Dodaj do ulubionych

Co to jest samogłoska ?

25.11.05, 13:22
Co to jest samogłoska ?
Obserwuj wątek
      • szkola.be Kiedy to się nie zgadza. 25.11.05, 13:58
        Tam jest taka definicja:
        "Samogłoski to głoski, przy powstawaniu których uczestniczą jedynie wiązadła
        głosowe, a strumień powietrza swobodnie przepływa przez kanał głosowy.
        Charakteryzują się regularnym rozkładem energii akustycznej, mają wyraźną
        strukturę formantową, która decyduje o ich barwie."

        Kiedy to się nie zgadza.
        Uczono mnie , że ę i ą to samogłoski,
        a one nie brzmią jak samogłoski.
        ę brzmi ę+"dźwięk nosowy"
        ą brzmi ą+"dźwięk nosowy"

        Czyli raczej to przypomina:
        m+y
        niż a, o u y, i..
          • jacklosi Re: więcej 25.11.05, 15:16
            Na pewno w "s" nie uczestniczą wiązadła.
            A czy nie lepsza byłaby definicja, że to są takie głoski, które samodzielnie
            tworzą sylabę? I wtedy już tylko potzebowalibyśmy definicji sylaby.
                • piotrpanek Re: więcej 26.11.05, 11:19
                  szarykot napisał:

                  > i zmiękczające nie jest samogłoską.

                  To kwestia sporna.
                  Według niektórych tworzenie sylaby nie ma nic wspólnego z sylabicznością. Dla
                  nich glajdy [w] i [j] są samogłoskami niesylabotwórczymi, tj. niesylabotwórczymi
                  postaciami [u] i [i]. Niestety nie pamiętam, jak oni definiują
                  samo/spół-głoskowość. W każdym razie, przy podawaniu cech fonetycznych czasem
                  pojawia się + lub - cons. czyli dana głoska jest spółgłoską lub nie jest (a więc
                  jest samogłoską).

                  Z kolei mam duże opory przed uznaniem za samogłoskę [ł] w "simple", [n] (a może
                  [sz] w "action") itd.
                  Dlatego bez wnikania, na jakich podstawach fonetycy uznają dany sonorant za
                  spółgłoskę czy za samogłoskę (często rozróżnienie sonorant-obstruent jest
                  istotniejsze niżrozróżnienie spółgłoska-samogłoska, nawet w polskim, gdzie
                  spółgłoski nigdy nie są ośrodkiem sylaby), raczej pzyjmuję tę opcję - tzn. [j] i
                  [w] uznaję za niesylabiczne samogłoski.


                  Natomiast, jeżeli "i zmiękczające" ma oznaczać zmiękczenie, a nie jotę, to mój
                  powyższy wywód jest nie na temat ;-) Bo takie coś, to nawet głoską nie jest...
                  • piotrpanek Re: więcej 28.11.05, 10:17
                    piotrpanek napisał:


                    > Według niektórych tworzenie sylaby nie ma nic wspólnego z sylabicznością.

                    Kurde - o Warcisławach piszecie, a nie zauważyliście, że napisałem taką piękną
                    bzdurę...
                    • arana Re: więcej 28.11.05, 11:02
                      piotrpanek napisał:

                      > piotrpanek napisał:
                      >
                      >
                      > > Według niektórych tworzenie sylaby nie ma nic wspólnego z sylabicznością.
                      >
                      > Kurde - o Warcisławach piszecie, a nie zauważyliście, że napisałem taką piękną
                      > bzdurę...


                      O! da się obronić ;) - np. przy skrupulatnym potraktowaniu definicji:
                      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=59770
                      Ale napisałeś jeszcze:
                      Natomiast, jeżeli "i zmiękczające" ma oznaczać zmiękczenie, a nie jotę, to [...]


                      Podaj przykład, kiedy "i zmiękczające", pisane jako "i", może oznaczać "j"?




                      • piotrpanek Re: więcej 28.11.05, 16:02
                        > Podaj przykład, kiedy "i zmiękczające", pisane jako "i", może oznaczać "j"?

                        "wiatr" - [v'jatr]
                        "i" zmiękcza "w"? Zmiękcza.
                        "i" oznacza [j]? Oznacza (prezynajmniej według niektórych fonetyków - inni
                        twierdzą, że jest tam tylko [v'a(tr)]).
                        Zatem można uznać, że w tym przypadku "i" jest zmiękczające i oznacza jotę.
                        (Biorąc pod uwagę, że w polskim jota wymusza zmiękczenie, to wręcz każde "i"
                        oznaczające [j] jest "i zmiękczającym".
                        • arana Czyli... 29.11.05, 12:53
                          bjały, wjatr, mjasto, a np. cień i siano - tak?

                          Brzmi sensownie. A dlaczego ten pogląd nie ma odzwierciedlania w ortografii?
                          Może przydałaby się jakaś grupa forumowego wsparcia?
                          • piotrpanek Re: Czyli... 30.11.05, 09:57
                            arana napisała:

                            > bjały, wjatr, mjasto, a np. cień i siano - tak?
                            >
                            > Brzmi sensownie. A dlaczego ten pogląd nie ma odzwierciedlania w ortografii?

                            Do pewnego stopnia miał do czasu reformy ortografii z 1936 r.

                            > Może przydałaby się jakaś grupa forumowego wsparcia?

                            Bo ja wiem? Nie nabijajmy punktów szkole_be ;-)

                            Aha, jeśli cię interesują sprawy ortografji (zamiast ortografii), to wygóglaj
                            sobie postać "Mirnal" ;-)
    • ardjuna Spółgłoski i samogłoski w świetle źródeł... 26.11.05, 14:40
      "[...] A kiedy ważkie i wielkie wypadały sprawy, przywoływał wszystkich; że zaś
      nie wszyscy coś szczególnego umieli poradzić, lecz mówili jeno, iż im się
      podoba, co ten i ów był wyrzekł – tedy mu to pewnego razu wytknięto i spytano,
      czemuż to ludzi tak licznych ściąga na naradę, którzy o sprawie nic rzec nie
      umieją i przez opinie swoje niekiedy tylko w błąd wprowadzają. Odrzekł książę –
      czyliż nie wiedzą, że w całym abecadle pięć jeno jest samogłosek, reszta zaś
      spółgłoski? A przecie słowa nie da się ułożyć bez spółgłosek. On więc takoż nic
      wykonać by nie mógł – samogłoski mieć musi i spółgłoski razem. Samogłoski to ci,
      co w sprawie dobrze umieją poradzić; nie ważne, że ich mało. Spółgłoski jednakże
      to potakiwacze, co rzeczy z pewnością sami dobrze nie pojmują, wszelako słysząc,
      co mówią rozumni, i za słuszne to uważając – dzieło wykonać muszą. Nikt bowiem
      dobrze nie wykona tego, czego w gruncie nie pojmuje – tak jak ci, którzy przy
      naradach nie są obecni i rozmaitych "za" i "przeciw" nie słyszą. [...]".

      (Kronikarz Tomasz Kantzow o księciu Pomorzan Warcisławie IV [ok. 1290-1326]).
      • arana Re: Spółgłoski i samogłoski w świetle źródeł...cd 26.11.05, 19:07
        […] A był podówczas na książęcym dworze truwer jeden, zwany też minstrelem,
        który myśl książęcą podchwyciwszy, spojrzał okiem pieśniarza na onych radźców
        samogłoskowych i ubrał ich w barwy przynależne ich obyczajom. Tak tedy woj A,
        zawsze ostrożny, co wolał najsampierw złe wypadki przewidywać, został
        przyobleczon w czerń najgłębszą; woj. E, który natury był całkiem odmiennej i
        blask wszędy roztaczał, ostał się w pieśni jako najbielszy z białych; w
        czerwonej barwie ujrzał woja E, słynącego z bojów namiętnych – rycerskich i
        alkowianych; rozważny woj U w błękicie się ukazał spokojnym i wieczystym; a
        woj O - natura dziwna, drążąca wnętrza sekretów wszelakich – dostał barwę
        fioletu pełnego tajemniczych błysków.
        A wizja ona tak wyrazista była, że minstrel ów sam już nie wiedział, co widzi:
        wojów książęcych, samogłoski, czyli też barwy tylko. Więc pierś wezbrała mu
        pieśnią, którą damy ucieszywszy, siebie wsławił po wsze czasy jako Artur z
        Rimbaud, autor „Samogłosek”





          • arana Re: Dzięki wielkie za wejrzenie w mej psyche kana 26.11.05, 20:07
            ardjuna napisał:

            > "A, czarny i włochaty gorset lśniących wspaniale
            > Much, co brzęczą w odorze [...]"
            >
            > Hmmm...
            > Czy to przypadek, że w mojej ksywie mam dwa takie gorsety?
            > (A to, że Arana ma aż trzy?)...


            To niesłychanie zaskakujące, bo najprawdziwszy wstręt na tym świecie czuję
            jedynie do much i kożuchów na mleku. :)
            • ardjuna Dobrze wiedzieć... 26.11.05, 20:21
              od dziś na wszelki wypadek będę miał w zanadrzu jakąć muchę lub mleczny korzuch,
              a nuż się przyda jako ostateczny argument w dyskusji.
              (Mucha w zanadrzu? To chyba łaskocze, a ja łachotlywy jezdym. Zdechłych też nie
              lubisz?).
              • arana Re: Dobrze wiedzieć... 26.11.05, 20:29
                ardjuna napisał:

                > Zdechłych też nie lubisz?).

                "Zali cały Zakon ty leży?" - rzekłam kiedyś w pewne dziecinne wakacje do
                kuzynki po niezwykle udanej akcji trucia much na wsi.
                      • arana Czyli 26.11.05, 21:44
                        nigdy Ci serce nie stanęło na wiadomość, że Bar wzięty albo wtedy, gdy
                        amfiteatr zamilkł, a widzowie podnieśli się jak jeden człowiek z miejsc...

                        Sienkiewicz prowadzi narrację jak symfonię i cudownie wygrywa pauzy!
                        • ardjuna Ależ... 26.11.05, 21:56
                          moja uwaga nie była obelgą! "Potop" jest dla mnie tym, czym dla Ciebie
                          "Krzyżacy"... (Swoją drogą, napisani m.in. w reakcji na antypolską powieść "Soll
                          und Haben" niejakiego Freytaga, więc istern raczej polityczny). Ale
                          "Wołodyjowskiego" nie lubię, bo się smutno kończy, no i jedyną niepapierową
                          postać nabijają tam na pal :)
                          • arana Re: Ależ... 26.11.05, 22:22
                            ardjuna napisał:

                            > moja uwaga nie była obelgą!

                            Chetnie uwierzę, ale wszystkie głosy o westernowości Trylogii mają odcień
                            deprecjcyjny.
                            • ardjuna Człowieku! 26.11.05, 22:28
                              (Zważ, żem nie zakrzyknął: Kobieto! :)
                              Jaka deprecjacja?! Toż takie "W samo południe" to epopeja na miarę klasyków! Że
                              nie wspomnę o niemal greckiej tragedii "Pat Garrett & Billy the Kid"!
                              • arana Re: Człowieku! 26.11.05, 22:37
                                Nie podam Ci teraz nazwiska, bo mi wypadło z pamięci, ale wystarczy, że jutro
                                przeczyta naszą rozmowę Stefan i zechce zająć stanowisko. No chyba że nie
                                zechce. Ale ja i tak pamiętam taką jedną rozmowę z forum u Kiciora. :)
                              • arana Re: Człowieku! 27.11.05, 14:32
                                Ardjuna:
                                > (Zważ, żem nie zakrzyknął: Kobieto! :)


                                Tak się śmiałam wczoraj, rozmawiając z Tobą, że nie zauważyłam tej zaczepki.
                                Ala by nie przegapiła.
                                Ach, Alu, gdzie jesteś?!
                                Główny Urząd Standaryzacji Ładnego Akcentu w Polszczyźnie na Terenie
                                Rzeczypospolitej Polskiej i poza Jej Granicami, czyli GUSŁA…itd. Osierocony!
                                Jak długo jeszcze?
                                Wróć!


                                • ardjuna Za zaczepkę... 28.11.05, 08:26
                                  ukarał mnie już Dres, Bicz Boży, bezlitosnym wytknięciem "korzucha"... Jak
                                  powiada mądrość ludowa: Za małe grzechy karze Pan Bóg od razu; za większe - po 9
                                  miesiącach.
                                  A Ala... Inna mądrość rzecze, iż sprawca zwykle powraca na miejsce... Wcześniej
                                  czy później :)
                • plazzek Re: Dobrze wiedzieć... 28.11.05, 09:38
                  Korzuch - bo wymienia się na 'kora'. Kora pokrywa drzewo, a korzuch -
                  zmarzniętego człeka lub kubek mleka.

                  P.ozdrawiam

                  --
                  Smgłsk t NWK, cz~sto ńlgczny,
                  ktr ldź oć~żl 'msłw
                  nżcj~ bzmślń nstmpnm pklńm.
                  • arana Re: Dobrze wiedzieć... 28.11.05, 10:53
                    O, to mi się podoba! Ale tak tego świństwa nie lubię, że swoją antypatię będę
                    wyrażać nieortograficznym "kożuch". ;)

                    Ps A tak na marginesie - zna ktoś etymologię kożucha?
                    • ja22ek Re: Dobrze wiedzieć... 28.11.05, 12:26
                      Więc najpierw koża ('skóra' w języku Moskwicinów) pochodzi od koz-ja. Z+j w
                      pewnym okresie konsekwentnie dawało 'ż'. Rdzeń 'koz' myślę już kojarzysz. A
                      kożuch to derywat (zgrubienie?) od koży.

                      Domysł na marginesie - Prasłowianie zajmowali się intensywnie hodowlą kóz
                      (przynajmniej z przeznaczeniem na skóry).

                      J.
    • szkola.be Dzięki, rozumiałamm, że podział jest nieistotny 26.11.05, 18:31
      (w nowej ortografii: ó->u , ch->h ,rz->sz lub ż)
      Dzięki za dyskusję, dzięki niej zrozumiałm, że to czego naucza się dzieci w
      szkole o samogłoskach i spułgłoskach, jest całkiem niepotszbne, mylne i wręcz
      szkodliwe.
      Wcześniej tylko pszypuszczałam, teraz mam pewność.

      Co do cytatu zaś, fajny, ale całkiem się z nim nie zgadzam.
      Spułgłoski raczej twożą bżmienie słowa, samogłoski zaś to "potakiewicze",
      gdyż one właśnie pszedłużają bżmienie spułgłosek, czyli potakują spułgłoskom.
      • ardjuna Re: Dzięki, rozumiałamm, że podział jest nieistot 26.11.05, 19:57
        szkola.be napisał:

        > Co do cytatu zaś, fajny, ale całkiem się z nim nie zgadzam.
        > Spułgłoski raczej twożą bżmienie słowa, samogłoski zaś to "potakiewicze",
        > gdyż one właśnie pszedłużają bżmienie spułgłosek, czyli potakują spułgłoskom.

        Córz, ksiąrzę Warcisław óczyć się od Waśćki winien, niestety - sczezł był jakiś
        czas temó.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka