staryadiunkt1906
11.03.11, 18:32
Szacowny Senat RP "raczył" w dniu 3 marca br. przegłosować (wyciągniętą zapewne z teczki wiadomej Pani Minister) poprawkę o następującej treści:
76) po art. 21 dodaje się art. … w brzmieniu:
"Art. …. Okres zatrudnienia przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy na
stanowisku asystenta osoby nieposiadającej stopnia naukowego doktora
oraz okres zatrudnienia na stanowisku adiunkta osoby nieposiadającej
stopnia naukowego doktora habilitowanego zalicza się do okresu
zatrudnienia, o którym mowa w art. 120 ustawy, o której mowa w art. 1,
w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą.";
Oznacza to ni mniej ni więcej, że 1 października 2013 (jest bowiem vacatio legis dla przepisu, który mówi, że można być adiunktem bez habilitacji przez 8 lat) nie będą mogli dłużej pracować na tym stanowisku.
Jeśli tę poprawkę utrzyma Sejm (i nowelizację podpisze Prezydent) to nie będzie żadnych 2+8 lat ("wyzerowania licznika", czy jak kto woli nowych ośmiu lat) na habilitację.
PS. Chodzi oczywiście o nowelizację ustawy o szkolnictwie wyższym.