Dodaj do ulubionych

Mam dr z teologii i co mi po tym?

15.08.10, 11:02
Jeśli dr to tylko z nauk ścisłych....nauki humanistyczne i teologiczne to
strata czasu..... ktoś się nie zgadza....pracy po tym na uczelni nie ma....a
jeśli jest to przeżyć się nie da
Obserwuj wątek
    • pfg Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 15.08.10, 11:45
      Ech... Trzeba się było nad tym zastanowić przed podjęciem decyzji o robieniu doktoratu. Po raz nie-wiem-który polecam.
    • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 15.08.10, 12:08
      musze powiedziec, ze doktoat z teologii (mam trudnosci z traktowaniem teologii
      jako nauki) jest dla mnie na samym dnie przydatnosci do czegokolwiek, jednak nie
      rozpaczalbym tak od razu. mimo wszystko oznacza on pewien poziom intelektualny.
      nie sadze wiec, robi ci szkody.

      natomiast zgadzam sie z pfg - no trzeba bylo o tym pomyslec wczesniej.

    • charioteer1 Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 15.08.10, 13:19
      A na jakiej podstawie sadzisz, ze z jakiejkolwiek pracy na uczelni da sie przezyc?
    • chilly Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 15.08.10, 15:30
      Jeśli chodzi o "przeżycie" to akurat jest to łatwiejsze dla posiadaczy
      doktoratów z nauk humanistycznych (nie licząc informatyków). No, może
      nie wszystkim. Ale tak się składa, że im właśnie łatwiej jest podjąć
      dodatkową pracę na innej uczelni (duża liczba studentów). Także
      nadgodzinami można uzupełnić pensję. Tyle, że nie o to chyba chodzi
      osobie, marzącej o pracy naukowo-dydaktycznej.
    • molksiazkowy12345 Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 15.08.10, 17:25
      Witam,
      Rzeczywiście tu się zgodzę. Jestem mgr lic. teologii i obecnie piszę
      dysertację dr, ale Bogu dzięki, że jest ona z historii - zrobię
      wszystko, żeby ją obronić na wydziale humanistycznym w instytucie
      historii (świeckim!).
      Można być nawet prof. teologii, a i tak pracy nie będzie, bo to
      środowisko jest tylko dla tych co mają "ks." przed nazwiskiem,
      choćby byli oni beznadziejni.
      Pozdrawiam.
      • ford.ka Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 15.08.10, 20:10
        Święcenia są dla ludzi ;)
        • molksiazkowy12345 Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 15.08.10, 22:44
          A co mają do tego święcenia?
          Mówimy o teologii jako dyscyplinie właśnie "dla ludzi".
          • zielka Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 16.08.10, 02:13
            molksiazkowy12345 napisał:

            > A co mają do tego święcenia?
            > Mówimy o teologii jako dyscyplinie właśnie "dla ludzi".

            Aaa, no to ford.ka po prostu nie zrozumial, i moze niedostatecznie
            powaznie podszedl do dyscypliny, ktora reprezentujesz ;-)

            A tak na powaznie, to... albo i nie, po co byc blizniemu niemilym od
            razu, nie?
            • ford.ka Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 16.08.10, 23:01
              Zrozumiał. Jeśli nasz bohater odkrył (co przedszkolaki zwykle wiedzą w
              młodszych starszakach...) że w teologii do pełnego sukcesu naukowego
              niezbędne jest ks. przed nazwiskiem, to ma do wyboru albo postarać o owe
              dodatkowe literki, albo zmienić zawód, kiedy jeszcze może, najprościej
              przy okazji doktoratu skręcając w stronę filozofii, socjologii lub
              historii wg upodobań. Przypadki tych dwóch pierwszych zmian znam osobiście
              i całkiem nieźle im się dzieje mimo mgr z teologii i udanego pożycia.
              Może też walić głową w mur przez resztę życia, jeśli lubi sporty
              ekstremalne.
              • zielka Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 18.08.10, 16:25
                Moja wina na pewno, ale to co mowilam bylo ironiczno-naiwne, pozwole
                sobie dodac. Mea culpa za niejasnosc wypowiedzi.
      • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 18.08.10, 15:20
        molksiazkowy12345 napisał:

        > Witam,
        > Rzeczywiście tu się zgodzę. Jestem mgr lic. teologii i obecnie
        piszę
        > dysertację dr, ale Bogu dzięki, że jest ona z historii - zrobię
        > wszystko, żeby ją obronić na wydziale humanistycznym w instytucie
        > historii (świeckim!).

        To po kiego robiłeś mgr i lic z teologii?

        > Można być nawet prof. teologii, a i tak pracy nie będzie, bo to
        > środowisko jest tylko dla tych co mają "ks." przed nazwiskiem,
        > choćby byli oni beznadziejni.

        Czyżby:

        Choćby moje UMK:

        7. ZAKŁAD KATECHETYKI I PEDAGOGIKI RELIGII

        Adiunkci: dr Beata BILICKA

        Proszę, pierwszy przykład. Nie dość, ze nie ksiądz, to jeszcze
        kobieta.

        Można?
        • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 18.08.10, 16:05
          Eh Dominiku, ladnie tak sciemniac? zagladnalem
          tu i zobaczylem ze to jest jedyna osoba na
          calym wydziale, ktora nie jest ksiedzem. pytania, ktore sie rodza, sa jedynie
          zlosliwe, wiec powstzymam sie.
          • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 00:22
            Przepraszam, ale poprzednik użył zwrotu "TYLKO dla tych co mają "ks."
            przed nazwiskiem"

            Wykazałem jedynie, że się myli i nic więcej nie chciałem sugerować.
            Z tego, co mi wiadomo o logice, przy tym zwrocie wystarczy pokazać
            jeden przypadek, aby obalić twierdzenie. :)

            Owszem, zgadzam się, że zdecydowana większość zatrudnionych to
            księża. Ale czego się autor narzekań spodziewał? Księży z "dr
            teologii" jest tak dużo, że nie wszyscy nawet pracują na uczelniach,
            miejsc nie ma. Ot, znana mi parafia z mego miasta: ks. z dr teologii
            fundamentalnej (z Rzymu, uczelni nie pamiętam) robi za zwykłego
            wikarego :)

            W sumie się dziwię, czego świeccy, a zwłaszcza kobity, szukają na
            teologii. Dla przyjemności - OK, do zdobycia zawodu katechety, OK,
            ale kariera naukowa? Przecież to chyba jest wiadome, ze świecki prof.
            teologii nawet kazania nie ma prawa powiedzieć, a to może diakon
            przez zakończeniem studiów... To ma swe przełożenie dalej...
            • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 14:53
              eeee tam, jak dla mnie sciemniasz, Dominiku. wszyscy mezcyzni to ksieza. i ta
              kobieta to najprawodpodobniej taka 'token woman', zeby nie bylo ze WSZYSCY to
              ksieza. jak dla mnie regula stoi.

              poweidzialbym, ze autor watku moglby sie spodziewac cienia spawiedliowsoci -
              wydawalo mi sie, ze na tym zasadzona jest wiara katolicka (wiem, wiem, traktuje
              to zbyt doslownie i glupi jestem). i na przyklad zatrudniania nie dlatego, ze
              ktos jest ksiedzem (bo to naprawde nie daje patentu na madrosc), ale dlatego, ze
              jest dobrym teologiem. wiem, ze to radykalne myslenie w KK, ale jednak jest
              mozliwe.

              a to, co na koncu powiedziales: co swieccy szukaja w teologii, zalamalo mnie. bo
              jesli to jest nauka (a na to by wskazywala jej obecnosc na uczelniach), to do
              ciezkiej cholery kazdy ma prawo ja studiowac i kazdy ma prawo oczekiwac kariery
              w niej. jesli dla ciebie teologia jest przyczolkiem KK na uniwersytetach (a na
              to wskazywalaby twa wypowiedz), to to jest skandal nad skandale. i moj
              anytklerykalizm wzrosl stosownie. jak zwykle: nie ma jak pogadac z katolikiem.
              • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 20:56
                Wisi u nas ogłoszenie, szukają adiunkta. W wymogach nie ma bycia
                księdzem. Nie wiem, kto składa papiery, nie jestem tak wysoko, aby
                coś wiedzieć.

                Natomiast uzupełnienie: w teologii katolickiej jest coś takiego jak
                "asystencja Duch Świętego". Dlatego, jak wspomniałem, świecki prof.
                teologii nie ma prawa wygłosić kazania, a jego student diakon - jak
                najbardziej. Czy to nie ma przełożenia dalej?

                A jak to jest w innych wypadkach? Ot, choćby w Turcji są wydziały
                teologiczne - oczywiście teologii islamu. Jak tam jest z karierą,
                wykładaniem?

                Albo w prawosławiu?
                • adept44_ltd Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 21:00
                  hm, no ale, jak zauważył pfg, wygłaszanie kazań ma się nijak do teologii... i jeśli traktujemy ją jako naukę, to chyba jednak chodzi o coś innego niż zdolność kaznodziejską, jako dowcip przychodzi mi do głowy propozycja parytetu... dla ateuszy teologów...
                  • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 21:09
                    Teologię może studiować ateista, ale na nauczanie potrzebna jest misja
                    kanoniczna - to tak do odniesienia do związków teologii nauki z Misją
                    Kościoła. A misję kanoniczną udziela biskup. Czy udzieli ateiście?
                    • adept44_ltd Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 21:17
                      wciąga mnie ta kwestia... ale w takim razie państwo powinno przestać łożyć na teologię na państwowych uczelniach
                      • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 21:26
                        Mnie też ta kwestia wciąga.

                        Czy teologia ma związek z wiarą, czy nie?

                        Jak ateista ma nauczać teologii, skoro nie wierzy?

                        A może jest teologia bez wiary?

                        Wydaje mi się to nieco podobne do nauczania teorii ewolucji przez
                        kreacjonistę...

                        PS. Aby nie było - nie popieram bredni kreacjonistów, jestem
                        normalnym biologiem, choć z odchyłem w kierunku geografii czy inszych
                        nauk o Ziemi / środowisku.
                        • charioteer1 Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 21:54
                          Mnie sie wydawalo, ze nauka polega na odkrywaniu, a nie na nauczaniu.
                          • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 22:50
                            A mnie, że na uniwerkach jedno z drugim jest związane. Co innego PANy i
                            inne jednostki.
                            • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 23:06
                              jeszcze raz: nasze preferencje nie maja znaczenia. znaczenie ma prawo. i prawny
                              rozdzial panstwa od kosciola.

                              strasznie.

                              dominikjandomin napisał:

                              > A mnie, że na uniwerkach jedno z drugim jest związane. Co innego PANy i
                              > inne jednostki.
                    • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 22:08
                      mam w nosie czy udzieli. mnie martwi to, ze biskup ma wplyw na to, kto uczy
                      teologii na uniwersytecie. bo to jest skandal nad skandale.

                      dominikjandomin napisał:

                      > Teologię może studiować ateista, ale na nauczanie potrzebna jest misja
                      > kanoniczna - to tak do odniesienia do związków teologii nauki z Misją
                      > Kościoła. A misję kanoniczną udziela biskup. Czy udzieli ateiście?
                      • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 22:48
                        Tak to już jest na całym świecie: miejscowy biskup odpowiada za to,
                        aby w ramach teologi - katolickiej - była nauczana teologia
                        katolicka. Oczywiście nad biskupem jest jeszcze kontrola z Watykanu.

                        Mi to odpowiada.

                        Są jeszcze wydziały teologii niekatolickich, gdzie biskupi katoliccy
                        się nie wtrącają. I cała masa wydziałów filozoficznych, gdzie nikt
                        nikogo nie kontroluje (w aspekcie poglądów).
                        • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 23:05
                          nie ma znaczenia czy tobie to odpowiada czy nie. biskup nie ma prawa decydowac o
                          tym, kto uczy na panstwowej uczelni. po prostu nie ma prawa. i ja rozumiem, ze
                          tobie odpowiada naginanie czy lamanie prawa. mnie nie.
                          • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 13:47
                            dala.tata napisał:

                            > nie ma znaczenia czy tobie to odpowiada czy nie. biskup nie ma
                            prawa decydowac
                            > o
                            > tym, kto uczy na panstwowej uczelni. po prostu nie ma prawa. i ja
                            rozumiem, ze
                            > tobie odpowiada naginanie czy lamanie prawa. mnie nie.

                            Dziwnym trafem TAK JEST wszędzie w Polsce.

                            WSZYSCY łamią prawo?
                        • zielka Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 23:06
                          Ale nie, no Adepcie i Dalatato, przeciez faktycznie cala sprawa
                          rozbija sie o to, o czym juz kiedys rozmawialismy:

                          forum.gazeta.pl/forum/w,87574,95128462,95128462,Teologia_na_uniwersytecie.html

                          Pozdrowienia dla Unii Wolnosci i - raz jeszcze - dzieki za konkordat!
                          (zdanie wymowic w klimacie "thanks for all the fish").

                          I akurat Dominik nam tutaj przypomnial smutna prawde o Polsce, nie ma
                          co sie na niego denerwowac.
                          • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 23:27
                            zielko droga, mnie przeszkadza srednio ze na uniwerkach jest teologia. jest bo
                            jest. zaszlosci jeszcze z sredniowiecza. ale czym innym jest teologia na uni, a
                            czym innym wplyw hierarchow na to, kto uczy tej nauki.bo jesli to nauka
                            to biskup nie powienien miec zadnego wplywu na to, kto te nauke wyklada.
                            • zielka Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 00:04
                              No Dala.tato, a ja Ci przypominam, ze konkordat wlasnie stypuluje, ze
                              biskup ma wplyw w Polsce. Nie ma to miejsca w innych krajach, ktore tej
                              kompromitujacej umowy nie podpisaly (przy okazji pozdrawiamy Krzysztofa
                              Skubiszewskiego).

                              Zauwaz, ze podlinkowany post nie placze nad tym, ze konkordat
                              wprowadzil teologie na uniwersytety; on placze nad tym, ze wprowadzil
                              koncesjonowana teologie.
                              • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 00:27
                                a to ja juz nie mam nic do powiedzenia.

                                straszny kraj. straszny!
                          • adept44_ltd Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 08:00
                            zaraz, zaraz, może nie jestem w temacie, ale miałem wrażenie, że konkordat ustala rozdzielność państwa i kościoła, co powinno wykluczać sytuację, o której pisze Dominik... jeśli jest inaczej, proszę o oświecenie... (choć z drugiej strony coraz więcej zdaje się wskazywać, że żyjemy w państwie wyznaniowym ;-)
                            • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 10:06
                              zeby to chociaz bylo panstwo wyznaniowe. to takie panstwo kryptowyznaniowe, w
                              ktorym biskup aprobuje wykladowce, a rzad wysyla projekty ustaw do episkopatu na
                              wszelki wypadek, choc uraga to zasadom suwerennej panstwowosci.
                            • zielka Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 10:39
                              Adepcie, przyklad umowy danego uniwersytetu (zob. pkt 2):

                              www.wt.uni.opole.pl/attachments/107_Umowa1.pdf
                              A nasz konkordat konkretnie tutaj, polecam punkt 15:

                              pl.wikisource.org/wiki/Konkordat_między_Stolicą_Apostolską_i_Rzeczpospolitą_Polską

                              A szczegoly znajdujemy dalej w necie:

                              Termin „misja kanoniczna” pojawia się ponownie w Konstytucji
                              Apostolskiej Sapientia Christiana, gdzie w art. 27 nakazuje
                              otrzymanie tejże dla wszystkich wykładowców dyscyplin teologicznych
                              na uniwersytetach kościelnych. W myśl art. 27,1: „(...) ci, którzy
                              wykładają dyscypliny odnoszące się do wiary i obyczajów, winni
                              otrzymać misję kanoniczną od Wielkiego Kanclerza lub jego delegata,
                              po złożeniu wyznania wiary; nie nauczają bowiem oni własną powagą,
                              ale na mocy misji otrzymanej od Kościoła”.

                              • adept44_ltd Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 10:46
                                jak dla mnie ta umowa to jest skandal, ciekaw jestem, jak to wygląda z punktu widzenia prawa, no ale za religię w szkołach też płaci podatnik...
                                • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 11:07
                                  ciesze sie ze sie zgadzamy.

                                  i pomyslec ze moglem zyc w blogiej nieswadomosci. wszystko przez zielke!
                                  • zielka Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 11:12
                                    Nie, no jak chcecie, to moge Wam przypomniec na kogo glosowalam w
                                    pierwszej i drugiej turze, i juz skonczy nam sie sielanka ;-)
                                    • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 11:19
                                      Zielko, sielanka sie skonczy, jak ty mi powiesz, ze fajnie jest ze adiunkt z
                                      teologii jest zatrudniany dlatego, bo jest po linii i na bazie, a nie dlatgo, ze
                                      zna sie na teologii.

                                      a co do twego glosu na Kaczynskiego, coz, bladzic jest rzecza ludzka, tylko
                                      tkwic w bledzie diabelska :-) ale ja naprawde nie chce zaczynac tej rozmowy.

                                      zielka napisała:

                                      > Nie, no jak chcecie, to moge Wam przypomniec na kogo glosowalam w
                                      > pierwszej i drugiej turze, i juz skonczy nam sie sielanka ;-)
                                    • adept44_ltd Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 11:22
                                      spoko, w kontekście tego wątku ocalisz się ;-), katolicyzm Kaczyńskiego w porównaniu z katolicyzmem Komorowskiego to jest pikuś...
                              • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 10:58
                                zielko, coraz szerzej otwierasz mi oczy. cytat:

                                Nadzór władz kościelnych nad Wydziałem Teologicznym dotyczy w szczególności:
                                - doboru nauczycieli akademickich i innych pracowników Wydziału Teologicznego,
                                - troski o tożsamość katolicką Wydziału, polegającą na zagwarantowaniu
                                realizacji programów studiów oraz wierności doktrynie katolickiej


                                wprawil mnie w oslupienie. i choc zawsze z pewnym sceptycyzmem podchodzilem do
                                Lesia remonstracji na temat teologii na uniwersytetach, ale on ma racje.
                                to zadna nauka! to tuba propagandowa kosciola katolickiego. Zadne to Wydzialy
                                Teologiczne. To sa wydzialy teologii obecnie majacej imprimatur kosciola.
                                a ja glupi myslalem, ze tam sie uczy teologii, bez wzgledu na jej przynaleznosc
                                partyjna.

                                zawsze mialem trudnosci do akcepacji teologii jako nauki, jednak zawsze
                                myslalem, ze uczy sie na teologii calej teologii. ale tenze cytat zdmuchnal
                                wszelkie watpliwosci jak pylki nieznaczne. toz to przeciez jest nadzor Komitetu
                                Centralnego, zeby nauczyciele i nauczanie byli po linii i na bazie. Przeciez to
                                jest nadzor nad calym Wydzialem i zabieg i myk jak z
                                Hansem Kuengiem jest zwyczajnie niemozliwy.

                                oh something is rotten in the state of Poland.
                                • zielka Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 11:09
                                  Och, Dalatato, i bedziesz teraz pisal grubymi literami? :-)

                                  Pewien matematyk zrobil kiedys naprawde dobry kawalek literatury na ten
                                  temat, zajmie Wam to 5 minut, a w dodatku jest ladnie napisane :
                                  co-wtorek.salon24.pl/79534,cztery-twarze-tomasza-weclawskiego
                                  • adept44_ltd Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 11:29
                                    swoją drogą katolickie dwójmyślenie jest czymś niezwykłym, JP II pięknie uzasadnił powrót teologii na UJ, ale z tego, co pamiętam ze swoich krakowskich czasów, to już filozofia nie chciała z PAT-u powrócić na UJ... ciepełko w tym przypadku nie zostało zapewnione...
                                • adept44_ltd Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 11:18
                                  rozdawnictwo stopni na znanych mi wydziałach teologicznych przypomina przy tym praktyki PRL-owskiego zdobywania tychże przez zasłużonych działaczy...
                                  • tocqueville Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 16:06
                                    a kto mi wyjaśni dlaczego jedyną niepubliczną uczelnią w Polsce
                                    która ma dofinansowanie do studentów dziennych jest katolickie
                                    Ignantianum??? Na jakiej podstawie?
                                • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 13:53
                                  dala.tata napisał:


                                  > a ja glupi myslalem, ze tam sie uczy teologii, bez wzgledu na jej
                                  przynaleznosc
                                  > partyjna.

                                  Znasz "teologię" bez "przynależności partyjnej"?

                                  Przecież co innego naucza katolik, co innego ortodox, co innego
                                  luteranin, co innego kalwinista, a jeszcze co innego baptysta czy
                                  zielonoświątkowiec.

                                  Jak chcesz to połączyć?

                                  I dać gwarancję studentom, że byli nauczani teologii katolickiej, a
                                  nie baptystycznej? Albo zgoła teologii islamu?
                                  • pfg Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 13:59
                                    dominikjandomin napisał:


                                    > I dać gwarancję studentom, że byli nauczani teologii katolickiej,
                                    > a
                                    > nie baptystycznej? Albo zgoła teologii islamu?

                                    Tak samo, jak to się dzieje w wypadku wszystkich innych dyscyplin? Po pierwsze -
                                    i to jest rozwiązanie najlepsze - niech studenci głosują nogami: ktoś źle uczy,
                                    student idzie gdzie indziej. Po drugie - i to jest substytut - stworzyć
                                    standardy kształcenia i poddać uczelnie kontroli PKA (zapewne w sekcji
                                    teologicznej i tak dominowaliby księża).
                                    • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 22:53
                                      pfg napisał:

                                      > dominikjandomin napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > I dać gwarancję studentom, że byli nauczani teologii katolickiej,
                                      > > a
                                      > > nie baptystycznej? Albo zgoła teologii islamu?
                                      >
                                      > Tak samo, jak to się dzieje w wypadku wszystkich innych dyscyplin?
                                      Po pierwsze
                                      > -
                                      > i to jest rozwiązanie najlepsze - niech studenci głosują nogami:
                                      ktoś źle uczy,
                                      > student idzie gdzie indziej.

                                      To rozwiązanie się nie sprawdza, jak widać z sytuacji w innych
                                      dyscyplinach.

                                      >Po drugie - i to jest substytut - stworzyć
                                      > standardy kształcenia i poddać uczelnie kontroli PKA (zapewne w
                                      sekcji
                                      > teologicznej i tak dominowaliby księża).

                                      Są standardy... Są kontrole.

                                      Ale to nieco za mało, standard, a przekazywana wiedza / ideologia.
                                  • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 15:35
                                    no mnasz racje! po postu to byloby straszne, nie do pomyslenia, katastrfoalne,
                                    gdyby taki kalwinista, albo, za przeproszeniem, zielonoswiatkowie i baptyta
                                    uczyl! no katastrofa po prostu! a juz z ta teologia islamu to pojechales - no to
                                    rzeczywiscie bylaby abominacja i najgorszosc wszeteczna!

                                    ale wolta godna prawdziwego katolika! Dominiku, nie, nie ma teologii bez
                                    przynaleznosci partyjnej, ale czy to znaczy ze na wwydzialach teologii nalezy
                                    wykladac te jedynie sluszna?

                                    co wiecej, nie wiem jak ty, ale ja jestem w stanie wylozyc studentom poglady,
                                    ktore nie sa moje, a nawet takie, z ktorymi sie nie zgadzam. gdyby wykladowca
                                    mial sie zgadzac z wszytkim co wyklada, wielu rzeczy dzisiaj nie daloby sie
                                    studentom wylozyc. niespecjalnie zatem widze problem z tym, zeby teologie
                                    katolicka wykladal baptysta, czy tez, ze nie chce przejsc przez usta, taki, tfu,
                                    tfu, kalwinista.
                                    • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 22:58
                                      dala.tata napisał:


                                      >Dominiku, nie, nie ma teologii bez
                                      > przynaleznosci partyjnej, ale czy to znaczy ze na wwydzialach
                                      teologii nalezy
                                      > wykladac te jedynie sluszna?

                                      Alą w Polsce są różne teologie nauczane, każda ma własnych speców.
                                      Nawet są różne ministerialne podstawy programowe...


                                      > nie wiem jak ty, ale ja jestem w stanie wylozyc studentom poglady,
                                      > ktore nie sa moje, a nawet takie, z ktorymi sie nie zgadzam.

                                      W mojej branży to nie problem.

                                      >niespecjalnie zatem widze problem z tym, zeby teologie
                                      > katolicka wykladal baptysta, czy tez, ze nie chce przejsc przez
                                      usta, taki, tfu
                                      > ,
                                      > tfu, kalwinista.

                                      Ty nie widzisz. Ale ja znając np. takich przedstawicieli "wolnych
                                      kościołów chrześcijańskich" wiem, że nie będą w stanie wyłożyć
                                      teologii katolickiej. Co najwyżej "błędy katolików" (w tym są
                                      rewelacyjni, chyba większość szkoleń przeznaczają na to).
                                      • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 23:19
                                        Dominiku, pokaz mi zatem Wydzial teologiczny na jakims polskim uniwersytecie na
                                        ktorym wyklada sie inne teologie.

                                        przeraza mnie, ze ty juz wiesz, co umie i zrobi taki kalwin czy baptysta. i nie
                                        potrfisz w nich widziec po prostu uczonych. no coz, roznimy sie tu.

                                        pozostaje mi tylko podziekowac za coraz szersze otwieranie mi oczu.
                                        • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 14:06
                                          dala.tata napisał:

                                          > przeraza mnie, ze ty juz wiesz, co umie i zrobi taki kalwin czy
                                          baptysta. i nie
                                          > potrfisz w nich widziec po prostu uczonych. no coz, roznimy sie tu.
                                          >
                                          > pozostaje mi tylko podziekowac za coraz szersze otwieranie mi oczu.

                                          Widzisz, w teologii ważne są poglądy osobiste.

                                          Zdecydowanie nie wyobrażam sobie naukowca baptystę, który by nauczał
                                          katolickiej nauki np. o realnej obecności, a po godzinach pisał prace
                                          twierdzące coś absolutnie przeciwnego.

                                          Ale może mam małą wyobraźnię.

                                          Może Ty mi pokażesz gdzieś na świecie choć jednego takiego naukowca?
                                          Jeśli nie ujrzę, nie uwierzę, że jest to możliwe.
                                          >
                                          • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 14:11
                                            jesli rzeczywiscie wazne sa poglady osobiste, to teologia tak bardzo nie jest
                                            nauka, ze nie powinna miec miejsca na uniwersytecie. to nieporozumienie i
                                            abominacja. i prosze, nie uzywaj slowa 'naukowiec' - jest ono dalece niestosowne.
                                          • adept44_ltd Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 14:17
                                            przecież to jakieś bzdury, to mniej więcej tak, jak by od wykładającego literaturę pozytywizmu wymagać wiary w realne życie Wokulskiego... jeśli teolodzy uniwersyteccy tak stawiają tę sprawę, powinni się przenieść na plebanie i to jak najszybciej
                                            • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 14:23
                                              bardzo dobrze ujete adepcie!
                                              • adept44_ltd Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 14:29
                                                Bóg zapłać, Dala :)
                                            • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 15:28
                                              adept44_ltd napisał:

                                              > przecież to jakieś bzdury, to mniej więcej tak, jak by od
                                              wykładającego literat
                                              > urę pozytywizmu wymagać wiary w realne życie Wokulskiego... jeśli
                                              teolodzy uniw
                                              > ersyteccy tak stawiają tę sprawę, powinni się przenieść na plebanie
                                              i to jak na
                                              > jszybciej

                                              Widać, że na literaturze się znasz, ale o teologii nie masz pojęcia.
                                              • adept44_ltd Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 16:10
                                                hm, akurat z tego postu nie było widać ani jednego, ani drugiego, obawiam się, że za tym, co piszesz nie dość, że znajduje się założenie konieczności wiary u adepta teologii, to jeszcze przekonanie o realnym istnieniu jej przedmiotu...
                                            • pfg Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 15:28
                                              adept44_ltd napisał:

                                              > wymagać wiary w realne życie Wokulskiego...

                                              Ty... chcesz powiedzieć, że... że... że Wokulski to jest postać
                                              fikcyjna?! Aaaaa! Tylko proszę, nie pisz nic o św. Mikołaju!
                                              • zielka Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 15:52
                                                Ech, Pfg, deklarujac ze jestes katolikiem, troche niestety sprawiasz,
                                                ze generalny obraz tego co sie dzieje w kontekscie teologii na uniw.
                                                w Polsce jest mniej zrozumialy.

                                                Reprezentujesz bowiem katolicyzm uprzejmy, pogodzony z laickim
                                                charakterem nauki i Panstwa. Swietnie. Tylko o ile rozumiem nauke
                                                Kosciola, to taki katolicyzm nie jest zgodny z objeta 2000 lat temu
                                                przez Pawla linia ("idzie i nauczajcie", tak? mamy poczatkowy szantaz
                                                moralny, ktory wpisuje prozelityzm w fundamenty Kosciola).

                                                Ciekawa jestem szalenie obecnej sytuacji. Jestesmy naprawde w stanie
                                                wojny cywilizacji (JP2 wymyslil ten termin, wkladajac mnie i czesc z
                                                panow tu obecnych do cywilizacji smierci), i nie wiem czemu w ogole
                                                Adepcie i Dalatato macie takie dziwne pozycje, jakbyscie mowili:
                                                "Kosciol powinien to i to, nie powinien sie wtracac, etc". Nigdy w
                                                historii cywilizacji nie zmieniono funkcjonowania instytucji mowiac,
                                                ze "powinna sie zmienic". Nalezy walczyc z nia o wplywy, tak jak i
                                                ona walczy o wplywy swoje. Konkordat i jego ustalenia nie sa wina
                                                kleru - to namacalny dowod ich zwycieztwa w konkretnej bitwie. I
                                                jakos glupio mowic: panowie, ok, wygraliscie, ale teraz oddajcie nam
                                                lupy :-)
                                                • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 16:10
                                                  alez ja niczego tu nie mowie z mysla, ze zmienie cokolwiek. no, prawie nie mowie.

                                                  to, co mowie, jest wyrazem mojej frustracji. to ta sama frustracja co wyrazana
                                                  kiedys z powodu wprowadzenia religii do szkol (co nadal uwazam za skandal),
                                                  chylkiem, tylnymi drzwiami, skandalicznie, ademokratycznie! ta sama co przy
                                                  oddaniu pola przy konkordacie, ktory tak 1993, jak i teraz uwazam za
                                                  nieporozumienie.

                                                  ale to rowniez swiadomosc (tu jest to 'prawie'), ze te slowa czyta wiele wiecej
                                                  osob niz tu pisze i choc wpyw ich nie bedzie na instytucje, ale na jej spoleczny
                                                  odbior.

                                                  i ja nie mowie nikomu: wygraliscie (a wygrali), teraz sie poddajcie. niech sie
                                                  nachapia swymi lupami - zlotym cielcem, chcialoby sie rzec. nie mowie rowniez
                                                  dlatego, ze mysle ze KK idzie ku nieuchronnej zagladzie sam z siebie i nic, co
                                                  moglbym powiedziec, nie wstrzyma tego, a jesli mogloby przyspieszyc to
                                                  nieznacznie. idzie na zatracenie nie dlatego, ze ja, ale dlatego, on (ten
                                                  kosciol) sam zapomnial sie. i nie chcialbym, zeby to zostalo odebrane jako wyraz
                                                  satysfakcji. mowie to z pewnym smutkiem. bo ja mysle ze kosciol i religia ma do
                                                  spelnienia wane funkcje w spoleczenstwie, nawet z punktu widzenia ateuszy czy
                                                  agnostykow. nietety, w Polsce szczegolnie to widac, KK o tym zapomnial.
                                                  pamieta o lupach i zwyciestwach. cena, ktora za to zaplaci, bedzie kompletna
                                                  marginalizacja.
                                                • pfg Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 21:11
                                                  zielka napisała:

                                                  > Ech, Pfg, deklarujac ze jestes katolikiem, troche niestety
                                                  > sprawiasz,
                                                  > ze generalny obraz tego co sie dzieje w kontekscie teologii na
                                                  > uniw.
                                                  > w Polsce jest mniej zrozumialy.

                                                  Bo, widzisz, ja wzdragam się przed narzucaną mi czarno-białą optyką.
                                                  Jesteś katolikiem (jestem), więc powinieneś popierać każdy nonsens
                                                  głoszony przez hierarchię i każdą uzurpację. Jesteś naukowcem
                                                  (jestem), więc powinieneś protestować jeśli nie przeciwko religii
                                                  (wszelkiej religii) jako takiej, to już na pewno przeciwko wszelkim
                                                  przejawom obecności religii poza kruchtą. Świat nie jest i wcale nie
                                                  musi być tak trywialnie prosty. Piękno świata polega między innymi na
                                                  jego złożoności. W kwestii teologii powinno być, moim zdaniem, tak:
                                                  Jeżeli teologia jest nauką - a można przynajmniej roboczo założyć, że
                                                  jest - może być wykładana na uniwersytetach jako nauka, ale nie
                                                  powinna być traktowane jako element formacji duchowej kandydatów do
                                                  kapłaństwa. To powinno się odbywać w seminariach duchownych.
                                                  Dodatkowo, jeżeli uniwersytet lub wydział ma w nazwie "katolicki",
                                                  można przyjąć, że wykładowcy powinni mieć misję kanoniczną Kościoła,
                                                  tak, aby można było powiedzieć "to, co profesor teologii na tym
                                                  wydziale mówi, jest zgodne z nauką Kościoła" - ale nawet w tym
                                                  wypadku wykładu teologii *katolickiej* nie należy traktować jak
                                                  elementu formacji duchowej. Wszystko inne, w szczególności, jak
                                                  czytamy, praktyka wydziałów teologicznych na uczelniach państwowych
                                                  jest uzurpacją instytucjonalnego Kościoła, pomieszaniem porządków.

                                                  "Idźcie i nauczajcie" powiedział nie Paweł, ale Jezus. Religia
                                                  żydowska była 2000 lat temu bardzo prozelityczna. Zasługą Pawła było
                                                  uczynienie z chrześcijaństwa religii ponad-żydowskiej, nie zaś tylko
                                                  sekty w ramach judaizmu ("nie ma już Żyda ani Greka", Ga 3,28). Z
                                                  tym, że Jezusowe "nauczajcie" odnosi się właśnie do nawracania, do
                                                  formacji religijnej, co, skądinąd, jest całkiem legalnym działaniem
                                                  Kościoła, także w demokratycznym państwie prawa.
                                                  • zielka Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 21:53
                                                    Pardon, powiem tylko szczeniacko, ze "idzcie i nauczajcie" nie
                                                    przypisywalam Pawlowi, ale opisalam droge, ktora podazal jako
                                                    fundator KK - a ze slowa przypisywane sa jednej z trzech osob
                                                    boskich, to wiadomo az za bardzo. Oczywicie, ze Kosciol moze nauczac,
                                                    ja przez sekunde nawet nie sugeruje, ze jest to nielegalne. Mam kilka
                                                    innych sugestii w wielu innych kwestiach dotyczacych Kosciola, ale to
                                                    juz oczywiscie inna historia.

                                                    Moglbys, prosze, powiedziec mi cos wiecej na temat prozelityzmu
                                                    judaizmu? Jesli to jest prawda, to zmienia to dosc drastycznie moje
                                                    widzenie judaizmu, musze powiedziec, ale jest to sprzeczne tez ze
                                                    wszystkim co wiem, wiec kazda informacja jest na wage zlota.

                                                    A co do czarno-bialosci - tak, sa rzeczy szare i skomplikowane, ale
                                                    to nie zawsze znaczy, ze "prawda lezy posrodku". Czasem zdania
                                                    prawdziwe sa proste i jednoznaczne. Nie za bardzo umiem tez
                                                    cokolwiek powiedziec na temat Twojej koncepcji reformy nauki
                                                    teologii, to nie jest moja dzialka, ce ne sont pas mes moutons.
                                                  • tocqueville Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 23:18

                                                    > Moglbys, prosze, powiedziec mi cos wiecej na temat
                                                    prozelityzmu
                                                    > judaizmu? Jesli to jest prawda, to zmienia to dosc drastycznie
                                                    moje > widzenie judaizmu, musze powiedziec, ale jest to sprzeczne
                                                    tez ze > wszystkim co wiem, wiec kazda informacja jest na wage
                                                    zlota.


                                                    no daj spokój, oczywiste twierdzenia są są ciebie na wagę złota?
                                                    jak myślisz skąd się wzięły te żydowskie diaspory w całym basenie
                                                    morza śródziemnego? judaizm prowadził ekspansję, zahamowaną
                                                    dopiero przez chrześcijaństwo a potem islam - nawet w Kurdystanie
                                                    powstawały żydowskie królestwa, ze nie wspomnę o Chazarach
                                                  • pfg Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 25.08.10, 00:02
                                                    Ja nie jestem ani teologiem, ani historykiem religii, ani
                                                    kaznodzieją. To, że judaizm był swego czasu bardzo prozelityczny, to
                                                    jest dla mnie taka wiedza ogólnoharcerska, tak zresztą też mówili mi
                                                    znajomi Żydzi. Ale zjawisko było na tyle znane w czasach biblijnych,
                                                    że znalazło swoje odbicie w samej Biblii. Na przykład świadkami daru
                                                    języków po zesłaniu Ducha Świętego są "Żydzi i prozelici" (Dz.Ap.
                                                    2,11), przy czym chodzi tu o prozelitów, którzy przyjęli *judaizm*.
                                                    Gdyby prozelici byli obiektem egzotycznym, nie byliby wymieniani.
                                                  • zielka re: judaizm 25.08.10, 00:14
                                                    Ok, dzieki, przejrzalam w miedzyczasie kilka tekstow, i faktycznie nie
                                                    znalam tego momentu w historii judaizmu, a od kilku stuleci ta religia
                                                    nie kojarzy sie z prozelityzmem w ogole, stad uogolnienie. Pardon.
                                              • adept44_ltd Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 16:11
                                                no fakt, w końcu na Krakowskim... jest dom z tablicą - tu mieszkał Wokulski, bohater Lalki... ;-)
                                                • tocqueville Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 17:37

                                                  a ja mam pytanie o dorobek autora wątku...
                                                  jeśli jest duży to nie wierzę, że miejsca na uczelni zabraknie
                                  • adept44_ltd Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 17:06
                                    ależ tak masz w wielu dziedzinach, w których pokazywanie różnych stanowisk nie oznacza indoktrynacji jednym i da się... pod warunkiem, że nie wpuszcza się mafijnych stowarzyszeń na uczelnię
                                    • pfg Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 18:12
                                      Jak powiadam, panuje pomieszanie pojęć. Dominik - i, jak się należy
                                      obawiać, przedstawiciele Kościoła - nie rozróżniają teologii jako
                                      nauki i dyscypliny badawczej od elementu formacji duchowej przyszłych
                                      księży. Księża niech będą formowani duchowo w seminariach wedle
                                      zatwierdzonych przez Kościół procedur. Nic nam do tego. Natomiast
                                      osoby studiujące teologię - obojętne, duchowni, przygotowujący się do
                                      kapłaństwa czy świeccy - powinni po prostu być uczeni przez dobrych
                                      wykładowców. Tylko tyle i aż tyle. Kandydaci do kapłaństwa mogliby
                                      potem, w ramach swoich seminariów duchownych, zdawać "egzamin
                                      zawodowy", czy dobrze się teologii nauczyli, i czy umieją odróżnić
                                      teologię katolicką od niekatolickiej. Nawiasem mówiąc, na studiach
                                      teologicznych wykłady z teologii niechrześcijańskich, w tym z tej
                                      abominacyjnej teologii Islamu, mogłyby być bardzo pouczające.

                                      Jest jeszcze jedna rzecz: Mianowicie, jeśli w nazwie kierunku,
                                      katedry, uczelni jest przymiotnik "katolicki" (np Katolicki
                                      Uniwersytet Lubelski), obsada i program mogą/powinny być zatwierdzane
                                      przez biskupa, bo to lokalny biskup dysponuje prawem do używania
                                      przymiotnika "katolicki" w nazwie. Najbezpieczniej by było, aby takie
                                      nominalnie katolickie kierunki były lokowane na uczelniach
                                      prywatnych, jak właśnie KUL czy krakowska PAT. Jeżeli wydział
                                      teologiczny jednak jest na uczelni państwowej i nie ma katolickości w
                                      nazwie (a taki właśnie jest przypadek przywoływanego tu Wydziału
                                      Teologicznego UMK), biskup nie powinien mieć nic do gadania w sprawie
                                      obsady kadrowej tego wydziału.
                                      • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 23.08.10, 23:07
                                        pfg napisał:

                                        > Jest jeszcze jedna rzecz: Mianowicie, jeśli w nazwie kierunku,
                                        > katedry, uczelni jest przymiotnik "katolicki" (np Katolicki
                                        > Uniwersytet Lubelski), obsada i program mogą/powinny być
                                        zatwierdzane
                                        > przez biskupa, bo to lokalny biskup dysponuje prawem do używania
                                        > przymiotnika "katolicki" w nazwie.

                                        Czy zatem w ramach całego KUL wszystko miałby zatwierdzać biskup?

                                        Byliśmy kiedyś na KUL - tyle, ze belgijskim - i nawet mnie tutaj by
                                        dziwiło, aby program i kadry geografii czy GIS zatwierdzał biskup. A
                                        całe dwa uniwersytety nazywają się katolickie, w skrócie KUL.

                                        >Jeżeli wydział
                                        > teologiczny jednak jest na uczelni państwowej i nie ma katolickości
                                        w
                                        > nazwie (a taki właśnie jest przypadek przywoływanego tu Wydziału
                                        > Teologicznego UMK), biskup nie powinien mieć nic do gadania w
                                        sprawie
                                        > obsady kadrowej tego wydziału.

                                        Byłem wtedy w Senacie UMK, gdy tworzyliśmy ten wydział.

                                        Była dyskusja, czy "Teologiczny", czy "Teologii Katolickiej". Stanęło
                                        na krótszej nazwie. Była mowa, że nie ma zapotrzebowania na inną
                                        (teologię, do kształcenia). Jeśli będzie, to się stworzy nowe
                                        struktury, a obecnie nazwie odpowiednio...
                                        • pfg Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 00:09
                                          dominikjandomin napisał:

                                          > Byliśmy kiedyś na KUL - tyle, ze belgijskim - i nawet mnie tutaj by
                                          > dziwiło, aby program i kadry geografii czy GIS zatwierdzał biskup.
                                          > A
                                          > całe dwa uniwersytety nazywają się katolickie, w skrócie KUL.

                                          No tak, mój chrześniak studiuje na tym frankojęzycznym (w Louvain),
                                          za to na tym niderlandzkojęzycznym (w Leuven) mam znajomych. Biskup
                                          zapewne nie będzie zatwierdzał programu geografii, prawa lub fizyki,
                                          ale gdyby mu na Katholieke Universiteit Leuven wywieszono zieloną
                                          chorągiew Proroka, zaczęto wykładać teologię Islamu i twierdzić, że
                                          abominacją jest katolicyzm, biskup mógłby się zdenerwować i uczelni
                                          odebrać katolickość z nazwy. Nie znam statutów obu belgijskich KULów
                                          (lubelskiego KULu zresztą też nie), ale nie zdziwiłbym się, gdyby
                                          biskup musiał/miał prawo zatwierdzać kandydatów na najwyższe
                                          stanowiska na tych uczelniach. Cóż, nazwa zobowiązuje. Dysponentem
                                          prawa do używania przymiotnika "katolicki" jest zawsze lokalny
                                          biskup, co powinieneś dobrze wiedzieć. Analogicznie, gdy Kościół
                                          cofnął Hansowi Küngowi misję kanoniczną, musiał on przestać nauczać
                                          na Wydziale Teologii Katolickiej Uniwersytetu w Tybindze, ale nie
                                          przestał być profesorem tegoż uniwersytetu - utworzono dla niego
                                          osobną katedrę (katedrę teologii ekumenicznej), niezależną od
                                          Wydziału Teologii Katolickiej.

                                          W Polsce nie ma zapotrzebowania na teologię inną niż katolicka,
                                          powiadasz. W Polsce mieszka ponad pół miliona prawosławnych i pewnie
                                          kilkadziesiąt tysięcy chrześcijan wyznań innych, niż katolicyzm lub
                                          prawosławie. Zadziwiająco dużo osób świeckich interesuje się też
                                          teologią z pobudek czysto intelektualnych. Myślę, że zapotrzebowanie
                                          na teologię inną niż katolicka jest, tyle tylko, że Kościól
                                          hierarchiczny neguje ten fakt (czemu się, w gruncie rzeczy, nie
                                          dziwię), a za Kościołem negują go władze państwowych uczelni (czemu
                                          się dziwię).
                                          • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 14:11
                                            pfg napisał:



                                            > Dysponentem
                                            > prawa do używania przymiotnika "katolicki" jest zawsze lokalny
                                            > biskup, co powinieneś dobrze wiedzieć.

                                            Dobrze to wiem.


                                            > W Polsce nie ma zapotrzebowania na teologię inną niż katolicka,
                                            > powiadasz.

                                            Nie powiadam.

                                            >W Polsce mieszka ponad pół miliona prawosławnych i pewnie
                                            > kilkadziesiąt tysięcy chrześcijan wyznań innych, niż katolicyzm lub
                                            > prawosławie. Zadziwiająco dużo osób świeckich interesuje się też
                                            > teologią z pobudek czysto intelektualnych. Myślę, że
                                            zapotrzebowanie
                                            > na teologię inną niż katolicka jest,

                                            Jest uczelnia w Warszawie, która wykłada. Wiem, bo mój przyjaciel tam
                                            studiował (jest pastorem).

                                            Powiadam, że u mnie kilka lat temu stwierdzono, że nie ma
                                            zapotrzebowania na tworzenie kierunków teologicznych dla nie-
                                            rzymskich-katolików. Ja się w tej kwestii nie wypowiadałem.

                                            Bardzo możliwe, że profesura nasza się myliła, i że taki kierunek
                                            cieszyłby się sporym zainteresowaniem. Nie wiem.

                                            Może warto by sprawdzić, jakie jest obciążenie chętnymi na obecnych
                                            kierunkach teologicznych - niekatolickich?
                                        • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 00:33
                                          pfg to juz podjal, ale ja podbije: masz cien dowodu na to, ze w Polsce nie ma
                                          zapotzebowania na teologie niekatolickie?

                                          tylko bardzo prosze o nieudzielanie mi odpowiedzi z banialukami o kraju
                                          katolickim i prawie 100 proc. katolickosci obywateli. bez watpienia wiesz, ze
                                          dane KK wskazuja, ze uczestnictwo w mszy sw. w wielkich miastach 'osiaga' nawet
                                          15 proc. mieszkancow (dane dla cale Polski to ponizej 50 proc. mieszkancow), a
                                          uczestnictwo w komunii (wg niektorych to wlasnie wyznacza katolickosc czlowieka)
                                          jest kilkukrotnie mniejsza.


                                          dominikjandomin napisał:

                                          > Była dyskusja, czy "Teologiczny", czy "Teologii Katolickiej". Stanęło
                                          > na krótszej nazwie. Była mowa, że nie ma zapotrzebowania na inną
                                          > (teologię, do kształcenia). Jeśli będzie, to się stworzy nowe
                                          > struktury, a obecnie nazwie odpowiednio...
                                          • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 14:18
                                            dala.tata napisał:

                                            > pfg to juz podjal, ale ja podbije: masz cien dowodu na to, ze w
                                            Polsce nie ma
                                            > zapotzebowania na teologie niekatolickie?

                                            Było, ale powtórzę: pisałem, co stwierdzono u mnie na obradach, kilka
                                            lat wstecz.

                                            Jest jedna uczelnia - ChAT, która kształci. Nie wiem, ilu mają
                                            studentów, ilu mają studentów na jedno miejsce, ilu byłoby chętnych
                                            do studiowania np. w Toruniu, gdyby analogiczna oferta pojawiła się.

                                            > bez watpienia wiesz, ze
                                            > dane KK wskazuja, ze uczestnictwo w mszy sw. w wielkich miastach
                                            'osiaga' nawet
                                            > 15 proc. mieszkancow (dane dla cale Polski to ponizej 50 proc.
                                            mieszkancow), a
                                            > uczestnictwo w komunii (wg niektorych to wlasnie wyznacza
                                            katolickosc czlowieka
                                            > )
                                            > jest kilkukrotnie mniejsza.

                                            Wiem, czytuję regularnie dane dominicantes et comunicantes.
                                            • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 14:23
                                              aaaaa to rozumiem. dowodem jest stwierdzenie profesury.

                                              co wiecej, czym innym jest otwieranie calego kierunku, a czym innym wprowadzanie
                                              teologii niekatolickiej na wydziale. rozumiem ze ta druga opcja jest po prostu
                                              anatema. linia partyja o muerte!
                                              • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 15:27
                                                dala.tata napisał:

                                                > aaaaa to rozumiem. dowodem jest stwierdzenie profesury.

                                                To była relacja z tego, co panowie dyskutowali.

                                                Natomiast - ile osób stara się na studia na ChAT i ile musi odejść z
                                                braku miejsc?

                                                A może faktycznie NIE MA chętnych?

                                                > co wiecej, czym innym jest otwieranie calego kierunku, a czym innym
                                                wprowadzani
                                                > e
                                                > teologii niekatolickiej na wydziale.

                                                Ale jako co?

                                                Specjalność?

                                                Tak czy inaczej oznacza to zatrudnienie nowej kadry. IMHO chyba
                                                łatwiej przy kierunku...
                                                • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 24.08.10, 15:38
                                                  jako rozszerzenie horyzontow! myslisz ze teologom zaszkodzi jak uslysza o
                                                  teologii (pardon: wszetenczenstwach) innych chrzescijan?

                                                  dominikjandomin napisał:

                                                  > > co wiecej, czym innym jest otwieranie calego kierunku, a czym innym
                                                  > wprowadzani
                                                  > > e
                                                  > > teologii niekatolickiej na wydziale.
                                                  >
                                                  > Ale jako co?
                                                  >
                                                  > Specjalność?
                                                  >
                                                  > Tak czy inaczej oznacza to zatrudnienie nowej kadry. IMHO chyba
                                                  > łatwiej przy kierunku...
                                                  • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 25.08.10, 20:54
                                                    dala.tata napisał:

                                                    > jako rozszerzenie horyzontow! myslisz ze teologom zaszkodzi jak
                                                    uslysza o
                                                    > teologii (pardon: wszetenczenstwach) innych chrzescijan?

                                                    Tu się z Tobą ABSOLUTNIE zgodzę. Jeno z wyraźną nazwą, aby było
                                                    wiadomo, jakie treści kto przekazuje.
                • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 22:02
                  nie ma najmiejszego znaczenia jakie jest ogloszenie.

                  i bardzo fajnie sie starasz wwyinac od tego co pwoeidziales. i prosze, nie
                  sciemniaj mi z asystencja. nie sadze zeby to byl legalny wymog na panstwowej
                  uczelni.
                  • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 22:52
                    dala.tata napisał:

                    > nie ma najmiejszego znaczenia jakie jest ogloszenie.

                    Mówię, że w ogłoszeniu wymogu formalnego nie ma.

                    A co i jak będzie komisja rozpatrywała, to tego nie wiem i wiedzieć nie
                    będę.
            • pfg Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 18:59
              dominikjandomin napisał:

              > Przecież to chyba jest wiadome, ze świecki prof.
              > teologii nawet kazania nie ma prawa powiedzieć, a to może diakon
              > przez zakończeniem studiów...

              Wydawało mi się, że teologia nie jest sztuką głoszenia kazań. Mylisz,
              mój drogi, dwie rzeczy: teologię-naukę i misję kanoniczną Kościoła.
              Najwyraźniej w twoim środowisku to pomylenie pojęć tak głęboko się
              zakorzeniło, że go już nawet nie zauważasz. Idąc twoim tokiem
              rozumowania, taki ks. prof. Wacław Hryniewicz - ksiądz katolicki,
              teolog, zajmujący się teologią prawosławną - musiałby zostać uznany
              za dziwoląga: Po co on się tym prawosławiem zajmuje, skoro kazania w
              cerkwi nie wygłosi.
              • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 21:06
                pfg napisał:

                > dominikjandomin napisał:
                >
                > > Przecież to chyba jest wiadome, ze świecki prof.
                > > teologii nawet kazania nie ma prawa powiedzieć, a to może diakon
                > > przez zakończeniem studiów...
                >
                > Wydawało mi się, że teologia nie jest sztuką głoszenia kazań.
                Mylisz,
                > mój drogi, dwie rzeczy: teologię-naukę i misję kanoniczną Kościoła.

                Nie mylę. Wyrażam tylko opinię, że jest pewna rzeczywistość, która
                się przenika.

                Czemu bowiem z uwagą słucha się i analizuje kazania czy listy
                papieży, którzy nie musieli mieć nawet dr z teologi? Czy nauka zależy
                od stanowiska?

                Mówię o tej rzeczywistości, która jest zrozumiała w świecie teologii
                dla wierzących, a dziwna dla ateistów: bo czym dla ateisty różni się
                świecki, diakon, prezbiter, biskup, papież? Ani tego zbadać, ani
                zmierzyć. Żadne metoda naukowa nie wykaże różnicy przed i po
                sakramencie święceń...

                > Idąc twoim tokiem
                > rozumowania, taki ks. prof. Wacław Hryniewicz - ksiądz katolicki,
                > teolog, zajmujący się teologią prawosławną - musiałby zostać uznany
                > za dziwoląga: Po co on się tym prawosławiem zajmuje, skoro kazania
                w
                > cerkwi nie wygłosi.

                Absolutnie nie jest to mój tok myślenia. Również w teologii
                katolickiej potrzebna jest znajomość teologii prawosławnej.

                A co do kazania: w cerkwi nie musi, w wielu kościołach katolickich
                takie kazanie by się przydało.
                • dala.tata Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 22:03
                  a co ma, ze zapytam, analiza kazan do zdolnosci ich wyglaszania? co za bzury
                  sadzisz Dominiku? a moze mi pokazesz te szerokie egzegezy kazan proboszczow z
                  Koziej Wolki, Pacanowa i Pcimia, co?
                • pfg Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 23:20
                  Żeby nie było wątpliwości: Jestem praktykującym katolikiem. A ty
                  piszesz jakieś nonsensy. Święcenia, niestety, nie czynią człowieka ani
                  mądrzejszym, ani lepszym. Prawo do głoszenia kazań ani nawet talent
                  kaznodziejski są dość luźno powiązane z kompetencjami teologa-naukowca.
    • ppoplawski Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 18.08.10, 23:00
      Widocznie popełniłeś błąd na samym początku, żeby dostać lepszą pracę, więcej
      zarabiać, zaimponować itd. Nie piszesz doktoratu także dla promotora, któremu
      potrzebne są wyniki, nie piszesz doktoratu dla zespołu, który potrzebuje
      kolejnej publikacji. Doktorat piszesz sam dla siebie, indywidualnie. To takie
      hobby, czasem są z tego profity ale mizerne. Jeśli chcesz zarabiać to zostań
      przemytnikiem, dilerem itp.
      • arthur_online Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 19.08.10, 17:58
        Mylisz się. Zrobiłem to z pasji. Problem w tym, że rzeczywiście nie da się
        przełamać kościelnej dominacji. Wszakże stanowiska są w zdecydowanej większości
        dla księży. A co do przemytu, dilerki....nie wiem czemu zachęcasz mnie do tego
        czy proponujesz mi takie rozwiązanie? Ciężko pracuję po 10 h dziennie i nie
        myślę o nieuczciwych ścieżkach życia.
        • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 00:31
          arthur_online napisał:

          > Mylisz się. Zrobiłem to z pasji. Problem w tym, że rzeczywiście nie
          da się
          > przełamać kościelnej dominacji. Wszakże stanowiska są w
          zdecydowanej większości
          > dla księży.

          Rozwiązanie jest proste.

          Od 1 do 20 września u nas jest 2 nabór do WSD. Zgłoś się.

          Nie będziesz sam, mamy już jednego z ukończonymi studiami
          teologicznymi, który przychodzi tylko do formacji kapłańskiej.

          4 lata i twe problemy się rozwiążą: będziesz księdzem. Połączysz
          pasję z stylem i trybem życia. Cóż więcej potrzeba do szczęścia?

          >A co do przemytu, dilerki....nie wiem czemu zachęcasz mnie do tego
          > czy proponujesz mi takie rozwiązanie? Ciężko pracuję po 10 h
          dziennie i nie
          > myślę o nieuczciwych ścieżkach życia.

          Przemyt to niefajne faktycznie, ale dilerka? Dilerzy żyją chyba
          uczciwie, płacą podatki i w ogóle są szanowani. Tylko to chyba nie
          dla humanistów: do dilerki np. samochodowej dobrze jest się znać na
          motoryzacji...
          • zielka Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 17:42
            Dominik, a nie ma takiej opcji, ze czlowiek jest ateista, nie? Zreszta,
            wiemy juz od Dostojewskiego, ze hierarchia koscielna jest raczej
            athée :-)
            • adept44_ltd Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 17:52
              co więcej, K. Świtoń twierdzi, że w episkopacie siedzą szatany...
            • dominikjandomin Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 21:18
              zielka napisała:

              > Dominik, a nie ma takiej opcji, ze czlowiek jest ateista, nie?

              Jeśli człowiek jest ateistą, to w Polsce na 99,99% nie dostanie misji
              kanonicznej do nauczania teologii, więc karierę ma zamkniętą.

              Ale za to otwiera mu się droga na zachód - tam wiele uczelni, jak
              wynika z obserwacji, najchętniej przyjmuje ateistów, omijając
              szerokim łukiem wierzących teologów.

              >Zreszta,
              > wiemy juz od Dostojewskiego, ze hierarchia koscielna jest raczej
              > athée :-)

              Nie znam danych, jakie analizował pan D.

              Znani mi osobiście są (i byli, bo niektórzy nie żyją) wierzący - a
              przynajmniej tak twierdzą - zaś w ich umysłach nie siedzę i nie mam
              możliwości weryfikacji. Choć zapewne zdarza się, założyciel
              Legionistów przyznał kiedyś, że zawsze był ateistą...
    • adept44_ltd Re: Mam dr z teologii i co mi po tym? 22.08.10, 16:26
      i?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka