eeela
22.05.10, 00:27
w świecie akademickim :-)
Jasne, że czystej bezinteresowności to tam nigdy nie ma, bo zawsze człowiek
liczy na to, że mu się kiedyś jakoś starania zwrócą, jeśli będzie w potrzebie.
Ja ze swojej strony nie mam jeszcze jakichś specjalnie zaawansowanych
osiągnięć w tej kwestii - ot, podesłanie jakiegoś artykułu, informacji o
źródle, posiedzenie i ponudzenie się przy 'registration desk' na konferencji u
znajomych - to wszystko mi się niejako zwróciło, choć wcale nie od tych samych
osób, bo i mnie różne rzeczy podsyłano, i u mnie na konferencji znalazło się
parę szlachetnych osób do ponudzenia się przy rejestracji uczestników.
Ale tak sobie myślę, że później, na dalszych etapach, dochodzą różne inne
rzeczy - no właśnie, jakie? I na co można się godzić, a co jest już dawaniem
się wykorzystywać? Na ile można liczyć ze strony innych w świecie akademickim?
Pytam, oczywiście, o wasze doświadczenia.