Dodaj do ulubionych

Autor widmo

18.02.13, 12:55
Linka.
Obserwuj wątek
    • flamengista nic nowego 18.02.13, 13:01
      po raz n-ty rewelacje zadowolonego z siebie s.syna, który twierdzi, że nie czuje wyrzutów sumienia i robi dobrze. Bo gdyby nie on, to robili by to inni (panie spod latarni też się tak tłumaczą, podobnie jak dilerzy narkotykowi).

      Poza tradycyjnym obrzydzeniem nie ma tam nic ciekawego. Rewelacje w stylu: "piszę 1 pracę w ciągu weekendu" już znamy.
      • eeela Re: nic nowego 18.02.13, 14:09
        Ja jednak zobaczyłam ostatnio coś (dla mnie) nowego i zaskakującego. Wyskoczyła mi reklama z podobnym ogłoszeniem, więc weszłam z ciekawości i wyklikałam "quote" dla doktoratu z historii (czas realizacji zamówienia: 8 godzin). Dostałam cenę 22,5 tysiąca dolarów!

        No i za chiny nie mogę sobie wyobrazić, jak się realizuje zamówienie na doktorat w 8 godzin ;-)
        • spokojny.zenek Re: nic nowego 18.02.13, 14:22
          Może chodziło o wykonanie dyplomu?
          • eeela Re: nic nowego 18.02.13, 14:26
            Nie, nie, strona wyraźnie ogłaszała pisanie prac, i podawała różne ceny dla różnych przedziałów czasowych. Najdłuższy wynosił chyba 3 miesiące, a najkrótszy 8 godzin :-)
            • kardla Re: nic nowego 18.02.13, 14:49
              Sie zainteresowalam.

              A z fizyki, chemii lub geologii tez mozna kupic? :P

              • eeela Re: nic nowego 18.02.13, 15:04
                Nie pamiętam, ale wybór był spory :-)
            • spokojny.zenek Re: nic nowego 18.02.13, 14:51
              Może mają taki specjalny generator? Ale skoro tak, po co aż 8 godzin?
              • eeela Re: nic nowego 18.02.13, 15:03
                Nie mam pojęcia! Teraz mnie to gryzie, a nie pamiętam jak się strona zwała i gugiel milczy.
    • dr_pitcher Re: Autor widmo 18.02.13, 23:17
      Jest na to jedna rada: wiekszy udzila promotora. Gdyby promotor pracowal ze studentem nie tylko od wielkiego dzwonu, ale regularnie to nie byloby problemu. Tylko, ze do tego trzebaby zmienic system i zmniejszyc ilosc magistrantow/doktorantow to rozsadnej liczby. Jesli znasie studenta, wie dokladnie co robi, nad czym pracuje, sprawdza jego publikacje, "konferencyjniaki" itp. to bardzo latwo sie zorientowac cyz wszystko gra. U mnie na wydziale itnieje oprocz tego istytucja "student committee"- trzech profesorow - kotra jeden student i spotkania conajmniej co pol roku. Dyskusja nad praca,postepami, metodologia etc. Nie ma mozliwosci ghost-writers.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka