sendivigius
27.02.14, 13:35
www.edziecko.pl/rodzice/12,133102,15498772,Psycholog__Z_gory_przepraszam__ale_mezczyzni__ktorzy.html#BoxLSTxt
Psycholog: Z góry przepraszam, ale mężczyźni, którzy angażują się do pracy w świetlicy, przedszkolu mogą potencjalnie wykorzystywać dzieci
.... wszyscy twoi pacjenci to ofiary druha na obozie harcerskim albo trenera szkółki łyżwiarskiej - tłumaczy terapeutka dzieci wykorzystywanych seksualnie, Jolanta Zmarzlik.
Co to ma wspolnego z doktoratem, nauka i uczelnia ? Juz objasniam.
Edukacja pierwszym frontem walki o wlasciwe relacje. Jak wiec moga pracowac w szkole faceci, przeciez wiadomo po co zostaja nauczycielami.
Ale jak nie moga pracowac to przeciez kto ma tych nauczycieli, to znaczy teraz juz wylacznie nauczycielki uczyc? Nawet Profped nie jest wolny od podejrzen - co on tam robi? A prezydent co robil wczesniej? Uczyl historii w szkole. Hm, uczyl? Moze by warto to zbadac dokladniej bo przeciez potencjalnie to nie po to sie tam zatrudnil.
Zostawmy wydzialy nauczycielskie, wezmy na przyklad medyczne? Pediatra niby bada dzieci. O tak, znamy tzw. "zabawy w lekarza". A kto ich tego uczy? Na przyklad na CMUJ taki Hartman. Niby uczy etyki ale czego tak naprawde?
A harcerstwo to juz samo porubstwo jak twierdzi psychologa. Weźmy takie Szare Szeregi - co oni tak naprawde robili w tych kanalach, gdzie nikt nie widzial i bylo ciemno? Czy to nie byla zmontowana organizacja w celu ucisku harcerek i ich wykorzystywania. Nawet jest piosenka o tym:
www.youtube.com/watch?v=kJoNLMBdNRQ
Padaja tam slowa o tym jak to harcerka jest spychana do podrzednej roli pomocniczej w której jest zmuszna do "innych czynnosci seksualnych".
O sporcie szkoda gadac - wiadomo.
Nie ma sie co smiac. Jezeli cos jest na pierwszej stronie Gazety Wyborczej to nie jest dowcip - to jest jaskółka.
Czy pamietacie jak wszyscy brali za dowcip jakies tam dzielenie smieci na butelki i inne? Co prawda wtedy jeszcze to mialo nadejsc globalne oziebienie i epoka lodowcowa - ale po pewnych korektach jest jak przewidywano.