Dodaj do ulubionych

doktor bez magisterium

06.02.11, 22:17
Tekst linka

mnei sie podoba pomysl. zupelnie nie rozumiem problemow polonistki:

rudno mi sobie jednak wyobrazić, by pisany przez tak młodego człowieka był pracą w pełni samodzielną. Chodzi chyba o to, by w Polsce było bardziej po amerykańsku
Obserwuj wątek
    • zitterbewegung Re: doktor bez magisterium 06.02.11, 22:47
      Chyba po brytyjsku. W Ameryce standardem są siedmioletnie studia doktoranckie zawierające w sobie niejako magisterskie (choć najczesciej bez osobnej pracy). Natomiast w GB to są rzeczywiście 3-4 lata prosto po licencjacie. Czasem są narzekania, głównie studentów, że mają mało zajęć poszerzających horyzonty i w efekcie postdoc spędzają catching-up samodzielnie.

      Ja nie widzę problemu. Problem mają wyznawcy kultu pieczątek i zaświadczeń.

      W UK jest nawet kilka współczesnych przykładów profesorów bez doktoratu za to z literkami F.R.S. po nazwisku. Może monarchia zaprowadziłaby u nas porządek?
      • dala.tata Re: doktor bez magisterium 06.02.11, 22:48
        ba! ja wiem o profesorze bez magisterium! bo profesorow bez doktoratu bylo na peczki!
        • chilly Re: doktor bez magisterium 07.02.11, 13:42
          prof. inż.:
          pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Groszkowski
          Ale to raczej wyjątek niż reguła.
    • pr0fes0r Re: doktor bez magisterium 06.02.11, 22:47
      Ja tam rozumiem. Najpierw wykastrowaliśmy program studiów licencjackich do poziomu szkółki pomaturalnej i zrobiliśmy z nich kursy przysposobienia do zawodu, a teraz absolwentów tych studiów chcemy rzucać od razu na doktorat. Plee-e-e-h-se.
    • adept44_ltd Re: doktor bez magisterium 06.02.11, 23:04
      powiem tak - mnie nie przeszkadza profesor bez magisterium, ale co do tego pomysłu, mając niejakie doświadczenie ze studentami 1. stopnia, nie widzę tego i nie za bardzo chyba jest się czym podniecać
      • dala.tata Re: doktor bez magisterium 06.02.11, 23:09
        ale to jest co innego. byc moze nie bedzie takich, co sa w stanie napisac doktorat od razu. i ja to chetnie przyjmuje i akceptuje. ale jesli sa, to niech pisza nie?

        adept44_ltd napisał:

        > powiem tak - mnie nie przeszkadza profesor bez magisterium, ale co do tego pomy
        > słu, mając niejakie doświadczenie ze studentami 1. stopnia, nie widzę tego i ni
        > e za bardzo chyba jest się czym podniecać
        • adept44_ltd Re: doktor bez magisterium 06.02.11, 23:11
          toż mówię, nie niech piszą... :)
          • adept44_ltd Re: doktor bez magisterium 06.02.11, 23:12
            tfu, miało być
            no niech piszą :)
      • adept44_ltd Re: doktor bez magisterium 06.02.11, 23:11
        ciąg dalszy, gdyż zaczyna mnie to irytować coraz bardziej i mam wrażenie, że stopień zidiocenia problemu wzrasta...
        bo ja nie rozumiem, dlaczego ministerstwo nie zastanawia się, jak podwyższyć poziom doktoratów, jak powstrzymać ich stopniową degradację, ale podnieca się sprawą doktoratu bez magisterium. Przecież to jest jakaś paranoja. Jak system będzie sensowny, to bez problemu przeżyje, że ktoś mając 22 lata będzie doktorem... ale system nie jest taki i co więcej - jest jeszcze psuty, choćby wymogiem 3 doktorów do profesury
        • dala.tata Re: doktor bez magisterium 06.02.11, 23:17
          co do 3 doktorow od profesury zgadzam sie zupelnie. to jest idiotyczny pomysl
    • charioteer1 Re: doktor bez magisterium 06.02.11, 23:20
      Mnie interesuje tylko, czy kandydat, ubiegajacy sie o diamentowy grant, bedzie musial miec opiekuna naukowego, ktory wniosek o taki grant podpisze. Jezeli nie, to bedzie dopiero jazda.
      • zitterbewegung Re: doktor bez magisterium 06.02.11, 23:58
        Jazda i tak będzie dopóki ministerstwo się zdecyduje czego tak naprawdę chce, czyli jakieś 5 lat po reformie.

        Przez pierwszy rok dwa nawet nie będzie wiadomo jakie są warunki. Dowiemy się, dla przykładu, że są tajne, zeby wszyscy nie robili "pod warunki".
    • dala.tata sie tak zastanawiam 06.02.11, 23:45
      czyzby chodzilo o abominacje w postaci:

      W efekcie najmłodsi doktorzy będą mieli 25 lat.

      uuuuuuu. straszne!
      • adept44_ltd Re: sie tak zastanawiam 06.02.11, 23:56
        nie straszne jest to, że stawia się rzecz na głowie, wartością okazuje się doktorat młodziaka, a nie dobry doktorat (ja wiem, jedno nie wyklucza drugiego), ale to drugie jakoś nas nie podnieca... co więcej, jeśli wartościa jest wiek, a nie jakość, to logika nasuwa się sama - obniżmy jakość, by młodość tryumfowała
        • dala.tata Re: sie tak zastanawiam 07.02.11, 00:07
          adepcie mily, cos mi sie wydaje, ze dyskutujesz ze swymi strachami. nikt chyba nie mowi o tych syzbkich dokotratach.

          jak dla mnie doktorat ma byc dobry. i mnie jest rynka, czy go napisze ktos po magisterium czy po zawodowce.
          • adept44_ltd Re: sie tak zastanawiam 07.02.11, 00:13
            niezbyt uważnie słuchałeś, pani m. (zwana też panią b.) onegdaj nagłaśniała to jako niezwykły sukces projektu...
            co do reszty, no strachy są średnie, bo, jak pisałem, z radością wyczekuję doktora 22 letniego w swojej dyscyplinie..., a jakie powstają doktoraty obecnie, to widzę...
          • zitterbewegung Re: sie tak zastanawiam 07.02.11, 00:31
            Co mi przypomina, że paru profesorów też rzuciło szkołę i poszło na uniwersytet pozdawawszy testy. Jeden nawet napisał o tym opowiadanie, www.scottaaronson.com/writings/beehive.html

            Uważam zniesienie egzaminów wstępnych za tragedię. Powinno się to przywrócić i w zamian znieść maturę. Centralne Egzaminy Wstępne opracowane na UW funkcjonowały świetnie, miały (w matematyce przynajmniej) prawie światowy poziom, były zautomatyzowane i anonimowe, a na wyjściu produkowały piękną gaussowską krzywą.
    • ford.ka Re: doktor bez magisterium 07.02.11, 01:24
      Biedna polonistka nie wyczuła, że jej zdanie nie ma tu żadnego znaczenia, bo to nie jest pomysł, który w ogóle brałby pod uwagę istnienie polonistyki...
    • dr_pitcher Re: doktor bez magisterium 07.02.11, 01:37
      Wg szefa mojego departamentu, w ktorym wiekszosc studentow "przeskakuje" magisterium:
      "Master is a failed PhD"
      • whiteskies Re: doktor bez magisterium 07.02.11, 10:10
        Przeciwko takiej scieżce nic nie mam, wrecz przeciwnie, bardzo ja popieram. Nieststy, diabeł, jak zwykle tkwi w szczegółach. Co to ma być ten "diamentowy grant" , na jakiej zasadzie i przez kogo przyznawany?
        Decyzja o takim postępowaniu powinna być w gestii promotora + ew. komitetu naukowego (nota bene u nas nie ma prawdziwych Komisji doktorskich, sledzących postępy doktoranta, a dosyć formalne ciała powoływane na koniec przewodu) i/lub dziekana do spraw naukowych ...
        Obawiam się, że przy "centralnym", ministerialnym orzekaniu i stanie prawnym oraz praktyce to kolejna procedura administracyjna która sztywno i mniej lub bardziej losowo 'przydzieli takie granty i słuszna idea zostanie szybko i skutecznie skompromitowana.
        • dala.tata Re: doktor bez magisterium 07.02.11, 10:41
          mysle, ze mozesz miec racje. ja jednak rowniez sie boje podejscia do takich ludzi. bo za mlody, bo niesamodzielny bo nie wiem jaki. podejrzewam ze skonczy sie na tym, ze program przynajmniej krotko- i sredniterminowo padnie, bo a. nikt nie bedzie chcial brac odpoweidzialnosci za studenta 3. roku przechodzacego na doktorat; b. nie dopuscimy by 3roczny student zadzieral nosa.

          jesli jest jednak szansa, to wlasnie w naukach scislych.im humanistyczniej, tym bardziej bedizemy slyszaec o tym potrzebnym doswiadczeniu....
          • chilly Re: doktor bez magisterium 07.02.11, 13:48
            a moze to po prostu taka pułapka? Młody, czyli niedoświadczony, nie znający życia. ale zdolny. Robi więc szybki doktoraty i zostaje zatrudniony na uczelni. A potem już trudno się wycofać, coś zmienić w swoim życiu. I pozostaje piękna intelektualnie, lecz dziadowska pod względem materialnym przyszłość.
            To tak, jak i z tymi stypendiami doktoranckimi po 5 tys. zł. A co potem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka