kaguya1982
05.05.10, 11:20
Zaznaczam ze problem nie dotyczy mnie tylko kolezanki ktora jest na postdocku
w tym samym osrodku (poza Polska)
Jakis czas temu nasz wspolny opiekun naukowy (a moj promotor), przyniosl jej
garsc probek, kazal opracowac, i napisac abstrakt na konference - deadline za
5 dni.
Dziewczyna posiedziala w laboratorium, zrobila szybkie pomiary, wysmarzyla
dwie strony i wyslala promotorowi.
Ten umiescil sie jako pierwszego i jedynego autora a ja dal w podziekowaniach.
I co teraz? Ona nie robi nic - zreszta nie wiem co mozna byloby zrobic - w
naszym srodowisku jest on praktycznie bogiem - naukowo i administracyjnie.
Boje sie ze cos podobnego moze mi sie niedlugo przydazyc. Grrrr.
Jakies rady?