Dodaj do ulubionych

pijany we mgle

04.10.12, 09:00
polecam świetny artykuł - portal.uw.edu.pl/pismo-uczelni/olga?p_p_id=56_INSTANCE_uBz3&p_p_lifecycle=0&p_p_state=maximized&p_p_mode=view&p_p_col_id=column-1&p_p_col_pos=5&p_p_col_count=22&_56_INSTANCE_uBz3_read_more=true - doskonale pokazuje, że ekipa Kudryckiej niczym pijany we mgle straciła poczucie kierunku i prowadzi nas tam, skąd Zachód właśnie ucieka; z dziką satysfakcją dodam - a nie mówiłem!!! i jeszcze cytat "Zostałam zaproszona do udziału w konferencji poświęconej odpowiedzialności i roli nowych mediów. Przedstawiłam międzynarodowej publiczności problem publikowania prac humanistów polskich w języku angielskim w pismach zagranicznych. Okazało się, że z podobnym problemem zaczynają się borykać nasi chińscy koledzy. Po wystąpieniu bardzo entuzjastycznie przyjętym zaproponowali przetłumaczenie mojego artykułu na chiński w celu przedstawienia go w ministerstwie nauki i szkolnictwa wyższego jako argumentu w negocjacjach dotyczących ewaluacji naukowców. Zaskoczyli mnie swoim poczuciem władzy i wiarą w logikę argumentacji. Okazało się, że w tym dalekim od zachodnich demokracji systemie, na poziomie zawodowym w środowisku uniwersyteckim, autonomia profesjonalistów jest zaskakująca. Posiadają oni władzę i kontrolują systemy ocen i parametry ewaluacji we własnym środowisku.
Po mojej prezentacji podszedł słuchacz z Tajwanu i ze smutkiem stwierdził, że u nich tendencja jest podobna:oczekuje się od Tajwańczyków publikacji w pismach amerykańskich i rodzime produkcje ulegają inflacji. Nagle mój rozmówca się ożywił: „Ale są wyjątki i nie wszyscy oszaleli!" Okazuje się, że tendencja podporządkowania się „globalnemu" językowi publikacji naukowej i publikowanie w północnoamerykańskich pismach nie jest wymagane w Japonii. Uczeni w tym kraju nie rozumieją,jak można od nich czegoś takiego żądać. Uważają, że nie posiadają odpowiedników w terminach angielskich,aby przedstawić problem, który i tak pozostałby niezrozumiały dla osób nieznających kultury i języka japońskiego. Przeświadczeni o własnej odrębności pozwalają sobie na luksus bycia innymi." - i ponownie, a nie mówiłem
Obserwuj wątek
    • dala.tata Re: pijany we mgle 04.10.12, 10:42
      Tylko ty, proon, potrafisz z artykulu wyciagnac najmniej istotna rzecz i osiagac dzika rozkosz z tego powodu. I jakos nie sadze, ze cytat, ktory przytoczyles zachwieje rzadem Tuska czy cyzmkolwiek innym. Nawet kolega z Tajwanu nie pomoze.

      tu dyskusja na temat wynurzen autorki o publikowaniu.
      • dala.tata Re: pijany we mgle 04.10.12, 10:59
        Nawiasem mowiac, strasznie mi sie podoba relacja mistrz-uczen, w ktorej uczen wykonuje 'prace dla profeosra'.

        co do zacwytu nad chinskimi uczelniami, a sa rzeczywiscie wyposazone niesamowicie, to warto zworcic uwage, ze w nowoczesnym kampusie nie ma tablic, bo nie mozna kontrolowac tego, co pisze wykladowca. studenci gesiego udaja sie na zajecia i dzielnie maja zajecia w niedziele, bo akurat bylo swieto narodowe i trzeba je odpracowac.

        ale rzeczywiscie, zdjecie profesora, szefa departamentu, na gorze piramidy dokladnie odzwierciedlajacej heirarchie departamentalna (nie bylo zadnych zawilosci - jeden miszcz i potem coraz nizej lancucha zywieniowego) zrobilo na mnie wielkie wrazenie. Oj byl on wyraznie mistrzem.
        • sqro Re: pijany we mgle 04.10.12, 11:36
          dala - ty ironizujesz a artykuł jak najbardziej dotyka istotnych kwestii, a przede wszystkim zwraca uwagę na fakt że procesy które obserwujemy w naszym grajdołku nie dotyczą tylko nas.

          Zastanawiam sie na ile to jest kwestia 'branżowa' a na ile szerszy proces wynikający z dyktatu mitycznych 'rynków' przenoszeniu wprost tzw kultury korporacyjnej na pozostałe gałęzie życia społecznego w tymi i edukacje i naukę.

          Aż sie boje że zaraz jakiś korwinista przyjdzie i zwyzywa mnie od lewaków ;).
          • dala.tata Re: pijany we mgle 04.10.12, 11:50
            Nie. Odpowiadam na post proona, ktory sie czepia najmniej istotnych aspektow artykulu.

            Sam artykul porusza bez watpienia wiele waznych spraw, chocby pauperyzacje czy systematyczne odbieranie pewnosci pracy pracownikow naukowych, ktora jest problemem zdecydowanie nie tylko polskim. sa to zrezta problemy donrze nam wszystkim znanne i autorka nie sugerujac zreszta zadnych sensownych rozwiazan. Byc moze ich zrezta nie ma.

            Skupianie sie na jezyku publikacji wobec tych trendow jest dosc ansurdalne. Absurdalne tez :) podobnie zreszta jak mowienie o odwadze bycia soba.
            • proon Re: pijany we mgle 04.10.12, 14:21
              "Odpowiadam na post proona, ktory sie czepia najmniej istotnych aspektow artykulu" - coś mi się wydaje, że wskazałem na cały artykuł jako ciekawy i godny merytorycznej dyskusji, a nie tylko na zacytowany dodatkowo fragmencik; ale nic to, przecież byłbym naiwny, gdybym ze strony dala.taty oczekiwał czego innego niż opierdolenia, że śmiem coś pisać i sie czepiam
              • mn7 Re: pijany we mgle 04.10.12, 14:24
                Byłbyś.
              • dala.tata Re: pijany we mgle 04.10.12, 14:44
                Proon, cos mi sie wydaje, ze zacytowalws bardzo konkretne fragmenty. Moze sprobuj nastepnym razem dac tylko linka.

                proon napisał:

                > "Odpowiadam na post proona, ktory sie czepia najmniej istotnych aspektow artyku
                > lu" - coś mi się wydaje, że wskazałem na cały artykuł jako ciekawy i godny mery
                > torycznej dyskusji, a nie tylko na zacytowany dodatkowo fragmencik; ale nic to,
                > przecież byłbym naiwny, gdybym ze strony dala.taty oczekiwał czego innego niż
                > opierdolenia, że śmiem coś pisać i sie czepiam
          • mn7 Re: pijany we mgle 04.10.12, 14:39
            Jak najbardziej dotyka. Link jest naprawdę cenny z powodów, które wskazałeś. Pokazuje, że to jednak nie jest nasz wymysł, lecz problem jak najbardziej globalny.
            • chilly Re: pijany we mgle 04.10.12, 18:17
              Nie będziemy drugą Japonią. Nie z tą ekipą :(
    • fajnytoster Re: pijany we mgle 04.10.12, 21:38
      mi osobiście podoba się ten fragment:
      CytatPółnocnoamerykańskie niezadowolenia zarówno studentów, jak i kadry profesorskiej, a także ich zorganizowane akcje mogą dziwić polskich (czy wschodnioeuropejskich pracowników uniwersyteckich, bowiem ich warunki pracy są nieporównywalnie lepsze z naszymi). Można tutaj jako wytłumaczenie przywołać znaną tezę, według której zorganizowany opór społeczności, poddanych opresjom jest możliwy wtedy, gdy opresjonowani posiadają choć odrobinę poczucia godności. Sytuacja odczuwalna nie może być postrzegana jako beznadziejna, a szanse na wyjście z niej określane jako żadne. Czy spokój, jaki wciąż obserwujemy u nas, nie jest przejawem kompletnej depresji środowiskowej i powszechnego poczucia beznadziei?
      nie chcę wyjść na malkontenta, ale rzeczywiście atmosfera na uczelniach nosi często znamiona poczucia beznadziei i wyalienowania. media pewnie też robią swoje
      • proon Re: pijany we mgle 06.10.12, 10:35
        coś o realiach uczelnianych będących efektem reform Kudryckiej - wyborcza.pl/magazyn/1,128597,12611155,Ile_jest_wart_akademik_.html - niestety dostęp płatny, ale warto, bo to co opisują z własnych doświadczeń głównie młodzi ludzie jest zapowiedzią kompletnego zniszczenia polskiej nauki i szkolnictwa wyższego
        • proon Re: pijany we mgle 06.10.12, 10:47
          sorki - ten link jest dobry - wyborcza.pl/magazyn/1,128597,12611114,Doktorzy_na_glodzie.html
          • spokojny.zenek Re: pijany we mgle 06.10.12, 10:58
            "Tylko co trzeci doktorant ma stypendium naukowe".
            Gdyby na znanych mi wydziałach aż co trzeci miał, to wszyscy na to konto chodziliby przez cały semestr pijani ze szczęścia...
          • fajnytoster Re: pijany we mgle 06.10.12, 11:01
            jak masz dostęp to spirać i wrzuć tutaj
            doktora nie stać na dostęp do piano, a na sucho nie ma co dyskutować ;)
            • proon Re: pijany we mgle 06.10.12, 13:38
              sorki, mam tylko wersję papierową, ale może będę miał czas to zrobię skany i wstawię jako obrazki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka