Dodaj do ulubionych

Beton sie trzyma

29.06.11, 14:30
Nie wiem czy bylo to juz dyskutowane Dziekan 70+ ale wyglada na to, ze beton ma sie dobrze i sie okopał na calej linii frontu.
Nowa ustawa sprzyja odejsciu czy wrecz przeciwnie? - bo juz nie wiem.
^,^
Obserwuj wątek
    • chilly Re: Beton sie trzyma 29.06.11, 14:53
      A co w tym dziwnego? Mamy przecież i dziekanów 80+. Np. tutaj:
      nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=10669&lang=pl
      To co, że uczelnia niepaństwowa?
    • sendivigius Re: Beton sie trzyma 01.07.11, 09:47
      Ja zwroce uwage ze na Wydziale Prawa nie rozumieja jakie jest prawo. Polecam te uczelnie wszystkim kandydatom. Zdaje sie ze to jest to samo miejscie gdzie niejaki Nazimek otrzymuje swiatlo sloneczne z ogorkow.
      • spokojny.zenek Re: Beton sie trzyma 29.11.11, 10:17
        sendivigius napisał:

        > Ja zwroce uwage ze na Wydziale Prawa nie rozumieja jakie jest prawo.

        W tej akurat sprawie akurat doskonale rozumieją. Podobnie, jak dziekani pozostałych kilkunastu wydziałów w Polsce.
        Przedstawianie tej sprawy jako przykładu "trzymania się betonu" jest nieporozumieniem. Rektor uczelni - nie mając takiej kompetencji - postanowił sobie zmienić niewygodnego dziekana, ale wydział stanął w jego obronie. Ot co.
      • adept44_ltd Re: Beton sie trzyma 29.11.11, 09:57
        mam pewne opory w związku z kategoryzacją betonu zgodnie ze skala wieku, wiem, tak wygodniej, młode wilczki dyszą, ale ja widziałem też beton w wieku o wiele skromniejszym niż ta 70... (od razu, na wszelki wypadek dodaję, że do emerytury mi daleko)
      • flamengista swego czasu 29.11.11, 23:04
        dyskutowałem na ten temat z dalą i zostałem oskarżony o agism.

        A ja nadal twierdzę, że musi być cenzus wieku, po którym nie można pełnić funkcji kierowniczych jednostki organizacyjnej (zakładu, katedry, instytutu, wydziału). Owszem, można być emeritus professor choćby i do 125 lat, jeśli się jest dobrym. Czyli: prowadzić badania, kierować nawet zespołem badawczym*, prowadzić seminaria i wykłady, publikować. Świetnie. Ale nie decydować w sprawach organizacyjnych.

        U nas niestety problem jest taki, ża mamy model włoski, czyli stosowane jest hasło: "profesorowie się starzeją, ale nie umierają". Tam władza na uczelni jest dożywotnia i póki profesor nie położy się dobrowolnie sam na katafalku, nic nie da się zmienić. W efekcie w Italli mają 40-letnich nadal-doktorantów, a etat (odpowiednik adiunkta) niektórzy szczęściarze dostają po 50tce.

        * Ale w sytuacji, gdy wygrywa się konkurs grantowy i pracownicy dobrowolnie chcą z kimś takim współpracować, a nie są do tego zmuszani.
        • spokojny.zenek Re: swego czasu 30.11.11, 08:24
          Trudno by było się z Tobą nie zgodzić.
          Profesor w wieku emerytalnym może się realizować na wiele sposobów, na uczelni i poza uczelnią. Kierowanie jednostkami powinien jednak pozostawić następcom.
    • proon Re: Beton sie trzyma 29.11.11, 11:59
      1. gdzieś w lokalnej GW czytałem, że sprawa jest już nieaktualna - są nie podzielił stanowiska byłego dziekana, sprawa się rypła
      2. ile znacie zawodów, w których istnieje obowiązkowość, przymusowość odchodzenia na emeryturę w określonym wieku?
      3. dziś w telewizorni widziałem profesora z SGH tłumaczącego, że im dłużej będziemy pracowali tym lepiej, a stary na etacie to ulga dla młodego (nie musi się zrzucać na jego emeryturę) a nie zagrożenie dla kariery dla młodych - ma racje czy buja?
      • spokojny.zenek Re: Beton sie trzyma 29.11.11, 12:58
        proon napisał:

        > 1. gdzieś w lokalnej GW czytałem, że sprawa jest już nieaktualna - są nie podzi
        > elił stanowiska byłego dziekana, sprawa się rypła

        Nic podobnego. Widziałeś to, co pod linkiem donnyjohnson (i co spowodowało powrót ) tego wątku - sąd stwierdził, że nie jest właściwy (kompetentny) do zajęcia się tym konfliktem.

        > 2. ile znacie zawodów, w których istnieje obowiązkowość, przymusowość odchodzen
        > ia na emeryturę w określonym wieku?

        Tu w ogóle chyba nie o to chodzi. Nie znam szczegółów, ale tam z pewnością nie brakuje młodych, którzy chętnie by zastąpili tego dziekana na jego fotelu choćby dziś. Najwyraźniej chodzi tam o zasadę - jeśli rektor robi takie numery, to wydział stanął za swoim dziekanem murem. To zresztą chyba raczej skutek a nie przyczyna konfliktu.

        > 3. dziś w telewizorni widziałem profesora z SGH tłumaczącego, że im dłużej będz
        > iemy pracowali tym lepiej, a stary na etacie to ulga dla młodego (nie musi się
        > zrzucać na jego emeryturę) a nie zagrożenie dla kariery dla młodych - ma racje
        > czy buja?

        Ma rację i buja równocześnie.
        Trzeba odróżnić dwie rzeczy - przymusowe automatyczne pensjonowanie profesorów połączone z wyparciem na margines nie byłoby dobrym pomysłem. Z drugiej jednak strony wszyscy znamy świetnie przykłady, gdy tacy zasłużeni w pewnym momencie już tylko szkodzili.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka