ford.ka 15.03.11, 08:10 www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1513512,1,szkoly-wyzsze---reforma-i-mity.read Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sendivigius Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 09:00 Prof. Jacek Majchrowski jako prezydent Krakowa musi składać oświadczenie majątkowe: w 2009 r., oprócz pensji prezydenta, otrzymał 207 tys. zł z niepublicznej Akademii Krakowskiej im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego oraz 91 tys. zł z Uniwersytetu Jagiellońskiego. (207+91)/2.9= 103 k$ Nie wspominajac o tym ze ma czas na prace na pelnym etacie jako prezydent duzego miasta. To sa warunki o jakich profesor w USA nie moze nawet marzyc. Dopiero jak sie ujawni czarne na bialym to widac ze wczesniejsze i pozniejsce opowiastki Adepta to zwykle bajki. Ja wiem, ja wiem kochani,... to nie tylko ja ale i Urzad Skarbowy pieprzy. I nie zapomnijcie o swoich ulubionych argumentach ze nedza polskiej nauki ma praprzyczyne w kiepskich zarobkach na uczelniach. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 09:06 tak Sendi, oczywiście, na każdym uniwersytecie w Polsce pracuje 666 Jacków Majchrowskich...niemniej widzę, że przyswoiłeś swobie słowo "pieprzy"... Odpowiedz Link
whiteskies Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 09:26 A Clinton ile kasuje za wykład? www.usatoday.com/news/politics/election2008/2008-04-04-clinton-income_N.htm cytat: "The Clintons' estimated 2007 total income includes, among other items: ... President Clinton's speeches $10,145,000 ... A on nawet profesorem nie jest :) Chyba urwałes się z choinki.... Odpowiedz Link
pfg Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 09:48 Nie dalej niż wczoraj pisałem, że przykłady patologiczne, takie, jak Majchrowskiego (którego nawet wymieniłem, choć bez nazwiska), budują fatalny społeczny obraz nauki. Jednak sytuacja Majchrowskiego jest wybitnie nietypowa i ekstrapolacje na sytuację innych profesorów są zupełnie nieuprawnione. Jest zarazem prawdą, że to głównie takie przykłady docierają do opinii publicznej. W dodatku Jacek Majchrowski jest fatalnym prezydentem miasta. Jedynym źródłem pociechy w tej materii jest dla mnie to, iż nigdy na niego nie głosowałem, choć cztery lata temu wymagało to sporego samozaparcia (w drugiej turze oddałem głos nieważny). Odpowiedz Link
sendivigius Kalkulator 16.03.11, 08:18 Kalkulator to niewielkich rozmiarów, przenośne (najczęściej kieszonkowe) elektroniczne urządzenie liczące (początkowo mechaniczne), służące do wykonywania obliczeń matematycznych. pl.wikipedia.org/wiki/Kalkulator że na uczelniach pracuje 100 tys. nauczycieli akademickich. Od zeszłego roku nauczyciele mają obowiązek podawać, który ze swoich etatów uważają za podstawowy. Dzięki temu okazało się, że owe 100 tys. etatów okupuje zaledwie 58 tys. osób. I tylu jest w Polsce w 2010 r. nauczycieli akademickich. 20 lat temu było ich 64 tys. A teraz zobaczmy jaki moze byc pozytek z tego prostego urzadzenia i podanej przez "Polityke" informacji 100000/58000 = 1.72 etatu na lebka 1.72 to blizej 2 niz 1, tym bardziej ze jest to srednia arytmetyczna a dobrze by znac caly rozklad. Wniosek - "Polityka pie.....". I jeszcze jedno mi przyszlo do glowy. Nie jest jasne czy te 100 tys etatow dotyczy wszystkich uczelni czy tylko panstwowych, obawiam sie ze to drugie.... so accordingly. Odpowiedz Link
pfg Re: Kalkulator 16.03.11, 08:49 Ja też cię lubię, sendi, ale nie bardzo rozumiem dlaczego akurat do mnie o tym kalkulatorze piszesz? Odpowiedz Link
flamengista demaskują mity 15.03.11, 09:02 poprzez ich powielanie: CytatUczelnie publiczne są lepsze od niepublicznych. Półprawda. „Są dobre i złe uczelnie wśród publicznych i wśród prywatnych” – przyznaje minister Kudrycka (...) Najlepsze uczelnie prywatne to te, których założyciele oderwali się definitywnie od publicznej uczelni matki, rezygnując z etatów, i wytrwale pracowali na sukces. Jest ich kilka, może kilkanaście. Do tej pory ok. CytatSą też beznadziejne szkoły prywatne, które trudnią się sprzedażą dyplomów – im nie zależy na poprawie jakości nauczania, bo i tak dadzą sobie radę, dopóki będą chętni na papierowe wykształcenie. Między tymi skrajnościami jest cała masa uczelni niepublicznych, które mogłyby stanąć do rywalizacji z wieloma publicznymi, gdyby tylko miały równe szanse. Tu już tworzymy mitologię. Po pierwsze, stwarza się wrażenie że beznadziejnych fabryk dyplomów jest w zasadzie podobna liczba, jak elitarnych prywatnych. Po drugie, pisze się o "całej masie", a więc o większości - która bardzo chce postawić na jakość, ale jej się to uniemożliwia. Cóż, skoro sobie gdybamy, to ja wysunę tezę że właśnie owa masa to fabryki dyplomów. Spośród ok. 300 wyższych uczelni prywatnych jakieś kilkanaście to solidne szkoły, kolejne 30 prezentują jakikolwiek poziom. Pozostałe 250 można by zamknąć z dnia na dzień - na pewno polskie społeczeństwo by od tego nie ucierpiało, ba - mam przeczucie, że by zyskało. Wśród publicznych jest trochę lepiej, ale też bez rewelacji. Ze 150 pewnie i 1/3 to uczelnie, które de facto też sprzedają dyplomy. Tak sobie pogdybałem;) Tyle, że ja na forum, autorki na łamach poczytnego tygodnika. Jest pewna różnica. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: demaskują mity 15.03.11, 09:14 tu nie ma fragmentu bez bzdur... tak jak z tym ograniczaniem kształcenia kadr..., prawdę mówiąc nie za bardzo chce się komentować, czy tak trudno jest dziennikarzowi sprawdzić fakty? natomiast ulubiony cytat Sendiego - o Majchrowskim, to już cudo, nie da się powiedzieć, ile zarabia profesor, bo prezydent Krakowa... tak - prezydent Krakowa we Wrocławiu, prezydent Krakowa w Poznaniu, 8 prezydentów Krakowa w Rzeszowie itd... to rzeczywiście reprezentatywny przykład... Odpowiedz Link
tocqueville Re: demaskują mity 15.03.11, 09:54 Pozostałe 250 można by zamknąć z dnia na dzień - na pewno polskie społeczeństwo by od tego nie ucierpiało, ba - mam przeczucie, że by zyskało. flamen, a skad wiesz? Mój krewny studiuje anglistyke w nikomu nieznanej pewnie tutaj Wyższej Szkole Filologicznej, jak mniemam wliczanej do grona bardzo słabych. Nie jest ciemniakiem, ma już jeden dyplom, za soba dwa lata w Anglii (więc jezyk zna), i mówi że jest dość ciezko, dużo nauki, zauważalna selekcja. W każdym razie uczelnia nie sprzedaje dyplomów. mysle, że takich szkół jest dużo więcej niż 15 czy 30. Odpowiedz Link
scibor3 Re: demaskują mity 15.03.11, 11:25 > za soba dwa lata w Anglii (więc jezyk zna) Zapewniam ciebie, że można żyć w UK i nie znać więcej niż pięć słów po angielsku. Każda większa grupa imigrantów takie rzeczy potrafi. Odpowiedz Link
spokojny.zenek Re: demaskują mity 15.03.11, 17:32 A na przykład ja w to wierzę. Pamiętam jednak z logiki co to takiego "błąd fałszywego podziału" i "błąd fałszywego połączenia". Odpowiedz Link
flamengista ech... 15.03.11, 12:35 Przecież nie wiem;) Ja sobie gdybam, podobnie jak redaktorzy polityki. A co - wolno mi! A na poważnie - nie mam pojęcia, ile z tych 350 szkół wyższych to nic nie warte fabryki dyplomów. Obawiam się, że większość ale nie wiem jak można to sprawdzić. Odpowiedz Link
chilly Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 09:21 Doskonały artykuł! Pokazujący mity n.t. szkolnictwa wyższego w Polsce - niektóre nie były mi znane do tej pory, pomimo dyskusji na tym m.in. forum. A Sendi dostrzegł tylko Majchrowskiego. takich Majchrowskich jest w Polsce kilkunastu. a obok nich rzesze asystentów czy nawet profesorów (np. fizyki - jak sadzę), którzy nie mają możliwości "kasowania" pensji tylko za prowadzenie 240 czy nawet 180 godzin dydaktycznych rocznie. Sendi, zrzuć klapki z oczu. Przeczytaj np. fragment o rzeczywistym spadku liczby pracowników naukowych i zwiększeniu liczby uczelni oraz studentów. Ktoś to musi "obrobić" - i to jest jedna z przyczyn patologii (choć nie pierwotna). Odpowiedz Link
sendivigius Re: Polityka komentuje ustawę 16.03.11, 08:27 chilly napisał: > A Sendi dostrzegł tylko Majchrowskiego. takich Majchrowskich jest w Polsce kilk > unastu. Kalkulator.... vide supra (100000-58000)/19 = 2210 etatow. Tyle (przynajmniej) by musialo przypadac na lebka tych kilkunastu. Wniosek " Sendi pie... i nie umie liczyc". Odpowiedz Link
chilly Re: Polityka komentuje ustawę 16.03.11, 08:34 Ja, nie sięgając po kalkulator, nadal twierdzę, że prawdziwe kokosy na szkołach prywatnych zarabiają ich właściciele, ew. niektórzy rektorzy. Pozostali dwuetatowcy są tam "mięsem armatnim", uradowanym z możliwości otrzymania co miesiąc dodatkowych 2-4 tys. zł (ok. tysiąca dolarów, Sendi). Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Polityka komentuje ustawę 16.03.11, 09:04 no i podejrzewam, że dane GUS są sprzed przynajmniej 5 lat... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Polityka komentuje ustawę 16.03.11, 08:37 ale ty masz chłopie problem ze sobą... ;-) zacząłbym od tego, że dane z artykułu są mało wiarygodne... tak się złożyło, że ilość doktorów mocno wzrosła, uczestników studiów doktoranckich również, od 1989 roku, a artykuł zaczyna się od pieprzenia o ograniczaniu konkurencji... itd. itp., że o Majchrowskim nie wspomnę tak ci źle Sendi, że musisz sobie poprawiac nastrój dowalając wszystkiemu, co się rusza? Odpowiedz Link
tocqueville Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 10:16 Z wyjątkiem prawie 10 proc. uczelni, które według przygotowywanego raportu NIK przyjmują więcej studentów płacących za naukę niż studiujących za darmo. Nowelizacja nie zajmuje się tym problemem. no właśnie, Odpowiedz Link
tocqueville Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 10:23 Lekarstwem na zło jest zrównanie uczelni publicznych i niepublicznych w dostępie do publicznych pieniędzy. To wreszcie prawda. System płacenia uczelniom z rozdzielnika hamuje ich inicjatywę, zapewnia usypiające poczucie bezpieczeństwa i demoralizuje. Gdyby wszystkie szkoły, niezależnie od sektora, mogły na równych prawach uzyskać dostęp do publicznych pieniędzy – konkurując programami, jakością kadry i jej strukturą, warunkami kształcenia – pobudziłoby je to być może do działania. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 10:50 i jeszcze jedno (nie wchodzę w dalsze dyskusje, powiem tylko, dlaczego nici z tego pomysłu ;-) jak widzę Tocq, wizja państwowej kasy dla twojej firmy (co, przypomnę - ma być czymś obrzydliwym, jeśli to nie twoja firma bierze tę kasę ;-), "twoja firma" jest metaforą prywatnych) zaćmiewa ci konsekwencje, no ale jak równoprawność to równoprawność 1. edukacja staje się płatna i państwowe pobierają czesne... albo prywatne rezygnują z czesnego... 2. na prywatnych funkcjonuje ustawa i: - kończą się rodzinne firmy - zamykamy wiele wydziałów - nie ssiemy kasy do własnej kieszeni, poza ustawowymi pensjami, dalej chcesz równouprawnienia??? ;-))) bo ja byłbym jak najbardziej za!, na takich warunkach jestem za dotacjami dla prywatnych!!! Odpowiedz Link
adept44_ltd i... ;-) 15.03.11, 10:53 to tak dla dramturgii jedyny problem pozostaje taki, że żadna z prywatnych na to nie pójdzie... Odpowiedz Link
tocqueville Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 11:03 Lekarstwem na zło jest zrównanie uczelni publicznych i niepublicznych w dostępie do publicznych pieniędzy. System płacenia uczelniom z rozdzielnika hamuje ich inicjatywę, zapewnia usypiające poczucie bezpieczeństwa i demoralizuje. Gdyby wszystkie szkoły, niezależnie od sektora, mogły na równych prawach uzyskać dostęp do publicznych pieniędzy – konkurując programami, jakością kadry i jej strukturą, warunkami kształcenia – pobudziłoby je to być może do działania. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 11:09 coś się zacięło??? ;-), wiesz, powtarzanie jest wyrazem bezradności... jeszcze raz ci powiem, jestem za... ale zrównanie jest pełne... wchodzisz w to? a raczej, czy twój rektor wejdzie... Odpowiedz Link
salzburg Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 11:23 Zawsze mozna znależć tytuł do wydawania pieniedzy - jak sie uprzemy to mozna je wydawać na szkoły prywatne - bo miliard w ta albo w tamtą to co za pieniadze. Problem polega na głupocie tej specjalistki od reformowania - bredzącej, że jak sie da kase to wzrosnie konkurencyjność - a ja pytam komu: uczelniom medycznym, politechnikom, wydzałom historii, historii sztuki itd. Przecież takich uczelni prywatnych nie ma - i jeszcze długo nie bedzie. Chyba, że jak Czarnecki umrze i w testamencie zapisz jakiejś uczelni swojego imienia swoje 5 mld zł to owszem jest to mozliwe. Konkurencja jezeli miałaby byc to dla uczelni ekonomicznych - bo wiekszość prywatnych to szkoły zarzadzania, marketingu, finansow, stosunkow miedzynarodowych itd. Ale takich uczelni publicznych jest 5. Poza wszystkim - według ostatniej parametryzacji w kategorii ekomomicznej poddano 86 jednostek. Kategorie I uzyskała 1 prywatna (kożmiński - 13 pozycja ), i dwie uczelnie II kategorie - Pawłowskiego w Nowym Saczu 41 miejsce. Czyli zaledwie 3 uczelnie na 100 prywatnych prezentuja jakis poziom. Reszta to 3,4 kategoria a mnóstwo nie poddało sie parametryzacji. Mozna sie zastanawiać nad finansowaniem prze państwo szkoł z 1 i 2 kategorii - ale reszta w wiekszości nie zasługuje nawet by istniec; dopuszcza sie bowiem tzw. oszustwa edukacyjnego. Odpowiedz Link
pfg Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 12:15 salzburg napisał: > Mozna sie zastanawiać nad finansowa > niem prze państwo szkoł z 1 i 2 kategorii - ale reszta w wiekszości nie zasług > uje nawet by istniec Też tak uważam. Żeby było sprawiedliwie, państwo mogłoby wówczas wstrzymać/ograniczyć finansowanie kształcenia na substandardowych uczelniach/wydziałach uczelni publicznych. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 12:30 ja troche nie rozumiem argumentu: skoro 3 wydzialy reprezentuja poziom, to znaczy ze prywatne sa do kitu. no nie sa: 3 wydzialy najwyrazniej uzyskaly wystarczajaco dobra ocene. warto tez zauwayzc, ze najlepszym wydzialem z calosci nauk humanistycznych i spolecznych jest wydzial szkoly prywatnej. tak ,jest jeden, ale tylko jeden moze byc najlepszy i kto wie, jak to bedzie sie dalej rozwijac. podejrzewam, ze ze 5 lat temu, gdyby poweidziec, ze tak sie stanie, smiech by sie rozlegal niepohamowanym. niespecjalnie tez rozumiem, dlaczego nie rozmawiac o tym, ze w ogonie parametryzacji znajduje sie cala masa szkol panstwowych. i wydawaloby mi sie, ze to jest wiekszy problem zarowno z punktu widzenia podatnika, jak i obywatela czy studenta. propozycja pfg z siasidniego postu, zeby wstrzymywac finansowanie szkol panstwowych ponizej pewnego poziomu parametryzcaji nigdy oczywiscie nie przejdzie. Odpowiedz Link
salzburg Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 12:54 Nie generalnie prywatne - tylko prywatne takie jakie funkcjonuja u nas; wiekszość z tych 300 szkół prywatnych powtało jak przedsiewziecia biznesowe; i bardzo wiele osob z tego bardzo dobrze zyje. Te które miały inna strategie dzisiaj sa porównywalne z dobrymi uczelniami publicznymi; wydawanie kasy na tych, ktorzy przejadaja dochody jest nieracjonalne. Poza tym dofinansowywanie obecnie prywatnych to łozenie na kształcenie w kierunkach, w ktorych i tak jest gigantyczna nadprodukcja magistrów - od zarzadzaina, PR, marketingu itd. Tylko czy to ma jakikolwiek sens W przypadku uczelni publicznych nie mam nic przeciwko by ograniczyc tym wydziałom dotacje, które nie łapia się w I i II kategorii (taka jest zreszta idea parametryzacji). Sadze zresztą, że okupujace ogony wydziały uczleni publicznych to efekt nieracjonalnego rozbudowywania kierunków chodliwych na rynku. Dzisiaj niemal kazdy Uniwersytet Przyrodniczy prowadzi kierunki ekonomiczne i sa one liche; dlaczego to robi dla kasy; na weterynarii nie zarobi bo studia drogie i trudne - chetnych na studia płatne nie ma; a zrzadzanie, marketing zawsze sie znajda. Odpowiedz Link
tocqueville Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 13:01 nie twierdzę, że każda prywatna musi mieć dofinansowanie mnie interesuje tylko REALIZACJA ZAPISÓW w USTAWIE a nie udawanie że ich nie ma napisane jest jasno: prywatne uczelnie akademickie są uprawnione do dofinansowania studiów dziennych, pora przejść do czynów Odpowiedz Link
salzburg Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 13:05 Pod warunkiem rezygnacji z czesnego; pod warunkiem wprowadzenia selekcji w naborze. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 13:11 ja jestem absolutnie za - daniem pieniędzy prywatnym, odebraniem kiepskim państwowym... ja tylko jestem ciekaw, czy np. SWPS w to wejdzie, bo jeśli miałby to robić pod ustawą (a jak równość to równość), to może mieć nieco problemów i z kadrą, i z pensjami dla niej...; jeszcze większe problemy będą miały prywatne bez sponsora... natomiast pozostanie dla mnie problemem to, że firmy, które kiedyś miały wiecej kasy niż porównywalne państwowe, teraz, jak się kokosy przejadło, zwracają się po kasę do państwa, to tyle... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 13:21 nie wiem czy SWPS w to wejdzie. i to nie o to idzie. mnie irytuje po prostu banalny podzial rynku uslug nauczania wyzszego: prywatne to be, a panstwowe to cacy. problem jest taki, ze mamy cala mase ludzi, ktorzy chca isc na studia. w cholere ich (pfg ci powie ze to ukrywanie bezrobocia) i panstwo nie jest w stanie zapewnic im wyzszego wyksztalcenia. ja mysle ze prawo do wyksztalcenai (w tym wyzszego) jest jednym z wazniejszych praw czlowieka. i masz problem co z tym zorbic. budowac nowe uczelnie? tak byloby najlepiej, ale nie ma na to forsy. lepiej chyba wykorzystac istniejace uczelnie prywane, pod warunkiem ze dostosowuja sie do pewneych warunkow jasno wylozonych. i tyle Odpowiedz Link
bumcykcyk2 Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 15:04 Cytat dala.tata napisał: > ja mysle ze prawo do wyksztalcenai (w tym wyzszego) jest jednym z wazniejszych praw > czlowieka. To znaczy że mamy każdemu umożliwiać studia, kto zechce? Również temu, kto ewidentnie sie na studia nie nadaje? W zasadzie dzisiaj prawo do wykształcenia jest spełniane w 100% - wystarczy mieć parę tysięcy rocznie na czesne w szkole gotowania na gazie. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 21:05 nie. nie kazdemu, kto zechce. kazdemu, kto jest w stanie podolac. bumcykcyk2 napisał: > To znaczy że mamy każdemu umożliwiać studia, kto zechce? Również temu, kto ewid > entnie sie na studia nie nadaje? W zasadzie dzisiaj prawo do wykształcenia jes > t spełniane w 100% - wystarczy mieć parę tysięcy rocznie na czesne w szkole got > owania na gazie. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 16:37 niby tak, choć nie sądze, że państwo musi płacić za wszystkie pomysły obywateli, chodzi mi o to, że chyba nie wszyscy z chcących muszą się kształcić... nie na wszystkich kierunkach itd... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 21:06 spoko. to pokaz mi, gdzie jest ta granica. adept44_ltd napisał: > niby tak, choć nie sądze, że państwo musi płacić za wszystkie pomysły obywateli > , chodzi mi o to, że chyba nie wszyscy z chcących muszą się kształcić... nie na > wszystkich kierunkach itd... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 21:56 no - żeby umiał czytać (ze zrozumieniem), pisać (po polsku i do rzeczy), mówić (przekonująco)... wykluczyłem większość kandydatów... a serio - wróćmy do egzaminów... i po kłopocie Odpowiedz Link
tocqueville Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 13:24 jeśli widzę, że wydział na uczelni państwowej X ma więcej studentów płatnych niż dziennych (czyli jest instytucją komercyjną) a jednocześnie czerpie jednak sporą dopłatę z budżetu to się pytam: czy to jest fair? (dodam, że jest niżej w ocenie parametrycznej niż analogiczny wydział na uczelni prywatnej Y) - jaka jest podstawa do odmiennego traktowania obu podmiotów? Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 16:37 przykład? bo takie coś likwiduje PAKA... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 13:17 aaaa. ale rozumiem, ze wtedy panstwowe rezygnuja z platnych studiow tez? salzburg napisał: > Pod warunkiem rezygnacji z czesnego; pod warunkiem wprowadzenia selekcji w nabo > rze. Odpowiedz Link
salzburg Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 13:29 No jezeli prywatne beda tez ksztalcily na zaocznych za darmo.... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 13:14 ale ja mowie o prywatnych funkcjonujacych w PL. wkladanie ich wszystkich do worka z napisem: sklepik z dyplomaimi jest niepowazne. podobnie jak niepowazne jest wkladanie wszystkich panstwowych do worka: swietna oferta edukacyjna na mocym fundamencie badawczym. a ja mysle, ze okupujace ogony parametryzacji wydzialy panstwoe to wynik wielu czynnikow - w tym braku systemu oceny pracownikow, braku systemu motywacji pracownikow i wielu innych. jak poczytasz listy parametrzyacyjne, to zobaczysz, ze to nie tylko ekonomia na U.Przyrodniczym czy tez historia na AGH. w rzeczywitosci to rowniez polonistyka na polonistyce czy filozofia na filozofii. mamy dyskurs typu: ile prywatnych to sklepiki z dyplomami (to pytanie zadne przez flamengiste), a ja mysle, ze duzo bardziej kluczowym pytaniem jest ile dyplomow panstowych uczelni dostaje sie za darmo. tyle ze to nam nie pasuje. i eby nuie bylo: ja nie jestem pewien czy nalezy pasntwowa forse dawac prywatnym uczelniom (gdyby tak bylo, trzeba by to mocno obwarowac przepisami), jednak ja nie jestem rowniez pewien, czy forsa na mase panstwowych jest dobrym pomyslem. Odpowiedz Link
salzburg Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 13:27 Nie mam ideologicznego stosunku do własności - uważam nawet, że prywatna jest lepsza. ale nie we wszystkich okolicznościach. W naszej rzeczywistości jednak dofinansowanie szkoł prywatnych, które w wiekszości nastawione sa na produkcje "tanich" absolwentów, którzy maja marne szanse by znależć prace w zawodzie (bo ile jest potrzebnych specjalistow od handlu zagranicznego, europeistyki, zarzadzania, marketingu, pedagogiki itd) to podtrzymywanie patologii. Nie wiem jaki jest poziom roznych wydziałów z roznych dziedzin - ale intuicyjnie sadze, ze 3 kategoria w fizyce i ekonomii znaczy jednak cos dokladnie innego. W ekonomii jest dziesiatki szkoł prywatnych - parametryzacja tak jest skonstruowana, ze I i kolejne kategorie stanowi procent od liczby jednostek, ktore sie poddają parametryzacji. Jak w ekonomii poddaje sie 90 to I kategori dostaje 30 itp. W fizyce poddaje sie 10 to pierwsza kategorie dostanie 3. Ale to moze oznaczac, że ten ktory ma 3 kategorie w fizyce moze prezentować przyzwoity poziom bijac na glowe poziom 3 kategorii w ekonomii (pod wzgledem publikacji, konferencji, kontaktow miedzynarodowych itd,). Tak to np. działal w dziale historia I kategorie dostaly tylko 2 uniwersytety (i jednostki PAN) UW i UWr, tylko na druga załapal sie UJ, UAM itd. Kudy prywatnym uczelniom z sekcji ekonomicznej do ich poziomu. Odpowiedz Link
tocqueville Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 13:48 W naszej rzeczywistości jednak dofinansowanie szkoł prywatnych, które w wiekszości nastawione sa na produkcje "tanich" absolwentów, którzy maja marne szanse by znależć prace w zawodzie (bo ile jest potrzebnych specjalistow od handlu zagranicznego, europeistyki, zarzadzania, marketingu, pedagogiki itd) to podtrzymywanie patologii. co za różnica czy tych absolwentów wypuszcza uczelnia państwowa czy prywatna? już gdzieś pokazywałem jakie limity mają uczelnie państwowe np. pwsz w Kaliszu, zarządzanie: 600 osób; pwsz w legnicy - administracja 400 osób/ pedagogika 300 osób - Odpowiedz Link
salzburg Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 13:55 Zadna - PWSZ to był idiotyczny pomysł chyba Łybackiej. Popelnienie jednej głupoty nie jest jednak argumentem, zeby popelniac nastepne. Nb kaktus mi wyrośnie jak oni te limity wypelnią. Odpowiedz Link
spokojny.zenek Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 16:43 Doskonale rozumiem, skąd u "prywatnych" taka obsesyjna i z dawna ugruntowana niechęć do PWSZ-ów. Ale u "publicznych"??? Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 21:01 dala.tata napisał: > a ja mysle, ze okupujace ogony parametryzacji wydzialy panstwoe to wynik wielu > czynnikow - w tym braku systemu oceny pracownikow, braku systemu motywacji prac > ownikow i wielu innych. jak poczytasz listy parametrzyacyjne, to zobaczysz, ze > to nie tylko ekonomia na U.Przyrodniczym czy tez historia na AGH. w rzeczywitos > ci to rowniez polonistyka na polonistyce czy filozofia na filozofii. Ogony parametryzacji to uczelnie, ktore od lat borykaja sie z dramatycznym brakiem wszystkiego, w pierwszym rzedzie z brakiem wykwalifikowanej kadry. To sa uczelnie, ktore habilitowanemu, ktory zechcialby do nich przyjsc na pierwszy etat, na dzien dobry daja katedre. Te uczelnie niejednokrotnie maja lepsze systemy motywacji niz niejeden wydzial z pierwsza kategoria. Skutki tych zachet nader czesto sa mierne. Z pustego i Salomon nie naleje. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 21:09 lza sie kreci w oku. nie wiem tylko, kogo mam potrzymac za reke i do piersi przytulic. charioteer1 napisał: > Ogony parametryzacji to uczelnie, ktore od lat borykaja sie z dramatycznym brak > iem wszystkiego, w pierwszym rzedzie z brakiem wykwalifikowanej kadry. To sa uc > zelnie, ktore habilitowanemu, ktory zechcialby do nich przyjsc na pierwszy etat > , na dzien dobry daja katedre. Te uczelnie niejednokrotnie maja lepsze systemy > motywacji niz niejeden wydzial z pierwsza kategoria. Skutki tych zachet nader c > zesto sa mierne. Z pustego i Salomon nie naleje. > Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 21:21 dala.tata napisał: > lza sie kreci w oku. nie wiem tylko, kogo mam potrzymac za reke i do piersi prz > ytulic. Moze sprobuj do tego podejsc mniej emocjonalnie? Odpowiedz Link
dala.tata Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 21:26 nie potrafie. to, co napisalas bylo rozdzierajace serce. ja widze ich tam wszystkich, na wysunietych placowkach (jak te mlode lekarki), wyczekujace na tych habilitowanych, ktorzy przechodza i nawet na nich nie spojrza.....a wokol tylko braki. a oni sie z nimi musza borykac. boryk, boryk, boryk. charioteer1 napisał: > dala.tata napisał: > > > lza sie kreci w oku. nie wiem tylko, kogo mam potrzymac za reke i do pier > si prz > > ytulic. > > Moze sprobuj do tego podejsc mniej emocjonalnie? > Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 22:01 zgłaszam się!!! ale pewnie skończy się na macie... ;-) spekulujemy i to raczej nihilistycznie, tak widzę post chario... bo, rzeczywiście tak jest, znam małe uczelnie z systemem motywacyjnym, którego nie ma na dużych... niemniej, nie mają szans, choćby z niemożliwości mobilności polskiego naukowca... nie narzekam, opisuję ;-) Odpowiedz Link
chilly Re: Polityka komentuje ustawę 16.03.11, 08:41 dala.tata napisał: > a ja mysle, ze okupujace ogony parametryzacji wydzialy panstwoe to wynik wielu > czynnikow - w tym braku systemu oceny pracownikow, braku systemu motywacji prac > ownikow i wielu innych. Koniecznie dodałbym tu czynnik zarabiania pieniędzy dla uczelni. Władze się godzą na obniżenie poziomu naukowego (bo kiedy tu cokolwiek choćby przeczytać, prowadząc 1000 godzin zajęć rocznie?), bo instytut utrzymuje kilka innych. Przymyka się więc oko na brak pracy naukowej, zatrudnianie emerytów czy pracowników na zlecenie (obniża to koszty), "kominy" godzinowe. Odpowiedz Link
spokojny.zenek Re: Polityka komentuje ustawę 16.03.11, 09:08 chilly napisał: > Koniecznie dodałbym tu czynnik zarabiania pieniędzy dla uczelni. Władze się god > zą na obniżenie poziomu naukowego (bo kiedy tu cokolwiek choćby przeczytać, pro > wadząc 1000 godzin zajęć rocznie?), bo instytut utrzymuje kilka innych. Przyłączam się. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Polityka komentuje ustawę 16.03.11, 11:35 i podejrzewam, ze jest jescze pare innych czynnikow. tak czy owak, idzie mi o to, ze a. ogony parametryzacji to rowniez uczelnie panstwowe, b. zrzucanie pozycji narametryzacyjnej na 'borykanie sie z brakami' jest swietnym alibi dla wladz, ale nie wyczerpuje obrazu rzeczywistosci. chilly napisał: > Koniecznie dodałbym tu czynnik zarabiania pieniędzy dla uczelni. Władze się god > zą na obniżenie poziomu naukowego (bo kiedy tu cokolwiek choćby przeczytać, pro > wadząc 1000 godzin zajęć rocznie?), bo instytut utrzymuje kilka innych. Przymyk > a się więc oko na brak pracy naukowej, zatrudnianie emerytów czy pracowników na > zlecenie (obniża to koszty), "kominy" godzinowe. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Polityka komentuje ustawę 16.03.11, 12:32 dala.tata napisał: > ogony parametryzacji to rowniez uczelnie panstwowe Nie rowniez, ale przede wszystkim. Zreszta to sa od lat te same uczelnie. Prywatne w znakomitej wiekszosci nie poddaja sie parametryzacji. O czym to swiadczy? Te ogony parametryzacji walcza o zachowanie swojej akademickosci. Prywaciarze w wiekszosci do zadnej akademickosci nie aspiruja i nie maja zamiaru aspirowac. Odpowiedz Link
tocqueville Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 14:18 a tu pisza, że PR to przyszłość Odpowiedz Link
salzburg Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 14:39 No widzisz - to chyba roznica doswiadczeń - bo ja jakos umiarkowaie wierze, ze to co napisane musi byc prawda, zwłaszcza jak to pisze specjalista od PR; No ale jak masz wyglad mistera a Gronkiewicz zostanie premierem i skonczysz prestizowy PR to masz szanse zostac rzecznikiem rzadu - jak Wachowicz u Pawlaka. Odpowiedz Link
flamengista akurat zły przykład 15.03.11, 14:50 Pani Wachowicz dostała tą posadkę prawdopodobnie za ładny wygląd i umiejętność gotowania. Co do PR - świetny ruch Poznania, obawiam się że ten bełkot łyknie sporo osób. Marketing i zarządzanie się przejadły, PR jeszcze brzmi świeżo. A przecież tu nie chodzi o to, by ludzie sobie radzili po studiach, tylko by na te studia przyszli... Odpowiedz Link
tocqueville Re: akurat zły przykład 15.03.11, 14:56 Co do PR - świetny ruch Poznania, obawiam się że ten bełkot łyknie sporo osób :) Odpowiedz Link
flamengista swoją drogą 15.03.11, 19:09 można w O-T zrobić konkurs na najbardziej absurdalny kierunek studiów z "seksowną" nazwą. Jedyne, co mnie trzyma przed wypisywaniem swoich pomysłów to względy moralne. Ktoś gotów przeczytać i faktycznie wprowadzić w życie. Odpowiedz Link
tocqueville Re: swoją drogą 15.03.11, 19:22 u nas niedługo powstanie ciekawa specjalność :) powstrzymam się od podania nazwy, ale zapewniam że będzie niezwykle rynkowa (już dzisiaj wyraża nią zainteresowanie sporo osób) piszę to z pewnym przekąsem, ale skoro jest zapotrzebowanie... Odpowiedz Link
flamengista jakie "zpoatrzebowanie" 15.03.11, 21:48 Przecież potencjalni studenci jeszcze nie wiedzą, że to im do życia niezbędnie potrzebne. Ale wkrótce dojdą do tego wniosku - grunt to polać stary towar perfumami, polać lukrem i ładnie zapakować. Istotne jest to, że "ciemny lud to kupi". Przykre, ale prawdziwe. Dni otwarte wyglądają teraz jak komercyjna impreza: leci głośna muza, pokazy sztuki walki i mody, rozdawanie gadżetów, gra z kandydatami w kręgle i piłkarzyki... A gdzieś między tym schowani wykładowcy na stoiskach, którzy mają informować o ofercie dydaktycznej. A pytania są tego typu: jaka jest po tym praca? Mimo wszystko mam opory przed wciskaniem kitu i opowiadaniem, że do wyboru jest bycie prezesem międzynarodowej instytucji finansowej, posada komisarza w Brukseli lub stanowisko ambasadora. Cóż, nie nadaję się na akwizytora. Problem w tym, że odnoszę wrażenie że ci młodzi ludzie lubią być oszukiwani. Chcą słyszeć miłe rzeczy, więc je słyszą... Odpowiedz Link
salzburg Re: akurat dobry przykład 15.03.11, 15:03 no to tez na pierwszym miejscu wyminiłem wyglad mistera.... Odpowiedz Link
tocqueville Re: Polityka komentuje ustawę 15.03.11, 13:05 propozycja pfg z siasidniego postu, zeby wstrzymywac finansowanie szkol panstwowych ponizej pewnego poziomu parametryzcaji nigdy oczywiscie nie przejdzie. pisałem, że te uczelnie działają jak PGR - są niepotrzebne, mają niski poziom (szczególnie w ujęciu nakłady/efekty), nie notują osiągnięć, nie mają własnej kadry ale utrzymywane są tylko z jednego względu... są państwowe. Odpowiedz Link