Dodaj do ulubionych

jakość wg mnisw

03.05.12, 10:40
www.rp.pl/artykul/131023,865143-Uczelnie-dostana-dotacje-za-jakosc-.html
No, będzie się działo, oj będzie. I będzie jakoś, jakoś będzie :)

Obserwuj wątek
    • spokojny.zenek Re: jakość wg mnisw 03.05.12, 11:06
      "Anglia i Irlandia Północna, dzieląc pieniądze na szkolnictwo wyższe, nie uwzględniają liczby zarejestrowanych studentów, lecz liczbę kończących rok studiów, a więc uczelnia nie dostaje pieniędzy za tego, który przerwie naukę lub nie zda egzaminów."

      Wzór do naśladowania, ale jakiś taki mało radykalny. Trzeba koniecznie też uwzględniać liczbę uczniów szkół ponadgimnazjalnych deklarujących zamiar studiowania na danej uczelni. Z czasem - także gimnazjalistów.
      • jael53 Re: jakość wg mnisw 03.05.12, 12:49
        No to jasne - będzie "po angielsku". W krajowym wydaniu przełoży się to na zawyżanie ocen i obowiązkowe wręczanie dyplomu każdemu, kto przyszedł.
        • dala.tata Re: jakość wg mnisw 03.05.12, 12:53
          obawiam sie, ze po angielsku tez juz tak jest. Poza elita uniwersytetow, ktore maja legion studentow zza granicy, wiekszosc brytyjskich uczleni bardzo dba o to, zeby nie bylo odpadow i 'wspiera' promocje, bo to sie im oplaca.

          jael53 napisała:

          > No to jasne - będzie "po angielsku". W krajowym wydaniu przełoży się to na zawy
          > żanie ocen i obowiązkowe wręczanie dyplomu każdemu, kto przyszedł.
        • spokojny.zenek Re: jakość wg mnisw 03.05.12, 13:11
          Zacząć trzeba od tego, że nie może być dłużej tak, iż do zaliczenia egzaminu w formie testu jednokrotnego wyboru z czterech wariantów odpowiedzi potrzeba aż 40% (są i tacy egzaminatorzy, którzy żądają 50% ale to wyjątki, bo są przecież obowiązkowe oceny studenckie). Ma być 25%. Zasadniczo to powinno być w ustawie, no, przynajmniej w rozporządzeniu.
          • pigwa_polska wystarczy 70% 03.05.12, 17:35
            wystarczy ustalić na 70% przy dodatkowej sztywnej regule, że egzaminator prawidłowe odpowiedzi może umieszczać tylko pod "b".
            Wtedy może być nawet po 10 wariantów (od A do J) odpowiedzi aby pochwalić się tym, że u nas studenci nie opierają się na "strzelaniu" a i ściąganie też by się zapewne skończyło.
            • spokojny.zenek Re: wystarczy 70% 03.05.12, 17:41
              Intuicja mi podpowiada, że kluczowe znaczenie dla Twojej propozycji ma to, co pod koniec zdania pierwszego. Czemu jednak "b"? Dlaczego nie "c"?
      • adept44_ltd Re: jakość wg mnisw 03.05.12, 13:10
        nb. za wzór przyjęto tu zapewne funkcjonowanie u nas szkolnictwa prywatnego, gdzie algorytm ;) polega na dążeniu do zrównania ilości studiujących z ilością zdających i kończących... projakościowe, jak...
        • spokojny.zenek Re: jakość wg mnisw 03.05.12, 13:12
          I to jest mylny błąd, panie dzieju.
          Kończyć powinno więcej, niż zaczyna. Wtedy dopiero będzie prawdziwa efektywność. Wypuścić tylu samo, ilu się wpuściło, to każdy głupi potrafi.
          • adept44_ltd Re: jakość wg mnisw 03.05.12, 13:21
            ze średnią 7.0?
            • spokojny.zenek Re: jakość wg mnisw 03.05.12, 13:35
              Średnią można by ustalać z góry.
              No i trzeba upowszechnić dobrą praktykę odsuwania najtrudniejszych przedmiotów na trzeci rok. To taki plan minimum, bo realizacja tego, o czym pisałem i tak uczyniłaby to zbędnym.

              No i oceny studenckie - tu jest klucz do utrzymywania aktualnego poziomu i jego ewentualnej korekty w pożądanym kierunku.
          • flamengista współczynnik skolaryzacji powyżej 100%? 03.05.12, 17:03
            To bardzo proste. Wystarczy sięgnąć tam, gdzie jeszcze nikt nie sięgał:

            https://streemo.pl/Image/522503_m.jpg
            • spokojny.zenek Re: współczynnik skolaryzacji powyżej 100%? 03.05.12, 17:14
              Kolega - jak zawsze - mało ambitnie.
              Jest oczywiście inny sposób, znacznie prostszy i tańszy. Podpowiedź: o mormonach nawracających osoby ze swojej ogromnej bazy genealogicznej kolega słyszał?
    • flamengista sam kierunek dobry 03.05.12, 13:01
      natomiast ewentualne wzorce, na których mielibyśmy się opierać - przerażają:

      "Różne kraje różnie określają efektywność studiów. Najczęściej opierają się na liczbie absolwentów, ale w Austrii i Liechtensteinie brana jest pod uwagę liczba studentów zdających egzaminy. W Norwegii i Szwecji liczba uzyskanych przez nich punktów zaliczeniowych. Anglia i Irlandia Północna, dzieląc pieniądze na szkolnictwo wyższe, nie uwzględniają liczby zarejestrowanych studentów, lecz liczbę kończących rok studiów, a więc uczelnia nie dostaje pieniędzy za tego, który przerwie naukę lub nie zda egzaminów."

      1. Liczba kończących rok studiów - a więc przepuszczamy wszystkich, nawet analfabetów (czyli to, co teraz).
      2. Liczba studentów zdających egzaminy - to samo, dodatkowo tendencja do zawyżania ocen.
      3. Liczba absolwentów - tak jak w pkt. 1.

      Jedyne sensowne kryterium to obowiązkowy, państwowy egzamin na koniec studiów. Do egzaminu absolwenci muszą podejść, żeby otrzymać państwowy dyplom. Coś w rodzaju matury dla absolwentów uczelni.

      Owszem, zwiększy to biurokratyzację i koszty - ale moim zdaniem w tym przypadku nie ma innego wyjścia. Na podstawie wyników egzaminu można określić właściwy algorytm finansowania.
      • spokojny.zenek Re: sam kierunek dobry 03.05.12, 13:08
        Cieszę się, że także i tu jesteśmy jednego zdania.

        Tyle, że to, co napisałeś, to rzeczywista ocena efektywności kształcenia. Zabawne, że pomysły idące w dokładnie odwrotnym kierunku (o 360 stopni odwrotnym, jak mawiano na studium wojskowym :-) też są opatrzone taką właśnie etykietką.
        • chilly Re: sam kierunek dobry 03.05.12, 14:56
          Na koniec studiów nie wystarczy. Może tak: egzaminy z danego przedmiotu układają i oceniają losowo dobrani wykładowcy podobnych przedmiotów z innych uczelni. Opłacani za każdą sprawdzoną prace. Aby nie mnożyć kosztów, egzamin pisemny odbywa się pod kontrola wykładowców uczelni macierzystej, tyle, że nie mających pojęcia o przedmiocie (np. filolodzy na egzaminie z fizyki plazmy). Choć wtedy moja wiara w to, że nie ściągano, znacznie by osłabła.
          Cóż, marzyc i wysuwać propozycje zawsze można. ale przecież tak naprawdę nikt z tzw. decydentów (znów MY i ONI) nie jest zainteresowany rzeczywistymi zmianami.
          • adept44_ltd Re: sam kierunek dobry 03.05.12, 14:59
            oczywiście, opłaceni za zaliczoną pracę... przecież system projakościowy musi działać...
            • spokojny.zenek Re: sam kierunek dobry 03.05.12, 15:19
              Kolega znów błądzi. Ten pomysł jest sprzeczny z filozofią reformy. Rzecz oczywista, nie byliby opłacani ani za zaliczone, ani za niezaliczone. Projakościowość należy osiągnąć inaczej - na przykład określając, że liczba zaliczonych nie może być niższa, niż 97%

              Samo sprawdzanie prac z innych ośrodków (wiążące się oczywiście z przejazdem - nie można marnotrawić środków na kuriera, to chyba jasne) byłoby zresztą namiastką wieloetatowości, do której zdemoralizowanym wykładowcom tak tęskno.
              • adept44_ltd Re: sam kierunek dobry 03.05.12, 15:28
                no cóż, nikt nie jest doskonały, niemniej kolega raczy docenić, że jakoś usiłuję odnaleźć się w tym projekcie ;)
                • spokojny.zenek Re: sam kierunek dobry 03.05.12, 15:31
                  I tak trzymać, kolego, tak trzymać, a może wspólnymi siłami znajdziemy jeszcze jakieś rezerwy.
                  • chilly Re: sam kierunek dobry 03.05.12, 21:27
                    Biję się w piersi z powodu nieprzemyślanej propozycji, niezgodnej z duchem reformy...
                    • spokojny.zenek Re: sam kierunek dobry 04.05.12, 11:43
                      Żeby i to było ostatni raz!
                      • spokojny.zenek Re: sam kierunek dobry 04.05.12, 11:43
                        Miało być:
                        Żeby mi to było ostatni raz!
      • niewyspany77 Re: sam kierunek dobry 03.05.12, 14:53
        > Coś w rodzaju matury dla absolwentów uczelni.

        30% i zdane? ;)
        • spokojny.zenek Re: sam kierunek dobry 03.05.12, 15:32
          A co z tymi pomiędzy 25% a 30%?
          • niewyspany77 Re: sam kierunek dobry 03.05.12, 20:17
            To znaczy że się starają i mają prawa do pytania dodatkowego: "Jak ma na nazwisko minister Kurdycka?" za co najmniej 5 pkt.
    • charioteer1 Re: jakość wg mnisw 03.05.12, 15:38
      No to bedzie jazda, jak sie te szczytne cele polaczy z krk, ktore maja sluzyc wlasnie ocenie efektywnosci ksztalcenia. Jak wejda krk, to obowiazkiem bedzie sprawdzanie wynikow ksztalcenia zgodnie z umiejetnosciami zapisanymi w krk.

      To teraz wyobrazmy sobie taka sytuacje:

      Uczelnia A ma w krk zapisany wymog:

      Student potrafi znalezc definicje w podreczniku.

      Mamy wymog, wiec sprawdzamy na egzaminie, czy student umie. Dajemy studentom test, dajemy podreczniki i jazda, wio, niech szukaja tych definicji. Potem sprawdzamy, czy prawidlowo przepisali.

      A teraz uczelnia B. Uczelnia B ma w krk zapisane:

      Student potrafi znalezc definicje na podanej stronie w podreczniku.

      To jak myslicie, ktora uczelnia bedzie miala wyzsza efektywnosc ksztalcenia?

      • jael53 Re: jakość wg mnisw 03.05.12, 21:47
        Jasny gwint! I tak może być, i to się może udać. Przecież coś podobnego już się na maturze robi...
        Wierze, ze zostanie też wykorzystany innowacyjny pomysł pewnego ministra, ten z amnestią maturalną... o, szlag by to...
        • charioteer1 Re: jakość wg mnisw 03.05.12, 22:06
          W kazdym badz razie jest to naukowy sposob wykazania czarno na bialym, ze najwieksze panstwowe uczelnie ksztalca najgorzej.
          • chilly Re: jakość wg mnisw 04.05.12, 10:15
            Bo u nas związek poziomu dydaktycznego z poziomem naukowym bywa dość luźny. A pojedynczy pracownicy powinni rozumieć nawet, że są to wielkości odwrotnie proporcjonalne.
            • charioteer1 Re: jakość wg mnisw 04.05.12, 10:55
              Tia, dlatego trzeba rozpisac taki konkurs, zeby ci najslabsi mogli wygrac dotacje.
              • spokojny.zenek Re: jakość wg mnisw 04.05.12, 11:42
                Wyrównywanie szans ;-)
                • chilly Re: jakość wg mnisw 04.05.12, 13:17
                  Może punkty za pochodzenie?
                  • spokojny.zenek Re: jakość wg mnisw 04.05.12, 14:02
                    Przecież są. Jeśli braknie punktów z kolokwium, to chodzi na dyżur, chodzi, chodzi i liczy, że za to dostanie punkty.
                    No ale kolega - jak zwykle - nie uważał... Nie chodzi o indywidualnych studentów, lecz o szkoły zaniedbane edukacyjnie...
                    • chilly Re: jakość wg mnisw 04.05.12, 17:49
                      Toż nie o punktach dla studentów piszę, ale dla pracowników ze słabszych ośrodków. Co by też dotacje otrzymali.
                      • spokojny.zenek Re: jakość wg mnisw 04.05.12, 18:11
                        Aaaaaa...
                        Jedno jest pewne: będzie wesoło.
    • nullified Re: jakość wg mnisw 04.05.12, 15:48
      rozumiem, że ktoś ogłosił konkurs na kretynizm dwudziestolecia i startują, startują...
    • spokojny.zenek a tak w ogóle: kto to są te misie? 04.05.12, 18:13
      Jaka "jakość wg misiów"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka