progi niz do Czarnieckiego?
                          • malgosiach.2 Re: KSEON - watpliwosci 20.05.11, 21:15
                            Progi były porównywalne; Frycz jest na 3 miejscu ( z 9 wybranych oddziałów); na chwilę obecną jest znacznie mniej chętnych do kalsy zerowej we Fryczu niż w Czarnieckim. W rankingach Czarniecki nijak się ma do Frycza. Jednak dwujęzyczne klasy jeszcze matury nie pisały, dopiero w przyszłym roku pierwszy rocznik. Bardzo dużo przemawiało ZA Czarnieckim, w porównaniu do Frycza. Ranking rankingiem, ale brałyśmy też dużo innych względów pod uwagę. Zobaczymy.
                              • malgosiach.2 Re: KSEON - watpliwosci 21.05.11, 09:21
                                taaa, a sprawdź na www. edukacja.warszawa.pl - we Fryczu test predyspozycji jest wliczony w punktację, w Czarnieckim nie - tak mówi tabela; test jest na 100 pkt, trzeba mieć minimum 50, a by startować do klasy dwujęzycznej.
                                Sprawdziłam na obu tych stronach progi do wszystkich zaznaczonych przez nas szkół, różnice są ogromne! To są dwa różne zestawienia progów!!!!!!!!!! I bądź tu człowieku mądry!
                                No chyba, że ja nie umiem czytać:(
                                • Gość: menodo Re: KSEON - watpliwosci IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.11, 10:11
                                  Rzeczywiscie, w tej tabelce biura edukacji zaznaczone zostalo, ze w przypadku Czarnieckiego podane sa srednie bez wynikow testu predyspozycji - ale moim zdaniem to jest blad.

                                  Jakos nie chce mi sie wierzyc, aby 2/3 mlodziezy w tej klasie mialo az tyle punktow (przedzial 161-170) a srednia dla klasy wynosila 164; to wrecz najwyzsze wyniki i w Warszawie!

                                  Moim zdaniem te dane zawieraja wyniki testu, ale moze sie myle.

                                  Na stronie egzaminy edu.pl najnizszy wynik w tej klasie to ok.100 a najwyzszy 200 - i to by wskazywalo ze chyba sie nie myle.


                                    • agatka_s Re: KSEON - watpliwosci 21.05.11, 14:37
                                      malgosiach.2 napisała:

                                      > Ale i tak różnice w punktacji są duże! Goethe też ma zupełnie inne progi punkto
                                      > we w obu zestawieniach.

                                      Bo to jest różnica między rekrutacją "po bożemu" a rekrutacją dodatkową. Jak ktoś ma stalowe nerwy to w sumie moze się opierac o próg z rekrutacji dodatkowej, no bo z takim progiem jednak ktos się dostał, szczegół tylko że trochę później.
                            • kkokos Re: KSEON - watpliwosci 25.05.11, 21:35
                              na
                              > chwilę obecną jest znacznie mniej chętnych do kalsy zerowej we Fryczu niż w Cz
                              > arnieckim. W rankingach Czarniecki nijak się ma do Frycza. Jednak dwujęzyczne k
                              > lasy jeszcze matury nie pisały, dopiero w przyszłym roku pierwszy rocznik.

                              bo to działa jak sinusoida - jak gdzieś jest multum kandydatów i/lub bardzo wysokie progi, to rok później jest luźno, a progi spadają, bo się ludzie tej szkoły boją. oczywiście w kolejnym roku kandydaci sugerują się tym "luźno i progi nie tak wysokie", więc znów jest multum i progi rosną :)
                              być może do frycza rok temu było się bardzo trudno dostać, a czarniecki, skoro jeszcze maturzystów tej klasy nie wypuścił, wydaje się bardziej dostępny :)
                      • Gość: menodo Re: KSEON - watpliwosci IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.11, 00:47
                        > Liczbe chetnych mam tylko z 2009, ostatecznie po zmianach w czerwcu było 66 chę
                        > tnych (a np w podobnej klasie we Fryczu nie jez, było 238 ). Natomiast progi b
                        > yły 2007-143,5, 2008-128,38, 2009-94,44, w 2010 nie wiem."

                        Ale skad masz te dane? Do zerowki? Mam nadzieje, ze podajesz progi bez testu predyspozycji, bo moja corka,w 2009 zdawala do zerowki w Cervantesie, a Frycz jest chyba lepsza szkola - miala sporo ponad 200 punktow i nie byl to wynik najwyzszy.
                        • joa66 Re: KSEON - watpliwosci 21.05.11, 06:49
                          Do Cervantesa, do zerówki, chyba trzeba mieć więcej punktów niz do wielu innych klas dwujezycznych. Żmichowska (zerówka) też ma niskie progi. Nie prównuję do Kopernika, bo co prawda wg tabelek w Koperniku mozna miec mniej punktów, z drugiej strony tam dodatkowy egzamin jest inny (z jezyka, a nie z predyspozycji) więc merytorycznie nie da się tego porównać.

                          Co prawda dalej nie rozumiem tak niskiego progu (niecałe 95 pkt?) we Fryczu , nawet przed dodaniem wyniku z egzaminu z predyspozycji ..byc może gdybym interesowała się klasami z niemieckim , wiedziałabym i rozumiała więcej na ten temat.

                          • kkokos Re: KSEON - watpliwosci 25.05.11, 21:41
                            > Co prawda dalej nie rozumiem tak niskiego progu (niecałe 95 pkt?) we Fryczu , n
                            > awet przed dodaniem wyniku z egzaminu z predyspozycji ..byc może gdybym
                            > interesowała się klasami z niemieckim , wiedziałabym i rozumiała więcej na ten
                            > temat.

                            o to samo pytałam dawno temu, gdy się właśnie interesowałam klasami z niemieckim :) tzn. o to samo w goethem - próg 116 przy wliczonym egzaminie z języka, czyli na 300 możliwych.
        • kkokos Re: KSEON - watpliwosci 20.05.11, 17:34
          joa66 napisała:

          > Być może sie mylę, ale moim zdaniem analizowanie statystyk Kseonu to sztuka dla
          > sztuki, bo niewiele z tego wynika. Nie mówiąc o tym, że w czerwcu to się pewni
          > e pozmienia.

          już się zmienia - do klasy I wyboru mojego syna było wczoraj 100, dziś trochę ponad 80.

          ale to jednak oznacza także, że ludzie się tym sugerują!
            • Gość: menodo Re: zastanawiam się.. IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.11, 20:36
              joa66 napisała:

              > kto wybiera szkoły wysokoprogowe (około 160 pkt) jako szkoły drugiego lub trzec
              > iego wyboru. Co jest dla nich wyborem pierwszym?

              Cos mi sie pomylilo i zle sie chyba podpiela moja odpowiedz.

              Poza tym - ktos moze startowac do ktorejs z wypasionych klas w Staszicu (z egzaminami) albo do IB w Batorym czy Koperniku - a jesli mu sie nie powiedzie, to zawsze mu jakis zwykly Czacki czy Batory zostaje, bo ma np. 180 punktow:)
              • joa66 Re: zastanawiam się.. 25.05.11, 20:52
                No tak, zapomniałam o kombinacji punktowanych przedmiotów.

                Ale nie chce mi sie wierzyc, że ktos z np 170 pkt nie napisze dodatkowego egzaminu na tylle dobrze, żeby się dostać do wybranej klasy. Ale może sie mylę. Pewnie do takiego Staszica egaminy są na odpowiednio wysokim poziomie.
            • Gość: filga Re: zastanawiam się.. IP: 217.11.129.* 26.05.11, 07:25
              Poza tymi powodami, które wymieniłyście, jest jeszcze jeden. Chyba nie wszystkie dzieci zrozumiały zasady rekrutacji. Zwłaszcza te spoza Warszawy. I wybierają:
              1 wybór - technikum
              2 wybór - liceum z np 60 -70 miejsca
              3 wybór - liceum z pierwszej 10

              Nie bardzo też rozumieją rodzice. Wczoraj miała miejsce rozmowa mamy z przewodniczącą komisji rekrutacyjnej:
              "Proszę pani, syn wybrał 2 licea w X, nas na 3 miejscu. Czy tak ma zostać?"
              "Tak, bo jak się do żadnego w X nie dostanie, to przyjdzie do was"
              Niby nic dziwnego, tyle że progi u nas są zazwyczaj dużo wyższe, niż te w X.
                • Gość: Kinia Re: zastanawiam się.. IP: 212.160.227.* 26.05.11, 13:59
                  Nie tylko rodzice, ale i często dzieciaki same nie orientują sie w progach punktowych; w zeszłym roku kolega syna mając 107 pkt wybrał szkoły w kolejności: 1. Dąbrowski, 2. Frycz-Modrzewski, 3. Norwid; oczywiście nigdzie się nie dostał, ale na szczęście w rekrutacji uzupełniającej były miejsca w słabszych liceach i gdzieś tam go przyjęli
                  • joa66 Re: zastanawiam się.. 26.05.11, 17:25
                    W sumie nic mnie nie dziwi. Nie spodziewam się, że każdy dokłdanie analizuje progi do wybranych liceów, robi wykresy i notatki i w ogóle angazuje sie w cały proces, ale żeby nie zainteresowac się progami z poprzedniego roku (a może nawet z dwóch lat)?

                    p.s. Chociaż mam wśród znajomych rodzinę, która dowiedziała się w maju, że do rekrutacji do liceum nie liczy się tylko egzamin, slyszeli coś o punktach, ale wierzyli, że jest ich 100. Nie slyszeli też o Kseonie .
            • agatka_s Re: zastanawiam się.. 26.05.11, 09:33
              joa66 napisała:

              > kto wybiera szkoły wysokoprogowe (około 160 pkt) jako szkoły drugiego lub trzec
              > iego wyboru. Co jest dla nich wyborem pierwszym?

              oprocz tych wszystkich pomysłów ,które wymienily inne szanowne panie, dodam że laureaci (a wiem o takich kilku...) mają "paskudny" zwyczaj że mimo iż na bank dostaną się do pierwszej wybranej klasy, zaznaaczają po 15 klas w systemie....i cos mi mowi ze nie są to ani zawodowki, ani licea z progami 50 pkt....
              • Gość: menodo Re: zastanawiam się.. IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.11, 09:46
                > laureaci (a wiem o takich kilku...) mają "paskudny" zwyczaj że mimo iż na bank
                > dostaną się do pierwszej wybranej klasy, zaznaaczają po 15 klas w systemie....i
                > cos mi mowi ze nie są to ani zawodowki, ani licea z progami 50 pkt...."

                Ale po co to robia? Boja sie, ze inni laureaci zrobia to samo? :D
                • agatka_s Re: zastanawiam się.. 26.05.11, 09:58
                  Gość portalu: menodo napisał(a):

                  > > laureaci (a wiem o takich kilku...) mają "paskudny" zwyczaj że mimo iż na
                  > bank
                  > > dostaną się do pierwszej wybranej klasy, zaznaaczają po 15 klas w systemi
                  > e....i
                  > > cos mi mowi ze nie są to ani zawodowki, ani licea z progami 50 pkt...."
                  >
                  > Ale po co to robia? Boja sie, ze inni laureaci zrobia to samo? :D

                  Nie wiem, dla zabawy, dla towarzystwa, dla uczestnictwa w czymś w czym inni też uczestniczą , zeby mieć o czym opowiadac, zeby sie poczuć waznym ??? Oprócz tego ze wiem, ze koledzy ze szkoly syna (niektórzy) tak robią (a laureaci to prawie połowa klasy...), czytałam o tym też na gronie jednej z wysokoprogowych szkół, gdzie dochodziło wrecz do jakiś licytacji, kto ile ma tytułów laureatów i jakie miejsca "poblokował"....oczywiscie to co sie pisze w internecie moze być fantazja....no ale z drugiej strony taka mozliwosc jest
                  • Gość: menodo Re: zastanawiam się.. IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.11, 10:24
                    czytałam o tym też na gronie jednej z wysokoprogowych szk
                    > ół, gdzie dochodziło wrecz do jakiś licytacji, kto ile ma tytułów laureatów i j
                    > akie miejsca "poblokował".

                    Ale przeciez nawet wielokrotni laureaci moga byc przyjeci tylko do jednego oddzialu, wiec oni nie blokuja nikomu miejsca - wiec ta zabawa ma znikoma szkodliwosc spoleczna:)
                      • joa66 Re: zastanawiam się.. 26.05.11, 17:19
                        Nie zaniepokoiły, tylko po prostu zaciekawiły.

                        Kseonowi przyglądałam się już w zeszłym roku i wiem, że liczna kandydatów na miejsce ma się nijak do faktycznych progów w danym roku (pewnie przy superdokładnej analizie i z dodatkowymi danymi, pewnie da się cos przewidzieć, ale tak jak pisałam to dla mnie kosmos i nie zamierzam zgłębiac)

                        Ale bardzo ciekawe odpowiedzi, dziękuję wszystkim :)
                        • joa66 Re: zastanawiam się.. 26.05.11, 20:23
                          Laureat dostaje się wszędzie z "urzędu".

                          Finaliści mają dodatkowe punkty.

                          Taka sytuacja pewnie się nie zadrzyła, ale ciekawe co by zrobiło liceum gdyby do jednej klasy zgłosiło się 35 laureatów ;) ?
                          • jakw Re: zastanawiam się.. 26.05.11, 23:20
                            Kwestia przyjmowania laureatów/finalistów jednak się trochę różni m-y liceami.
                            z regulaminu rekrutacji do Zamojskiego:
                            Laureaci i finaliści ogólnopolskich olimpiad przedmiotowych oraz laureaci konkursów
                            o zasięgu co najmniej wojewódzkim, których program obejmuje w całości lub
                            poszerza treści podstawy programowej, co najmniej jednego przedmiotu, przyjmowani
                            są do szkoły niezależnie od osiągniętych wyników uzyskanych w postępowaniu
                            rekrutacyjno - kwalifikacyjnym.

                            Dalej jest punkt co w przypadku gdy 2 kandydatów ma taką samą liczbę punktów (patrz niżej)
                            Z Kochanowskiego:
                            Z zastrzeżeniem pkt. 5, laureaci Konkursów Przedmiotowych organizowanych przez Kuratora Oświaty przyjmowani są do wybranej klasy po złożeniu wymaganych dokumentów z pominięciem innych kryteriów;
                            W punkcie 5 okazuje się, że oprócz posiadania tytułu laureata najlepiej być sierotą czy przebywać w placówce opiekuńczo-wychowawczej. Tak więc rodzice laureata na wszelki wypadek powinni go umieścić w domu dziecka.
                          • selerr Re: zastanawiam się.. 27.05.11, 10:19
                            > Taka sytuacja pewnie się nie zadrzyła, ale ciekawe co by zrobiło liceum gdyby d
                            > o jednej klasy zgłosiło się 35 laureatów ;) ?
                            Liceum Akademickie w Toruniu właśnie ogłosiło listę osób przyjętych do II etapu rekrutacji (testy wewnętrzne). Na 130 kandydatów przesianych przez wstępne sito ponad 80 to laureaci. Na trzy oddziały po zapewne około 22-24 osoby na klasę. :)
                            • selerr Re: zastanawiam się.. 27.05.11, 11:47
                              Ale, jak rozumiem, bycie laureatem u nich daje po prostu max punktów z testu wewnętrznego, a reszta punktów w rekrutacji (test wewnętrzny to połowa punktów) idzie z pozostałych rzeczy - inne tytuły w konkursach kuratoryjnych, egzamin gimnazjalny, oceny. Niemniej nie ma siły - jakaś część laureatów musi odpaść :)
                              • Gość: filga Re: zastanawiam się.. IP: 217.11.129.* 27.05.11, 12:14
                                Nie musi. Ba, nie może odpaść. Wybór dowolnej klasy w dowolnej szkole gwarantuje im prawo oświatowe, a konkretnie rozporządzenie ministra. W hipotetycznej sytuacji, 45 laureatów do jednej klasy, szkoła musiałaby utworzyć dwie. To prolem szkoły i organu prowadzącego a nie laureata
                                • selerr Re: zastanawiam się.. 27.05.11, 12:21
                                  Chyba nie w tym przypadku. Ta szkoła ma inny regulamin rekrutacji i rządzi się swoimi prawami. "W przypadku, gdy liczba laureatów przekroczy planowany limit miejsc, o przyjęciu laureata do szkoły decyduje punktacja uzyskana w procedurze rekrutacji." - z regulaminu
                                  • selerr Re: zastanawiam się.. 27.05.11, 12:58
                                    Czterech oddziałów pierwszej licealnej GiLA nie otworzy na pewno, bo to by za bardzo obniżyło poziom szkoły i zmniejszyło szansę na zwycięstwo w rankingu :) Nie wspominając o ograniczeniach lokalowych.
                                    A rozporządzenie Ministra dotyczy wszystkich szkół publicznych (ta część o laureatach) czy tylko tych prowadzonych przez gminy?
                                    • cyggnus Re: zastanawiam się.. 30.05.11, 13:52
                                      W przypadku szkół prowadzonych przez organ inny niż jednostka samorządu terytorialnego nie ma obowiązku stosowania uregulowań rozporządzenia MENiS z 20 lutego 2004 r, zatem szkoła może jak najbardziej odrzucić nawet laureatów. Organem prowadzącym GiLA jest UMK, więc rekrutuje uczniów na podstawie zasad określonych w statucie szkoły.
                  • selerr Re: zastanawiam się.. 26.05.11, 12:25
                    Zapewne własnie dla zabawy, to raz. Po drugie - być może w razie, gdyby wszyscy laureaci z regionu rzucili się do tej jednej klasy. Mało prawdopodobne, ale prawdopodobieństwo niezerowe. U nas np. komisja konkursowa jednego z konkursów kuratoryjnych dała plamę i ułozyła taki etap wojewódzki, że laureatów z tylko tego jednego przedmiotu jest w tym roku ponad 100, co jak na nasze województwo jest naprawdę liczbą dużą. A renomowanych liceów w województwie, a konkretniej - bardzo dobrych klas o tym profilu nie ma jednak az tak wielu. Teoretycznie więc istnieje prawdopodobieństwo, ze np. w jakims liceum cała klasa zostanie zbudowana tylko z laureatów. Niewybranie więc klasy drugiego wyboru może być wiec zgubne nawet dla laureata. Po trzecie, taka wolność wyboru wcale nie pomaga czasem w wyborze. Wiem coś o tym, bo moje dziecko jest laureatem i męczy się z wyborem klasy do teraz - niestety u nas nie ma klasy idealnej dla niego pod każdym względem (poziom, atmosfera, droga do szkoły, towarzystwo, nauczyciele itp) w jego profilu, więc każdy wybór jest jakimś kompromisem.
    • malgosiach.2 Re: KSEON - watpliwosci 01.06.11, 09:02
      hmmm dopada mnie stres nadopiekuńczej i przewrażliwionej matki:(
      Orientujecie się jak to jest z rekrutacją uzupełniającą? Oby nas to nie dotyczyło, ale pod uwage też taki wariant trzeba przyjać.
      5 lipca ogłaszana jest lista wolnych miejsc i do 7 trzeba w wybranej szkole złożyć podanie. Rozumiem, że składa się podanie tylko do jednej szkoły? Czy w takim przypadku o przyjęcu decyduje komisja/dyrektor na podstawie takich samych zasad jak w kseonie? czyli przyjęci są Ci z największą ilością punktów? Czy tu już patrzy się na coś innego? Rozumiem, ze podejmuje się ryzyko wybierając jedną jedyną szkołę? Potem to już tylko sierpień:(
      Ech, nie umiem "wyluzować".
      • Gość: Greta Re: KSEON - watpliwosci IP: 212.160.227.* 01.06.11, 09:31
        podań można złożyc kilka, nawet i do 10 szkół, którymi jest uczeń zainteresowany i które mają wolne miejsca, trzeba niestety zrobić to osobiście, wiec jeżdżenia po mieście jest co nie miara, a potem tylko czekanie na telefon ze szkoły, chyba że od razu patrząc na punkty szkoła przyjmuje i wtedy decyzja jest od ręki;
        tak było przynajmniej rok temu, jak kolega syna mając niewiele punktów wybrał w systemie 3 czołowe licea i sie nigdzie nie dostał; w rekrutacji uzupełniajacej w jednym liceum złożył podanie i pojechał do drugiego, w którym od razu powiedzieli, że go przyjmują; decyzję niby podejmuje "szkolna komisja rekrutacyjna", ale tak naprawdę na jakich zasadach to się odbywa, to do końca nie wiem
      • selerr Re: KSEON - watpliwosci 01.06.11, 09:33
        Z opowieści moich kolegów i koleżanek, którzy rekrutację swoich dzieci do liceów mają za sobą wynika, że rekrutacja uzupełniająca to kompletna wolna amerykanka i kryteria bywają bardzo różne, najczęściej uwzględniające znajomości itp. prywaty. W praktyce zaraz po ogłoszeniu wyników rekrutacji właściwej zaczynają się pielgrzymki po szkołach i uruchamianie znajomych, żeby dzieciaka jakoś wcisnąć mimo negatywnej rekrutacji. Na wyniki rekrutacji dodatkowej czekają z niecierpliwością chyba tylko ci, którzy nie mogą się poszczycić żadnymi znajomościami.
      • Gość: Kasia Re: KSEON - watpliwosci IP: *.aster.pl 01.06.11, 10:07
        spokojnie możesz wyluzować:)


        Podań w rekrutacji dodatkowej można złożyć ile się chce:) My złożyliśmy do trzech, wszystkie dużo powyżej od tego liceum do którego syn się dostał..., wszystkie trzy szkoły odpowiedziały pozytywnie / i tu pojawił się problem, co wybrać;)/.
        Nawet znalazło się miejscem w klasie pierwszego wyboru:)
        Nie korzystaliśmy ze znajomości, wszystko oficjalną drogą.
        Jest dużo zmian w trakcie rekrutacji dodatkowej, dzieciaki przenoszą się,zmieniaja szkoły, klasy, w trakcie uzupełniającej w sierpniu tez jeszcze są ruchy, no i oczywiście na początku września niektórzy tez zmieniają szkoły:)

        tak,że spokojnie, chociaż z perspektywy czasu doskonale rozumiem poddenerwowanie:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka